IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 14 ... 26  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Klasa Eliksirów   Sob 21 Cze - 14:08

First topic message reminder :


Klasa eliksirów


W tej sporej klasie, będącej w lochach mieści się około dwudziestu kociołków, na specjalnych palnikach. Zwykle panuje tu dość niska temperatura, co jest szczególnie uciążliwe zimą. Przez brak okien jedyne światło dają tu lampy wiszące na ścianach. W rogu klasy znajduje się gargulec z którego uczniowie mogą czerpać wodę potrzebną do warzenia mikstur. Przy prawej ścianie natomiast mieszczą się gabloty po same brzegi wypchane różnymi składnikami.

Opis zadań z OWuTeMów:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob 20 Wrz - 12:13

Piękny, słoneczny, sobotni poranek większość uczniów tej szkoły kusi, by wyjść na błonie, pospacerować w słońcu, odpocząć od trosk świata doczesnego. Tylko niektórzy, zagubieni w swoim świecie, tacy jak Charlie Monroe zagrzebują się w stosie notatek z eliksirów, próbując stworzyć bliżej nieokreśloną miksturę. Zabawne, że żaden z jej żółciutkich przyjaciół nie zainteresował się cóż to panienka takiego może robić.
Spędziła już w sali ponad godzinę, wyciągnęła bez zgody nauczyciela wszystkie potrzebne jej składniki, układając w równym rządku obok siebie. Gdyby nie to, pewnie pani Alison Waldorf nie zorientowałaby się, że dziewczyna aż tak bardzo rozrabia. W zasadzie dziwnym jest, ze właśnie w tej sali się spotkali... Jednak, czy życie nie zależy od przypadków?
Trochę zdezorientowane spojrzały na siebie. Co teraz powinny zrobić? W końcu nie jest to pracownia pani profesor by powinna wtykać w jej losy swój piegowaty nos. Z drugiej strony jest nauczycielką, powinna dawać przykład. Za to dziewczyna, z miny której czyta się prościej niż z otwartej księgi na pewno z tyłu głowy szykuje jakąś urzekającą historie swojego eksperymentowania... Teraz wszystko zależy od was, byle tylko krew nie polała się strugami.


Zaczyna Alison. Udanej zabawy życzy Mistrz Gry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 20
Skąd : Melvich, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 479
Dodatkowo : Animag (Kruk)
  Liczba postów : 104
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10057-william-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10060-william-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10058-william-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10059-william-black




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro 31 Gru - 23:08

O czyżbym był zbyt wcześnie?
Tak, na to wygląda. Sprawdził zegarek... nie pomylił się, przecież wszyscy już powinni być. ..od piętnastu minut. Wskazówka jak byk sterczała na "Zajęcia z Eliksirów". A więc?
Zmarszczył nos. Zła klasa? Czy może...
- Finite incantatem - szepnął, wskazując różdżką na zegarek.
A jednak, mógł się domyślić. Kochani Krukoni wcale nie są tak mało rozrywkowi, jak sądzi reszta szkoły. Ktoś mu zrobił żart. Wskazówka na jego oczach dopiero co przesunęła się na "Śniadanie". A on był zdziwiony, że Wielka Sala była niemal pusta...
Cóż, było nie było, doczytać rozdział książki może również tutaj, prawda?


// pirwszy "D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 27
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10100-jonathan-ashweith
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10103-gotowy-na-wszystko
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10104-poczta-jona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10102-jonathan-ashweith




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 12:25

Jonathan wszedł do klasy lekko znużony i zmęczony. Sylwestrowa noc nie należała do najspokojniejszych i Jon prawie nie spał. Jednakże świąteczna przerwa pozwoliła zregenerować mu siły w związku z czym chętnie wybrał się na tę pierwszą lekcję w nowym roku, tym bardziej, iż były to eliksiry- jego ulubiony przedmiot. Nie mogąc się powstrzymać, przybył na nie jeszcze przed czasem. Jon miał także nadzieję na jakieś ciekawe wyzwanie, albo chociaż trudniejszy temat, który omówią dzisiaj z profesorem.
Kiedy znalazł się w środku, wziął głęboki wdech: "Ach, kocham ten zapach" pomyślał. Następnie przeleciał szybko wzrokiem po klasie. Nikogo nie zauważył. Dopiero gdy zajmował swoje stanowisko, dostrzegł zaczytanego krukona
- Hej i... szczęśliwego nowego roku! - rzucił krótko po czym wyciągnął podręcznik i zaczął przeglądać jego kolejne strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 27
Skąd : USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 657
Dodatkowo : opiekun Ravenclawu
  Liczba postów : 143
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9998-blaze-ettreval-revie#279035
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9999-pan-profesor-wiecznie-plonie#279039
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10000-spalone-listy-ze-stanow#279041
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10001-blaze-ettreval-revie#279045




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 12:40

Dawno tak pięknego dnia nie widział za oknem swojego gabinetu. Wprawdzie nigdy nie przepadał za zimą w ten specyficzny sposób, ale lubił spędzać czas na świeżym, rześkim powietrzu wraz ze swoim synem. Lubił. Obecnie nie miał z kim wyjść na najzwyklejszy spacer albo usiąść przy jednym stoliku w barze, aby móc pogadać, toteż nic dziwnego, że niemal cały czas spędzał w zamku, przygotowując się do swojej pierwszej lekcji eliksirów jako nauczyciel w Hogwarcie.
Od samego rana krążył po swoich komnatach, zbierając odpowiednie papierki, co by obecni na zajęciach nie zasnęli z nudów. Nie chciał wyjść na nadętego czubka, który przyjechał wpajać amerykańską ideologię. Pragnął osiągnąć coś całkowicie innego, a mianowicie – przygotować wszystkich chętnych do zgłębiania prawdziwej sztuki warzenia mikstur, wymagającej ogromnej wiedzy nie tylko teoretycznej, ale również praktycznej. I nie miał tu na myśli prawidłowego trzymania chochli. Chodzi o coś dużo bardziej zaawansowanego, lecz nie mógł zdradzić tego faktu, jeśli sam przed samym sobą nie był do końca przekonany co do jego prawdziwości. Wprawdzie nie rzucał słów na wiatr, ale też nie potrafił zabrać się za coś, nie mając odpowiedniego przygotowania. Dlatego też nie należy się dziwić Blaze’owi, że wstał bladym świtem, wypił mocną kawę, po czym przez kilka godzin zajmował się ostatnimi przygotowaniami do lekcji.
Do pracowni eliksirów dotarł niecałe pięć minut przed rozpoczęciem zajęć. Przeszedł przez środek klasy, ani przez moment nie pozwalając prostej szacie łopotać jakby była wystawiona na działanie wiatru. Nie lubił przesadnych przechwałek czy to w postaci ubioru, czy w czasie zwykłej rozmowy. Zajął swoje stanowisko pracy, rozłożył przyniesione materiały i wziąwszy jedną teczkę, ruszył w wędrówkę między ławkami, rozkładając na każdej kartki z przygotowanymi zadaniami. Na początek nic trudnego. Nie chciał nikogo do siebie zrazić, więc pytania były łatwe, niemal intuicyjne.
Ułożywszy ostatnią kartkę, wrócił do biurka i oparł się o brzeg blatu, chcąc przeczekać ostatnią minutę do rozpoczęcia zajęć. Gdy w końcu minęła wyznaczona godzina, a wszyscy zebrani zajęli swoje miejsca, wsunął dwa palce za kołnierz granatowej koszuli i – rozpiąwszy guzik – przemówił:
- Witam was bardzo serdecznie – odchrząknął, nieco stremowany sytuacją. – Nazywam się Blaze Ettréval-Revie i całkiem niedawno objąłem stanowisko nauczyciela eliksirów, toteż mam nadzieję, że wybaczycie mi, jeśli nie spamiętam waszych nazwisk. – Uśmiechnął się, chowając dłonie w materiale szat, po czym zrobił krok naprzód, chcąc przyjrzeć się zebranym.
- Nie chciałbym niczego przedłużać, mamy masę materiału do przerobienia na dzisiejszych zajęciach. – Potarł dłońmi o siebie, uśmiechając się ciepło. – Przygotowałem dla was prosty test. Chciałbym sprawdzić waszą wiedzę, zanim zaczniemy zajmować się poważniejszymi sprawami. Macie dziesięć minut. Czas, start! - Wycofał się do swojego biurka, by stamtąd obserwować uczniów i słuchać cichego skrobania piór o papier.
Informacje:
 
Kostki:
 
Kod:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 311
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 317
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10012-victorique-moonlight#279340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10015-vivi-szuka-przyjaciol#279368
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10016-vivien-sowka-victorique#279369
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10017-victorique-moonlight#279371




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 13:02

Dziewczyna biegła przez korytarze zestresowana. Zaspała. Ostatnio zdarzało się jej zbyt często, powinna wziąć się za siebie na poważnie. Pół nocy wpatrywała się ślepo w ścianę. Musi w końcu wstać i ruszyć przed siebie!
Po drodze potknęła się ze dwa razy i zebrała się z podłogi jak najszybciej mogła. Kiedy dotarła przed salę wzięła głęboki oddech i otarła łezki, które kręciły się koło oka. Przetarła obolały nos i zapukała niepewnie.
Uchyliła drzwi spoglądając zdezorientowana na nauczyciela, który właśnie przedstawiał. Zamknęła za sobą drzwi i czekała, aż skończy.
- Ba… bardzo przepraszam za spóźnienie… i… dzień dobry – wydukała pod nosem. Było jej głupio. Nie lubiła się spóźniać, no ale… co poradzi? Oprócz przepraszam chyba nic innego nie może zrobić. Usiadła w pierwszym wolnym miejscu i wysłuchała jakie zadanie mają wykonać. Wzięła pióro i zaczęła pisać. Lubiła eliksiry, zawsze interesowały ją różnorodne zioła i tym podobne, ale nie miała do tego smykałki – niestety.
Dziewczyna czytała każde z pytanie i z niesamowitą łatwością wypełniała kolejne rubryki.
Nie wierzę! Akurat to umiem i to też!
Szczęśliwa pisała w spokoju i popierała każdą odpowiedź przykładami zapamiętanymi z zajęć.
Odłożyła kartkę i z szerokim uśmiechem spojrzała na nauczyciela.

Punkty w kuferku: 1
Wylosowane kostki: 4
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 27
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10100-jonathan-ashweith
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10103-gotowy-na-wszystko
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10104-poczta-jona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10102-jonathan-ashweith




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 13:40

-Dzień dobry- Jon odpowiedział na przywitanie nauczyciela, a następnie pospiesznie schował książkę do torby. Dokładnie wysłuchał przemówienia w międzyczasie, powtarzając jeszcze parę zdań dotyczących wpływu faz księżyca na warzenie niektórych eliksirów. Gdy spojrzał na kartkę, poczuł jednak nagłą pustkę w głowie. Możliwe, że to zbyt długa przerwa w nauce, stres, chęć dobrego zaprezentowania się nowemu profesorowi albo efekt nieprzespanej nocy. Co by to nie było, każde kolejne pytanie sprawiało Jonathanowi problem...
"Amortencja to oczywiście eliksir piękności... choć może miłości. A eliksir rozśmieszający warzyłem w zeszłym miesiącu! I dobrze pamiętam, że kroiłem skórkę boomslanga wzdłuż... a może w szerz."
Po dziesięciu minutach spojrzał zrezygnowanie na swoją kartkę. Poza paroma rzeczami nie był w stanie odpowiedzieć na większość pytań. Nadzieję pokładał w dopiskach, które naskrobał pod koniec czasu z myślą o paru punktach.
Punkty w kuferku: 15pkt
Wylosowane kostki: 2
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 196
  Liczba postów : 181
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9876-aleksandra-johanson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9916-szukam-przyjaciol#276718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9917-sowia-poczta#276719
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9922-aleksandra-johanson#276754




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 14:55

Po zjedzeniu śniadania nie śpiesząc się poszła na lekcje eliksirów. Dopiero w połowie drogi spojrzała na zegarek i stwierdziła, że powinna już być na lekcji, jednak nie zbyt się tym przejęła. Małe spóźnienie jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a Aleks była na tyle zmęczona, że nie chciało jej się biegać. Prawie całą noc nie spała i była teraz prawie nie przytomna. Weszła do klasy.
- Dzień dobry - mruknęła na tyle cicho, że pewnie nauczyciel nawet jej nie usłyszał. Z całego przemówienia usłyszała tyle, że mają pisać jakiś test. Powoli powlokła się do najbliższej ławki, usiadła obok Vic witając się jeszcze szeptem. Podsunęła sobie kartkę i zaczęła rozwiązywać.
Może czasami była straszną gaduło, potrafiła nawijać godzinami i nie oszczędzała w słowach, jednak to nie dotyczyło pisania. Nienawidziła pisać. Zwłaszcza dziś. Ona, biedna Aleks ze zmęczenia ledwo trzyma się na nogach, a ten gość jeszcze każe jej rozwiązywać jakieś testy. Oszczędnie, w paru słowach czasami całym zdaniem odpowiadała na kolejne pytania. Nigdy nie miała problemów z eliksirami... mało, nawet nie najgorzej jej szły.
Po skończonej pracy odłożyła pióro i odchyliła się na krześle. Kątem oka zobaczyła jednak, że Gryfonka siedząca z nią w ławce pisała bardziej obszernie, a odpowiedź na dwa ostatnie pytania pytania była tak rozwinięte, że ledwo mieściła się w wyznaczonym miejscu. Spojrzała na swoją kartkę. Może jeszcze coś dopisze? Co pomyśli nauczyciel? Nie. Nic nie piszę. Mam to gdzieś. Żeby nie wyrazić się źle. Liczy się w końcu jakość, nie ilość. Może następnym razem zapamięta więcej informacji i bardziej się postara rozpisać... może.

Punkty w kuferku: 5
Wylosowane kostki: 3
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Rumunia, Europa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1147
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 455
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10037-rains-unique-nashword
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10041-co-powiesz-na-pakt-z-diablem#279660
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10040-rains-u-nash#279659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10039-rains-u-nash#279655




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 15:03

Blaze nie był taki najgorszy, co Rains stwierdziła niedługo po zajęciu miejsca we wciąż niemal pustej klasie. Przynajmniej w porównaniu z Grimm, co do której zatrudnienia panna Nashword miała ogromne wątpliwości. A przynajmniej miała je co do poczytalności Hampsona, gdy oddawał to stanowisko komuś tak... Uch. Chociaż Rains naprawdę przepadała za lataniem, w chwilach takich jak wtedy miała ochotę wyjść z lekcji i nigdy więcej nie wracać. Tutaj jednak było całkiem przyzwoicie. Zwłaszcza, że Revie zaczął od rzeczy, która zwykle budziła ogólną frustrację. Ona natomiast przyjmowała informację o krótkim teście z niewielką satysfakcją. Zwykle po prostu była dostatecznie przygotowana do zajęć, by poradzić sobie z czymś podobnym. Ostatecznie, będąc w szkole, łatwiej było zakładać, że nauczyciel postanowi przetestować wiedzę swoich uczniów niż, że tego nie zrobi. Problem polegał na tym, że większość idiotów wolała stosować tę drugą metodę - liczyć na cud.
Nashword wygładziła kawałek pergaminu, na którym zamierzała pisać i przyjrzała się na spokojnie każdemu pytaniu. Odpowiadała po kolei i dość wyczerpująco, ale nie tracąc zbyt wiele czasu na każdą pozycję. Cóż, wyglądało to całkiem przyzwoicie. Nashword mogła więc spokojnie zakończyć pisanie i poczekać w spokoju na reakcję nauczyciela.

Punkty w kuferku: 0
Wylosowane kostki: 4
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1570
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 15:14

Promienie słońca wdzierały się do pokoju Puchonki nie pozwalając jej spać. Gdy nagle dziewczyna zobaczyła która jest godzina zerwała się z łóżka na równe nogi i w biegu zaczęła narzucać na siebie ubrania a na końcu szatę. Wsunęła różdżkę do kieszeni, do torby wrzuciła potrzebne książki i pobiegła pędem przez korytarz do sali gdzie miała eliksiry.
Wbiegła do klasy przerażona faktem iż będzie znowu spóźniona. Stanęła w drzwiach i aż ją zamurowało. Gdy ujrzała osobę, którą podobno był nauczyciel eliksirów kolana się pod nią ugięły. "Taki przystojniaczek.." Przemknęło jej przez myśl. Szybko się jednak otrząsnęła i rozejrzała się po klasie. Nie była spóźniona, uff co za szczęście.
-Dzień dobry. -powiedziała melodyjnym głosikiem po czym zajęła miejsce nie na końcu ani nie na początku klasy. Usiadła wygodnie i wzrok wbiła w młodego mężczyznę, który swym pociągającym głosem tłumaczył, że mają napisać test w 10 minut i tak dalej, i tak dalej.
Po chwili zamyślenia Sunny wyjęła pióro i zaczęła czytać pytania na teście. "Hmm, hmm.." jak na razie tylko tyle nasuwało jej się na myśl. W ogóle nie potrafiła się skupić na przygotowanym przez nowego nauczyciela teście. Ciągle zerkała na przystojnego młodzieńca. W końcu postanowiła wziąć się za siebie i zaczęła rozwiązywać test. W sumie odpowiedziała na połowę pytań bo jej umysł zaprzątnęły tentakule z innego pytania. Gdy czas minął spojrzała przerażona na profesora, potem na swój test i znowu na profesora. "Boże jakie pośmiewisko.. dostane najgorszą ocenę.." -jakiś głos krzyczał w jej głowie.


Punkty w kuferku: 5
Wylosowane kostki: 6
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
  Liczba postów : 443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6942-faye-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8001-ale-ze-jak-to-nie-chcesz#223967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8018-napisz-do-mnie-chociaz-ty-3#224585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8002-faye-grey#224012




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 15:39

Jeśli chodzi o Eliksiry Faye nigdy się nie spóźnia. Rudowłosa już wcześniej przygotowała się do zaję i gdy nadeszła pora pomaszerowała do klasy. Weszła do środka i zajęła wolne miejsce.
-Dzień dobry. -powiedziała uprzejmie mierząc nowego profesora wzrokiem od góry do dołu. Gdy mężczyzna wspomniał coś o teście Faye przeraziła się. "Test?! Jaki test?! Ja nic nie potrafię na test..". Osaczały ją różne najgorsze myśli. Gdy nadeszła pora pisania wyjęła pióro i zaczęła lustrować kartkę wzorkiem. Nic nie umiała, mimo iż była dobra z eliksirów odpowiedziała zaledwie na trzy pytania. To jest chyba najgorsza lekcja eliksirów na której Ślizgonka uczestniczyła. Zrezygnowana po 10 minutach odsunęła od siebie pergamin i złamana oparła głowę o ławkę mamrocząc bezgłośnie wyzwiska na siebie. Jak mogła się nie nauczyć na test?!

Punkty w kuferku: 10
Wylosowane kostki: 2
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 17:41

Miała nadzieję, że nie spóźni się na lekcje eliksirów. Fart jednak miała taki, że choćby bardzo się starała to i tak musiało jej dzisiaj stanąć coś na drodze. Pechowy dzień – wcześnie  zaspała na ważne dla siebie spotkanie, potem prawie wyrżnęła ze schodów, nic nie zdążyła zjeść, a że jest lekcja połapała się za późno. W każdym razie postanowiła w miarę dyskretnie wejść do sali tak, żeby nikomu nie przeszkadzać. O proszę, o dziwo nie wszyscy jeszcze byli na miejscu, to dobrze. Może jednak dzień nie będzie taki zły?
Kiwnęła grzecznie głową do psora na powitanie. Potem od razu zabrała się za test, który trzeba było wykonać. Była osobą bardzo konkretną. Co to oznaczało? Że będzie odpowiadała krótko i rzeczowo. Nie uważała, że to mądre rozwodzić się jak głupia nad prostymi rzeczami. Aż do momentu, kiedy zauważyła, że siedząca niedaleko niej Victorique ma znacznie więcej. O kutfa... Może jednak mogła napisać dużo więcej? No, za późno. A właściwie musi się z nią i Aleks przywitać. Ale to trochę później. Jak na razie tylko się do nich uśmiechnęła pokazując, że je zauważyła.

Punkty w kuferku: 5
Wylosowane kostki: 3
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 17:41

Elena weszła po cicho do sali i zajęła miejsce w najciemniejszym kacie. Nie lubiła integrować się z grupą, więc wolała być odludkiem. Wyciągnęła pióro i kałamarz po czym czekała co powie nauczyciel. Nie wiedziała, czy będą dzisiaj coś warzyć, czy nie, ale zawsze zaczynała od zanotowania instrukcji dotyczących pracy. Niestety tym razem, młody nauczyciel zadał im pracę pisemną. Co za nuda. No ale cóż. Na szczęście Elena dużo czyta, chociaż wątpiła, by jej wiedza na temat trucizn się tutaj przydała. Gdy spojrzała na arkusz, uśmiechnęła się triumfalnie. Znała odpowiedzi, krótkie i zwięzłe. Dlatego od razu wzięła się za pisanie.
Gdy skończyła przed czasem, zaczęła bez większego zainteresowania rozglądać się po klasie. Inni siedzieli, skrobali, męczyli się, sprawdzali, poprawiali, a ona tylko siedziała i była przekonana, ze to co sama napisała w zupełności wystarczy.

Punkty w kuferku: 7pkt
Wylosowane kostki: 3
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 20
Skąd : Melvich, Szkocja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 479
Dodatkowo : Animag (Kruk)
  Liczba postów : 104
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10057-william-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10060-william-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10058-william-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10059-william-black




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 18:04


Przywitał się ze wszystkimi, kiedy tylko weszli do klasy, schował książkę po przybyciu profesora.
Eliksiry to zajęcia, które lubił, rozumiał i nawet ostatnio coś na ich temat czytał, wiadomość o teście nie przeraziła go tak. Odwrócił pergamin i przejrzał pytania zamyślony, analizując je. Trzeba będzie trochę, pomyśleć, ale... w sumie to nie takie trudne.
Umoczył końcówkę pióra w atramencie i zaczął odpisywać, starając się ładnie wykaligrafować każda literę. Niech ta praca będzie doskonała pod każdym względem!

Punkty w kuferku: 5
Wylosowane kostki: 1
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Meksyk
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 153
Dodatkowo : Jasnowidzenie, Pałkarz
  Liczba postów : 54
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10088-meg-florez-rodarte#280823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10090-chodz-pobiegamy#280830
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10094-a-moze-napiszesz-do-meg#280842
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10091-meg-florez-rodarte#280833




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 18:22

Była ciekawa nowego nauczyciela. Zwykle lekcje jej się nie podobały, bo były w całości praktyczne, a to naprawdę nie wychodziło jej za dobrze. Skąd więc czerpać przyjemność w takiej sytuacji? Ale może ktoś nowy będzie miał inny sposób, jakiś taki bardziej dopasowany pod nią. Była ciekawa.
Jak burza wpadła do klasy, co już w sumie nikogo nie zdziwiło. Zajęła miejsce siedzące, mając nadzieję, że może nadejdzie moment, kiedy trzeba będzie coś zrobić na stojąco albo chociaż iść po coś... Ale na razie po prostu siedziała, słuchając nauczyciela i podrygując lewą nogą. Była nadpobudliwa, co zrobić.
Oczy jej rozbłysły na wiadomość o teście. Teoria! Bosko. Nie powinna mieć problemów, w końcu kiedyś coś na ten temat na pewno czytała. I rzeczywiście, kiedy tylko spojrzała na pytania, odpowiedzi nasuwały się same. Pewnie miałaby z nimi problem bez fotograficznej pamięci, ale teraz było całkiem łatwo. Zapełniła całe miejsce przeznaczone na rozwiązania i odłożyła długopis równo z końcem czasu. Może jej się poszczęści i cała lekcja będzie teoretyczna?

Punkty w kuferku: 0
Wylosowane kostki: 1
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Chelmsford, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1634
Dodatkowo : Prefekt Gryffindoru
  Liczba postów : 481
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9263-felix-lockwood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9267-zapozujesz-mi-do-aktu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9268-moze-cos-do-mnie-skrobniesz#259170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9271-felix-lockwood#259263




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 20:06

Trochę nie chciało mu się iść na te eliksiry. Bo niby czemu? Na dworze ostra zima, więc w lochach jakiś dramat. Także siedzenie tam tyle czasu naprawdę zapowiadało się koszmarnie. Trochę się obawiał, czy mu tyłek do krzesła nie przymarznie, a byłoby szkoda, co nie? W końcu jednak poszedł. Już dość tego wagarowania. Jak będzie nudno, to najwyżej sobie porysuje, ale przynajmniej będzie miał obecność. No tak czy nie? A że ma być nowy nauczyciel, to trzeba będzie uzupełnić kolekcję karykatur. Koniecznie. Oby mu głowy nie urwał.
W sali było już sporo osób, ale nie na tyle, żeby nie było gdzie usiąść. Znalazł więc odpowiednie miejsce, rozłożył swój podręczny zestaw do rysowania i się wyłączył. Ten stan jednak nie trwał długo, bo poruszenie wywołane najwyraźniej jakimś poleceniem nauczyciela, było podejrzane. Szybko zorientował się, że mają pisać jakiś teścik. Nieco się przestraszył, bo co prawda ostatnio nawet przejrzał notatki, ale czy będzie w stanie na tej podstawie coś napisać? Ciężko wyczuć.
Okazało się jednak, że nie było źle. Coś pamiętał, przynajmniej na tyle, żeby w dwóch słowach odpowiedzieć na każde pytanie. Z tego, co widział, inni napisali więcej. Czy powinno go to martwić? Na razie na pewno nie.


Punkty w kuferku: 4
Wylosowane kostki: 3
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 328
  Liczba postów : 357
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8779-jasper-h-beckett#247587
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10841-hejt-drama-i-nietykalny#297301
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8782-jasper-h-beckett#247598
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8780-jasper-h-beckett




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 21:35

Uczestniczenie w eliksirach mogło być całkiem dobrym krokiem, ku ponownemu wdrożeniu się w szkolny rytm. Potrzebował zająć myśli czymś innym, ale nie podejrzewał, że spędzi ten dzień na grzebaniu w kociołku. Wprawdzie lubił to robić, lecz zdecydowanie łatwiej mu szło, gdy nie czuł na obie presji otoczenia, a już w szczególności oddechu na karku, czy dyszenia kogoś, kto nie umiał poprawnie trzymać chochli. Oczywiście nie zawsze perfekcyjnie warzył jakiś eliksir, ale miał całkiem dobre podłoże teoretyczne.
Dotarłszy do klasy, zajął jedno miejsce na końcu sali, by nie musieć znosić wzroku innych i wpatrując się w kartkę na ławce, wysłuchał słów nauczyciela. Kiedy pozwolił pisać, wyjął spokojnie pióro, po czym zaczął pisać odpowiedzi, ciesząc się w myślach, że posiadał jakąś wiedzę z zielarstwa. Pytania o rośliny z pewnością go ratowały, choć te o eliksiry już nieszczególnie. Niektóre fakty umknęły mu i w pewien sposób zawalił, co oczywiście kiedyś odbije się na jego ambicji. Zapewne już wkrótce

Punkty w kuferku: 5
Wylosowane kostki: 1
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 122
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10019-jonatan-de-gold
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10110-robojonatan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10108-sowa-jonatana#281143
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10109-jonatan-de-gold#281144




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw 1 Sty - 22:26

Lekcja eliksirów była kolejnymi dziś zajęciami, które nie robiły na nim większego wrażenia. Właściwie muszę przyznać, że na tym chłopaku nic go nie robiło. Był puchonem, a mimo to osobą o której nie można powiedzieć, że jest „pogodna”. Jego twarz zawsze stanowiła pewnego rodzaju „poker face”. Była pozbawiona uczuć. Zaskakujące jednak, że mimo to nie była zimna. Ot po prostu bardzo dystyngowana. To tak, jakby właśnie znajdował się na bankiecie, gdzie musiał być elegancki i uważać na słowa. Całe życie wyglądał właśnie tak...
Do testu przygotowywał się bardzo pilnie. Dlaczego? Wiedział jako jedyny, że się dzisiaj odbędzie? Nie. On po prostu bardzo dużo się uczył. Właściwie nie wiem, czy ktokolwiek więcej czasu poświęcał książkom. I nie, nie był idiotą. Po prostu nie widział dla siebie innego zajęcia, które mogłoby być równie pożyteczne dla jego przyszłej kariery, która warunkowała całe jego życie – pracy w Ministerstwie Magii.
W każdym razie skoro wszystko umiał, to zaraz po wejściu na zajęcia i kulturalnym przywitaniu się z nauczycielem (niewiele od niego starszym, co sprawiało mu pewien dyskomfort, bo nie wiedział jak ma się do niego odnosić) zabrał się za pisanie. I tak o to bez żadnych trudności stworzył piękną pracę – schludna, poukładana z wszystkimi ważnymi szczegółami, poparta przykładami. Gdyby był nauczycielem, to zapewne by się nią zachwycił.

Punkty w kuferku: 1
Wylosowane kostki: 4
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Los Angeles, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 669
Dodatkowo : Animag(Płomykówka)
  Liczba postów : 295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9992-olivia-liv-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9994-better-you-die-than-i-babe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9996-goraca-poczta-liv
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9995-olivia-liv-moore




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pią 2 Sty - 14:59

.
     - A, jednak znowu zaspałam... - mruknęła, otwierając oczy i wzdychając głośno.
    Właściwie nie do końca było to zaspanie - do zajęć pozostała jej godzina, jednak Liv marnowała znaczną ilość poranka na ogarnięcie swojej osoby, o śniadaniu nie wspominając. Nienawidziła się spóźniać na zajęcia. Szczególnie na te, które darzyła większą sympatią, nawet jeśli obecność na nich nie była aż tak istotna w ostatecznym rozrachunku. Szybko spięła włosy w kucyk, wykonała podstawowy makijaż i narzuciła na siebie mundurek, odczuwając, że jednak wypadałoby coś zjeść.
    Udała się do Wielkiej Sali, czym z dormitoriów Slytherinu nadrabiała nieco drogi, chwyciła jakiś rogalik ze stołu i przyśpieszonym tempem wróciła się do Podziemi. Przez całą drogę jej myśli zajmowała jedna rzecz - podobno eliksirów miał uczyć ktoś nowy. I oby robił to dobrze...
    Spóźniona ledwo kilka sekund, weszła do sali i zamarła. Na samym środku stał ktoś, kto z racji swojego miejsca w pomieszczeniu powinien być jej nauczycielem. Tymczasem znajdował się tam... Blaze. Cholera, to jakiś wampir, czas się dla niego zatrzymał..., przemknęło jej przez myśl, gdy wpatrywała się w osłupieniu w profesora. Nie za bardzo wierzyła w to, co teraz widzi, więc nie chcąc zrobić sensacji swoim dziwnym zachowaniem, usiadła na jednym z miejsc. Akurat tak jakoś się złożyło, że przez zamyślenie, ewentualnie szał myśli, usiadła obok Elishii, co zauważyła już po fakcie - a nie była osobą, która pokazywałaby innym, że przejmuje się takimi błahostkami.
    Zirytowana popatrzyła na kartkę spoczywającą bez ruchu na blacie. Test? Jaki test? Miała ochotę zwinąć papier w kulkę, rzucić w profesora i krzyknąć "Ty dupku, mogłeś chociaż uprzedzić!" - takie też rzucała mu spojrzenie co jakiś czas - ale jakoś się powstrzymała. Długo zajęło jej uspokojenie się, toteż na szybko napisała jakieś pierdoły odnośnie dwóch czy trzech pytań. Najmniej ją teraz obchodziło.
    A to dobre, moja była miłość będzie mnie teraz uczyć... eliksirów. ZABAWNE, BLAZE, UŚMIAŁAM SIĘ.

Punkty w kuferku: 10
Wylosowane kostki: 5
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Monako
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 237
Dodatkowo : animag (irbis)
  Liczba postów : 105
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9833-arlette-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9839-arlette
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9837-arlette-blake




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pią 2 Sty - 15:27

Ciemnowłosa, wysoka dziewczyna biegła korytarzem jak szalona. Buty stukały o kafelki. W sumie kiedyś uważała za stratę to, że na obcasach wygląda źle, ale aktualnie cieszyła się z tego, bo inaczej pewnie spóźniłaby się na lekcje. Wpadła do sali, zajmując miejsce obok Faye. Test? Nie ma problemu! Co prawda eliksiry nie były jej mocną stroną, ale coś tam wiedziała i miała nadzieję, że zaliczyć. I dobrze myślała, na to wygląda. Pytania były w miarę proste i wygląda na to, że miała farta, bo pisała bez zastanowienia i tak oto powstały dość wyczerpujące i długie odpowiedzi na pytania. Może nieco bardziej polubi tą dziedzinę? W końcu nauczyciel wyglądał na dość… Ogarniętego, tak to podsumowując. To znaczy, pracował w Anglii, więc pewnie był anglikiem. A oni są jacy są, tacy sympatycznie otwarci. Nie w jej stylu, ale kogo to obchodzi. Wyglądał na w miarę spokojnego i oby ta lekcja też do takich należała. Może posiedzi sobie z tyłu, nie odezwie się, przecież to nie jest jej dziedzina, no. Co innego lekcja transmutacji albo zaklęć, ale nie, teraz koniecznie muszą być takie jak ta, albo Historia Magii, albo Astronomia. Nie to co lubi.

Punkty w kuferku: 0
Wylosowane kostki: 4
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Kanada / Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 122
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9345-liam-nathan-somer#260275
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9366-liamowe-milostki-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9362-liam-n-somer#260442
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9365-liam-n-somer#260473




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie 4 Sty - 9:12

Nadszedł czas na lekcję elisksirów. Liamowi nie za bardzo się to podobało, ale co miał poradzić? W sumie mógł usiąść w kąciku i zacząć płakać, ale przecież nie wypadało. Był mężczyzną! Jak by to wyglądało gdyby zaczął płakać z powodu głupiej lekcji eliksirów?! No dobrze to jest już nie ważne, koniec tematu. Na lekcję i tak trzeba iść, więc po co ta cała dyskusja?
Puchon wstał z łóżka i przeciągnął się wyglądając prze okno. Powoli skierował się do komody w której znajdowały się jego ubrania. Wyciągnął kilka rzeczy i zaczął się ubierać. Gdy skończył stanął przed lustrem i rękoma poczochrał swoje włosy by mieć na głowie ten estetyczny nieład, który tak uwielbiał. Uśmiechnął się sam do siebie po czym wrzucił do torby kilka rzeczy przełożył ją przez ramię, wsunął do kieszeni różdżkę i wyszedł z pokoju. Udał się prosto do klasy gdzie miał eliksiry.
Wślizgnął się po cichutku do klasy i zajął szybko jakieś wolne miejsce. Rozejrzał się dookoła i na chwilę zatrzymał wzrok na nowym profesorze.
-Dzień dobry. -powiedział donośnym głosem.Wyciągnął pergamin i pióro. "Świetnie test, a on nic nie potrafi. Cudownie!" -krzyczał do siebie w myślach. No nic jak trzeba, to trzeba. Wżął do ręki pióro i zaczął czytać pytania, eeee tak już wiemy jak mu pójdzie. Nie ma co się oszukiwać. Był tak zestresowany, że nie potrafił przeczytać nawet jednego pytania, ale w końcu jakoś mu się to udało. Odpowiedział zaledwie na dwa pytania, ale nic się na to nie poradzić.

Punkty w kuferku: 10
Wylosowane kostki: 5
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Santa Monica, USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 428
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10007-quietus-ettreval#279078
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10008-cisza-przed-burza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10065-cichnacy-szept#280286
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10074-quietus-ettreval#280494




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie 4 Sty - 12:31

Razu pewnego zapomniałem
dodać składnika do wywaru,
eliksir zastygł jakby granit,
jak porcelana dziwnych czarów,
a mi zabiło szybciej serce,
bo to nie jest łatwa sprawa,
spartolić coś na eliksirach -
Ups, to wcale nie jest zabawa..


Quiet właśnie kroczył niczym lew przez hogwarckie lochy i czyhał. Czyhał na swoją ofiarę, uzbrajając się przy tym w merlińską cierpliwość oraz powtarzając sobie uspokajającym głosem w głowie, że oskalpowanie swojego młodszego brata nie jest dobrym i racjonalnym pomysłem. W końcu posiadanie w rodzinie młodszego pomagiera czyli brata - niekiedy jest całkiem, całkiem przydatne! Problem w tym, że jego młodsza wersja wygląda jak owłosiona małpa i to jeszcze jak o co najmniej trzy lata od niego starsza! Przypominając sobie jego gębę z sprzed paru dni, niemalże jęknął w swej biednej duszy i mimowolnie pogładził się po brodzie. A potem artystycznie klepnął się w czoło, usilnie się zastanawiając cóż on znowu wyrabia. I zapewne jeszcze trochę by posmęcił nad swoją osobą, gdyby nie odgłos znajomych kroków. Tych na które polował! I wtem niczym przyczajony lampart, wraz ze swoim i Ametha kociołkiem, podręcznikami, papierami i ze wszystkimi innymi potrzebnymi rzeczami na ich ULUBIONĄ  lekcję - skoczył z rozpędu na swego młodszego brata. Chyba uderzając go przy tym w żołądek, jego własnym kociołkiem. Nie bawiąc się w żadne pieszczotliwe powitania, zmarszczył nieznacznie czoło, wcisnął mu w ręce potrzebne dyrdymały i złapawszy młodego za kark, czule i po bratersku nim potrząsnął.
- Gdzieś Ty polazł, co gryfońska łajzo? Nie zabawiaj się tutaj w jankesa, to nie USA. I nie pręż tak tych durnych mięśni bo jak coś ci strzeli, to nie będę cię odprowadzał do Skrzydła Szpitalnego! - zagrzmiał władczo i strzelając mu po drodze gadkę umoralniającą, po paru minutach niemalże wepchnął go do sali eliksirów. Sam zaś odwrócił się przodem do klasy i przechylając na bok głowę, zerknął z szerokim uśmiechem na Blaze ’a i uniósł mu kciuk do góry, co by się tak nie stresował! Przecież jak ktoś ośmieli się przerwać jego starszemu bratu lekcję, to niech pożegna się ze spokojnym żywotem w Hogwarcie! Ponownie zerknął na młodszego z Ettrévalów i popychając go delikatnie do przodu, ruszył swobodnym krokiem za nim, lawirując zgrabnie między ławkami. I wtem każdy, kto miał trochę oleju w głowie, jak i posiadał chociaż minimalną cząstkę ciekawości w sobie, to mógł zobaczyć, iż pod rozchełstaną szatą Quieta, wisiały na tym chłopaczysku same czarne ciuchy! (Ach, te umiłowanie do czarnego koloru!) Szata za nim powiewała jak na delikatnym wietrze (efekt zaklęcia, wyszukanego nielegalnie w książkach Blaze ’a) i ukazywała w całej swej okazałości czarną, rockową koszulkę z wielkim mieniącym się napisem: MÓJ BRAT TO PROFESOR. MASZ PROBLEM? Strzelając oczami na prawo i lewo, mrugnął kilka razy na widok rozłożonych testów po czym mierzwiąc sobie włosy, ziewnął cicho i zasiadł  przy jednym ze stolików, od razu ściągając tyłek Ametha koło siebie. Podniósł jednak głowę do góry na krótką chwilę i napotykając spojrzenie Blaze ‘a, posłał mu pokrzepiający uśmiech i bezgłośnie mówiąc do niego: Cze bracie!, znowu pochylił się nad testem. A test jak test. Odpowiedział obszernie na dwa, trzy a może cztery pytania a na kolejne już mu się nie chciało tyle pisać. Bo ile można? Dlategoż udzielając mu szczątkowych informacji - szczerze liczył na braterski szlaban. W końcu kiedy, jak nie podczas szlabanu, może na spokojnie z bratem pogadać?

Och, jakże kruche bywa szczęście
w nietrwałym świecie mych szlabanów.
Złośliwy Blaze sprawdził mój wywar,
twardy jak kamień (błagam, daruj!).

Och, jakże jestem nieszczęśliwy,
A to wasza wina, wy głupie eliksiry!
Bulgoczecie, chlupoczecie
Całą szatę mi wygnieciecie!

I dlatego wy bezmózgie kreatury
Czytajcie przyzwoicie profesorskie receptury!
Wszakże Blaze to miły człowiek,
Lecz gdy zepsujesz mu cokolwiek,
W eliksirze którymkolwiek,
Zrzuci wtedy maskę swej dobroci
I po prostu cię porządnie złoi.



Punkty w kuferku: 25
Wylosowane kostki: 2
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 343
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10133-helena-reeves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10134-helena-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10136-saga#281877
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10135-elena-reeves#281801




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie 4 Sty - 19:34

O dziwo panna Reeves się nie spóźniła! Klękajcie narody! A tak poważnie... nie spóźniła się, to coś bardzo nienaturalnego z jej strony. Z uśmiechem Elena usiadła przy ławce rozglądając się za kimś szczególnie znajomym. Zauważyła Vic, dlatego przesłała jej jeszcze szerszy uśmiech, o ile było to w ogóle możliwe. W końcu jednak przeniosła swoje zainteresowanie na nowego profesora od eliksirów. Aż otworzyła szeroko oczy widząc tak młodą dupcię. Zmrużyła zadziornie oczy i stwierdziła, że jest całkiem przystojny. To cudownie, w końcu eliksiry to jej najlepszy przedmiot, a w dodatku podczas niego będzie mogła nacieszyć swoje oczy. Hm, a może udałoby się jej poderwać go na swój własny eliksir miłosny? Zaśmiała się w duchu i pewnie pozostałaby w dobrym humorze, gdyby nie fakt, że Profesor Ettréval-Revie wypowiedział słowo "egzamin". Na Merlina, przecież ona nic nie powtórzyła! Od razu poczuła, jak jej dłonie się pocą... ale szybko odzyskała równowagę... z myślą, że sobie poradzi. W końcu miała nieprzeciętną wiedzę! Test dotarł do Niej i zaczęła go pisać naprawdę szybko i jak najogólniej. Nie wiedzieć czemu chciała go skończyć nawet przed czasem, by nie widzieć go więcej na oczy. Ukradkiem tylko spojrzała w pracę pewnej Ślizgonki i aż zgięła się, gdy zobaczyła, jak ta się rozpisała. Zostało w prawdzie mało czasu, ale Elena jeszcze próbowała dopisać coś w niektórych punktach, ale z tego całego stresu wszystko pozapominała. Westchnęła tylko pocieszając samą siebie... przecież na wszystko odpowiedziałaś, ogólnie, ale zapewne oddałaś cały sens, a ta kaczka musiała pisać samiutkie bzdury!


Punkty w kuferku: 15 punktów
Wylosowane kostki: 3
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gość












PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie 4 Sty - 20:41

Wszedłem do dużego, kwadratowego i ponurego pomieszczenia z kamiennymi kolumienkami, znajdującego się przy wejściu do lochów. Była to sala do eliksirów, stanowiących mój ulubiony przedmiot zaraz po obronie przed czarną magią. Przez małe okna wpadało tu bardzo mało światła, co nadawało tej klasie pewną dozę tajemniczości. Po oknami stało biurko nauczycielskie , a pod ścianą znajdowały się półki z książkami, fiolkami i składnikami do eliksirów oraz szafka, w której uczniowie przechowywali swoje wagi, kociołki i ingrediencje, a na środku usytuowane były dwuosobowe ławki. Zająłem moje stałe miejsce w przedostatniej ławce pod oknem i wyciągnąłem z torby podręcznik, kałamarz z czarnym atramentem, gęsie pióro oraz zwój pergaminu, służący do robienia notatek z zajęć, po czym przewiesiłem torbę przez oparcie krzesła.
Powrót do góry Go down



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon 5 Sty - 16:32

Od czasu pamiętnego dla niego meczu Slytherin kontra Ravenclaw, Rience nie potrafił się na niczym skupić. Może miało to coś wspólnego z faktem, że ostatnio sporo czasu spędzał z D’Angelo. Zgryźliwa pani kapitan w jakiś sposób stawała się nieodłącznym elementem jego szkolnego życia, co chyba nie do końca stanowiło szczyt jego marzeń, aczkolwiek było swego rodzaju miłą odmianą. Shenae miłą odmianą. Na samą myśl o tym zaczynał cicho chichotać, wprawiając w konsternację grupkę Krukonów, którzy w pokoju wspólnym rzucali w jego stronę i co jakiś czas zaciekawione spojrzenia. Nie zwrócił na nich najmniejszej nawet uwagi i poprawiając szatę skierował spojrzenie w stronę zaczarowanego zegarka na swojej ręce.
- Oho. - mruknął pod nosem, gdy stwierdził, że to już czas na eliksiry, po czym skierował kroki w stronę klasy eliksirów, która jak zwykle zmuszała go do zejścia do podziemi. No cóż, jak mus to mus. Niespecjalnie miał na to ochotę, głównie dlatego, że niektórzy Ślizgoni nie radzili sobie z faktem, że pochwycił znicza przed tym całym Cedrikiem i bywali dosyć… nieuprzejmi. Hargreaves był jednak wspaniałomyślny, więc puszczał to wszystko mimo uszu, mając nadzieję, że wreszcie wszystko dobiegnie końca. Zjawił się w klasie jeszcze przed profesorem i usiadł gdzieś na uboczu, nie chcąc robić ze swojej obecności jakiejś sensacji, po czym niemalże natychmiast znalazł sobie zajęcie i zaczął skrobać coś piórem na kartce pergaminu. Zdaje się, że rysował na niej złote znicze, kiedy to Blaze zaczął rozdawać testy. Rience nawet go nie zauważywszy zreflektował się i powiedział mu ceremonialne „dzień dobry” w chwili otrzymywania testu. To chyba jednak nie był jego dzień. Test definitywnie mu nie poszedł. Trzy pytania okazały się być banalne, co nie można było powiedzieć o reszcie. W głowie wila kołatały się pojedyncze skojarzenia, więc powypisywał bez chwili zastanowienia słowa, które mu się nasuwały, licząc na to, że może jednak uda mu się nie oblać, a w duchu pomstował intensywnie na te okropne treningi Quidditcha. Przecież to ich wina, że był dzisiaj nieprzygotowany!

Punkty w kuferku: 22
Wylosowane kostki: 2
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5653
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja, pałkarz, kapitan
  Liczba postów : 2597
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon 5 Sty - 16:59

Dzisiaj był zdecydowanie zły dzień na prowadzenie zajęć, a także na uczestnictwo w nich, a przynajmniej dla Rasheeda. Był wyjątkowo zirytowany faktem w jakim kierunku podąża jego życie, ale również zdawał sobie sprawę z tego, że raczej nie powinien akurat w tym momencie tego analizować. Skoro już wrócił do kraju to musiał uczęszczać na zajęcia, nic go z tego nie zwalniało, zwłaszcza, że na nowo odzyskał rangę prefekta. Gdyby nagle zaczął wagarować, Hampson chyba powiesiłby go za jaja na żyrandolu… No w każdym razie zwlekł się z łóżka po maksymalnym wydłużaniu czasu drzemki i dość niechętnie zaczął wciągać na grzbiet szatę szkolną. Zdążył już przywyknąć do mugolskiego przyodziewku co zaledwie rok temu wywołałoby u niego skrajne obrzydzenie, a dziś było mu po prostu obojętne. Przerażało go to jak bardzo zobojętniał, jednak to jeszcze nie było aż takie złe. Chyba przeżyłby bardziej przejmowanie się rzeczami, na które zupełnie nie miał wpływu. Ostatni już raz przeczesał włosy zwinnymi palcami, po czym przypiął sobie do piersi błyszczącą, szmaragdowo - srebrną odznakę prefekta i teleportował się do Hogsmeade, skąd już na pieszo udał się do podziemi. Zdążył w ostatniej chwili wcisnąć się do klasy, a test wcale nie poprawił mu nastroju. Zestresowany może nie był, ale zmartwiony jak najbardziej. Poszło mu kiepsko, nie ma co się rozwodzić, dlatego też nie oczekiwał dalszego ciągu lekcji z wypiekami na policzkach, zwłaszcza już, że eliksiry to nigdy nie był jego konik, a wszelkie powodzenia to po prostu dzieło przypadku.

Punkty w kuferku: 11
Wylosowane kostki: 5
Losowanie: *klik*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 26Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 14 ... 26  Next

 Similar topics

-
» Klasa eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
klasa eliksirów
-