IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Cieplarnia numer trzy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 8 ... 14  Next
AutorWiadomość




Nauczyciel
Wiek : 30
Galeony : 99
  Liczba postów : 88




Gracz






PisanieTemat: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 03 2010, 19:51

First topic message reminder :


Cieplarnia numer trzy

Trzecia z cieplarni mieści w sobie najniebezpieczniejsze rośliny. Można tu spotkać mandragory, wnykopieńki, a także jadowitą tentakulę, która skrada się za pomocą macek. Należy na nią uważać. Jest to cieplarnia, do której uczęszcza się najchętniej, gdyż rośliny z tego miejsca otaczane są zainteresowaniem.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Nauczyciel
Wiek : 30
Galeony : 99
  Liczba postów : 88




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:21

Właśnie miała odpowiedzieć na pytanie Puchona, już nawet otwierała usta, kiedy to do cieplarni wpadły trzy Krukonki. Uśmiechnęła się zadowolona. Przynajmniej nie będzie tak pusto. Nie mogła ich nie ukarać, jednak postanowiła nie odejmować im za dużo punktów, ze względu na dzisiejsze pustki. Zaraz przyszła też kolejna dziewczyna, którą również obdarzyła uśmiechem. I następna! Znakomicie!
- Witam, dziewczęta - odpowiedziała, weselej niż wcześniej.
Chrząknęła znacząco, po czym zaczęła swój mini wykład.
- Na dzisiejszej lekcji przerobimy wnykopieńki. Są to rośliny złośliwe, z których wydobywa się strączki potrzebne do warzenia eliksirów. Mają kształt pniaków, na co wskazuje sama nazwa. Można je łatwo pomylić ze zwykłymi kawałkami drewna. Są w pewnym sensie sprytne, szybko biegają i przetaczają się, utrudniając wydobycie strąka. Jest on wielkości dojrzałego grejpfruta., ma zieloną barwę i pulsuje. Jeśli chodzi o wydobycie, nie jest to sprawą dziecinnie prostą. Jest to wręcz praca mozolna i całkiem trudna. A teraz wszyscy uważnie patrzą na mnie, w międzyczasie robiąc notatki! – powiedziała głośniej, chcąc zwrócić na siebie uwagę. Niektórzy uczniowie wydawali się niezbyt zainteresowani. – Niezbędna jest ochrona. Rękawice ze smoczej skóry – uniosła do góry jedną parę – gumowa osłona na głowę – nałożyła ochraniacz, który uprzednio pokazała – oraz ochronne gogle – zakończyła przedstawianie niezbędnej ochrony, zakładając je na oczy.
Kiedy nauczycielka zbliżyła rękę do pniaka, ten natychmiast ożył, wysyłając ku niej długie, kolczaste pędy, ze szczytu. Przypominały one gałązki jeżyn. Smagały wściekle powietrze, wydając złowieszcze świsty i broniąc się przed dobrze chronionymi dłońmi blondynki.
- Na początek musimy schwytać parę pędów – powiedziała głośno i wyraźnie, gdyż jej głos był tłumiony przez gumową osłonę, którą miała na głowie. Na potwierdzenie swoich słów chwyciła zręcznie trzy pędy jedną dłonią, a drugą złapała dwa. – Najlepiej je ze sobą splątać, aby nie przeszkadzały zbytnio w pracy – dodała, robiąc dokładnie to, o czym mówiła. Kiedy opanowała siedem pędów, znacznie prościej było zapanować nad pozostałymi dwoma, które ciągle próbowały jej przeszkodzić. Chwyciła je i ścisnęła. – Kiedy je ściśniemy, w pniaku otworzy się dziura – wyjaśniła, wskazując ruchem głowy na otwór w drewnianym kawałku. Splątała ostatnie macki ze sobą i szybko włożyła rękę do dziury, pozwalając jej, aby się zamknęła. – W tym momencie najlepiej jest zrobić to szybko, zanim dziura się zamknie. Potrafi to jednak niewiele osób, trzeba mieć duże doświadczenie, aby trafić palcami w odpowiednie miejsce. Jeśli jedna otwór się zamknie – powiedziała, wskazując wolną dłonią na swoją uwięzioną rękę – trzeba ją wyciągnąć. Pamiętajcie jednak o chwyceniu strąka! Bez tego praca pójdzie na marne! – przestrzegła i wydobyła rękę, mocując się chwilę z rośliną. Odetchnęła i wrzuciła strąk do misy. – Kto mi powie, jak wycisnąć strąk? – poprosiła, zdejmując rękawice, gogle oraz gumową osłonę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Medway, Anglia
Galeony : 66
  Liczba postów : 73




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:29

Wzrok Roxy momentalnie utkwił w Jacqueline. Rzadko rozmawiały, choć Adams była jej niezmiernie ciekawa. Czy są do siebie podobne? W końcu jakieś tam więzy krwi je łączą, więc kto wie? Teraz popatrzyła już po wszystkich obecnych. Zatrzymała się na niejakiej Clau Persson. Nie przepadała za nią. Z wzajemnością. Jeszcze rzut oka na Gimikis. Po wczorajszych zaklęciach z pewnością miała Roxanne za kujonkę. Świetnie. Zapowiada się bardzo miła lekcja. Dobrze tylko, że z tego miejsca niewiele osób ją dostrzeże.
Krukonka uważnie wysłuchała wszystkich instrukcji nauczycielki, uważnie notując je w notatniku. Wielka szkoda, że odpowiedzi na zadane przez nią pytanie nie znała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Galeony : 38
  Liczba postów : 36




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:29

Chłopak obserwował uważnie nauczycielkę mocującą się z żywym kawałkiem drewna, co wyglądało dość komicznie. Gdy zadała pytanie podniósł niepewnie rękę czekając, aż pani profesor go zauważy. Nie miał pewności, ale jego myśl wydawała mu się odpowiednia. Jednak jeszcze przez chwilę próbował przypomnieć sobię sposoby wyciskania strąku, mrużąc oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:32

Ruszyła w stronę Puchona. Nie miała zbyt dobrego humoru. Właściwie bez sensu w ogóle zapisywała się na te zajęcia, bo niewiele obchodziły ją wnykopieńki i tym podobne. Cóż, teraz już trochę za późno na takie rozwarzania.
Nachyliła się do Marcusa.
- Ciebie naprawdę to interesuje? - spytała na tyle cicho, że nauczycielka nie miała szansy jej usłyszeć. Jeszcze tego brakowało, żeby odjęła jej kilkanaście punktów za zachowanie. Wyjęła z torby zeszyt i starała się robić wrażenie pochłoniętej wykładem. Zapisała kilka informacji, po czym zaczęła rysować kółka pod notatkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Galeony : 99
  Liczba postów : 88




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:35

Zdawała sobie sprawę, że musiała wyglądać dosyć zabawnie. Krótkie, kręcone włosy zapewne sterczały teraz na wszystkie strony, ale nie przejęła się tym zbytnio. Normalna rzecz przy takiej pracy. Kochała zielarstwo, więc nie martwiła się o wizerunek, kiedy zajmowała się właśnie tym.
- Proszę, Marcus - powiedziała, wskazując dłonią chłopaka. - Jak myślisz, jaki sposób byłby najlepszy?
Już wyobrażała sobie zmagania uczniów ze strąkiem, kiedy nie zadałaby tego pytania. Ciekawe, czego by spróbowali. Zapewne byłoby to bardzo ciekawe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : środek paranoi.
Galeony : 70
  Liczba postów : 87




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:39

Jej wzrok automatycznie spoczął na Jacqueline, której to posłała wesoły uśmiech. Gdy profesor zaczęła zajęcia, jasne oczy wlepiły się w nią. W odróżnieniu od lekcji zaklęć, dziś skupiła się całkowicie na słowach nauczycielki. Kątem oka dostrzegła Krukonkę, znaną jej z wczorajszych zaklęć. Fakt, wzięła ją strachliwą kujonkę, ale jakoś dłużej nie poświęcała jej swojej uwagi. Słysząc pytanie, uruchomiła swoją mózgownicę. Jakiś Puchon podniósł już rękę, więc Gim dała sobie spokój. W międzyczasie wyciągnęła pergamin i pióra. Podczas monologu pani profesor robiła notatki.


Ostatnio zmieniony przez Gimikis Edwards Reilly dnia Nie Paź 24 2010, 20:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:40

Wbiegła zdyszana do cieplarni numer jeden... potem numer dwa. Aż w końcu do numer trzy. Teraz to miała ochotę tylko się położyć.
- Prze..prze... - Nie umiała złapać oddechu, zdecydowanie nie miała kondycji. To też stała zgięta przez chwilę w pół. Po chwili jednak uniosła głowę.
- Sum... Tfu - Japoński ostatnio często przychodził jej na myśl - Przepraszam za spóźnienie... - Wydyszała wreszcie. Nie, że zapomniała. Ale ojciec chciał ją zabrać ze szkoły. Prawie poszedł do dyrektora. Musiała go zatrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Galeony : 38
  Liczba postów : 36




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:40

-Żeby wycisnąć strączek wnykopieńka należy przekłuć go ostrym narzędziem, pai profesor-Powiedział uznając pytanie puchonki za retoryczne, po czym skupił wzrok na pulsującej zielonej bulwie, którą trzymała w ręku nauczycielka. Jej roztargane włosy wyglądały gorzej od pędów wnykopieńków. Mimo to roślina sprawiała wrażenie bardziej niebezpiecznej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Eton
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 30
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1072-jacqueline-moreau#27550
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2076-zaczek-wub
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8380-poczta-jacqueline#236047




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:41

Jacqueline co prawda nie robiła notatek ani nie znała odpowiedzi na pytanie pani profesor, mimo tego jednak uważnie słuchała i obserwowała wyczyny kobiety. Kątem oka dostrzegła Roxanne, którą przywitała nieznacznym skinieniem głowy (może i nie miały ze sobą dużo do czynienia, ale były spokrewnione. Poza tym Roxanne mimo całej swej dziwacznosci budziła u żaka pozytywne uczucia), a także Gimikis. Przesunęła się w stronę tej drugiej, zmieniając stanowisko.
- Cześć - rzuciła szeptem; głos w cieplarni niósł się okropnie, a ona mimo wszystko nie chciała, by ją usłyszano.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:47

Posłała nowo przybyłej współczujące spojrzenie i spojrzała na Marcusa. Cóż, widocznie miał ciekawsze rzeczy do roboty niż bezsensowne pogaduszki. Opadła na ławkę, rzucając mu poirytowane spojrzenie. Mogła sobie ten przedmiot odpuścić, ale skoro już na niego chodziła, to nie ma sprawy - jakoś sobie da radę. Przynajmniej taki właśnie miała plan. Miała ochotę zaklaskać Marcusowi, ale uznała, że Blythe ma już i tak dość rozwaloną lekcję przez spóźnialskich uczniów, więc lepiej się jej już dzisiaj nie narażać. Utkwiła w niej czujne spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Galeony : 99
  Liczba postów : 88




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:50

- Nic się nie stało, Connie - zwróciła się do Ślizgonki. - Zajmij stanowisko - poprosiła, odwracając się z powrotem ku Puchonowi.
- Bardzo dobrze, pięć punktów - pochwaliła chłopaka. - Właśnie tak - powiedziała, odczepiając od swojej szaty szpilkę, których było kilka. Uniosła strączek nad misą, po czym przekuła go, powodując, że wypuścił sok. - I właśnie to jest dzisiejsza praca - oznajmiła, otrzepując ręce. - Musicie wydobyć strączek wnykopieńki i wycisnąć go, póki świeży. Rękawice i osłony są tutaj, jeśli ktoś nie ma swoich - wskazała na mały zbiór przedmiotów. - Rośliny znajdziecie pod stołami, pamiętajcie, że wyglądają jak pniaki, nie brać mi żadnych innych! Jeśli potrzebujecie czegoś ostrego, możecie mnie zawołać. No, to zaczynamy! Connie, chodź do mnie, pokażę ci, jak się zająć wnykopieńką - zawołała dziewczynę, przekrzykując gwar, który zaczął tworzyć się w cieplarni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : środek paranoi.
Galeony : 70
  Liczba postów : 87




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:58

Spojrzała na Jacqueline, która przysunęła się bliżej niej.
- Cześć - odpowiedziała wesoło, również cicho, aby nie oberwało jej się od nauczycielki. Nie chce stracić kolejnych punktów. Gdy kobieta zadała im robotę, Gim zagryzła dolną wargę. Wyciągnęła z torby rękawice i osłonę. Założyła je niechętnie.
- Jakby co to liczę, że mnie wyciągniesz - mruknęła do Krukonki obok tak, żeby usłyszała, i schyliła się pod stół. Wyciągnęła roślinę, stawiając ją na stanowisku. Klasnęła w ręce, jakby na dodanie sobie otuchy. Przyjrzała się uważniej częściom swojego przeciwnika i chwyciła kilka pędów.


Ostatnio zmieniony przez Gimikis Edwards Reilly dnia Nie Paź 24 2010, 21:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 20:59

Ułożyła torbę obok stanowiska, po czym zaczęła słuchać nauczycielki. Dopytała się też kogoś z boku, co ją ominęło. No, trochę dużo. Wysłuchała nauczycielki co mają robić, chociaż nie do końca była pewna czy zrozumiała. To też chętnie podeszła kiedy nauczycielka zaproponowała jej pomoc. Nawet lubiła zielarstwo, szczególnie że u Sept można było zdobyć dużo punktów nawet jak się prawie nic nie robiło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Eton
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 30
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1072-jacqueline-moreau#27550
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2076-zaczek-wub
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8380-poczta-jacqueline#236047




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:05

- Jasne - rzuciła. O ile ona sama sobie poradzi!
Nie miała własnego sprzętu, więc wzięła ten od nauczycielki. Następnie, już odpowiednio uzbrojona, wyjęła roślinę i ustawiła przed sobą.
- No to powodzenia - mruknęła i zabrała się do pracy.
Złapanie pędów okazało się trudniejsze, niż myślała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Galeony : 38
  Liczba postów : 36




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:08

Marcus podszedł zbioru przedmiotów ochronnych i przybrał się odpowiednio po czym pochylił się pod stół i ujrzał kilka drewnianych pieńków, na pierwszy rzut oka wyglądających zupełnie niewinnie. Po chwili namysłu zbliżył ręko do pniaka znajdującego się najbliżej, a ten natychmiast ożył i zaatakował go ostrymi pędami. Chłopak chwycił pęd, a gdy reszta ruszyła ku jego dłoni szybkim ruchem chwycił 3 kolejne i związał ze sobą. Jednak gdy wiązał owe pędy, dwa z pozostałych drasnęły go w rękę. Marcus nie przejął się jednak tym i szybko pochwycił pozostał pędy, po czym związał je ze sobą. Jak na życzenie we pniu otworzyła się dziura, do której puchon włożył rękę by wyciągnąć wartościowy pęd. Gdy poczuł, że wnykopieniek zatrzaskuje na jego nadgarstku swe ,,kły”, przytrzymał pieniek nogą i mocnym szarpnięciem ręki wyciągnął strąk. Urwał igłę z jednej z wielu iglastych roślin rosnących w cieplarni i trzymając rękę nad misą przekuł strączek, z którego wypłynął sok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:09

Rose założyła skórzane rękawice i podeszła do stołu. Oglądała nauczycielkę na tyle uważnie, żeby wiedzieć, co robić. Wybrała jedną z większych roślin i zaczęła zmagać się z pędami. W końcu wsadziła rękę do otworu, niestety zamknął się, a przerażona dziewczyna szybko wyciągnęła rękę, zapominając o strąku. Zezłościła się na siebie. Była w kiepskim nastroju. Spróbowała jeszcze raz i tym razem osiągnęła cel.
Chwyciła swoje pióro i ostrą stalówką przebiła strąk. Do misy szybko trafił sok. Rose uśmiechnęła się zadowolona z siebie. Może zielarstwo okaże się w porządku? Rozejrzała się po cieplarni. Większość uczniów zmagało się ze złośliwymi pędami. Spojrzała na panią profesorą zajętą pomaganiem innej uczennicy. No, chyba nie poszło jej tak źle.
- Grunt to się skupić - mruknęła pod nosem, odkładając bezużyteczną (przynajmniej w jej mniemaniu) skórkę strąku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Galeony : 99
  Liczba postów : 88




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:11

- Wnykopieńki - powiedziała do Connie, aby zapoznać ją z tematem lekcji. - Nie będę ich omawiać tak szczegółowo drugi raz - dodała, zakładając znów rękawice, gumową osłonę na głowę oraz gogle. - Na początek łapiemy pędy - powiedziała, zbliżając ręce do pniaka, którego wyciągnęła wcześniej spod stołu. - Najlepiej je splątać, o tak - powiedziała, wiążąc ze sobą trzy pędy, a następnie kolejne dwa. Zostały trzy, które chwyciła w obie dłonie i ścisnęła. - Potem ściskasz, aby otworzył się otwór w pniaku - wyjaśniła, związując ze sobą kolczaste macki, które trzymała. Włożyła dłoń do dziury, aby chwycić strączek. - Kiedy dziura się zamknie, upewnij się, że trzymasz bulwę, a potem wyciągnij rękę - zakończyła, siłując się znów z wnykopieńką. - Potem musisz nakłuć strączek, aby puścił sok - dodała. - I pamiętaj o ochronie.
- Świetnie, Marcus - pochwaliła Puchona. - Powyżej Oczekiwać, bardzo szybko uporałeś się z rośliną.
- Rose, również Powyżej Oczekiwań - kiwnęła głową do dziewczyny. Puchoni pracowali dziś znakomicie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Eton
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 30
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1072-jacqueline-moreau#27550
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2076-zaczek-wub
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8380-poczta-jacqueline#236047




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:15

Jacqueline mimo kilku nieudanych prób, wreszcie zebrała się w sobie i chwyciła dużą grupę pędów na raz. Drugą ręką złapała jeszcze kilka, a następnie przełożyła sprawnie do pierwszej dłoni.
"Zanurkowała" w otworze, jaki się pojawił, i niemalże od razu znalazła strąk. Pulsował jak serce, co nieco ją zdegustowało. Szybko więc wrzuciła go do miski i zaczęła nakłuwać, by w końcu z satysfakcją ujrzeć wypływający sok.
Ha!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:19

Rose uśmiechnęła się lekko. No, proszę! Czasem wystarczy odrobinę się przyłożyć i można szybko zdobyć trochę punktów.
- Dziękuję, pani profesor - powiedziała.
Usiadła na ławce, zapisując w zeszycie "sialala, PO! oby tak dalej". Zatrzasnęła go i obserwowała poczynania innych uczniów w samotności. Nie przeszkadzało jej to, a jeśli nawet, to nie przyznawała się do tego nawet sama przed sobą. Założyła nogę na nogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : środek paranoi.
Galeony : 70
  Liczba postów : 87




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:22

Zerknęła na poczynania Żak, jednak było to beznadziejnym ruchem, bo pędy, jakby świadomie korzystając z okazji, wyślizgnęły się jej z palców i zaczęły kontratak. Panna Reilly cofnęła się odruchowo. Burknęła pod nosem coś niezrozumiałego i ponownie chwyciła kilka pędów. Szybkimi ruchami związała je ze sobą i zabrała się za kolejne. Odetchnęła z ulgą, gdy tę część pracy miała już za sobą. Teraz czas na... ściskanie. Ach. Nieświadomie wysunęła koniuszek języka, a gdy złapała wolny pęd, ugryzła się w niego. Syknęła z bólu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Galeony : 99
  Liczba postów : 88




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:26

Zaśmiała się cicho, widząc, z jaką determinacją pracują uczniowie. Szczególnie spodobały jej się wysiłki Jacqueline, która intensywnie nakłuwała strączek. W końcu jej się udało.
- Brawo, tobie też ocena - zawołała. - No, moi drodzy, znakomicie dziś pracujecie, ale czas kończyć, robi się późno - powiedziała, stukając palcem w zegarek, na którym wcześniej sprawdzała godzinę. Sporo czasu zleciało, strasznie szybko! Pewnie przez ten wykładzik.
- Jako pracę domową, proszę napisać kilka zdań na temat wnykopieńki - powiedziała. Kiedyś musiała coś zadać. - Dostarczcie ją w ciągu tygodnia do mojego gabinetu albo przynieście na kolejną lekcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Galeony : 38
  Liczba postów : 36




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:32

Zadowolony z siebie, chłopak wyrzucił resztki strączka, po czym ściągnął ochraniacze i odłożył je na miejsce.
-Do widzenia pani profesor!- rzekł stając w progu. To była dobra lekcja, pomyślał z uśmiechem na ustach Było jeszcze dość wcześnie, ale Marcus miał ochotę pójść już do dormitorium, więc udał się tam niezwłocznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:42

Wysłuchała, po czym bez żadnego problemu uporała się z rośliną. Wydawało jej się, że już to kiedyś robiła. Może dla tego tak łatwo jej poszło. Kilka razy powtórzyła czynność, po czym czekała na werdykt odnośnie oceny. Podeszła do stanowiska i wyjęła z torby pergamin by zapisać zadanie domowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : środek paranoi.
Galeony : 70
  Liczba postów : 87




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:45

Mimo że usłyszała, jak nauczycielka ogłasza koniec lekcji, nic sobie z tego nie zrobiła. Musiała skończyć to, co zaczęła. Ścisnęła pęd i szybko znalazła strąk. Zmarszczyła nos pod osłonką. Wyjęła go i wrzuciła do miski obok. Potem nachylona nakłuła ów część rośliny. Wypłynął sok. Zadowolona z siebie, odsunęła się od stanowiska, zdjęła maskę, rękawice, zgarnęła ze stołu cały ekwipunek i wsunęła go do torby.
Zaczekała na Żak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 30
Galeony : 99
  Liczba postów : 88




Gracz






PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   Nie Paź 24 2010, 21:48

- Connie, powyżej oczekiwań - powiedziała zadowolona.
- Panno Reilly, również ta sama ocena!
- Do widzenia - pożegnała uczniów. - Niedługo być może ustalę termin zajęć dodatkowych, sprawdzajcie ogłoszenia - dodała jeszcze, zaczynając sprzątać po lekcji.
Musiała przelać sok z mis do pojemników, aby się nie zmarnował. Wypadało też pochować wnykopieńki. Poczekała aż uczniowie wyjdą i zrobiła porządek w cieplarni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Cieplarnia numer trzy   

Powrót do góry Go down
 

Cieplarnia numer trzy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 14Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 8 ... 14  Next

 Similar topics

-
» Cieplarnia numer trzy
» Cieplarnia numer jeden
» Cieplarnia numer dwa
» Pub Trzy Miotły
» Pokój numer 145; Daiki Aomine

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
cieplarnie
-