IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep Dervish i Bagnes

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 27
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Sklep Dervish i Bagnes   Wto Paź 05 2010, 16:32

First topic message reminder :


Sklep Dervish i Bagnes

Sklep z zewnątrz jest pomalowany na zielono, a dach pokryty jest czerwoną dachówką. W środku sklepu znajdują się dwa stoły, a przy każdym z nich ustawione są cztery krzesła. W sklepiku można zakupić przybory szkolne, jedzenie na miejscu lub na wynos. Można tu również nabyć słodycze takie jak fasolki wszystkich smaków czy czekoladowe żaby. Czasami można tu spotkać różnych czarodziejów zatrzymujących się na zapleczu za dodatkową opłatą. Motto sklepu: Popsuł Ci się jakiś przedmiot? Przynieś go do nas, a my go naprawim!


10 arkuszy pergaminu – 1g
Atrament w dowolnym kolorze – 3g
Kanapka z szynką- 3g
Czekoladowe żaby – 3g
Fasolki wszystkich smaków- 5g
Notatnik – 6g
Zeszyt – 10g
Pióro – 12g
Samopiszące pióro – 24g
Magiczny nóż - 20g
Książka z dziedziny białej magii – 14g
Dowolny podręcznik – 15g
Naprawa przedmiotu –15g
Kociołek miedziany – 17g
Kociołek mosiężny – 20g
Kociołek cynowy – 23g
Kociołek srebrny – 45g
Kociołek złoty – 70g
Nocleg na zapleczu - 10g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Galeony : 165
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pią Gru 10 2010, 14:16

Złapała się chłopaka i ruszyła w stronę Trzech Mioteł. Ucieszyła się, że poznała tak kulturalnego i przystojnego chłopaka. Przy dobrym towarzystwie nawet uciążliwy śnieg, nie przeszkadzał. Miała nadzieje, że Pierre się z nią nie nudzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 0%
Galeony : -15
  Liczba postów : 98




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Wto Gru 14 2010, 13:59

Uśmiechnął sie lekko do Ślizgonki i dał sie poprowadzic w kierunku Trzech Mioteł. CO jakiś czas zerkał na towarzysząca mu dziewczynę. Schował dłonie do kieszeni kurtki by było mu cieplej, a nos schował pod szalikiem.

[napisz w Trzech Miotłach]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 16:57

Do tego dochodzi, że ucieka przed jakąś zbiegłą z zakładu psychiatrycznego! Wyglądało jednak na to, że dziewczyna była zbyt zajęta wypatrywanie urojonego wilka i nawet nie zauważyła zniknięcia Victorie. W końcu nieprzerywane krzyczenie "WILK" plus rozglądanie się co chwila dookoła z pewnością sprawiało, że nie miała czasu zauważyć swojej "dobrej znajomej" HA! Nie martw się Michelle, Victorie na pewno Ci to wybaczy!
Początkowym miejscem jej ucieczki miało być Miodowe Królestwo. Jednakże, ze względu na to, że nienawidziła tego aż mdlącego zapachu oraz milionów okropnych dzieciaków z poklejonymi paluchami, postanowiła wybrać jakieś inne miejsce. A miejscem tym, miał być właśnie sklep Dervish'a i Bagnes'a. Jako, że nie zapłaciła w herbaciarni (i bardzo dobrze, nigdy nie lubiła tej starej wydry), owe pieniądze postanowiła wydać właśnie tutaj na jakieś nowe pióro. Przeszła więc od razu do owego działu i brała do ręki coraz to inne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Oxford, Blue Boar Street 6
Galeony : -3
  Liczba postów : 243




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 17:04

Faktycznie, Michelle z zaciętością próbowała zagonić ludzi do sklepów, by nic im się nie stało, ale kto, jak nie Michelle, potrafi się skupić na kilku rzeczach na raz? I czy mogłaby zostawić swoją przyjaciółkę w potrzebie? Skądże! Wyciągnęła różdżkę, mając w planach użyć jakiegoś zaklęcia, jednak zauważywszy brak Amandy, zrezygnowała z tego (i tak nie potrafiła przypomnieć sobie żadnego pożytecznego zaklęcia) i pognała za Ślizgonką. Po drodze wpychała ludzi do sklepu, krzycząc wilk. Co gorsza - sama biegła wprost w jego paszczę. Pewnie wilk użył jakiegoś zaklęcia i omotał biedną Amandę, by móc ją pożreć. Pacnęła się w głowę. Zero czarnych scenariuszy. Uratuje przyjaciółkę.
- Amaaaaaaaaaaaando! - wydarła się. - To wilk! Wilk cię omotał! Nie wchodź tam! - nawoływała.
Nie udało jej się zatrzymać panny Gray, więc musiała sama wejść do sklepu, gdzie z pewnością jest wilk. Złapała pierwszą lepszą osobę za rękę. Musiała czuć sie bezpiecznie, ale nie było Amandy, więc co miała robić?
- MUSIMYSTĄDWYJŚĆ - powiedziała szybko. - M-U-S-I-M-Y! - powtórzyła wolniej i wyraźniej. - Amando! Gdzie jesteś?! - spytała w przestrzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 17:18

Spokój, harmonia i cisza. Tak. Tego jej właśnie było potrzeba po znacznie za długim czasie spędzonym w towarzystwie Michelle. W końcu żadnych wrzasków, bezsensownej paplaniny i wyrzucaniem biednych, zmarzniętych ludzi za drzwi.
Z dziwnym, już od dawna nie widzianym na jej twarzy uśmiechem podniosła jedno z piór do reki, by przyjrzeć mu się z bliska. Właśnie miała je wypróbować, na jednym z usłużnie pozostawionym przez kogoś kawałku pergaminu, kiedy to usłyszała za oknem dziki wrzask i bieganinę. Wyprostowała się szybko i dla bezpieczeństwa schowała z jednym z regałów. Na szczęście sprzedawca niczego nie zauważył i dalej spokojnie pochrapywał. Victorie wykorzystała ten moment i szybko czmychnęła na zaplecze, kiedy tylko zauważyła zarys sylwetki Michelle przy drzwiach. Tak. Przed zbiegłym psychicznymi trzeba uciekać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Oxford, Blue Boar Street 6
Galeony : -3
  Liczba postów : 243




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 17:25

Rozbieganym wzrokiem patrzyła na chrapiącego sprzedawcę. Czy on nie wie, że tu jest wilk? Puściła trzymaną rękę, by do niego podejść i krzyknąć do ucha:
- WILK! RATUJ SIĘ KTO MOOOOŻE!
Jak przewidziała - mężczyzna się obudził, podskakując na krześle i, odruchowo chyba, zaglądając do kasy. Czy on myślał, że go okradli? Zresztą, kto myśli o kasie, kiedy coś może go pożreć żywcem?! Popukała się w głowę, zaczynając zaglądać w każdy zakamarek sklepu. Weszła nawet do tego samego regału, co Amanda, ale za późno - dziewczyny już nie było.
Zawiedziona Michelle usiadła po turecku na biurku, marszcząc brwi i robiąc groźną minę. GDZIE. JEST. AMANDA?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 17:33

Ach ta kobieca intuicja Victorie! Frances źle robi, że chce się zamienić w faceta i tym samym owej intuicji pozbyć. Gdyby nie ona, gdzie teraz byłaby Gray? Zapewne zamknięta w białym pomieszczeniu bez klamek z wrzeszczącą wniebogłosy Michelle. Jakże łatwo było rozpoznać kto wszedł do sklepu. Wrzaski "WILK!" towarzyszyły każdemu krokowi krukonki! Teraz natomiast obudziła biednego, niczemu winnego sprzedawcę.
Słysząc coraz głośniejsze wołania, dla bezpieczeństwa postanowiła skryć w głębszych mrokach zaplecza. Kroczek po kroczku, kroczek po kroczku do tyłu i.... ŁUBUDU.
Cztery szanowne litery Panny Gray znów zostały podważone. Ani się obejrzała, a wśród dość głośnego hałasu zleciała na sam dół schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Oxford, Blue Boar Street 6
Galeony : -3
  Liczba postów : 243




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 17:44

- Przepraszam, widziała pani taką Amandę, ciemne, hebanowe i długie włosy - fale - oraz brązowe oczy? - opisała kobiecie w skrócie wygląd dziewczyny, a kiedy ta nie potrafiła skojarzyć osoby, zaczęła rozwodzić się nad ubiorem i dodatkami, jakie Amanda ze sobą miała. Lubiła przyglądać się ludziom, a pamięć miała dobrą. Niejeden Krukon mógłby pamięci jej pozazdrościć. Nie wyobrażacie sobie jej radości, kiedy uzyskała wreszcie odpowiedź. Zaplecze! A tu coś takiego w ogóle jest? Nie ważne. Trzeba znaleźć drzwi.
Obeszła cały sklep dookoła, dotykając ścian i szukając tajemnych przejść. Jakie było jej zdziwienie, kiedy zobaczyła schowane za szafą drzwi. Zero tajemniczości...
Łubudubu! JEJ Amandzie coś się stało! Trzeba dziewczę ratować! Ale, ale jeśli tam są wilki?! Różdżka! Wyciągnęła swoją brzozową różdżkę, powtarzając w pamięci zaklęcie Incarcerous. Zobaczy bestie i zwiąże! Przy okazji Amande też, by nie uciekła. Po woli wchodziła na zaplecze....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 17:52

Wylądowała na samym dole schodów, a na jej nieszczęście ten czas Michelle zdążyła wykorzystać na odnalezienie jej na zapleczu. Jeszcze jęcząc nad swoim biednym losem, usłyszała jak kruknoka zwraca się do sprzedawcy (nie wiedzieć dlaczego rozmawiając z nim jakby był kobietą), a ten wskazał jej drogę! Przerażona (i na dodatek obolała!) Victorie szybciutko podniosła się i poleciała w sam kącik dolnego zaplecza. Zauważywszy tam małą, co prawda zakurzoną, ale jeszcze dającą się bez skrzypienia otworzyć, szafę nie tracąc czasu szybko do niej weszła.
Jeśli kiedykolwiek, choćby to miało być za sto, milion czy jeszcze więcej lat - OD TERAZ ZAWSZE BĘDZIE UNIKAŁA WSZELAKICH KRUKONÓW. GDY TYLKO DOWIE SIĘ Z JAKIEGO DOMU POCHODZI DANY CZŁOWIEK - NAWET SIĘ Z NIM NIE ŻEGNA. Potem dochoidzi do tego, ze taki chory krukon roi coś sobie w swojej małej główce o małym (wbrew pozorom) rozumku i ściga niewinne ślizgonki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Oxford, Blue Boar Street 6
Galeony : -3
  Liczba postów : 243




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 17:59

Stawiała powoli kroki, patrząc przed siebie. Czemu nie zna zaklęcie, które pozwala widzieć do tyłu?! Och, Miszel będzie tak dobra, że sama wynajdzie takie zaklęć! O, i jeszcze pozwoli Mugolom czarować. Wszyscy będą jednolici, o. I tak oto z takimi myślami wkroczyła do pomieszczenia. Nie chciała palić światła, jeszcze ją coś napadnie? Słysząc szmer z tyłu, bez zastanowienia rzuciła zaklęcie.
- Incarcerous! - warknęła, robiąc parę skomplikowanych obrotów i ruchów rąk.
To samo zaklęcie poleciało jeszcze kilka razy w różne miejsca, wiążąc szafy, półki i tym podobne.
Dojrzała schody. Przełknęła głośno ślinę, po czym bez wahania rzuciła "Incarcerous", wiążąc szafę, w której siedziała Amanda. Kiedy zeszła po wszystkich schodach, zapukała w drzwi.
- Haaalllllllooo? Panie wiiiilku! Nie pan nie je Amandy! Proooooszę! - zajęczała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 18:06

To naprawdę zaczynało być przerażające. Była sama w ogromnym zapleczu. Na dodatek w szafie. I z psychopatką. Oto przepis na wspaniały, udany wieczór!
Każdy krok dziewczyny, dało się wyczuć, bowiem Michelle, najwyraźniej opanowała jedno, jedyne zaklęcie i używało go bez przerwy, wiążąc wszystko po kolei - jak leci.
Kiedy była jeszcze przed schodami, można było się jeszcze z tego śmiać. Ale teraz, kiedy związała szafę i zbliżała się coraz bardziej...
Szybko, i bardzo cichutko (właściwie jednym, ledwo dosłyszalnym uderzeniem) rozwaliła listwę ściany. Mebel ten musiał tu już stać od baaardzo długiego czasu, skoro lekkim dotykiem można go było zepsuć. Przeszła przez sznur, a nastepnie schowała się za szafą, która na szczęście wyglądała na nienaruszoną. Tymczasem zaczęła rozglądać się za nową, nieco bardziej bezpieczną kryjówką, próbując usilnie nie śmiać się z bojaźliwych krzyków krukonki.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Oxford, Blue Boar Street 6
Galeony : -3
  Liczba postów : 243




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 18:22

Przerażające? Skądże! To było najmądrzejsze posunięcie! Jeżeli wszyscy boją się i nie chcą pomagać, to musi zrobić to Michelle. Trzeba ludzi ratować. A co do zaklęcia... nie mogła się skoncentrować na przypomnieniu sobie formułek i skutków, więc użyła pierwsze, które jej na myśl przyszło.
Skoro Amandy nie było na górze, a tu jest tylko ta szafa, to...
- O matko! Przyjaciółko, już cię uwalniam!
Gorączkowo próbowała sobie przypomnieć zaklęcie przecinające sznury, chociaż w międzyczasie musiała rzucić jeszcze dwa razy Incalcerous. - Diffindo! - mruknęła, kiedy ją olśniło. Wlazła do szafy. Pusto. Niemal zaczęła panikować, kiedy jej tam nie znalazła, jednak poszlaką była dziura. Wylazła przez nią i... zobaczyła wielkie, ciemne oczy. Krzyknęła przerwanie, rzucając Incalcerous na "potwora", odsuwając się do tyłu. Była w pułapce, a ten związany potwór zjadł Amandę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 18:31

Cóż, najwyraźniej jej posunięcie nie było tak inteligentne jak sobie wyobrażała. Ale właściwie... nie, to było najmądrzejsze! Victorie przecież, zawsze robi to co jest mądre i sprytne!
Tak czy siak, nagle sznur zniknął a do szafy wlazła Mchelle. Właśnie Gray wpadła na pomysł, by ją tam zamknąć, kiedy to nagle odkryła dobrze ukrytą dziurę i.... znalazła się tuż obok niej. Na dodatek znowu TO CHOLERNE ZAKLĘCIE! I w ten oto sposób panna Victorie Carolaine Gray została związana.
- UCIEKAJ! - wrzasnęła przerażającym, grubym głosem, przeciągając litery jak w licznych mugolskich horrorach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Oxford, Blue Boar Street 6
Galeony : -3
  Liczba postów : 243




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 18:40

Kiedy była pewna, że nie grozi jej żadne niebezpieczeństwo, bo bestia jest związana, poczuła niewyobrażalną ulgę. Udało jej się! Pokonała potwora! Z pewnością będzie w gazecie. A tego wilka odda na sekcję zwłok, aby mogli uratować biedną Amandę, której głos wydobywał się z brzucha stwora. Zaraz - jak to WYDOBYWAŁ!? Amanda żyje? Podskoczyła radośnie.
- Amaaaaaaaaaaaando! - rzuciła się ślepo przed siebie, wpadając akurat na przyjaciółkę. - Ty żyjesz! - nie dowierzała. - Tak, tak, uciekamy!
Złapała za jeden sznurek, którym związana była dziewczyna i zaczęła ja ciągnąć schodami na górę.
- Trzymaj się!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Greenwich
Galeony : 139
  Liczba postów : 164




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Gru 27 2010, 18:50

To jakiś, na Merlina żart?! Rozwrzeszczane, krukońskie dziewczę złapało ją za kawałek sznur i poczęło ciągnąć po całym zapleczu. Rzecz jasna nie zawracając sobie głowy biedną "Amandą", która wraz ze sznurem czołgała się po ziemi. O NIE! Dość tego! Nie pozwoli, by jakaś psychiczna dziewucha ciągała ją po ziemi! Już ona jej powie!
- Finite - szepnęła szybko, na szczęście nie wpadając na pomysł na schowanie różdżki. Sznury znikły, ale jakby w transie krukonka tego nie zauważyła i biegła dalej.
- Conjunctivitus - powiedziała mściwie, kierując różdżkę na Michelle, która to z miejsca wpadła na jakiś regał. Tuż obok krzątał się wyraźnie przerażony sprzedawca. W końcu nie codziennie dwie szalone nastolatki burzą mu sklep, prawda?
Wielce z siebie zadowolona Victorie, otrzepała się z kurzu i jak najszybciej wyszła na zewnątrz. Natomiast pierwszą rzeczą napotkaną po włożeniu ręki do kieszeni było... pióro. Jednak czasem takie świruski jak Michelle się przydają. W końcu, to jest już druga dzisiaj rzecz, za którą nie musiała płacić.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Sob Lut 19 2011, 20:19

Skrzypienie śniegu pod stopami było tego dnia wyjątkowo irytujące, a wiatr dmuchający w twarz - już lekko zaczerwienioną z zimna - był jeszcze gorszy niż zwykle. Wszystko było denerwujące, tak nawiasem mówiąc. Nawet czapka zbyt mało grzała głowę. Tak więc ta wycieczka do Hogsmeade nie wyglądała wcale na udaną. Jedynym pozytywem był papier nutowy, który miała zamiar kupić. A najlepiej będzie, jeśli i tego nie znajdzie. To chyba przelałoby czarę goryczy.
Nie było dnia, w którym nie myślałaby o tym samym, a ten wcale nie zaliczał się do wyjątków. Takowych po prostu nie było. I jakoś nikomu nie spieszyło się, aby zwrócić na to uwagę. Na sam fakt, że wyglądała źle, z dnia na dzień coraz gorzej. Tak więc przekonywała samą siebie, że to jej wina. Że to ona zrobiła coś nie tak, że to ona odeszła od ludzi. I że właśnie dlatego, nawet snując się po Hogwarcie, nie spotyka nikogo znajomego.
I niezbędne, nieopuszczające jej od dłuższego czasu - nigdy nie będę wystarczająco dobra. I ten nieprzyjemny dreszcz.
Znalazła poszukiwany papier i stanęła za kimś w kolejce. Dziwne, rzadko kiedy były tu kolejki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 39
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Czw Sie 11 2011, 09:43

Mirela chciał zobaczyć WSZYSTKO! Jako że z natury była ciekawska, bardzo szybko znalazła się w Hogsmeade. Wypiła piwo kremowe pod Trzema Miotłami, odwiedziła wszystkie sklepy, miodowe królestwo. Jej odkryte delikatnie grzało słońce. Oczywiście jak co lato łudziła się że od słońca znikną jej wszech obecne piegi. Dobrze wiedziała ze na pewno nie znikną, ale czy nie można żyć marzeniami? Spojrzała na szyld sklepu "Dervish i Bagnes" może nie brzmiało jakoś super kreatywnie, ale pal licho! Weszła do środka i uniosła nieco brew. Widać było ze to miejsce prowadzą mężczyźni, w wystroju brakowało kobiecej ręki, szczegółów które nadały by temu miejscu uroku. Podeszłą do jednaj z półek, mając nadzieje na jakaś ciekawą książkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Sob Sie 13 2011, 08:45

Czy ktokolwiek się dowie, co tu robiła Summer? Z pewnością ona sama tego nie wiedziała. Chyba nikt tak bardzo nie pasuje do tego miejsca niż ona. Może właśnie dlatego zdecydowała się tutaj wybrać?
Przechadzając się mrocznymi uliczkami szybko pożałowała swojej decyzji, ale było już trochę za późno na odwrót.
Sklep! Można się tu schować!
Z uśmiechem pełnym ulgi szybkim krokiem skierowała się w tę stronę. Bez wahania nacisnęła klamkę i popchnęła zamaszyście drzwi.
Pech chciał, że wchodząc do sklepu, przypadkowo na kogoś wpadła. Już miała zacząć salwę przeprosin, gdy dostrzegła, któż to taki. Mirela. Ta sama Mirela, która do dzisiaj nie była w stanie wybaczyć Summer, że ta chciała dla niej dobrze. Może teraz się uda? Kto wie.
- Przepraszam. Chciałam się tu schować i wpadłam na Ciebie niechcący. - uśmiechnęła się lekko, bo nie wiedziała na co może sobie pozwolić. - Może porozmawiamy? - spytała, patrząc na dziewczynę z wyczekiwaniem. Przygryzła przy tym dolną wargę, wyglądając tym samym jak mała dziewczynka, której na czymś bardzo zależy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 39
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Nie Sie 14 2011, 06:05

Mirelka sięgała swoją zgrabną rączką w stronę książki która wydawał się naprawdę interesująca gdy BUM! Coś a raczej coś wpadło na nią miażdżąc jej stopę! Chciała spojrzeć w oczy temu komuś... I bardzo tego pożałowała. Wpadła na nią Summer, dziewczyna z projektu, za którą Mirela delikatnie nie przepadała. Oczywiście uwielbiała podziwiać jej orzechowe włosy. podziwiała ją za wytrwałość i szczerze zazdrościła tej boskiej sylwetki! Ale to nie był powód dla którego nie utrzymywała przyjacielskich stosunków z Australijką , o nie! Dla Mirelki była koszmarnym kablem, który mógł zniszczyć jej plany na przyszłość, i uśmiercić pięknego smoka walijskiego! Nie powinna mówić organizatorom Iteriusu, o tym pisklaku. Przecież chciał go odesłać do domu, tylko musiał trochę podrosnąć! Nikt by się nie dowiedział gdyby nie ona, o! No ale już nie dramtyzujmy....
Studentka była rozdarta. Od momentu kiedy Summer na nią doniosłą, raczyła ja tylko zabójczymi spojrzeniami. Może rozmowa z nią to wcale nie taki zły pomysł? Założyła ręce na piersi i spojrzała na nią z lekko uniesiona brwią:
-Słucham- jej głos był bezbarwny. W sumie nic ta rozmową nie straci, może uda jej się na nią powydzierać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Sie 15 2011, 14:37

Uważnie obserwowała zmiany na twarzy Mireli. Na jej niekorzyść, była to tylko mieszanina negatywnych emocji. Chyba nigdy nie zrozumie, jak można mieć tak wybitnie rozbudowaną mimikę. Nie trzeba mówić absolutnie nic, a każdy dobrze rozumie, co masz na myśli. Przydatna umiejętność.
Szybko wyrwała się z tego krótkiego zamyślenia. Przecież teraz musi się ciężko napracować, żeby zmienić minę Rumunki!
- To tak. Wiem, że masz mi za złe pewne wydarzenie. - nie chciała rozkładać tego na czynniki pierwsze, bo obie doskonale wiedziały, o co chodzi. - Ale tego już pewnie nie wiesz, że chciałam dla Ciebie dobrze. Nie miałam na celu uprzykrzenia Ci życia, ale matko jedyna, ojcem tego smoczka był rogogon! Jedno machnięcie ogonem, a mogłabym jedynie kupić kwiatki na Twój grób! - powiedziała głosem kipiącym troską. Na samą myśl tego, co mogłoby się zdarzyć, zrobiło jej się niedobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 39
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Sie 15 2011, 14:58

Mirela westchnęła. Trudno określić co to było za westchnienie. Po prostu wypuścił głośniej powietrze. Już miała rzucić że ojcem smoka nie był Rogogon tylko Walijski Zielony,ale uznała to za zbędne. Ten laik i tak tego nie zrozumie, więc po co Mirelka ma sobie szarpać gardziołko?! Gdy Summer skończyła swój wywód studentka zaczęła najciszej i najspokojniej jak mogła:
- Chciałam Cie uświadomić szanowna koleżanko, że ów Walijski smok bł jeszcze pisklakiem, i potrzebował troskliwej opieki. Gdyby nie to że organizatorzy pozwolili przyjechać mojemu ojcu po Hermesa, miałabyś na sumieniu smoka, który przez Ciebie zostałby KALEKĄ! NAWET SOBIE NIE WYOBRAŻASZ ILE TRUDU MUSIAŁAM WŁOŻYĆ ŻEBY GO KARMIĆ, W ODPOWIEDNICH PORACH I ILOŚCIACH. A TY SWOJĄ "TROSKĄ" W JEDNEJ CHWILI MOGŁAŚ WSZYTKO ZNISZCZYĆ! CAŁE TRZY MIESIĄCE CIĘŻKIEJ PRACY!- Mirela nie wytrzymała i zaczęła krzyczeć i gwałtownie gestykulować, dobrze że były w sklepie same, bo ludzie pomyśleli by że urwała się z Munga. Jakoś nie żałowała Summer. Należało jej się za to kablowanie, i wtrącanie się!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Pon Sie 15 2011, 15:03

Westchnęła. Prawie tak samo, jak Mirela, może z maleńką różnicą, Summer wzdychała z bezradności. Nie wiedziała, co jeszcze może zrobić lub powiedzieć. Była typem osoby kompletnie antykłótliwej, więc nie chciała wdawać się w żadną awanturę.
Pozostało jej tylko jedno. Skoro faktycznie popełniła błąd, nie ma innego wyjścia.
- Przepraszam. - powiedziała ze spokojem po czym uśmiechnęła się lekko. - Nie będę się już tłumaczyć, bo tylko niepotrzebnie nabawisz się zapalenia krtani. Zrób ze mną co chcesz. - wystawiła ręce w geście poddańczym po czym zamknęła oczy. No co? Wyrok musi być! Poniesie konsekwencje swojego czynu i przynajmniej nie będzie się zadręczać, że Mirelka za nią nie przepada.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 39
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Wto Sie 16 2011, 10:09

Mirela zrobiła to czego na pewno nikt się nie spodziewał,a napewno nie ona sama... roześmiała się. Ale nie tka złośliwie czy coś, roześmiała się tak prosto z wątroby, życzliwie. Złapał dziewczynę za nadgarstki i powiedziałaś starając brzmieć się choć trochę groźnie,ale słabo jej to wyszło, bardzo słabo.:
-Po bardzo długich i żarliwych dyskusjach z rada Mózgu Mireli doszliśmy z zarządem do wniosku ze wina zostaje Ci wybaczona. Ale jeśli ktoś z rady zobaczy ze znów nadmiernie sie o kogoś troszczysz, obiecuje uroczyście że naślę na ciebie prawdziwego ROGOGONA! Zawsze pytaj czy pomoc jest potrzebna-puściła do niej oko. Przecież nie może jej do końca życia nienawidzić, to a wykonalne!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 113
  Liczba postów : 177




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Wto Sie 16 2011, 10:20

Niby oczęta miała zamknięte, ale starała się podglądać reakcję Mireli. Miała nadzieję, że wyrok będzie krótki, acz satysfakcjonujący i dziewczyna w końcu jej wybaczy nadmierną troskliwość.
A tu nagle usłyszała śmiech. Może się przesłyszała? Otworzyła oczy i była już pewna, że Mirela naprawdę się śmieje. Nie pozostało jej nic innego, jak wtórować dziewczynie.
- Dzięki za wybaczenie. Nie pożałujesz tego. Będę chłodna i nieprzystępna. - zachichotała po czym objęła Mirelę, w geście pojednania.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę. W końcu będę mogła spać spokojnie. - uśmiechnęła się do niej pogodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 39
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 95




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   Wto Sie 16 2011, 10:32

Łooo mamusi kto by pomyślał że wybaczanie może być tak przyjemne. I Summer znów sobie u Mirelki za punktowała-potrafiła powiedzieć "przepraszam". Na pewno nie zostaną od razu przyjaciółkami na śmierć i życie, ale przynajmniej dobrymi znajomymi. Dopadły ja delikatne wyrzuty sumienia ze przez jej bez sensowne boczenie się dziewczyna miała zkłucony rytm snu! Spojrzała na książkę która spadłą gdy Summer na nią wpadła "Jak rozwiązywać konflikty" Mirela ponownie się zaśmiała. No tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sklep Dervish i Bagnes   

Powrót do góry Go down
 

Sklep Dervish i Bagnes

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Sklep Dervish i Bagnes
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-