IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Biuro Rekrutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Biuro Rekrutacji   Sro Gru 09 2015, 17:17


Biuro Rekrutacji


W tym miejscu przeprowadzane są rozmowy kwalifikacyjne kandydatów na pracowników Ministerstwa Magii. Okazyjnie, odbywają się tu również ośrodki oceny sprawdzające kompetencje rekrutujących. Jest to niewielkie pomieszczenie, pełne wielu ksiąg mających na celu uzupełnić wiedzę przyszłych pracowników MM o specjalistyczną wiedzę zawartą w księgach rozmieszczonych po obu stronach od biurka. W prawym rogu pomieszczenia znajdują się niewielkie schodki, prowadzące w dół do małej salki szkoleniowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Sro Gru 09 2015, 17:17




Kurs - pracownik Ministerstwa Magii

Kurs kompetencyjny, osobisty, przygotowujący pracownika na pracę w Ministerstwie Magii na stanowiskach w różnych działach. Kurs naucza podstawowej wiedzy potrzebnej do podjęcia się pracy w poszczególnych departamentach, jak i rozwija kompetencje indywidualne oraz grupowe.

WYMAGANIA:
 

Etap I (ośrodek oceny):
Przychodzisz do Ministerstwa Magii w celu przejścia kursu. W pierwszym etapie przechodzisz proces badania Twoich kompetencji, w celu określenia Twoich obecnych kwalifikacji. Rzuć kością  w temacie losowań aby poznać jego wyniki:


Kości:
 

Etap II (przygotowanie do pracy):
W tym etapie uczysz się  ogólnie pojętego uporządkowania, zorganizowania i pewnych standardów zachowań w Ministerstwie Magii, jak i przechodzisz specjalistyczne przygotowania do pracy w poszczególnych działach. Rzuć kostką  w temacie losowań aby dowiedzieć się, jaka była Twoja skuteczność podczas przechodzenia kursu:

Kości:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 518
  Liczba postów : 167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12426-yvonne-nancy-horan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12444-yvonkowo#333459
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12443-pocztowy-paddy#333452
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12442-yvonne-nancy-horan




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Sro Mar 30 2016, 21:45

2015

Yvonne jak obiecała sobie, a raczej jak postanowiła sprostać wyzwaniu i zacząć wymagać od siebie czegoś więcej. Przede wszystkim spoważnieć, chociaż od dawna postanowiła, że na pewno zostanie częścią Ministerstwa Magii. Zaprawdę jest osobą pasującą idealnie, oczywiście mówiąc ironicznie. Początkowo może się nie wydawać, że nadaje się na kogoś pokroju pracownika ministerstwa. Bardziej by się nadawała do pracy w jakimś podrzędnym barze, dlatego postanowiła udowodnić, że pozory mylą. Jeszcze będzie śmiać co niektórym, że warto się postarać i mimo wszystko zarobić trochę więcej. Dobry powód naprawdę, oczywiście żartowała.
Stawiła się o wyznaczonym czasie, miejscu by rozpocząć kurs. Oby galeony, które przeznaczyła nie poszły w błoto. Dlatego będzie musiała się postarać od samego początku, ale tak się obawiała, że z nerwów może okazać się naprawdę wszystko! Za pierwszym razem okazać się, że jest kandydatką idealną lub wręcz odwrotnie. Podchodziła do tego na luzie, bez spięcia. Nie, nie wspomagała się niczym. Test jednak wykazał, że ma braki w wiedzy. Przyjęła to do wiadomości, jak osoba dorosła. Nie miała żadnych wyrzutów i nie narzekała, nikogo nie obwiniała. Nie miała zamiaru się poddać i skorzysta z dodatkowych kursów na jakie je posłano.
Kostka: 4

Drugie podejście do egzaminu odbyło się jakiś czas później. Miała wystarczająco dużo czasu by lepiej się do niego przygotować, skorzystać z kursów, z których chciała czerpać jak najwięcej się da. Była zdecydowanie pewniejsza swojej wiedzy, jeśli tym razem by zawaliła już znalazłaby powód by mówić, że coś poszło nie tak. Nawet odstawiła wszystko co teoretycznie może zaszkodzić w nauce i nawet jej to pomogło. Miała motywację, że potem wynagrodzi się wprost proporcjonalnie do wyniku egzaminu. Warto, bardzo! Odstawiona jak na ścięcie, przystąpiła do testu. Nie czekała na wyniki długo, co ja zaskoczyło bo za pierwszym razem trwało to dłużej. Czyżby z góry ją skreślono? Nie. To nie możliwe przecież. Samo zaparcie i pewność siebie też pomaga. Więcej pewności siebie nigdy nie zaszkodzi, byleby nie przesadzić. Tutaj dobrze postąpiła, bo wynik okazał się idealny. Otrzymała awans na kolejny kurs. Przez chwilę nie mogła w to uwierzyć. Warto było poświęcić to wszystko, teraz już da z siebie więcej niż sto procent. Zaszła już do tego etapu to nie może taka zawalić. Załamałaby się i wstyd byłoby się przyznać przed innymi, bo przecież miała pokazać, że może być kimś! Uradowana czekała tylko na kolejny etap kursu
Kostka: 6

Tym razem już konkretna część kursu, z którego coś wyciągnie i nabierze wiedzy praktycznej. Teorie znała od podszewki, teraz tylko umiejętnie z niej korzystać. Jednak nie było tak prosto, nie oczekiwała nawet, że będzie cudownie. Nie zawsze wszystko idzie z taką łatwością, ale starała się i dawała z siebie wszystko. Przyswajała wiedzę na tyle ile potrafiła, ale z pozytywnymi skutkami. Początek był trudny, ale nie była też najgorsza! Coś na pewno z niej wyjdzie. Była na dobrej drodze i przebrnęła przez całość kursu, wykonując polecone jej zadania i nie miała kłopotów z nadążaniem za przerabianym materiałem. Co prawda nie wykazała się nadzwyczajnymi umiejętnościami, ale też nie wymagała dodatkowej nauki. Całe szczęście, kolejna bolączka dla jej portfela. Była z siebie dumna mogąc odebrać dyplom ukończenia kursu.
Kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 43
Skąd : Nowa Zeladnai
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 13
  Liczba postów : 9




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Sob Lip 02 2016, 13:39

| RETROSPEKCJA: 1995 ROK |

Margaret marzyła o rozpoczęciu kariery w Ministerstwie Magii, a pierwszym krokiem do ich spełnienia był odpowiedni kurs i dlatego kilka dni po otrzymaniu dyplomu ukończenia studiów, przybyła do Brytyjskiego Ministerstwa Magii. Nie bywała tutaj zbyt często, ale jej mama wcześniej przedstawiła jej mniej więcej jasne instrukcje, gdzie powinna się udać. Właściwie biuro rekrutacji nie było zbyt trudne do zlokalizowania, zwłaszcza iż znajdowało się na parterze, a więc nie było potrzeby krążyć po piętrach. Ujrzawszy tabliczkę z napisem "biuro rekrutacyjne", uniosła rękę i zapukała, a gdy otrzymała pozwolenie na wejście, przekroczyła próg i znalazła się w środku. Wnętrze nie było zbyt fascynujące, zawalone biurko i półki pełne książek. Nic nadzwyczajnego. Bez wahania podeszła do pracownika zajmującego się rekrutacją i wyjawiła mu swoje zamiary o chęci rozpoczęcia kursu. Mężczyzna oczywiście nie widział przeciw wskazań i wręczył jej formularz, który oczywiście dziewczyna wypełniła i oddała. Niestety nie mogła rozpocząć I etapu od razu, jednak mimo to nie czekała zbyt długo i już za chwilę rozpoczęła pierwszy etap. Okazało się, że to wcale nie taka prosta sprawa, ponieważ Morgana dostała niepokojącą informację zwrotną, że ma problemy w rozwiązywaniu problemów i w sytuacjach niespodziewanych. Nie wszystko było jednak stracone, ponieważ Margaret dostała polecenie odbycia dodatkowego szkolenia, które miało zaradzić bieżącym problemom. Takie szkolenie nie trwało zbyt długo i zdecydowanie rozświetliło umysł naszej czarownicy, dzięki czemu poczuła ogromną pewność siebie i swoich umiejętności. Ponownie stanęła naprzeciw komisji sprawdzającej jej kompetencje i nie mogło być inaczej, Margaret otrzymała możliwość wzięcia udziału w II etapie.

Drugi etap kursu przypominał typowe lekcje i wykłady w szkole. Margaret dopiero co zakończyła naukę, więc ta sytuacja działała właściwie na jej korzyść, ponieważ wciąż nie odzwyczaiła się od przyswajania wiedzy na tyle, by mieć duże trudności z gromadzeniem nowych umiejętności i wiedzy. Miała swoje specjalne pióro, zeszyt, dzięki czemu mogła spokojnie robić notatki z wykładów. Wydawałoby się, że materiał wcale nie jest taki trudny, jednak jak przyszło co do czego to na egzaminie nie było zbyt dobrze. Okazało się, że miała pewne braki, ale nie na tyle poważny by nie dostać dyplomu. Tak więc dla Margaret udało się zrobić pierwszy krok ku podboju Ministerstwa, zaś następnym był staż, dlatego nie traciła czasu i od razu poszła się zapisać.

| KOSTKI: 1/6 (I ETAP), 3 (II ETAP) |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 37
Skąd : Irlandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 567
  Liczba postów : 209
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13194-nolan-torin-keane?nid=1#352819
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13197-nolan-torin-keane#352823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13199-poczta-nolana#352826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13200-nolan-torin-keane#352827




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Sro Lip 27 2016, 16:40

1 część 4
Urzędniczy bełkot, stosy papierów, dokumentów do rozliczenia oraz podpisania, dla jednych błogosławieństwo i zapowiedź dobrych pieniędzy, a dla innych w tym Nolana tragedia. Nuda i porażka, której nie tknąłby gdyby nie fakt, że musiał zacząć pracować i godziwie zarobkować, by móc się utrzymać na jakimś poziomie. Przynajmniej wynająć pokój, dom, czy kawalerkę. Mieć co zjeść i wypić. Jakoś prze egzystować do kolejnego miesiąca. Zaczęło się nawet dobrze, zapisał się na kurs, który uważał za kompletną głupotę i gdyby mógł wyrzuciłby te papiery w diabły. Przecież i tak i tak nikt o nie nie zapyta. Jego nastawienie oczywiście udzieliło mu się w pracy, dlatego też nie zdał pierwszej części.
2 część 6
Drugie podejście wziął sobie chłopak do serca, chciał coś osiągnąć, by przynajmniej mieć za co opłacić mieszkanie i czynsz. Tym razem poszło jako tako lepiej. Mimo i tak słabego nastawienia do tego kursu, zdał go śpiewająco i miał nadzieję, że z kolejną częścią pójdzie mu również dobrze. Pracownicy byli zaskoczeni tak nagłą zmianą w jakości, ilości i sumienności wykonywanych obowiązków przez Nolana.
Powtórzona 1 część 6
Jego entuzjazm po sukcesie był ogromny, na tyle, że od razu przystąpił do drugiej części. Był pełen energii i liczył, że wszystko pójdzie bardzo dobrze. Też tak mu się wydawało, niestety urzędnicy nie do końca byli zadowoleni z jego postępowania i niestety nie zaliczył.
Powtórzona 2 część 2
Druga powtórka była doprawdy irytująca, ale już chciał mieć ten kurs, by móc zarabiać, w końcu pieniądze. Okazało się, że zdał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 33
Skąd : Irlandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : -75
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13929-chandler-keane
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13958-not-today#369057
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13959-donosy-donosiki-donosiciatka#369059
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13957-chandler-keane#369053




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Pią Lut 10 2017, 18:06

Retrospekcja Rok XXXX(jak oblicze to wpisze)

1 kostka = 4
2 kostka =1

No cóż, test mu nie poszedł. Mogło być gorzej, ale i tak nie udało mu się zaliczyć. W sumie to mógłby dalej podróżować i nie przejmować się niczym. Wrodzone lenistwo jednak nie pozwalało mu dalej szwendać się po świecie. Takie życie, z jego talentami to jedynym wyborem było ministerstwo. Skoro nie poszło to spróbuje jeszcze raz. Nie ma tragedii. Sam nie wiedział jak uwalił to gówno. Przecież nawet prowadzący przyśpieszali dla niego termin. Eh, damy rade. Przebrnąwszy przez lekcje doszkalające postanowił podejść jeszcze raz,

3.6
Co?! Serio?! Uwalił testy psychologiczne? Chyba ktoś tu raczy sobie żartować. Wychodząc trzasnął za sobą drzwiami

6,4
W końcu! Do trzech razy sztuka. Co prawda do trzeciej powtórki podszedł już po pewnym czasie, gdy emocje opadły, ale najważniejsze że zdał i otrzymał certyfikat


Staż

Sam w sobie nie był niczym spektakularnym. Po prostu przez kilka dni biegał za papierami dla różnych pracowników. Pierwsze dni owszem były poświęcone porządkowi i regulaminowi, jednak reszta stażu była praktycznie samą harówką. Nie dość że dostawał jakieś niszowe polecenia pokroju korekty stylistycznej to jeszcze zabraniali mu kontaktu z petentami. Dopiero pod koniec dostał odrobinę więcej swobody i mógł się wykazać talentami. Niecierpliwy jak zawsze, starał się od samego początku wprowadzać swój ład wszędzie gdzie mógł. To co początkowo powodowało tarcia między nim a pełnoprawnymi pracownikami sprawiło że pod koniec szanowali go jako osobę o własnych przekonaniach i zdaniu


Ostatnio zmieniony przez Chandler Keane dnia Pią Lut 10 2017, 18:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Anglia, Manchester
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 0
  Liczba postów : 69
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14130-quentin-lancaster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14173-amigos
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14174-sowson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14171-quentin-lancaster




Moderator






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Pią Lut 10 2017, 18:12

Retrospekcja: rok 2012

Ograniczył wszystko co mógł, tylko po to by móc dostać się do Ministerstwa. By mógł tam pracować, żeby nie skończyć w jakiejś kafejce. Więc ze smutkiem nie przychodził już co piątek na imprezę do kumpla, lecz siedział nad grubymi księgami Numerologii i tak dalej… masakra. Ta dziedzina jest chyba jedna z nudniejszych.
Pierwszy krok jaki musiał zrobić, by dostać posadę? Chyba kursy. Kurs pracownika Ministerstwa. Gdziekolwiek by chciał pracować w tym miejscu, musiałby go ukończyć. Nie ma sprawy, da się zrobić.
Znajdując się w Ministerstwie, zapamiętywał sobie każdą możliwą drogę, każdy korytarz. Chciał tu pracować, więc nie chciał wyjść na idiotę i pytać każdego, którędy ma się udać, żeby dość do departamentu.
Tym razem miał się udać jedynie do Biura Rekrutacji. Droga nie była trudna, także szybko się tam znalazł, nucąc po drodze jakąś piosenkę, którą usłyszał przypadkiem. W tymże małym pomieszczeniu miał się jeszcze zjawić za rok, będąc już kandydatem na urzędnika. Teraz zaś, jakiś mężczyzna miał sprawdzić jego słuch, wzrok, wszystko, opanowanie, radzenie sobie ze stresem, takie tam.
Testy nie były dla niego zbyt łaskawe. Przy stresie lekko odpadł, mężczyzna uznał, że imprezy jako dobre odstresowanie nie jest najlepszym sposobem i wysłał go na dodatkowe kursy przygotowawcze. Q uznał, że na dzisiejszy dzień wystarczy. Za dużo.
W następnym dniu zdał całe te kursy. Okej, nauczył się tam czegoś nowego. Lecz czy przydatnego? I tak będzie korzystać z własnych sposobów. Wiedział jednak czego od niego oczekiwali. Dlatego, znów znajdując się w Biurze Rekrutacji, druga próba poszła nadzwyczajnie szybko i sprawnie. Według faceta, teraz jest idealnym kandydatem do pracowania w Ministerstwie. Wyśmiałby go, gdyby mógł.
Następny etap kursu? Rozpoznanie się w terenie Ministerstwa. Całkiem proste, prawda? Aż za proste. Zasady są na ogół takie same, więc Q wpoił je sobie do głowy bez żadnego problemu i tym razem kobieta uznała, że tempo kursu jest dla niego za wolne, ogólnie, ze Quentin to taki szybki chłopak i w ogóle. Dała mu nawet premię w wysokości 30 galeonów, mówiąc, że zdał i dostał dyplomie. Kochana panienka.

Kostki:
etap I:
3,6
etap II:2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 24
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1063
Dodatkowo : Amnezjator
  Liczba postów : 290
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14237-d-e-a-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14351-dead#379532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14509-lumiere
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Moderator






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Nie Kwi 02 2017, 14:27

Październik 2014 - Marzec 2015

Pierwsze podejście nie wypadło najlepiej. Dorien zdawał sobie sprawę z faktu, że być może powinien sobie przypomnieć pewne trudniejsze zagadnienia. Nie przypuszczał natomiast, że pytania będą aż tak szczegółowe, a zadania skomplikowane. Co więcej, przyczepił się również do niego ktoś kto odgrywał rolę psychologa, że niby nie potrafi radzić sobie ze stresem. Obiecał sobie, że się nie podda. Miał wrażenie, że z jakichś względów komisja po prostu nie chce go przepuścić, nie i już. Może dlatego, że nie ukończył wyższej uczelni, może ze względu na jego pochodzenie. Pozwolili Dorienowi przejść dalej dopiero za DZIEWIĄTYM razem.


Kostki: 4,3,1,1,2,1,3,3,6


Drugi etap natomiast minął błyskawicznie. Dorien faktycznie uczęszczał na te dodatkowe kursy przygotowujące w trakcie prób przejścia przez pierwszy etap i bardzo się starał, by dostać wymarzoną pracę. Prowadzący byli dużo bardziej przychylni niż pierwsza komisja, szybko wyłapali jego ponadprogramową wiedzę i umiejętności. Przyspieszony kurs został przez Doriena zdany wzorowo, do tego stopnia, że obiecano mu premię, jeśli od razu podejmie pracę.


Kostki: 1

______________________

Every memory that you hold dear





Ostatnio zmieniony przez Dorien E. A. Dear dnia Sro Kwi 26 2017, 21:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 40
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 7
  Liczba postów : 65
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14345-lord-hamilton?highlight=lord
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14424-lord-hamilton#381892
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14421-lord-hamilton#381875
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14417-lord-hamilton#381735




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Sro Kwi 26 2017, 21:36

Krótko po ukończeniu studiów, Lucius podjął się kursu na pracownika ministerstwa magii. Od zawsze bowiem pragnął pracować w tym zawodzie i w końcu mógł ziścić swoje marzenia. Jednakże kursy przygotowawcze okazały się trudniejsze niż myślał. Przede wszystkim musiał nauczyć się pracy w zespole, gdyż testy stwierdziły u niego poważne braki w tej dziedzinie. Wpierw jednak czekały go fakultety przygotowujące do umiejętnego radzenia sobie ze stresem. Musiał przejść także przez dodatkowe kursy przygotowawcze z wiedzy specjalistycznej, oraz szkolenia poprawiające umiejętność wyszukiwania problemów i ich szybkiego rozwiązywania. Zaliczenie tych wszystkich kursów nie było wcale takie proste, jak z początku sądził, toteż dwukrotnie musiał powtórzyć szkolenie przygotowujące do pracy w grupie i podjąć się powtórnego kursu, aby uzupełnić braki w radzeniu sobie ze stresującymi sytuacjami. Dopiero wówczas pozwolono mu przejść do kolejnego etapu kursu. Druga część poszła mu znacznie lepiej, gdyż przebycie tych wszystkich szkoleń wyposażyło go w odpowiednie umiejętności i pozwoliło na lepsze poznanie otoczenia oraz zaaklimatyzowanie się w nim, także wiedział już, czego konkretnie odeń oczekiwano i zdołał wykazać się szybkim przyswajaniem wiedzy i umiejętności, a także skrupulatnością i dokładnością w wykonywaniu powierzonych mu zadań. Dzięki temu reszta kursu minęła bardzo szybko, gdyż przyspieszono proces przygotowawczy, widząc poczynione przezeń postępy.

ETAP I: 3, 2, 4, 1, 2, 2, 3, 5
ETAP II: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1449
  Liczba postów : 856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Sob Lip 01 2017, 22:27

Egzaminy końcowe, całe zamieszanie ze zmianą deklaracji ocen a już w szczególności ze zmianą preferowanego przez Ruth zawodu sprawiły, że dziewczyna chwilę po zakończeniu szkoły biegała jak poparzona od jednego ośrodka do drugiego, załatwiając dokumenty nie tylko dotyczące stażu, ale także niezbędnych kursów i właściwie na początku nie pamiętała, że jeszcze podczas praktyki w katastrofach miała zaznaczone, że obowiązkowo musi podejść do kursu na pracownika ministerstwa magii. Cóż, po praktyce, stażu i rozpoczęciu kolejnego stażu, a przede wszystkim jej gigantycznym marzeniu pracy na ministerialnym stołku Ruth czuła się wprost do niej stworzona. Nic więc dziwnego, że pierwszy etap, to znaczy testy kompetencyjne przeszła za pierwszym razem, aczkolwiek i tak powiedziano jej, że zawsze mogło być lepiej. Jasne, że mogło, czas pokazać to niedowiarkom w kolejnym etapie...
Drugi etap był dla niej o tyle łatwy, że już w ministerstwie trochę zdążyła popracować, poza tym jej obecny partner był urzędnikiem i dla kobiety ten etap był niczym ponad lawirowanie między znanymi kątami. Doskonale się czuła w tych starych, tajemniczych ścianach i dokładnie wiedziała, co i w jaki sposób robić. Dlatego też absolutnie nie zdziwiła jej premia, którą dostała na koniec kursu, choć naturalnie nie omieszkała się pochwalić tym Dorienowi, z którego trochę się śmiała, biorąc pod uwagę jego opowieści o testach kompetencyjnych, które oblewał jak zły kilka razy. Taką ma mądrą dziewczynę, a co! A te trzydzieści galeonów, które zarobiła właściwie także dzięki jego opiece, będzie na jakieś fajne wino do wspólnej kolacji.

kostki:
etap 1: 5
etap 2: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 40
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 740
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14706-andrew-booby#392453
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14726-relacje-imperatora-andrzeja#392844
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14718-poczta-imperatora-andrzeja#392466
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14719-andrew-booby




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Pon Lip 10 2017, 12:05

Kurs na pracownika Ministerstwa Magii, 1997, Stany Zjednoczone

Zaraz po ukończeniu studiów Andrew i Bethany (dość mocno przerażeni narastającym reżimem Voldemorta) wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Tam zaczęli szukać pracy w Ministerstwie Magii - szybko okazało się, że dzięki ukończonym w Anglii stażom znalazło się dla nich miejsce - Andrew miał być młodszym asystentem Ministra, a ciężarna Bethany miała szansę realizować się jako pomocnik Magicznego Prawnika. Oboje musieli jednak przejść specjalny kurs na pracowników Ministerstwa. Małżonka Andrewa poradziła sobie bezbłędnie, niestety jemu poszło trochę gorzej - testy kompetencyjne wykazały u niego pewne braki w wiedzy specjalistycznej, więc przed podjęciem dalszej części kursu, musiał przebyć jeszcze dodatkowe kursy przygotowawcze. Niezrażony porażką przyłożył się do nich, a później do części praktycznej głównego kursu. Dzięki temu jednostki nadzorujące pracę przyśpieszyły proces przygotowawczy, bo tempo kursu było dla Booby'ego zbyt wolne. Wraz z końcowym certyfikatem ukończenia kursu Andrew otrzymał premię 30 galeonów, bo od razu podjął pracę w Ministerstwie.

Kostka 1: 4
Kostka 2: 1

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 21
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 208
  Liczba postów : 67
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14397-larissa-sharewood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14520-ta-sliczna-i-najlepsza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14519-lari-dzieli-drewno
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14518-larissa-sharewood




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Czw Sie 10 2017, 22:41

Larissa stawiła się na pierwszym etapie swojego kursu - badaniach kompetencyjnych - raczej bez stresu i na luzie, jak to miała w zwyczaju. Zbadają, stwierdzą, że jest świetna i na bank dostanie tę pracę. A wypłata już kusiła, z taką pensją może już niebawem będzie miała własne mieszkanie. Perspektywy na przyszłość prezentowały się nadzwyczaj dobrze, wystarczyło tylko dostać ten certyfikat.

Ale asesorzy uznali, że ma za słabe umiejętności pracy w grupie. W sumie fakt, nigdy nie lubiła pracy w grupach, innych uczniów uważała zazwyczaj za niekompetentnych, a sama brała najłatwiejsze zadanie bądź nie robiła po prostu nic. Przecież nie pozwoli się tak wykorzystywać!
Wysłali ją na dodatkowe zajęcia grupowe, które były katorgą i marnotrastwem czasu, ale jakoś wytrzymała i dała radę przejść do właściwego przygotowania do pracy. A to poszło jeszcze gorzej.

W szkole nie przykładała do zbytnio do nauki, a tyle wiedzy naraz nie dała rady przyswoić i plątała się we wszystkim. Za drugim podejściem poszło za to bardzo dobrze i niemalże bezbłędnie. Nawet dostała premię - 30 galeonów! Przynajmniej nie była za bardzo w plecy, biorąc pod uwagę fakt, że na drugie podejście wydała taką samą kwotę...

Kostki: 2, 6, potem 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 21
Skąd : Petersburg, Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 30
  Liczba postów : 370
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6781-neva-r-drayton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6784-come-as-you-are
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6785-nevowa-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7201-neva-ruby-drayton




Gracz






PisanieTemat: Re: Biuro Rekrutacji   Czw Wrz 14 2017, 15:38

Coś w życiu trzeba było robić. I za coś żyć. Nim jednak Neva poszła w stronę, która ją prawdziwie interesowała, postanowiła złapać się czegoś w założeniu tymczasowego, co miało jej dać wiele późniejszych, rzecz jasna lepszych możliwości. Wkroczyła do biura rekrutacji z zamiarem poddania się kursowi. Pracownik Ministerstwa Magii na początek to chyba całkiem dobry pomysł? Tak czy siak, lepszy od mycia podłogi w jakimś obskurnym pubie.
Poinformowano ją, że pierwszy etap szkolenia obejmuje testy kompetencyjne. Niezbyt ufała takim procesom w podobnych miejscach, sądząc, że z grubsza oceny te nie są całkowicie adekwatne, ale cóż. Mus to mus. Poszło jej raczej tak sobie; zespół asesorów w swojej wątpliwej mądrości stwierdził, że Drayton posiada braki w kwestii rozwiązywania problemów i odnajdywania się w sytuacjach niespodziewanych. Większej bzdury nie słyszała już dawno, ale wymusiła uśmiech na twarzy i ochoczo zgodziła się na dodatkowe symulacje i szkolenia z tego zakresu. W duchu zaś stanowczo twierdziła, że fakt, iż rozwiązuje problemy w niekoniecznie zawsze dobrze postrzegany, acz skuteczny sposób nie oznacza, że nie radzi sobie z nimi wcale. Nie przyszła tutaj jednak po to, by się wykłócać. Przyszła ukończyć kurs i dostać pracę, więc musiała zacisnąć zęby.
(…)
Po odbyciu dodatkowych nauk, przyszedł ponownie czas na ocenę. I tym razem naturalnie znowu coś im nie pasowało. Braki wiedzy specjalistycznej..  no w porządku, może i tak. Tym razem z większą pokorą w sercu poddała się kolejnym kursom przygotowawczym i ta zmiana nastawienia w samej sobie chyba się opłaciła, ponieważ przy następnym zetknięciu z zespołem asesorów – które nastąpiło nie tak prędko rzecz jasna-  i testami kompetencji, wypadła świetnie. Nie była może na tym etapie kandydatką doskonałą, jednakże jakiekolwiek braki z łatwością można było zniwelować na dalszym poziomie kursu. Miała szczerą nadzieję, że ten drugi etap okaże się dla niej łaskawszy. I w istocie nieco bardziej ją cieszył, bo opierał się już na konkretnych działaniach, realnym poznaniu funkcjonowania Ministerstwa i zrozumieniu standardów tutaj obowiązujących. Początkowo trudność sprawiało jej tym razem poukładanie sobie tych wszystkich informacji w głowie, powkładaniu ich do odpowiednich szufladek w umyśle i jakimś skatalogowaniu. W końcu w tym momencie musiała przyswajać wiadomości z różnych dziedzin, niemal jak w szkole, od czego nieco odwykła. Wraz z upływem czasu i z rosnącym zaangażowaniem, udało się Drayton to ogarnąć na tyle dobrze, by szkoleniowcy postanowili zaliczyć jej ten kurs i wręczyć certyfikat. 

Etap I : 1, 4, 5
Etap II: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Biuro Rekrutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Biuro i mieszkanie Gwen
» Biuro szeryfa i areszt
» Parowanie - Biuro Matrymonialne
» Biuro koronera i laboratorium
» Biuro szeryfa i areszt

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Parter
-