IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Klasa Eliksirów   Sob Cze 21 2014, 14:08

First topic message reminder :


Klasa eliksirów


W tej sporej klasie, będącej w lochach mieści się około dwudziestu kociołków, na specjalnych palnikach. Zwykle panuje tu dość niska temperatura, co jest szczególnie uciążliwe zimą. Przez brak okien jedyne światło dają tu lampy wiszące na ścianach. W rogu klasy znajduje się gargulec z którego uczniowie mogą czerpać wodę potrzebną do warzenia mikstur. Przy prawej ścianie natomiast mieszczą się gabloty po same brzegi wypchane różnymi składnikami.

Opis zadań z OWuTeMów:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 284
  Liczba postów : 279
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13558-karin-cortez?highlight=Karin+Cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Wrz 06 2017, 15:47

Karin siedziała z tyłu i nie zwracała większej uwagi na to co robili inni. Niedługo po niej przyszedł Zielony Cortez. Uśmiechnęła się i podniosła rękę w geście przywitania po czym wróciła do grzebania w swojej torebce.
Cholera, kończyły jej się fajki, więc szykował się wypad do wioski. I jak zwykle wróci wypita. Eh... To miejsce w końcu wpędzi ją w alkoholizm. Szczególnie, że ostatnio znowu więcej pije i ćpa. No cóż. To już trzy lata jak nie ma Patrica, więc nikt jej nie pilnuje w mugolskim świecie. Ale przynajmniej cały utarg z wakacji jest tylko i wyłącznie jej, więc przez jakiś czas nie musi się martwić o finanse.
Przeliczała właśnie w myślach ile ma pieniędzy w danej walucie i "towarze", gdy do jej nozdrzy dotarł ohydny smród starych, zapoconych skarpetek. Podniosła wzrok i z przodu sali zobaczyła starszego mężczyznę z kuferkiem. Domyśliła się, że to stamtąd dochodzi zapach, a mężczyzna jest nauczycielem. Odłożyła więc torebkę na krzesło obok siebie skupiła na nim swoją uwagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 998
Dodatkowo : prefekt fabularny, naj hoes w hogu
  Liczba postów : 1094
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Wrz 06 2017, 17:48

Od niechcenia odpowiedziała skinieniem Karin i dokończyła porządkowanie swoich drogocennych przyborów, mniej lub bardziej wysłużonych. Również prawie osłópiała, słysząc jakiś krzyk o zdrajcy i odwróciła się, żeby łagodnie kazać osobnikowi się zamknąć, bo jest na eliksirach, a tu w zdómieniu zauważyła, że to do niej Gemma się tak zwraca. Zmarszczyła brwi, nie do końca domyślając się o co chodziło. Wzmianka o duszy oświeciła Blaithin i nawet poczuła się trochę rozbawiona. Leo prawił komplementy, Bianca pluła wodą, a Puchonka się obrażała. Trzeba przyznać, że trochę zamieszania włosy Fire narobiły. Nie zdążyła odpowiedzieć, bo Brown złapał haczyk.
- Ona tak zawsze, profesorze. - machnęła ręką Dear, tak jakby chciała uświadomić nauczyciela, że na wyskoki tej rudej małpy trzeba przymykać oko. Fire zerknęła na @Courtney Hill i stwierdziła w myślach, że równie dobrze powodem jej pofarbowania się mogłoby być to, że Courtney nie czuła się osamotniona w gronie idiotek blondynek.
- Zaczynamy rok szkolny od spóźnień, co Hill? - zapytała głośno, jak gdyby nigdy nic siadając na swoim miejscu i unosząc w sarkastycznym wyrazie kącik ust. Specjalnie dodawała do tonu więcej ironii niż zwykle, żeby nawet ktoś tak zaniżający IQ klasy potrafił zrozumieć. - Nie przyzwyczajaj się do odznaki.
Rzuciła luźno tę groźbę i poprawiła na swoim stoliku pióro, żeby przenieść wzrok na Gemmę. W ogóle jaki kretyn dał funkcję prefekta Courtney...
- To się nazywa taktyka, Twisleton. - wyjaśniła z rozbawionymi iskierkami w oczach. - Teraz ludzie będą z góry określać mnie jako głupią i nie spodziewają się, że nadal nie mam duszy i jestem fałszywa.
No sprytu to jej Slytherin powinien zazdrościć. Skoro profesor powiedział, że zajęcia się jeszcze nie zaczęły skorzystała i ciągnęła. - Nawiasem mówiąc, odkąd dowiedziałam się, że boginem jednego pierwszaka jest właśnie rudy kolor włosów straciłam wiarę w czarodziejów* - Fire skrzywiła się. Odpuściła już sobie złośliwy komentarz, żeby Gemma uważała, żeby jej coś innego nie zabolało. Praktycznie nikt nie wiedział, że chętnie korzysta z wiedzy Leo na temat sztuk walki i samoobrony. I że w wolnych chwilach trenuje wszystko, co tylko można trenować samotnie. Zresztą, żart załapała i nawet trochę jej Puchonka poprawiła zepsuty humor.
Wtedy znowu poczuła dziwne ukłucie, kiedy profesor powiedział, że Clary zna się na eliksirach jak mało kto. To prawda, rzeczywiście sporo umiała i była niezła, ALE MÓWIĆ TO PRZY FIRE? Najeżyła się, jakby właśnie ktoś stwierdził, że istnieje osoba od niej lepsza. Chyba nigdy nie potrafiłaby zaakceptować takiej wiadomości - ktoś mógł być najwyżej równy. Mimo, że lubiła Gryfonkę i całkiem często spędzała z nią czas, nie mogła się powstrzymać przed uszczypliwymi słowami.
- Przydzielając ją do Fajfer właśnie zwiększył pan ryzyko. - wtrąciła miękko, posyłając w stronę rudowłosej uśmiech. Jechanie po ambicjach - yes. Przez chwilę Fire nie zorientowała się, że ktoś do niej podchodzi i dopiero słysząc znajomy głos, odwróciła głowę.
- Romeo. - powitała go i nawet uśmiechnęła się szerzej, słysząc porównanie do diablicy. Nie zamierzała go wyganiać, zresztą nawet specjalnie nie pytał o pozwolenie (i dobrze). - Romantyk z ciebie. - stwierdziła z nutą drwiny. - Imię jednak zobowiązuje.
Przesunęła swoje rzeczy, żeby miał dla siebie trochę miejsca.
- Raczej obsesja. - powiedziała spokojnie. Nie zwróciła za bardzo uwagi na Bridget, która weszła do sali. Niezbyt interesowała się plotkami o niej i Theo.

*historia prawie prawdziwa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wrocław, Polska
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 197
  Liczba postów : 187
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14988-clary-fajfer#399015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14998-znajomosci-fajfer#399175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14997-poczta-fajfer#399173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14996-clary-fajfer#399172




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Wrz 06 2017, 18:12

Dziewczyna siedziała i wysłuchiwała się rozmów w sali, których było kilka. Zaczęła rozmyślać o tym wszystkim, niby miała dobry humor ale z drugiej strony coś ją przygnębiało. Chciała porozmawiać z siostrą jednak zajęcia to nie odpowiednie miejsce i czas. Porozmawia z nią od razu po zakończonych lekcjach. Musiała się komuś wygadać, Kieranowi nie mogła bo to o nim chciała porozmawiać. Clarissa zawsze była jej najbliższą osobą i wiedziała, że na ten temat może rozmawiać z nią godzinami i jej pomoże. Bo co sama mogła zrobić jak nie wiedziała co ma na ten temat myśleć. Nagle z jej rozmyśleń wyrwał ją głos profesora, który wymówił jej imię i nazwisko. Chwile jej zajęło dojście do tego co nauczyciel od niej chciał. Jednak kolejne sekundy uzmysłowiły jej, że przyprowadził do niej tą laskę, która tak bardzo próbowała się do niego podlizać. O co to to nie, ja mam z nią siedzieć? Może jeszcze udzielać korepetycji. - Panie profesorze, dlaczego? - w jej głosie można było wyczuć smutek. Ta lekcja już na pewno nie będzie taka fajna jaka by była gdyby obok niej siedziała siostra - Najlepsza - odpowiedziała w kierunku dziewczyny i otworzyła zeszyt. Czy po tych kilku dniach szczęścia przyszły czarne dni? Miała nadzieję, że w Hogwarcie wszystko będzie okej, że w końcu stanie na nogi i poukłada swoje sprawy. Jednak jak widać, dzisiaj nawet profesor był przeciwko niej. No cóż trzeba wziąć się w garść i skupić się na zajęciach. - Niech ją Pan przesadzi do Fire to znaczy do Blaithin, przecież ona uwielbia pomagać innym - odburknęła w kierunku dziewczyny. Nie miała nic do niej, nawet potrafiły ze sobą rozmawiać, jednak jeśli chodzi o naukę była jej pierwszym celem do wyeliminowania. Ciągle toczyły wojnę, która jest w czym lepsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 58
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 67
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14956-peter-michael-brown
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14974-peter-m-brown#398766
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14959-skrzynka-pocztowa-pana-profesora-browna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14958-peter-m-brown




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Wrz 06 2017, 18:56

Brown nieco się zmieszał widząc zaistniałą sytuację.
- Noo, panna Lanceley będzie przyglądać się pani pracy, panno Fajfer... Myślałem że to oczywiste... - odpowiedział masując sobie podbródek. Spojrzał na swój srebrny zegarek i zorientował się, że już najwyższy czas rozpocząć lekcję.
- Proszę już wszystkich o ciszę! I o zajęcie miejsc... No dobrze, zatem w tym semestrze zajmiemy się eliksirami niwelującymi skutki zaklęć. Na wiele z nich nie istnieją przeciwzaklęcia, a jedynym sposobem na nie są eliksiry. Niektóre są słabsze, niektóre silniejsze. Tych pierwszych zapewne kilka już poznaliście... Czy ktoś potrafi mi wymienić jakieś eliksiry przeciwdziałające skutkom złowrogich zaklęć? - zapytał, rozglądając się po klasie.

***
No dobra, to czas na zabawę kostkami. Jeśli wyrzucisz parzystą ilość oczek- podajesz przykład takiego eliksiru, który z jakiegoś powodu (wymyśl coś...) znałeś/aś, jeśli nieparzystą- szybko otwierasz podręcznik i zaczynasz go wertować w poszukiwaniu takowych wywarów. deadline: 15 września


Ostatnio zmieniony przez Peter Michael Brown dnia Pią Wrz 08 2017, 13:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt fabularny
  Liczba postów : 229
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14801-melody-anna-kingston#394127
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14810-tanczcie-jak-wam-zagram
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14808-listy-do-m
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14809-melody-anna-kingston




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Wrz 06 2017, 19:47

Pierwszą lekcję z eliksirów opuściłam ze względu na obowiązki prefekta. Nie przeszkadzało mi to specjalnie, bo ponoć wykład nowego profesora był nieciekawy i zupełnie nietaktowny. Chyba nie było mi dane go polubić... Ale nie zamierzałam zapeszać, więc na drugą lekcję stawiłam się z pozytywnym nastawieniem, nie zakładając najgorszego. Nie lubiłam się też za bardzo wychylać, więc tylko skinęłam głową z szacunkiem profesorowi i pomachałam wszystkim znajomym, którzy zgromadzili się już w sali. Sama usiadłam przy pustej ławce, znów, podobnie jak na lekcji zaklęć, nie rozpoczynając żadnej konwersacji. Chyba potrzebowałam się wyciszyć po tych wakacjach. Były jak najbardziej udane, ale dobrze było już wrócić do szkoły.
W końcu zajęcia się rozpoczęły. Profesor zadał pierwsze pytanie, a ja już nie znałam na nie odpowiedzi... No, nieźle się rozpoczynał ten rok szkolny. Zaczęłam więc wertować podręcznik w poszukiwaniu odpowiedzi na postawione pytanie. Przynajmniej wiedziałam, gdzie mam szukać.

kostka: 5

______________________

Melody Kingston ♫

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 134
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 886
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Wrz 06 2017, 23:13

To jego głosu nie był przyjemny. Mogła wręcz odnieść wrażenie iż jej obecność tutaj jest zbędna. I chyba by się pomyliła za bardzo mówiąc to na głos. Po chwili jednak zmieniła zdanie. Kolega z jej ławki był dziwny ale nie na tyle aby miała od niego uciec.
- Zdecydowanie nie ale nie miała bym nic przeciwko wysadzeniu tej sali. - zmarszczyła nos dając wyraźnie do zrozumienia o co jej chodziło. Odór wydobywający się z kufra nauczyciela był niedoniesienia. Jeszcze chwilę, a z pewnością puści pawia.
- Może nasz profesor jest wyjątkowym fetyszystą brudnych ubrań. - odpowiedziała mu równie cicho co on. Nie chciała mieć kłopotów zwłaszcza już na samym początku tego roku.
- A parząc na te anomalie obecne od niedawna w naszym świecie to musielibyśmy ją prać ręcznie. Jak mugole. - skrzywiła się lekko. Nie dlatego, że odrażała ją wizja orania w sposób mugolski. Często w ten sposób prała ubrania małemu Asowi. Bardziej odrażała ją wizja prania w ten sposób bielizny psora. Co jak co ale tego nie miała zamiaru tykać.
Jej rozmyślania pod kątem brudnej bielizny profesora przerwał on sam. Chodź w dalszym ciągu nie wyjaśnił on czemu zabrał ze sobą walizkę wypełnioną czymś śmierdzącym, to temat zainteresował krukonkę. Od razu złapała za podręcznik i zaczęła szukać. Znała go dość dobrze to też znalezienie odpowiedzi na pytanie nie zajęło jej zbyt wiele czasu. Mimo to nie miała zamiaru się wyrywać. Może ktoś inny pochwali się swoją wiedzą.

kostka: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Sacramento, Kalifornia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 243
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12620-courtney-hill#340983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12621-kortni#341006
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12622-murzyn#341014
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12623-courtney-hill




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw Wrz 07 2017, 22:01

Kiedy Courtney dostrzegła @Vivien O. I. Dear wchodzącą do klasy, przesunęła się bliżej brzegu ławki, ponieważ zwykle zajmowała sporą jej część. Odwzajemniła uśmiech ciesząc się w duchu, że to właśnie ślizgonka przysiadła się do niej - gdyby mieli pracować w parach, eliksir z pewnością im wyjdzie, bo Vivien jest obeznana i zna się na rzeczy lepiej niż niejeden rówieśnik Kalifornijki, a i porozmawiać będzie można.
Przewróciła oczami, kiedy profesor wyznał swoją sympatię dla @Clary Fajfer, z którą kiedyś Courtney prawie się przyjaźniła, a obecnie szczerze za sobą nie przepadały. No tak... ruda, gryfonka, lizuska, beznadziejna. Czy to przypadek, czy może jakiś schemat? @Blaithin ''Fire'' A. Dear również pasowała niegdyś do tego opisu, zanim przefarbowała się na blond. Może na rudych krąży jakaś klątwa dziedziczenia w genach tego, co najgorsze?
- Może dasz mi szlaban za karę? - odparła na jej zaczepkę, nie mogąc przepuścić okazji do przypomnienia o swojej prefekturze. Swoją drogą mogłaby wyciągnąć kij z tyłka i nie wtrącać się w nieswoje sprawy. Cóż, niektórzy przynajmniej nie muszą podlizywać się nauczycielom, żeby mieć dobre oceny, a niemal same wybitne na świadectwie Courtney są na to wspaniałym dowodem. Fire musiało ściskać ze złości, ale nadanie prefektury Kalifornijce było tylko kwestią czasu. Gdyby przepisy nie mówiły o tym, że trzeba być minimum dwa lata w Hogwarcie, odznakę dostałaby już pewnie na wejściu. Ślizgonka była tego niemal pewna!
- To naprawdę twoja kuzynka? Ciężko w to uwierzyć... - zwróciła się do Vivien, wertując jednocześnie w pośpiechu podręcznik. Gryfonka zbiła ją z tropu, przez co Hill nie mogła ponownie skupić się na lekcji.

kostka 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Szkocja, Aberdeen
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 56
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15058-luthien-tari-lanceley




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw Wrz 07 2017, 23:21

Spojrzał na dziewczynę z ironicznym uśmieszkiem. Najlepsza. No ciekawe, ciekawe. Może nauczy się od niej czegoś ciekawego. I wcale nie miała na myśli eliksirów. Ta dziewczyna miła temperament i dało się to wyczuć. Nawet to, że była ruda jej nie przeszkadzało. To tylko kolor włosów. Mimo iż obdarzyła ją jakimś tam szacunkiem, to teraz straciła go. Ta dziewczyna manipulowała nauczycielem? Nie, to nie było poprawne słowo. Ona się mu podlizywała. Nie lubiła takich ludzi. Może sama na początku mogła tak wyglądać jednak jej chodziło wyłącznie o jej dobro. Chciała nauczyć się jak najwięcej aby w przyszłości mieć większą wiedzę.
- Czy mogła byś przestać gadać. - możliwe iż jej ton głosu był ostry jednak nie miałą zamiaru tego zmieniać. - Nie mam zamiaru robić tego eliksiru z Tobą. Uczyć też bym nie chciała abyś mnie uczyła ale wolę Ciebie niż tą farbowaną blondynę. - jej głos był cichy i jedynie Fajfer mogła go usłyszeć. Kątem oka spojrzała na Fire. Aż ją ciarki po plecach przeszły na jej widok. Prawdę powiedziawszy sama do końca nie wiedziała czemu tak nie lubiła Dearów. Może miało to jakiś związek z siostrą Celine i jej mężem... Tak, to na pewno było to. - Dlatego grzecznie Cię proszę abyś już się zamknęła. - po czym spojrzała do swojego podręcznika aby znaleźć odpowiednią stronę odnośnie zaklęć o których mówił profesor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1197
  Liczba postów : 678
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pią Wrz 08 2017, 15:09

Siedzenie z @Courtney Hill miało mnóstwo zalet – po pierwsze pracowałam z kimś na moim poziomie, po drugie mogłam swobodnie rzucać złośliwe uwagi w stosunku do innych osób w klasie, bo chociaż na co dzień byłam milutką osóbką, to w sali eliksirów zmieniałam się w waleczną lwicę. Zobaczyłam, że przyjaciółka wywraca oczami na wzmiankę o @Clary Fajfer.
- Fajfer jest na tym poziomie co ja w szóstej klasie, a Brown przeżywa to tak jakby była mistrzynią eliksirów na poziomie mojej matki. - szepnęłam do ucha Hill tak by nikt poza nią nie słyszał.
Tak naprawdę najlepszą uczennicą kwestii eliksirów była Voice, a za nią Damon, ja, Courtney i Fire – wszyscy trzymaliśmy mniej więcej podobny poziom, dlatego nie do końca rozumiałam dlaczego profesor zrobił sobie ulubienicę z jakiejś ryżawej Gryfonki, która może była całkiem uzdolniona, ale bez przesady. Nie zdążyłam jednak tego zwerbalizować, bo niespodziewanie Fire i Courtney weszły w słowne przepychanki – nie zamierzałam się w to wtrącać, chociaż trochę bolałam, że dwie bardzo bliskie mi osoby tak się nie lubią.
- Court, przypominam Ci, że jestem spokrewniona z połową szkoły – mruknęłam niemal bezgłośnie. Moich kuzynów z rodziny Dearów i Fairwynów mogłabym wymieniać godzinami, a nawet w kadrze nauczycielskiej byli moi wujowie i… do niedawna brat. Na myśl o tym, że Liam wyjechał do Francji poczułam lekkie ukłucie w serduszku.
Profesor zadał pytanie, więc zawiesiłam na nim wzrok próbując sprecyzować odpowiedź. Jedyne co przychodziło mi na myśl to eliksir pamięci i Obliviate, jednakże eliksir ten jedynie wspomagał uszkodzoną pamięć, a jej nie wracał, więc zrezygnowana zaczęłam kartkować podręcznik w poszukiwaniu innej odpowiedzi.

Kostka: 1

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 284
  Liczba postów : 279
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13558-karin-cortez?highlight=Karin+Cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pią Wrz 08 2017, 15:26

Szczerze mówiąc Karin nie ogarniała tego co się dzieje w klasie. I Jakoś jej to zwisało. Przed zajęciami wypaliła sobie jointa, więc teraz była odprężona i jakby lekko otumaniona.
W końcu nauczyciel rozpoczął lekcję i zadał pierwsze pytanie. Karin wydawało się, że zna odpowiedź. Nawet chciała podnieść rękę. Ale tak jakoś myśl jej uciekła i w końcu zrezygnowała. Zamiast tego otworzyła swój podręcznik i leniwie przerzucała strony szukając czegoś o eliksirach niwelujących zaklęcia. Szukała i szukała... I dotarła do końca książki i nic nie znalazła. Więc zaczęła od początku. I znowu nic. Hmm... coś tu było nie tak. Dziewczyna spojrzała na okładkę. "Historia magii dla zaawansowanych". Widząc to Karin nagle wybuchła głośnym śmiechem, który z pewnością było słychać w całej sali. No dobra, przed zajęciami, nie tylko wypaliła blanta, ale i łyknęła jakieś tabletki z Meksyku, do końca sama nie wiedziała co to.W każdym razie było jej fajnie.
Zatkała mocno usta próbując stłumić śmiech. Szybko dała nura pod stół i dalej chichocząc pod nosem grzebała w torbie szukając odpowiedniej książki.

kostka 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wrocław, Polska
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 197
  Liczba postów : 187
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14988-clary-fajfer#399015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14998-znajomosci-fajfer#399175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14997-poczta-fajfer#399173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14996-clary-fajfer#399172




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Wrz 09 2017, 15:39

Clary w żaden sposób nie musiała manipulować nauczycielem lub mu się podlizywać. Po prostu od początku się polubili. Chyba można tak to nazwać. Zawsze przychodziła przed czasem na jego zajęcia, zawsze wszystko wiedziała i nie obijała się tak jak z innymi przedmiotami. W końcu to dzięki profesorowi jeszcze bardziej zbliżyła się do Kierana. Pan Brown, wyczuł w nich chęć do poszerzania wiedzy z eliksirów i znakomicie ją wykorzystał. Clary nigdy do nikogo się nie podlizywała to nie w jej stylu. Wolała dostać niższą ocenę niż prosić się kogoś o coś - Mała siadaj i pracuj. Też nie widzi mi się konwersacja z Tobą - huśtawki nastroju Clary były straszne. Raz się uśmiecha, raz złości. Brakuje tylko napadu histerii i płaczu. Ale obiecała sobie, że na lekcji już więcej takiej sytuacji nie będzie. Tym bardziej, że za dużo tutaj osób, które mogłyby to w jakikolwiek sposób wykorzystać. Zastanawiało ją tylko gdzie jest Kieran. Może po ich ostatniej rozmowie, nie zamierzał chodzić już na eliksiry. No cóż da mu wszystko przemyśleć i zobaczymy. Natomiast dziewczyna zamierzała w końcu wziąć się za naukę. Wysłuchała tematu i od razu wpadł jej do głowy odpowiedni elksir. Takie zajęcia to ona rozumiała. Wiedziała, że profesor nie zaskoczy ich nudnym wykładem jak ostatnio.
- Eliksir pamięci, prosfesorze - odpowiedziała dumna z siebie, że jako pierwszej udało jej się przypomnieć sobie odpowiedni eliksir. - Oczywiście jest ich więcej, jednak ten jako pierwszy przyszedł mi na myśl - uśmiechnęła się. A może ... może jej matka jest pod urokiem zaklęcia. Może dlatego nigdy nie mówiła o swojej rodzinie, gdy dziewczyna pytała. Ale to przecież niemożliwe.


Kostka: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Wrz 09 2017, 17:15

Zupełnie przez przypadek wpakował się w sam środek jakiejś większej dyskusji. Zaangażowało się w nią kilka osób, nawet sam nauczyciel dorzucił swoje trzy grosze. Theo nie był szczególnie dobry z eliksirów, umiejscowiłby się gdzieś na dolnym szczeblu przeciętności. Doskonale jednak rozumiał ambitne osoby i podziwiał każdego, kto wkładał dużo pasji w swoje zainteresowania. Już teraz wiedział, że siedzenie obok Fire to dobry pomysł. Miał nadzieję, że uda mu się chociaż trochę zarazić jej entuzjazmem wobec tego przedmiotu - tym entuzjazmem, którego nie okazywała, ale dało się go mimo wszystko wyczuć. Theodore uśmiechnął zaśmiał się na to powitanie. Szczerze uwielbiał swoje drugie imię i zdarzało mu się go używać zamiast pierwszego. Blaithin podłapała je jednak samoistnie... W ogóle dowiedziała się o nim w ciekawy sposób, szukając przezwiska.
- Pewnie. Skoro już jesteśmy przy temacie imienia, to co z twoim? Rozważałaś zmianę pseudonimu, żeby dopasować się do wizerunku? Nie zrozum mnie źle - dalej jesteś gorąca... - Uśmiechnął się słodko i bardzo, bardzo niewinnie. Chyba drobne drażnienie się nie było niczym złym? - Mimo wszystko nie przypominasz już tak ognia, Fire. Powinienem zacząć mówić do ciebie Ice?
Dostrzegł Bridget wchodzącą do sali i skinął jej lekko głową. Nie zwrócił uwagi na jej dziwny wyraz twarzy, nie widząc w swoim zachowaniu niczego złego. Gryfonkę lubił dręczyć jeszcze zanim cokolwiek połączyło go z Puchonką... A to teraz było wszystko piekielnie skomplikowane i Evermore sam nie wiedział co się dzieje.
- Hm, powinnaś się chyba cieszyć. Mogą być gorsze obsesje, nie? - Zagadnął jeszcze, zanim profesor Brown rozpoczął lekcje. Niestety Krukonowi jak na złość wyparowały z głowy wszelkie pomysły na eliksiry, o które chodziło nauczycielowi. Z konsternacją zaczął przerzucać strony podręcznika, próbując znaleźć jakąś podpowiedź.

Kostka: 3

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 998
Dodatkowo : prefekt fabularny, naj hoes w hogu
  Liczba postów : 1094
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Wrz 10 2017, 03:47

- Może. - powiedziała chłodno, rzucając Hill ostatnie spojrzenie. Zastanawiała się w sumie do czyjego gabinetu Ślizgonka poszła po północy, żeby w końcu zasłużyć sobie na odznakę. Fire nie chciała jej poświęcać więcej swojego cennego czasu, zresztą akurat zorientowała się, że tuż obok siedzi Vivien, a nie chciała przy kuzynce się wykłócać. Preferowałaby pojedynek z Hill na osobności niż takie obrzucanie się złośliwościami przy publiczności.
Z kolei Fajfer najwyraźniej nie zamierzała pozostawać dłużna w docinkach i słusznie uznała, że jeśli użyje prawdziwego imienia Szkotki to ją tym bardziej zirytuje. Szkotka prychnęła cicho pod nosem. To nawet lepiej, że nie musiała nikogo obok siebie pilnować i pouczać, bo na pewno by to ją spowalniało i irytowało.
- Zwłaszcza bezinteresownie. - zapewniła z taką dawkę sarkazmu, że tylko kompletny idiota by się nie zorientował. Zawsze ją bawili młodsi uczniowie, którzy mieli problem chociażby ze znalezieniem odpowiedniego profesora albo załatwieniem czegoś i widząc odznakę u Fire uważali, że warto ją poprosić. Cóż, najczęściej odsyłała dzieciaki do Leo albo po prostu mówiła, żeby radzili sobie sami.
W ogóle Theo wydawał się Blaithin bardzo specyficzny. Nie dało się zapomnieć okoliczności, w jakich się poznali ani tego, jak negatywnie Fire zareagowała. Mimo to Krukon się nie zraził, ba, nawet z nią normalnie rozmawiał i wydawał się podchodzić do niej równie sympatycznie jak do innych. Przeszło jej nawet przez myśl, że to jakaś podpucha, żeby mógł się na niej w dogodnej chwili odegrać, ale w końcu zaczęła przekonywać się, że Evermore po prostu jest całkiem w porządku.
Parsknęła cicho śmiechem, zapominając o tym, że była w podłym nastroju, a głupie uwagi dziewczyn wcale go nie poprawiały. Popatrzyła na chłopaka z zaskoczeniem, że rzeczywiście odważył się na takie słowa. No on chyba nie znał granic, których się nie powinno przekraczać przy Szkotce.
- To dlatego usiadłeś tak blisko, już po prostu nie boisz się sparzyć. - zauważyła. To prawda, że jej przezwisko miało sporo wspólnego z płomiennymi włosami, których nie sposób było przeoczyć. Tyle, że oprócz tego dochodziło ogromne zainteresowanie piromancją i temperament... Nie wyobrażała sobie nazywać siebie samą jakoś inaczej. - W Durmstrangu przyjaźniłam się z dziewczyną, którą nazywałam Ice. A Fire nadal wydaje mi się w porządku.
Na palcach można było wyliczyć momenty, w których Blaithin opowiadała o swojej dawnej szkole, ale teraz nagle podzieliła się tą małą anegdotką z Theo. Zresztą, Krukon pewnie i tak nie zwróci na to większej uwagi.
- Na przykład obsesje na punkcie dziewczyn, które nie chcą dać się namówić na pozowanie do rysunku? - w błękitnych oczach pojawił się łobuzerski błysk. Dla niej ta rozmowa była zabawą, z pewnością niczym o co można byłoby być zazdrosnym (ale nie znała Bri na tyle, żeby cokolwiek wywnioskować). Lubiła uczestniczyć w słownych przepychankach, a Romeo był na szczęście inteligentną osobą i rozumiał różne przytyki.
Niebawem należało skupić się na lekcji i Fire sięgnęła po własny notatnik, żeby w nim pogrzebać, ale nim cokolwiek znalazła już usłyszała głos Fajfer. Głupia lizuska. Westchnęła cicho z drobną rezygnacją, przeglądając parę innych nazw eliksirów, po czym spojrzała na Romeo.
- Rozpraszający jakiś jesteś. - mruknęła z lekką niechęcią. Nikt nie lubił, jak ktoś go ubiegał, nie?

nieparzysta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 552
  Liczba postów : 370
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Wto Wrz 12 2017, 16:03

Uśmiechnął się słysząc, że dziewczyna nie miałaby nic przeciwko wysadzenia klasy. Może starszy psorek by się załamał wiedzą dzisiejszej młodzieży i już na początku roku zrezygnował z prowadzenia zajęć? To byłoby coś.
Zajęcia już się zaczęły więc udał, że się nad tym zastanawia, czy wysadzić klasę, czy jednak dzisiaj sobie to odpuścić i darować nowemu profesorowi taki początek kariery w Hogwarcie.
Na kolejne słowa nie odpowiedział z tego właśnie powodu, że zajęcia się zaczęły i też trochę zamyślił się nad tym tematem jakim były zakłócenia magii.
Odpowiedzi na zadane pytanie nie znał więc zaczął przeszukiwać książkę w celu znalezienia go.

Kostka: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 58
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 67
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14956-peter-michael-brown
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14974-peter-m-brown#398766
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14959-skrzynka-pocztowa-pana-profesora-browna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14958-peter-m-brown




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sob Wrz 16 2017, 10:56

Trudno było się spodziewać, że odpowiedź na pytanie będzie znało wiele osób. Właściwie wszyscy obecni na zajęciach sięgnęli do swoich podręczników w poszukiwaniu odpowiedniego wywaru. Brown usiadł za biurkiem i zerknął do owego śmierdzącego kufra, w którym pogrzebał trochę swoją różdżką, aż buchnęły z niego zgniłozielone opary, które rozniosły się w powietrzu powodując jeszcze większy odór, ale chwilę później zapach całkowicie zniknął.
- Och, panna Fajfer błyskotliwa jak zawsze... - rozpromienił się Brown słysząc odpowiedź Gryfonki - Liczyłem na to, że ktoś na to wpadnie... Tak, eliksir pamięci, zapewne doskonale rozpoznała pani ten odurzający zapach suszonych liści miłorzębu stanowiących jeden z podstawowych składników tego eliksiru. Rewelacyjnie, dziesięć punktów dla Gryffindoru!

Brown wziął kuferek i zaczął chodzić po klasie, rozdając każdemu po kilka listków.

- Jak już się zapewne domyślacie, tematem dzisiejszej lekcji jest właśnie eliksir pamięci. - mówił, krążąc po klasie i rozdając składnik - Zapewne podczas wcześniejszych lat nauki w Hogwarcie przyzwyczailiście się do sporządzania eliksirów według gotowych przepisów. Ale teraz jesteście już studentami i mam prawo oczekiwać od was nieco więcej. Wobec tego będzie trudniej... Nie dostaniecie gotowej receptury, będziecie musieli sami ją stworzyć. Poeksperymentujcie trochę korzystając z waszej wiedzy na temat poszczególnych ziół i zwierząt magicznych, aby uwarzyć taki eliksir. Na razie wystarczy mi sporządzenie przepisu na piśmie. Suszone liście miłorzębu możecie sobie zatrzymać, przydadzą wam się na następnej lekcji.



Zasady są takie: rzucacie dwiema kostkami. Pierwsza określa ilość składników jakie znaleźliście (nie licząc podanego przeze mnie, szukajcie w spisach), druga- skuteczność sposobu sporządzenia eliksiru (rzeczy typu mieszanie, dodawanie składników w odpowiedniej kolejności itp.), jeśli wyrzucicie 1-3 sposób jest nieskuteczny, jeśli 4-6, wręcz przeciwnie. W drugim przypadku możecie jeszcze posłużyć się kuferkiem. Za każde 5 punktów z eliksirów i 10 z zielarstwa i ONMS możecie dodać sobie 1 do skuteczności. Jeśli z drugiej kostki wyszło wam 4-6, cyfra z pierwszej kostki ulega podwojeniu.

Przykład: wasze kostki to 4 i 2, macie w koszyku 10 punktów z eliksirów i zielarstwa. Możecie zatem użyć czterech dowolnych składników ze spisów jakie uznacie za słuszne, skuteczność natomiast to 2 (za kostkę)+2 (za punkty z eliksirów)+1 (za punkty z zielarstwa)=5.

Macie na to tydzień, tj. do 23 września do północy. Gotowy przepis należy mi wysłać pocztą (załóżmy, że z racji tego, że nigdy nie robiliście nic tak skomplikowanego, nie starcza wam czasu na lekcji i zostaje wam to jako praca domowa, ale to jeszcze nie koniec lekcji, bo przepisy piszecie teraz, tylko nie starcza wam czasu czy coś takiego, więc możecie pisać posty dalej).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wrocław, Polska
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 197
  Liczba postów : 187
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14988-clary-fajfer#399015
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14998-znajomosci-fajfer#399175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14997-poczta-fajfer#399173
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14996-clary-fajfer#399172




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Wrz 17 2017, 12:01

Dziewczyna była z siebie bardzo dumna, że udało jej się jako pierwszej odpowiedzieć na pytanie profesora, co się okazało tematem dzisiejszej lekcji. Od razu po otrzymaniu liścia zajęła się pracą. Miała nadzieję, że wyrobi się ze wszystkim przed skończeniem lekcji, jednak jak na złość nie mogła sobie niczego przypomnieć. Zaczęła myśleć o Kieranie z którym wspólnie uczyła się nie raz nie dwa na eliksiry jednak nawet w ten sposób nie udało jej się niczego wymyślić. Otworzyła książkę i powoli kartka po kartce próbowała znaleźć odpowiednie rośliny. Sposób przyrządzenia eliksiru był jej już bardziej znany, jakieś tam początki w głowie miała, jednak za nim w świecie nie mogła sobie przypomnieć potrzebnych składników. Sama nie wiedziała ile czasu jej minęło szukanie tych wszystkich rzeczy. Była tak pochłonięta poszukiwaniami, że nie zauważyła gdy nauczyciel zakończył lekcje i powoli wszyscy zaczęli wychodzić z sali. No cóż będzie trzeba to dokończyć i przesłać profesorowi listem. Pewnie Clary zajmie się tym jak tylko wróci do pokoju. Nie chciała zostawiać tego na później, później pewnie zajmie się piciem, bądź chodzeniem bez celu po Hogwarcie i na tym się skończy. Więc lepiej odrobić to jak najszybciej i mieć później czas na użalanie się nad sobą. Spakowała wszystkie swoje rzeczy i wyszła z sali kierując się do swojego dormitorium.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Sacramento, Kalifornia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 243
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12620-courtney-hill#340983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12621-kortni#341006
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12622-murzyn#341014
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12623-courtney-hill




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Wrz 17 2017, 14:40

Biedna Courtney, nie znosiła kiedy ktoś był lepszy od niej, szczególnie jeśli za tą osobą nie przepadała. Dlatego wertowała zawzięcie swój podręcznik, ale wreszcie Fajfer podała prawidłową odpowiedź. Ciekawe, czy gdyby Kalifornijkę przydzielili do Gryffindoru, też by była pupilkiem nauczyciela. Z drugiej strony jest tam sporo idiotów, przykładowo Blaithin, więc może to i lepiej, że nie musi z nimi dzielić pokoju wspólnego. Swoją drogą również chętnie umówiłaby się z Fire na małą ustawkę, ale wolałaby jej przywalić z pięści, niż z różdżki. Trochę większa satysfakcja, choć ostatecznie największą uciechą byłoby, gdyby ruda (to stan umysłu) oberwała. No, ale prefektom niestety to nie wypada, choć świetnie by było, gdyby odebrali Blaithin tę funkcję.
- Żeby to na poziomie szóstej klasy... - odparła do Vivien, odkładając podręcznik na bok. Może następna część lekcji pójdzie jej lepiej. - No tak, czasem serio o tym zapominam - dodała, bo rzeczywiście zdarzało jej się zapomnieć, że Dearowie i Fairwynowie to kuzynostwo, a wśród obojga rodów była tak niesamowita różnorodność, że ciężko było zorientować się, że łączą ich więzy krwi czy geny. Choćby taka Fire, ruda jędza - aż dziw, że nie została adoptowana.
Eliksir pamięci mieli ułożyć samodzielnie, co dla niej na szczęście okazało się zadaniem bezproblemowym. Kalifornijka wreszcie poczuła, że będzie mogła jakoś się wykazać, a fakt, że nie została podana receptura, napawał ją nadzieją, że wreszcie niektórym powinie się noga. Nie życzyła oczywiście tego Vivien, której zamierzała pomagać - najpierw jednak zaczęła szukać odpowiednich składników, coby sama mogła popisać się wiedzą. Przypomniała sobie kilka z nich, następnych kilka znalazła w podręczniku, co dało uroczą sumę dwunastu, które zaraz zapisała na kartce. Trochę nie podobało jej się, że muszą pisać wszystko ręcznie na kartkach, zamiast zwyczajnie uwarzyć eliksir, ale podejrzewała, że Brown nie chciał upokorzyć swoich gryfońskich ulubieńców, którzy niestety najwyraźniej posiadali jedynie wiedzę teoretyczną, zaś umiejętności im brak. Wiedząc, że lekcja zaraz będzie się kończyć, spieszyła się, by opisać sposób przygotowania. Czasu niestety nie wystarczyło, dlatego będzie musiała wysłać profesorowi list. Cóż, spakowała swoje rzeczy i zaczekała na Vivien, by razem mogły opuścić klasę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 84
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt fabularny
  Liczba postów : 229
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14801-melody-anna-kingston#394127
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14810-tanczcie-jak-wam-zagram
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14808-listy-do-m
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14809-melody-anna-kingston




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Nie Wrz 17 2017, 21:39

Gryfonce udało się udzielić poprawnej odpowiedzi, więc odpuściłam sobie dalsze wertowanie książki. Zapamiętywanie receptur eliksirów nigdy nie było moją mocną stroną. Szczególnie kiedy nauczyciele nie pozwalali nam warzyć eliksirów na lekcji. Najlepiej uczyłam się w praktyce. Bo przecież jak zrobisz jakiś eliksir dwadzieścia razy, to chcąc nie chcąc zapamiętasz wszystkie jego składniki. A nie przyrządzając go ani razu, no nijak nie wbijesz sobie do głowy, co jest właściwie potrzebne. Na szczęście niewiele eliksirów było na tyle skomplikowanych, żeby liczba składników dochodziła do więcej niż 5. Toteż moje zdziwienie, kiedy profesor kazał nam z pamięci czy nie wiem skąd wynaleźć składniki eliksiru pamięci, kiedy już jeden nam podał. To ile ich tam mogło niby być więcej? Dwa? Wiedziałam, że na pewno będą jeszcze potrzebne piórka memortka, ale nic innego nie przychodziło mi do głowy. Dopiero później zajrzałam do podręczników i odnalazłam jeszcze 5 innych (matko, dlaczego jest ich aż tak dużo). Nie zdążyłam jednak dokładnie opisać sposobu przygotowania, bo profesor przeszedł do następnej części lekcji. Schowałam pergamin i postanowiłam dokończyć przepis później. Najwyżej prześlę go profesorowi listownie.

kostka 1: 3 (x2)
kostka 2: 5
wynik: 6 składników i sposób na 5

______________________

Melody Kingston ♫

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1197
  Liczba postów : 678
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Wrz 18 2017, 18:32

Nie rozumiałam dlaczego nauczyciel pozwala na takie ekscesy - połowa tu obecnych nie była zdolna do tego by warzyć tak trudny eliksir, a co dopiero by tak przy nim eksperymentować. To było coś na co mógł sobie pozwolić ktoś z wieloletnim doświadczeniem, a nie pierwszy lepszy młokos. Potem na szczęście okazało się, że jedynie zapisujemy recepturę - co było lepszym wyjściem, mimo że wiedziałam, żę najprawdopodobniej umrę z nudów. Westchnąłem cicho i ze zrozumieniem uśmiechnęłam się do Courtney, która tak jak ja miała lekki polew z Fajfer.
Zabrałam się do pracy i widziałam, że Courtney pracuje równie ciężko co ja - troszkę się konsultowałyśmy: ze względu na naszą przyjaźń, podobny poziom umiejętności, oraz to, że obie miałyśmy zaszczepioną niezwykłą ambicję, która nie pozwalała nam się pogodzić z myślą, że jakiś trzpiot z Gryffindoru może poradzić sobie lepiej niż my.
Niestety okazało się, że do końca lekcji zostało bardzo niewiele czasu, a dzwonek zabrzmiał akurat gdy byłam w połowie pracy. No trudno, trzeba będzie to wysłać potem. Spakowałam rzeczy i wyszłam razem z Courtney.

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 26 z 26Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 24, 25, 26

 Similar topics

-
» Klasa eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
klasa eliksirów
-