IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sala Astronomiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Sala Astronomiczna   Pon Paź 19 2015, 15:15

First topic message reminder :


Sala Astronomiczna


W tej sali w Wieży Astronomicznej przeprowadzane są wszystkie zajęcia z tego przedmiotu i egzaminy sprawdzające wiedzę uczniów w zakresie nauczanego materiału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 128
  Liczba postów : 134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12564-leila-cameron
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12567-leila-zlo-i-mydlo-zapraszaja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12565-huhu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12566-leila-cameron




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Sob Maj 07 2016, 21:13

Leila słuchała z zaciekawieniem jak Charlotte opowiada jej  swoich włosach. Najwyraźniej była tym naprawdę szczerze zaciekawiona. Słysząc słowo drogie pomyślała, że jednak będzie musiała zrezygnować z pomysłu przefarbowania sobie włosów. Nie miała zbyt wiele pieniędzy – tylko to, co przesyłali jej co jakiś czas rodzice. Kokosy to to nigdy nie były. No, ale nie zamierzała ciągnąć tego tematu. Wystawiła dłoń w stronę Rose i przywitała się z nią . Jednocześnie zauważyła, że dziewczyny trzymają się za ręce.
- Jak wy ślicznie razem wyglądacie! - Krzyknęła niemalże na całą salę. Potem zatkała sobie usta z krótkim „ups”. Na szczęście jedna k profesor przybył, zarządził kartkówkę, więc mogła uniknąć groźnych spojrzeń dwóch puchonek, które pewnie nie chciały, by każdy zwracał na nie uwagę.
Kartkówka nie poszła jej zbyt dobrze. Zawsze miała problem z jakimś pytaniem. Ostatecznie jednak udało się jej zaliczyć ją, więc była z tego powodu przeszczęśliwa. Nawet pomachała do @Oriane L. Carstairs żeby się jej tym pochwalić. Tak po prostu - nie wiedziała czemu akurat jej. Może dlatego, że ślzgonka była bardzo mądra, szczególnie na Astronomii.

Czwarta poprawa: 2,2,4,2,5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Sob Maj 07 2016, 21:21

Saga nie ukrywała swojego zdenerwowania kartkówką. Nie żeby bała się jej, po prostu astronomia to nie jest przedmiot z którego warto robić kartkówki. Nie trudno dziwić się takiemu podejściu osobie, która astronomie uważa za przedmiot czysto artystyczny.
Z miną wyrażającą najwyższą irytację przystąpiła do pisania. Pierwsze pytanie było proste. Krótka, treściwa odpowiedź. Drugie - nazwa gwiazdy? Na pewno coś przekręciła. Trzecie, bez problemu. Następne... liczy, serio? Saga absolutnie nie wiązała astronomii z liczbami. Bezsens. Ostatnie, powinno być dobrze. Skrzywiła się odkładając kartkę i długopis. Zobaczymy co będzie dalej.



1 pytanie: 5
2 pytanie: 3
3 pytanie: 5
4 pytanie: 1
5 pytanie: 4
Zaliczone: Tak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1321
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Sob Maj 07 2016, 22:12

Uśmiechnęła się przyjaźnie w stronę Lilith. Ostatnio wyglądała o wiele lepiej co bardzo ją cieszyło. Choć nadal była ciekawa czym spowodowane było jej zachowanie. Nie chciała jednak teraz się nad ty zastanawiać. Znów skupiła całą swą uwagę na Profesorze. Spodobało jej się wyprowadzanie z równowagi. Oj i to bardzo. Słysząc jednak jego złośliwą uwagę w ich stronę uśmiechnęła się uroczo.
- Nie omieszkam z tego skorzystać, Profesorze. - zamrugała oczkami i usiadła już prosto na krześle. Zanim to jednak zrobiła ucałowała Lucasa w policzek. No co? Nikt nie powiedział, że jest grzeczną dziewczynką.
Na słowo kartkówka zamrugała kilka krotnie. Nie mógł chociaż poczekać aż się do niej przygotują? Tak z marszu mieli odpowiadać na pytania. Spojrzała przerażona na Lucasa. Oczywiście, ona doskonale wiedziała, że ją zaliczy, jednak co do chłopaka nie była tego taka pewna. W końcu uczęszczał na Astronomię bardzo rzadko i pewnie nie wiedział co znaczy połowa tych pytań. Na swoje odpowiadała z marszu. Nawet nad nimi się nie zastanawiając. Oddała kartkę przed czasem i rozejrzała się po klasie. Właśnie w tym momencie zauważyła machającą do niej Leilę. No pięknie. Uśmiechnęła się do niej i wykonała lekki ruch ręką. Najwidoczniej chciała się pochwalić iż zaliczyła zadanie. Bardzo dobrze. Mimo wszystko była z tego zadowolona. Widząc, że Lucas również oddał kartkę pochyliła się w jego stronę.
- Mam nadzieję, że nie będziesz miał z mojego powodu kłopotów.

Pytanie 1: 5
Pytanie 2: 6
Pytanie 3: 4
Pytanie 4: 6
Pytanie 5: 3
Zaliczone: Tak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Nie Maj 08 2016, 04:18

Całkowicie się wyłączyła. Myślała o czymś zupełnie innym, chyba nawet oceniała prawdziwość zasłyszanych plotek… dlatego też nie zdążyła odpowiedzieć Sadze na pytanie. W sumie to nawet go nie usłyszała. A nawet jeśli – nic się nie działo. Przynajmniej nie z nią w roli głównej. Obudziła się dopiero wtedy, kiedy odezwał się profesor. Drugi raz. Pierwszy jakby… zignorowała? Odpowiadał ktoś inny, co uszczęśliwiło ją przeogromnie, ale jednak… nie, ten profesor był paskudnym człowiekiem.
Kartkówka…? – Niedowierzała. Ona nawet nie zajrzała nigdy do podręcznika… Jak Candy zauważyła – Sadze również pomysł prowadzącego się nie spodobał, tak jak i innym. Candida przełknęła ślinę i wyciągnęła czysty papirus. Ledwo znalazła pióro, które nie zostawiałoby brzydkich kleksów, które miała tendencję rozmazywać.
Ręce lekko jej się trzęsły, dlatego oparła je na ławce i spojrzała na pytania. O, tak, gwiazdozbiory umiała w miarę wymienić. Nie takie trudne, bo miały całkiem fajne nazwy. Niestety, na pewno nie wypisała wszystkich. Najjaśniejsza gwiazda? Chyba… chyba trafiła, chociaż pewności nie miała. Gdy zobaczyła pytanie o Trapez, pomyślała, że zda. Dopiero czwarte pytanie zbiło ją z pantałyku, bo dotyczyło tego, czego ona nigdy nie pojmie. Już lepiej przyszło szło jej odpowiadanie na ostatnie, ale tu też chyba coś pomyliła… Czas się skończył, a ona nie miała sił niczego poprawiać. Gorzej, jeśli nie zda, a mężczyzna wymyśli nietypowy sposób zaliczania.
Nie podoba mi się ten facet. Jest… jakieś dziki, kto robi kartkówki?! – zbulwersowała się, ale starała się zachowywać cicho i mówić, gdy prowadzący stał w odpowiedniej odległości i – najlepiej – nie patrzył.

1 pytanie: 4
2 pytanie: 3
3 pytanie: 5
4 pytanie: 2
5 pytanie: 2
Zaliczone: Tak!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 781
  Liczba postów : 984
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Nie Maj 08 2016, 18:56

Harriette była kiepska z astronomii. Zwykle zwalała to na fakt, że rzadko miała okazję oglądać nocne niebo ze względu na nyktofobię. Gwiazdy może i świeciły, ale niewystarczająco. Tym bardziej ucieszyła się kiedy nauczyciel zaczarował sufit. Wpatrzyła się w niego rozmarzona i zupełnie nie słuchała tego co działo się na lekcji. Na ziemie ściągnęło ją słowo „kartkóweczka”. O nie, powiedz pan, że żartujesz… Przecież ona nic się nie uczyła! Popatrzyła na pytania. Okej, nie panikujemy – dwa pierwsze wiedziała na pewno, ale czym do cholery jest Trapez? W kolejnych dwóch coś tam nabazgrała, mając nadzieję, że choć trochę trafi z odpowiedzią.

I pytanie: 6
II pytanie: 6
III pytanie: 2
IV pytanie: 3
V pytanie: 4
Zaliczone: TAK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Nie Maj 08 2016, 20:45

Lucas szczerze olał wszystko co powiedział nauczyciel w jego kierunku, miał po prostu na niego w tym momencie wyjebane. To że upatrzył go sobie na cel, nie oznaczało że będzie potulny jak baranek. Zdziwisz się profesorze, do czego zdolny jest Pan Kray. Uśmiechnął się w miedzyczasie wdzięcznie do Oriane, uratowała go od zdobycia minusowych punktów.. chociaż i tak nie obchodziły go one, zdobył ich tak dużo że w sumie już ich nie liczył. Po prostu mu się nie chciało, znając życie jest bardziej z nimi na minus niż na plus. Po prostu objął dziewczynę i słuchał teraz dalszej części lekcji tego pajaca.
Test, serio? Nie było go taki kawał czasu na tej lekcji, a On robi sobie po prostu teścik? Bombowo, dobrze że to był w formie kartkówki.. a nie wypowiedzi ustnej. Prawdopodobnie by poległ, a tak to mógł napisać coś.. pokręcić i wziąć jakieś informacje od Panny Kray. Tak też uczynił, wykorzystał chwilę nieuwagi nauczyciela i po prostu spisał dwia zadania, a na reszcie nabazgrał coś mało czytelnie by sprawić nauczycielowi większy kłopot z rozczytywaniem. Liczyło się to że chciał zdobyć taką ilość punktów, która sprawiała że zaliczył test. Po skończeniu go położył kartkę przed sobą przodem do tablicy i podparł się o biurko, zerkając na klasę. Był pierwszy? Cóż, nie napisał zbyt wiele.. może dlatego. Dobrze już wiedział, że ten przedmiot będzie jego najgorszym.. zaraz po wróżbiarstwie na które nawet nie zamierzał iść, po prostu nie wierzył w te bujdy na temat losu i tak dalej. Zginie, to zginie.. gdzie tu szukać sensu skoro i tak każdego to czeka? Przeciągnął się i ziewnął cicho zasłaniając usta dłonią. - Nienawidzę tego przedmiotu. - Szepnął do dziewczyny w odpowiedzi.

1 - 1
2 - 2
3 - 1
4 - 4
5 - 6
Zaliczone: Poniekąd tak, jeżeli można się cieszyć z 2 punktów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Minneapolis w st.Minnesota(USA) szkoła w Salem
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 147
  Liczba postów : 96
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8113-silas-clark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8115-czekoladowe-szalenstwo#225688
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8116-silesowa-poczta#225689
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8117-silas-clark#225700




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pon Maj 09 2016, 11:57

1 pytanie: 4
2 pytanie: 2
3 pytanie: 2
4 pytanie: 1
5 pytanie: 3
6 pytanie: 6

zaliczone: Tak
___________________________________________________________________________________
Chłopak w końcu po raz pierwszy od jakiegoś czasu spóźnił się na zajęcia. Miał jednak nadzieję, że profesor nie nawrzeszczy na niego, tylko poprzez wgląd w fakt iż był z Salem i jeszcze nie każdą z sal potrafił poprawnie odnaleźć na czas, a było ich w tej szkole dość sporo. Chociaż Salem znał jak małą kieszeń to tutaj praktycznie gubił się w labiryncie korytarzy. Usiadł szybko blisko Tori, witając się z nią całusem w policzek. Szybko dowiedział się od niej co mają robić więc wyjął swój pergamin i pióro i zabrał się za pisanie swojej pracy. Niestety nie szło mu idealnie. Szło beznadziejnie, jak nie fatalnie. Na większość pytań nie znał odpowiedzi, a w głowie po prostu pojawiała się dziwna pustka. Nie znosił takiej pustki. Na eliksirach był orłem, a tutaj był jedną, wielką chodzącą porażką. Pisał swoją pracę tak długo, na ile mu pozwolono, a potem oddał ją z lekko spuszczoną głową. Nie mógł sobie darować swojej porażki, ale jednego był pewien. Że następnym razem się nauczy i pójdzie mu lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pon Maj 09 2016, 12:18

1 pytanie: 1
2 pytanie: 3 (13 pkt w kuferku -> 6)
3 pytanie: 1
4 pytanie: 5
5 pytanie: 1
6 pytanie: 2 (13 pkt w kuferku -> 5)

zaliczone: śpiewająco TAK
_____________________________________________________________________________________
Kolejne spóźnienie? Cóż, powoli to już wchodziło w nawyk panny Russeau. Ostatnio ciągle wiecznie gdzieś się spóźniała co było w ogóle do niej nie podobne w żaden sposób. Zupełnie tak jakby była inną sobą. Widocznie kosmici pewnej nocy ją podmienili w dormitorium. Mimo nieskazitelnego wyglądu można było dostrzec u niej zaczerwienione policzki, gdy wbiegła do klasy. Jej wzrok powędrował od razu na profesora. Był młody i przystojny, no po prostu ideał kobiety. Uśmiechnęła się najbardziej szczerze jak tylko była w stanie w tym momencie.
-Przepraszam profesorze za spóźnienie- powiedziała, ale nie miała zamiaru dłużej tłumaczyć, że spóźniła się z powodu problemów wagi kobiecej i musiała szybko w tej sprawie udać się do toalety, lepiej by profesor nie słyszał teraz jej myśli. Usiadła przy jednej z wolnych ławek by zabrać się za napisanie swojej pracy. Wszystko poszło jej praktycznie dobrze. Słabo jej jednak było, gdy widziała zdradę swojego byłego chłopaka i przyjaciela. Po napisaniu swojej pracy oddała ją profesorowi, wiedziała, że poszło jej wręcz idealnie i była chora z powodu tej irracjonalnej satysfakcji bycia najlepszą. Nagle jednak zrobiło jej się ciemno przed oczami i pióro wypadło z jej dłoni, a ona osunęła się na ziemię. Przesadziła ostatnio z lekami, które otrzymała biorąc je na pusty żołądek dzisiaj i teraz pokazały się tego efekty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 64
  Liczba postów : 54
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12611-christian-wise
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12614-fanklub-profesora-wise#340764
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12675-arron#342650




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pon Maj 09 2016, 13:05

Można powiedzieć, że profesor nie był zadowolony, że zrobił ta kartkówę. Wiedział doskonale, że większość uczniów nie będzie miało pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. Więc dlaczego to zrobił? W sumie sprawa jest prosta. Z zazdrości, wściekłości na wybrankę rodziców. Jednak postanowił, że następnym razem tak już nie postąpi. W końcu jest to nie fair wobec innych uczniów.
Zebrał więc wszystkie kartki i położył na biurku. Upił łyk kawy leżącej w filiżance. Westchnął i zaczął mówić.
-Więc jak już prędzej wspominałem opowiem wam teraz o całym dzisiejszym temacie -podszedł do ławki, w której siedziała @Vittoria Brockway i usiadł na jej kancie -Gwiazdozbiór zawiera wiele obszarów z materią międzygwiazdową oraz młode masywne gwiazdy, które tworzą regiony gwiazdotwórcze. Najważniejsze z nich:
   Ia – gwiazdy znajdujące się po prawej stronie, powyżej Pasa Oriona, oddalone o około 1100 lat świetlnych – szacowany wiek wynosi kilka milionów lat.
   Ib – gwiazdy należące do Pasa Oriona oraz układ Sigma Orionis, oddalone o około 1550 lat świetlnych, o wieku dwa do pięciu milionów lat.
   Ic – obszar znajdujący się poniżej Pasa Oriona, oddalony o około 1650 lat świetlnych, a jego wiek wynosi dwa miliony lat.
   Id – obszar zawierający Wielką Mgławicę w Oriona oraz gromadę otwartą gwiazd Trapez, oddalone o około 1350 lat świetlnych; ich wiek to mniej niż milion lat.
- wziął głęboki wdech i pokazał wszystko na rozświetlonym gwiazdozbiorze na suficie -Najjaśniejszą gwiazdą jest Rigel, druga co do jasności to Betelgeuse.Oprócz jasnych gwiazd Orion zawiera również bardzo jasne mgławice, w tym widoczną gołym okiem Wielką Mgławicę Oriona. -spojrzał po uczniach. Niektórzy byli zainteresowani jak i zaciekawieni, a reszta? No wydawało się jakby ich tu w ogóle nie było -Tuż pod pasem Oriona znajduje się mgławica, która zwie się  Koński Łeb... -spojrzał ponownie na znudzonych uczniów-Dobra widzę, że niektórych już męczę swoim głosem. Więc przeczytajcie do końca o pasie w swych książkach - wstał z miejsca -A bym zapomniał. Co uważacie by najbliższą lekcję zrobić w plenerze? Jeżeli oczywiście dyrektor się zgodzi -wyszczerzył ząbki -W końcu nie każdy chce uczęszczać na zajęcia w nocy przy naturalnym niebie i gwiazdozbiorze - podszedł do biurka, usiadł na siedzeniu. Oczywiście pozwolił spakować się i wyjść uczniom.
-Miłego dnia -powiedział mile gdy uczniowie po woli wychodzili z pomieszczenia

z/t


Puntacja:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Ardmore, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 179
  Liczba postów : 266
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12368-charlotte-blanchett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12374-szarlotka-szuka-znajomych
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12376-poczta-szarlotki?nid=20#330968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12387-charlotte-blanchett#331140




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pon Maj 09 2016, 20:52

Serio, ta dziewczyna bardziej irytowała drobną Francuzkę. Miała nadzieję że będzie z niej miła osóbka, a okazało się że jest natrętna i.. gadatliwa. Nawet Lotte taka nie była, a kiedy krzyknęła o tym jak razem wyglądają tylko poczerwieniała jak mały buraczek i puściła dłoń Rose zawstydzona. Teraz to już miała jej dość, odgarnęła włosy za ucho spoglądając czy ktoś zwrócił na nie uwagę.. oby nie. - Leila.. może usiądź na swoim miejscu, proszę. Chciałybyśmy posłuchać lekcji i napisać kartkówkę. - Uśmiechnęła się i posłała jej nieco sztuczny uśmiech, następnie po otrzymaniu kartki uniosła zdziwona brwi.
Przecież nie przerabiała tego tematu, ledwo co został rozpoczęty i była z niego kartkówka.. serio? Ugryzła się w język dodając do Rose. - Ja chyba nic z tego nie rozumiem.. - Mimo wszystko zabrała się za pisanie, na pytania których nie rozumiała po prostu nic nie napisała. Nie chciała się bardziej pogrążać, zdobyła tylko dwa punkty i nie było to dla niej motywujące. Wręcz przeciwnie! Wydawało jej się że zawaliła wszystko, oparła głowę o ławkę myśląc co ma zrobić, całkowicie zapomniała o obecności jej partnerki, chciała pomyśleć na trzeźwo co się właśnie stało. Miała ochotę zrzucić całą winę na Leilę, ale taka nie była. Przecież to nie jej wina, prawda? Zaraz po skończonych zajęciach, bo te zakończyły się po.. tłumaczeniu zadań z kartkówki? W większości, fajnie że dopiero teraz o tym powiedział. Jęknęła nieco zła i ujęła dłoń Rose na nowo, kiedy większość uczniów się ulotniła to zrobiła to samo

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1321
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Czw Wrz 29 2016, 00:36

Kto był pierwszą osobą, która już znajdowała się w sali astronomicznej czekając z utęsknieniem na zajęcia? Oczywiście, że Oriane. Uwielbiała ten przedmiot i mogłaby na niego chodzić bez przerwy. Gwiazdy były dla niej oderwaniem od rzeczywistości, które tak bardzo kochała. Mogła dzięki nim uspokoić się, co w ostatnim czasie było dla niej wybawieniem. Tym bardzie, że czuła iż dziś też nie obędzie się bez kłótni. Jeśli @Lucas Kray nie pojawi się na kolejnych zajęciach to osobiście go spakuje i wystawi jego rzeczy za drzwi nie mając zamiaru słuchać kolejnych wymówek. Tym bardziej, że znów nie zastała go w łóżku. Musiała przyznać, że coraz bardziej zaczynało ją to drażnić. Nic jej nie mówił i wychodził sobie. Niech się nie zdziwi jak kiedyś Ria od tak wyjdzie sobie. Ciekawe co wtedy zrobi... Z takimi oto rozmyśleniami, dziewczyna weszła do sali. Była pierwsza o czym sygnalizowały puste ławki jak i biurko nauczyciela. Z tego ostatniego bardzo się cieszyła. Nie chciała być w klasie sam na sam z Christianem. Jeszcze przyszłoby mu coś głupiego do głowy, jak w jego domu. Do tej pory nie poinformowała Lucasa co tam się wydarzyło. Zresztą, nie miała nigdy okazji do tego. Jednak, czy było to ważne? Oczywiście, że nie. Najważniejsze w tym wszystkim było to, że wyraźnie postawiła granicę. Nie spodziewała się aby profesor miał ją kiedykolwiek raz jeszcze przekroczyć.


Ostatnio zmieniony przez Oriane L. Carstairs dnia Czw Wrz 29 2016, 18:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Czw Wrz 29 2016, 16:25

Czas leciał nieubłaganie i bezczelnie nie czekał na Ruth, kiedy ta próbowała złapać choć maleńki oddech między zajęciami. Właściwie to niewiele brakowało, a zapomniałaby o lekcji Astronomii, którą tak przecież lubiła i gdyby nie fakt, że ostatnio zaczęła sobie zapisywać swoje plany zajęć dosłownie wszędzie, zapewne by się nie pojawiła.
Dziś nie miała zarwanej nocy, ani nie była po kłótni w biurze Departamentu z Nolanem Keane o to, czy sprawa zabicia kilkoro mugoli wymaga natychmiastowej interwencji, czy interwencji za dwa tygodnie, albo "jak zaczną węszyć, że ich nie ma", więc na zajęcia przyszła wypoczęta jak nigdy.
Z nieukrywanym zdziwieniem odkryła po przekroczeniu progu sali, że ta jest niemalże pusta. Brakowało zarówno uczniów, jak i nauczyciela i Ruth uspokoiło tylko to, że zobaczyła w ławce Ślizgonkę z jej rocznika, którą kojarzyła co prawda z twarzy, ale za nic nie mogła sobie przypomnieć jej imienia.
-Cześć - powiedziała podchodząc bliżej kobiety. Może profesor przełożył zajęcia a do nich nie zdążyła dotrzeć informacja? Albo ktoś zrobił sobie żarty z obu dziewczyn? Ostatnią opcją jest naturalnie fakt, że jako jedyne porządnie się nie spóźniły, włączając w to niedbalstwo samego nauczyciela.
-Można? - zapytała przystając na chwilę przy ławce obok Ślizgonki i wskazując na miejsce przy niej. Doszła bowiem do dość słusznego wniosku, że fakt bycia w innych domach nie zwalnia Ruth od bycia dobrze wychowaną i ostentacyjnego siadania w drugim rogu sali bez słowa. Poza tym o ile dobrze pamiętała dziewczyna ze Sytherinu była całkiem w porządku.
-Może Wise przełożył zajęcia? Albo wszyscy poszli już w plener... Mijałaś kogoś po drodze? - zapytała rzeczowo odwracając się nieznacznie i rozglądając po oknach. Niewiele przez nie zobaczyła, więc ostatecznie wzruszyła tylko ramionami zaniechując tym samym dochodzenia, dlaczego wszyscy się pospóźniali na te naprawdę ciekawe, jak na hogwarcki przekrój, zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 2085
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Czw Wrz 29 2016, 16:42

Studia wiązały się ze skupieniem się na przedmiotach, które przydadzą ci się w przyszłej pracy. Jako że Naeris nie miała bladego pojęcia, kim mogłaby zostać (w końcu było tyle opcji), więc kierowała się intuicją. Odpuściła sobie większość przedmiotów, jak mugoloznawstwo, zielarstwo czy historię magii. Wróżbiarstwo też powinna, ale jej rodzina była zbyt mocno powiązana z tym przedmiotem. Poza tym lubiła otrzymywać te różne, dziwaczne wróżby na swój temat, nawet jeśli były najczęściej negatywne. Astronomia też nie była taka zła. Dokończyła więc pisać esej na ONMS, który stał się jej priorytetem, i ruszyła korytarzem ku wieży. Pamiętała jak ostatnio profesor Wise zrobił im niezapowiedzianą kartkówkę i trochę się teraz obawiała, bo mało powtarzała przed lekcją. Co prawda tamtą napisała całkiem nieźle, choć wcale nie wybitnie. Miejmy po prostu nadzieję, że teraz czeka ich trochę praktyki, a nie teorii.
Naeris zdawało się, że jest jeszcze bardzo wcześnie, więc nie zdziwiła się, kiedy wchodząc do klasy zobaczyła tylko dwie osoby, jakąś starszą i wyglądającą na młodszą od niej dziewczynę. Odgarnęła włosy na plecy i zajęła miejsce, jak zwykle w jednym z kątów. Po głowie chodziła jej pewna piosenka, którą nuciła cicho. Wyjęła pergamin i wygładziła go, a zaraz potem wyciągnęła swój zestaw ołówków do rysowania. Jeden zatknęła sobie za ucho, a drugi ujęła między palcami. Nie namyślając się długo zaczęła szkicować, nie wiedząc jeszcze co to ma być. Jak zbierze się więcej osób i przyjdzie nauczyciel to przestanie. Ostatnio czas na rysowania miała jedynie na luźniejszych lekcjach. Chciała powrócić do swojego hobby i tak planowała, ale musiała jeszcze popracować nad swoim grafikiem. Tyle jest do zrobienia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1321
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Czw Wrz 29 2016, 18:48

Nie spodziewała się, że ktoś usiądzie obok niej. Ostatnimi czasy zachowywała się jak typowa ślizgońska suka więc tym bardziej się zdziwiła. Będąc cały czas w szoku pokiwała twierdząco głową. Nie chciała aby jeszcze inne plotki na jej temat zaczęły krążyć po zamku. Już i tak miała dość sporo kłopotów. I gdzie do wszystkich dementorów był Luas! Powinien już dawno znajdować się w tej sali. Jeśli nie pojawi się zanim nauczyciel zdąży wkroczyć do sali to nic go nie uchroni od jej gniewu. A przecież obiecał jej. Co za facet.
- Cześć. - blady uśmiech zagościł na jej ustach. Nie wypadało być nieuprzejmym. Nawet jeśli dziewczyna była z innego domu. Z doświadczenia Ria wiedziała, że z nią lepiej się dogada niż z którąś osobą od siebie. - Ria. - wyciągnęła w jej stronę rękę. Może i kojarzyła dziewczynę. Może i miały razem zajęcia, jednak za nic nie potrafiła sobie przypomnieć jej imienia. Tak to jest jak większość czasu przebywa się w otoczeniu mężczyzn. Kobiece towarzystwo ostatnio jej nie służyło.
Słysząc o przełożeniu zajęć przez Christiana parsknęła cicho. Jeśli kiedykolwiek miałby przełożyć zajęcia to chyba tylko i wyłącznie po swojej śmierci. Potrafił być bardzo skrupulatny w tym co robił. Tym bardziej jeśli to kochał... Od ostatniego spotkania w jego domu nie mieli okazji się widzieć jak i na spokojnie porozmawiać. Musieli raz na zawsze wytłumaczyć zaistniałą sytuację.
- Nie sądzę aby poszli w plener. Nie mijałam nikogo po drodze. Korytarze wręcz ziały pustkami. A co do Christiana... - cholera. Nie powinna nazywać go po imieniu w szkole. Może dziewczyna się nie zorientowała... A jeśli tak... Ciekawe co pomyślała. - Profesora Wise to... Z pewnością się pojawi. Jak zawsze zrobi wielkie wejście aby oczarować płeć piękną. - zażartowała, choć Oriane wcale nie było do śmiechu. Może lepiej, że nie ma tutaj Lucasa. Jeszcze zrobiłby coś głupiego czego żałowałby następnego dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Czw Wrz 29 2016, 19:40

Kończył właśnie fajkę, a konkretniej borówkowego pufka bo na takiego trafił, zgasł końcówkę i pstryknął nią w dal by gdzieś spadła na dół. Odetchnął głośno unosząc brwi, miał chwilę wolnego czasu.. może jednak nie ryzykować, mógłby pójść jeszcze pogadać ze Ślizgonami ale gdyby się spóźnił Oriane by go chyba utłukła. W gruncie rzeczy dobrze że nie wie o jego nocnych wyjściach, gdzie wtedy udaje się na uliczne walki.. tam to się dopiero dzieje.
Wracając do tematu, powinien się ogarnąć i pójść wreszcie do klasy. Schował paczkę papierosów do kieszeni, poprawił różdżkę za pasem po czym sięgnął po jedną z jego ulubionych cynamonowych gum, ostre i słodkie czyli takie jak lubił. Strzelił finalnie karkiem I udał się do klasy z dłońmi w kieszeniach, szedł swobodnym krokiem mijając wiele obrazów i miejsc, był tyle w tej szkole że większość miejsc znał więc droga którą sobie wybrał była jedną z jego ulubionych ze względu na portrety które się tam znajdowały, realistyczne i ruchome.. niekiedy zachowywały się zupełnie inaczej, przez co ciekawiły go z każdym kolejnym ich minięciem. Odchrząknął i ruszył dalej, nie to było celem dzisiejszym tylko kolejna lekcja Astronomii.. jak można to lubić, przez kilkaset godzin patrzyć się w niebo i obserwować stałe punkty na niebie.. dobrze że chociaż przeczytał temat, zrozumie coś.. poniekąd.
Wszedł do klasy, stanął w progu i patrzył na zebranych tam unosząc kąciki ust. Pustawo, może to i lepiej.. przynajmniej się nie spóźnił. Zmierzył jedyną Ślizgonkę wzrokiem i posłał jej krótki uśmieszek, miał nadzieję z nią usiąść jak zawsze na tej lekcji, bo nie ogarniał zazwyczaj tematu.. ale no cóż. Przeszedł między ławkami aby zająć miejsce tuż za swoją wybranką, rozłożył się wygodnie i splótł ręce na klatce piersiowej wyczekująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Czw Wrz 29 2016, 21:53

Dziewczyna zmarszczyła brwi, widząc niepewny wyraz twarzy Ślizgonki. Ruth była normalna do bólu, zasadnicza do bólu zresztą też, poza tym jakby to ująć...pozostawała w zdecydowanie zbyt bliskich stosunkach z jednym przystojnym Szwedem ze Slytherinu ostatnie dwa lata, więc Ślizgoni byli jej często bliżsi niż koledzy w niebieskich szatach. Nie oceniała nikogo, lubowała się jedynie w wiedzy, a kojarzyła, że Oriane potrafiła walczyć o swoje zdanie, przypominając sobie ostatnią transmutację z jej udziałem jak przez mgłę i to zadecydowało, że Ruth uznała Rię za naprawdę fajną babkę.
-Ruth - odwzajemniła uścisk dłoni krótko i całkowicie zbyt zdecydowanie jak na krukonkę. Może to dziwne, ale panna Wittenberg ostatnimi czasy nie miała kiedy lawirować w gąszczu wymuskanych, oszukańczych gestów wśród otoczenia i wszystko, co robiła robiła szczerze, szybko i bez długich rozmyślań. Ria wydaje się być ok - więc na pewno taka jest. Ruth nie roztrząsała i nie analizowała ludzi, naprawdę, bez przesady. Każdy ma swoje życie i powinien dać także żyć innym, a nie uczyć innych jak mają prowadzić swoje działania. To była całkiem rozsądna taktyka na życie, więc dziewczyna kurczowo się jej trzymała.
Niemniej jednak tłumaczenia co do "Christiana" nie omieszkała nie zauważyć. W ramach lakonicznego komentarza zaśmiała się krótko i zmarszczyła brwi ponownie w geście pokazania, że nie zamierza o nic pytać. Każdy ma swoje demony, sama przecież nie tak dawno miała starcie pierwszego stopnia ze swoim szefem i czy ktoś jej za to stawiał stos, na którym miała spłonąć? Nie? No właśnie.
-A tak, kojarzę jego hm...osobliwy styl bycia - powiedziała robiąc minę, jakby próbowała sobie przypomnieć cokolwiek, co dotyczyło nauczyciela. Oczywiście niewiele kojarzyła prócz tego, że Wise nie był do końca nauczycielem, który wchodzi - robi lekcję - i wychodzi.
-Tylko widzisz, nie sądzę, żeby po trzydziestce można było świecić jakimkolwiek innym światłem, niż odbitym - puściła jej oczko w celu podtrzymania żartu, bo w powietrzu, po nazwaniu przez Rię nauczyciela po imieniu, można było wieszać nóż.
W tym samym momencie zauważyła, że za nimi dosiadł się mężczyzna, który przyjmując wyczekującą pozę sprawdzał, jak szybko Ruth się zorientuje, że zajęła jego miejsce.
-Wszystko w porządku? - zapytała chłopaka odwracając się do niego i udając, że oczywiście kompletnie nie rozumie jego zachowania. Planowała naturalnie oddać mu miejsce za chwileczkę, ale coś w za dobrym humorze dziś była, więc pozwoliła sobie na taką minimalną zaczepkę. Właściwie to już zaczynała wstawać, ale nie mogła się oprzeć nie pozostawieniu bez komentarza tej pozy w stylu "złaź koleżanko, zajęłaś mi krzesełko". Liczyła tylko, że jako Ślizgon nie weźmie sobie do serca jej drobnego zagadania i nie obruszy się za mocno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 64
  Liczba postów : 54
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12611-christian-wise
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12614-fanklub-profesora-wise#340764
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12675-arron#342650




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 00:23

Wczesny ranek. Chris jak to miał w naturze udał się biegać po błoniach zamku. Nie wiedział nawet kiedy czas upłynął. Gdy wrócił do swojej sypialni i spojrzał na zegarek był przerażony. Za niecałe dwadzieścia minut miał zaczynać zajęcia, a był w opłakanym stanie, spocony i z lekka zmachany. Szybko popędził do wanny opłukał się i ubrał swoje ulubione jeansy i obcisłą białą koszulkę.
Poszukał notatek i spokojnym krokiem udał się na wieże. Gdy dotarł do swojej sali delikatnie otworzył drzwi.
-Witam i przepraszam za spóźnienie - powiedział poruszając się w stronę swego biurka. Gdy tam dotarł ułożył pergamin na stole i rozejrzał się po sali, w której nie znajdowało się zbyt wielu uczniów.
-Tak sądzę, że poczekamy jeszcze na resztę -uśmiechnął się i przejechał palcami u prawej dłoni po swojej wilgotnej czuprynie. -Mam nadzieję, że długo nie czekaliście - uśmiechnął się ponownie, a jego wzrok został skupiony na pannie Carstairs, a następnie na chłopaka siedzącego tuż za nią.
- Panie Kray . Rozumiem, że się spóźniłem ale jednak nie jest pan w pubie czy na spotkaniu towarzyskim. Więc prosiłbym by pan usiadł jak na dżentelmena przystało -wyszczerzył ironicznie zęby i usiadł na swoim fotelu.
-Mam nadzieję, że wakacje minęły wam tak samo wspaniale jak mi -tutaj wzrok znowu zawędrował na Rię. Zastanawiał się jak dziewczyna je spędziła. Chociaż to nie był temat akurat na lekcję. Za chwilę spojrzał na czarownicę siedzącą tuż obok jego "narzeczonej". Nie mówiąc nic przyznał w duchu, że jest dość atrakcyjną kobietą. Jednak od razu odrzucił tę myśl od siebie i rozmyślał jak zacząć dzisiejszą lekcję by ich od razu nie zanudzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 03:11

Otworzył drzwi z rozmachem i wszedł do klasy jakby był jej właścicielem. Była to pierwsza lekcja na jaką wybrał się w tym roku szkolnym, był więc świeżo wypoczęty i nic nie mogło mu zepsuć humoru. Nawet nudna godzina w sali astronomicznej.
- Dobry – rzucił do nauczyciela nie zaszczycając go nawet spojrzeniem. Przed oczami miał znacznie lepszy widok.
- Oriane! Piękna jak zwykle! – puścił oko Ślizgonce i usiadł na krześle przed nią, twarzą do dziewcząt – Kim jest twoja urocza koleżanka? – Spojrzał w niesamowicie niebieskie oczy @Ruth Wittenberg -  Jak mogłem wcześniej nie dojrzeć tych oczu..? - oparł się na łokciu na ławce dziewcząt i popłynął – Masz oczy Bette Davis – szczerze powiedziawszy nie był pewien jakie oczy miała Bette Davis; musiały być jednak zniewalające skoro napisano o nich piosenkę – Mógłbym teraz oślepnąć i nawet nie byłoby mi przykro. Teraz wiem, że nigdy nie zachwycę się już żadnym widokiem… - cienka jest granica pomiędzy komplementem, a robieniem z siebie durnia, o czym Misha nawet nie wiedział, bo od zawsze mieszkał po tej drugiej stronie, daleko od przejścia granicznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1321
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 12:34

Ruth była naprawdę fajną dziewczyną. I Ria przekonała się o tym już po paru zdaniach zamienionych z nią. Zabawna i inteligentna. Połączenie które mogłoby zniewolić każdego mężczyznę. W dodatku bardzo ładna. Delikatny śmiech rozbrzmiał w klasie. Całe szczęście, że nie było Profesora, a i frekwencja klasy nie była za dużo. Wręcz nikła. I niby jak prowadzić miał on zajęcia w takim gronie? Czyżby astronomia była już zajęciami indywidualnymi? Na to wychodziło. I prawdę powiedziawszy, jej to nie przeszkadzało. Im mniej osób tym lepiej. Jej uśmiech jeszcze bardziej się poszerzył gdy do sali wszedł jej prawny narzeczony jak i przyszły mąż. Lucas. Chyba będzie mu musiała jakoś wynagrodzić, jak i zachodzić do dalszych wędrówek na lekcje. A wynagrodzić zszarpane nerwy które na pewno zostaną. W końcu nie przepadał on za Wisem. Szczególnie od momentu, gdy dowiedział się iż to on a zostać jej mężem. Według rodziny oczywiście. Ale nie o tym mieliśmy prawić. Odchyliła się do tyłu spoglądając na chłopaka.
- No nie rób takiej miny. - zaśmiała się, rozbawiona całą sytuacją. Tym bardziej, że Ruth nie pozostawała dłużna i również miała chęci dopiec chłopakowi. Świadomie czy też nie. Zanim jednak zdążyła ona całkowicie opuścić swoje miejsce, Ria złapała ją za rękę i uśmiechnęła się przyjaźnie. - Nie musisz opuszczać tego miejsca. Lucas... - spojrzała kątem oka na chłopaka - Da sobie radę. Zresztą, spędzamy każdą chwilę razem. Przyda się... - zamyśliła się na chwilę puszczając dłoń dziewczyny. - Przerwa. - wyszczerzyła się do chłopaka mając nadzieję, że nie bezie na nią zły.
I tak oto całą sielankę zakłóciło pojawienie się nauczyciela. Sam jego widok sprawił, że serce dziewczyny zaczęło szybciej bić. Nie miała pojęcia czemu. Może to wina adrenaliny z faktu iż na pewno coś się wydarzy. Nie odrywając od niego spojrzenia słuchała każdego słowa. Tym bardziej, że on też na nią patrzył. Pewnie dlatego wyłapała jego zmianę obiektu zainteresowania. Przymknęła oczy odwracając się lekko w stronę Lucasa.
- Lucas, proszę. Odpuść. - nie chciała aby przez głupie odzywki jej chłopak znów został zawieszony. Delikatnie pogładziła opuszkami palców jego dłoń znajdującą się na ławce. Może to go choć trochę uspokoi. Najwidoczniej siedzenie z kimś innym nie było najlepszym pomysłem. - Misha! Uroczy jak zawsze. - wyszczerzyła ząbki w jego stronę. Już dawno nie miała okazji z nim pogadać. - Słonko, jesteście z jednego domu. - zdziwiona otworzyła szerzej swoje oczy. No tak, cały Misha. - Ruth, poznaj Mishę. Największego podrywacza Hogwartu. - przedstawiła chłopaka śmiejąc się przy tym. Nie chcąc przeszkadzać mu w podrywaniu krukonki odwróciła się do Lucasa. - Lucas? - zaczęła niepewnie, choć tak naprawdę nie miała pojęcia jak kontynuować tą rozmowę. - Gdzie byłeś w nocy? - nie chciała wyjść na zazdrosną, jednak nic nie mogła na to poradzić. Była bardzo ciekawa co jej chłopak robi po nocach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 14:32

Siedział tak jeszcze krótką chwilę dopóki pewna krukonka nie zapytała się go o coś, widział ją kilkukrotnie na korytarzach Hogwartu ale nie miał za bardzo okazji jej poznać. Nawet nie miał pojęcia jak się nazywała, no coż.. bywa. Miał dziś dobry humor, może dlatego odpowiedział jej. – Wszystko jest w jak najlepszym porządku, nie rozumiem skąd to pytanie. – Wzruszył ramionami i uniósł delikatnie brwi patrząc na ukochaną tuż obok. Rzucił jej spojrzenie w stylu “próbuję być miły, nie?”.
Doszedł też znajomy Oriane, gość którego Lucas średnio tolerował chociaż nigdy z nim nie gadał. Może to przez jego styl bycia, za dużo optymistycznych emocji i podlizywania się płci pięknej. Cóż, niezbyt go obchodził Misha dlatego też wzrok skierował ku drzwiom głównym. – Nie jesteśmy ze sobą złączeni klejem, a tym co masz na palcu słońce. Odpocznę, poobijam się trochę.. – Na ostatnie słowa podrzucił brwi ami szczerząc się delikatnie.
Chyba było zbyt pięknie bo nagle uśmieszek Lucasa zszedł z jego twarzy i pojawił się typowy wzrok pogardy, skierowany był nie do jego wybranki, a do nauczyciela. Jeszcze ten jego komentarz, no nieźle.. popatrzył na Oriane i automatycznie powiedział głośno, do profesora. – Nie ma problemu, mogę usiąść normalnie.. ale profesor wybaczy, nie usiądę jak dżentelmen.. jak to ująłeś.. tylko jak mężczyzna. Dżentelmeni wyginęli dawno, naszą płeć dzieli się na mężczyzn i tych drugich co ich imitują bo ubierają przyciasne ubrania żeby pokazać na siłę swoją budowę. – Mruknął, a następnie wyprostował się, chyba rozegrał to na tyle dobrze żeby nie dostać szlabanu.. w końcu wyraził swoje zdanie.
Odetchnął cicho i szepnął do Oriane. – Ze znajomymi w barze, czasem muszę wyjść żeby się rozluźnić.. nie bądź zła – Zamilkł na chwilę patrząc spowrotem na profesora, był ciekaw jakie jest jego zdanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Ely, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 55
  Liczba postów : 101
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13483-chiara-beatrice-accardo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13489-relki-srelki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13497-filipek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13490-chiara-b-accardo#359212




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 17:38

Błagalnym wzrokiem spojrzała na tarczę zegarka, jakby miało to jej pomóc w szukaniu sali. Była spóźniona już dobre 5 minut, a szczerze nie miała zielonego pojęcia gdzie się znajduje i w którą ma iść stronę. Z pomocą przyszedł jej jakiś chłopak, który rozpoznał w niej "zabłąkaną owcę" i wskazał drogę. Grzecznie podziękowała i posłała dość koślawy uśmiech w stronę tegoż osobnika.
Oczywiście przez swoje roztrzepanie zgubiła się jeszcze pięć razy, ale ostatecznie dotarła na miejsce. Nieco zmęczona bieganiną po tym wielkim zamku i wspinaniem się na wierzę, zatrzymała się przed drzwiami, aby wziąć parę głębszych oddechów. Przy okazji poprawiła włosy i stwierdziła, że chyba powinna podciąć końcówki.
-Bardzo przepraszam za spóźnienie, ale ten zamek jest strasznie wielki i o wiele bardziej skomplikowany niż Calpiatto. -Rzuciła, gdy już znajdowała się w klasie. Szybkim wzrokiem ogarnęła siedzących w ławkach uczniów i stojącego przed nią nauczyciela, po czym zajęła pierwsze lepsze miejsce. I dopiero teraz się rozluźniła, chociaż wiedziała, że przed nią jeszcze cały dzień szukania klas i biegania po korytarzach. Cóż, mogła mieć tylko nadzieje, że ludzie nie wezmą jej za wariatkę. W końcu chyba jest całkiem normalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 140
  Liczba postów : 78
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13337-faith-shepherd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13448-wiara-w-lepsze-jutro
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13493-poczta-faith#359232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13494-faith-shepherd#359233




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 18:46

Nie można powiedzieć, że Faith była spóźnialska - ona była bardzo punktualna, starała się sumiennie wszystko robić i chodzić na lekcje, ale... No właśnie, jednak z tym drugim miała mały problem dlatego, że nawet gdyby wyszła pół godziny wcześniej - ba, nawet godzinę - to zawsze spóźni się. Przeciwność losu, naprawdę. Tylko czasami zdarza się, że wejdzie idealnie z nauczycielem, a jak jest przed czasem to święto normalnie. Przez pewien czas zapisywała, kiedy przyszła dużo przed czasem i mogła stwierdzić, że to zdecydowanie nudniejsze, bo hej, gdy goni łeb na szyję, to przynajmniej ma towarzyszące z tym emocje i dreszczyk adrenaliny. Zdąży czy nie zdąży? Oto jest pytanie za każdym razem, gdy pędzie z wieży Slytherinu lub innego miejsca. A czasami, na brodę Merlina, te piekielne schody robią jej psikusy. Najgorzej jest, jak musi się po coś wrócić do Dormitorium. Szkoda gadać.
Dzisiaj, jednak, nie było tak źle. Pewnie nauczyciele niejednokrotnie denerwowali się tym, że tak się spóźnia, może niektórzy już nie zwracali na to uwagi, ale dzisiaj była to zaledwie minuta czy maksymalnie dwie. Znaczy przez to, że nauczyciel się spóźnił, a od rozpoczęcia lekcji, normalnie już trochę czasu minęło. Ale kto by tam na to patrzył.
- Przepraszam za spóźnienie. Schody jak zawsze lubią robić żarciki - powiedziała, posyłając nauczycielowi przepraszające spojrzenie i zajęła którąś z wolnych ławek z tyłu, żeby skupić się na lekcji, która jednak, na szczęście, jeszcze się nie rozpoczęła!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Busan, Korea Południowa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 239
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13453-jeon-jungkook
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15169-you-made-my-day#404238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15186-dollar-dollar#404823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15184-cheong-jungkook#404815




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 19:54

Jungkook jak zawsze się spóźniał.
Tym bardziej po takiej nocy, miał pełne prawo do nieco opóźnionych reakcji; a wydłużony czas na dotarcie do odpowiedniej sali, stał się jego nowym, szkolnym przywilejem. Szatę szkolną upchnął na siłę w swojej skórzanej torbie, kilka podręczników zgarnął do wolnej dłoni i z miną aż nadto rozanieloną; ruszył do klasy.
Dziesięć minut i kilka przekleństw później, dotarł do wyznaczonego miejsca, i biodrem pchnął drewniane drzwi. Trzeba zauważyć, że Jeon uwielbiał się wyróżniać. W swoim środowisku, rodzinie - dosłownie wszędzie. Nawet w klasie astronomicznej musi przyciągać uwagę. Jego bardziej nowoczesna wersja szkolnego mundurka, bardzo mocno różniła się od tej pierwotnej. Przylegające jak druga skóra, czarne i podarte spodnie i wepchnięta do nich luźna czarna podkoszulka z rockowym przekazem, rzeczywiście była .. nie na miejscu.
Jako, że jednak nie na daremno został krukonem w tejże hogwarckiej twierdzy, to na ukochany podkoszulek miał zarzuconą rozpiętą i białą koszulę. Tym razem w pełni przepisową.
Uśmiechając się w duchu, odsunął się od drzwi i nawet nie zorientował się, że tym posunięciem spowoduje, iż drzwi zatrzasną się z pełną mocą i narobią hałasu nieco większego niż zawsze. Krzywiąc się lekko, zadarł brodę i potrząsając nią nieznacznie, aby pozbyć się znad oczu pofarbowanych, czerwonych pasm włosów; wymamrotał do nauczyciela jak i do forum klasy, ciche:  Sorry.
I tak było mało uczniów, więc mógł sobie pozwolić na totalny luz. Torbę rzucił na ławkę i niechcący zahaczył nią o ramię jakiejś ślizgonki. Faith się chyba nazywała, czy coś. Dziewczyny naprawdę go średnio interesowały, więc dlaczego miał się trudzić z zapamiętywaniem ich imion?
Wzruszając lekko ramieniem, machinalnie przy rozpakowywaniu się, przesunął wzrokiem po innych uczniach, szukając wśród nich pewnego bruneta.
Nie dostrzegając nikogo takiego, kto choćby w małym stopniu, by przypominał jego kosmitę; odetchnął głęboko i momentalnie spochmurniał.
Widząc, że lekcja się jeszcze nie zaczęła, usiadł na brzegu swojej ławki i stukając ołówkiem w ramię, wyżej wspomnianej ślizgonki, zadarł brew do góry.
- Te - zaczął bardzo dyplomatycznie i odchrząknąwszy, wskazał ołówkiem na forum klasy - gdzie resztę wywiało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Seul, Korea Południowa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 171
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13409-taehyung-min#357496
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13468-dont-wanna-be-lonely-just-wanna-be-yours#358775
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13469-sowka-poli#358777
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15210-min-taehyung




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 20:18

Taehyung za to nigdy się nie spóźniał.
Był naprawdę dobrym uczniem, który zawsze odrabiał lekcję na czas, pomagał nauczycielom i wykazywał zainteresowanie życiem szkolnym. Nie spóźniał się na zajęcia, bo bał się, że najzwyczajniej w świecie coś przegapi, a zależało mu na dobrych wynikach. Tym razem jednak wszystko mu się przedłużyło… Nie dość, że trochę zajęło mu farbowanie włosów, to jeszcze został chwilę na poprzednich lekcjach, żeby pomóc profesorowi w poukładaniu sprawdzianów.
Jakby tego było mało Tae był naprawdę roztargniony po nocy spędzonej u boku Kookiego. W głowie cały czas powracały mu obrazy z wczorajszej rozmowy, a także wiele innych rzeczy, o których naprawdę nie powinien teraz myśleć.
Min poprawił szary sweter i popchnął drzwi, prowadzące do sali. Bał się, że zaczęli… Musiałby naprawdę dużo nadrobić, a nienawidził zaległości. Wszedł do środka, potykając się o własne nogi, ale w porę przytrzymał się najbliższej ławki. Podniósł wzrok, czując jak policzki palą go ze wstydu.
- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie! - wypalił, jąkając się w połowie. Wypuścił powoli powietrze z ust i rozejrzał się po klasie. Najwidoczniej reszta jeszcze nie doszła.
Taehyung przycisnął książkę do klatki piersiowej, a potem dosiadł się do “jakiegoś chłopaka”. Dopiero po chwili ogarnął, że to Jungkook. Podręcznik wyleciał mu z rąk i upadł z głośnym łoskotem na ławkę.
- Jungkook! Nie widziałem cię dzisiaj - powiedział, rozszerzając z zaskoczeniem oczy. - Masz czerwone włosy! - rozchylił z zaskoczeniem usta, ale nie mógł ukryć tego, że naprawdę spodobał mu się ten widok.
Na samą myśl, że znów znalazł się z Kookiem - którego nie widział prawie cały dzień - serce zaczęło mu bić szybciej. Opuścił wzrok na kartkę pergaminu, który wyjął z książki i wypuścił wolno powietrze z ust. Nie teraz. Zmarszczył brwi, a po chwili jeszcze raz rozejrzał się po klasie, wzrokiem napotykając Faith, która siedziała przed nim. Rany, naprawdę nie mógł się dzisiaj skupić. Uśmiechnął się w jej stronę sztucznie i przeczesał swoje blond włosy. Jeszcze jej brakowało…
Chłopak spochmurniał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 140
  Liczba postów : 78
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13337-faith-shepherd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13448-wiara-w-lepsze-jutro
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13493-poczta-faith#359232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13494-faith-shepherd#359233




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   Pią Wrz 30 2016, 20:56

To miały być całkiem miłe, zwyczajne i spokojne zajęcia. No tak, takie by były, gdyby nie zapomniała, że jest w jednej klasie z Tae i jego psiapsiółką. Sama za bardzo nie wiedziała, jak ma na imię jego kolega, ale to nie było jej jakoś szczególnie do szczęścia potrzebne. Słyszała kiedyś, jak wołał na niego Kookie? To byłoby dziwne, nazywać dziecko jak ciastko. Albo może to na cześć tych mugolskich płatków Cookie crisp? W każdy razie to dosyć dziwne. Chociaż snuła przez chwilę piękne wizje, że chłopcy zatrzymani przez coś, nie przyjdą na zajęcia, bo w końcu Min - jako wzorowy uczeń, w jej wyobrażeniu siedzący w pierwszej ławce - nie spóźniał się na zajęcia, a przynajmniej ona tego nie kojarzyła. Po tym, jak już usadowiła się w swojej przedostatniej ławce i wyciągnęła notatnik usłyszała, jak ktoś wchodził do pomieszczenia i w sumie było jej to obojętne kto.
Nie było jej dane w spokoju rysować w spokoju, bo kiedy czerwonowłosy dźgnął ją ołówkiem w bark, wzniosła spojrzenie ku sufitu i odwróciła bokiem, żeby spojrzeć na niego. Zmrużyła oczy, po usłyszeniu tej elokwentnej wypowiedzi i wzruszyła ramionami.
- Nie wiem, gdzie resztę wywiało, a tym bardziej nie wiem gdzie twoja koleżanka. - Wzruszyła ramionami, obarczając chłopaka jednak z tych swoich spojrzeń, które miała w zanadrzu dawać Tae. Jednak nie miała nawet okazji zatęsknić za Taehyungiem, bo zaraz pojawił się w sali. - O wilku mowa - mruknęła pod nosem i wywróciła oczami. Chłopak usiadł na miejscu obok swojego kolegi, a ona tak na niego spojrzała. Cóż, wydawał się... zestresowany jego obecnością? Sama nie wiedziała. Uśmiechnęła się złośliwie. - Dwa kosmitki jak się dobrały. Co tam słychać w waszym dziwnym, porąbanym świecie? - zapytała, jakby naprawdę ją to interesowało. A tak sobie interesowało, ale z grzeczności zapytać wypadało, chociaż nie miły uśmiech mówił jasno wszystko za siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sala Astronomiczna   

Powrót do góry Go down
 

Sala Astronomiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wieze
 :: 
wieża astronomiczna
-