IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Biuletyn Proroka Codziennego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : z Cmentarza
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 107
Dodatkowo : Nagrobek
  Liczba postów : 88
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10281-psychosis-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10291-dam-ci-psychotropy#284362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10292-skrzynka-rodiona#284366
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10293-psychosis-blythe#284368




Gracz






PisanieTemat: Biuletyn Proroka Codziennego   Czw Lip 30 2015, 18:08


Biuletyn Proroka Codziennego


Biuletyn informacyjny to nic innego jak ulotki wydawane przez Redakcję Proroka Codziennego, które zawierają skrót wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w ostatnim czasie. Może znaleźć się w nich zwykła plotka z Nokturna czy drobne problemy prosto z Ministerstwa Magii, a nawet tak poważna informacja, jak śmierć zasłużonego dla świata czarodzieja. Wszystko jest możliwe w świecie, gdzie nie zawsze można czuć się bezpiecznie.
Miejcie na uwadze, że w ulotkach mogą się też pojawić wpisy dotyczące bezpośrednio Waszych postaci. Prorok czuwa!


Jak to działa?

Raz na jakiś czas Mistrz Gry umieści w tym temacie ulotkę, która może zawrzeć ostrzeżenie przed nadciągającym eventem lub innym wydarzeniem losowym dotyczącym specyficznej grupy czarodziei i czarownic. Nie każde zdarzenie musi być jednak koniecznie "widoczne" w fabule. Co poniektóre wzmianki będą po prostu informować o tym co dzieje się w tak zwanym wielkim świecie.


Czy mogę dodać własną ulotkę?

Przewidujemy możliwość brania udziału w składaniu ulotek. Jeśli posiadasz pomysł, który może zostać w niej zawarty, wystarczy, że napiszesz na PW do Mistrza Gry zostawiając tam odpowiednią informację. Twój pomysł na pewno zostanie wzięty pod uwagę przy składaniu kolejnego wydania, choć może zostać poddany pewnym zmianom.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Czw Lip 30 2015, 18:15

1.


NOWA DYSKUSJA W CZARODZIEJSKIM PARLAMENCIE
O ile na co dzień zwykli czarodzieje nie widzą efektów jego istnienia, o tyle od niedawna pojawiają się powody do twierdzenia, że życie nas wszystkich zostanie odwrócone do góry nogami. Z inicjatywy deputowanej hrabstwa Middlesex do Parlamentu Czarodziejów, Eufemii Gantlebuck, prowadzi się dyskusje nad rewolucyjną wręcz ideą ujawnienia się czarodziejów przed mugolami. Gantlebuck argumentuje swój pomysł ryzykownymi hasłami Wolności, Równości i Braterstwa, które według niej powinny przyświecać czarodziejsko-mugolskiej współpracy, do której chce - jak sama twierdzi - "z całych sił doprowadzić". Oburzenie na sali wskazało na ogromny sprzeciw, zwłaszcza gdy padł jeden z francuskich symboli narodowych, co pokazało dalsze zakorzenienie niechęci Anglików do tegoż narodu. Deputowana Middlesex uzyskała jednak minimalne poparcie wśród innych, pojedynczych deputowanych, przez co debata nie mogła zostać bezwarunkowo zakończona. Sceptycy przewidują, że ów temat przypieczętuje wieloletni rozłam polityczny, jaki od dawien dawna panuje w tej instytucji. Na chwilę obecną prośby o omówienie jakiegokolwiek innego tematu są brutalnie oddalane przez obie strony. Ministerstwo Magii, którego owa sprawa dotyczy jak żadna inna omawiania dotychczas przez deputowanych, odmówiło jakiegokolwiek komentarza. Leonie Dumont z Biura Bezpieczeństwa raczyła tylko zapewnić, że niezależnie od podjętej przez deputowanych decyzji, żaden czarodziej nie powinien się czymkolwiek martwić. Z niecierpliwością czekamy na rozwój sytuacji.
MCGILL ŻYWY?
Dotychczas wszystkie sprawozdania z katastrofy w Szkole Magii Salem zgodnie głosiły wiadomość o śmierci dyrektora McGilla, ale niedawno pojawiło się kontrowersyjne doniesienie, jakoby nie był on wcale martwy. Eksperci zajmujący się sprawą pożaru wyśmiewają tą informację, zapewniając że opublikowana lista ofiar niestety nie zamierza się zmienić. Tożsamość ponurego żartownisia, który doprowadził do szału rodziny zmarłych w ogniu uczniów i nauczycieli, pozostaje ścisłą tajemnicą. Rzeczone rodziny ubiegają się jednak o rozpoczęcie dochodzenia w sprawie personaliów tego człowieka, aby wytoczyć mu proces o zniesławienie.

Pióra Jennifer Gardner
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Sob Sie 08 2015, 11:58

2.




KONTYNUACJA
ZAŻARTYCH DYSKUSJI

Parlament Czarodziejów wciąż wrze. Debaty nad propozycją ujawnienia się mugolom nie ustają, a sprawa Eufemii Gantlebuck zyskuje coraz to nowszych zwolenników. Choć nadal figurują jako jedna z najmniejszych sił w tej instytucji, to swoją retoryką i kontrowersyjnymi sposobami ciągle wykazują ogromną siłę przebicia. Temat debaty zaczął ostatnio przenikać poza Parlament, sprawiając, że przedstawiciel Ministerstwa Magii również zaczął zabierać głos na sali, dotychczas komentując wszystko milczeniem. Ankieta, którą Prorok Codzienny przeprowadził wśród losowo napotkanych czarodziejów wskazuje, że podzielone opinie istnieją także poza samym Parlamentem. Leonie Dumont tym razem odmówiła komentarza. Zdawać by się mogło, że Ministerstwo zaczęło się przejmować tą sprawą, co oznacza, że może rzeczywiście jest się czym martwić.
TAJEMNICZY SPRAWOZDAWCA NADAL NIEODNALEZIONY
Człowiek, który nieco ponad tydzień temu oświadczył, iż rzekomo zmarły w pożarze dyrektor Szkoły Magii i Czarodziejstwa Salem, John McGill, może być tak naprawdę nadal żywy, pozostaje anonimowym. Dochodzenie niskiego priorytetu, rozpoczęte przez amerykańskie Ministerstwo Magii, póki co nie jest w stanie odnaleźć jakichkolwiek poszlak w celu odkrycia, kim jest ów Ponury Żartowniś. Kierowane furią rodziny zmarłych w rzeczonym pożarze ofiar zaczynają posądzać tamtejsze Ministerstwo o brak poszanowania dla pamięci ich bliskich, zgodnie stwierdzając, że pierwotnie skierowany przeciwko Żartownisiowi proces o zniesławienie może zacząć dotyczyć również samego Ministerstwa. Amerykańscy komentatorzy życia publicznego chwycili się tego tematu z całych sił, publikując setki tysięcy różnego rodzaju wypowiedzi.
ZAGINĄŁ PSIDWAK
Benny, należący do uczennicy Hogwartu, Alice Riggan, zniknął około siódmego lipca w Londynie, podczas gdy Alice wyprowadzała go na spacer i "na moment dała mu samowolnie biegać po parku". Zwierzę jest rasy Welsh Porgi Melbroke, ma jasną sierść oraz ślad po niedokładnie przeprowadzonym usunięciu jednego z dwóch ogonów. Na swoje imię reaguje chwilowym stanięciem na dwóch łapach. Przy znalezieniu prosimy o kontakt z redakcją Proroka, która zajmie się pośrednictwem w oddaniu psidwaka jego właścicielce.
(pierwsze trzy osoby, niebędące na wakacyjnym evencie, które napiszą list do Mistrza Gry w tej sprawie dostaną jeden punkt do kuferka!)

Pióra Angusa MacBerry'ego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Sob Sie 15 2015, 18:16

3.




PARLAMENTARNY SZACH
Zwolennicy ujawnienia się mugolom powoli tracą zwolenników. Po tym, jak zaczęto obserwować alarmujące przechylenie poparcia w stronę Eufemii Gantlebuck, a poruszana przez nią sprawa wydawała się być tematem numer jeden brytyjskiej prasy, nagle zauważono znaczące zmniejszenie aktywności związanych z deputowaną hrabstwa Middlesex posłów. Obserwatorzy sytuacji zgodnie stwierdzają, że spowodował to grupowo wysunięty przez przeciwników ugrupowania Gantlebuck argument, jakoby mugole zechcieli wypowiedzieć czarodziejom wojnę, cytując "Ludzie boją się tego, czego nie znają". Deputowana Middlesex zgodziła się na przesunięcie dyskusji w poruszanej przez nią sprawie na późniejszy termin. Na chwilę obecną dyskusje przeszły na temat Hogwartu i jego zaangażowania w w wymiany międzyszkolne, konkretniej - pozwalanie uczniom przyjezdnym na kontynuowanie nauki w Wielkiej Brytanii. Podobno ma to związek z polityką mugolskiego premiera i prowadzoną przez niego polityką ds. imigrantów. Redakcja Proroka Codziennego bada sprawę.
PONURY ŻARTOWNIŚ ODNALEZIONY
Starania amerykańskiego Ministerstwa Magii dały wreszcie wymierny efekt. "Ponury Żartowniś", jak przyjęło się nazywanie tego człowieka w większości kręgów, został odnaleziony. James Harrison, dawny nauczyciel Zaklęć w Szkole Magii i Czarodziejstwa Salem, miał rzekomo być bliskim współpracownikiem byłego dyrektora tej placówki, Johna McGilla. Podobno został zwolniony za "zbyt dobrą znajomość sposobów" używanych przez wspomnianego dyrektora. Eksperci, jak również wszyscy fani kryminalnych przedstawień, zgodnie bagatelizują tego typu wiadomość. Harrison został zatrzymany, a przedstawiciel rodzin, które straciły bliskich w pożarze Salem, zapewnił że wniosek o wytoczenie procesu został już złożony.
ATAK HIPOGRYFA
Dziki hipogryf zaatakował błąkającego się po lasach hrabstwa Staffordshire nieopodal Lichfield turystę. Dzięki szybkiej reakcji uzdrowicieli, delikwent może się pochwalić ujściem z życiem oraz niezbyt poważnymi urazami. Pracownicy Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami zajęli się tropieniem zwierzęcia i podejmują wszelkie starania, aby nie wyrządziło krzywdy innym czarodziejom. Rzecznicy prasowi zapewniają, że to pojedynczy, odosobniony przypadek.

Pióra Jennifer Gardner
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Czw Sie 27 2015, 08:04

4.


TO WSZYSTKO IDZIE ZA DALEKO
Debaty nad ujawnieniem się mugolom wciąż trwają, a jednak mimo zapewień Ministerstwa Magii oraz samej Leonie Dumont z biura ds. bezpieczeństwa czarodziejów na temat tego, iż cały czarodziejski świat może spać spokojnie, sprawa toczy się już nie tylko w murach parlamentu, ale wychodzi także na ulice. W ciągu ostatniego tygodnia odnotowano znaczny wzrost przestępstw na tle ujawnienia. Żyjący od trzydziestu lat w izolacji od czarodziejskiego świata Edmond K., którego aresztowano podczas jednej z prób dokonania przestępstwa z wykorzystaniem zaklęcia przemieniającego ciało w galaretę, w czasie zatrzymania twierdził, że spontaniczne ujawnienia to jedyny sposób, by zacząć żyć normalnie w społeczeństwie i zyskać takie same prawa, jakie mają mugole. Był także święcie przekonany, że tylko pokazanie niemagicznym mieszkańcom świata, iż czarodzieje także są normalnymi ludźmi, może zaprowadzić nas wszystkich do pełnej akceptacji. Pozostali przestępcy, którzy towarzyszyli Edmondowi, zbiegli, a ich przywódca odmawia podania nazwisk. Po tym niefortunnym zdarzeniu amnezjatorzy musieli zmienić pamięć czterdziestu mugoli, którzy byli wtedy w okolicy. Szefowa biura ds. dezinformacji, Astrid Devaux, interweniowała osobiście aż piętnaście razy w różnych częściach kraju w ciągu zaledwie trzech dni. Poproszona o komentarz na ten temat Eufemia Gantlebuck powiedziała, że właśnie dlatego należy jak najszybciej dojść do kompromisu na szczeblu politycznym. Jeśli sprawa nie zostanie opanowana, a dyskusje nie wrócą wyłącznie do sali w parlamencie, może dojść do lokalnych zamieszek. Problemy nie kończą się bowiem wyłącznie na próbach zdradzenia tajemnicy całego czarodziejskiego świata. Zwolennicy i przeciwnicy ujawnienia rozpoczęli prowadzenie drobnych walk również między sobą, starając się dojśc do tego, kto właściwie ma rację.
ZDZICZAŁE ELFY POSZUKIWANE
W wyniku jednej z kilkudziesięciu prób ujawnienia przed mugolami, przy Alei Amortencji w Hogsmeade zostały uwolnione rozgniewane serią zaklęć elfy. Stworzenia kradną drobne przedmioty mieszkańcom Hogsmeade w akcie zemsty za użycie na nich czarnej magii. Zdają się być również nieco agresywne, dlatego prosimy o szczególną ostrożność we wszelkich kontaktach z nimi. Elfy są łatwe do rozpoznania, bowiem w wyniku wykorzystania zaklęć ich skrzydła stały się całkowicie czarne. Za złapanie każdej takiej kreatury i dostarczenie jej do właściciela, Stevena Tamera, mężczyzna obiecuje drobną nagrodę.
(Pierwsze trzy osoby, niebędące na wakacyjnym evencie, które napiszą sowę do Mistrza Gry w tej sprawie, otrzymają 1 punkt do kuferka oraz 10 galeonów.)

Pióra Franky Cornett
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Pon Wrz 28 2015, 21:17

5.


KTO STOI ZA PODPALENIAMI W HOGSMEADE?
W ostatnim czasie Hogsmeade zaczęły nawiedzać tajemnicze podpalenia. Mieszkańcy skarżą się, że jest to coraz częstszym przypadkiem i powoli zaczynają się martwić o swoje bezpieczeństwo. Tylko w przeciągu ostatniego tygodnia doszło do podpalenia w czterech miejscach.

Tajemniczy korespondent z Hogwartu donosi, że za całym zamieszaniem stać mogą przyjezdni z Salem. Podobno w ostatnim czasie podejrzanie się zachowują i uczniowie Hogwartu podejrzewają, że wietrzą oni jakiś spisek.Tym bardziej obniża to i tak już niskie nastroje. W liście dowiadujemy się też, że Salemczycy niezbyt asymilują się z resztą uczniów i atmosfera między nimi staje się coraz bardziej napięta.


PROTOTYP INNOWACYJNEJ MIOTŁY
Ostatnie informacje ze świata czarodziejów ucieszą fanów Quidditcha. Na rynku w ciągu najbliższego tygodnia ma się pojawić nowy rodzaj miotły - Nimbus 2015! W ciągu ostatnich kilku dni prototypy trafiły do reprezentacji Irlandii. Jeden z szukających zgodził się skomentować jakość miotły. "Myślę, że Nimbus 2015 zrewolucjonizuje rynek miotlarski, przewyższa pozostałe modele pod każdym względem" - słyszymy.

Producent nie chce zdradzać szczegółów dotyczących produkcji, jednak zapowiada, że w dużym stopniu rozwinie rozgrywkę i wpłynie na przyjemność korzystania z miotły. Nowy Nimbus 2015 dostępny będzie na ulicy Pokątnej, a dla wszystkich kupujących będzie czekał tajemniczy gratis.
(Pierwsze pięć osób, które dokona zakupy nowej miotły i zaczeka na ingerencję MG dostanie niespodziankę. Zakupu można dokonać w tym temacie.)

Pióra Queena Swindle
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Pon Paź 26 2015, 12:49

6.


Salemczycy winni pożaru w Hogwarcie?
W ostatnim czasie w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie odbył się bal tematyczny. W tym roku Wielka Sala została udekorowana w stricte wiosennym stylu. Nie brakowało tam różnorakich roślin oraz podobnych atrakcji. Uczniowie mogli ozdobić swoje ciała kolorowymi tatuażami, a wszystkiemu przygrywał zespół o bardzo interesującej nazwie Roznegliżowane Boginy .
Mimo szczerych chęci organizatorów, nie wszystko poszło po myśli. Około północy Wielka Sala przerodziła się w scenę z prawdziwego koszmaru. Wszelkie atrakcje zajęły się ogniem, scena na której przygrywał zespół również zaczęła płonąć. Ponadto ucierpiały inne dekoracje jak fontanna, która rzekomo była sprowadzana z Dalekiego Wschodu. Sceneria Wielkiej Sali była bardzo podatna na ogień, który łatwo się rozprzestrzeniał. Ponadto wino, które można było dostać z fontann okazało się krwią, którą ktoś musiał przelać
Po pewnym czasie okazało się jednak, że cały pożar Wielkiej Sali to jedynie inscenizacja, która okazała się nie zbyt trafionym żartem. Płomienie okazały się nieszkodliwe, a krew była jedynie sokiem pomidorowym.
Reakcja dyrektora Hampsona jednoznacznie wskazywała na to, że nie był poinformowany o całym zdarzeniu i musiał w ekspresowym tempie reagować na wydarzenia. Po kilku minutach walki z inscenizacją pożaru udało się opanować sytuację.
Informatorzy z Hogwartu donoszą, że za wszystkim stoją Salemczycy związani z pożarem ich szkoły. Okazuje się, że wśród uczniów, którzy zostali dopuszczeni do nauki w Hogwarcie znajdują się osoby, które na siłę chcą w dalszym ciągu uprzykrzać życie innych czarodziejów.
Napad w Cukierni Euklidesa
Spokojne życie czarodziejów w Londynie naruszył ostatnio chory psychicznie mężczyzna. W środku dnia na ulicy Tojadowej, w Cukierni Euklidesa pojawił się dziwnie wyglądający osobnik, który po wejściu do lokalu zaczął miotać we wszystkie strony zaklęciami. Po spowodowaniu znacznych strat materialnych wymierzył różdżką w sprzedawczynię, którą była Anastasia V. Reina.
Nieliczni świadkowie wydarzeń jednoznacznie stwierdzili, że mężczyzna był niepoczytalny. Opisują go jako zaniedbanego mężczyznę ze zgrozą w oczach.
Jeżeli rozpoznałeś mężczyznę, który stoi za atakiem na Cukiernię, wyślij sowę do redakcji Proroka. Wszelkie zgłoszenia pomogą w odnalezieniu sprawcy.
(Pierwsze cztery osoby, które wyrzucą kostki 4,5 lub 6 i wyślą sowę do Mistrza Gry z informacją odnośnie napastnika dostanie jeden punkt do kuferka DOTYCZY JEDYNIE STUDENTÓW I DOROSŁYCH)

Pióra Queena Swindle
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Pon Lis 02 2015, 20:16

7.


Dolina Godryka powraca do łask

Od niemal pięciu lat nowiny docierające z magicznej Doliny Godryka, są równie pogodne, co listopadowe chmury nad Hogwartem. Kiedy wówczas pojawiły się pierwsze pogłoski o grasujących w tamtych rejonach, licznych pająkach, nikt nie spodziewał się, że ten problem urośnie do takiej skali. Jak wspomina nasza korespondentka Virginia Floughtberry, "Na początku cieszyłam się na ich widok, bo wyjadały komary, kiedy podrosły, też byłam zadowolona, bo zjadły wszystkie chochliki kornwalijskie zagnieżdżone w moich zasłonach. Jednak kiedy jeden z nich zjadł mojego puszka pigmejskiego, którego hodowałam trzy lata, a następnie wyjątkowo plugawo mnie nazwał, wiedziałam, że miarka się przebrała". Pająki niespodziewanie okazały się plagą niebezpiecznych akromantul. Stworzenia te stały się zagrożeniem nie tylko dla hodowlanych zwierząt, ale i dla mieszkańców. Kiedy pająki osiągnęły ogromne rozmiary, w miasteczku nie pozostał prawie nikt. Z plagą akromantul, nastąpiła plaga wyprowadzek. Przez ponad rok najlepsi specjaliści walczyli z istotami zagnieżdżonymi w Dolinie. A warto wspomnieć, że w chwili, gdy wyprowadziła się stamtąd większość czarodziei, do miasteczka zaczęły ściągać inne, dzikie istoty.
"Dolina Godryka jest w tej chwili najbezpieczniejszym miejscem, w jakim kiedykolwiek byłem. Zapewniam zarówno ja, moi ludzie, jak i Minister Magii, że żadne dzikie stworzenia na długo nie zapuszczą się w te rejony." głośno twierdzi szef departamentu kontroli nad magicznymi stworzeniami. Miejmy nadzieje, że wie co mówi, bowiem w chwili obecnej ceny domów w Dolinie Godryka gwałtownie spadają, a zakup inwestycji w tamtym rejonie, już niebawem może okazać się doskonałą inwestycją. W końcu, każdy wie, że przed plagą pająków, ta okolica była najpopularniejszą wioską dla czarodziei szukających w pełni magicznego regionu do zamieszkania. Już w najbliższym czasie nasz wysłannik uda się do Doliny, aby przekonać się, jak wygląda ponowny rozkwit tego miejsca.

Salem daje popalić

Nasz tajny korespondent potwierdza, że za podpaleniem Wielkiej Sali, które niedawno miało miejsce w Hogwarcie, stoją przyjezdni uczniowie z Ameryki. Podobno podopiecznym została wymierzona stosowna kara do tego psikusu - bo, jak wiadomo, na całe szczęście ogień w szkole nie był prawdziwym. Najwyraźniej Amerykanie nie doceniają naszej gościnności, a tragedii wciąż im mało. Słychać także inne, bardziej niepokojące plotki, głoszące o tajemniczych anomaliach występujących w towarzystwie tych uczniów. Jak chociażby, dziwne zachwiania pogodowe. Jedno jest pewne - nasi wysłannicy będą czujni, bo czyżby Salemczycy mieli więcej wspólnego ze swoim dawnym dyrektorem, niż mogłoby się wydawać?
(Pierwsze trzy osoby posiadające przedmiot ze stowarzyszenia Wands&Skulls, które napiszą posta (i wyślą zawiadomienie o tym do Mistrza Gry) dotyczącego prób używania ich przedmiotu, dostaną jeden punkt do kuferka!)

Pióra Byrona Flibbertigibbeta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Nie Lis 15 2015, 20:34

8.


Jednorożce zagrożone?

Od ostatnich kilku dni cały magiczny świat nie mówi już o niczym innym - w Zakazanym Lesie znaleziono poważnie zranionego jednorożca, którego na szczęście udało się uratować. Najnowsze wieści podają jednak, że nie był on jedynym tego typu przypadkiem - już za kilka dni, na pomoc ruszy grupa ratunkowa złożona ze studentów Hogwartu oraz dorosłych wolontariuszy.
"Jednorożce to magiczne stworzenia darzone powszechnym szacunkiem wśród naszego społeczeństwa i nie możemy pozwolić aby dalej bezkarnie działa się im krzywda" mówi w przeprowadzonym specjalnie dla nas wywiadzie, pracownik biura bezpieczeństwa, Liam Parks.
Co atakuje te biedne stworzenia? Jak powszechnie wiadomo, uznawane za jedne z najszybszych magicznych zwierząt? Na ten temat krąży wiele plotek - bardzo często pojawia się jedno pytanie: czy ta sytuacja ma jakiś związek z ostatnimi pogłoskami o dyrektorze McGillu? Ministerstwo Magii apeluje jednak o zachowanie spokoju, a specjaliści z Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami zapewniają, że sytuacja zostanie opanowana już w najbliższej przyszłości.

Konflikt uczniów Hogwartu i Salem staje się coraz gorętszy

"To niedorzeczne, że musimy gościć u siebie tych okropnych Jankesów! Od kiedy się pojawili, sprawiają tylko i wyłącznie same kłopoty." pisze do redakcji anonimowa uczennica z Wielkiej Brytanii.
Zapytani o zdanie Salemczycy również nie wypowiadają się najlepiej o swoich kolegach z Wysp, po ostatnich zdarzeniach ich konflikt zaostrza się. Nie pomagają również pogłoski o planowanym meczu Quidditcha między Płonącymi Miotłami, a jedną z hogwarckich drużyn czyli Szaleńczymi Dwurożcami lub Tańczącymi z tłuczkami. Nasz niezastąpiony korespondent informuje również, że największe irytacje wzbudza dołączenie przyjezdnych do Pucharu Domów, szczególnie, że obecnie mogą się poszczycić największą ilością punktów.

Pierwszych dwóch uczniów z Hogwartu i dwóch z Salem, którzy napiszą list do Mistrza Gry z krótką opinią o kolegach z innego kraju otrzymają jeden punkt do kuferka!

Pióra Verity Torres
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Nie Sty 10 2016, 22:31

9.


McGill ukrywa się w Wielkiej Brytanii! Naoczni świadkowie niedoszłymi ofiarami?

Niespełna tydzień temu zakończyła się akcja ratowania jednorożców, którą Ministerstwo Magii przeprowadziło przy współpracy z dyrektorem Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, Garethem Hampsonem, a już dziś wychodzą na światło dzienne nowe, wcześniej najpewniej zatajone fakty. Okazuje się, że wśród wolontariuszy znalazły się osoby poszkodowane przez tajemniczego napastnika, w którym wielu uczniów rozpoznało zaginionego, powszechnie uznanego za martwego, dyrektora Instytutu w Salem, Johna McGilla. Jak mogło dojść do tak niebezpiecznej sytuacji, narażającej życie wielu uczniów na szwank?
„Wszystko było pod ścisłym nadzorem” mówi nasz tajemniczy korespondent, dobrze znający sytuację w Hogwarcie „Dyrektor Hampson właściwie zabezpieczył uczestników wyprawy. Chodzą pogłoski, że incydent, podczas którego zostało ranionych pięcioro uczniów, był zorganizowaną konfrontacją, o której wiedziała nadzorująca wyprawę nauczycielka opieki nad magicznymi stworzeniami.”
Niestety, Mist Pober, która w czerwcu zasiliła grono kadry nauczycielskiej Hogwartu, przybywając do Wielkiej Brytanii wraz z dziesiątkami Salemczyków, odmówiła nam komentarza, najpewniej rozpoczynając tym samym nową falę pogłosek, które teraz krążą wśród zainteresowanych. Co robił McGill na terenie Hogwartu? Tego nie udało się dotąd ustalić, ale, według nieoficjalnych pogłosek, Biuro Bezpieczeństwa stara się wszystko zatuszować, angażując w całą sprawę grupę niepodlegających im służbowo aurorów, którym przydzielono zadanie przeszukania Zakazanego Lasu. Na wyniki ich działań musimy jeszcze, niestety, trochę poczekać.

Zgubiony notatnik

Zielona, twarda okładka z wytłoczonymi na złoto inicjałami E.M., kartki na ostatniej stronie lekko zabarwione na różowo, po kontakcie z różanymi perfumami. Emilly McMillan, zrozpaczona właścicielka, twierdzi, że zostawiła go tylko „na chwilę” w Pokoju Wspólnym Ravenclawu w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, ale gdy już tam wróciła, zastała tylko pusty stolik. Potencjalny znalazca notatnika proszony jest o kontakt z redakcją Proroka, który będzie pośredniczył w zwróceniu go właścicielce. Panna McMillan zapewnia drobny upominek dla osoby, która zwróci jej jej własność.

Pierwszych trzech Krukonów, którzy napiszą list do Mistrza Gry w tej sprawie, otrzymają jeden punkt do kuferka! Dodatkowo jeden z nich, losowo wybrany, otrzyma wspomniany wyżej „drobny upominek”.

Pióra Svendricka Lofotena
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Wto Mar 15 2016, 12:04

10.


O włos od tragedii podczas ferii zimowych!

Tegoroczne ferie zimowe uczniowie Hogwartu spędzili w Górach Skalistych. Nie jest jednak tajemnicą, że nie wszystko przebiegało zgodnie z planem i nie obyło się bez groźnych wypadków. Jedna z uczennic podczas samotnej wycieczki do lasu została zaatakowana przez wilkołaka. Gdyby nie szybka interwencja opiekunów, zaalarmowanych przez współlokatorkę dziewczyny, mogłoby dojść do prawdziwej tragedii.
Zapytaliśmy jednego z prefektów, jak to możliwe, że taka sytuacja w ogóle miała miejsce.
- Ta dziewczyna nigdy nie wykazywała się wyobraźnią w dziedzinie myślenia przyczynowo - skutkowego, więc dla niej musiała to być wspaniała przygoda, nieszczęśliwie przerwana przez wtargnięcie ekipy ratunkowej. W końcu dla gryfona nie ma nic bardziej ekscytującego niż złamanie jak największej liczby punktów regulaminu szkolnego w przeciągu jednej nocy. Nie sądzę, aby warto było szukać winy wśród opiekunów czy szkolnych prefektów. Nie jesteśmy w stanie rzucić na każdego ucznia zaklęcia lokalizacyjnego, aby śledzić jego poczynania 24 godziny na dobę. Nie wspominając o kwestii prywatności uczniów. Może warto byłoby wreszcie, dla przykładu, ukarać za taką lekkomyślność, zamiast rozczulać się nad jej stanem psychicznym i życzyć szybkiego powrotu do zdrowia? Na najbliższym spotkaniu prefektów na pewno poruszymy tę kwestię z dyrektorem Hampsonem – mówi prefekt jednego z domów.
Jak zapewniają uzdrowiciele, dziewczyna nie została pogryziona, a jej zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

"Mandragorowy kryzys"

Brytyjskie plantacje mandragory zostały zaatakowane przez nieznaną chorobę, która niepokojąco zmniejsza ich populację, powodując poważne ograniczenia w produkcji eliksirów, jak również utrudniając pracę uzdrowicielom.
- Nie wiemy, co jest przyczyną – mówi Eudoxia Clearwater, właścicielka jednej z największych plantacji mandragory w kraju. - Podejrzewamy, że to rodzaj grzyba, ale wciąż brakuje nam dowodów. Cały czas jesteśmy w fazie badań. Od XIII wieku nie odnotowano niczego podobnego, a objawy są bardzo różne. Część mandragor przestaje dojrzewać, przez co są pozbawione niektórych właściwości dorosłej rośliny i nie nadają się do dystrybucji. Inne usychają albo całkowicie milkną, co jest w najwyższym stopniu niepokojące. Jednak mamy nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys, któremu zaradzimy korzystając z pomocy naszych kolegów z Francji i Włoch – zapewnia Clearwater. Ograniczenia w dostawie korzenia mandragory doprowadziły do drastycznej podwyżki cen, co niepokoi zarówno magomedyków, jak i właścicieli sklepów zielarskich i aptek. Ministerstwo Magii zapewnia jednak, że to chwilowy kryzys, który nie wpłynie na gospodarkę ani na Magiczną Służbę Zdrowia.
- Każda informacja jest na wagę złota. Wszystkich czarodziejów, którzy mają jakiekolwiek podejrzenia, co może być powodem „mandragorowego kryzysu” prosimy o kontakt. Być może jest to choroba występująca na małym obszarze, która w jakiś sposób rozprzestrzeniła się na nowe tereny – zaznacza Eudoxia Clearwater.

Pierwsze trzy osoby, które napiszą do Mistrze Gry list z opisem choroby/grzyba/pasożyta, który może być przyczyną "mandragorowego kryzysu" otrzymają jeden punkt do kuferka!

Pióra Larry'ego O'Callaghana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Pon Lip 18 2016, 21:32

11.


Make America great again!

Już niedługo przeżywać będziemy pierwszą rocznicę tragedii, jaka wydarzyła się w Stanach Zjednoczonych. Mowa tu oczywiście o wielkim wybuchu w Salem, który przyczynił się do wymiany kulturowej w naszej szkole magii - w Hogwarcie. Wciąż pamiętamy o ofiarach tego przykrego w skutkach wydarzenia i wykazujemy ogromne współczucie tym, którzy wówczas stracili swoich bliskich. Obecnie uczniowie i studenci znajdują się na wakacjach. Jednak już we wrześniu przyjezdni z Salem będą mogli powrócić do swojego kraju i kontynuować naukę w niedawno reaktywowanej szkole - Ilvermony, która od kilku lat była odrestaurowywana. W związku z tym wszyscy Amerykanie, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii z Salem mają możliwość przeniesienia się z powrotem w rodzime strony. Oczywiście, jeśli już zdążyli się przywiązać do angielskiego życia i Hogwartu, mogą dalej do niego uczęszczać.
Salem wciąż jest odbudowywane i nie wiadomo, czy kiedykolwiek zacznie funkcjonować ponownie. Śledztwo w sprawie pożaru zostało zakończone już miesiąc po tragedii. Za sprawcę uznano Jamesa Harrisona - byłego nauczyciela Zaklęć w Szkole Magii i Czarodziejstwa Salem. Jednak dla większości to dyrektor McGill pozostawał głównym podejrzanym, pomimo zapewnień ze strony Amerykańskiego Ministerstwa o dokładności ich dochodzenia. Do całkiem niedawna mówiono o McGillu jako o martwym, jednak spora grupa czarodziei głośno wyrażała swoje powątpiewanie w tej sprawie. Mówiono jakoby widziano go także tu, w Wielkiej Brytanii, kiedy kręcił się w okolicach Hogwartu. Stąd pojawił się wniosek o przeprowadzenie śledztwa w sprawie śmierci byłego dyrektora placówki. Czy ta sprawa zakończy się oczyszczeniem Jamesa Harrisona z zarzutów? Czy tamtejsze Ministerstwo popełniło błąd?
Złodziej Portretów zatrzymany

Od ostatnich trzech miesięcy wysyłaliście do nas skargi dotyczące tajemniczego czarodzieja, który włamywał się do mieszkań i wykradał… osoby ze zdjęć. Wchodzisz do domu, patrzysz na ramkę, w której stałeś razem ze swoimi bliskimi, a widzisz tylko pusty krajobraz? Jeśli padłeś ofiarą tego przestępcy, wiesz jakie to uczucie. Po licznych próbach pojmania człowieka, nazwanego przez publikę Zlodziejem Portretów, wreszcie udało się go chwytać. Po krótkim przesłuchaniu przyznał się do winy, ale utraconych portretów już nie odzyskamy. Nie znany jest nam powód, dla którego zbierał on wizerunki kompletnie przypadkowych ludzi ze zdjęć. Sam nie przedstawił nikomu swojego celu. Osoby, które zniknęły z portretów nie były w żaden sposób z sobą powiązane ani nie wykazywały żadnych charakterystycznych podobieństw. Złodziej w przeciągu trzech miesięcy zdążył włamać się do 45 domów i mieszkań, pozbywając się z fotografii aż 172 osób.
Pierwsze trzy osoby, które opiszą krótko, jak zostały okradzione przez Złodzieja Portretów w wiadomości do MG, otrzymają 1pkt do kuferka!

Pióra Gregory'ego Hudsona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Czw Wrz 22 2016, 13:32

12.


Skrzacia ospa w Hogwarcie!

      Od dwustu lat nic podobnego nie miało miejsca! Epidemia skrzaciej ospy dotknęła wszystkie skrzaty pracujące w Hogwarcie, przypadki zachorowań odnotowano również wśród pojedynczych skrzatów pracujących dla osób prywatnych. Jak zapewniają specjaliści z Departamentu Kontroli Nad Magicznymi Stworzeniami, skrzacia ospa nie stanowi żadnego zagrożenia dla ludzi, jednak należy zachować ostrożność. Przyczyna wybuchu epidemii jest nieznana, chociaż wciąż trwają badania, a chore skrzaty zostały odizolowane, aby zminimalizować niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się choroby na zdrową część populacji.
- Wygląda na to, że uczniowie będą zmuszeni sami zadbać o utrzymanie czystości w zamku i zająć się przyrządzaniem posiłków - mówi Gareth Hampson, dyrektor Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. - Takie doświadczenie może okazać się cenną lekcją i wzbudzić szacunek dla ciężkiej pracy skrzatów domowych, jak również nauczyć młodzież samodzielności. Chore skrzaty zatrudnione w Hogwarcie znajdują się obecnie pod troskliwą opieką najlepszych specjalistów - dodaje dyrektor Hampson.
Skrzacia ospa nie jest chorobą śmiertelną, ale ciężką i wymagającą podania odpowiednich eliksirów. Do jej objawów należą: wysoka gorączka, granatowe bąble na całym ciele, więdnięcie uszu oraz niekontrolowanie drżenie palców u stóp. W razie zauważnia tych symptomów u własnego skrzata, czarodzieje proszeni są o niezzwłoczne zgłoszenie się do Departamentu Kontroli Nad Magicznymi Stworzeniami w celu uzyskania odpowiedniej pomocy.

Podwyżka cen eliksiru napędowego uderzy w rodziców?

     Lucretia Ferguson, zastępca dyrektora Departamentu Magicznych Pojazdów, poinformowała o planowaych podwyżkach cen eliksiru napędowego, używanego jako paliwo do magicznych pojazdów. Informacja ta wywołała protest zmotoryzowanych czarodziejów, którzy i tak uważają ceny eliksiru napędowego za niedorzecznie wysokie.
- To po prostu kolejny sposób na wyłudzenie pieniędzy przez Ministerstwo - gorączkuje się jeden z urzędników Ministerstwa Magii, który prosił jednak o zachowanie anonimowości. - Nie ma żadnych powodów, by ponownie wprowadzać podwyżki, a decyzja ta odbije się szczególnie na wielodzietnych rodzinach. Próbował pan kiedyś przewieźć na miotle czworo dzieci, z czego dwoje to niemowlęta? Zamówienie świstoklików jest kłopotliwe, poza tym dzieci bardzo źle znoszą ten rodzaj transportu. Samochody to ogromne ułatwienie dla rodziców!
Lucretia Ferguson protestuje.
- Niestety, produkcja eliksiru napędowego stała się droższa od czasu, gdy nieznany dotąd rodzaj grzyba zaatakował mandragory. Jak panu wiadomo, do produkcji eliksiru napędowego potrzebne są młode mandragory, a ich dostępność znacząco spadła, odkąd zielarze rozpaczliwie próbują odtworzyć brytyjską populację tych roślin. Ceny mandragory idą w górę, a co za tym idzie, również ceny paliwa - wyjaśnia zastępca dyrektora Departamentu Magicznych Pojazdów.
A Ty, drogi czytelniku? Może wiesz, jak rozwiązać ten problem i ustrzec właścicieli samochodów przed bolesną podwyżką cen? Jeśli tak, napisz do naszej redakcji!
(Pierwsze 3 osoby, które napiszą na pocztę Mistrza Gry, opisując potencjalne rozwiązanie problemu, otrzymają 1 punkt do kuferka!)

Pióra  Larry'ego O'Callaghana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Sro Lis 30 2016, 19:24

13.


Smok dla każdego!

Czy czarodziej przy zdrowych zmysłach chciałby hodować w domu smoka? Nawet najwięksi entuzjaści muszą przyznać, że sam pomysł wydaje się absurdalny. Ale już niedługo miniaturowe smoki mogą stać się równie pospolite i niegroźne jak puszki pigmejskie!
Wśród hodowców i badaczy magicznych zwierząt zawrzało – Everard Higgins, od lat uznawany za autorytet w dziedzinie smokologii ujawnił efekty swoich wieloletnich badań – już wkrótce każdy pełnoletni czarodziej, posiadający odpowiednią licencję, będzie mógł wejść w posiadanie miniaturowego smoka! Większość z nich nie ma więcej półtora metra w kłębie, nie zieje ogniem i jest dość łatwa w hodowli.
- To kamień milowy w badaniach nad smokami – zaznacza Everard Higgins. - Krzyżując osobniki o pożądanych cechach udało mi się uzyskać smoki miniaturki, pozbawione zdolności ziania ogniem, choć pojedynczym osobnikom zdarza się wypuszczać nosem kłęby dymu. Odpowiednio prowadzone mogą okazać się doskonałymi towarzyszami i członkami rodziny. Idealnie nadają się do pilnowania domu. Jak na razie można wyodrębnić cztery gatunki, ale nadal pracuję nad idealną kombinacją cech pozostałych dwóch – dodaje smokolog.
To dokonanie budzi ogromne kontrowersje w świecie naukowców.
- To niemożliwe – stwierdza Genevieve Debussy, francuska badaczka smoków, odznaczona Orderem Merlina Drugiej Klasy za przełomowe badania dotyczące właściwości smoczej śliny. - Niemożliwe, żeby w przeciągu czterdziestu lat udało się uzyskać osobniki do tego stopnia skarłowaciałe i pozbawione cech typowych dla gatunku. Warto też wspomnieć o aspekcie etycznym – ingerowanie w taki sposób w naturę i przerabianie potężnych magicznych stworzeń na maskotki jest po prostu niemoralne! - podkreśla Debussy.
Ministerstwo Magii powołało specjalną komisję, składającą się z największych autorytetów w dziedzinie smokologii, która zapoznała się ze sprawą i nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości. Pozostaje pytanie, czy miniaturowe smoki rzeczywiście są zupełnie niegroźne, ale o tym będzie można przekonać się na własnej skórze - już za kilka dni będzie istniała możliwość nabycia nowego pupila w jednym ze sklepów magizoologicznych.

• Opalooki wij – krzyżówka opalookiego antypodzkiego i wija syberyjskiego – najłagodniejsza z miniaturek, żywiąca się przede wszystkim owocami i warzywami. Charakteryzuje się jasnym umaszczeniem – srebrzystym lub perłowym - oraz wielobarwnymi tęczówkami. Nie zieje ogniem, ale w chwilach stresu z jego nozdrzy dobywa się smuga zielonego dymu. Co ciekawe, podobnie jak kot jest w stanie wysuwać i chować pazury. Zwykle osiąga wysokość do 120 cm w kłębie. Samice bywają nieco mniejsze.

• Peruwiański zębacz – krzyżówka zębacza chilijskiego i żmijozęba peruwiańskiego – najmniejsza z miniaturek, która odznacza się silnym instynktem terytorialnym i wyjątkowo szybko lata, przez co doskonale nadaje się do pilnowania domu. Łatwy w tresurze. Ma bardzo ostre zęby i łuski w kolorze miedzi, choć zdarzają się również osobniki złociste lub pomarańczowe. Nie zieje ogniem. Ma krótkie nogi i wysmukły korpus. Zwykle osiąga wysokość do 100 cm w kłębie.

• Antypodzki zębacz – krzyżówka opalookiego antypodzkiego i zębacza chilijskiego – największa z miniaturek, charakteryzująca się zamiłowaniem do wygryzania dziur w meblach i płotach, a także ścigania ptaków i innych drobnych zwierząt, dlatego wymaga bardzo odpowiedzialnego właściciela. Wyjątkowo piękny smok o złocisto-żółtym umaszczeniu i perłowej głowie, dość trudny w prowadzeniu i zażarcie broniący swojego właściciela. Kiedy czuje się zagrożony, perłowe łuski na jego głowie zmieniają kolor – zwykle na purpurowy, ale zdarzają się odstępstwa od tej reguły. Odznacza się długimi, szczupłymi łapami i krótkim masywnym ogonem. Zwykle osiąga do 150 cm w kłębie.

• Syberyjski żmijoząb – krzyżówka żmijozęba peruwiańskiego i wija syberyjskiego – najszybsza z miniaturek, odznaczająca się wyjątkowo pięknymi skrzydłami o bladoróżowym odcieniu, podczas gdy jej łuski mają zwykle białą, liliową bądź grafitową barwę. Stosunkowo niezależna, trudno zdobyć jej zaufanie i przywiązanie. Jednak jeśli kogoś polubi, trudno o wierniejszego towarzysza. Ta łagodna i dość płochliwa odmiana miniaturowego smoka najlepiej czuje się w chłodnym klimacie – kiedy robi się za gorąco, jej skrzydła przybierają intensywnie czerwoną barwę. Odznacza się wyjątkowo długim, smukłym ogonem. Zwykle osiąga do 130 cm w kłębie.

Rozkwit Doliny Godryka

Przez wiele lat Dolina Godryka pozostawała niezamieszkała - ze względu na plagę akromantul czarodzieje postanowili poszukać bezpieczniejszych stron. Jednak dzięki wysiłkom specjalistów z Ministerstwa Magii, Dolina znów tętni życiem! Dosłowie zalewa ją tłum czarodziejów - zarówno dawnych mieszkańców, jak i nowych przybyszów, skuszonych niskimi cenami nieruchomości i atmosferą tego całkowicie magicznego miasteczka.
- To cudowne, nareszcie nie musimy się ukrywać przed mugolami, a ulice aż kipią magią. To daje poczucie wolności - powiedział nam jeden z nowych mieszkańców Doliny Godryka. Całe chodniki i ogródki zapełnione są kuframi, walizkami i meblami rozgorączkowanych czarodziejów, co stanowi ogromną pokusę dla złodziei. Na szczęście o bezpieczeństwo dba grupa aurorów, specjalnie wydelegowanych przez Ministerstwo Magii. Wielkie emocje wzbudza również obecność zawodników, którzy na czas Klubowych Mistrzostw Świata w Quidditchu zamieszkają w Dolinie.
- To wielki przełom dla magicznej społeczności. Oczywiście większość budynków wymaga gruntownego remontu, a ogrody odgnamiania i porządków, ale to tylko kwestia czasu - zapewniła nas pani Dolly Robertson, właścicielka sklepu "U Dolly".
Jak donosi nasz wysłannik, już niebawem w Dolinie ma się odbyć pierwszy z integracyjnych pikników - i tym razem na pewno nie zabraknie tam naszego wysłannika!

Pióra Larry'ego O'Callaghana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32494
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Biuletyn Proroka Codziennego   Sro Sie 09 2017, 12:45

14.


Brexit w parze z Hogoutem?

W mugolskim świecie dzieją się bardzo dziwne rzeczy i niestety mają one wpływ na świat magiczny. Od lat przez liczne wymiany międzyszkolne, i nie tylko, w Hogwarcie pojawiali się uczniowie ze wszystkich zakątków świata. Powodowało to wzrost liczby imigrantów na Wyspach. Wydarzenia ze świata mugoli sprawiają, że dąży się do ograniczenia migracji i Ministerstwo Magii nie może pozostać obojętne. Dyrektor Hogwartu - Gareth Hampson został zmuszony do wprowadzenia ostrzejszych zasad przyjmowania do szkoły obcokrajowców. Powodem tego wszystkiego jest głównie mugolski Brexit.
Odkąd Wielka Brytania zagłosowała za wyjściem z mugolskiej organizacji - Unii Europejskiej, wśród rodowitych Brytyjczyków pojawiła się niemała niechęć do wszystkich obco-wyglądających osób. Imigracja na Wyspy Brytyjskie stała się dużo trudniejsza i przede wszystkim wiązała się z niebezpieczeństwem, jakie stwarzają skrajni narodowcy. Z obawy przed sprzeciwem zrezygnowano ze wszelkich wymian międzyszkolnych, a uczniowie oraz studenci z zagranicy przyjmowani są rzadziej i pod kilkoma warunkami.
Czy w związku z Brexitem obcokrajowcy z Hogwarcie będą czuli się niechciani?
Czy dyrektor Hampson odpowiednio zadba, by nie padali ofiarami głupich żartów Brytyjczyków? Miejmy nadzieję, że ta fala nietolerancji nie trafi między mury jednej z najbardziej szanowanych szkół magii.


Tragiczny koniec Mistrzostw

Klubowe Mistrzostwa Świata w Quidditchu zostały przerwane. Niestety nie skończyły się tak szczęśliwie, jak organizatorzy to sobie zaplanowali. Rozgrywki przebiegały zupełnie bezproblemowo aż do jednego z ostatnich meczy. Zeszłej niedzieli odbył się pojedynek między Srokami z Montrose a Osami z Wimbourne. Kibice ubrani w żółto-czarne i biało-czarne stroje zajęli wszystkie miejsca na stadionie w Liverpoolu. Rozgrywka była bardzo emocjonująca. Organizatorzy zadbali o dodatkowe atrakcje dla kibiców. Jedną z tych atrakcji były wyścigi na miotłach na mniejszym boisku. Można było w nich brać udział po uiszczeniu dobrowolnej opłaty. Zadbano, aby wyścigi były jak najbezpieczniejsze. Ministerstwo Magii wysłało swoich przedstawicieli, aby nadzorowali to wydarzenie.
Niestety, były to chyba ostatnie takie legalne wyścigi. Ku zdziwieniu wszystkich, miotły, których używano, zaczęły zupełnie wariować podczas jednego z etapów  konkurencji. Trzech ochotników mimo przeciwności umiejętnie opanowało swoje midrągi, ale czwarty nie miał już tyle szczęścia. Jego miotła poszybowała w górę na wysokość dwóch kilometrów i zanim ktokolwiek zdążył zareagować, zrzuciła siedzącego na niej Williama C. Wszyscy byli w szoku. Chwilę później, leżącego na ziemi mężczyznę otoczył tłum magomedyków, jednak było już za późno. William C. zginął na miejscu w wyniku poniesionych obrażeń.
Ministerstwo Magii wszczęło śledztwo, mające wykazać, czy ktoś miał coś wspólnego ze złym działaniem mioteł. Mówi się jednak, że powodem wypadku były jakieś dziwne zaburzenia magii w miejscu, gdzie odbywał się mecz. Rozgrywka między Srokami a Osami została od razu przerwana. Dzień później organizatorzy wydali oświadczenie o zawieszeniu Klubowych Mistrzostw Świata w Quidditchu aż do odwołania. W Liverpoolu odbyła się specjalna parada na cześć Williama, w której uczestniczyli wszyscy gracze, a także wielu kibiców. Chodzą słuchy, że mistrzostwa nie zostaną już wznowione. Organizatorzy są załamani tą tragedią.
W imieniu całej redakcji Proroka Codziennego, składam kondolencje rodzinie i znajomym Williama C.

Pióra Gregory'ego Hudsona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Biuletyn Proroka Codziennego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Biuletyn Proroka Codziennego
» Redakcja "Proroka Codziennego"
» Offtop w Offtopie
» Przedmioty czarodziejskie
» Łamanie lodów.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
ogloszenia
-