IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Klasa Eliksirów   Sob Cze 21 2014, 14:08

First topic message reminder :


Klasa eliksirów


W tej sporej klasie, będącej w lochach mieści się około dwudziestu kociołków, na specjalnych palnikach. Zwykle panuje tu dość niska temperatura, co jest szczególnie uciążliwe zimą. Przez brak okien jedyne światło dają tu lampy wiszące na ścianach. W rogu klasy znajduje się gargulec z którego uczniowie mogą czerpać wodę potrzebną do warzenia mikstur. Przy prawej ścianie natomiast mieszczą się gabloty po same brzegi wypchane różnymi składnikami.

Opis zadań z OWuTeMów:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 633
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 781
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Cze 10 2017, 21:27

Poczułam się naprawdę podle z tym jak nas potraktowała Raynott. Na moment zaszkliły mi się oczy, szybko jednak zapanowałam nad tą reakcją, bo wiedziałam, że jedyny sposób by udowodnić nauczycielce, że się myli.
Postawiłam na stole mój rozkładany kociołek i wzięliśmy się do pracy.  Trudno ukryć, że Will głównie mi asystował i wykonywał moje polecenia, więc musiałam sama walczyć o to by nasz eliksir wypadł jak najlepiej. Strasznie się zmęczyłam, bo zapieprzałam jak głupia - nie mogłam dopuścić by opinia Raynott na mój temat jeszcze bardziej się pogorszyła.
Gdyby nie mały błąd Willa najprawdopodobniej nasz eliksir byłby idealny, ale niestety go nie dopilnowałam i wywar wyszedł zwyczajnie dobry, co nauczycielka skwitowała jedynie skinieniem głowy.
Westchnęłam z ulgą - nie było tak źle. Po przyrządzeniu eliksiru oparłam się o ramię chłopaka wykończona.

Kostka: 6 + 2 za kuferek (11+1)
Suma: 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Skąd : USA
Galeony : 123
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 130
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10967-poczta-savy-raynott




Specjalny






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Cze 12 2017, 00:26

Po chwili pojawili się spóźnialscy, których Sava spiorunowała dość ostrym spojrzeniem – nie zamierzała jednak ich wyrzucać, bo byli to bardzo dobrzy uczniowie, którzy nie lekceważyli jej przedmiotu.
- Dear, Shyverwretch – po minus dziesięć za spóźnienie.
W czasie przyrządzania eliksirów nic nie mówiła, a jedynie krążyła po klasie. Po wszystkim była całkiem zawiedziona – klasa poradziła sobie z eliksirem całkiem nieźle, więc niespecjalnie miała się na kim wyżywać. Skinęła głową w stronę dobrych (w jej mniemaniu przeciętnych) prac – najpierw Blaithin Dear, potem @Vivien O. I. Dear i @Bocarter Hamilton, zatrzymała się jedynie na moment by skwitować złośliwą uwagą znośną pracę @”Lotta Hudson” i @William Walker.
- Widzę, że wyssanie wiedzy było jedynie chwilowe i Walker już powrócił do stadium intelektualnego rozwielitki. – powiedziała pogardliwie. Gdyby nie wiedza Hudson ta praca okazałaby się katastrofą.
Następnie skupiła się na uczniach, którym poszło znakomicie. @Damon I. S. Shyverwretch mimo wyraźnego i jakże bezczelnego spóźnienia zaprezentował najlepszą pracę w klasie, co Raynott skwitowała bardzo zwięźle.
- Jest świetnie, Shyverwrech - powiedziała powściągliwie - Wybitny. Anuluję Ci karę za spóźnienie.
Pracę @Oriane L. Carstairs i @Bridget Hudson oceniła niemalże równie dobrze i każdą z dziewcząt nagrodziła dziesięcioma punktami.
Na koniec zostawiła sobie jedyną parę nad którą mogła się tak naprawdę popastwić. @Calum O. L. Dear i @Ruth Wittenberg nie przygotowali złego wywaru - nazwanie tego czegoś "złym" byłoby bardzo mocnym niedomówieniem. To był totalnie spartolony eliksir, który miał więcej wspólnego z mieszanką bomby wodnej i jakiegoś kwasu niż z eliksirem ochronnym. Raynott po raz pierwszy tego dnia podniosła głos wyrzucając z siebie tyradę:
- Wprawdzie macie twarze nieskażone myślą, ale nie jestem w stanie zrozumieć jak można być aż tak zidiociałym kretynem! Być debilem, który nie ma pojęcia o kunszcie przyrządzania eliksirów to jedno, ale Wy zwyczajnie nie umiecie czytać! Nawet pierwszak byłby w stanie przyrządzić ten eliksir źle, ale przynajmniej nieszkodliwie dla otoczenia - W tym momencie zobaczyła poparzone ręce Deara - Natychmiast do skrzydła szpitalnego.
Gdy Dear wyszedł kontynuowała:
- Po 5 punktów za nie wykonywanie poleceń i po 10 za świadome narażenia siebie i innych na niebezpieczeństwo. Ani mi się waż pojawiać na zajęciach Wittenberg, dopóki nie opanujesz programu na zadowalający. Gdyby dzisiaj był egzamin oboje dostalibyście Trolla, ale w Waszym przypadku ta ocena byłaby obelgą dla tych stworzeń.
Wróciła do biurka i objęła klasę pogardliwym spojrzeniem.
- Koniec lekcji, posprzątajcie po sobie.

z/t

Wybaczcie tak krótki post, ale od kilku dni nie najlepiej się czuję. Punkty rozdam w najbliższym czasie (najpewniej rano).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 107
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14603-erin-fox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14607-erin-fox#389201
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14606-erin-fox#389196
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14605-erin-fox#389150




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pią Cze 23 2017, 14:50

Dziewczyna weszła do sali i bez zbędnego czekania podeszła do stolika. Przywitała się z komisją i podała swoje dane. Tego egzaminu się zbyt nie bała. Wiedziała, że jak trafi jej się coś co jej średnio idzie to zaniży jej to wynik, ale na pewno tego nie zawali. Z resztą jeszcze studia, na końcu i tak te wyniki będą się bardziej liczyć. Wylosowała pierwszą kartkę i zabrała się za odpowiadanie.
- Żeby poznać prawidłowo uwarzoną Amortencję należy przyjrzeć się parze nad wywarem. Powinien on unosić się w charakterystycznych spiralach. - Zapomniała o blasku ale zaliczyła. Następnie podała zapach z jakim kojarzy jej się ten eliksir ale nadmieniła, że dla każdego pachnie inaczej. Teraz czas na praktykę. Eliksir muzyczny... nie była zachwycona. Nie sporządzała często tego eliksiru i wyszedł jej on raczej kiepsko, ale można było go użyć to też komisja go zaliczyła. Odetchnęła z ulgą i podziękowała komisji. Nie była szczęśliwa z wyniku, wiedziała, że to jej wina. Za mało się przyłożyła i nie ćwiczyła tych eliksirów, które gorzej jej wychodzą. Będzie musiała przeboleć Zadowalający i zabrać za poprawianie swoich umiejętności.

//zt

Kuferek - eliksiry: 8
Wyrzucone kostki - teoria: 2 i 3
Wyrzucone kostki - praktyka: 3 i 2
Suma: 3 + 2 = [5], [5] + 1 = 6
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1199
  Liczba postów : 681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 28 2017, 13:28

Trudno ukryć, że egzamin z eliksirów był dla mnie wielkim przeżyciem - bardzo się bałam, że go zawalę, a eliksiry były w tym momencie jedynym przedmiotem na którym tak naprawdę mi zależało. Pomijając już niezadowolenie ze strony rodziny - sama byłabym piekielnie zażenowana, gdybym przypadkiem zawaliła tak ważny egzamin.
Gdy weszłam do sali moim oczom ukazała się niezbyt sympatyczna Sava Raynott (która na szczęście dosyć mnie lubiła) i dwoje nieznanych mi nauczycieli. Grzecznie się przywitałam, po czym zdecydowałam, że zacznę od teorii - w końcu ona szła mi znacznie gorzej niż praktyka, więc gdybym ją zawaliła mogłabym zawsze zatrzeć złe wrażenie przyrządzaniem eliksiru. Wylosowałem z czary karteczkę, która wypowiedziała następujące słowa:
- Podaj cztery składniki Eliksiru Skurczającego.  Jakie jest antidotum na ten eliksir?  Działanie jakiego, innego niż Skurczający, eliksiru niweluje to samo antidotum?
Przemierzyłam moją pamięć w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, po czym z lekkim wahaniem powiedziałam:
- Składniki to korzonki stokrotek, figi, dżdżownica, śledziona szczura i ... - zawiesiłam na moment głos - sok z pijawek. Antidotum do eliksir rozdymający.
W nerwach zupełnie nie byłam w stanie przypomnieć sobie odpowiedzi na ostatnie pytanie, więc skinęłam lekko głową dając egzaminatorom do zrozumienia, że to tyle.
Wylosowałam zadanie praktyczne i z trudem powstrzymałam śmiech - musiałam przyrządzić eliksir kłopoczący, a w moim mniemaniu był on bardzo łatwy.  Bez problemu uporałam się z zadaniem.
Egzaminatorzy ocenili wywar, po czym (ku mojemu zdziwieniu, bo przecież popełniłam błąd) otrzymałam Wybitny. Grzecznie podziękowałam i wyleciałam z sali jak szalona, nie mogąc powstrzymać radości.

Kuferek - eliksiry: 11
Wyrzucone kostki - teoria: 4,4
Wyrzucone kostki - praktyka: 6,6
Suma: 10 + 1 (za kuferek)
Ocena: Wybitny
Strona - losowania: tu

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 417
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 694
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw Cze 29 2017, 02:03

Bridget wprost uwielbiała eliksiry, ale podobnie pozytywne uczucia żywiła do obrony przed czarną magią, która poszła jej tragicznie, wobec tego dziewczyna nie nastawiała się na cuda. Co prawda czuła się pewniej niż poprzedniego dnia, jednak nad eliksirami spędzała dość dużo czasu, na pewno zdecydowanie więcej niż na ćwiczeniu zaklęć obronnych, więc może nie będzie tak źle?
Oczywiście wchodząc do sali eliksirów, poziom jej stresu skoczył z 4 do 9 w skali do 10. Powitała całą komisję i powiedziała, jak się nazywa (cudem nie zapomniała własnego nazwiska), a następnie trzęsącymi się rękami sięgnęła do czary opatrzonej słowem "teoria". Wylosowała kartkę, która ogłosiła pytanie związane z amortencją: jak poznać, że jest poprawnie uwarzona i jaki ma zapach. Bridget wręcz czuła, jak jej myśli galopują w głowie i jedyne, co udało jej się powiedzieć, to to, że amortencja nie ma określonego zapachu i że różni się on w zależności od tego, kto ją wącha. Niestety nie umiała sobie przypomnieć ani o charakterystycznych spiralach tworzonych przez parę, ani o bijącym z wywaru blasku, toteż reszta pytania pozostała bez odpowiedzi (za to miny profesorów były bardzo wymowne...).
Praktyka wcale nie poszła jej lepiej. Okazało się, że gdy dziewczyna nie miała przy sobie swojej złotej książki do eliksirów, wszystko jej się mieszało. Jej zadaniem było uwarzenie eliksiru muzycznego. Pamiętała większość składników, nie pamiętała jednak dużej części postępowania w procesie przygotowania, więc cały jej wysiłek szedł na marne. Eliksir przypominał jakąś bezpostaciową breję o bardzo nieokreślonym kolorze i na pewno nawet nie stał obok eliksiru muzycznego. Bridget doprawiła zawartość kociołka kilkoma wielkimi, słonymi łzami i opuściła salę ze zwieszoną głową, spodziewając się co najwyżej oceny nędznej. Niepowodzenie to dobiło ją jeszcze bardziej niż sytuacja na egzaminie z obrony przed czarną magią i Puchonka nie wiedziała, czy uda jej się w ogóle wyzbierać po czymś takim. Czyżby jej marzenia legły w gruzach?

Kuferek - eliksiry: 12
Wyrzucone kostki - teoria: 3, 1
Wyrzucone kostki - praktyka: 3, 2
Suma: 1+2+1=4
Ocena: Nędzny
Strona - losowania: #3

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known that when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 751
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 526
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Lip 10 2017, 02:18

Nawet lubiłaby eliksiry, gdyby nie to, że każdy ich nauczycielka była straszną piłą. W efekcie jej oceny nigdy nie były fantastyczne, ale na pewno radziła sobie na tym przedmiocie lepiej niż na jakiejś historii magii. Na tych lekcjach przynajmniej coś się robiło i Gemma nie miała nawet czasu się zdekoncentrować. Eliksiralną praktykę miała w związku z tym całkiem nieźle obcykaną. Z teorią trochę gorzej, ale liczyła na szczęście.
Te dopisało jej raczej średnio. Na dość rozbudowane pytanie o Veritaserum umiała tylko odpowiedzieć jak działał eliksir. Nigdy go nie warzyła, więc nie miała pojęcia jak długo się to robi. Strzeliła, że 7 dni, bo siódemka zawsze brzmiała jej na magiczną liczbę i pasowała do wszystkiego co czarodziejskie. Kwestię antidotum pominęła zupełnie. Nie spodziewała się, że odpowiedź była aż tak banalna.
Uwarzenie eliksiru Kłopoczącego nie sprawiło jej za to żadnych problemów, więc ostatecznie wyszła z sali zadowolona.

Kuferek - eliksiry: 5
Wyrzucone kostki - teoria: 6,2
Wyrzucone kostki - praktyka: 6,6
Suma: 8
Ocena: Zadowalający
Strona - losowania: http://czarodzieje.my-rpg.com/t8706p1000-losowania-na-egzaminy-i-oceny#392716

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Argentyna/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
  Liczba postów : 17
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15070-mariesol-altamirano
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15075-poznaj-marie#401493
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15074-pajaro
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15071-mariesol-altamirano




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Wrz 04 2017, 20:46

Dziewczyna weszła do klasy od eliksirów i... Moment, co się dzieje? To już druga lekcja w tym tygodniu, na którą przyszła punktualnie! Co więcej, ona była pierwsza w klasie. Przez jakieś 10 sekund stała w drzwiach i zastanawiała się jak ona to zrobiła. Ostatecznie jednak uznała, że to całkiem dobra opcja - będzie mogła wybrać sobie miejsce. Usiadła więc w pierwszej ławce i... Nie, stop. Za blisko, a ona jest zbyt kiepska z eliksirów. Przesiadła się więc na koniec i ... Nie, stop. Tutaj zawsze siedzą Ci, którzy nic nie umieją. To zbyt oczywista pozycja, na tyłach nie jest bezpiecznie odkąd nauczyciele zrobili się mądrzy. Ostatecznie (teraz już na prawdę ostatecznie!) usiadła mniej więcej w środku, pod ścianą. Tak, to wyglądało na w miarę dogodną pozycję. Trochę na wierzchu, trochę schowana. Perfekcyjnie.
Właściwie, to dobrze, że nikogo nie było w sali. Chociaż to wszystko trwało maksymalnie 2 minuty, to musiało na prawdę komicznie wyglądać. Całe szczęście, że chociaż nie myślała na głos. Zawsze to w dziesięciostopniowej skali wariactwa było trochę niżej niż przesiadanie się i mówienie do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1003
Dodatkowo : prefekt fabularny, naj hoes w hogu
  Liczba postów : 1116
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Wrz 04 2017, 21:17

Fire szła sobie spokojnie przez błonia, popalając w najlepsze czekoladowego Wizza-Wizza i tylko od czasu do czasu rozglądając się, czy nie nadciąga jakiś nauczyciel. Nie zdążyła na przerwę obiadową przez to, że pisała esej na OPCM, ale i tak nie była głodna. Myślała o tym, że zbliża się pełnia, a Curtisa od dość dawna nie widziała. Odkąd przyjaźniła się z wilkołakiem, nauczyła się zawsze zwracać uwagę na okresy pełni i pilnować go bardziej niż zwykle. Widziała przecież doskonale, jakie skutki niosły ze sobą przemiany - ciężko jej było patrzeć na Puchona, który był wymęczony i markotny.
W zamyśleniu wyrzuciła niedopałek i skrzywiła się, słysząc głośne brzęczenie tuż przy uchu.
- Jeszcze raz mi tak zrobisz to utopię cię w kociołku. - warknęła, bo Connard był dzisiaj wyjątkowo złośliwy. Najpierw porozwiązywał wszystkie sznurki w jej długich glanach, przez co musiała się z nimi ręcznie męczyć, później schował jej zapisy nut All of me, przez co już w ogóle się wściekła. Podsumowując, nawet fakt, że szła na lekcję eliksirów nie sprawiał, że była wyjątkowo szczęśliwa. Elf postanowił pozostać w swoim ulubionym miejscu, czyli schować się za jasnym kucykiem Gryfonki. Życie z nim było ciężkie i pełne wyrzeczeń, bo musiała mnóstwo pieniędzy przeznaczać na kupowanie mu pożywienia, do tego wymagał, żeby wypuszczać go o piątej na zewnątrz, żeby mógł sobie polatać. Mimo wszystko było warte. Fire zignorowała obecność jakiejś Puchonki w klasie. Podeszła do pierwszej ławki bliżej końca klasy i zrzuciła swój podręcznik oraz notes, a kociołek postawiła obok. Nie do końca wiedziała, co ze sobą wziąć, bo profesor się nie określił. W związku z tym przyniosła wszystko i zaraz obok na ławce wylądował mini zestaw chochelek, miarka i parę innych przyborów. Wypakowywała się całkiem spokojnie i bez pośpiechu.

nie dosiadać się, bo pogryzę! albo poodejmuję pkt!!! XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 134
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 886
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Wrz 04 2017, 22:12

Kolejna lekcja z eliksirów? W tym roku zapowiadało się, że miało być ich dość sporo. Najwidoczniej nowy nauczyciel chciał podgonić materiał. I to chyba w trybie błyskawicznym. Najpierw wykład, a teraz co...? Mieli niby uwarzyć ten eliksir o którym mówił? Wątpiła w taką możliwość, jednak nie mogła wyzbyć się wrażenia iż była ona bardzo prawdopodobna. Z drugiej jednak strony dyrektor nie pozwoliłby na takie praktyki. Chociaż on sam zapewne nie miał zielonego pojęcia co się działo pod jego okiem.
Zabierając najpotrzebniejsze rzeczy w torbie ruszyła do sali mając nadzieję spotkać tam @Clary Fajfer. Od kiedy dowiedziała się, że są siostrami nie mogła powstrzymać swojej radości która była widoczna w postaci uśmiechu na ustach. Nie znała za bardzo rodziny swojej mamy, a teraz miała idealną okazję aby zorientować się w niej trochę lepiej.
Weszła do sali cała w skowronkach i usiadła gdzieś na tyłach. Rozejrzała się pobieżnie po zebranych i widząc, że nie ma tutaj jej siostry uśmiech trochę zszedł z jej twarzy. Możliwym było, że przyjdzie trochę później bo kto normalny leci na eliksiry jakby się paliło?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 284
  Liczba postów : 279
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13558-karin-cortez?highlight=Karin+Cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Wrz 04 2017, 22:34

Karin w sumie rzadko bywała na lekcjach, ale z racji braku lepszej opcji postanowiła przyjść na eliksiry. W sumie to nawet lubiła ten przedmiot. Wzięła więc wszystkie potrzebne rzeczy do torby i udała się w do lochów. Typowego mundurka jak zwykle nie miała. Przestała kupować szaty gdy poszła na studia. Po prostu jej się nie chciało wydawać na nie pieniędzy, których ostatnio nie miała jakoś specjalnie dużo. Zamiast tego na każdej bluzie, kurtce i ogólnie nakryciu wierzchnim miała naszyte godło szkoły i swojego domu. Do tej pory jakoś nikt się na to nie skarżył, więc nie widziała w tym nic złego.
Weszła więc do klasy ubrana w czerwone spodnie rurki, żółty top z dużym lwem na piersi i czarne wysokie trampki na nogach.
W klasie było tylko kilka dziewczyn, w tym Fire z którą czasem balowała. Dziewczyna siedziała prawie na końcu sali, ale na całe szczęście dla Karin miejsce w najciemniejszym kącie z tyłu było wolne i to właśnie tam skierowała swoje kroki. Po drodze skinęła jeszcze Płomyczkowi głową na powitanie po czym usiadła na mega niewygodnym krześle i czekała na dalszy ciąg wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Szkocja, Aberdeen
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15058-luthien-tari-lanceley




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 02:06

Kolejna lekcja na którą zmierzała była jej ulubioną. Eliksiry miały w sobie to coś. Mogły być twoim najlepszym przyjacielem jak i wrogiem niszczącym wszystko. Od ciebie zależało co tak naprawdę mogło się stać. Tworzenie, powielanie... To wszystko miało w sobie moc, magię. I nie chodziło jej tutaj dosłownie o magię jaką to posługiwali się używając różdżek. Bardziej miała na myśli ten moment, gdy pochylając się nad kociołkiem zachwycasz się jego zapachem, barwą, konsystencją.
Weszła do klasy i zajęła jedno z bliższych miejsc. Chciała być bliżej nauczyciela i słuchać go uważnie aby wiedzieć co zrobić. A po lekcji? Po lekcji zamierzała dalej dokształcać się w tylko sobie znanej dziedzinie. Nie poprzestała na szukaniu rodziców jak i krewnych. Chciała znaleźć ich jak najszybciej i być może zamieszkać z nimi (?). Kto wie. Wszystko było przed tą dziewczyną dopiero.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 751
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 526
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 10:46

Gemmie wydawało się, że durny, impulsywny pomysł na rzucanie szkoły zupełnie jej przeszedł. Kiedy już miała okazję przemyśleć go na spokojnie i spać z nim przez dwa miesiące, doszła do wniosku, że głupio spanikowała. Wszystko miało się przecież ułożyć – unikała by Craine’a, ogarniętą już drużynę przekazała komuś bardziej kompetentnemu, ruszyła z Enemą, a i nauki było mniej, bo wybierze sobie tylko kilka przedmiotów. Tylko, że wszystko się posypało. Profesor Dear gdzieś się zmył, a ona już zdążyła zadeklarować transmutację jako jeden ze swoich przedmiotów, drużyna nadal była w rozsypce, kolejny członek Enemy odszedł i to do Zurychu (zaczęła wierzyć, że to wszechświat próbuje uświadomić jej, że czas porzucić to marzenie. Po co było szukać nowego wokalisty, skoro tego najprawdopodobniej os rzuciłby zaraz po dołączeniu na Księżyc). Co do nauki zaś nie mogła się wypowiedzieć, bo jeszcze na żadnej lekcji nie była. Po co miałaby marnować na to czas, skoro znowu zastanawia się, czy nie dać sobie spokoju z tymi studiami. Teraz jednak zamiar ten wydawał się bardziej przemyślany i chłodny niż ostatnio. W czerwcu czuła po prostu chęć ucieczki, teraz po dwóch miesiącach rozłąki z murami Hogwartu, bardzo cieszyła się, że mogła do nich wrócić i robiło jej się niesamowicie przykro na myśl, że miałaby opuścić je na zawsze, a jednak myśl o rzuceniu szkoły nie umarła. Przeciwnie, udawało jej się znaleźć coraz to nowe, jak jej się wydawało – racjonalne, uzasadnienia tej decyzji. Jej pojawienie się na zajęciach po raz pierwszy w tym semestrze było tylko poszukiwaniem kolejnego. Zamierzała pochodzić na lekcje jakiś tydzień i przekonać się jak bardzo jest beznadziejna. Nauka nigdy nie była jej bajką, skoro więc miała nie wynieść zbyt wiele ze szkoły, to może nie powinna marnować czasu na studia, tylko wziąć się za pracę i odciążyć rodziców. Właściwie to miała wrażenie, że tyko gra na czasie. Przecież dobrze wiedziała, że jest kiepskim uczniem i nie potrzebowała tygodnia, żeby się do tego przekonywać, ale nie była jeszcze na to gotowa. Poza tym potrzebowała wielu argumentów, żeby przekonać mamę i tatę, że przemyślała tę decyzję dobrze i niczego nie żałuje.
Mimo ogólnego, ciągnącego się już któryś dzień z kolei, ponurego nastroju, weszła do klasy rozpromieniona jak zawsze. O dziwo było jeszcze względnie pusto. Rozejrzała się po zebranych i rozdziawiła paszczę w osłópienu, dostrzegając @Blaithin ''Fire'' A. Dear.
- Ty zdrajco! – oburzyła się głośno – Może jeszcze duszę sobie kupisz?!
Co to miały być za bondy?! Nie do końca udało jej się zachować powagę i kiedy wymykający jej się półuśmieszek, zrobił się zbyt trudny do powstrzymywania, teatralnie obróciła się na pięcie z dramatycznym "phi" i usiadła w jakiejś pustej ławce po drugiej stronie sali, nie patrząc w stronę Gryfonki.

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 552
  Liczba postów : 370
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 12:34

Pierwsze zajęcia skierowane przeważnie do studentów. Trochę obawiał się, że może sobie na nich nie poradzić, ale ten lęk pchał go na nie tym bardziej. W końcu co może pójść źle? Najwyżej wysadzi kociołek i uświni jego zawartością całą salę i wszystkich w klasie. Albo w gorszym wypadku wysadzi nie kociołek, a całą salę. Zawsze jako duch będzie mógł zwalać winę na złe warunki pogodowe, zły układ konstelacji gwiazd, czy w końcu na zakłócenia magii. To przecież Alek, wymówki to on wyciąga z rękawa jak magik króliki z kapelusza.
Przyszedł przed czasem, co zresztą nie powinno nikogo dziwić. W końcu wcześniej nie należał do tych co mieli zwyczaje się spóźniać. Oczywiście miewał gorsze dni i wejścia na zajęcia. Ale kto ich nie miał?
Ot pojawił się kolejny szaraczek w całym tym tłumie rozwrzeszczanych i rozmawiających ze sobą w najlepsze studentów.
Zajął miejsce obok @Lúthien T. Lanceley nie chcąc mimo wszystko siedzieć sam. Dostrzegł również @Karin Cortez, której posłał lekki uśmiech i delikatne skinienie głową.
- Cześć - rzucił do ślizgonki siedzącej obok i wlepił wzrok w przedmioty leżące na stołach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 58
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 67
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14956-peter-michael-brown
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14974-peter-m-brown#398766
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14959-skrzynka-pocztowa-pana-profesora-browna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14958-peter-m-brown




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 17:22

- Ależ panno @Gemma Twisleton, skąd te nerwy? - odezwał się spokojny, ale donośny i stanowczy głos dochodzący od wejścia do klasy. Peter M. Brown pojawił się o wiele wcześniej niż się ktokolwiek spodziewał. Przyszedł tak nagle i niespodziewanie, że nikt go nie zauważył. - Jeśli ma pani jakąś sprawę do załatwienia z panną Dear, proszę zająć się tym po lekcji, jeśli łaska...

Profesor przyniósł ze sobą skrzynkę, którą trzymał pod pachą. Przeszedł przez salę obdarzając wszystkich uśmiechem, a już szczególnie szeroko uśmiechał się do Gryfonów. Położył kufer na biurku i otworzył go. Dał się odczuć jakiś dziwny, mało przyjemny zapach przywodzący na myśl brudne skarpetki.

- Dzisiaj będą nam potrzebne głównie... - urwał, rozejrzawszy się jeszcze raz dokładnie po klasie - Panna @Lúthien T. Lanceley? A co pani tutaj robi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Sacramento, Kalifornia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 243
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12620-courtney-hill#340983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12621-kortni#341006
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12622-murzyn#341014
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12623-courtney-hill




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 17:54

Generalnie eliksiry są jednym z ulubionych przedmiotów Courtney, więc jej obecność na tych lekcjach była niemal w ogóle nieprzymuszona. Tym bardziej teraz, kiedy została prefektem - musiała dawać dobry przykład, ale to akurat nie było ciężkie zadanie. Wystarczy spojrzeć na jej oceny kończące pierwszy rok studencki; same wybitne i tylko jedno powyżej oczekiwań. Czyż to nie jest chodzący ideał?
Pewnie by nim była, gdyby nie spóźniła się na lekcję. Lubi sobie pospać, nie lubi za to pośpiechu, dlatego gdy zorientowała się, że profesor jest już w klasie, weszła po cichutku. Od razu dostrzegła również jasną czuprynę @Blaithin ''Fire'' A. Dear. Niestety brzydkiemu człowiekowi nie pomogą nawet najlepsze farby do włosów czy kosmetyki, ale gdyby tylko Blaithin poprosiła, Hill chętnie pożyczy trochę galeonów na operację plastyczną.
Miała nadzieję, że profesor nie zauważy jej przybycia, a jeśli tak, to może chociaż przymknie oko na jej malutkie spóźnienie - weszła bowiem dokładnie chwilkę po nim. Dobrze, że akurat zwracał uwagę jakiejś dziewczynie, mężczyźni ponoć nie mają podzielnej uwagi, więc zajęła ostatnią ławkę, tę najbliżej drzwi i wlepiała już wzrok w kufer, który ten przyniósł, bo nie pachniał zbyt przyjemnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Szkocja, Aberdeen
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15058-luthien-tari-lanceley




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 17:56

Nie powinno jej tutaj być. Nie byłą studentem ale mimo wszystko przyszła. Łamanie reguł weszło jej ostatnio w nawyk. Chodź szanowała tego nauczyciela to nie potrafiła od tak nie przyjść. Rozumiała, studenci tylko ale skoro chciała się uczyć to profesor nie mógł jej tego zabronić. A może i mógł... W końcu była nauczycielem w tej szkole i zajmował wyższe stanowisko w hierarchii niż jakiś szary uczniak.
- Cześć Cortez. - spojrzała na niego z dozą podejrzliwości. Nie sądziła, że ktokolwiek się do niej przysiądzie.
Głos profesora wywołał u niej lekki niepokój. Teraz miało się okazać czy zostanie w tej sali czy też może wyprosi ją niczym niepożądane zwierzę w stadzie.
- Profesorze, wiem, że to lekcja jedynie dla studentów jednak swoją przyszłość wiążę właśnie z tym przedmiotem i nie mogę sobie pozwolić na opuszczenie jakichkolwiek zajęć. - spojrzała na profesora spokojnie. Wszystko mówiła z powagą, wyprostowana niczym struna i nie spuszczając z profesora spojrzenia. - Profesor uczy najlepiej i dlatego jest to drugi powód mojej obecności tutaj. - miała nadzieję, że profesor przymknie na to oko i pozwoli jej zostać. Może nawet nie jako uczestnik zajęć ale jako wolny słuchacz. Ukradkiem rozejrzała się po klasie i uznała, że, poza Fire, umie więcej niż osoby znajdujące się w tej sali. (sprawdziłam po punktach w kuferku xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 751
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 526
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 17:56

Rozbawiło ją wejście profesora, a raczej to, że jej pozorowane oburzenie spotkało się z prawdziwą reakcją. W sumie to nie wiedziała czy Brown wziął jej zdenerwowanie na serio, czy też robił sobie jaja, ona w każdym razie znów nakręciła się na to drugie.
- Najmocniej przepraszam, profesorze. To po prostu boli, kiedy ktoś wymienia mózg na duszę. Postaram się cierpieć w milczeniu - przeprosiła z pretensjonalną powagą, łamiąc się dłonią za serce. Efekt psuł tylko fakt, że cały czas się uśmiechała. Szczerząc się, mrugnęła wesoło do Fire, która co prawda wydawała się nie być dziś w sosie, ale Gemm nie sadziła, żeby to było przez jej żarty.
Oparła się o krzesło, wyciągając przed siebie wygodnie nogi i przyglądała się, co robił nauczyciel. Skrzywiła się lekko, kiedy w jej nozdrza uderzył smród ze skrzyni.
- Mmmm... amortencja - zażartowała półgłosem.

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1199
  Liczba postów : 681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 18:08

Po nudnym wykładzie na początku roku nie miałam szczególnej ochoty na obcowanie z Brownem, nie zmienia to jednak faktu, że wciąż eliksiry były moim ulubionym przedmiotem, więc nie mogłam ich sobie zwyczajnie odpuszczać z powodu jednego nauczycielskiego mendzenia. Pojawiłam się więc w lochach licząc, że na zajęciach praktycznych będzie znacznie ciekawej. Byłam wsali dosłownie kilka sekund po czasie, jednakże profesor łajał jakąś Puchonkę, więc nie zauważył tego bardzo drobnego spóźnienia. Przywitałam się ze znajomymi skinieniem głowy, w stronę profesora rzuciłam krótkie "Dzień dobry", po czym bez gadania przysiadłam się do @Courtney Hill, która też dopiero przyszła. Przywitałam się z przyjaciółką szerokim uśmiechem - nie dość, ze uwielbiałam starszą Ślizgonkę jako osobę to jeszcze doskonale mi się z nią pracowało - dziewczyna tak jak ja uwielbiała eliksiry, a na dodatek była bardzo dokładna ii zdolna w tej materii. Położyłam na ziemi torbę i rozpakowałam się oczekując na początek lekcji.

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wrocław, Polska
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 200
  Liczba postów : 194
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14988-clary-fajfer#399015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14998-znajomosci-fajfer#399175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14997-poczta-fajfer#399173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14996-clary-fajfer#399172




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 18:46

Eliksiry eliksiry eliksiry... kolejne zajęcia z tego jakże cudownego przedmiotu i oczywiście jak zawsze nie mogło tutaj zabraknąć Clary. Słabo spała tej nocy może to przez wydarzenia minionych dni no ale cóż trzeba było podnieść tyłek z łóżka i udać się do najlepszego profesora na tej kuli ziemskiej. Panna Fajfer doskonale wiedziała, że profesor Brown ją lubi, toteż nie mogła pokazać się od złej strony. Ubrała się i szybkim krokiem udała się do lochów na kolejne zajęcia z eliksirów. Zastanawiała się o czym będzie dzisiejsza lekcja, miała tylko nadzieję, że nie będą wykonywać eliksiru z ostatniego wykładu. Musiałaby wtedy wysłać sowę do profesora z zapytaniem czy wszystko w porządku. Miała jednak nadzieję, że zaskoczy ich mega pozytywnie i wszystko pójdzie ładnie i pięknie. Po wejściu do sali od razu zauważyła swoją siostrę, podeszła do niej i usiadła na wolnym miejscu obok - Cześć i czołem - przywitała się radośnie wyciągając notes i jakiś długopis, miała nadzieję, że dzisiaj zanotuje nieco więcej niż na wykładzie. - Musimy pogadać jakoś później - uśmiechnęła się delikatnie a później zamilkła słysząc głos profesora. - Dzień dobry profesorze - powiedziała z uśmiech jednak po otwarciu przez profesora skrzynki jej uśmiech trochę zbladł. Odwróciła się w stronę młodej ślizgonki. Widać, że jest typowym lizusem, jednak co to to nie. Mała miejsce najlepszej uczennicy przy boku Pana Browna należy się Clary i nikt nigdy jej tego miejsca nie zabierze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 58
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 67
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14956-peter-michael-brown
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14974-peter-m-brown#398766
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14959-skrzynka-pocztowa-pana-profesora-browna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14958-peter-m-brown




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 18:58

- Tylko pozazdrościć ulubionego zapachu, panno Twisleton... - odpowiedział ze śmiechem Brown. - Ale o eliksirach miłosnych porozmawiamy sobie kiedy indziej, dzisiaj czeka nas coś nieco poważniejszego...

- No dobrze... Skoro pani, nalega to może panienka zostać.
- odpowiedział Ślizgonce masując sobie podbródek. - Obawiam się jednak, że nie dałaby panienka sobie rady z rzeczami, którymi będziemy się tu zajmować. Niech się pani dosiądzie do panny @Clary Fajfer, ona zna się na eliksirach jak mało kto, będziecie pracować razem, wtedy... może uda się nie wysadzić tej klasy w powietrze, bo szczerze mówiąc ją polubiłem... - Brown obdarzył Gryfonkę promiennym uśmiechem, po czym zwrócił się do nowo przybyłych:

- Spokojnie, lekcja się jeszcze na zaczęła, nie musicie przede mną uciekać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 22:59

Kolejne eliksiry? Theo nie miał pojęcia, czemu w ogóle pcha się na te lekcje. Jakoś go nigdy do kociołka za szczególnie nie ciągnęło, nie odkrył u siebie również tajemnych pokładów wiedzy na temat składników amortencji czy innego veritaserum. Był jednak osobą względnie ambitną i lubił po prostu wiedzieć. Chciał wyrobić sobie zdanie na jak najwięcej tematów. Z eliksirami przyszłości nie wiązał, ale czemu by nie posiąść trochę więcej wiedzy w tej dziedzinie? Poza tym, nie miał żadnego innego tragicznie pilnego działania do wykonania.
Wszedł do klasy i przywitał się z profesorem zwykłym "dzień dobry". Skinął również głową wszelkim znajomym, poszukując jakiegoś miejsca. Potrzebował towarzystwa kogoś, kto odciągnie jego myśli od wszelkich trosk - kogoś absorbującego na tyle, żeby nic innego nie mogło go rozproszyć. Wzrok zatrzymał mu się na @Blaithin ''Fire'' A. Dear, której jasnej czupryny nie dało się zignorować. Krukon bez zastanowienia zajął stanowisko obok, przywołując na usta uprzejmy, ale nienachalny uśmiech.
- Zawsze myślałem, że blond to kolor anielic... teraz widzę, że diablice zrobiły się bardziej podstępne - zażartował, mając nadzieję, że Gryfonka załapie dowcip i go nie pobije. W końcu już raz udało mu się poczuć tę drobną dłoń na twarzy! Chociaż teraz to chyba nie dałoby się źle zrozumieć jego intencji, bo wszyscy pewnie kojarzyli artykuły Obserwatora, a Theo trafiał tam tuż obok nazwiska Bri. Może przyjacielskie podejście jakoś go usprawiedliwi i nie narazi się Fire?
- Eliksiry to twoja bajka, hm? - Zagadnął jeszcze, zerkając na wszystkie przybory dziewczyny i ogólnie na taką przyjemną beztroskę, jaką dało się u niej wypatrzeć. Klasa eliksirów nie była jej z pewnością obca!

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Szkocja, Aberdeen
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15058-luthien-tari-lanceley




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 23:07

Skinęła głową w stronę nauczyciela i posyłając smętne spojrzenie w stronę kolegi zabrała swoje rzeczy i zmieniła miejsce. Niestety, obok Fajfer już ktoś siedział ale nie wyglądało na to aby dziewczyna miała zagrzać tam miejsce. Tari stanęła nad nią i układając jedną rękę na biodrze spojrzała na nią po czym kiwnęła głową aby się przesiadł. Ta bez większych protestów zajęła wcześniejsze miejsce Tari obok Corteza. Dziewczyna rzuciła swoją torbę na podłogę i usiadła przy swoim nowym stanowisku.
- Ciekawe czy jesteś tak dobra jak mówił nauczyciel. - spojrzała na @Clary Fajfer aby następnie wlepić swoje spojrzenie w nauczyciela. Przyszła się tutaj uczyć, a nie wdawać w jakieś dyskusje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 134
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 886
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 23:17

Ucieszyła się gdy obok niej pojawiła się jej siostra. Od rozmowy w domu przy albumach nie miały okazji porozmawiać. No chyba, że liczyć te kilka słów na auli. Zabrała szybko swoje rzeczy aby dziewczyna miała gdzie się rozłożyć.
- No cześć. - oparła łokieć na ławce aby następnie położyć na otwartej dłoni głowę. Będąc w takiej pozycji przyglądała się swojej siostrze szukając dobrych słów do rozpoczęcia rozmowy, jednak ta ją uprzedziła. Chciała pogadać? Ale o czym? Sądziła, że wszystko sobie wyjaśniły ostatnim razem. Najwidoczniej nie. Clarissa pokiwała głową i wróciła spojrzeniem do nauczyciela. Nie mogła pozbyć się wrażenia, że coś jest nie tak. Bo przecież gdyby było wszystko dobrze to spokojnie mogłyby porozmawiać teraz.
Nie spodziewała się tego co miało nastąpić kilka chwil później. Nauczyciel uznał, że przesadzi przybłędę właśnie do Clary. Czemu akurat do niej? A, no tak, wyjaśnił to dość dosadnie. Była dobra z eliksirów i mogła jej pomóc. Zaśmiała się pod nosem na wspomnienie o wybuchającej klasie. Mogło by być to nawet zabawne. Zabrała szybko swoje rzeczy i rzucając siostrze pokrzepiające spojrzenie usiadła na miejscu ślizgonki obok @Aleksander Cortez.
- Cześć. - rzuciła krótko i przyjaźnie aby w następnej chwili oprzeć swoją brodę na rękach i słuchać tego co nauczyciel miał do powiedzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 417
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 694
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 05 2017, 23:50

Bridget wparowała do klasy idealnie na czas, stając przy wolnej ławce i próbując złapać oddech. Zupełnie straciła rachubę czasu podczas czytania swojego nowego znaleziska i przez moment rozważała nawet, czy nie zrezygnować z eliksirów. Postanowiła jednak spróbować i puściła się sprintem przez korytarze Hogwartu, by ostatecznie dotrzeć do sali. Spojrzała szybko wgłąb sali, by zobaczyć, kto prowadzi zajęcia - gdyby była to profesor Raynott, wybiegłaby z klasy jeszcze szybciej niż przybiegła. Na szczęście okazało się, że lekcję poprowadzi Brown, więc odetchnęła z ulgą i opadła na krzesło, w międzyczasie wyciągając z torby podręcznik i coś do pisania. Wodząc wzrokiem po klasie zatrzymała go na moment na Theo, który zagadywał blondwłosą Fire i zrobiła jakąś dziwną, bliżej nieokreśloną minę, ale otrząsnęła się i skupiła na swoich rzeczach.

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known that when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 552
  Liczba postów : 370
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Wrz 06 2017, 14:00

Aleks przyglądał się wszystkiemu co miało tutaj miejsce. Nawet nie zdążył zaprotestować, że to raczej on powinien się dosiąść do tamtej dziewuchy, a nie młodsza koleżanka. Zdążył złapać jej spojrzenie i uśmiechnął się szeroko i pokrzepiająco.
- Oby pan nie dokonał błędnego wyboru kogo należało tam przenieść. - Mruknął bardzo cicho, powątpiewając w to, że nauczyciel to usłyszy. No ale kto tam wie tych belfrów.
Nagle do niego dosiadła się jakaś dziewczyna, rudowłosa, na co uśmiech zniknął mu z ust.
- No cześć, mam nadzieję, że jesteś równie dobra co tamta wspomniana. Bo inaczej to my możemy doprowadzić do wysadzenia klasy. A to byłby problem, zważywszy na to, że profesor ją polubił - odpowiedział ponownie się uśmiechając i zakrył usta ręką by przez takową wizję nie wydać z siebie żadnego śmiechu.
- A patrząc na ten cuchnący kuferek, to cały Hogwart by raczej na tym ucierpiał, a nie tylko ta sala - dodał cicho marszcząc nieco swój nos. Zastanawiając się co tam może być schowane.
- Zawsze wydawało mi się, że ludzie swoje brudy zanoszą do pralni, a nie chowają w kuferku i przynoszą na zajęcia. Co dzisiaj będziemy zajmować się praniem rzeczy nauczyciela. Mam nadzieję jedynie, że nie trafi mi się jego bielizna - dodał z obrzydzeniem bardzo cicho, tak by z pewnością usłyszała to jedynie krukonka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 25 z 26Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26  Next

 Similar topics

-
» Klasa eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
klasa eliksirów
-