IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość




Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5796
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Park   Sob Wrz 19 2015, 15:53


Park

Park, znajdujący się niedaleko za ostatnimi domami z miejscowości, jest niewielki, ale dosyć gęsto zasadzone drzewa sprawiają, że mimo wszystko można w nim znaleźć miejsce dla siebie, jeżeli potrzeba samotności. Znajdzie się kilka pni, wręcz sprzyjających wspinaniu się - zazwyczaj są oblegane przez młodszych mieszkańców Doliny Godryka. Przy krętych alejkach ustawiono drewniane ławeczki. Znajduje się tu również mały wodospad - strumień kończy swój bieg w oczku wodnym. Tutaj jednak nie prowadzi żadna ze ścieżek. Przy jednej, mniej uczęszczanej, stoi tabliczka, wskazująca kierunek, który należy obrać, aby trafić do wodospadu. Przechodząc pod nim, przez przejście dopasowujące się do rozmiarów wchodzącego, trafia się do ukrytej części parku. Właściciele parku, czwórka czarodziejów, dwie siostry i dwóch braci, prowadzą tu mały rezerwat i dbają o wszystkie stworzenia i rośliny, jakie się tu znajdują. Hodują magiczne zioła dla zielarza z chaty i zajmują się każdym obiektem, szczególnie dbając o te, które stoją tu od lat.

W magicznym parku można znaleźć:
- Zielennik, do którego prowadzi ścieżka z kamieni,
- Aleja Prawdy,
- Strumień,
- Pomnik Cliodny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 19
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1104
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Park   Czw Sty 12 2017, 20:56

Sunny stała przed szafą przeglądając ubrania. Znalazła swój strój do ćwiczeń. Zmarszczyła nosek i wyjęła go. Nałożyła na siebieczarne ubranie. Rozczesała długie kasztanowe włosy, które luźno opadły na jej ramiona. Westchnęła cichutko przyglądając się swojemu odbiciu w lustrze. Kiedyś.. cały czas tańczyła. Oddawała się temu zajęciu całkowicie bo je kochała. Teraz nawet nie myślała o tańcu. Zdecydowała, ze spróbuje. Jeśli juz nie będzie potrafiła zatańczyć tak jak dawniej to szkoda.
Wyszła ze swojego pokoju i udała się wolnym krokiem do parku w Dolinie Godryka. Kiedy znalazła się na miejscu rozejrzała się dookoła i westchnęła cichutko. Stanęła na środku dużej polany i zamknęła powieki. Zaczęła powoli oddychać wsłuchując się w szum wody.
Czy potrafiła jeszcze tańczyć? Czy potrafiła oddać się temu?
Szum wody tworzył śliczną melodię rozbrzmiewającą w głowie Puchonki. Po chwili odważyła się na coś czego nie robiła od bardzo dawna. Zrobiła pierwszy krok, potem drugi.. kolejny i kolejny. Kroki ciemnowłosej układały się w płynne ruchy niczym wirujące płatki śniegu. Nadal z zamkniętymi oczyma robiła kolejne kroki oddając się całkowicie melodii w jej głowie. Jednak potrafiła to zrobić, może nie tak jak kiedyś, ale potrafiła. To było ważne. Na jej porcelanowej twarzyczce pojawił się delikatny uśmiech, który już nie zniknął. Sunny mimo, ze czuła iż wszystkie jej ruchy układają się w śliczny zgrabny taniec nie otworzyła oczu. Było zimno, biało w końcu była zima. Nie przeszkadzało jej to, na ubrania miała rzucone zaklęcie, które nie pozwalało by zmarła.
Po skończeniu tańca Sunny udała się między drzewa by tam usiąść na jednym z pni. Nagle ni z tąd ni z owąd ktoś złapał ją za rękę. Był to mocny uścisk i bardzo brutalny. Zwróciła swoją głowę w owym kierunku i ujrzała jakiegoś zakapturzonego mężczyznę. Nieznany osobnik złapał ją od tyłu jedną ręką w pasie a drugą za szyję by nie mogła się ruszyć. Bardzo ładnie tańczyłaś, aż mam ochotę na małe co nie co.-wyszeptał jej do ucha a jej ciałem wstrząsnął dreszcz strachu.
-Zostaw mnie.-powiedziała próbując się uwolnić z uścisku mężczyzny. Nie udało jej się, facet ścisnął ją jeszcze mocniej podduszając ją. Kiedy rozluźnił uścisk Sunny oddychała bardzo szybko. Teraz miała okazję uciec. Uderzyła mężczyznę łokciem w brzuch i rzuciła się do ucieczki prosto przed siebie. Nieznajomy ruszył za nią, rzucił jakieś zaklęcie i oberwała. Poczuła jak ogromna siła odpycha ją, przeleciała niedużą odległość i uderzyła o drzewo. Wrzasnęła z bólu i osunęła się na ziemię. Wpatrywała się tępo w mężczyznę, który zbliżał się do niej.  Uklęknął przed nią i zadowolony z siebie zaczął dotykać jej nieruchome ciało. Brunetka siedziała nieruchomo wpatrując się przed siebie pustym spojrzeniem, miała rozchylone wargi tak jak by chciała coś powiedzieć. Niestety z jej ust nie wydobywał się żaden dźwięk. Czyż by była sparaliżowana szokiem jakiego doznała uderzając w drzewo?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : USA
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -163
  Liczba postów : 168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13834-dracon-venimeux?nid=3#366421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13840-kto-zajmie-sie-wrednym-leniem#366424
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13841-mirabelle#366425
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13839-dracon-venimeux#366423




Gracz






PisanieTemat: Re: Park   Czw Sty 12 2017, 21:24

Mężczyzna wracał slalomem w stronę swojego domu w Dolinie. Robił krok, za krokiem czując, jak jego całe ciało jest rozpalone. Narzucony byle jak płaszcz, który wcale nie chronił przed zimnem, rozmierzwione włosy, skierowane we wszystkie losowe kierunki. Kręciło mu się w głowie i wydawało mu się, że jak tylko wejdzie do mieszkania, to padnie martwy.
Wtem do jego uszu dobiegł głos, znany mu już dźwięk, który słuchał niejednokrotnie. To on zawsze był tym milczącym, więc zapamiętywał głosy osób, które były blisko niego. Co go zaniepokoiło? Fakt, że to nie była rozmowa, a krzyk. Wyprostował się i ruszył, dalej chwiejąc się, przed siebie. Zobaczył mężczyznę i kobietę, która leżała nieruchomo. Nie zastanawiał się, nawet nie pomyślał, by kogoś uprzedzić, po prostu wycelował różdżką i rzucił zaklęcie Forp fleoge. Dzięki bogu, trafił w OPRAWCĘ, a nie w OFIARĘ. Bo w jego stanie to wszystko było możliwe! Oprócz tego kwestia zaskoczenia dała mu sporą przewagę, dzięki której, mógł zaskoczyć napastnika, który podleciał kilka metrów w górę i upadł kilka metrów od dziewczyny na tyłek.
Zrobił kilka dużych kroków, dobiegając do nieznajomej i złapał ją za ramię, podnosząc jednym ruchem do góry i chowając w swoich ramionach. W tej pozycji wycelował w obcego, nie zwracając nawet uwagi na to, kogo trzyma w ramionach. Biedna Sunny mogła poczuć, że chłopak był po kilku…nastu szklaneczkach whiskey. Napastnik zerwał się i uciekł widocznie zdezorientowany całą tą sytuacją. W końcu zostali sami.
Dracon westchnął głęboko i spojrzał w końcu na zagubioną owieczkę, którą ocalił… Zamrugał zdezorientowany i przyjrzał się twarzyczce, która widzi. Przyłożył dłoń do czoła i potarł je trochę poirytowany.
- Co ty tu robisz o tej godzinie? – zapytał, a jego głos się chwiał. Nie był w dobrym stanie. Nie był trzeźwy, nie był chyba nawet do końca świadomy, co się teraz dzieje! – Jeszcze tak ubrana? – warknął w jej stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 19
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1104
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Park   Czw Sty 12 2017, 21:37

Siedziała nieruchomo, czując jak zimne łapska nieznajomego dotykają jej ciało. Nie potrafiła zareagować, czuła ze jej ciało jest ciężkie i słabe. Nie potrafiła ruszyć nawet palcem. W dodatku czuła ból promieniujący o karku w dół a żeby tego nie było mało chyba skręciła kostkę. Nagle usłyszała jak ktoś wypowiada zaklęcie i napastnik znika z jej pola widzenia. Poczuła, ze ktoś podnosi ją do góry i przyciąga do siebie zasłaniając ją własnym ciałem. Gdyby wybawca jej nie trzymał osunęła by się na ziemię. Po kilku chwilach obrońca spojrzał na nią i od razu na jego twarzy wymalowała się złość. Słyszała jego każde słowo, ale milczała. Nie potrafiła nic powiedzieć, dosłownie nic. W końcu udało jej się wydukać tylko jedno słowo, jedno jedyne i oby Dracon zrozumiał.
-Boli..-tylko tyle zdołała z siebie wykrzesać. Szoku jakiego doznała uderzając z ogromną siłą o drzewo nie dało się od tak pozbyć. Była przerażona, nie mogła się ruszać z bólu a dodatkowo z jej oczu zaczęły płynąć łzy.
Dlaczego musiało jej się to przytrafić? W końcu odważyła się zatańczyć po tak długim czasie i ktoś musiał to zniszczyć. Jakiś palant, któremu chciało się bzykać bo dziewczyny sobie nie umiał znaleźć. Żeby tego mało nie było uratować ją musiał DRACON! Dlaczego on? Dlaczego nie zostawił jej z tym obleśnym typkiem? Na pewno teraz żałował, ze jej pomógł. W końcu jej nienawidził. Jednym zdaniem..Sunny nie nadawała się do niczego. Nawet do wykorzystywania.
Tak więc kończy się piękny dzień Sunny, w którym odważyła sie zatańczyć. Zresztą zamiast spytać ją jak się czuje on nawrzeszczał na nią za to jak była ubrana? Boże..co za niemożliwy człowiek. Co on sobie myśli, że tylko dla niego się jakoś ładnie ubierała? Zresztą to był normalny strój do ćwiczeń i to taki, który nie pozwalał zmarznąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : USA
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -163
  Liczba postów : 168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13834-dracon-venimeux?nid=3#366421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13840-kto-zajmie-sie-wrednym-leniem#366424
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13841-mirabelle#366425
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13839-dracon-venimeux#366423




Gracz






PisanieTemat: Re: Park   Czw Sty 12 2017, 21:51

Jej słowa, jej wyraz twarzy, później lecące z policzków łzy. Chłopak był pijany i to bardzo. Wszystko kręciło się wokół, a wciąż zachowywał się tak, jakby nic się nie działo. Miał czerwony nos i policzki od zimna, oraz śmierdział alkoholem na kilometr, ale wciąż był Draconem. Widząc jak bardzo emocjonalnie zareagowała puchonka, nie powiedział nic. Jedyne co zrobił, to wziął w ramiona i przytulił. Wpatrywał się w ciszy w opadające płatki śniegu i nasłuchiwał dźwięków rzeki. Wszystko było jak za mgłą, niewyraźne i głuche. Czuł jak głowa mu pulsuje, a dziewczyna wciąż płacze. Odsunął się od niej i na jej czole złożył delikatny pocałunek, po czym pochylił się i otarł jej łzy ręką.
- Już jest dobrze – wydukał wpatrując się w jej zapłakaną twarz. Po chwili westchnął głęboko i zrzucił z siebie płaszcz, który narzucił na plecy Sunny – bo zmarzniesz – wyszeptał po czym znowu objął ją ramieniem. Czekał, aż dziewczyna się trochę uspokoi, by mógł ją odprowadzić… nie to głupi pomysł. Nie odprowadzi jej w takim stanie będzie bardziej balastem, niż pomocą.
- Nie puszczę Cię w takim stanie do domu, chodź – wydukał odsuwając ją od siebie i ponownie przyglądając się jej twarzy. Coś było z nim nie tak. Czy on zawsze był taki łagodny i troskliwy? Mimo pierwszego wybuchu agresji, zachowywał się jak nie on. Położył dłoń na jej policzku i otarł kciukiem kolejną łzę - mieszkam niedaleko, tak odsapniesz – dodał nie odrywając od niej spojrzenia. Można by rzecz, że było chociaż trochę czułe?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 19
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1104
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Park   Czw Sty 12 2017, 22:02

Stała w milczeniu wpatrując się w biały puch. Łzy nie przestawały spływać po jej policzkach nawet na sekundę. Czuła od Dracona alkohol, ale nie przeszkadzało jej to w tej chwili. Była tak przerażona, że nie potrafiła tego opisać. Jeszcze nigdy nie przeżyła czegoś takiego.Kiedy Dracon ucałował jej czoło, otarł łzy, przytulił i uspokajał.. Poczuła się bezpieczna. Jego ramiona, otulające ją, ciepło bijące od jego ciała. Czuła się przy nim bezpieczna. Zamrugała kilkakrotnie powiekami, ale łzy dalej płynęły.
-Nie chce być sama..Boję się..-wyszlochała wprost w jego ramie. Nie wiedziała czy usłyszał czy też nie. Ważne było to, że w końcu się przełamała i coś powiedziała. Kiedy mężczyzna zdjął płaszcz i zarzucił na jej ramiona zerknęła na niego. Jej twarz dalej miała ten smutny wyraz a oczy były puste dosłownie nie było w nich widać żadnych emocji. Mogło się to wydawać przerażające w tej sytuacji.
Bardzo bolą mnie plecy i noga..-wyszeptała jeszcze ciszej niż poprzednie słowa. Dracon zmienił się, był taki troskliwy i czuły. Ciekawe jak długo taki będzie. Może to dlatego, że był pijany? Ich ostatnie spotkanie nie należało do najlepszych. Uraziła go czymś, a on ..on nic nie mówiąc zostawił ją i nie odzywał się. Tak jak podejrzewała zostawił ją bardzo szybko, znudziła mu się. To było do przewidzenia. Dlaczego jednak teraz był taki..taki..inny?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Doliny
Wiek : 27
Skąd : USA
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -163
  Liczba postów : 168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13834-dracon-venimeux?nid=3#366421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13840-kto-zajmie-sie-wrednym-leniem#366424
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13841-mirabelle#366425
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13839-dracon-venimeux#366423




Gracz






PisanieTemat: Re: Park   Czw Sty 12 2017, 22:21

Nie był w stanie teraz nic zrobić. Musiał iść do domu, ogarnąć się i kiedy trochę poczuje się pewniej, może rzucać zaklęcia. Teraz może wyrządzić większą krzywdę, niżeli pomóc. Jego dłoń powędrowała na głowę panny Saltzman i pogładził ją po głowie, gładząc przy okazji jej brązowe włoski.
- Nie zostawię Cię tu samej, już nie masz się czego bać – wydukał wciąż wypatrując w płatach śniegu czegoś nieobecnego. Zimno dobrze mu robiło. Czuł się coraz bardziej świadomy tego, co się dzieje. Zimno zawsze otrzeźwia, tak jak woda. Musi oblać się wodą i będzie w porządku.
Dracon spojrzał na małą Sunny, chociaż tak naprawdę to dobrze jej nie widział. Dlaczego się tak zachowywał? On nie był w stanie zrobić krzywdy tak niewinnej istocie. Chociaż starał się być inny i pokazać, jaki to z niego zabijaka, to jednak wciąż miał w sobie tą miękką stronę, która chciała się troszczyć o takie maleństwa, jak Sunny. Trudno było to z niego wyciągnąć, a teraz, kiedy był pijany, nie bronił się przed tym. Po prostu pozwolił sobie być, najwyżej pożałuje.
Wziąłby ją na ręce, ale… a zresztą. Pijany i nieodpowiedzialny dorosły bachor, wziął ją jak księżniczkę na ręce. Zachwiał się do tyłu i przodu, wykonując ten ruch, ale w końcu utrzymał ją w jednym kawałki i bez słowa ruszył przed siebie.

z\t x2 Zapraszam tutaj ‘3’
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pomnik Piotrusia Pana
» Miejski park
» Park Promnitz
» Planten un Blomen
» Bryant Park

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Okoliczne tereny
-