IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15 ... 21 ... 29  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Klasa Eliksirów   Sob Cze 21 2014, 14:08

First topic message reminder :


Klasa eliksirów


W tej sporej klasie, będącej w lochach mieści się około dwudziestu kociołków, na specjalnych palnikach. Zwykle panuje tu dość niska temperatura, co jest szczególnie uciążliwe zimą. Przez brak okien jedyne światło dają tu lampy wiszące na ścianach. W rogu klasy znajduje się gargulec z którego uczniowie mogą czerpać wodę potrzebną do warzenia mikstur. Przy prawej ścianie natomiast mieszczą się gabloty po same brzegi wypchane różnymi składnikami.

Opis zadań z OWuTeMów:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 20
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2999
  Liczba postów : 1766
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Kwi 02 2016, 21:32

To co się działo w tej klasie, przechodziło ludzkie pojęcie. Klęczało przed nią trzech facetów, chcąc omal na nią nie zwymiotować (wśród nich nawet ten przepiękny wil, którego wolałaby spotykać w ładniejszych okolicznościach), a on jedyne co mogła zrobić, to zachowywać bezpieczny dystans i nie próbować więcej macać Winnie po włosach. A co tyczy się jeszcze blondwłosej, to gdy ta zasugerowała spotkanie po lekcjach, Rosjanka zareagowała zupełnie gwałtownie, kiwając głową, jakby zgodzić mogła się teraz dosłownie na wszystko.  
Naprawdę liczyła, że tworzenie antidotum nastąpi jak najszybciej, bo znajdowała się w wyjątkowo niekomfortowym położeniu, a wiązanka rosyjskich przekleństw jakimi rzucała z prędkością torpedy, nie przynosiła ukojenia. W końcu nauczycielka łaskawie wygłosiła porę na lekarstwa, do którego to gotowania, Fyodorova przystąpiła znacznie, znacznie porządniej. Nie chciała dołączyć do rzygającego pod jej nogami, tercetu.
Jak się starała, tak mikstura wyszła naprawdę dobrze. Kiedy ją wypiła, poczuła się wolna od zauroczenia wobec Amerykanki. Jako, że lekcja mocno dała się jej we znaki, postanowiła szybko wydostać się z klasy, szczególnie, że tajemniczo zaczęła ją pobolewać głowa. Ale winę zwaliła na całe to dzisiejsze zamieszanie, jako, że wywar leczący z tej otępiającej miłości, uznała za perfekcyjny. A tej laski z rancza to liczyła, że prędko nie będzie widzieć, bo jakoś, idiotycznie było.

ZT
Kostka: 5

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 159
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12157-elisabeth-wonderwood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12161-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12160-sowa-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12159-elisabeth-wonderwood




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Kwi 02 2016, 21:55

Beth wciąż patrzyła z nienawiścią na koleżankę @Zoe Everhill. Czy słusznie? Zdecydowanie nie. Ten głupi eliksir po prostu nie wyszedł. Nie była to jej wina, bo to nie ona go warzyła. Nie zdając sobie sprawy, że jest pod wpływem działania niepoprawnie wykonanej amortencji, Elisabeth nie potrafiła wypić antidotum, które uwarzyła na początku lekcji, więc pani profesor musiała ją do tego zmusić. Wypiła eliksir i automatycznie przestała się wściekać na Zoe. Odtrutka zadziałała perfekcyjnie, co znaczyło, że dziewczyna zrobiła wszystko dobrze, zgodnie z instrukcją. Było to satysfakcjonujące.
- Przepraszam Cię strasznie - powiedziała do koleżanki, bo w końcu bezpodstawnie walnęła jej w twarz. Było jej przykro, ale też nie obwiniała się. W końcu to nie ona wymyśliła takie zadanie. Profesor Raynott powinna przewidzieć taki bieg wydarzeń. To było niekompetentne wymyślać zadanie, podczas którego uczniowie mogliby się pozabijać! Na słowa pani profesor strasznie się oburzyła. Poleciła im wszystkim włożyć fiolki do puli, a nie tylko tym, którzy wiedzieli, że im się udało. Co za bezczelność mówić, że to ich wina. Jako nauczycielka dobrze wiedziała, co mogłoby się stać, jeśli ktoś nie potrafi uwarzyć poprawnie eliksiru. Dziewczyna tym razem zdenerwowana na brak kompetencji pani profesor, wyszła z sali i skierowała się z powrotem do pokoju wspólnego, nie żegnając się z nikim z klasy.

Kostka: 6
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5089
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Kwi 02 2016, 22:18

Kolejna bitwa o Hogwart, jaka nagle wybuchła w klasie eliksirów odrobinę zdezorientowała Rasheeda. Wokół niego działo się tyle, że nadawałoby się to na napisanie scenariusza do czarodziejskiej telenoweli na co najmniej kilka sezonów. Westchnął, mając wrażenie, że z irytacji, ale w istocie do Cyrusa. Nie zdarzało mu się często takie dziwne coś (a właściwie to nie zdarzało mu się to wcale), więc tym bardziej był zaskoczony swoimi uczuciami. Te względem Holly odczuwał zgoła inaczej… czyżby to była kwestia płci? Czy może raczej łączących ich relacji? Cyrusowi nie ufał, chcąc trzymać się od niego na względny dystans, a ruda sama pchała mu się na kolana na zajęciach. Trochę go to zastanowiło, więc ocknął się dopiero, kiedy ktoś powiesił @Katherine Russeau do góry nogami. Nie zdążył zareagować, bowiem uprzedziła go Shenae, niemniej jednak, zdążył przyjrzeć się zgrabnym nogom swojej przyjaciółki, uraczając przeciągłym spojrzeniem jej bieliznę. Miał ogromną ochotę potem ją pochwalić za jej dobór, więc postarał się o mocne ugryzienie w język. Clarissa nie będzie miała z nimi lekko, kiedy już wyczają ją na korytarzu. Posłał obu, Ślizgonce i Krukonce, przeciągłe spojrzenia, nim wypił swoje antidotum, niezrażony bełkotem Savy. Mogła dopilnować uczniów, więc jej niedopatrzenie zupełnie go nie obeszło. Jego pociąg do Lynforda momentalnie zniknął, gdyż, o dziwo, uwarzył perfekcyjne antidotum. Jedyny pożytek z tej lekcji był taki, że nigdy więcej nie da się zaskoczyć przez amortencję. Potem w spokoju opuścił salę, nie mając już tutaj czego szukać.

[zt]

6

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Kwi 02 2016, 22:34

Nie wiedziała co się z nią dzieje. W jednej chwili była koło Mikkela, w drugiej chwili słyszała, że Jay coś wykrzykuje w jej stronę, w trzeciej była przywiązana zaklęciem. Dzięki bogu ktoś pomyślał żeby ją uwolnić. Trudno było jej się ogarnąć w tym chaosie. Harperzy chcieli wynieść Enzo z pomieszczenia, później Edzio oberwał zaklęciem, a ona… no cóż prawdę mówiąc dalej trudno było jej kontaktować z rzeczywistością. Na szczęście udało jej się dobrać do antidotum i wypiła je prawie natychmiast. Zamrugała kilka razy i rozejrzała się po pomieszczeniu niepewnie, po czym zatrzymała swój wzrok na fiolce. No dobrze. Wychodzi na to, że udało jej się zrobić perfekcyjną odtrutkę. Miała dzisiaj wiele szczęścia na zajęciach. No normalnie szkoda gadać… Kiedy tylko mogła opuściła klasę nie zamieniając z nikim słowa. Musiała załatwić parę spraw i przygotować się do rozmowy z panną Carstairs.

Kostka: 5 + jedno oczko za pkt z kuferka = 6
z\t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Kwi 02 2016, 23:30

Tak w gwoli ścisłości to uwaga D’Angelo w kierunku nauczyciela nie była motywowana jej krytyką. Wbrew pozorom nawet do tych nauczycieli z Salem miała dostateczny szacunek, żeby nie porywać się na takie głupoty. Może właśnie dlatego zdziwiona była zarzutem Savy. Otworzyła usta, chcąc coś dodać na swoją obronę, ale przecież… na Merlina, ona nie podważała niczyich kompetencji! Jedynie zwracała uwagę na stan zastany i próbowała zachęcić nauczycielkę do interwencji. Zamiast tego zostali obrzuceni błotem, a Ravenclaw stracił pięć puntów. Nie żeby kilka metrów dalej salemówka nie okładała się z kimś innym rękoma walcząc o faceta, albo nie żeby jakieś zaklęcia latały w powietrzu, ludzie wisieli pod sufitem, inni się tłukli zaciekle, jeszcze inni całowali, rozbierali i sam Merlin wie co jeszcze, ale… tak. Ujemne punkty powinien dostać prefekt, który jedynie nie chciał wchodzić w kompetencje nauczycielskie. Czując szczęśliwie dopiero teraz uściśnięcie na swojej ręce, spojrzała na Enzo. Zacisnęła zęby w złości, aż jej się dołeczki pogłębiły od tego gestu, ale zaraz potem się rozluźniła. Kto wie, co wpadnie do głowy świrniętemu babsztylowi. Jeszcze wlepi jej szlaban za uczucie frustracji z racji zostanie ofiarą czyjegoś okresu przedmiesiączkowego.
Chodźmy — potwierdziła zaraz za Halvorsenem, po zażyciu antidotum i wyszli z klasy, chociaż kroki krukonki zamiast do dormitoriów, skierowały się od razu do Skrzydla Szpitalnego. Czy tylko jej po tym antidotum było tak pieruńsko niedobrze?

2, 2

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 185
  Liczba postów : 290
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11655-destiny-sharewood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11693-to-chyba-przeznaczenie#312638
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11673-des
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11678-destiny-sharewood




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 00:47

Te zajęcia były zdecydowaną porażką. Nie sądziła, że na Eliksirach, które są jej ulubionym przedmiotem, może być aż tak tragicznie. Z wytworzeniem samego w sobie eliksiru miłosnego nie poszło jej aż tak strasznie. Gorzej jednak było z antidotum. Zupełnie nic jej nie wychodziło i nie wiedziała już co robić. Na szczęście nauczycielka użyczyła jej swojego serum, które szybko zadziałało. Dziewczyna nie cieszyła się długo wolnością, ponieważ pani Raynott dała jej szlaban. Wywróciła oczami i poszła szukać @Oriane L. Carstairs. Kiedy już znalazła się obok niej, patrzyła na nią wzrokiem zbitego psiaka.
-Całowałam Jaya...- powiedziała cicho.- A raczej próbowałam- uśmiechnęła się przepraszająco.- To nie moja wina, dobra? To przez ten jego głupi eliksir, gdybym go nie wypiła, nic by się nie wydarzyło- wytłumaczyła jak najszybciej. Wiedziała, że przyjaciółka ma teraz ciężki okres.- Okazuję się, że wcale nie jestem taka dobra z tego przedmiotu i będę musiała odbębnić szlaban- westchnęła. Naprawdę znalazłaby sobie lepsze rzeczy do roboty, ale nie! Zobaczmy co pani Raynott przygotuje dla Ślizgonki.


1 zt


Ostatnio zmieniony przez Destiny Sharewood dnia Nie Kwi 03 2016, 13:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 08:53

Ta lekcja była po prostu idiotyczna. Chyba najgorsza z możliwych lekcji eliksirów, na jakiej była. Jestem pewna, że nikt niczego się nie nauczył, a tylko było zamieszanie. Dobrze, że She poinformowała o tym fakcie nauczycielkę, a ta jak gdyby nigdy nic odjęła jej punkty. Co za idiotka. Szkoda gadać. Nie dość, że przywiązano ją do krzesła to jeszcze nie mogła się wyżyć na Belpusiu, bo najzwyczajniej w świecie jej przeszkodzono! I to kto? Oriana! Uh...
Jakimś cudem do jej ust w końcu trafiło antidotum. Chyba sama je przyrządziła? Nie wiem. Jak już wspomniałam nic nie ogarniała i pewnie nie wiele będzie pamiętała z tej lekcji. Wprawdzie przeszło jej pożądanie do gryfona, ale strasznie bolała ją głowa. No trudno, przeżyje.

4+1=5

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 08:57

Jego odtrutka nie była zbyt dobra i dlatego po tych wszystkich zdarzeniach (których lepiej nie opisywać, bo naprawdę... Szkoda gadać. Poza tym zanim napił się antidotum miał ochotę zamordować Enzo) nadal czuł lekką nienawiść do krukona. Nie chciał by nauczycielka dostrzegła jego złe spojrzenie dlatego postanowił podejść do Vittori Brockway i zanim wyszła z klasy poprosić o odtrutkę. Dziewczyna bez słowa wskazała na ostatnią fiolkę, a gdy ten ją wypił poczuł się lepiej. Jedynie głowa pękała mu, ale lepsze to niż być agresywnym. Wyszedł z sali z rękami w kieszeni nawet nie sprawdzając jak się czuje jego brat. Czuł się upokorzony i nie miał zamiaru zostać tu ani chwili dłużej. Potem się dziwić, że nie chodzą na lekcje skoro nauczyciele są tak niekompetentni!

Z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1101
  Liczba postów : 473
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11845-carma-c-charisme
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11852-carma-cie-oceni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11851-maly-kruczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11853-carma-c-charisme




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 11:14

Ominęło ją całe to przykre zamieszanie związane z wypiciem źle przygotowanej amortencji. Całe szczęście, że @Winnie Hensley wykazała się umiejętnościami w tej dziedzinie, bo przyglądając się temu, co przydarzyło się jej koledze z domu albo @Katherine Russeau, przeszły ją momentalnie ciarki po plecach. Winona oczywiście na tę chwilę i tak byłaby najcudowniejsza na świecie, nie ważne jak złe skutki wypicia złego wywaru wyobrażała sobie Carma. Miłość to jednak piękne uczucie. Czuła jednak sporo zazdrość, widząc inne osoby, które podchodzą do pięknej blondynki i zabiegając o jej względy. Otrzeźwiła ją własna nieśmiałość - nie chcąc rywalizować z innymi uczniami zdała sobie sprawę, że przecież wcale nie musi tego robić.
Na polecenie nauczycielki, podeszła do swojej ławki, którą dzieliła ze Ślizgonem, po czym sięgnęła po swoje antidotum. No cóż, nigdy nie uważała się za orła z eliksirów, ale wywar z pewnością jej wyszedł, bo już chwilę później stała całkowicie osłupiała, wgapiając się w pustą fiolkę, analizując sobie spokojnie w głowie to, co przed chwilą się tam wydarzyło. Odzyskując jasność umysłu, z ulgą stwierdziła niezainteresowanie kogokolwiek jej osobą. Zerknęła tylko na wychodzącego z sali @Rasheed Sharker, żałując, że nie przyglądała się mu w trakcie zajęć. W ogóle wypił jakąś amortencję?

z/t

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia, Cotgrave
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 308
  Liczba postów : 331
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12277-edward-harper#327635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12284-ktos-chce-cos-od-harpii#327714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12283-kwiaty-tanatosa#327713
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12285-edward-harper#327718




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 12:43

No cóż było zamieszanie. W pewnym momencie oberwał zaklęciem, a kiedy już poskładano go do kupy, nie do końca wiedział co chce zrobić. Dalej chciał przywalić panu Enzo w pysk, ledwo się od tego powstrzymał. Jego antidotum nie było zbyt dobre, dlatego podszedł do Lilith Nox i wyrwał jej z łapki resztę eliksiru, widział, że wyszedł jej bardzo dobrze, toteż postanowił skorzystać. Kiedy go wypił poczuł ulgę i przede wszystkim chęć opuszczenia tego pomieszczenia. Nigdy więcej. Tylko to miał ochotę powiedzieć. Na całe szczęście się powstrzymał i odprowadził brata wzrokiem. Widocznie czuli się w tym momencie tak samo. Upokorzony, grymas na jego twarzy nie zniknął, a on postanowił, że przez jakiś czas nie będzie chodził na lekcje. Idiotyzm.

Kostka: 3 – Antidotum Lilith biorę
z\t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 891
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 13:19

Sama nie wiedziała do końca co czuła w tym momencie. Nienawiść do Kath - na pewno! Złość na Belp'a - nie do końca. Przecież to nie jego wina, że stworzył taki eliksir. W głębi ducha cieszyła się jednak, że nikt nie wylosował jej eliksiru bo nie wiedziała jaki wyszedł. Przynajmniej tak uważała, gdyż nikt się do niej nie kleił, całował czy rzucał zaklęciami.
Podeszła do swojego stanowiska zażywając sntidotum. Tak jak się spodziewała, nie zadziałało ono najlepiej. Nadal odczuwała nienawiść do Kath choć już nie tak silną jak wcześniej. Westchnęła rozglądając się dookoła. Carma! Widząc, że po zażyciu antidotum jest już normalna podeszła do niej i poprosiła o podzielę się nim. Szybko wypiła dane jej antidotum i zbierając swoje rzeczy wyszła z klasy.

kostki: 3 - biorę antidotum od Carmy

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 13:45

Czy naprawdę musiała odrywać się od chłopaka tylko po to aby wypić antidotum? W ogóle, jakie antidotum?! Przecież ona nic nie brała. Chwila... Lekcja, eliksiry, amortencja... No tak. Jak mogła tak poddać się działaniu tego eliksiru. Musiała jednak przyznać, iż była to miła odmiana. Choć na chwilę przestała myśleć o swoich problemach i mogła oddać się irracjonalnemu uczuciu które ogarnęło każdą komórkę jej ciała. Schodząc z chłopaka posłała mu uroczy uśmiech i ruszyła do swojego stanowiska. Od razu wypiła zawartość fiolki jednak z eliksirem nie było najlepiej. Strasznie po nim rozbolał ją brzuch. Owszem, słuchała wszystkiego co mówiła do niej Des, jednak nie mogła prowadzić z nią dłuższej konwersacji choć bardzo chciała.
- Nic się nie stało Des. - zgięła się w pół siląc się na uśmiech. - Wybacz ale ja też najwidoczniej nie jestem dobra z eliksirów. Z moim antidorum jest coś nie tak. - powiedziawszy to schowała szybko swoje książki do torby i wybiegła z sali.

kostka: 3 +1 za punkty w kuferku = 4 / nieparzysta

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 799
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 919
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6354-raphael-theodore-de-nevers#178291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6355-ekscentryk-i-marzyciel#178298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6356-ludzie-listy-pisza#178305
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7207-raphael-theodore-de-nevers#204480




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 15:26

Raphael ze wszystkich sił starał się walczyć ze słabością do pięknego pół-wila, na którego widok serce biło mu szybciej. Gdy ten uniósł na niego swoje błękitne oczy i uśmiechnął się blado, de Nevers uznał, że chyba wie, co musi być czarodziejskim odpowiednikiem anielskiej urody. Odpowiedział niepewnym uśmiechem, co było dla niego bardzo nietypowe - w końcu zwykle nic nie było w stanie zbić go z tropu, bo naprawdę niewiele rzeczy robiło na nim jakiekolwiek wrażenie. Nie traktował życia serio, a to naprawdę ułatwiało funkcjonowanie w tym obłąkanym świecie.
Nie zdążył nic odpowiedzieć, bo nauczycielka postanowiła przywołać wszystkich do porządku. Zresztą nawet gdyby tego nie zrobiła, de Nevers nie miałby szans na dłuższą rozmowę z Rience'em, który skulił się na podłodze i wyglądał naprawdę fatalnie. Serce Francuza zalała fala współczucia na widok tej pięknej istoty, tak bladej i tak zbolałej, ale starczyło mu na tyle rozsądku, żeby zastosować się do polecenia nauczycielki i wypić antidotum, które sam uwarzył na początku lekcji.
Chwała Merlinowi, że tym razem każdy pił to, co sam uwarzył - antidotum wyszło Raphaelowi perfekcyjnie i niemal natychmiast otrząsnął się z miłosnego otępienia. Żadnych skutków ubocznych ani innych przykrości i chłopak poczuł przypływ satysfakcji. Rozejrzał się jeszcze za pół-wilem, jednak ten właśnie znikał za drzwiami. No cóż, może to i lepiej?

Kostka: 6

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 112




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 17:30

Ta lekcja eliksirów zdecydowanie jej się nie podobała, mimo, że pokładała w niej wielkie nadzieje. Właściwie nie było nudno, aczkolwiek lepiej by było, jakby Mikkel nie wypił jej eliksiru. Westchnęła i wypuściła w zwolnionym tempie powietrze, kiedy padło zaklęcie profesor.
Wzięła antidotum zrobione na początku lekcji.
- No to na zdrowie. - Powiedziała sama do siebie i przechyliła fiolkę. Napój natychmiast ją otrzeźwił. Chociaż jej się to udało. Właściwie to w kim ja się zauroczyłam? Popatrzyła po klasie i wzruszyła ramionami, po czym zabrała swoje rzeczy. Spojrzała na nieszczęsnego Mikkela. Dobrze ci tak... Ruszyła w kierunku drzwi.

z/t

Kostki: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 61
  Liczba postów : 58
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12225-zoe-everhill?highlight=Zoe+Everhill
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12267-relacje-zoe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12270-zoe-everhill




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 21:07

Zoe zobaczyła jak podchodzi do niej Elisabeth. Nie wyglądała na zadowoloną. Nagle daje Zoe z liścia i krzyczy, żeby ona się do niej nie odzywała. O co jej chodzi, myśli puchonka. Coś jej zrobiłam? To jakiś żart, zaklęcie, a może jakiś eliksir, zastanawia się. W tem nauczycielka krzyczy zaklęcie. Potem odczarowuje kilka osób w tym Zoe. Profesorka każe wypić antidotum. Gdy dziewczyna wypła swoje antidotum to znów spojzała na Cyrusa. Wtedy poczuła wielkie przywiązanie. O co chodzi czyżby atnidotum nie zadziałało, myśli. Zoe widzi jak pani profesor daje ontidotum reszcie i ich odczarowuje. Dziewczyna musi od kogoś pożyczyć antidotum. Puchoka pije antidotum i wychodzi z klasy. To była okropna lekcja, myśli kierując się do dormitorium.
Kostka 3 - biorę od @Elisabeth Wonderwood


Ostatnio zmieniony przez Zoe Everhill dnia Pon Kwi 04 2016, 16:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : California i Alaska
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 464
  Liczba postów : 439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11628-cyrus-milos-lynford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11637-troche-sporo-spie-ale-i-tak-chce-miec-ziomkow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11636-lisciki-i-inne-duperelki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11638-cyrus-milos-lynford




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 22:20

Jeszcze nie rzygałem, jeszcze dzielnie się trzymałem. Jednak dla pewności, gdy tylko nauczycielka pozwoliła ogarnąć antidotum, bardzo ochoczo rzuciłem się do jego picia, bojąc się, że mój znośny stan długo się nie utrzyma. Dla pewności odsunąłem się o dwa kroki od Caro (bo dalej absolutnie nie mogłem, jednak za mocno czułem to przyciągnie), skupiając się na czym prędszym odkorkowaniu lekarstwa i go wypiciu. Bardzo szybko poczułem się po nim lepiej, wreszcie pozbywając się poczucia natłoku mdłości.
- Jakby przyszło Ci do głowy, znów gotowanie czegoś, to nie musisz mnie częstować, wiedź, że naprawdę uwielbiam gotowe żarcie z knajp - powiedziałem do Carrier, po tym, jak znów poczułem się trochę lepiej, ale przed oczami pojawiła mi się wizja, że blondwłosa mogłaby chcieć niebawem upichcić coś własnoręcznie. Po tym zrobionym przez nią eliksirze chyba długo będę mieć dystans do jej tworów. Wolałem jak skupiała się na byciu miłą dla mnie w nieco inny sposób.
To była zła lekcja. I jeszcze teraz bolała mnie głowa od tych mikstur, więc jak tylko blondynka gotowa była opuścić tą klasę, skierowaliśmy się w stronę wyjścia. Ja przy tym licząc, że długo nie będę musiał powtórzyć testowania smaku amortencji. Szczególnie tej kiepsko warzonej.

zt
Kostka: 4+1 (za 10 z eliksirów) = 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 22:25

Dobrze, że ta lekcja już dobiegała końca bo to było czyste szaleństwo. Może i na początku to było zabawne ale po czasie przestało bo to wszystko już było przesadą. W sumie pani profesor miała w tym trochę racji, że było w tym dużo ich winy bo zachowywali się jak dzieci. Na koniec Caro szybko wypiła odtrutkę i wszystko wydawało się być w porządku. Zebrała swoje wszystkie rzeczy i jeszcze przed wyjściem rzuciła @Zoe Everhill ostrzegawcze spojrzenie. Widziała jak patrzyła na jej Cyrusa nawet po zażyciu antidotum. Niech lepiej uważa bo Caro mogła wygrzebać jakąś wyjątkowo paskudną klątwę bractwa. Swoją drogą to dobrze, że Cy już czuł się lepiej. W końcu mogła przysunąć się bliżej i go przytulić ale odsunęła się i zrobiła smutną minkę kiedy się odezwał.
-Ale gotuję dobrze, eliksiry nie mają z tym nic wspólnego - kiedy już byli gotowi Carrier wstała i razem skierowali się do wyjścia. I wszystko było w porządku dopóki nie wyszła z klasy i nie poczuła się strasznie słabo, pewnie przez antidotum. Natychmiast zatrzymała się i oparła o ścianę, sama nie była nawet w stanie stać na własnych nogach.

kostki: 2 i 4

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1075
  Liczba postów : 766
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Kwi 03 2016, 22:32

Co to ma znaczyć… Amortencja? Czyżby był pod wpływem eliksiru? Nie… Crystal była taka piękna. Przecież jego uczucie nie było wynikiem wypicia jakiejś marnej mikstury. A może jednak? Wtem cały bałagan posprzątała profesor Raynott. Prawie że siłą wlała w niego antidotum, które uwarzył na początku lekcji. Wypił więc fiolkę eliksiru i czekał na efekty. Fakt, gorące uczucie minęło i już dobrze wiedział, że to wszystko sprawa nie do końca poprawnie zrobionego eliksiru, a jednak wciąż patrzył tęsknym wzrokiem na krukonkę i myślał, czy może jednak zgodziłaby się z nim kiedyś umówić. Zorientował się, że coś musiało być nie tak z jego antidotum. Rozejrzał się po klasie w poszukiwaniu kogoś, od kogo mógłby pożyczyć poprawnie uwarzony eliksir. Zauważył, że @Lilith Nox wyglądała już całkiem zwyczajnie. W końcu nie kleiła mu się do koszuli ani nic z tych rzeczy. Podszedł do niej wciąż zerkając na Crystal.
- Mogę? - spytał, po czym nie czekając na odpowiedź wypił antidotum gryfonki. Od razu poczuł, że czar prysł. Już wcale nie czuł się przywiązany do młodszej znajomej. Teraz właściwie dotarło do niego, co zrobił. Trochę się upokorzył. Ale winą obarczał panią profesor. Jak mogła doprowadzić do takiego chaosu. Skandal. Ciekawe, co powiedziałby dyrektor, na taki sposób nauczania. W Stavefjord nigdy by nie doszło do takiej sytuacji. Był oburzony, ale nie dawał po sobie tego poznać. Odłożył pustą fiolkę po eliksirze i po prostu wyszedł z klasy. Nie chciał spędzić tam ani minuty dłużej.

Kostka: 3 (pożyczam od @Lilith Nox)
z/t

______________________


Mikkel Carlsson

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2719
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Kwi 04 2016, 21:16

Niestety, miłosne zamroczenie nie chciało minąć. Z jednej strony to dobrze, bo przynajmniej zalecał się do swojej własnej dziewczyny (szczęśliwy traf), ale z drugiej wygadywał takie bzdury, że świadomie nigdy w życiu nie powiedziałby czegoś podobnego, choćby umierał z miłości do Winnie (a do tego było mu daleko, mimo że mu na niej zależało).
Wypił antidotum, które sam uwarzył, ale nie zmieniło to absolutnie niczego - nadal czulił się do Winony, która wypiwszy jego eliksir musiała zapłonąć nieopanowaną żądzą. Ktoś złośliwy mógłby podejrzewać Devena, że zrobił to specjalnie, ale przecież to zupełnie nie w stylu bardzo przyzwoitego gryfona! (Który z pewnością chciałby częściowo zrezygnować ze swojej przyzwoitości.)
Jego nieudolność doprowadziła nauczycielkę do szewskiej pasji. Podała mu poprawie uwarzony eliksir, po czym "nagrodziła" szlabanem. Jasne, zamiast przyzwoicie uczyć, lepiej zniechęcać swoich uczniów i "motywować" ich do zgłębiania tajników trudnej sztuki warzenia eliksirów w taki sposób. Indianin obrzucił ją lodowatym spojrzeniem, po czym, jak podejrzewam, wyszedł z klasy razem z @Winnie Hensley. Było mu żal Shenae, która stała się kozłem ofiarnym dla niekompetentnej nauczycielki, a zwyczajnie próbowała jakoś ogarnąć ten chaos. Wygląda na to, że Deven nie będzie zbyt częstym gościem na lekcjach Savy, co to to nie.

Kostka: 1

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Virginia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 250
Dodatkowo : oklumencja
  Liczba postów : 288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12357-madelaine-lana-ainsworth#329519
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12361-holy-moly#329672
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12360-dolly#329671
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12362-hollywood-ainsworth#329673




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Kwi 05 2016, 20:52

Holly przyrządzenie antidotum w ogóle nie szło. Była chyba zbyt rozproszona własnym zauroczeniem wobec Zoe i zaniepokojona jej bójka z inną puchonką, żeby była w stanie wykonać to zadanie poprawnie. Chociaż Sava miała cierpliwość do uczniów ze swojej szkoły, w Holly albo nie rozpoznała swojego ucznia, albo straciła wiarę w jej możliwości, bo wlepiła jej szlaban. Ainsworth nie miała oczywiście kobiecie nic za złe, uznając, ze taki rodzaj doszkolenia się jej przyda. Jeszcze chwilę przejmowała się stanem wszystkich wokół, aż w końcu sama otrzymała antidotum od profesorki i została wygoniona z sali, wiec po prostu opuściła klasę, nie próbując się sprzeczać, bo też nie uważała, że miała ku temu jakiś powód.

1

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 162
Dodatkowo : animagia (wilk)
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12196-belphegor-bloodcrow#331868
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12401-let-s-start-a-party#331930
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12403-belphegorowy-kruk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12402-belphegor-bloodcrow#331933




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Kwi 06 2016, 10:52

W pewnym momencie Belphegor przestał zwracać uwagę co dokładnie dzieje się dookoła niego. Zupełnie przeoczył, jak dwóch rosłych gryfonów, którzy widocznie mieli mózgi wielkości orzeszka ziemnego bez skorupki, odciągnęło go od napastujących Belpa panień. Swoją drogą byłby im wdzięczny, gdyby nie brutalność jakiej użyli i intencje. Coś do niego jeszcze powiedzieli, ale chyba nie miał ochoty przetwarzać sobie tego w głowie i próbować rozumieć. Kto by chciał szukać sensu w wypowiedzi neandertalczyka? Niestety interwencja braci, którzy podzielili ze sobą i wygląd i mózgi, na niewiele się zdała. Belphegor wciąż nie mógł opędzić się od Vittorii i Oriany, a fakt, że Titi była jego dobrą przyjaciółką w ogóle mu nie pomagał. Co chwila tylko patrzył na Clarissę i z ulgą stwierdził, że ta była zajęta czymś innym, a raczej kimś innym. W pewnym momencie chciał chwycić za różdżkę, spetryfikować napastujące go koleżanki i pomóc swojej ukochanej, jednak szybko zorientował się, że różdżka leżała jakieś trzy kroki od niego, a obrona przed pożądaniem amerykanki i ślizgonki skutecznie zajmowała jego uwagę i uniemożliwiała dotarcie do kawałka drewna, który byłby teraz tak przydatny.
W końcu, nauczycielka roku, która za swoją interwencje powinna dostać co najmniej Oscara, zaprowadziła względny porządek. Ludzie rozeszli się, żeby wypić swoje antidota sporządzone na samym początku lekcji. No cóż, eliksir nie wyszedł, to i ciężko było oczekiwać od antidotum cudów. Po wypiciu w głębi pragnął spojrzeć na Clarissę i z nią porozmawiać, jednak jego wzrok powędrował do Lilith. Gryfon puścił jej oczko i wyszedł zupełnie nie zwracając uwagi na Savę, która krzyczała w jego stronę ile to punktów nie straci Gryffindor. Za jego ignorancję na pewno dostanie szlaban, jednak miał dziką satysfakcję pijąc serum sporządzone przez nauczycielkę jednocześnie zupełnie ignorując jej wszelkie przytyki i oskarżenia.

Kostka: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Kwi 26 2016, 18:12

Caroline wiedziała, że ta nauczycielka jest niezłą wariatką więc postanowiła się lepiej nie spóźniać. Po ostatnich zajęciach zaczynała poważnie obawiać się o swoje zdrowie. Mogłaby w ogóle nie przychodzić ale w gruncie rzeczy lubiła magię żywiołów i co poradzić? Zwlekła swoje leniwe dupsko z łóżka i niespiesznie przyszła do klasy. Zdziwienie na jej twarzy było niewyobrażalne kiedy okazało się, że przybyła jako pierwsza. W sumie spoko bo miała zająć swoje ulubione miejsce. Położyła swoje rzeczy na parapecie i wygodnie usadowiła się na ostatniej ławce przy oknie. Bo kto by siadał na krzesło?
Miała nadzieję, że już wkrótce zjawi się ktoś znajomy, z kim będzie mogła pogadać. I, że to nie będzie ktoś, kogo chciałaby zabić. Nie wiedziała nawet czy Cyrus albo ktokolwiek z jej znajomych planował przyjść. Liczyła na Daisy, którą spotykała chyba na wszystkich zajęciach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 891
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Kwi 26 2016, 19:00

Zasapana ruszyła na zajęcia z Magii żywiołów. Jedynie ze względu na nauczenie się jakiegoś nowego zaklęcia zwlekła się z łóżka i postanowiła zaszczycić swoją osobą klasę. Mdłości już dawno nie czuła, więc z pewnością nie groziło jej, że będzie musiała wybiec natychmiast do łazienki. Weszła do klasy i zorientowała się, że tylko jest w niej jakaś salemka. Poza nią nie było w klasie nikogo. Czyżby... Spojrzała na zegarek który nosiła na ręce. Serio?! Aż tak wcześnie wstała i się nawet nie zorientowała? No cóż, skoro już przyszła to zostanie. Usiadła w jednej z pierwszych ławek i położyła głowę na blacie ławki. Bardzo ciekawe co będą warzyli. Oby znów nie był to eliksir miłosny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Kwi 26 2016, 19:08

Ostatnio o dziwo wszystko zaczynało się jej układać. Nie miała już na co narzekać i złościć się. Teraz pozostało czekać, aż wszystko się zburzy. Ostatnia wiadomość od niejakiej Selen dała jej do myślenia. Jeśli dziewczyna chciała ją zniszczyć i powiedzieć o wszystkim jej rodziców to lepiej dla niej aby nie dowiedziała się o jej tożsamości. Nie wyobrażała sobie aby ktoś manipulował jej życiem. Właśnie te yśli towarzyszyły jej od rana. A, no i oczywiście myśli o Lucasie. Znów byli razem i cieszyła się z tego jak małe dziecko. Nie powinna aż tak bardzo okazywać swojej radości jednak nie mogła. Uśmiechała się praktycznie przy każdej okazji. Teraz ciężko było spotkać ją zadumaną i z miną wisielca. Pełna życia dziewczyna wróciła. Zamaszystym krokiem przekroczyła próg swojej ulubionej klasy. Kochała eliksiry. Może właśnie dlatego podjęła się pracy w jednym ze sklepów z eliksirami. Ich zapach ogarniający pomieszczenie i mieszający się między sobą dawał jej pewnego rodzaju spokój. Już nie mogła się doczekać kiedy po lekcjach wpadnie do niego, aby znów stanąć za ladą. Gdyby tylko rodzice dowiedzieli się co robi od razu by ją wydziedziczyli. Rozejrzała się dookoła mierząc obecne osoby, a było ich aż dwie, spojrzeniem pełny wyższości. Uśmiechnęła się ironicznie i usiadła w ostatniej ławce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Minneapolis w st.Minnesota(USA) szkoła w Salem
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 147
  Liczba postów : 96
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8113-silas-clark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8115-czekoladowe-szalenstwo#225688
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8116-silesowa-poczta#225689
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8117-silas-clark#225700




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Kwi 26 2016, 23:00

Salemczyk pojawił się w sali eliksirów starając się nie rzucać w oczy, mimo iż to było trudne z racji na jego kolor skóry. Trzeba jednak rzec, że uwielbiał ten przedmiot. To jedyna sala którą zapamiętał w tej szkole ostatnim razem i teraz trafił do niej bez problemów, nie gubiąc się po drodze ani razu. Wszedł do sali cicho, praktycznie z nikim się nie witając. Sprawiał może tym wrażenie oziębłego, ale tak naprawdę przecież on nikogo tutaj nie znał, więc nawet nie miał do kogo się odezwać. Stanął przy pierwszym stanowisku, chciał bowiem na zajęciach być jak najbliższej nauczyciela. Wiedział jednak, że taka wiedza mu się opłaci, a on zyska tym więcej. Miał nadzieję, że będą pracować pojedynczo bowiem nie chciał być na siłę połączony z kimś w parę. Jego oczy w tym momencie błyszczały z emocji. Zaraz pewnie zaczną się długo przez niego wyczekiwane lekcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 29Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15 ... 21 ... 29  Next

 Similar topics

-
» Klasa eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
klasa eliksirów
-