IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Stare Miasto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Stare Miasto   Czw Sie 13 2015, 14:09


Stare Miasto

Ruiny starego centrum miasta. Tutaj znajdował się według legend dziedziniec. Niewiele osób dokładnie zna rozkład zatopionego terenu, ale wielu lubi snuć na ten temat domysły. Są to ruiny, które zachowały się w najlepszym stanie. Nadają się nawet do zwiedzania, bez większego zagrożenia, ze strop spadnie na głowę.

Temat wymaga dobrej znajomości transmutacji, zaklęcia Bąblogłowy, bądź wykorzystania Skrzeloziela (możliwość pięciorazowego użytku).


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 22
Galeony : 319
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10776-upsilon-wild
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10979-poznaj-nas-wszystkich-skarbie#299000
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10980-upsilon-wild#299001
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10981-upsilon-wild#299002




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Nie Sie 23 2015, 16:46

Plan Omicrona mógł być dobry, ale nie sprawiał, że magicznie pojawiały się przed nim kolejne atlantydzkie diamenty. Nie zrażało go to jednak w kwestii poszukiwań. Jego cel, jego plan... Wszystko to było niezwykle ważne i musiało, po prostu musiało przynieść oczekiwane rezultaty. A jednak nie było niczego za darmo i Omicron musiał sporo się nachodzić, żeby jego znalezisk starczyło na ostateczne małe dzieło sztuki. Z pewnością w okolicach starego miasta szło by mu znacznie lepiej, gdyby nie to, że widoki ciągle go rozpraszały. Tutaj było jeszcze piękniej niż w katakumbach, które niemal zwaliły go z nóg. Były takie chwile, gdy zapominał o swoim niecnym - na tyle, na ile to, co robił Omicron, mogło być niecne - planie i zwyczajnie cieszył się swoją małą wycieczką.
Sam fakt, że pojawił się własnie dzisiaj, był dla niego przywilejem. Od początku wakacji, których był świadom, nie udało mu się przebić ani na chwilę. Dopiero gdy Ups niespodziewanie postanowiła zebrać trochę wiedzy na temat podwodnych skarbów, jakie można znaleźć na Atlantydzie... Cóż, Omicron nigdy nie był negatywnie nastawiony do innych i bardzo szanował Ups oraz jej barwną osobowość, ale miał wrażenie, iż fakt, że ta właśnie osóbka CHCIAŁA zdobyć wiedzą, wywołał jakieś ostre sprzężenie, w wyniku którego on sam mógł na moment złapać za stery. Nikt nie domagał się odebrania mu kontroli, a więc korzystał z wolności, jaką dostał i uzupełniał wiedzę na temat kolejnych, niezwykle interesujących punktów wycieczkowych Atlantydy. A że przy okazji wypełniał punkty innego planu... To była właśnie jedna z wielu zalet Omicrona. Teraz jednak, dając za wygraną, opuścił stare miasto i ruszył dalej, obiecując sobie, że w razie potrzeby później tu wróci.

z/t

Kostka:5
Ilość znalezionych diamentów:-
Link do kostek: Klik

Śladami Omicrona:
Katakumby --> Stare Miasto --> Wrak Statku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Indie,Amritsar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 848
  Liczba postów : 418
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5991-nadish-narayanan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6613-indyjskie-relacje-hindusa#186167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6073-sowa-brandy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7183-nadish-narayanan#204383




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Nie Sie 23 2015, 17:03

Kostka:6
Ilość znalezionych diamentów:5
Link do kostek:Klik----->
Klik


Nadish wszedł do ruiny starego centrum miasta. To tu słyszał jedna z legend dziedziniec.
Chyba nie niewiele osób zna rozkład terenu w dodatku zatopionego, ale wielu osób lubią snuć  różne domysły. Pozostało tylko naleziść ,teraz nie mogło się nie udać musiało.Właściwie to Puchonowi nie zależy na znalezieniu tych kamieni.
Ale to taka fajna zabawa.Pmyslał Puchon.
No yy fajnie byłoby coś znaleźć, ale jak się nie trafi na pustkę, to nic się nie stanie.
Postanowił Nadish po spacerować po okolicy, rozglądając się od tak od niechcenia.
A a nóż widelec coś znajdzie, może akurat to jest klucz do znalezienia cennych kosztowności.
Chłopak dzieki wsparciun duchów,i jakos nie chetnie chca szukać.
Ale zaraz zaraz Puchon zajrzal za róg no tak zwyczajnie i prosto sobie leżały diamenty.Zwłaszcza ze długo nie musiał szukać. Wyszedł szybko z ruin do kolejnego pomieszczenie na dalsze poszukiwania

zt


Ostatnio zmieniony przez Nadish Narayanan dnia Nie Sie 23 2015, 17:31, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Nie Sie 23 2015, 17:30

Dalszego miejsca na poszukiwania nie wybrała losowo. Gdzies wcześniej mignęła jej czyjaś sylwetka, kiedy jeszcze znajdowała się w katakumbach i wydawało jej się, ze ten ktoś płynął w tym kierunku. Może wiedział, ze tutaj powinno się coś znaleźć? Mimo długich poszukiwań i zmęczenia wywołanego korzystaniem z zaklęcia Bąblogłowy już od kilu godzin pływania pod wodą, nie znalazła nic ją interesującego. Wydawało jej się, ze ta zabawa była pozbawiona sensu. Odetchnęłaby ciężko, gdyby nie znajdowała się pod wodą, tymczasem po prostu odpuściła sobie poszukiwania w tym miejscu. Nawet jeśli wcześniej można było tu coś znaleźć, to na pewno ten ktoś, kto był tu przed nią, wyszukał już wszystkie diamenty i zgarnął je dla siebie, zachłanny. Raz była tylko zwodzona dziwnym światłem, ale to przewidzenie okazało się tak samo nieużyteczne jak ostatnie. Opuściła więc stare miasto, chwilowo dając mu spokój. Jeśli poszukiwania spaliłyby się w całości na panewce, dopiero wtedy planowała tu wrócić.

Kostka: 3
Ilość znalezionych diamentów: 0
Link do kostek: Klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 368
  Liczba postów : 207
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11217-haeil-yong
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11240-haeil-i-jego-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11241-mr-alien#303044
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11242-haeil-yong#303048




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Nie Sie 23 2015, 18:54

Płynął przed siebie próbując przyzwyczaić się do pieczenia, jakie odczuwał na całej twarzy. W sumie pieczenie było złym słowem. Miał wrażenie, że słona morska woda wypala mu policzki i czoło. Był na siebie podwójnie wściekły. Jeszcze jakoś przeżyłby to, że pokiereszował sobie swoją piękną buźkę, ale teraz, po kontakcie ran z wodą morską... Nie był świadomy tego, czy mimowolnie roni łzy i jedyną rzeczą jaka go w tej sytuacji cieszyła było to, że przynajmniej nikt tego nie zauważy, bo wszędzie była woda. Niby łyknął skrzeloziele, ale tak czy inaczej dziwnie się czuł, być może przez ciśnienie które woda wywierała na jego ciało.
Płynął sobie spokojnie za dziewczyną, która przybyła do Starego Miasta wcześniej. Widział, jak patrzy na nie i odpływa, więc uznał, że skorzysta z okazji. Wziął wszystkie cztery i wsunął je do kieszeni, w której umieścił poprzedni diament. Trochę głupio się czuł z powodu swojej zachłanności, jednak popłynął szukać dalej.

[zt]

Kostka: 6
Ilość znalezionych diamentów: 4
Link do kostek: here
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : NY
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 258
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10971-athene-wakefield#298979
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10978-nie-mow-ze-nie-chcesz-poznac-wyslanniczki-losu#298992
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10976-no-chodz-napisz-do-atenki#298990
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10977-athene-wakefield#298991




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Nie Sie 23 2015, 19:25

Okej, z katakumbami nie wyszło. Ale ze starym miastem już powinno, nie? Musiało. Bo tak i już. Bo ona tak mówiła. A z nią się naprawdę nie dyskutuje. Dlatego też spędziła kolejne kilka godzin na szukaniu tego dziadostwa w kolejnym miejscu. Znowu! I znowu nic! Jakby ktoś z niej zwyczajnie kpił. A ona nie lubiła, jak się z niej kpiło. Nie i już. Ani trochę jej się to nie podobało.
Czas upływał, a ona nijak nie mogła niczego znaleźć. To się robiło męczące. Generalnie uważała całe te poszukiwania za strasznie głupie. Co za baran je wymyślił? Jakby ktoś inny nie mógł poszukać za nich, a ona tylko potem przerobiłaby to na piękną, cenną biżuterię, która przyniesie jej bogactwo. Ale nie, samodzielność, psia ich mać, wkład własny, jakby kogoś potem obchodziło, kto szukał surowców. Przecież jak świat światem, takimi rzeczami zajmował się plebs, ona była przeznaczona do większych celów!
I sytuacja się powtórzyła. Bo Atenka znów zobaczyła świecące błyskotki, i znów ruszyła w ich stronę, żeby jak najszybciej je zebrać. I one znów zniknęły! No na Merlina! Przecież ona to rozniesie, jeśli coś takiego będzie się dalej powtarzać!
Tym razem padło kilka ryb, trafionych jej zaklęciami. Dobrze im tak. Zasłużyły.
I foch.

z/t

Kostka: 3
Ilość znalezionych diamentów: -
Link do kostek: Klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Luksemburg
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 626
Dodatkowo : ćwierć-wila
  Liczba postów : 383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8255-coccinelle-pensee-lepeltier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8259-zapoznaj-sie-z-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8262-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8258-coccinelle-lepeltier




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Wto Sie 25 2015, 11:29

Skoro powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B i szukać dalej. W starym mieście nie spodziewała się za wiele znaleźć, więc podjęła się trochę innej taktyki. Postanowiła łazić za kimś, komu jak dotąd udawało się znaleźć coś i jeśli znajdzie wystarczająco dużą ilość kamieni to zrobić mu wyrzuty o to, że jest beznadziejny bo wykradł wszystkie i zwyczajnie w świecie powinien się z nią swoimi kamieniami podzielić. Tak w ramach zadośćuczynienia. Myślicie, że ten plan jest głupi? Grunt, że skuteczny, bo już po niedługim czasie Cinny została posiadaczką swoich pierwszych kamieni. Aż pięciu! A to frajer, dziewczyna z chęcią spotykałaby więcej takich na swojej drodze. To teraz kto ma ochotę oddać jej coś jeszcze? No nie wstydźcie się, wszystko co cenne mile widziane.
Uśmiechnęła się do siebie pod nosem. Może to jednak nie będzie aż tak zły dzień? Nie miała sobie odpowiadać. Do tego nie potrzeba słów. Wystarczy kolejny frajer.

Kostka: 6
Ilość znalezionych diamentów:5
Link do kostek: Klik Klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Sro Wrz 02 2015, 01:32

Atlantyda.
Kolebka dawnej, prawdopodobnie niezwykle rozwiniętej technicznie cywilizacji. Zalana, na wskutek katastrof naturalnych. Mityczna wyspa, będąca rajem na ziemi, swoistą utopią, a także marzeniem wszystkich poszukiwaczy. Teren, który nie dawał spać filozofom, geografom, żeglarzom przez kolejne stulecia. Ziemia opisana po raz pierwszy przez Platona, w jednym z „Dialogów”. Ziemia, o której mama opowiadała mu bajki, gdy był jeszcze bardzo mały. Nigdy jednak nie sądził, ze były one prawdziwe, a jeśli już to do tego stopnia. Zaiste, sam fakt istnienia tego państwa – miasta napawało go niesamowitym bólem głowy. Jednak mieli racje. Platon miał, mówiąc o istnieniu Atlantydy. Teren był zachowany nad wyraz dobrze, nie zdradzając wszelkich śladów upadku i wspominanej wielokrotnie apokalipsy. Cóż, z drugiej strony Atlantydzi mieli dobre kilka stuleci, nawet dwa millenia, żeby zdążyć to wszystko posprzątać i tak dalej. Niemniej, robiło to wrażenie niesamowite. Bo z jednej strony jakiś kompleks bardzo nowoczesnych, chyba nawet bardziej niż czarodziejskich, budowli i technologii, z drugiej zaś ruiny pamiętające stare czasy, a gdzieś między tym wszystkim boisko do gry w Quiddticha. Co jest nie tak? Nie miał pojęcia. Podobnie, jak nie bardzo wiedział, dlaczego w sumie tutaj w ogóle przebywał, nie starając się jednocześnie tego wszystkiego uwiecznić. Przecież.. to aż samo się  o to prosiło, prawda? Piątek, Ty uwielbiasz takie rzeczy, dlaczego nie chodzisz tu jeszcze ze szkicownikiem, chciałoby się spytać.
A prawda była taka, że w ten sposób przynajmniej Ambroży chciał uszanować to miejsce. Jego świętość, a także aurę tajemniczości, cały mistycyzm i mitologię z nim związaną. Gdyby jeszcze był odcinającym się od świata mugoli czarodziejem, prawdopodobnie nie miałby oporów. A tak..? No właśnie, to chyba nie był zbyt dobry pomysł. Bo co on kiedyś mógłby ewentualnie powiedzieć? Że te ruuiny które ktoś teraz może oglądać, pochodzą z Atlantydy? Taki zaginiony ląd, który leży.. no właśnie, gdzie leży? Sprytnie to sobie wymyślili. Przez długi czas nie podawali im położenia, nie informowali, w którą stronę tak właściwie płyną. Cholera, obcykali to perfekcyjnie, nie ma co. Tym bardziej zatem, winien był to uszanować. I w ten sposób złożyć jakiś cichy hołd autochtonom. Tak, dokładnie ten sposób był optymalny,bo przeceż inny nie wchodził w grę. W końcu siedział sobie teraz Friday na tych ruinach i przyglądał się im w najlepsze. Aż przyszedł moment, w którym postanowił nieco uważniej się im przyjrzeć. Skoro nie może ich narysować w żaden sposób, to przynajmniej zobaczy je z bliska. Zawsze będzie co wspominać, prawda? I chociaż nie narysuje tego, nie uwieczni w żaden sposób na płótnie, czy papierze (bo w obecnej sytuacji to niemożliwe, poza tym jego postanowienie), to wyryje te obrazy w swojej pamięci.
Tak więc, poderwał się z miejsca i popłynął na wycieczkę krajoznawczą.


Ostatnio zmieniony przez Ambroge Friday dnia Sro Wrz 02 2015, 11:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 23
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 203
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4947-lilou-petit#145518
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4948-lil#145528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4949-lilou-petit
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11436-lilou-petit-bardzo-mocno-mysle-na-pkt#307033




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Sro Wrz 02 2015, 05:14

Lilou miała już dość siedzenia na tym statku. Fakt, że widoki były piękne, kajuty całkiem w prządku i zawsze znalazło się coś do roboty, ale ileż można siedzieć w jednym miejscu? Zresztą obawiała się, że ma lekką chorobę morską, co odkryła jakoś po 3 dniach, kiedy to nieustannie kiepsko się czuła. Oczywiście Lilka, jak to Lilka nikomu się do tego nie przyznała, tylko twardo udawała, że wszystko jest w porządku i zdradzał ją jedynie nieco blady wyraz twarzy. Nawet gdyby nie to, Panienka Petit nie jest przyzwyczajona do siedzenia w miejscu. Zwłaszcza do siedzenia w miejscu, kiedy jest jej niedobrze. Postanowiła wybrać się na małą wycieczkę krajoznawczą, a z tego co się jej obiło o uszy, to Stare Miasto było warte odwiedzenia.
I rzeczywiście było. Kiedy tylko ukazało się oczom dziewczyny ta zamarła w zachwycie. W końcu nie codziennie miewa się takie widoki. Przez te wszystkie lata nauki w Hogwarcie widziała wiele magicznych rzeczy i zdążyła już nawet do nich przywyknąć, jednak to miejsce posiadało w sobie inny rodzaj czaru. Było po prostu piękne. Wglądało zupełnie tak, jakby czas tu nie istniał, jakby cały świat nie istniał, jakby razem z zatopieniem Atlantydy ktoś wcisnął pauzę. Można tu było zapomnieć o całym świecie.
Płynęła dookoła tak, aby mieć wgląd na całe to piękne miejsce ze wszystkich stron. Podpłynęła bliżej starych ruin i znalazła się między kolumnami czegoś, co prawdopodobnie kiedyś było świątynią, lub czymś równie ważnym. Zamknęła oczy i próbowała sobie wyobrazić ludzi niegdyś przebywających w tym miejscu. przejechała delikatnie palcem po wierzchu kolumny. Bała się, że kiedy jej dotknie to ta upadnie, bądź zniknie, jednak to jej nie powstrzymało. Kolumna była śliska w dotyku, ale dało się w niej wyczuć chropowatość postrzępionych miejsc. Jak możliwe, że Atlantyda wylądowała tak głęboko na dnie, tak daleko od ludzi? To wszystko było takie niesamowite! Rozejrzała się i dostrzegła w oddali sylwetkę innego podwodnego turysty. Spojrzała w przeciwnym kierunku na posąg jakiegoś rycerza (a może boga?) po czym ponownie wróciła spojrzeniem do poruszającej się sylwetki. Chciała dalej ruszyć by cieszyć swe oczęta pięknymi widokami, jednak coś spowodowało, że ruszyła w kierunku ciemnej sylwetki. Możliwe, że potrzebowała towarzystwa. Albo odrobiny wrażeń. Albo obu. Wracając, ruszyła za tym impulsem i gdy była już w zasięgu jego wzroku poczuła się nieco dziwnie. No bo kurde, po cholere podpływać do nieznajomej osoby w środku Starego Miasta? Dobre pytanie. Było już za późno na odwrót, gdyż najprawdopodobniej chłopak już ją zauważył. Kiedy znalazła się już całkiem blisko uśmiechnęła się delikatnie i uniosła rękę w geście przywitania. Średnio wiedziała co dalej zrobić, dlatego postukała palcami jednej ręki w nadgarstek drugiej z pytająca miną. Tak, zapytanie się o godzinę było według niej, w chwili obecnej, najbardziej rozsądną decyzją. Brawo, nie ma to jak robić z siebie idiotkę w starym, zatopionym mieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Czw Wrz 03 2015, 19:25

Z uwagi na fakt, ze ostatnio trochę skłóciła się z Piątkiem, znaczy ona z nim, konkretnie, bo on z nią chyba niekoniecznie, może i lepiej, ze nie wiedziała o jego obecności w tym miejscu. Stare Miasto było dość obszerne, żeby móc się z kimś minąć. Także właśnie szczęśliwa (pojęcie względne w przypadku D’Angelo) i niczego nieświadoma Shenae pływała sobie po obrzeżach ruin starego rynku, uznając, ze jeśli już coś może znaleźć to na pewno będzie to tutaj. Mimo jej wszelkich prób i dokładnego zapoznania się z terenem (ale nie dość dokładnego, jako, że nie wpadła na Ambroge), nie znalazła dosłownie nic (ani Fridaya, ani diamentów). Dlatego właśnie przycupnęła sobie po długim czasie przeszukiwań na kamulcu, stanowiącym chyba jakieś zdezelowane, podwodne schody prowadzące do nikąd. Odetchnęła sfrustrowana. Poszukiwanie diamentów zaczynało ją drażnić. Przeczesała już tyle miejsc, a w zasadzie nic nie znalazła. Nie chciała się też daleko oddalać, żeby się nie pogubić. Pamiętała dokładnie jak zapłynęła pod łuk tryumfalny, znaczy się, jakiś taki okupowany przez syreny i jakaś siła trzymała ją tam tak długo, aż nie rozbolała jej głowa. Wolała nic takiego nie ponawiać. Dlatego teraz, zanim jeszcze zaczęło jej się kołować w głowie, opuściła stare miasto, kierując się z powrotem do kompleksu turystycznego. Wracała z pustymi rękoma, niestety.

Kostka: 6
Ilość znalezionych diamentów:: 0
Link do kostek:: klik

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 43
Skąd : Montpellier, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 678
Dodatkowo : hipnoza, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 126
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10914-dev-levitt#298334
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10918-40-lat-minelo-v#298421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10917-sowka-isa#298419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10915-dev-levitt#298383




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Sro Wrz 23 2015, 17:03

Poszukiwań diamentów ciąg dalszy. Jednak nie należy zapomnieć o czerpaniu przyjemności ze zwiedzania. Znaleźliśmy się właśnie w ruinach starego miasta. Dev był przekonany, że jakaś prastara magia trzyma to wszystko w tak dobrym stanie. Przecież tysiące lat pod wodą powinny poważnie uszkodzić wszystkie te konstrukcje, czyniąc z nich prawdziwe, ledwie rozpoznawalne ruiny. Jednak wszystko wydawało się, co prawda zniszczone, ale w dobrym stanie. Jakby czas tutaj nie miał swojego wyniszczającego wpływu. Francuz zaczął ogarniać wzrokiem całą lokację. Postanowił w końcu przejść się po okolicy, poszukując diamentów. Po to tu przyszedł. Jednak chyba znów nie dopisało mu szczęście. Nie znalazł dosłownie nic. Wyglądało na to, iż rzeczywiście wszystkie diamenty zostały zawinięte przez jego poprzedników. Poszukiwacze nie próżnowali. Dev miał jednak nadzieję, że nie zdołali przeszukać każdego zakamarka podwodnego miasta. Musiała być gdzieś jakaś skrytka, w której znajdowała się niemała ilość tych szlachetnych kamieni. Wystarczyło ją tylko znaleźć. Ale to już nie tutaj.

zt

Kostka: 2
Ilość znalezionych diamentów: 0
Link do kostek: tu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : NY
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 258
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10971-athene-wakefield#298979
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10978-nie-mow-ze-nie-chcesz-poznac-wyslanniczki-losu#298992
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10976-no-chodz-napisz-do-atenki#298990
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10977-athene-wakefield#298991




Gracz






PisanieTemat: Re: Stare Miasto   Sro Wrz 23 2015, 21:15

Udało jej się znaleźć trzy diamenty. Mało. Z drugiej strony istniało ryzyko, że po prostu tych diamentów nie ma, bo skoro ona tak mało znalazła, a przecież mało kto szukał, no to gdzie one są? Inni jej nie podpierdzielili, tak? Bo ich nie było, logiczne. Czyli ktoś totalnie sobie w kulki leci! Wrobił ich w szukanie jakiegoś badziewia, które nie istnieje i teraz ją obserwuje, nabija się, nie wiadomo co! O nie, na to sobie nie pozwoli.
Mimo wszystko ostatni raz postanowiła zwiedzić Stare miasto. Teraz może bardziej, żeby pozwiedzać, niż żeby czegoś szukać. Wolała odpuścić już, bo naprawdę czuła się jak idiotka, a dopóki nie była w stanie wskazać, kto jest za to odpowiedzialny, a co za tym idzie, nie mogła pociągnąć tej osoby do odpowiedzialności, lepiej było, jak trzymała nerwy na wodzy.
Więc tak sobie spacerowała i rozglądała się niewinnie, kiedy za rogiem coś zabłysło. Sięgnęła po to, ot tak, nie robiąc sobie zbytnich nadziei i nagle odkryła, że trzyma kolejny diament. Jeden. Pozdro. Co ona zrobi z czterema kamykami? To totalnie brzmiało jak kiepski żart.

Kostka: 4
Ilość znalezionych diamentów: 1
Link do kostek: Klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Stare Miasto

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Stare Lochy
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Opuszczony dom
» Stare, spalone zeszyty Nailaha

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Atlantyda
-