IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ulica Główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Ulica Główna   Czw 23 Lip 2015 - 20:04


ULICA GŁÓWNA


Najdłuższa ulica przebiegająca idealnie przez środek Doliny. Zawsze stanowiła główną drogę transportową. Za dawnych czasów to właśnie przy niej ustawiali się liczni handlarze, odbywały się huczne festiwale i parady. Obecnie, po obu jej stronach można odnaleźć wiele ciekawych miejsc, sklepów, ale głównie są to puby, kawiarnie i restauracje. Dzięki temu jest głównym miejscem spotkań wszystkich mieszkańców Doliny. Poza tym, przy tej właśnie ulicy znajduje się stary kościół, a zaraz za nim cmentarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 28 Gru 2016 - 15:50

Ta dziewczyna nie miała ostatnio głowy do niczego. Zapominała nawet o oddychaniu, kiedy miała natłok pracy. Nauka, stres codzienności, praca, pomoc w klinice, opieka nad siostrami, rehabilitacja i ćwiczenia. Wszystko na raz. Trzeba było jeszcze chodzić na zajęcia, a gdyby tego było mało, to jeszcze musi przepraszać ludzi za… no za taranowanie ich podczas tego jakże szaleńczego biegu. Teraz też biegła, na złamanie karku. Nienawidziła się spóźniać, ale i tak to robiła, bo traciła głowę. Błędne koło. No nie ważne. Najważniejsze, że udało jej się coś narzucić na siebie w tym pośpiechu.
Dziewczyna biegła przed siebie zwinnie mijając przechodniów, którzy w ostatnim momencie odskakiwali od białej błyskawicy, spoglądali zaskoczeni na nią i kręcili głową z politowaniem, bądź śmiali się z jej pośpiechu. Titi ją zabije, jeżeli nie pojawi się na czas, a nie chce wysłuchiwać przez całe spotkanie jaka to ona jest okropna. Westchnęła głęboko, kiedy jej oczom ukazała się lampa, czyli wymarzony zakręt. Nie zwalniając nawet na chwilę chwyciła lewą ręką za lampę i ślizgając się na lodzie zmieniła kierunek biegu… szkoda tylko, że akurat zza zakrętu wyłonił się jakiś mężczyzna z pudłami. Nie można było się zatrzymać, a ona nawet nie wydobyła z siebie krzyku zderzając się z wielkim impetem z nieznajomym. Nie było możliwości, żeby ją zatrzymał. Ona po prostu go staranowała, szybkość, która zwiększyła się przy poślizgu musiała zwalić go z nóg.
Alice usiadła zrzucając z włosów resztki śniegu i spoglądając w dół na ludzką poduszkę. Najeżyła się jak przestraszony kiciak i natychmiast z niego zeszła siadając obok i sprawdzając, czy przypadkiem nie zrobiła mu krzywdy.
- Przepraszam pana bardzo! – powiedziała prawie natychmiast nie wiedząc co do końca ma uczynić – Żyje pan? Proszę powiedzieć, że tak!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 351
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13827-constantine-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13837-kostek-szuka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13838-bezimienna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13836-constantine-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 28 Gru 2016 - 16:06

Mężczyzna powolutku zmierzał w stronę domu. Wprawdzie mógłby się teleportować, ale stwierdził, że dobrze mu zrobi odetchnięcie świeżym powietrzem. Niedawno zakończył trening i był trochę zmęczony, ale również trzymały go jeszcze emocje. Uwielbiał to. Powiew wiatru, gdy leci na miotle i nic więcej się nie liczy tylko ta malutka, złota piłeczka ze skrzydełkami. Był maniakiem Quiddticha niemal tak wielkim jak jego ojciec. Osiągnął wszystko o czym oboje zawsze marzyli. A mimo to jego życie było jakieś puste. Ciągle czuł, że czegoś mu brakowało. I tym razem właśnie o tym myślał krocząc wolno i wpatrując się w skrzynię z kaflem, tłuczkiem i zniczem, którą niósł w ręce. Na niej miał postawione jeszcze pudełko ze strojem, który wymagał zszycia po dzisiejszym zderzeniu się miotłami z innym, nowym zawodnikiem.
Do domu miał już niedaleko i nie zapowiadało się na jakąś przeszkodę. A jednak. Ledwo wyłonił się za ostatni zakręt prowadzący do jego domu, a poczuł jak coś... Ktoś z całą siłą wpada prosto na niego sprawiając, że wszystko co miał w rękach z hukiem uderzyło o ziemię. Tak jak jego tyłek. Pod nosem mruknął kilka słów niezadowolenia, a zaraz za tym zerknął na przepraszającą go dziewczynkę.
- Powinnaś lepiej uważać jak... Uważaj! - Już chciał jej zrobić burę, ale wtedy zobaczył lecącego w stronę jej głowy tłuczka, który musiał wypaść ze skrzyni. Pewnie upadek uszkodził w niej zamek. W każdym razie zareagował od razu. Pociągnął dzieciaka za rękę, z powrotem na siebie. Piłka uderzyła z całym impetem w chodnik, a potem poleciała gdzieś dalej. Ups... Coś mi się wydaje, że zanim wróci do domu spędzi dobre kilka godzin na szukaniu zguby, która zrobi niezłe zamieszane. Westchnął i spojrzał na dziewczynę, która ponownie siedziała na jego nogach.
- Powinnaś uważać jak chodzisz - Dokończył poprzednią myśl dość spokojnie jednocześnie dając jej do zrozumienia, że nic aż tak wielkiego się nie stało. Jednak miał nadzieję, że będzie miała nauczkę. Zaraz po tych słowach wstał (zrzucając ją z siebie jakby była kupką śniegu), a potem zaczął zbierać swoje rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 28 Gru 2016 - 16:16

Jak to wyglądało? Zeszła z niego, on ponownie ją na siebie wciągną, a ona nie zareagowała jakoś przesadnie. Poczuła tylko jak w klatce piersiowej i na policzkach robi się jej ciepło. Zamrugała kilkakrotnie siedząc na nieznajomym i wpatrując się w niego nie do końca wiedząc, co dalej powiedzieć.
- Uważam – skwitowała, zanim zrzucił ją z siebie. Jęknęła czując jak jej tyłeczek po raz kolejny w tym tygodniu uderza o zimną posadzkę. Będzie miała wielkiego, ogromnego siniaka i ludzie będą myśleć, że ktoś się nad nią znęca. To było męczące. Siądziesz sobie masz siniaki, upadniesz masz siniaki, śpisz… MASZ SINIAKI. No wiecie co? Są jakieś granice! Granice, których nie można przekraczać, czyż nie?
Dziewczyna wstała z miejsca i otrzepała ze spódniczki resztki śniegu.
- Ale tym razem biegłam... – odwróciła się do miejsca, w którym to robiła legendarny zakręt, który na pewno wykorzysta nie raz – umm – zamyśliła się na chwilę – biego-ślizgałam – no co?! Powiedział o chodzeniu, a nie o sprincie! W końcu nasza Alice zaczęła zwracać uwagę na otoczenia i dostrzegła jaki bałagan po zderzeniu zrobiła. Uklękła i zaczęła zbierać rzeczy zawodnika. Nawet się nie zorientowała, że strój, który podniosła należy do… AGHR! Jak ona może być taka ślepa powiedzcie mi?!
- Może w ramach rekompensaty za wyrządzone szkody fizyczne… mam nadzieję, że tylko takie, mogę zaprosić Cię na herbatkę? – no cóż. Może i zachowywała się jak bachor, ale była w głębi duszy jakoś dojrzała, a ktoś taki nie olałby poszkodowanego, a jakoś starałby się wynagrodzić straty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 351
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13827-constantine-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13837-kostek-szuka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13838-bezimienna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13836-constantine-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 28 Gru 2016 - 16:41

Gdyby na prawdę uważała, to na pewno jej tyłek nie byłby tak bardzo narażony na siniaki. On nie raz nie dwa dostał tłuczkiem, a i tak nie miał ich pewnie nawet w połowie tak dużo, jak ta niezdara. Może powinna załatwić sobie psidwaka przewodnika, abo coś? Kogoś, kto ciągle będzie zwracał na to dziecko uwagę. Albo najlepiej niech poszuka swoich rodziców i chodzi z nimi za rączkę. Jeszcze raz westchnął wkładając ostatnią rzecz do skrzyni, która jak podejrzewał miała uszkodzony zamek. Załatwił tę sprawę jednak jednym zaklęciem. Z tłuczkiem nie będzie tak łatwo. Wiedział tylko w którą stronę poleciał, więc będzie musiał nieźle się naszukać zguby.
-Co? - Biegoślizgałam? Poważnie? Spojrzał na nią z uniesioną do góry brwią najwyraźniej nie do końca będąc pewnym czy dobrze usłyszał. Nie zamierzał jednak bardziej dopytywać, więc tylko przewrócił oczami. Mimo wszystko to jednak było zabawne, więc kiedy pochylił się by wziąć pozbierane przez nich rzeczy uśmiechnął się delikatne. Komedia.
- Wybacz, ale muszę znaleźć uciekający tłuczek zanim zrobi komuś krzywdę. Może innym razem - A może nigdy. Choć wymówka jak widać nasunęła się sama, nie musiał podawać innych powodów. Aczkolwiek czemu miałby iść gdzieś z 12 czy 14 letnim dzieckiem? Bez przesady już z tą rekompensatą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 28 Gru 2016 - 16:50

No tak. Ona wciąż zapomina, że ludzie tak naprawdę nie wiedzą ile ma lat. Wygląda jak dziecko, zachowuje się jak dziecko, więc kimże by mogła być jak nie dzieckiem? Jej mina natychmiast się zmieniła i spojrzała na niego troszeczkę… zawiedziona tą reakcją? Miała nadzieję, że spędzi z kimś miło czas… tak właściwie to gdzie ona miała teraz iść? Nie ważne, skoro zapomniała, to nie musiało być nic niezwykłego.
- To może chociaż pomogę w poszukiwaniu tłuczka? Mimo wszystko czuję się trochę winna – dodała. Powiem wam tak. Gdyby była zwierzątkiem, to jej oczy przypominałyby najbardziej skrzywdzone zwierzę. Gdyby się cieszyła miała by taki ogon, który wachlowałby całą sąsiednią okolicę.
A tak na marginesie. Dopiero po fakcie zaczęła rozmyślać nad tym do jakiej drużyny może mężczyzna należeć. Skoro ma strój i cały ten zestaw… to chyba należy do jakiejś… może zapytać? A może jednak na razie zrezygnować?
- No to idziemy! – powiedziała. Nie ważne czy się zgodził, czy odmówił, nie do końca go słuchała i ruszyła w stronę, w którą poleciał tłuczek. Nawet jeżeli chciałby się jej pozbyć, to musiałby iść w tym samym kierunku.
- Jak się nazywasz? – gorsze to to jest od rzepa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 351
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13827-constantine-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13837-kostek-szuka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13838-bezimienna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13836-constantine-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 28 Gru 2016 - 17:25

Strasznie uparta dziewczyna. Dopiero co odmówił jej herbatki, a ta już rzuca kolejny pomysł byle by mu się tylko zrewanżować za ten upadek. I co miał zrobić? Znowu jej odmówić? On na prawdę nie był dobry w przyjaznych pogawędkach i w ogóle. Jakoś tak wolał chodzić samemu. W tym jednak wypadku może okazać się, że jej pomoc będzie przydatna. Nawet jeśli tłuczek uciekł z jej winy. Młoda jest to może będzie miała więcej siły by gonić niebezpieczną piłkę. Byle by tylko nie narobiła sobie kolejnych siniaków.
- Dobrze, chodźmy - Zgodził się. Poczuł, że w sumie to nie ma wyboru. Nie podobało mu się, że zadecydowała za niego, ale już się nie czepiał. Ruszyli zaraz za nią rozglądając się za wszelkim pobojowiskiem i dzięki temu domyślając się gdzie poleciała piłka. Nie mógł się jednak skupić. Mała wciąż zagadywała.
- Kostek - Prawie nikt nie wiedział jakie jest jego pełne imię. A jeśli wiedział? Zapominał lub miał problem z wymową go. Dlatego ksywa była najlepszą opcją szczególnie, że raczej nie zamierzał tego dziecka więcej spotkać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Sro 28 Gru 2016 - 17:57

Gdy się przedstawił, aż zatrzymała się zdezorientowana. Wlepiła w niego swoje duże oczy i zamrugała kilkakrotnie ukazując swoje zdziwienie.
- Kostek – powtórzyła nie do końca wiedząc, co mu na to odpowiedzieć. Wiedziała, że to jest ksywka, a skoro wolał się przedstawiać nią, to nie mogła mieć nic przeciwko. Ponownie ruszyła do przodu tym razem spokojniej, bo zamyślona. – Alice jestem. – powiedziała to tak, że tylko osoba z dobrym słuchem mogła wyłapać te słowa. Zwłaszcza, że zaraz po nich wykrzyczała – Spójrz gałęzie połamane! – spostrzegła to bardzo szybko, a wcale nie byli blisko tych gałęzi. Miała dobry wzrok i nie tylko. Przyspieszyła podbiegając do drzewa i kładąc swoją dłoń na korze. Odwróciła się do zawodnika posyłając mu szeroki uśmiech – Musimy być blisko – skwitowała idąc przed siebie. Nie podążała za chłopakiem, nie szła z nim ramię, w ramię, szła pierwsza nie obawiając się zderzenia z niebezpieczeństwem. Albo była głupia, albo odważna. Jednak tego nikt nie mógł teraz wiedzieć.
- Muszę przyznać, że to jest bardzo ciekawa sytuacja - zatrzymała się przy jednym z domów, przy drodze, która prowadziła prosto w gęsty las. Całkowicie się wystawiła na atak tłuczka – czuję się jak poszukiwać skarbów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 351
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13827-constantine-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13837-kostek-szuka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13838-bezimienna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13836-constantine-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Czw 29 Gru 2016 - 12:39

Kostek. Nie Con-stan-ti-ne. Kostek i kropka. Dobrze, że nie dopytywała, bo by się tylko zdenerwował, a to ostatnie czego im w tym momencie potrzeba. Gdy i ona się przedstawiła (chyba, ledwo dosłyszał) nie miał pojęcia, co jej odpowiedzieć. "I ciebie miło poznać?". Nie do końca miło, bo przysporzyła mu kłopotów. Dlatego też uśmiechnął się tylko nikle. Na prawdę niechętnie spędzał czas z 14 letnim dzieckiem. W innym wypadku by miał szansę na podryw, a tak? Pedofil to nie jest choć nie powiem, była prześliczna. Ale taka maleńka i młodziutka...
Nie musiał odpowiadać, bo zaraz po tym wydarła się sprawiając, że aż w pierwszym momencie podskoczył przestraszony. Spojrzał na nią, a potem na miejsce które wskazywała. No tak, pewnie tłuczek tu był. Szedł więc za dziewczyną trzymając skrzynię, bo to w niej muszą umieścić niebezpieczną piłkę.
-Tak, coś w tym jest - Odpowiedział, a jej komentarz naprawdę go rozbawił, dlatego zaśmiał się pod nosem krótko. Zara po tym jednak usłyszał trzask, huk... A potem zobaczył tylko lecącego w ich stronę tłuczka.

Kulu kulu:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Czw 29 Gru 2016 - 14:06

To co się stało… było szybko i niebezpiecznie. Można wymyślić kilka scenariuszy, które mogłoby zakończyć to spotkanie z tłuczkiem, ale na szczęście udało im się zakończyć tę przygodę bez ofiar.
Kątem oka dostrzegła jak tłuczek zmienia kierunek lotu i leci prosto w jej stronę. Może i ma wysoko rozwinięte zmysły i widzi, słyszy, czuje o wiele więcej niż normalny człowiek, ale jest w trakcie rehabilitacji ruchowej. Nikt normalny nie odzyska pełnej sprawności mięśni po rocznej rehabilitacji. To i tak już cud, że porusza się szybko i biega, chociaż organizm na to do końca nie pozwala.
Chłopak zasłonił jej widok piłki i złapał ją w ostatnim momencie. Dziewczyna natychmiast zareagowała i rzuciła się w stronę kuferka, który przed chwilą został rzucony przez jej rycerza. Otworzyła go dając miejsce Kostkowi na uwięzienie piłki. Obserwowała bacznie jego poczynania i nawet nie wydała z siebie jednego dźwięku, jakby chcąc mu dać jeszcze większą przestrzeń.
Kiedy kryzys tłuczkowy został zażegnany uśmiechnęła się szeroko i zaplotła palce za plecami. Przestraszyła się, a kto by się nie przestraszył. Chociaż z drugiej strony zrobiła to specjalnie, z nadzieją, że tłuczek się pojawi i chłopak się nim zajmie. Nie pomyślała o konsekwencjach… zresztą nie miała zamiaru się nawet do tego przyznawać. Wysłuchała, co chłopak miał do powiedzenia, o ile coś miał i bez względu na wszystko zaśmiała się zakłopotana, nerwowo bawiąc się palcami. Nawet w tym momencie uśmiech nie schodził z jej drobnej twarzyczki, pomimo tego, że mięśnie spięły się w strachu.
- Uratowałeś mnie dzisiaj dwa razy… muszę przyznać, że masz w tym wprawę – zażartowała. Oj tak, miała zamiar nawiązać do herbatki ponownie… chyba - cieszę się, że już po wszystkim – przegryzła dolną wargę. Miała jednak nadzieję, że ich drogi się teraz nie rozejdą… po prostu… chciała jeszcze z nim porozmawiać.

Kostka: 6 xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 351
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13827-constantine-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13837-kostek-szuka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13838-bezimienna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13836-constantine-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Czw 29 Gru 2016 - 17:32

Tłuczek leciał prosto w Alice. Nawet jeśli irytowała go jej namolność to jednak nie mógł nie zareagować. Szczególnie, że to była świetna okazja żeby dorwać tą cholerną piłkę. W ostatnim momencie skoczył przed dziewczynę i złapał w ręce tłuczek. Siła uderzenia przesunęła go dość mocno do tyłu, jednak na szczęście puchonki już tam nie było. Ucieszył się, że tym razem domyśliła się, że przyda mu się pomoc. Używając całej swojej siły (szkoda, że nie jest w koszulce, bo na pewno wyszły mu seksowne żyły na umięśnionych przedramionach) przeniósł piłkę do otwartej skrzynki i wspólnymi siłami umieścili ją na swoim miejscu, gdzie powinna pozostać.
- I dlatego w Quidditcha gra się na boisku, a nie w środku miasta - Skwitował oddychając ciężko i zapinając dokładnie ostatni pasek zabezpieczający, a potem zamykając dokładnie skrzynkę. No dobrze, ma wszystko już pod kontrolą. Tak, jak lubi.
-Nie ratowałem Cię. Łapałem piłkę - Fakt iż powiedział to jednocześnie się do niej uśmiechając mógł sugerować, że żartuje. Ale i tak zabrzmiało to dość wrednie. Najwyraźniej wyszło z niego na chwilę mało zabawne, czarne poczucie humoru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Czw 29 Gru 2016 - 17:39

Dziewczyna zaśmiała się słysząc ten żart, po czym skwitowała z szerokim uśmiechem.
- W takim razie, dziękuję, że łapałeś piłkę – naprawdę brakowało jej merdającego ogona i uszu, które wesoło podskakują na każdy możliwy dźwięk. Westchnęła głęboko odwracając się do niego tyłem i podrapała się po policzku.
- Szkoda, że ta przygoda się już skończyła… lepiej, żebyśmy się stąd wynieśli, zanim ktoś nas oskarży o dewastowanie przyrodyna przykład Deby, czy Chloe – dziewczyna potarła ręce po sobie, próbując rozgrzać zmarznięte ciało – skoro tak, to ja idę się czegoś napić! Może grzaniec byłby dobry – bynajmniej powiedziała to bez żadnego celu, zamyśliła się głęboko, gdzie by tu można by było iść…
O W MORDĘ! – Alice przyłożyła kciuka do ust, cały czas stojąc tyłem do chłopaka i przegryzła paznokieć zastanawiając się nad tym, co jej nie pasuje w tym obrazie. Analizowała całą sytuację, analizowała swoje zachowanie przed spotkaniem chłopaka. Wiedziała, że zapomniała o czymś bardzo ważnym, ale o czym? MYŚL Månen, myśl!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 351
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13827-constantine-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13837-kostek-szuka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13838-bezimienna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13836-constantine-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Czw 29 Gru 2016 - 18:41

Jeśli ktoś zorientuje się, że to jego wina, to zapłaci za ewentualne szkody. Biedny nie był, więc nie będzie to dla niego aż taki problem. Choć i tak wolałby uniknąć ochrzanu za wypuszczenie tłuczka szczególnie, że to nie jego wina.
Straszny uparciuch. Próbowała za wszelką cenę zaciągnąć go na herbatę. Albo... Grzańca? Czy nie powinna być chociaż pełnoletnia, żeby się brać za takie rzeczy? Świat schodzi na psy. On nie pił jak miał 14 lat. Dopiero jak miał 15! Ale nie mówił o tym tak otwarcie. No trudno, nie jego sprawa. On nawet dziewczyny nie ma, więc dzieci obecnie kompletnie nie powinny go obchodzić. Natomiast wracając do jej nalegań - wydawały mu się coraz bardziej zabawne. Zastanowił się nad nimi chwilę. No dobra...
- Dobra, chodźmy gdzieś razem. Niech stracę - Rzucił wzdychając zrezygnowany, choć na jego ustach nadal widniał niewielki uśmiech. Zerknął w jej stronę. Spoglądał na jej plecki i oczekiwał jakiejś reakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Ulica Główna   Czw 29 Gru 2016 - 18:49

Jej reakcja? Nie dała mu nawet skończyć, kiedy z jej gardła wydał się krzyk.
- O MÓJ BOŻE ONA MNIE ZABIJE! – wrzasnęła łapiąc się za głowę i trochę panikując… no dobra, nie tak trochę! – Pokroi na kawałki i zadziubie widelcem! – dziewczyna objęła się rękami i rozmyślała nad tym co teraz zrobić. W jej oczach pojawiły się łzy – Nie chcę skończyć jako pulpety! – nastała chwila ciszy, po czym spokojnym już głosem dodała – Chociaż z drugiej strony byłabym pewnie smaczna… – z jej rozmyślań i chodzenia w tę i z powrotem wybiła ją obecność chłopaka. Odwróciła się do niego z zakłopotanym uśmiechem i chwyciła za jedną z wolnych rąk, obiema swoimi dłońmi. Były lodowate.
- Przepraszam Cię bardzo! Całkowicie zapomniałam, że umówiłam się z siostrą! – powiedziała to szybko, by móc jak najszybciej przetransportować się do Titi – Ale obiecuję Ci, że odezwę się do Ciebie i wtedy nadrobimy to wyjście… skoro tak Ci zależy! – czy ona właśnie? Jej uśmieszek mówił wszystko! Nie dała mu nawet odpowiedzieć na jakiekolwiek słowa! Wystartowała z mety i zaczęła biec. Pożegnała się krzykiem i… uciekła… tak po prostu…

z\t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Ulica Główna   

Powrót do góry Go down
 

Ulica Główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Główna ulica
» Ulica Główna
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica
» Ulica czerwonych latarni

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-