IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój Snów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12 ... 20  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Pokój Snów   Czw Paź 14 2010, 13:09

First topic message reminder :


Pokoj Snow
Pokój snów jest znanym, choć niezbyt często odwiedzanym pomieszczeniem. Wymiarami różni się nieco od klas, gdyż jest mniejszy, co tylko dodaje mu przytulności. Poza tym jednym szczegółem, ściany wyglądają jak w zwyczajnej sali lekcyjnej.
Całą lewą stronę zajmuje naścienne lustro. Jego odbicie wydaje się trochę przyćmione, jakby znajdowało się za chmurami. I rzeczywiście, unoszą się tu małe obłoczki, z których wydobywają się szepty, słyszalne, jeśli osoba przebywająca w pomieszczeniu ma odpowiedni nastrój. Skupiając się na jednym z szeptów - snów, można usłyszeć, o czym opowiada.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie Lut 06 2011, 15:21

Śmiech do zdrowie, ale Kostka można było posądzić o jego nadmiar... Parę dni temu wyskoczył z dormitorium w bokserkach i biegł tak przez cały zamek, żeby wydostać się na błonia i rzucić w śnieg. Spotkanie z jego zimnym obliczem nie należało do przyjemnych, ale miał później ogromną satysfakcję ze swojej głupoty.
- Nawet gdybyśmy wyszli... Jakie miejsce chcesz obrać za cel ? Ewentualnie będę cię bronił przed pochodniami moimi super mocami - oznajmił bohatersko, podchodząc do dziwnej ścianki i przyglądając się jej z zaciekawieniem. Czekając na reakcję Garcona, przypominał sobie koncert, o którym już wcześniej zostało coś napomniane. Taaa, to były czasy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie Lut 06 2011, 15:34

To dopiero nazywa się robienie wiochy. Uh, dobrze chociaż, że Dżoelka przy nim nie było, bo chyba Kostek dostałby za tą swoją głupotę dodatkowego kopa w tyłek plus miałby śnieg tam, gdzie normalnie ten nie dochodzi. O nie nie nie! Wolę nawet nie myśleć o tym, jak to musiało wyglądać, hyhy. Swoją drogą, to czy takie zachowania nie podchodzą już pod tą mugolską chorobę, ADHD? Chyba, no ale nieważne.
- Gdziekolwiek! Znaczy się jakiekolwiek miejsce, noooooooooo - przeciągnął, żeby podkreślić to, jak desperacko chce się stąd wydostać, albo chociaż robić coś innego, niż stać bezczynnie i gadać o głupotach.
- Tak, tak, chodź ty mój superbohaterze - zironizował Garcon. Otworzył drzwi od klasy, po czym popchnął Browna ręką, żeby ten w końcu raczył ruszyć tyłek, po czym oboje wyszli z pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie Mar 06 2011, 11:04

Przemierzała kolejne korytarze z torbą na ramieniu i dwoma pysznymi napojami na rękach, by w końcu pojawić się w tym oto malutkim i przytulnym pomieszczeniu. Co prawda, nie przepadała za nim, ponieważ kiedyś jeden ze snów opowiedział jej drastyczną historię, a że była wtedy młoda i głupia przez parę dobrych miesięcy nie mogła spokojnie spać. Teraz jednak wydawało jej się idealne na spotkanie w cztery oczy. W końcu komu chciałoby się tu przychodzić? Nikomu, a w każdym razie taką miała nadzieję. Usiadła sobie naprzeciwko lustra, lecz nie wpatrywała się w siebie, tylko w drzwi, które było z owego punktu widać, czekając aż zobaczy w nich drobną sylwetkę Kath.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie Mar 06 2011, 13:18

Idąc wolnym krokiem, zmierzała do Pokoju Snów, a przy okazji nuciła sobie z myślach jakąś spokojną i udupiającą melodię, która już powoli zaczynała jej grać na nerwach. Otóż dlatego, że dziewczyna była wiecznie w melancholijnym nastroju, nie potrafiła pozbyć się z głowy tej piosenki. Tak, a co najlepsze, miała już dość swojego humoru. Tak bardzo pragnęła wrócić do normalności.
Jej wieczny nastrój można było dostrzec przez trzy rzeczy. Po pierwsze, wieczny smutek. Po drugie, ostatnio często zaczęła ubierać czarne ubrania. Na przykład dzisiaj miała na sobie szare legginsy, długą czarną koszulkę z napisem "I'm not sad", przez którą całkowicie nie można było dostrzec sylwetki dziewczyny. No i czarne wysokie glany. Miała wielką nadzieję, że Elliott jednak rozpozna ją w takim przebraniu. *
Przeczesała palcami kilka razy swoje brązowe loki, które opadały jej bezwładnie na ramiona i weszła do pokoju.
Oczywiście po zamknięciu drzwi od razu przywitały ją szepty snów. I pomyśleć, że kiedyś dziewczyna chodziła się tutaj zrelaksować. Teraz uważałaby to miejsce za takie, gdzie mogłaby spokojnie w samotności się rozpłakać. Otóż Kath ostatnimi czasy bardzo często płacze.
Od razu dostrzegła Gryfonkę stojącą naprzeciwko wielkiego lustra. Podeszła do niej, niezbyt blisko, gdyż Ślizgonka po prostu nie chciała zobaczyć swojego odbicia w lutrze. A na pewno zobaczyłaby, gdyby jeszcze zrobiła co najmniej dwa kroki.
- Cześć. - mruknęła na przywitanie, patrząc na nią nieśmiało, a potem usiadła na jednej z poduszek, podpierając głowę o ścianę. Boże, ciekawa była, co teraz na jej widok myśli Elliott.


* Jakby co, to szczegóły w kp, która ostatnio została dość mocno przerobiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie Mar 06 2011, 13:52

Czekała... stosunkowo krótko, ale czas wyjątkowo jej się dłużył, więc mimowolnie zaczęła się wsłuchiwać w głos jednego ze snów. Jednak od konieczności zobrazowania sobie słyszanych słów wybawiło ją otworzenie drzwi. Odwróciła głowę i zamarła. Nie mogła uwierzyć w to, co właśnie zobaczyła. Pewnie wyglądała głupio, ale nie mogła zatrzymać wędrującej ku ziemi szczęce. Gdzie się podziała radosna, uśmiechnięta dziewczyna, którą zawsze można było zobaczyć w butach na wysokim obcasie, śmiało patrzącą ludziom w oczy i niewstydzącą się siebie samej? Ona chce ją z powrotem! Teraz! Już! Natychmiast! Potrząsnęła głową i otarła oczy, ale przed nią nadal pozostawał ten sam widok. Widok smutnej, powtarzam - smutnej, Katherine w glanach i obszernej, szarej bluzce. Jak to się stało? No jak?!
Z szeroko otwartymi oczami, wstała i podbiegła do Kath, czym prędzej ją przytulając.
- Cześć kochana. Co... co się stało? - Spojrzała prosto w jej brązowe oczy. Oczy człowieka smutnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie Mar 06 2011, 20:13

Kath chyba po raz pierwszy dziwnie się poczuła, podczas gdy przytulała ją przyjaciółka. Przecież to była Elliott, która zawsze wszystko wiedziała i znała ją na wylot, a teraz miała poczucie, jakby nigdy jej nie znała. Nawet nie wiedziała kiedy do jej oczu napłynęły łzy i teraz spływały jej lekko po policzkach. Szybko otarła je ręką tak, aby nie została na tym nakryta, a potem pociągając nosem wyswobodziła się z objęć dziewczyny.
- Tak właściwie to nie wiem. - Powiedziała, spuszczając głowę. Pochlipała jeszcze kilka razy i usadowiła się na podłodze wskazując Elliott miejsce naprzeciwko siebie.
- Od jakiegoś czasu chodzę bez życia. Nic mi się nie chce, wyglądam jak duch. - Mówiąc to, wskazała na siebie palcem. - Jestem prawie przeźroczysta, a moje oczy wyglądają jakbym nie spała przez pół roku. Nie mam na nic ochoty, nie jem już od jakiegoś czasu. Nie mam pojęcia co się z mną stało. - Powiedziała łamliwym głosem. Na chwilę zakryła twarz w dłoniach, gdyż znów zbierało jej się na płacz. O nie. Nie będzie ryczeć. Obiecała sobie, że nikt nigdy nie zobaczy jej w takim stanie, a teraz jest już jej wszystko jedno. Z groźnej z charakteru zmieniła się w przerażającą z wyglądu. Doszło do tego, że nawet od jakiegoś czasu Kath miewała myśli samobójcze.
Zrobiła małą szparkę między palcami i spojrzała na swoją towarzyszkę. Boże, co ona sobie teraz myślała? Że zwariowała? No właśnie. To było możliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie Mar 06 2011, 21:23

Czy tylko jej się wydawało, czy Kath czuła się niezręcznie w jej ramionach? Eee... może powoli zamienia się w paranoiczkę, ale cóż... za swoje czyny nie odpowiada. Chyba na serio będzie musiała opakować swoje dormitorium poduszkami i zabezpieczyć wszystkie ostre przedmioty. Ale, ale... chyba odbiegłam zdećko od tematu, co nie?
Udała, że nie zauważyła łez kuzynki, tak było lepiej. Mimowolnie jednak jej usta wygięły się w delikatną podkówkę. Nie protestując ani trochę, usiadła naprzeciw dziewczyny, z tą miną mogła robić z Kłapouchego.
No, rzeczywiście nie wyglądała za dobrze, tak jak mówiła - blada i bez życia. Czyżby przegapiła moment, w którym jej kochana przyjaciółka zmieniła się w zupełnie inną osobę? Jak to możliwe? Czyżby była aż tak bardzo zapatrzona w swoje sprawy, że nie dojrzała punktu kulminacyjnego w jednej z najbliższych jej sercu osób? Chciałaby to wszystko jakoś obrócić w żart i rozluźnić atmosferę, ale chyba... chyba nie umiała. Mogłaby powiedzieć, że najprawdopodobniej się zakochała i to wszystko przez te motylki w brzuchu. Albo że jest w ciąży... Nieee... to była zbyt poważna sytuacja.
- Cholera - wymsknęło jej się. Pierwszy raz od baaaardzo dawna zapomniała języka w gębie. Co teraz zrobić? No co zrobić?! Niech jej ktoś powie! Oj nie, nie. Myśli samobójcze? Tego już była za wiele.
- Trzeba jakoś to życie przywrócić. Tylko najpierw trzeba znaleźć źródło. Tą dziurkę, przez którą uchodzi cała twoja energia. - Wyrzuciła szybko, ale pewnie. Pomijając oczywiście to piekielne drżenie głosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pon Mar 07 2011, 13:50

Nareszcie odsłoniła załzawione i zaczerwienione oczy ręką i teraz patrzyła zmieszana na kuzynkę. Zauważyła, że dziewczynie zabrakło argumentów i języka w buzi. To nic. Właśnie tak się ostatnio zdarzało każdemu, który miał do czynienia z Kath po jej nieludzkiej metamorfozie. Sama też zbytnio nie potrafiła się odezwać. Od tego czasu bardzo się zmieniła. Nawet przestała dokuczać swoim ofiarom, a swoich wrogów obojętnie mijała na korytarzach! Przyjaciele zbytnio się do niej nie zbliżali.
Dziewczyna miała powód, żeby wszystkich wokół nienawidzić. Nie nienawidziła. Wręcz przeciwnie. Teraz poczuła się tak jak jej sprzymierzeńcy, którzy byli w złych nastrojach a ona chamsko się do nich doczepiała i rzucała w nich ciętymi ripostami, których jakoś teraz jej zabrakło. Nie ma nic, o.
Wzruszyła ramionami na odpowiedź Gryfonki. Powód? Chyba nie było powodu. Jednak, zastanowić się głębiej... Może właśnie śmierć Holdena przyczyniła się do jej okropnego stanu? W końcu byli znajomymi. Nie przyjaciółmi, nie dobrymi, ale rozmawiali ze sobą i byli dobrymi znajomymi. Ostatnio z resztą dużo przeszła. A napad w cukierni? To, jak płakała razem z Bruk, kiedy to napastnik demolował to cudowne miejsce? Dziewczyna wtedy przeżyła wstrząs. W końcu, jak się potem okazało; ten ktoś porwał Ver, Hankę i Namidę. Jej dwójkę przyjaciół i jednego byłego chłopaka.
Potem jakoś udało im się wydostać i wszystko się ułożyło. Niby.
Miała nadzieję, że Elliott słyszała o tych wszystkich rzeczach. Jednak jeszcze raz powtórzyła jej wszystkie swoje poprzednie myśli. Zostało jej jeszcze jedno pytanie: I co teraz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 16:27

Próżność jest podobno cechą wrodzoną kobiet i niestety musiałam w tej chwili przyznać rację osobie, która to powiedziała. Prosto z swiarni pobiegłam do dormitorium, by się przebrać. Teraz nie miałam na sobie swoich zwykłych, czarnych ubrań. No, może poza dopasowanymi spodniami i sznurowanymi, wysokimi butami. Moje ciało okrywała biała bluzka, o kroju etno, bądź hipie. Jej dekolt był sznurowany delikatnym, jedwabnym sznurkiem . Sztylet schowany w jednym bucie, dodatkowa różdżka w drugim. Włosy niedbale związane czerwoną wstążką , wymykały się malowniczo na wszystkie strony świata. Tworzyły niepowtarzalną fryzurę. Uśmiechnęłam się do siebie. Ponownie odnowiłam zaklęcie tarczy i spokojnie usiadłam na stoliku. Zamknęłam oczy i rozpoczęłam medytację... Czekałam... Nie miałam pewność, czy Ulv znalazł kogokolwiek. Musiałam jednak zaryzykować, nie miałam wiele do stracenia. Przeciwnie, sporo do zyskania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 16:45

Wszedł, spokojnym rozluźnianym krokiem, coraz częściej spotykał się z prośbami, ciekawe kto, i w jakiej sprawie potrzebuje pomocy alchemicznej. Szedł wyprostowany wspierając się na lasce,mimo rozluźnienia gotowy i uzbrojony faktem jest że laska sama w sobie trzyma kilka niespodzianek, eliksiry w wewnętrznej kieszeni a kulki schowane w rękawie. Jego płaszcz delikatnie zafalował wchodząc do pokoju, pokazując elegancką marynarkę, Rozejrzał się trzymając w dłoni pergamin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 16:56

Ktoś się zbliżał stukając laską o podłoże. Cholera a prosiłam Ulva, nie nauczyciel... Otwarłam swoje czarne oczy. W moim kierunku szedł zdecydowanie młody mężczyzna z częścią twarzy zakrytą maską. Już z takiej odległości byłam w stanie wyczuć wychowanie, tak charakterystyczne dla rodów o czystym statusie krwi. Uśmiechnęłam się i zeskoczyłam z stolika. Byłam zdecydowanie jedną z najwyższych dziewczyn w Hogwarcie, a mimo to nieznajomy był sporo wyższy.
- Witaj. Nazywam się Sigrid Weisen i na wstępie chciałabym Pana przeprosić za taką niecodzienną...hmm...ofertę spotkania.
Miałam nadzieję, że nie zabrzmiałam zbyt śmiesznie. Choć samą sytuację można było uznać za zgoła nietypową...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 17:07

-Spojrzał na nią, skłonił się:
-Miło poznać,-skłonił się- Aleksander Brendan, jak mniemam to niecodzienne spotkanie ma związek z moimi umiejętnościami-Zdawał się że to nie niespodziewane spotkanie, a po prostu coś zwyczajnego, emanował spokojem, z manierami gentelmana, i spokojnym tonem głosu, spojrzał na Sigrid- może usiądziemy: wskazał na ławki: -Tak więc w czym mogę pomóc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 17:17

Podobało mi się jego zachowanie. Delikatnie skłoniłam głowę i udałam się w wskazanym przez niego kierunku. Uspokojona nieco, rozpoczęłam wykładanie dość w chwili obecnej niesprecyzowanych jeszcze pomysłów.A raczej w chwili obecnej chodziło o informację...
- Skoro część oficjalną mamy już za sobą. Mam nadzieję, że nie będziesz miał nic przeciwko jeśli będę się zwracała do ciebie po imieniu, Aleksandrze.
Odczekałam chwilkę, by dać mu czas do namysłu. Nie widząc jednak z jego strony zaprzeczenia, uznałam taki obrót sprawy za milczącą zgodę.
- Ciężko mi jest o tym mówić. Po pierwsze nie mam pojęcia czy istnieje w ogóle jakikolwiek eliksir, który działa jak tarcza ochronna. Ale dodatkowo wchłania rzucone zaklęcia i przy najbliższym kontakcie "oddaje" je do otoczenia. W tym wypadku, w kierunku agresorów. Po drugie, nie znam się zbyt dobrze na truciznach, a raczej środkach delikatnie mówiąc obezwładniających przeciwnika na pewien okres czasu.
Zamilkłam. Miałam nadzieję, że Aleksander będzie mógł mi pomóc. Wpierw potrzebowałam informacji. Dopiero następnie mogłam zacząć działać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 17:28

Poczuł się jak w Durmstrangu, trucizny tarcze, jeszcze brakuje tego żeby nosiła nóż ze sobą, pierwsze pytanie o eliksir działający jako tarcza zaintrygował go, ale tu pomóc nie zdoła nie ma takiego, a nawet jeśli to poza jego umiejętnościami, co do drugiego uśmiechnął się:
-Sigrid jeśli wolno mi się do ciebie tak zwracać, efektu Tarczy nie udaje się uzyskać metodą eliksirów, ogólnie eliksiry nie służą jako przeciw zaklęcia, tu potrzebny byłby jakiś artefakt czy coś podobnego, tu pomóc Ci nie mogę, ale jeśli chodzi o drugie może coś poradzę tylko muszę wiedzieć o co dokładnie chodzi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 17:37

- Cóż wiedziałam, że tak będzie. Skoro niczego nie potrafiłam w książkach znaleźć...
Umilkłam speszona. Oczywiście, a jednak rasowy Krukon ze mnie.
- O eliksiry wzmacniające percepcję świata zewnętrznego pytać nie mam zamiaru. Wiem, że takowe istnieją, ale są już niestety z pogranicza bardzo czarnej magii.
Uśmiechnęłam się czarująco.
- Co do drugiego eliksiru. Może źle się wyraziłam, chodziło mi raczej o specyfik, który mógłby zdecydowanie lepiej niż zwyczajna Drętwota unieruchomić przeciwnika.... i może dodatkowo spowodować trochę bólu. Niewielkiego, ale mimo wszystko bólu.
Moje oczy, gdy to mówiłam pozostawały niczym dwie bryłki węgla. nie dało się z nich wyczytać jakichkolwiek uczuć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 18:38

Uśmiechnął się czarująco, a to mała żmijka, tylko jadu jej brak:
-Może znajdę coś co cie zainteresuje, ale jak mniemam nie oczekujesz uzyskać ich w formie prezentu.
Spojrzał w jej czarne oczy, przy czym wyciągnął mały kryształowy flakonik z kieszeni płaszcza, i postawił go między nimi:
-Preferuje zapłatę polegającą na jakiejś recepturze eliksirów której nie znam, ale ostatecznie też pozostaje złoto
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 19:08

Zaśmiałam się w duchu. Receptura, której może nie znać...
- Wiesz co, a co powiedziałbyś na " Maść Czarownic". Pewien specyficzny środek wywołujący niebywałą percepcję zmysłową, czasami halucynacje i raczej przyjemnie wizje. Czasami delikatne otwarcie umysłu i pogłębienie doznań a wszystko pochodzące z mojego rodzinnego kraju, który tylko na pozór jest chłodny.
Zdawałam sobie sprawę, że nie jest to zbyt znany specyfik w europie, tym bardziej, że tylko niewiele osób w samej Norwegii znało jego recepturę. Nie muszę chyba dodawać,że wszystkie te osoby pochodziły z mojej rodziny.
- Po Europie krążą legendy o tej miksturze, ale możesz mi wierzyć wszystkie są tylko i wyłącznie marnymi próbami stworzenia jej.
Uśmiechnęłam się chytrze.
- Jeśli chodzi o jej działanie to już jedna kropla niekompletnej maści po wniknięciu w skórę daje uczucie niebywałej przyjemności. A co dopiero gotowy specyfik.Możesz wierzyć Amortensja to zwykły soczek, choć działający w podobny sposób. Maść Czarownic już raczej miast iluzji prawdziwej miłości wywołuje pobudzenie pożądania przy zachowaniu pełnej świadomości, wzmacnia uczucia i stwarza schody do poznania głębszych doznań zarówno emocjonalnych jak i cielesnych. W dawnych czasach czarownice z mego rodu używały jej trochę zbyt.... Jakby to powiedzieć. Gorliwie, co powodowało silne halucynacje i niezaspokojenie emocjonalne. W zbyt dużej dawce może okazać się śmiertelna. Tym bardziej, że niezbędny jest w przepisie korzeń mandragory i belladonna. Miałabym jednak prośbę, nauczę cię jej przyrządzania ale tylko na twoje własne potrzeby, nikomu nie będziesz mógł zdradzić składu i sposobu przyrządzania i oczywiście w grę wchodzi milczenie. Nasza dzisiejsza rozmowa musi pozostać w całkowitej tajemnicy.Ach, o mały włos bym zapomniała , czy mógłbyś mi dokładnie opisać stosowanie zawartości tego kryształowego flakoniku. W końcu nie chcę nikomu zrobić krzywdy.
Ponownie na moich ustach zagościł uśmiech, tym razem jednak niewinny. Wręcz anielski. Nieobejmujący jednak spojrzenia.
- Oczywiście, jeśli ci to nie odpowiada...Zawsze możesz podać dokładną cenę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 19:29

- Fiolka jest Twoja receptę przyjmę z wielką chęcią, a jeśli okaże się prawdziwa możesz zgłosić się do mnie po kolejne dawki tej fiolki, wewnątrz znajdziesz skuteczny obezwładniacz, jedna kropla na skórę oszałamia, dwie paraliżują, trzecia powoduje ból, cztery i dalej ból potęgują, produkt własny więc nie ma nazwy, jeśli chcesz możesz go nazwać jak chcesz- uśmiechnął się- Wiem jaką odpowiedzialnością są receptury więc nie lękaj się, sekret jest bezpieczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 19:43

Podniosłam fiolkę. W lustrze na ścianie zamajaczyły ciemne kształty niczym szponiaste dłonie wyciągane w moim kierunku. Moje oczy zabłysły złowrogo.
- Wiesz co, kiedy będziesz miał czas się spotkać. Tego przepisu nie mogę nigdzie napisać jest objęty rodzinnym zaklęciem tajemnicy .Go się niestety trzeba nauczyć na pamięć i obawiam się, że to drobne rodzinne zaklęcie przejdzie także na ciebie.
Spojrzałam na chłopaka.
- I możesz mi wierzyć jest autentyczne. Na świecie są tylko dwie osoby znające jego prawdziwy skład.
Mogłam mu się wydać raczej dość nietypową uczennicą. I miał rację, która dziewczyna w moim wieku ma cztery trupy na sumieniu...i nie jest pewna, czy jeszcze jakiś ciał tam nie znajdzie. A najgorsze było to, że gotowa byłam zabić z zimną krwią by ochronić siebie i swoich najbliższych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 19:57

-Cała przyjemność po mojej stronie, daj znać jeśli potrzebować będziesz jeszcze czegoś, przykro słyszeć że tak znamienity ród wymiera, Sam pochodzę z starego nielicznego rodu- Wstał, i stanął między nią i lustrem, w sali ucichły głosy a na lustrze zapanował widok nocnego Nieba.- Zadziwiające Lustro, nawet ciekawe,
Zwrócił się do Sig patrząc w Lustro.- Trzeba przyznać że pokazuje ciekaw rzeczy ale zawsze kiedy tu przyjdę i zacznę w nie patrzeć staje się tym, Wskazał wizerunek nieba, ile razy mnie wypraszali kiedy podszedłem doń zawsze cichło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 20:35

Oj, coś baaardzo niedobrego działo się z jej Kath. Od kiedy to ona czuła się zmieszana? Tak wiele zmian w tak krótkim czasie było dla niej czymś nie do pomyślenia. A najgorszą rzeczą był oczywiście fakt, że podczas tego jej przy swojej przyjaciółce nie było.
Ona by się bardzo chętnie do Ślizgonki zbliżyła, ot co. Ale... nie. Stop! Nie będziemy tutaj wymieniać błahych usprawiedliwień o braku czasu czy nadmiarze zajęć. Zawiniła ona sama, a nie Kath. I niech się dziewczyna na niej wyżyje, a co! Byle tylko do cholery odżyła i wróciła jej prawdziwa natura. Bo miała nadzieję, że teraźniejszy stan kuzynki jest tylko przejściowy. Wolała nie myśleć o tym, że to może zostać już na stałe. Choć i tak by jej nie zostawiła, rzecz jasna. Po prostu... nie mogła patrzeć, jak cierpi i tyle.
O śmierci Holdena nie słyszała wcześniej. Wzdrygnęła się. Ten chłopak, mimo że ją kompletnie olewał, wzbudzał u niej dziwne fale gorąca. Taak, można powiedzieć, że była w nim zauroczona. Zakochana to chyba za duże słowo, ale zauroczona pasuje idealnie. On... umarł... skoczył... jak? Dlaczego? Przecież... nic tego nie zapowiadało... no... przynajmniej z daleka.
Poza tym wszystko nałożyło się tak na siebie. I to mogło być wstrząsem.
- Chyba kubełek lodów tu nie pomoże... Na śmierć Holdena nic nie poradzimy. Trzeba się z tym jakoś pogodzić, choć wiem, że będzie trudno. Wydarzenia z Cukierni dla wszystkich były dramatyczne, ale trzeba pamiętać, że w końcu ani Namidzie, ani Hance czy Verze nic się nie stało. To powinno być priorytetem. Przydałaby ci się chwila zapomnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Norwegia/Londyn
Galeony : -30
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 759




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sro Mar 09 2011, 21:25

Zdziwiłam się, nie był tym samym mężczyzną, który przyszedł tutaj jedynie w interesach. Wstałam i z gracją odwróciłam się w jego stronę.
-Masz rację , to zawsze jest coś innego...
Ponownie zapatrzyłam się w srebrną taflę, cienie się rozpłynęły. Teraz spomiędzy mlecznobiałej mgły wyjawiały się pojedyncze promienie światła.
- Również mam nadzieję, że nasza dość nietypowa współpraca zakończy się co najmniej dobrą znajomością.
Z tymi słowami na ustach skłoniłam lekko głowę i odwróciłam się w stronę wyjścia. Dochodząc do drzwi ponownie odnowiłam niewerbalnie zaklęcie traczy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Czw Mar 10 2011, 15:25

Tak, dobrze się mówi. Zawsze trzeba zapomnieć i zaczynać wszystko od nowa. Tyle że Ślizgonka tak nie chciała! Nie miała zamiaru zapomnieć tego, co się stało. To było dla niej ogromnym wstrząsem, ale...
Ale mogłaby też wyciągnąć pozytywy.
Dzięki wydarzeniu w Cukierni dziewczyna zbliżyła się do Brook, a także do Angie czy innych jej przyjaciółek.
Do Holdena nie chciała wracać, bo nie miała żadnych konkretnych argumentów. Jednak teraz, myśląc o tym wszystkim jakby się uśmiechnęła. O matko! Kath uśmiechnięta?!
Nie był to jakiś tam przecudowny promienny uśmiech, ale jej wystarczał. Elliott pewnie też, więc dziewczyna spojrzała na nią pytająco. Nie chciała, żeby też jej przyjaciółka widziała ją wiecznie smutną.
- Nie obwiniaj się. - Powiedziała. Mimo, iż Gryfonka nic o tym nie wspomniała, Katherine wiedziała, że właśnie teraz o tym myśli. - Nic nie jest twoją winą. To ja siebie doprowadziłam to takiego stanu, nie ty.
A potem objęła kuzynkę, tak, jak to robiły kiedyś, trzynaście lat wstecz. Och, ile to już minęło od ostatniego ich spotkania? Wieeeeele czasu.
Ślizgonka siedziała tak tuląc do siebie Ell, i nawet nie śniło jej się, żeby chociaż na chwilę się od niej odczepić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Czw Mar 10 2011, 20:36

Nie! Ona nie mówiła, że trzeba zapomnieć. Pamięć ważna rzecz, nie można odpychać przeszłości w kąt. W każdym razie nie na zawsze. Chodziło jej o to, że można sobie czasami pozwolić na chwilę zapomnienia. Chwilę, w której nie myśli się o przeszłości, przyszłości czy nawet teraźniejszości, tylko po prostu się jest, ot co. Proszę tutaj nie przekręcać jej słów.
Kath się uśmiechnęła! Uśmiechnęła! Uśmiechnęła! Lekko, ale zawsze, no! Od razu lepiej. Oczy jej zabłysły, a usta wygięły się w trochę szerszym bananiku. Może i cieszyła się jak dziecko, ale co z tego? Nooooooooooo nic. Ha! Udało się, udało się! Mogłaby teraz wstać i zacząć tańczyć makarenę, kankana czy tam zorbę. Whatever. Ale oto została powstrzymana od spełnienia tej zachcianki, poprzez obejmujące ją ramiona Ślizgonki. Nie, żeby to nie było przyjemne. Wręcz przeciwnie. Jej szczęście się rozrosło. Teraz mogłaby nawet skakać jak małpa po drzewach i zaśmiewać się do łez, ale nie. Jak na razie wolała zostać tutaj, z Kath.
- Wcale się nie obwiniam - skłamała z parominutowym opóźnieniem. Ach, te emocje. Objęła kuzynkę ramionami i tak sobie siedziały, tuląc się do siebie jak Teletubisie, tylko że lepiej wyglądały i nie krzyczały tego głupkowatego "Tuliiimy"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Czw Mar 10 2011, 21:37

Niby lepiej się czuła, ale czy można to nazwać "szczęściem"? Niby tak, niby nie. Dziewczyna obiecała sobie, że pomyśli o tym później, ale teraz chciała pokazać trochę uśmiechu kuzynce. Niech się dziewczyna cieszy, że jakoś udało jej się rozchmurzyć Kath, co w końcu jest nie lada wyczynem!
Wypuściła kuzynkę z objęć i zwróciła się do niej, a wyraz jej ust przeszedł teraz w złośliwy uśmieszek.
- Wiesz, czego brakuje mi do pełni szczęścia? Mam ochotę się na kimś wyżyć. - Zażartowała, chociaż wiedziała, że to raczej rozśmieszy tylko ją samą, a Elliott może jedynie zdzielić ją za to po głowie. Dziewczyna odruchowo się od niej odsunęła, czekając na jakieś gwałtowne szarpnięcie w okolicach szyi i głowy. Potem uśmiechnęła się jeszcze raz, w stronę kuzynki, ale tym razem tak sobie po prostu.
Zawsze lubiła się w jej obecności uśmiechać. Było to o wiele lepsze niż ten perfidny, sztuczny uśmiech, który zakładała na co dzień. Przy Gryfonce zawsze zachowywała się naturalnie. Wiedziała, że przy niej może ściągnąć swoją "maskę".
Usadowiła się z powrotem na swoim miejscu, siadając po turecku.
- No więc... Skoro już mi trochę lepiej, porozmawiajmy o czymś NORMALNYM - zaproponowała, akcentując ostatnie słowo. - Na przykład, opowiedz mi, dlaczego mnie unikałaś przez ten cały czas, o! Gdybym nie wysłała do ciebie sowy to pewnie nawet nie przypomniałabyś sobie o mnie! - Mówiąc to, zrobiła artystyczną obrażoną minę. Tak w rzeczywistości wcale nie miała kuzynce za złe, że się nigdzie nie spotkały. Ale, zaraz... Czy Elliott przypadkiem nie było w Cukierni podczas ataku? Nie! Kath miała to tego nie wracać, ale jednak jak już o tym pomyślała, to teraz trudno było jej to wybić sobie z głowy. Zrobiła głupkowatą minę i zaciskając mocno powieki w myślach zaczęła sobie powtarzać: "lalalalala", żeby zgłuszyć swoje beznadziejne myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pokój Snów   

Powrót do góry Go down
 

Pokój Snów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 20Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12 ... 20  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-