IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zrujnowany Taras

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Doughsbury, Massachusetts, USA
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 311
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 297
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10984-katya-kolosova#299068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10985-krolowa-kwiatow#299074
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10986-kwiecisty-szambelan#299082
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10987-katya-kolosova#299085




Gracz






PisanieTemat: Zrujnowany Taras   Sro Paź 21 2015, 21:35


ZRUJNOWANY TARAS

Stosunkowo daleko na zachód od Hogsmeade, na skraju niewielkiego lasu, znajduje się ten stary element architektury. Nikt z miejscowych, poza kilkoma wyjątkami (każdy ma nieco ponad dziewięćdziesiąt lat) nie ma pojęcia, czego ów taras był częścią. Gdy zaś zdoła się cokolwiek wyciągnąć od nielicznych pryków, będzie się wiedziało, iż w czasach nadzwyczaj zamierzchłych stał tu ogromny pałac. Teraz ostał się jedynie kamienny relikt z mugolopodobnym fragmentem ogrodzenia, aby jeszcze mocniej zniechęcić zagubionych spacerowiczów od szperania w okolicy. Chodzą plotki, że znajdują się tu jedne z najwymyślniejszych skrytek, jakie byli w stanie stworzyć uczniowie Hogwartu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 20
Skąd : Sheffield
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 30
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9006-gaia-mollison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9011-takin-care-of-business
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9012-sowa-gai
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9013-gaia-mollison




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Wto Gru 29 2015, 23:21

Wychodząc z domu doszłam do wniosku, że nie powinnam się umawiać z Tomem na dworze pod koniec grudnia. Poprawiłam kołnierz płaszcza i nasuwając na dłonie stare, skórzane rękawiczki przekroczyłam próg domu. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy lubią zimę. Bo niby co jest w niej przyjemnego? To, że za każdym razem po wyjściu z domu zamarza Ci twarz, czy może to, że chodniki są tak śliskie za każdym razem gdy mi się śpieszy? Po piętnastominutowym marszu doszłam pod las, który znajdował się niedaleko Hogsmeade. Kilkanaście metrów od niego znajdowała się pozostałość po starym tarasie, ogrodzona niskim, kamiennym płotkiem. Podeszłam tam, a obcasy moich butów zastukały złowieszczo we wszechogarniającego mnie szumu drzew. Stanęłam na skraju podmurowanej podłogi i spojrzałam na zegarek. 18:30 - punktualnie, tak jak się umawialiśmy. Pierwszy raz przychodzę na czas, a on się spóźnia! Skrzywiłam się nieznacznie i otuliłam się mocniej szalikiem. No cóż... Teraz chociaż zobaczę jak to jest jak się na kogoś czeka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 425
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8924-tom-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8932-mow-mi-tom
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8933-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8934-kufer-toma#250268




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sro Gru 30 2015, 00:30

Zima. W tym cały urok był. Miasto ogarniał biały much, a w powietrzu czuć było magię. To coś niesamowitego było. Chodnik się przechodziło też magicznie. To naprawdę wyczyn wielki biec tak by się nie wywalić. A nawet jeśli to fajnie było wybuchnąć śmiechem. Co było jeszcze fajnego? Tak! Śnieżki. Fajnie było komuś śnieżką przywalić! Chociaż kiedyś ktoś mu przywalił śnieżką, a w środku był kolec z lodu! Nie przyjemna sprawa, ale nie był jeszcze dorosłym ćwokiem by być poważnym. Spóźnił się dlaczego? Ah, no tak. Nie mógł znaleźć swojego ulubionego swetra, którego w gruncie rzeczy i tak nie będzie widać. Przyszedł na miejsce dość szybkim krokiem i nieco zmęczony. Widząc dziewczynę podszedł i ucałował ją w policzek na powitanie.
- i jakie to uczucie kiedy musisz na kogoś czekać?- zapytał i zobaczył, że niemal trzęsie się z zimna. Tak, pamiętam. nie znosisz zimy. Prawie co roku to mówisz mi.- zaśmiał się radośnie podziwiając widoki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 20
Skąd : Sheffield
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 30
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9006-gaia-mollison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9011-takin-care-of-business
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9012-sowa-gai
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9013-gaia-mollison




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sro Gru 30 2015, 00:54

Wbiłam ręce w kieszenie i rozglądałam się dookoła poruszając się nerwowo. Czekanie jednak zostawię innym pomyślałam kiedy zobaczyłam Toma, który był już coraz bliżej. Nadstawiłam policzek i przeszło przez niego przyjemne ciepło.
-Zdecydowanie nie jest to najprzyjemniejsza rzecz na świecie - zaśmiałam się i zmierzwiłam mu włosy. Uśmiechnęłam się szeroko - bardzo lubiłam kiedy miał je w lekkim nieładzie.
-Powtarzam i będę powtarzała. NIENAWIDZĘ ZIMY! - krzyknęłam i wsłuchałam się w echo, które się nad nami unosiło.
-No chodź tu, maleńki! - wyciągnęłam ręce przed siebie i poszłam w stronę gryfona. Wtuliłam się w niego aby odzyskać normalną temperaturę ciała. Przycisnęłam twarz do jego ramienia i lekko potarłam o nie nos.
-Powinieneś być wyższy. - wymamrotałam w jego kurtkę, jednak nie odsunęłam twarzy. Wdychałam zapach jego perfum. Czułam w nich szałwię, geranium oraz mahoń, a przebijała się przez to nutka różnych owoców cytrusowych i imbiru. Byłam pewna, że to perfumy Hugo Bossa - wielu mężczyzn za nimi przepada. Nie starałam się nawet ukrywać, że ja też.
-Jak Ci leci? - zapytałam, czekając aż nadejdzie chwila, gdy powie mi, że mam odejść. Wiedziałam, że to prędzej czy później nastąpi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 425
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8924-tom-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8932-mow-mi-tom
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8933-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8934-kufer-toma#250268




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sro Gru 30 2015, 01:12

Nienawidzę zimy? Uh, jakie to mugolskie! Może i dziewczyna była szlama, ale była w niej czarownica! Wiedział to. Nie powinna tak mówić. Kiedy grzalo słońce to narzekała, że nienawidzi lata. Takie już dziewczyny były, przywykl do tego. Słodkie ale jednak marudne.
- no nie mów mi, że przeszkadza ci mój wzrost. Mi tam pasuje. Wiesz co można robić z tym wzrostem?- zasmial się. No cóż, niekiedy się zdarzało, że dziewczyny były bardzo wysokie. Przynajmniej jak dla niego. Nie dziwcie się, że znudzilo mu się zadzieranie głowy do góry i patrzył tam gdzie nie trzeba.
Kiedy dziewczyna wtulila się w niego zrobiło mu się jeszcze cieplej. Całkiem milusio! Naprawdę. Zasmial się obserwując ją.
- czy ty mnie wachasz? Mylem się!- powiedział. Nie rozumiał tego. Kiedyś też tak robiła a go tylko ciekawilo czemu ma to służyć.
- u mnie w porządku. Dużo zajęć opuszczam, ale po świętach to się na pewno zmieni. Brakuje mi przyjaciół tylko. A co u ciebie- zapytał cicho nie odsuwając jej od siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 20
Skąd : Sheffield
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 30
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9006-gaia-mollison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9011-takin-care-of-business
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9012-sowa-gai
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9013-gaia-mollison




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sro Gru 30 2015, 01:29

-Nie wiem co i chyba nie chcę wiedzieć - zaśmiałam się i szturchnęłam go lekko. Nie powinnam wypominać mu wzrostu, sama będąc niższa od niego. W końcu to całe półtorej centymetra różnicy.
-No mam nadzieję, że się myłeś! Perfumy tylko wącham. - wybuchłam śmiechem ciesząc się, że mnie nie widzi. Czułam, że moje policzki powoli przybierają koloru purpury i tym razem nie z zimna. Z drugiej strony, zna mnie na tyle długo, że to może wydawać mu się za normalne. Wąchałam w końcu wszystko co można. Od dłuższego czasu miałam obsesję na punkcie świeczek. Najbardziej porywały mnie zapachy Yankee Candle jednak nie zawsze miałam pieniądze i częściej kupowałam najtańsze świeczki ze sklepu rodziców.
-Ja chodzę w miarę regularnie, tak myślę... - zrobiłam krótką przerwę na wzięcie głębszego oddechu. Było mi ciepło ale oddychać było ciężko.
-Nie sądzę jednak żebym z łatwością zdała. Nie mogę się w ogóle skupiać na zajęciach. A o nauce w domu nawet nie wspominaj! Zawsze mnie coś rozprasza. - prychnęłam zdenerwowana.
-Stop, stop! Drażliwe tematy. - zaśmiałam się, kiedy zauważyłam, że użyłam tekstu mojej mamy.
-Może powiedz mi jak spędziłeś święta! Może dostałeś coś fajnego pod choinkę! - zawołałam szczerze zaciekawiona i lekko uniosłam głowę aby widzieć Toma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 425
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8924-tom-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8932-mow-mi-tom
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8933-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8934-kufer-toma#250268




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sro Gru 30 2015, 12:44

Ach, więc o perfumy chodziło! Tom kupował je z myślą o sobie, a nie o innych. Chociaż jak każdy chciał się podobać kobietom ale i też mężczyznom. Jednak wybrał ten zapach, ponieważ to jemu przypadł do gustu. Ucieszył się kiedy dziewczynie się spodobał. To było naprawdę miłe, chociaż wątpił by mu powiedziała gdyby nie podobały jej się.
- Mo mam nadzieję. Kupiłem je z myślą o tobie, wiem co lubisz- powiedział. Nie było to zupełne kłamstwo! Przecież wiedział, że przypadną jej do gustu. Czasami nawet dawał jej się pryskać nimi! No już nie myślcie sobie, że jest taki niemiły i arogancki dla wszystkich. Może nie dla wszystkich, ale potrafił pokazać swoje oblicze.
- Wiesz, zaproponowałbym ci jakieś wspólne nauki, ale przy mnie to tym bardziej byś się nie skupiła. - zaśmiał się jej w włosy. Tak, jego nauka z kimś zazwyczaj kończyła się gadaniem, wyjściem na spacer albo tańcem. Chociaż nie był profesjonalistą w tym, to robił wszystko by się nie uczyć. - A z resztą, to mi by się przydała jakaś nauka więc niestety nie będę mógł pomóc. Przysiądę się kiedyś do tego wszystkiego, obiecuję. Nie chce by Allie miała satysfakcje z tego, że wygrywa z punktami. - przyznał szczerze. Nie przepadał za rywalizacją, ale nie chciał pokazać, że jest leniwy i się poddaje. Nie taki był.
- Ah. święta? Jeden wieczór spędziłem z zastępczą matką, a potem wyszedłem i po wielkich świętach. Znasz mnie, lubię zimę, ale święta to wydaje mi się coś sztucznego. Dlaczego ludzie nie kochają się przez cały rok jak w te kilka dni? Tym razem tylko zbiłem kilka talerzy, nic wielkiego- powiedział wzruszając ramionami. Naprawdę chciał się poprawić i nawet przyjął te kilka książek w prezencie świątecznym, ale.. nakrzyczał na nią, że coś sugeruje. - A tobie jak minęły? Założę się, że o niebo lepiej ode mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 20
Skąd : Sheffield
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 30
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9006-gaia-mollison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9011-takin-care-of-business
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9012-sowa-gai
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9013-gaia-mollison




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sro Gru 30 2015, 19:35

-Ile razy mam Ci powtarzać, że nie powinieneś być taki niemiły dla mamy? Ona na prawdę stara się żebyś miał jak najlepiej, a Ty nawet tego nie zauważasz. - zganiłam Toma za jego podejście do bliskich. Sama nie wyobrażałam sobie żeby którekolwiek z mojego rodzeństwa miało tak mało szacunku dla mnie i całej rodziny. Wiadomo - zdarzały się kłótnie ale to wcale nie znaczy, że się nie kochamy. Jednak gryfonowi jest tak trudno cokolwiek wytłumaczyć. I mówi to puchonka!
-Święta jak święta - nas jest zawsze dużo w domu. - zaśmiałam się
-Drugiego dnia świąt przyszli partnerzy każdego z rodzeństwa i nie mieściliśmy się przy stole. Niestety tak to jest w wielodzietnych rodzinach. Ale to nie tak, że narzekam. Nie! Ja naprawdę się cieszę, że jest nas tyle w domu. Nigdy nie jest przynajmniej nudno. - uśmiechnęłam się myśląc jedynie o pozytywach życia w trzynaście osób w jednym domu.
-Ale dostałam świetną książkę! Czytałeś może kiedyś Kinga? - przekrzywiłam głowę ukazując swoje zainteresowanie. Nie wspominałam mu już o tym, że miała całkowicie przetarty grzbiet i była posklejana taśmą. Cieszyłam się, że dostałam cokolwiek. A mugolscy autorzy to moi ulubieni.
-Może pójdziemy gdzieś indziej? Już nie czuję swojego nosa. - zajęczałam mając nadzieję, że ton mojego głosu go przekona. Z każdą minutą skóra zaczynała mnie coraz bardziej piec i nie chciałam sobie nic odmrozić. Może było mi jeszcze daleko do tego ale lubię czasami dramatyzować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 425
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8924-tom-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8932-mow-mi-tom
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8933-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8934-kufer-toma#250268




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sro Gru 30 2015, 20:49

- Tylko szkoda, że ona nie jest moją biologiczną matką, a dowiedziałem się o tym mając jedenaście lat!- powiedział zły. Nie złościł się na dziewczynę, skądże. Więc na kogo? Na siebie? Może, chociaż nie.
Kiedyś wpadł na święta do dziewczyny wiedział jaka radosna może być atmosfera. Coś nieprawdopodobnego. Czasami się zastanawiał czy gdyby nie śmierć to u niego czy było też tak? Czy miałby rodzeństwo? Czy by się kłócił z rodzicami? Nie było dane tego się dowiedzieć.
- Niestety nie czytałem. I wątpię by udało mi się przeczytać kiedyś cokolwiek co nie ma zaklęć czy magicznych regułek- zaśmiał się. Szczerze? To nawet nie miał pojęcia o czym dziewczyna mówi.
- gdzie indziej? A wiesz gdzie jesteś? to nie zwykły teraz! Tu kiedyś był pałac. Wyobraź sobie, że właśnie stoisz w pałacu z przystojnym przyjacielem w objęciach. - uśmiechnął się do niej i złapał ją za zimną dłoń. - ale jeśli tylko chcesz możemy gdzieś pójść- powiedział cichutko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 20
Skąd : Sheffield
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 30
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9006-gaia-mollison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9011-takin-care-of-business
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9012-sowa-gai
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9013-gaia-mollison




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Czw Gru 31 2015, 01:38

-To nic nie znaczy. - wytknęłam mu i odsunęłam się od Toma zdenerwowana.
-Może i nie jest Twoją biologiczną matką ale nadal nią jest i nadal chce dla Ciebie jak najlepiej! Masz już osiemnaście lat i powinieneś się z tym pogodzić. - fuknęłam i odeszłam kawałek od niego. Stanęłam na płotku i po chwili znowu spojrzałam na gryfona, gdy napomknął o pałacu. Oczywiście, że o nim słyszałam. To dlatego byłam częstą bywalczynią tego miejsca. Chyba każda dziewczyna kiedyś marzyła o byciu księżniczką. Czyż nie?
-Hahaha, przystojnym? - obróciłam się wokół własnej osi i straciłam równowagę kiedy obcas zsunął się z murku. Automatycznie wyciągnęłam przed siebie ręce i nie spadłam lecz moje serce zaczęło bić jak szalone. Złapałam się za lewy bok i zeskoczyłam na pewny grunt.
-Było blisko. - sapnęłam z ulgą spoglądając w dół. To się mogło źle skończyć - nie jest aż tak wysoko żebym zdążyła się teleportować. Skrzywiłam się odganiając od siebie wizję rozpłaszczenia się na dole urwiska.
-Chociaż może zostałaby ze mnie ładna plama. - zaczęłam zmieniać temat chichocząc cicho. Zrobiło mi się na tyle ciepło, że rozpięłam płaszcz i z trzech supłów szalika na szyi zrobiłam jeden aby go tylko nie zgubić.
-Lepiej stąd chodźmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 425
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8924-tom-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8932-mow-mi-tom
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8933-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8934-kufer-toma#250268




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Nie Sty 03 2016, 13:08

Wiedział, że jest już dorosły i nie powinien takich rzeczy wyprawiać. Taki już był. Nie umiał zapamiętać tego jak go zdradzono. Matce ufał najbardziej. A tutaj się dowiaduje, że nie powinien. Że to najbardziej zawiodła bliska mu osoba.
- Pogodziłem się. Przyjąłem do wiadomości. Ale kiedy widzę ten dom to coś mi mówi, że to wszystko jest kłamstwem! - zaśmiał się, chociaż wiedział, że dziewczyna ma rację. Dość często miała, ale nie zamierzał się przyznawać. Też miał rację często przecież!
- tak, przystojnym! - chłopak się zaśmiał. Wcale nie ukrywał tego, że jest przystojny. Chociaż nie tak jak inni, ale w pewnym stopniu był! Nie był żadnym pasztetem i nie dał sobie wmówić tego.
Chciał przetrzymać dziewczynę, ale było za późno. znaczy było wszystko w porządku, lecz za późno na jego reakcję. Złapał ją szybko za rękę i się uśmiechnął.
- Lepiej będzie jak będę cię trzymał. Nie chcę żeby coś ci się stało- powiedział i splótł ich palce ze sobą i wsadził do kieszeni kurtki. Jednak po chwili pociągnął ją w kierunku wyjścia z tego tarasu. Jeszcze i on zrobi coś chociaż rzadko tracił kontrolę!

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32496
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Czw Mar 24 2016, 12:59

Pojedynek III

@Angelus Scorpion vs @Archibald Blythe
wraz ze wszystkimi zainteresowanymi!

Macie 3 dni na podjęcie się udziału w pojedynku. Po tym czasie osoba, która się nie zjawi przegrywa w tej rundzie walkowerem. Rozgrywacie po I turze pojedynku, z podsumowaniem czekając na interwencję MG. Zaczyna dowolna osoba z pary!


Próg punktowy: 7
zasady gry | kostki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Czw Mar 24 2016, 14:32

Zdążył już zapomnieć, że wieki temu ktoś (na pewno jego nierozgarnięty przyjaciel) wciągnął go w te uliczne pojedynki. Ustosunkował się do nich całkiem naturalnie, uznawszy, że przynajmniej oderwie się na chwilę od swoich obowiązków, rutyny i nudy, potrafiącej zawitać szczególnie wtedy, kiedy Irka zajmowała się swoimi sprawami, a on wszystkie swoje zdołał załatwić. Zdarzało się rzadko, ale jednak. Idealny plan nie wypalił mimo tych założeń, bo organizatorzy postanowili wcisnąć mu pojedynek w masę innych problemów, co swoją drogą przypomniało mu, że jeśli coś ma się dziać, to wszystko na raz.
Zadbał o zakrycie swojej twarzyczki i założył nawet czarne rękawiczki, żeby kontrastowo blada skóra nie świeciła zbytnio na tle czarnych szat, w których każdy czarodziej wyglądał tak samo. Zajął się tym oczywiście w pobliżu miejsca pojedynku, bo paradowanie wśród ludzi w stroju całkowicie zapewniającym anonimowość działało zupełnie na odwrót i przyciągało niechciane spojrzenia. Ostatecznie był na tyle anonimowy, że ciężko było określić jego płeć, szczególnie że niezła była z niego chudzina i do typowo męskiej sylwetki miał dosyć daleko.
Skłonił się płytko swojemu przeciwnikowi, nie unikając wprawnej gracji. Pojedynkował się w życiu wiele razy. Zaczynało się zawsze bardziej kulturalnie niż kończyło, dlatego poczekał na odzew drugiej strony i dopiero wtedy przeszedł do ataku, działając mimo wszystko sprawnie, szybko - dokładnie w momencie, w którym czas na powitania dobiegł końca. Niewerbalne Ipsum Exo pomknęło w kierunku Angelusa.

Pojedynek (tura I)
Zaklecie: Ipsum Exo
Atak: 5 i 1 :c dodaje sobie +6 za punkty w kuferku
Koncentracja: brak, ARCHIBALD ZAWSZE JEST SKONCENTROWANY (chyba że Ira go odkoncentruje)
czy odnosi skutek?: TAK


Jak są błędy to sorka, z telefonu jadę :v
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Stany Zjednoczone, Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 142
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7754-angelus-scorpion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7757-druzyna-aniola#215656
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7758-angelus#215658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7786-angelus-scorpion#216618




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sob Mar 26 2016, 13:47

Zastępuję Alexis wedle słów Mistrza Gry.

Pojedynek (TURA I)
Zaklecie: Protego
Obrona: 5,6
Koncentracja: brak
czy odnosi skutek?: NIE


To był praktycznie jego pierwszy uliczny pojedynek. Nigdy wcześniej nie brał w nim udziału aczkolwiek planował, to zawsze po drodze mu coś wypadało, co sprawiało, że nie dotarł na miejsce. Teraz się pojawił. Miał na sobie czarne spodnie i ulubiony czarny skórzany płaszcz. Musiał kosztować ojca majątek więc się z nim nie rozstawał. Na palcu lśnił sygnet, a przez kaptur można było dostrzec jasne blond, prawie białe włosy przez moment. Skinął ledwo dostrzegalnie głową i gdy tylko zaklęcie pomknęło w jego kierunku, rzucił protego, ale niezbyt ono się udało. Zaklęcie trafiło w niego i nagle poczuł jakby tatuaże ożyły i opuszczały jego ciało, to było bolesne i to bardzo bolesne. Potem poczuł metaliczny zapach krwi i nagle przed nim leżały martwe ciała jego sióstr. Chcąc nie chcąc upadł na kolana, krzyknął głośno niczym zranione zwierzę jednakże co dziwne, jego głosu nie dało się słyszeć. Był jakby w oddali. Niech to się już zakończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32496
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sob Mar 26 2016, 14:45

Podsumowanie tury (I)
Gracz A: @Archibald Blythe
Atak: 12 - 7 = 5
Gracz B: @Angelus Scorpion
Obrona: 7 - 11 = (-4)
Zwycięzca tury: @Archibald Blythe


II turę rozpoczyna @Angelus Scorpion.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Stany Zjednoczone, Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 142
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7754-angelus-scorpion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7757-druzyna-aniola#215656
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7758-angelus#215658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7786-angelus-scorpion#216618




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sob Mar 26 2016, 17:01

Pojedynek (tura II)
Zaklecie: Radiamis
Atak: 1,6
Koncentracja: brak
czy odnosi skutek?: TAK


Angelus nagle poczuł ulgę, gdy zaklęcie przestało działać. To było dla niego coś wielkiego, dawno nie czuł takiego uczucia. Z jego ust wyrwało się tylko krótkie wow, a potem tylko w głowie zaświtała mu myśl, że musi się zemścić. Tak więc oto nasz Aniołek zamachnął ręką niczym prawdziwy czarnoksiężnik. Ba, wyszło to nawet bardzo stylowo i elegancko i snop światła pognał w kierunku nieznanego mu mężczyzny w czarnych szatach. Miał nadzieję, że tym zaklęciem sprawi mu ból i wylew krwi do mózgu okaże się wyjątkową nauczką w zamian za jego męki. Miał nadzieję, że tym razem przeciwnik się nie obroni i uda się mu wygrać tą rundę. Nie chciał przegrać i odejść z kretesem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Sob Mar 26 2016, 23:58

Ostatnio Blythe miewał momenty dziwnego odrętwienia, jakby automatycznie odcinając się od wszelkich drażniących bodźców zewnętrznych. Teraz w ten sam sposób obserwował ze spokojem katusze swojego przeciwnika. Bądź co bądź, na tym polegały pojedynki. Jeśli czasu było wystarczająco dużo, stanowiły dobry moment do obserwacji i przemyśleń. Ten konkretny przypadek przypomniał Archibaldowi, że do cierpienia wcale nie trzeba było wiele - iluzja bólu stworzona z iluzji wspomnień i wyobrażeń, wszystko na płaszczyźnie, która sprowadzała ludzi do szaleństwa. Przerwał zaklęcie, w jednym momencie urywając męczarnie Angelusa, wciąż przypatrujac mu się bacznie - pilnując zarówno jego zachowania po takim przeżyciu, jak i ruchów typowych dla pojedynku. Uniósł różdżkę razem z przeciwnikiem, szybkim gestem i niewerbalnym, na wszelki wypadek wzmocnionym, Protego rozbił jego zaklęcie. Wydało tylko dziwny, krótki syk i rozpłynęło się w przestrzeni chwilę po zderzeniu z obronnym czarem. Nie zwlekając, momentalnie po obronie, rzucił kolejne zaklęcie - w takiej samej ciszy, znów niewerbalnie. Był świadomy, że nie wyszło mu doskonale i wcale nie zdziwiłby się obroną.

Pojedynek (tura II)
Zaklecie: Protego Maxima czy tam inne totalus
Obrona: 5, 5, używam swoich punktów znów więc -6
Koncentracja: brak
czy odnosi skutek?: TAK


Pojedynek (tura II)
Zaklecie: Fraxus Ignis
Atak 2 i 5
Koncentracja: brak
czy odnosi skutek?: TAK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Stany Zjednoczone, Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 142
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7754-angelus-scorpion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7757-druzyna-aniola#215656
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7758-angelus#215658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7786-angelus-scorpion#216618




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Nie Mar 27 2016, 00:49

Pojedynek (tura II)
Zaklecie: protego maxima
Obrona: 1,3
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?: TAK


To był pierwszy taki pojedynek uliczny w jakim brał udział Angelus, więc starał się by nie wypaść jak ostatnia sierota. Doszedł do wniosku, że jego przeciwnik musi być naprawdę doświadczony. Bez problemu rozbił jego zaklęcie, więc mimo starań chłopaka, nie udało mu się zobaczyć efektów rzuconego uroku. Teraz znowu zaklęcie mknęło w jego stronę. Tym razem nie chciał się przekonać o tym, jakie są skutki. Od razu rzucił silne zaklęcie niewerbalne, tym samym tworząc tarczę, która sprawiła, że zaklęcie rozbiło się na boki. Odetchnął z ulgą. Kolejna tura już była za nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28650
  Liczba postów : 32496
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Nie Mar 27 2016, 01:12

Podsumowanie tury (II)
Gracz A: @Angelus Scorpion
Atak+Obrona: 0 + 3 = 3
Gracz B: @Archibald Blythe
Atak+Obrona: 3 + 0 = 3


Dogrywka


III turę rozpoczyna @Archibald Blythe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Nie Mar 27 2016, 20:02

Uśmiechnął się pod nosem, z dziwną goryczą przyjmując obronę przeciwnika - nie był zaskoczony, jedynie dziwnie podburzony, ale na to miało wpływ wiele czynników. Niedbale machnął różdżką, posyłając pierwsze zaklęcie które nasunęło się mu na myśl - zrobił to tak machinalnie i w takim zawieszeniu, że nawet nie zdążył uchwycić umysłem o jakim zaklęciu pomyslal. Spojrzał tylko na koniec różdżki, iskrzący się wątłym światłem i wypuszczający jakiś nieznaczny promień, ginący jak plemnik, który nie dotarł do swojego celu (hahahaha beka, wyżyny poetyzmu dzisiaj) i załamał się tak bardzo, że zdechł. Na szczęście Blythe był tym szczęśliwym i silnym ładunkiem, dlatego teraz tylko prychnął prawie nieslyszalnie, komentując swoją śmieszną próbę (zaklęcia generalnie mu wychodziły, jako taki problem mógł mieć głównie przy ich nauce) i czekał na kontratak. Nie miał dziś zbyt dobrej passy (może przez skojarzenia zaklęć z plemnikami, hejo).

Pojedynek (TURA III)
Zaklecie: a co za różnica, jakiś expelliarmus czy avada kedavra
Atak: 3 i 1 chyba
Koncentracja: brak (Irka na pewno gdzieś tu była)
czy odnosi skutek?: NIE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Stany Zjednoczone, Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 142
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7754-angelus-scorpion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7757-druzyna-aniola#215656
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7758-angelus#215658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7786-angelus-scorpion#216618




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Nie Mar 27 2016, 22:00

Pojedynek (TURA III)
Zaklecie: Senitre Defectum
Atak: 2,4 + 1 z dodatkowych pkt z kuferka
Koncentracja: brak
czy odnosi skutek?: TAK


Już myślał, że kolejna runda będzie dla niego wygraną, ale jakże się mylił. Niestety w dogrywce okazało się, że dobra passa była znowu po stronie jego przeciwnika. Ta sytuacja zaczynała mu się coraz mniej podobać. Dlatego też w takich sytuacjach czasem Angelus uwielbiał zachowywać się jak typowy mugol czyli podejść, strzelić jednego sierpowego w twarz, albo wbić nóż między żebra, ewentualnie je połamać. To byłoby wtedy za proste. Tutaj liczyłaby się fizyczna siła człowieka i jego spryt oraz umiejętności. Machać różdżką każdy z nich potrafił. Wiedział, że na pięści pokonałby go od razu. Mężczyzna rzucił zaklęcie, ale ono jakby w międzyczasie zgasło na co Angelus uniósł wyżej niedostrzegalnie brwi po czym wykonał z gracją kolejny wymach różdżką rzucają zaklęcie.
-Senitre Defectum- wymruczał bardzo wyraźnie akcentując każde słowo. Tym razem zaklęcie miało się udać i pomknąć w kierunku mężczyzny świetlistym światłem trafiając prosto w jego ciało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Pon Mar 28 2016, 10:47

Pojedynek był dosyć statyczny i od pewnego czasu tylko sztywno wymieniali się zaklęciami, których efekt ginął gdzieś w przestrzeni i nie robił nikomu różnicy. Nie inaczej było tym razem, kiedy Archibald uniósł różdżkę i jednym, stanowczym ruchem obronił się przed Senitre Defectum. Spojrzał na swojego przeciwnika, dochodząc do wniosku, że nie był zbyt doświadczony, ale w zasadzie zawsze mogło być gorzej. Nie sposób wyjaśnić, czemu Blythe nie atakował, ale roboczo najlepiej przyjąć, że czekał na kolejną akcję przeciwnika, licząc na jakiś ciekawszy obrót wydarzeń. Choć z drugiej strony mógłby ruszyć tyłek, postarać się ciut bardziej i skończyć pojedynek raz, a porządnie. Był dziś, jak nie on.

Pojedynek (tura III)
Zaklecie: Protego
Obrona: 5, 2
Koncentracja: brak
czy odnosi skutek?: TAK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Wto Mar 29 2016, 11:05

Podsumowanie tury (III)
Gracz A: @Archibald Blythe
Atak+Obrona: 7 - 3 - 7 = (-3)
Gracz B: @Angelus Scorpion
Atak: 7 - 7 = 0
Zwycięzca tury: @Angelus Scorpion


IV turę rozpoczyna @Angelus Scorpion.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Stany Zjednoczone, Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 142
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7754-angelus-scorpion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7757-druzyna-aniola#215656
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7758-angelus#215658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7786-angelus-scorpion#216618




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Wto Mar 29 2016, 11:56

Pojedynek (tura IV)
Zaklecie: Aquasudo
Atak: 4,2
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?: NIE


Angelus aż podskoczył z radości, gdy okazało się, że w końcu udało mu się wygrać kolejną rundę. Co prawda była to runda trzecia ale zawsze. To sprawiło, że niezbyt skupił się na kolejnej rundzie. Po pierwsze przez moment nie wiedział jakie zaklęcie by teraz rzucić, by zrobić wrażenie na mężczyźnie, który dziś z nim walczył, a po drugie gdy już zaplanował co rzucić to po prostu błysk z różdżki pojawił się na chwilę i w połowie drogi zgasł. Cholera jasna. Co to ma być? Pokaz sztucznych ogni z różdżki? Nawet twoja siostra lepiej by to zrobiła. Mało brakowało i sam siebie strzeliłby w twarz za tą głupotę. Miał nadzieję, że jednak przeciwnikowi również zaklęcie nie wyjdzie. To by go ratowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Wto Mar 29 2016, 12:23

Przeliczył się, oczekując ciekawszego rozwoju wydarzeń. Uniósł nawet różdżkę do obrony, ale już w trakcie wykonywania zaklęcia wylapał jakiś błąd, dlatego nie próbował się zbytnio bronić i miał rację - zaklęcie wygasło. Zareagował więc natychmiast, tym razem pozwalając sobie na cichą inkantację pod nosem, zapewne ledwo slyszalną z odległości między nimi.
- Fraxinus Avis - zaklęcie wydobyło się z różdżki, przeistaczając w ogniatego ptaka, który nacierał na przeciwnika, usilnie próbując zająć ogniem jakikolwiek skrawek jego szat. Blythe przyglądał się swojemu nieco marnemu dziełu, wciąż sądząc, że to słaby dzień na pojedynek - chyba dla obydwu stron. Jego zaklęcia nawet nie były specjalnie silne, jakby brakowało mu motywacji.

Pojedynek (TURA IV)
Zaklecie: Fraxinus Avis
Atak: 1 i 6 XD
Koncentracja: brak
czy odnosi skutek?: TAK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Zrujnowany Taras

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Przeszklony taras
» taras
» Zrujnowany kościół
» Taras [czwarte piętro]
» Zrujnowany park

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-