IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój Snów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 12 ... 20  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1004
Dodatkowo : Metamorfomagia, teleportacja
  Liczba postów : 1900




Gracz






PisanieTemat: Pokój Snów   Czw 14 Paź 2010 - 13:09

First topic message reminder :


Pokoj Snow
Pokój snów jest znanym, choć niezbyt często odwiedzanym pomieszczeniem. Wymiarami różni się nieco od klas, gdyż jest mniejszy, co tylko dodaje mu przytulności. Poza tym jednym szczegółem, ściany wyglądają jak w zwyczajnej sali lekcyjnej.
Całą lewą stronę zajmuje naścienne lustro. Jego odbicie wydaje się trochę przyćmione, jakby znajdowało się za chmurami. I rzeczywiście, unoszą się tu małe obłoczki, z których wydobywają się szepty, słyszalne, jeśli osoba przebywająca w pomieszczeniu ma odpowiedni nastrój. Skupiając się na jednym z szeptów - snów, można usłyszeć, o czym opowiada.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Galeony : 541
  Liczba postów : 548




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 18:03

Usłyszała pytanie z ust Kath. Brzmiało dość ironicznie, ale Ingrid jakoś na tym nie zależało.
-Zgaduję....że tak!- odpowiedziała dziewczyna długo namyślając się co by tu jej powiedzieć. Ing po tej całej rozmowie przestała lękać się tego co powiedzą inni o czystości krwi. Choć z drugiej strony bała się o reputację Kath. Ciekawe co by było gdyby cała szkoła wiedziała, że ślizgonka przyjaźni się z mugolakiem. Wtedy Ing przypomniała sobie pewien nieprzyjemny incydent z jej życia. Kiedy osoba nazwała ją szlamą. Ale to długa i nieciekawa historia.
-Wiem! Pewien ślizgon powiedział mi, że jestem potulniejsza niż baranek- chwaliła się dziewczyna i znów na jej twarzy zagościł uśmiech. Następnie Kath przytuliła Ing. Krukonce od razu zrobiło się lżej i dziwnie się czuła. Przytuliła ślizgonkę ,ale czy to ważne? Ważne jest to iż Ing jest przyjaciółką Kath i nic je nie rozłączy. ,,Na wieki". Ach! Jak to pięknie i poetycko zabrzmiało. Po chwili Ing spaliła torebkę po orzeszkach i znów wpatrywała się w Kath.
-Czy uważasz, że Hogwart powinien tylko przyjmować czysto krwistych? - zapytała dziewczyna. Po chwili uświadomiła, że popełniła błąd pytając się jej o takie rzeczy. Ing schowała głowę w ramiona i czekała na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 18:15

Wyplątując się z ramion przyjaciółki, zaczęła zastanawiać się nad pytaniem.
- Chyba tak. - Powiedziała smutno. Jednak nie chciała dziewczyny okłamywać. Szczerość, to przecież podstawa na drodze do dobrej znajomości.
W pewnym momencie chciała nawet wychlipać ciche "przepraszam", ale tak właściwie za co miała przepraszać? Jedynie to chyba za swoich rodziców. Przecież to oni nauczyli ją takich nawyków. Westchnęła, spojrzawszy z ukosa na Ingrid.
- A ty, jakie masz zdanie o takich czarodziejach jak moi rodzice?
Tym pytaniem uczyniła wielki błąd, ale jak szczerość, to szczerość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Galeony : 541
  Liczba postów : 548




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 18:25

Dziewczyna ciężko westchnęła i odpowiedziała:
-Cóż...ja do taki czarodziejów nic nie mam, chociaż czasem naprawdę są dla mnie nie mili. Czasem to zazdroszczę tym co...no wiesz...nie są mugolakami. Nawet nie wiesz jak nam czyli mugolakom jest ciężko, szczególnie w obecności...was- wypowiedziała się dziewczyna z bólem serca. Nie chciała tak uznać, ale szczerość jest najważniejsza.
-A czy ty lubisz mugoli oraz mugolaków czyli takich jak ja?- zapytała dziewczyna. Cóż to dziwne ale Ing nie bała się zadać tego pytania. Był bardzo ciekawa co powie Kath.
-Proszę tylko szczerze odpowiedz. Bez kłamstw. Ja wszystko zrozumiem- oznajmiła dziewczyna kładąc swoją rękę na serce. Cięż ko jej było, że ta rozmowa tak wyglądała, ale z drugiej strony bardzo chciała się dowiedzieć. Jaka o na jest czyli sama Ing.

(sorki, że krótki post., ale nie miałam weny twórczej. Niech one się teraz na chwilę pokłócą. Będzie ciekawie ^^)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 18:46

Kath postanowiła wyjawić Ing całą prawdę. To chwili wyrzuciła z siebie stek słów, rzucając przekleństwami na lewo i prawo.
- Tak naprawdę to nienawidzę mugoli, mugolaków, szlam i charłaków! - Wykrzyczała, akcentując co drugie słowo. - NIENAWIDZĘ, rozumiesz? Czy to ma w ogóle jakiś sens, bycie tutaj, w Hogwarcie?! Nie wolałabyś chodzić do NORMALNEJ szkoły?! Być, taka, jak inne? - mówiła coraz ciszej. - Obdarowanie (inaczej nie mogła tego nazwać) mugolów magią to chyba najgorszy pomysł. Jestem ciekawa, skąd to się w ogóle bierze. A poza tym... Moim zdaniem ludzie czystej krwi powinni TYLKO i WYŁĄCZNIE czarować. - mruknęła.
Spojrzała na dziewczynę, która wyraźnie pobladła. Dobrze wiedziała, że dla niej te słowa muszą być okrutne i że wbija jej nóż prosto w serce. Więc dlaczego się tym nie przejęła? Dlaczego biła od niej tak dobrze znana jej obojętność i chłód? Czyżby zamieniała się z powrotem w tą bezduszną snobkę?


( No cóż... Kath wybuchła xd Ale skoro chciałaś kłótnię to masz. Nie może być ciągle tak słodko i cukierkowo Ing face )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Galeony : 541
  Liczba postów : 548




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 19:02

To co usłyszała od razy zamurowało Ing. Była tak rozczarowana, ale przecież sama prosiła oto żeby mówiła szczerze. Chciała się popłakać i wyjść, ale nie dała za wygraną. Chciała po prostu jej coś powiedzieć.
-To, że jestem mugolakiem to nie znaczy, że już mam rzucić magię i iść do NORMALNEJ szkoły. - odpowiedziała dziewczyna podniosłym głosem. Nie wiedziała co powiedzieć. Zaczeła bać się Kat. A trudno uwierzyć ,że z jednego pytania rozwinęła się taka kłótnia, ale Ing nie może tak po prostu się poddać.
-To, że jesteś czystej krwi to nie znaczy, że musisz tak do mnie mówić. Owszem nie umiem za bardzo czarować, gdyż musiałam dzielić życie między magią na moją rodziną, ale zrozum, że nie sami czysto krwiści mogą studiować magię.- opowiedziała wyczerpującą wypowiedź. Coś czuła, że ty nie koniec był tej awantury i co gorsze może rozpaść się ich przyjaźń.

(i jak? może być? ^^. robi się coraz ciekawiej xdd )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 19:20

Popatrzyła z kpiną na dziewczynę.
- Skoro czarowanie ci nie wychodzi, może tak po prostu to rzucisz? Jesteś mugolką, więc zawsze masz jakieś wyjście awaryjne. - Powiedziała to tak spokojnie, że aż się sama przeraziła. Jednak w tych słowach można było usłyszeć ironię. Kath była do cna złośliwa. Nie wiadomo, skąd się to u niej wzięło. Dla przyjaciół potrafiła skoczyć w ogień, a dla wrogów i osób sprzeciwiających się jej? Cóż, tym osobom na pewno nie było miło. Z tego co wiedziała, ci którym kiedyś dała popalić, omijają ją szerokim łukiem. Czy Ingrid też tak zrobi? Z wyglądu wyglądała na niewinną i cichą, ale w duchu była waleczna i potrafiła walczyć o swoje.
- To jak, szlamo, odpowiedz na pytanie. - Te słowa zabolały nawet ją samą. Jak mogła się tak odezwać do przyjaciółki? Wiedziała, że to zrani ją jak nic. Co miała teraz zrobić? Cofnąć czasu nie mogła, więc po prostu wpatrywała się oniemiała w podłogę.

( Ale jestem zuuuua Ing face mwahahaha. xD )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Galeony : 541
  Liczba postów : 548




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 19:32

Ingrid z oka poleciała łezka, ale szybko ją starła dodając:
-Tak jestem mugolakiem, ale nie wyprę się rzeczy którą bardzo kocham. Magia to dla mnie otucha, szczęście, a ty jak i reszta ślizognów uważacie, że magia jest dla szlachetnie urodzonych- objaśniła dziewczyna podkreślając ostatnie dwa słowa. Była tak ściekła i jednocześnie przelęknięta tym wszystkim. Po chwili usłyszała jak Kath wypowiedziała słowo znienawidzone i przeklęte przez mugolaków. Czy usłyszała ona szlama? Tak! Nie myliła się. Tak wściekła się na dziewczynę, że chciała wyciągnąć różdżkę i wypowiedzieć jakieś zaklęcie, ale tego nie zrobiła. W duszy nigdy by nie zrobiła tego Kath. Nigdy by nie zrobiła jej krzywdy.
-A ja myślałam, że różnisz się od wszystkich ślizgonów- odpowiedziała dziewczyna. Naglę rozpłakała się i schowała swoją głowę za kolana.


(Łoooojej. Ing boi się Kath. Łaaaaaaa Ing face.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 283
  Liczba postów : 851




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Pią 21 Sty 2011 - 19:57

Patrzyła na dziewczynę ze złością. Wręcz nienawiścią. Oczy Ing zaszły łzami, a Kath gdzieś w środku ukłuło poczucie winy. Ale nie, teraz nie miała zamiaru się wycofać. Wymawiając najgorsze słowo, jakie może być dla mugolaka, pogrążyła się jeszcze bardziej. A co, jeśli już nie odzyska przyjaciółki? Martwiła i bała się, chociaż jej podświadomość szeptała: "Co tam szlama". Stworzyła między sobą, a swoją podświadomością niewidzialny mur. Dopiero wtedy mogła normalnie się skupić.
- Jestem inna. - powiedziała szeptem. Patrzyła, jak dziewczyna łka, chowając głowę za kolana. Bardzo chciała ją pocieszyć i przeprosić. Już wyciągała dłoń, aby ją dotknąć za ramię, kiedy w połowie drogi ją cofnęła. A co, jeśli to była sztuczka Ing?
Co, jeśli chciała tym pokazać jej, jaka była słaba? Wstała z poduszek, które mimo wygody, jakoś ją uciskały. Przechadzała się tam i z powrotem po pokoju, patrząc w sufit. Czekała, aż Ingrid się uspokoi i przestanie płakać. Wtedy będą mogły dokończyć tą "rozmowę".


(Niech sie jej nie boi Ing face Kath to zuo, ale tylko czasami jej tak odwala Ing face)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 21:43

- No to poskacz, będzie ci cieplej - mruknął zirytowany Joel, krążąc w tą i tamtą po całym pokoju, jakby chciał dziurę w posadzce wydeptać. Zironizował dziwnie, podejrzane spojrzenie Kostka i ten jego szelmowski uśmiech, bo stwoerdził, że nie ma czasu na zajmowanie się głupotami, kiedy mieli tak ważny problem na głowie. Właściwie, to problemu nie było. Już nie był na ich głowie, tylko tamtej Krukonki.
- Jestem spokojny, bo... bo ona sama się zabiła, słyszysz? I wcale nie zachowaliśmy się jak dranie i niedojrzali gówniarze, zostawiając tego trupa z nieogarniętą Krukonką. Wcale, słyszysz, Constantine?! - wrzasnął histerycznie, wyłamując palce. Pomimo tego, co cały czas powtarzał jedno i to samo, i próbował wmawiać te głupoty Brownowi, sam tak naprawdę nie wierzył we własne słowa. Maskara, do czego to doszło, że okłamywał samego siebie.
O ile nad głową Constantine'a gromadziły się ciemne chmurki, to nad loczkami Dżoego były już prawdziwie czarne kłęby, brakowało tylko błyskawic i ulewy. Nie, tu są tylko chmurki, jedno pocieszenie, że deszcz nie zmoczy mu loczków i chociaż dobrą prezencjję zachowa. Tak więc dalej dreptał po pokoju, zupełnie nie zaprzątając sobie głowy myślami jak jego Gryfoniasty kumpel. On tylko cały czas powtarzał, że nie powinni się obwiniać, bo to zupełnie nie leżało w ich interesie, żeby zająć się tą martwą dziewczyną z lasu. W końcu są uczniami, a nie grabarzami z zakładu pogrzebowego, racja? Swoją drogą ciekawe, kiedy Kostek znudzi się, albo poważnie zdenerwuje paplaniną Francuza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 21:51

Sam paplał bezsensu, więc po cholerę miał się denerwować na te słowa ? Zwyczajnie obserwował panikę Joela ze stoickim spokojem, na chwilę przestając histeryzować.
- WEŹ SIĘ W GARŚĆ ! - złapał chłopaka za ramiona i potrząsnął nim dość mocno, jakby chciał wydostać z niego wszystkie obawy. Nic się przecież nie stało, prawda ? Dziewczyna sama się zabiła... Tak, to akurat było przerażające i nie dawało spokoju Brownowi, to trzeba przyznać. Po co w tak młodym wieku ( pomijając to, ze Kostek nie miał pojęcia ile dziewoja mogła mieć lat ) odbierać sobie życie ? Tak czy owak, brunet wstał i podskakiwał bezsensownie na jednej nodze, śpiewając pod nosem jakąś piosenkę, jakby chciał zabić czas.
- I co teraz ? - zapytał po kilkunastominutowej przerwie, zerkając na ciemnowłosego z zaciekawieniem. W końcu pociągnął go za sobą na podłogę, żeby mogli spokojnie porozmawiać i obmyślić plan. Pozostawała im możliwość ucieczki z Hogwartu, schowania się w tymże miejscu na parę dni lub opcja zabicia się... NIE NO! Bez przesady, za dużo już tej przelanej krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 22:04

- Przecież jestem wzięty w garść! - krzyknął spanikowany, kiedy Kostek chwycił go w swoje silne ręce, i potrząsając, zmusił do opanowania się. Uch, Żoelek nie twierdził, że taka stanowczość Browna mu się nie podobała, bo podobała. To takie mięskie z jego strony!
No, jak już Francuz wyjaśnił - on był wzięty w garść! Ale ona nie żyła, a wy ja zostawiliście - podpowiadał wredny i niecny głosik w jego głowie, powszechnie znany jako sumienie. Dooora, zostawili ją, i prawdopodobnie będę to pamiętać do końca życia. A przynajmniej do końca tego miesiąca. Ale na pewno tamta Krukonka zajęła się denatką, na pewno! Trzeba być dobrej myśli, racja? RACJA! A nawet jeśli nie racja, to nie miał czasu o tym myśleć, bo został zmuszony (tak, siłą mięśni Gryfona) klapnąć na podłodze obok Kostka.
- Zależy, co masz na myśli? - odparł wielce filozoficznie, wygodniej siadając na podłodze, czyli po turecku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 22:12

- To, że jak stąd wyjdziemy, to zaatakuje nas grono nauczycieli, uczniów i pochodni ! - odpowiedział z nutą paniki w głosie, przejeżdżając zirytowany dłonią po policzku. Niebawem zaczął kiwać się w przód i w tył jakby miał chorobę sierocą, dodatkowo patrząc martwo w jeden punkt. Było źle, było bardzo źle! A co jeśli dziewczyna dalej leżała sobie w lesie, bo krukonka się wystraszyła widząc ciało, hm? Przecież stworzenia z zakazanego lasu ją nie pochowają! O zgrozo, gorzej być nie mogło.
- Potrzebny nam jakiś plan - i tu zaświtał pewien 'plan' w głowie Kostka - wyjedźmy stąd, Joel! Gdzieś, gdzie będzie dużo koncertów, a mało trupów! Chociaż... Co to tego drugiego, to zawsze znajdzie się ktoś umierający przez nadmiar wypitego alkoholu, więc nic z tym nie zrobimy. Wyjedźmy, zostawmy wszystko i... - urwał po słowotoku, po czym wzruszył ramionami, żeby dodać - I nie wiem co jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 22:23

- Wiesz, dobrze chociaż, że jesteś przystojny - mruknął, gapiąc się na Kostka z politowaniem wymalowanym na twarzy. Oczywiście chodziło mu o to, że skoro Brown jest taki głupi, to nadrabia chociaż urodą, no. Uczniowie i nauczyciele z pochodniami? Merlinie, błagam! O Głupoto, bądź pozdrowiona! To nie jest jakiś animowany film, gdzie prości chłopi ze wsi polują na ogry z ogniem i widłami, no helooooł. Poza tym, czy Żoel mu jeszcze nie tłumaczył, że tamta Krukonka zajęła się trupem studentki, a nikt się nie dowie, że ich dwójka uciekła z miejsca wypadku?
- Constantine, może jednak coś ci tam w móżdżku świta - pochwalił Browna, kiedy ten podzielił się z nim tym jakże genialnym pomysłem! Szturchnął go jeszcze łokciem w ramię. Nie mógł wręcz oderwać wzroku, od tego błysku w oku bruneta! Ah, koncerty z Brownem, totalna swoboda, zero trupów, to jest to. - Oboje wiemy, ze póki co to mało realne, ale pomarzyć można, co nie? - spytał głupio, kładąc dłonie na swoich kolanach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 22:31

Kostek na tą uwagę otworzył tylko szerzej oczy i majtnął zabawnie brwiami góra-dół.
- Nietypowa chwila na komplementy, do cholery! - burknął poważnie pod nosem, krzywiąc się dość mocno. Ogrami nie byli, ale w tym wieku wszystko było możliwe! Mogli nawet chcieć ich wykastrować za zostawienie trupa w rękach kobiety, gdyż to iście karygodne zachowanie... Tak na marginesie, to mieli możliwość nagłego wyjazdu, jeśli tylko w odpowiedni sposób wydostaliby się do Hogsmeade. Później trzeba było kombinować. No cóż, Joel zmusił Constantine'a do powrotu myślami na planetę zwaną Ziemią.
- Nie dołuj - odmruknął i westchnął zrezygnowany, kładąc się na podłodze ze zmęczeniem. Tak, droga to pokoju snów była bardzo męcząca, trzeba to przyznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 22:38

- To nie był komplement, ciołku - obruszył się Żoel, ledwo powstrzymując szelmowski uśmiech wkradający się na jego wargi bardzo ładne, swoją drogą. Właściwie, nawet jeśli Francuz tego nie planował, to tak, skomplementował urodę Kostka, ale ciii, on wcale nie chciał dopuszczać tego do swojej świadomości, bo... bo nie i koniec.
- Jestem realistą, drogi panie Brown - powiedział, dalej głupio wyszczerzony, przyglądając się kątem oka poczynaniom Gryfona. Kładł się, no dobra, to jeszcze Francuz jakoś zniesie, ale jak ten ma zamiar spać, to chyba jeszcze raz mu przypomni jakie mieli powody do zmartwień.
- Eeeeeeeeeeeeej, nie śpij - burknął przeciągle, szturchając palcem żebra Constantine'a. Niech sobie nie myśli, że może tak olewać Garcona, o nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 22:48

Zignorował wszystko to, co powiedział Joel, kładąc dłonie na swoich oczach, żeby nie dopuścić do nich ani odrobiny jasnego światła. Dopiero czując dźgnięcie w żebra wygiął na chwilę ciało w górę, następnie uderzając mocno w plecy o zimną podłogę.
- Ałaaaa. Joel, daj spokój. Gdybym chciał, wyjechałbym nawet teraz, ale do cholery sam się stąd nie ruszę. Nie będę siedział tu wieczność, skoro nie mam co ze sobą zrobić! Roznosi mnie energia, muszę to wykorzystać ! - powtarzał jakiś czas, w końcu ukazując piękne, brązowe ślepia. Wtopił wzrok we włosy Garcona, zachwycając się ich skrętem (..!), więc przez chwilę poczuł dziwną ochotę pomacania ich. Owa chęć została stłumiona, a chłopak westchnął cicho, patrząc w sufit przez jakiś czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 22:57

- No dobra - mruknął Joel dyplomatycznie. - Załóżmy, ale podkreślam, to tylko czysto teoretyczne rozważania. Załóżmy, że jednak coś strzeliłoby mi do głowy, zostawił świetne studia i jasne, czemu nie, pojechałbym z tobą... gdzieś. Co to by było za miejsce? - spytał zaciekawiony. Przy okazji, zainteresowany swoimi sznurówkami od trampek, zaczął rozbić z nich supełki. Przenosił wzrok to z rozleniwionego Constantine'a, na lustrzaną ścianę, którą miał naprzeciwko siebie.
I taaaak, już Joel widział, jak Gryfona roznosi ta energia. Normalnie tak go roznosiła, że nie miał siły ruszyć tyłka i podnieść się z tej zimnej posadzki, mhmm.
Swoją drogą, to zastanawiał się, co ciekawego jest na tym suficie, że Gryfon co chwilę się w niego gapił i wzdychał, co najmniej jakby wisiało tam zdjęcie Jessici Alby w bikini, czy coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 23:03

Wzdychał to tylko z tej bezsilności, a jakby chciał, to ruszyłby tyłek, z pewnością! Ale niestety nie widział takiej potrzeby, aby zrobić cokolwiek żywego.
- Nie mam bladego pojęcia - wyszczerzył się - Chociaż... Pewnie wybrałbym miejsce, gdzie jest blisko do morza - dodał rozmarzonym tonem, mierzwiąc swoje włosy palcami, jakby to miało pomóc przy ich ułożeniu. Ten artystyczny nieład i tak nic nie będzie w stanie zniszczyć...
- No nieeee... Zaczyna mnie nosić - zerwał się do siadu, przywalając jednocześnie głową w ścianę za sobą, co spowodowało, że wydał z siebie coś na wzór krótkiego, kobiecego pisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 23:13

Pf, z bezsilności? Lamersko. Bo taki Dżoe, to najchętniej powzdychałby właśnie do zdjęcia z szanowną Jessicą A., albo do Hooligansów, z tym przystojnym aktorem Charliem jakimśtam. No takiemu bej dojowi, to mało kto by się oparł, a Francuz już na pewno nie. Ale wrócę już do tematu, bo trochę od niego odbiegłam. Nie skomentował tego, że kumpel chciał jechać, a nie wiedział jeszcze gdzie. Jakoś ugryzł się w język, ale 'pomysłowość' Kostka go rozbrajała, naprawdę.
- Ja to bym pojechał do... Kalifornii, o. Tam jest chyba jakieś morze, co? - spytał, bo nie był pewien. No niby wstyd, żeby tyle podróżować i nie wiedzieć, ale trudno.
- Weź się nie uszkodź tylko! - mruknął do Browna i tym razem to on położył się na podłodze, bo siedzenie w jednej pozycji zrobiło się cholernie niewygodne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 23:22

I kto tu spał ?! Joel sam się kładł ! Constantine za to nie wiedział co miał ze sobą zrobić, więc podniósł się do pionu, chodząc po pomieszczeniu praktycznie bez żadnego celu.
- Taaaaaa... Wyjechałbym gdzieś, nawet nie wiedząc gdzie się znajduję. Na bezludną wyspę, o, idealnie... - mruknął cicho pod nosem, stając naprzeciwko Garcona z widoczną irytacją malującą się na jego twarzy. Zwariował !
- O czym my w ogóle mówimy ?! Dajmy sobie z tym spokój ! Ja nienawidzę takich, zamkniętych pomieszczeń... Ludzie, ludzie... Kapoki, potrzebne nam kapoki, bo zginiemy - mówił cały czas do siebie, przechodząc wzdłuż ściany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 23:31

Kładł się, bo mu nie wygodnie było! No i zaczynał się nudzić siedzeniem, więc się położył. A co! Może i on dojrzy na suficie coś ciekawego i powzdycha? Hłe, hłe, nie protestowałby, o nie.
- Ej, byłoby całkiem fajnie - powiedział bardziej do siebie, niż do Kostka. Właściwie obydwoje zachowywali się tak jakby nie mówili do swojego rozmówcy, a mówili bardziej do siebie, pod nosem. Garcon przez chwilę wsłuchiwał się w kroki bruneta (którego niosło po całym pokoju), ale chwilę potem to ucichło, bo Constantine stanął zaraz przed nim, z taką głupią miną. Czego in się irytował? Przed chwilą nie chciał stąd wychodzić, a teraz wrzeszczał coś o kapokach i o tym, że nie lubi zamkniętych pomieszczeń. Czyżby ktoś tu miał klaustrofobię? Joel podniósł się z podłogi i stanął dokładnie naprzeciw Gryfona.
- Zamknij się i chodź - mruknął, ciągnąc delikatnie za rękaw kurtki chłopaka. Miał dość jęczenia kumpla, więc stwierdził, że spacer dobrze im zrobi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Sob 5 Lut 2011 - 23:39

O nie, on nigdzie nie idzie. Nie po to czołgał się na drugie piętro, żeby teraz wracać z powrotem na dół... Albo wdrapywać się znowu po schodkach do góry. Może i się ruszały, ale do diabła, trzeba było wprawiać swoje nogi w ruch! To przecież jest wysiłek fizyczny, a on nic nie poradzi na to adhd Browna.
- Nie, nie, nie, zostaję. Pochodnie mnie dopadną i co będzie ?! - zapytał spanikowany, zaraz wybuchając niepohamowanym śmiechem, który poniósł się cichym echem po pokoju. Dookoła było raczej pusto, więc nic dziwnego.
Kostek bezradnie położył czoło na ramieniu bruneta, znowu ze zrezygnowaniem zamykając oczy.
- Garcon, ratuj siebie, a mnie zostaw - mruknął, śmiejąc się ze swoich stwierdzeń pod nosem. Wiedział, że głupio mówi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie 6 Lut 2011 - 14:08

Czołgał się? Czołgał? Z błoni, na drugie piętro szli niecałe piętnaście minut, a Brown jeszcze śmiał narzekać, no proszę.
- Brown, nie zachowuj się jak ciołek – powiedział Żoelek z politowaniem . Znowu spojrzał zrezygnowany na Gryfiaka, kiedy ten zaczął się śmiać zupełnie bez powodu. No przynajmniej Garcon nie widział w jego słowach nic zabawnego, nic a nic. Ale niepohamowany śmiech to jeszcze nic takiego, bo potem Kostek (wsparty czołem na ramieniu Francuza) zaczął gadać jeszcze bardziej od rzeczy, niż minutę temu.
- Ty chyba jesteś zmęczony, co? – spytał całkiem serio, poklepując bruneta po łopatce, bo nie wiedział, co innego w tej sytuacji mógłby zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie 6 Lut 2011 - 14:15

No tak, on się czołgał, bo wywalił się na schodach i przed jakiś czas robił tak zwaną siarę Joelowi. No trudno, sam ryzykował zadając się z Constentine'm, prawda ? Poza tym, wszystko miało swoje plusy. Podczas jednego koncertu razem z Garconem wdrapali się na scenę, bo zespół im pozwolił ! Nie wspominając już o tym jak później kobiety się do nich kleiły...
- Nie, zwyczajnie nie wiem co zrobić. Ten trup mnie dobił - powiedział niby to smutno, chociaż ciągle zły na siebie za bezmyślność. Jak na to popatrzeć realnie, to przecież nikt ze zdrowym rozumem nie zostawiłby martwej osoby w innych rękach jak tchórz... Chyba.
Kostek podniósł głowę i popatrzył swoimi wielkimi oczami na przyjaciela, uśmiechając się głupawo.
- Już mi lepiej - skomentował, przywracając się szybko do porządku. A to dopiero był złożony człowiek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Snów   Nie 6 Lut 2011 - 15:00

A tam, e tam, róbmy siarę, róbmy wiochę, przynajmniej będzie zabawniej. No dobra, trzeba przyznać, że samo wywalenie się na schodach nie było jeszcze tak tragiczne, ale Kostek musiał oczywiście wrzeszczeć jakieś głupoty, a to nie było znowu takie fajne. Ale nie, absolutnie nie żałował trzymania się z Constantinem. A ta akcja na koncercie? EPICKA! Niestety mam pewne podejrzenia, że kobiety kleiły się do Francuzów, bo podstępem chciały zdobyć te kostki gitarowe i pałeczki perkusyjne, które Brownowi i Garconowi udało się zdobyć. Nie, nie, oczywiście, że ich nie oddali!
- Dobra, było minęło. Teraz ty mi nie zejdź na wyrzuty sumienia, okej? - upewnił się. Dalszych poczynań albo jak kto woli - głupiego zachowania, Joelek wolał nie komentować. Ważne, że Constantine w ogóle się ogarnął i przestanie zrzędzić.
- To co teraz, Brown? - spytał, z braku lepszych pomysłów. Nudziło mu się tu, a Gryfon jeszcze nie chciał wychodzić, bo się bał ludu z pochodniami, tragedia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pokój Snów   

Powrót do góry Go down
 

Pokój Snów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 20Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 12 ... 20  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-