IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ruchome salony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Ruchome salony   Sro Sie 19 2015, 15:36


Ruchome salony

Konstrukcje podobne do tych, jakie znajdują się na trybunach Quidditcha. Te jednak cieszą się większą, przyjemniejszą przestrzenią w środku. Można się tu dostać tak samo, jak i do trybun. Poprzez teleportację na niewielkie odleglości, bądź przez wpłynięcie w bańki. Zamknąć je można tylko od środka, co powoduje również zablokowaną aportację wewnątrz salonu. Istoty magiczne i morskie nie mają tu wstępu (wszelkie wilowate pomioty mogą mieć problem z samopoczuciem w takich pomieszczeniac). Dla wszystkich innych przestrzeń zorganizowana jest bardzo atrakcyjnie. Ciepłe barwy i miękkie kanapy zachęcają do dłuższego pobytu. Chociaż nie zapewniają prywaności. Każdy możę obserwować użytkowników którzy znajdują się wewnątrz tego ruchomego pomieszczenia. Wszystkie zaś poruszaja się na określonym, dość wąskim terenie.

Temat wymaga dobrej znajomości transmutacji, zaklęcia Bąblogłowy, bądź wykorzystania Skrzeloziela (możliwość pięciorazowego użytku).




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : NY, USA / Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 385
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6126-serena-serafina-fluvius
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6129-syrenka#173725
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6128-serena#173722
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7858-serena-serafina-fluvius




Gracz






PisanieTemat: Re: Ruchome salony   Pią Wrz 04 2015, 03:38

Z pewnością chwile na statku dłużyłby się niemiłosiernie, a przy oczekiwaniu na dotarcie do celu skręciłoby ją z ciekawości. Całe szczęście mogła cieszyć się obecnością Raphaela i skupić na nim wszystkie swoje myśli. Resztę podróży spędziła w dziwnym dla niej spokoju, starając się jak najwięcej przebywać z chłopakiem. Gdy tylko okazało się jaki jest cel ich podróży, omal nie krzyknęła z radości. Czyste spełnienie marzeń dla osoby pokroju Sereny. Wszędzie woda, magiczne stworzenia, tajemnice do odkrycia i brak paskudnie palącego słońca. Kto by się spodziewał, że przypadkowo w rozmowie udało im się odgadnąć ściśle strzeżony cel podróży? Może naprawdę znajdą sobie ładniutki wrak nieopodal Atlantydy? Przed zejściem ich statku pod wodę, z desperacją rzucała zaklęcia na swoje biedne przybory malarskie. Wolała mieć pewność, że nic jej nie zatonie i masa jej pracy przy rysunkach nie pójdzie na marne. Za to już w samej Atlantydzie chodziła jak łakome dziecko w sklepie ze słodyczami. Nie potrafiła napatrzeć się na piękno tego miejsca, a przy okazji zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Jeśli starczy czasu po odkrywaniu tajemnic podwodnego miasta, to spróbuje namalować najlepsze perełki z tego miejsca. Wybór nie będzie należał do najłatwiejszych, ale jego odłoży sobie na potem. Szybko przebrała się w swojej kajucie w niebiesko-biały kostium, a na ramiona narzuciła przewiewne kimono. Branie torby wydawało się bezsensowne... jeśli wychodziła z zamiarem pływania. Dobrym rozwiązaniem wydał się pokrowiec na różdżkę zapinany na udzie. Wyglądało troszeczkę dziwnie, ale o wiele ułatwiało sprawę schowania magicznego kijka. Po wyjściu popędziła do Raphaela, by wyciągnąć go na podbój morskiego świata. Nie wiedziała ile wędrowali uliczkami, zanim dotarli w to miejsce. Razem z końcem dostępu do powietrza wokół jej głowy pojawiła się powietrzna bańka. Serena miała tylko nadzieję, że nie wybrała takiego punktu zwiedzania, który nie przypadłby do gustu chłopakowi. Nie chciała go ciągać na siłę tam, gdzie nie czerpałby z tego żadnej przyjemności. Machając delikatnie rękoma, obróciła się ku niemu i uśmiechnęła szeroko.
- To którą bańkę wybieramy? - jak dobrze, że dzięki tym zabezpieczeniom mogli rozmawiać pod wodą. Co nie zmienia faktu, że w salonikach będzie wygodniej z powietrzem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 795
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 907
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6354-raphael-theodore-de-nevers#178291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6355-ekscentryk-i-marzyciel#178298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6356-ludzie-listy-pisza#178305
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7207-raphael-theodore-de-nevers#204480




Gracz






PisanieTemat: Re: Ruchome salony   Sob Wrz 05 2015, 22:54

Gdy okazało się, że rzeczywiście celem ich podróży była Atlantyda, Raphael poczuł się zupełnie zdezorientowany. Czasami tak miał, choć teraz bardziej panował nad własną wyobraźnią - po prostu nie zawsze potrafił odróżnić to, co sobie wymyślił, od tego, co wymyślił Wielki Narrator. Dlatego przez dłuższą chwilę nie mógł dojść prawdy - czy to fakt, czy też jego rozbuchana wyobraźnia? Zbieg okoliczności wydawał się zbyt naiwną i prostą odpowiedzią, by usatysfakcjonować kogoś takiego jak Raphael.
Tak czy inaczej, nie mógł się nacieszyć towarzystwem Sereny i faktem, że mają szansę zwiedzić tak niezwykłe miejsce. Trzeba przyznać, że przy Atlantydzie nawet Nowy Jork i Paryż wydawały się rozpaczliwie banalnymi i oklepanymi miejscami. Co prawda nigdy nie był stworzeniem wodnym, ale potrafił jako tako pływać. Wychodziło mu to nawet dosyć zgrabnie, jako że woda uniemożliwia potknięcia i wszelkie gwałtowne ruchy, a przynajmniej spowalnia je i nadaje im pewną miękkość. Ale tak naprawdę to wszystko nie miało najmniejszego znaczenia, bo z Sereną był gotów iść na koniec świata. Zabezpieczywszy swoje papiery (jak dobrze że nie przyszło mu do głowy brać swojej maszyny do pisania - a przecież Raphael jest zdolny do wszystkiego!), przebrał się w niezbyt wyszukane czarne kąpielówki. Cóż, nie mógł się pochwalić jakąkolwiek muskulaturą, ale nigdy nie przejmował się takimi drobiazgami, poza tym Serenie też jakoś nigdy to nie przeszkadzało, więc czym się martwić?
Gdy dotarli do miejsca, gdzie kończył się dostęp powietrza, Raphael z trudem przełknął skrzeloziele, które było naprawdę obrzydliwe, nie tyle w smaku, co pod względem faktury i wyglądu. Z pewną obawą zanurzył się w wodzie i z radością odkrył, że jest w stanie oddychać bez najmniejszego problemu. Mocniej ścisnął dłoń Sereny i z zachwytem spojrzał na unoszące się w wodzie ogromne bańki, rozświetlone ciepłym blaskiem. Wolną ręką sprawdził jeszcze, czy jego różdżka dobrze trzyma się za gumką kąpielówek - nie był tak sprytny jak dama jego serca i nie miał specjalnego pokrowca, mocowanego na udzie.
- Najdalszą. Taką, z której będziemy widzieli rośliny i zwierzęta, a niekoniecznie innych obserwatorów. - Widząc przezroczyste ściany ruchomych salonów, unoszących się lekko w wodzie, de Nevers natychmiast zrozumiał, że o prawdziwej intymności mogą zapomnieć. Ale z drugiej strony cudowne widoki z pewnością były tego warte. Pociągnął dziewczynę w stronę upatrzonej bańki, znajdującej się najdalej od nich, a co za tym idzie - również od innych baniek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Ruchome salony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Studio Piercingu i Tatuażu
» Schowek na miotły
» Ruchome Schody
» Tysiąc reakcji na tysiąc sytuacji

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Atlantyda
-