IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Magiczna Kra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Magiczna Kra   Nie Sty 17 2016, 00:00


Magiczna Kra

Jest to Kra poruszająca się po jeziorze, kiedyś stowiącym gejzer wodny. Dziwna magia utrzymująca się w powietrzu dba o to, aby mimo ciepłej pary unoszącej się w powietrzu, zmieniającej się w atmosferze w romantyczną mgłę, kra wraz z lodowym posągiem wcale się nie roztopiła. Poruszając się jednak w ten sposób po jeziorze należy uważać. Magia i czar tego miejsca potrafią zesłać na czarodzieja błogi stan relaksu, a nawet snu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Wto Lut 23 2016, 19:01

Chłopak przybył tu wieczorem, można powiedzieć, że w nocy. O tej porze roku szybko się robiło ciemno. Będąc tu jednak nie mógł narzekać na zimno. Jednak musiał przyznać, że było tutaj dość niezwykle. Nie mógł odwrócić wzroku. Ten widok budził w nim spokój. O tak, teraz to jemu się zdecydowanie przyda! Mimo wszystko okrył się szczelniej kurtką. Przechodziły go ciarki na samo wspomnienie ostatnich dni. Co do diabła on zrobił?! Nie znał długo Gryfionki, ale wiedział, że może jej zaufać. Może jej powiedzieć wszystko a ta zachowa to dla siebie. A może się mylił? może wszystko co mówił odwróci się przeciwko niemu? Nie, miał nadzieję, że Lilith taka nie jest i nie rozpowiada o nim niczego na prawo i lewo. Cóż.. nie mógł ukrywać tego że bardzo mu zależy na dziewczynie. Jakkolwiek to brzmiało. Wiedział, że ona nie jest nim zainteresowana, ale to mu wystarczyło. Przymknął oczy wsłuchując się w ciszę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Wto Lut 23 2016, 21:26

Dziewczyna się zebrała się trochę wcześniej na spotkanie z Krukonem. Prawdę mówiąc to od wczorajszej rozmowy martwiła się o chłopaka jak diabli. Nie mogła usiedzieć na miejscu i myślała tylko i wyłącznie o nim. Dlatego narzucając na siebie kurtkę ubierając byle jak szalik i rękawiczki ruszyła na miejsce wyznaczone przez Adama. Nawet do porządku się nie zapięła, tak się śpieszyła!
Dopiero kiedy dotarła na magiczną krę zatrzymała się oniemiała i w ułamku sekundy zapomniała o wszystkim o czym przed chwilą myślała. Jak zahipnotyzowana wpatrywała się w piękny krajobraz i magiczną figurę unoszącą się na wodzie. Nagle, w tej jednej chwili poczuła jak jej serduszko się uspokaja, a całe ciało rozluźnia. Nawet nie drżała już z zimna, które odczuwała w drodze do tego miejsca.
W końcu dostrzegła chłopaka. Podeszła do niego wolnym krokiem, wcale nie zdradzając swojej pozycji i wręcz oniemiała wydukała w jego stronę.
- Jak tutaj jest… pięknie…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Sro Lut 24 2016, 15:43

Usłyszał głos dziewczyny więc od razu otworzył oczy po chwili odszukał ją wzrokiem. Posłał jej uśmiech pełen tęsknoty i wielu innych uczuć, które było ciężej odczytać z jego twarzy. Nawet nie wiedział co powiedzieć! Miał zacząć mówić i wyznać całą prawdę. Miał powiedzieć co go trapi i.. przeprosić. Ale i tak pewnie będzie mu miała wszystko za złe. To była jej przyjaciółka! Jak miał mówić o sobie kiedy musiał zarówno mówić o kimś dla niej ważnej osobie? Przecież nie będzie trzymała jego strony i nie powie, że wszystko będzie dobrze. To zupełnie bez sensu. Powoli opuszczała go chęć powiedzenia prawdy, już wiedział, że nie może. I tak pewnie już wiedziała.
- I spokojnie. Czuję jakby moje serce zwalniało. To dobrze- mruknął słabym głosem. Nie było w nim za krzty wesołości, energii, gniewu. Raczej ten głos brzmiał jak kołysanka. Nie wiedział, rodzice nigdy mu nie śpiewali kołysanek, nie czytali bajek, a kiedy płakał wychodzili by go nie słuchać. Miał wyrosnąć na twardego mężczyznę. A na kogo wyrósł? Na dupka, który otacza się murem. Jeśli podejdziesz i go dotkniesz- kopie, bo jest pod napięciem. Potrafił ranić. Okrutne, ale prawdziwe. Chociaż całe życie starał się by wszyscy wokół byli szczęśliwy. On mógł cierpieć, było mu to obojętne.
- Ferie są zupełnie inne niż sobie wyobrażałem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Sro Lut 24 2016, 16:09

Ten krajobraz i ta chwila pochłonęła ją całkowicie. Czuła się tak jakby weszła do jakiejś bajkowej krainy i to właśnie w niej spotkała swojego bohatera. Nic się nie liczyło, żadne uczucia, żadne myśli, żaden ból, który ogarniał dalej jej ciało… Tylko pustka, którą wypełniało to piękno.
Do rzeczywistości wróciła dopiero po tym, jak chłopak skończył mówić. W mgnieniu oka zapomniała o tym, co przeciągnęło ją na granicę snu i skupiła całą swoją uwagę na krukonie. Tak intensywnie wpatrywała się w jego twarz, tak jakby chciała wyczytać z niej całą historię przeszłych dni. Chciała odnaleźć w jego oczach emocje, które starał się tłumić, w każdym drobnym geście jakiś znak.
- Adam… – zaczęła niepewnie. Automatycznie odwróciła wzrok i podeszła do figury trochę niepewnie. Wiedziała jak ta rozmowa będzie wyglądać i tego się obawiała. Potrafiła dogadać się z każdym, do każdego się uśmiechała, z każdym chciała się przyjaźnić. Ale tak naprawdę tylko nieliczni znali jej prawdziwą stronę. Tylko nieliczni wiedzieli jakie uczucia w sobie tłamsi i co tak naprawdę w jej sercu gra. Kiedy do chodziło do takiej sytuacji, trudno jej było ukazać prawdziwą siebie, a jednak chciała to zrobić.
- Co się stało? – zapytała odwracając się ponownie w jego stronę. Jej wzrok… znów tak intensywny, tak natarczywy. Można było stwierdzić, że dzięki temu spojrzeniu dziewczyna wie już wszystko i jakiekolwiek kłamstwo i wymigiwanie się najzwyczajniej w świecie nie wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Sro Lut 24 2016, 16:41

Obserwował ją przez chwilę jak idzie w kierunku figury. Dziewczyna była taka delikatna, urocza, ładna, mądra, z doskonałym poczuciem humoru. Dlaczego on taki nie mógł być? Aż zazdrościł jej. Chciałby podejść i przytulić się do niej, ale co jeśli by się rozpadła? Albo co gorsze- rozpłynęła w powietrzu uświadamiając mu, jak bardzo ma chorą psychikę. Nie lepiej łudzić się, że naprawdę ma przyjaciółkę, której zależy na nim?
- Cóż.. więc zacznę od tego, że to moja wina. Kiedy nas zostawiłaś powiedziała, że wie że to ja jej zrobiłem taki dowcip i że już się nie gniewa i za to zabiorę ją na spacer. Chyba wiesz jak ja nie lubię kiedy ktoś mi mówi co mam robić. Wściekłem się na maksa, ale wtedy mi się zrobiło jej strasznie żal więc poszedłem. Po jakiejś pół godzinny dostałem śnieżką więc podeszłem do niej by wrzucić ją w zaspy, ale pośliznąłem się i upadłem... prosto na nią. Kiedy uniosłem głowę jej usta były tak bardzo blisko.. pocałowałem ją chociaż wcale tego nie planowałem. Ostatnio jestem bardzo smutny bez partnerki czy partnera. To moje ciało chyba reagowało, a nie ja. W sumie nie będę mówił, że mi się nie podobało, ale tak było. Pierwszy pocałunek od bardzo dawna. Ale potem całkiem zepsuło się kiedy następnego dnia dostałem list, że myśli ciągle o tamtym wieczorze. Czuję się jakbym podpisał jakiś certyfikat - powiedział niemalże jednym tchem unikając jej wzroku i się czerwieniąc. Nigdy nie myślał, że o takich rzeczach przyjdzie mu rozmawiać. Zupełnie nie wiedział jak miał postąpić. Przeprosić ją czy może olać? W każdym razie nie była w jego typie. Za ładna i za.. sztuczna. widać było, że lubi decydować, lubi mieć chłopaków na smyczy. Nie chciał być jej pieskiem! Chciał się uwolnić, już wolał chyba być samotnym, wolałby zamarznąć czy cokolwiek. Czy ktoś pomoże mu umrzeć?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Sro Lut 24 2016, 16:55

Martwiła się o niego i to bardzo. Ludzie mają w zwyczaju martwić się o ważne dla nich osoby. Z nią było tak samo. Zatem kiedy zaczął swój monolog obserwowała go z wielką uwagą. Nie przerywając mu, a czekając do samego końca. Kiedy miała już pewność, że skończył, oparła się tyłkiem o poręcz i uśmiechnęła delikatnie.
- Adam… – zaczęła w podobny sposób co wcześniej. Poprawiła kurtkę, dopinając ją do porządku. Zrobiło się jej naprawdę zimno, dlatego musiała w końcu się ogarnąć – powinieneś z nią porozmawiać… jeżeli ją zignorujesz, to możesz ją zranić… a jeżeli powiesz co myślisz… powinno być dobrze – wydukała. Na jej twarzy pojawił się smutny uśmiech.
Co ja wyprawiam? Radzę mu podzielić się z nią swoimi uczuciami… to nie takie proste… ja sama… ja sama nie jestem w stanie tego zrobić.
- Kiedy otwierasz serce, możesz zostać zraniony, jednak również możesz coś zyskać. Życie oparte jest na ryzyku. Jeżeli nie chcesz ranisz, musisz być gotowy na zranienie – dziewczyna westchnęła pod nosem i zerwała się do pozycji pionowej. Podeszła do niego i złapała za ręce. Wlepiła swoje spojrzenie w jego oczy i nie odrywając go zaczęła ponownie mówić.
- Nawet jeżeli to było tylko pożądanie fizyczne… to nie znaczy, że nic nie może z tego wyjść, nieprawdaż? Człowiek jest tylko człowiekiem i na człowiecze błędy ma prawo – Lilith zaśmiała się pod nosem z sentencji, którą właśnie wymyśliła – czasami trzeba działać tak jak podpowiada nam serce inaczej myśli zapanują nad nami i stworzą milion dylematów, których nie da się rozwiązać – dodała po chwili. Nie czekając nawet na odpowiedź stanęła na palcach i zostawiła buziaka na jego brodzie, po czym posyłając mu szeroki uśmiech – może nie jest to pocałunek jaki dała ci Titi, ale mam nadzieję, że jest też coś warty! Kiedy kobieta całuje mężczyznę, bądź on całuje ją… to ma milion znaczeń. Może czegoś chcieć, może mieć chwilę słabości, może odczuwać pożądanie fizyczne, może chcieć pocieszyć przyjaciela, może chcieć wyznać miłość kochankowi, może chcieć podziękować za trudy…. A żeby poznać jego prawdziwe znaczenie… – Lilith odwróciła się na pięcie puszczając jego dłonie i podeszła do brzegu kry. Stała do niego tyłem – trzeba poznać drugą osobę… tak mi się wydaje… właśnie dlatego uważam, że powinieneś z nią porozmawiać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Pią Lut 26 2016, 21:50

Słuchał uważnie dziewczyny. Czego jak czego, ale jej porad najbardziej lubił słuchać, były dla niego najważniejsze. A czy ktoś kiedyś powiedział kiedyś coś lepszego? No pewnie, że nie. To było takie.. doskonałe. Sam by sobie nie poradził.
- Być gotowy na zranienie? Ja.. nie mogę pokochać przyjaciółki mojej przyjaciółki. To jest.. chore! - powiedział. Był wzburzony, ale nie był na nią zły, tylko na siebie. Zawsze musiał wpadać w takie złe sytuacje. Zawsze coś źle robił. Chociaż jak uratował Lilith to potem tego nie żałował. Co z nim było nie tak? Musiał z Titi porozmawiać. Musiał jej wytłumaczyć dlaczego tak zareagował i.. że powinna się w kimś innym zakochać! Chociaż to jej już powiedział. Zabrzmiało bardzo chamsko nawet. Czyli jak dla niego normalnie.
Kiedy go pocałowała lekko się zaczerwienił. Nie widział siebie, ale poczuł falę gorąca. Zupełnie inaczej, mimo, że w inne miejsce nawet. Co on robił ze swoim życiem?!
- Wydaje mi się, że ona wcale nie chce mnie nawet poznać. - jest narwana! Miał ochotę wrzasnąć, ale ugryzł się w język. A co jeśli ta informacja trafi do dziewczyny? Uh, będzie krępująco kiedy będą musieli przebywać w tym samym pomieszczeniu, kiedy będą musieli coś razem robić. Nie chciał tego, a lilith jak zawsze miała przecież rację.
- ale porozmawiam z nią i załatwię ją. Znaczy to!- wybuchnął niehamowanym śmiechem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Pią Lut 26 2016, 22:14

Dziewczyna zaśmiała się pod nosem. Nigdy nie uważała się za osobę, która powinna innym radzić cokolwiek, na jakikolwiek temat. Sama była dosyć fałszywa i nie potrafiła być szczera ze swoimi uczuciami, a jednak innym dawała to jako najważniejszą radę. To się nazywa hipokryzja. Gdyby Adam wiedział jak naprawdę to u niej wygląda to nigdy by jej nie posłuchał, a wręcz przeciwnie.
- Kochać… uczymy się całe życie… możesz nawet nie wiedzieć, że kogoś kochasz… trudno jest to określić, trudno jest znaleźć jakieś wytyczne, które pomogą nam to zrozumieć. Ale… mi się wydaje, że jeżeli kogoś kochasz, to zależy ci na nim, nie chcesz, by tej osobie stała się krzywda, nie chcesz, żeby cierpiała… – mówiła powoli, jakby myślała nad każdym słowem, które wypowiadała, na jej twarzyczce pojawił się lekki uśmiech. Myślała właśnie o osobie, którą kocha i można to było wyczytać z jej twarzy – myślisz o niej często, chcesz widzieć szczęśliwą twarz tej osoby, chcesz dla niej jak najlepiej… miłość… jest skomplikowana i ludzie sobie tylko wmawiają, że jej nie ma, że jej nie czują… ale oni po prostu boją się ją poczuć – dziewczyna przegryzła lekko dolną wargę i przyłożyła dłoń do złotego dzwoneczka, który wisiał na jej kolczyku – bo miłość, to takie silne uczucie, przez które odrzucenie boli sto razy bardziej.
Lilith potrzebowała dłuższej chwili by wrócić do siebie. Wzięła głęboki oddech i wypuściła powietrze chcąc uspokoić rozkołatane serce. Uśmiechnęła się szeroko do chłopaka. Ona kochała mocno, całym sercem, całą sobą, a jednak… nie mogła być nigdy z osobą, którą pokochała. Po prostu to było niemożliwe. Kiedy chłopak się przejęzyczył, wraz z nim Lilitka wybuchła śmiechem i nie mogąc się opanować, aż popłakała się z tego śmiechu. Jednak stało się coś dziwnego. Nagle jej twarz przybrała bardzo poważny wyraz i położyła dłoń na ramieniu krukona.
- W takim razie… załatw ją – wypowiadając dwa ostatnie słowa znów zaczęła się śmiać – będę trzymać za ciebie kciuki – dodała w przerwach śmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Sob Lut 27 2016, 13:51

Czy posłuchałby jej gdyby wiedział jaka jest? Pewnie tak, ufał jej. Może nie czuł się najlepiej kiedy on otwierał się przed nią, a tak naprawdę nie wiedział o niej absolutnie nic. No oprócz plotek, które usłyszał tu czy tam chociaż nigdy nie słuchał ich. Plotki były okrutne, ale to jedyne źródło w którym mógł coś się dowiedzieć.
Słuchał dalszą przemowę w milczeniu i powoli do niego docierało, że on nigdy nie był zakochany, nie wiedział co to jest miłość, nie dowie się. Nie było mu to po prostu dane, ale ona? Ona dokładnie wiedziała jak to jest. Była zakochana, dlaczego on wcześniej tego nie widział? Być może nawet miała kogoś, a on i tak nie miał o niczym pojęcia. Dlaczego mu na nikim tak bardzo nie zależało? Co z nim było do cholery?! Może był chory po prostu? Nigdy nie martwił się tak bardzo, że nie mógł po nocach spać. Nie myślał o nikim dniem i nocą. Ta osoba nie śniła mu się nawet! Był beznadziejny.
- Trzymanie kciuków zdecydowanie się przyda, ale nie wiem, nie umiem dobrać odpowiednich słów. To mnie przerasta. nigdy jeszcze nie byłem w takiej dziwnej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Nie Lut 28 2016, 11:41

To wszystko było bardziej skomplikowane niż się wydawało. Do pewnego czasu i ona myślała, że nie potrafi kochać. Dokładnie w ostatnie wakacje okazało się, że jednak nie mogła czuć wcześniej miłości, bo ona czekała na to specjalne spotkanie. Nic na tym świecie nie dzieje się bez powodu. Wszystko ma jakiś sens i popycha nas w którąś stronę. Nawet mała rzecz, może pomóc zdecydować o ważnych rzeczach. Trzeba tylko się nauczyć je dostrzegać, te znaki, które pojawiają się nie wiadomo skąd. Ona dalej się tego uczyła. To nie było takie proste jakby mogło się wydawać. Trzeba było się tego uczyć… bardzo długo.
Gdyby dziewczyna wiedziała, co kłębi się w jego głowie, natychmiast starałaby mu się pomóc, wytłumaczyć o co jej chodziło. Każdy kocha, ale musi uwierzyć w to, że to potrafi… bo jeżeli nie wierzysz, to nigdy tego nie zrobisz.
- Im bardziej będziesz się nad tym zastanawiał… – zaczęła i wróciła ponownie do opierania się o lodowe barierki. Nie umiała ustać na tej nodze zbyt długo – tym trudniej będzie Ci do tego podejść. Najważniejsze jest to, żebyś powiedział to, co cię martwi, bądź to co w danej chwili myślisz… możesz zacząć od listu jeżeli Ci tak będzie łatwiej… – dziewczyna posłała mu szeroki uśmiech i już po chwili zaśmiała się zakłopotana – ja tylko w taki sposób chyba umiem się otwierać, wiesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Czw Mar 03 2016, 15:41

Czyżby ona sugerowała, że nie potrafi się otworzyć? Nie, na pewno coś pomylił. To na pewno nie była prawda. Nie wierzył w to. Wszyscy dziewczynę lubili i zawsze przy niej ktoś był. Zazdrościł aż czasami jej, ale.. to nie jego rola. On musiał być taki jak jest. nie zamierzał się zmieniać. Dla nikogo. Ktoś miał z nim problem? Cóż, to już nie jego problem. Cieszył się, że potrafiła dla niego znaleźć czas. Było to niezwykłe.
Jednak musiał przyznać, że listy nie były takie złe. Chociaż lubił obserwować reakcję na słowa. Można było w nich zauważyć radość, smutek, ból, cierpienie, zaskoczenie.. Chociaż sam wolałby ukryć swoją reakcję. A do tego niektórzy bardzo zwlekali z wysyłaniem sów, zwłaszcza dziewczyny, zupełnie jak mugolki. Czekały na nie wiadomo na co by w ostatniej chwili móc wysłać wiadomość i to bardzo spokojną. Jeśli chodziło o chłopaka- nie dały poznać, że jest zainteresowania. Sporo wiedział o tym świecie. ale jednak czarodzieje mieli niektóre cechy te same. Niezwykłe.
- Masz rację, nie ma co się zastanawiać. Boję się cierpienia, ale jak upadnę to wiem, że ktoś przy mnie będzie, chociaż wątpię by ktokolwiek mógł mnie pozbierać do kupy, zawsze ktoś będzie- powiedział jakby chciał przekonać samego siebie. Cudownie.
- Otwierać przy kartce papieru? Niezbyt oryginalne. Co sobie pomyśli? Że jej się boję? Że jestem odludkiem? Tym bardziej ją przestraszę. - powiedział i się zaśmiał. Gdyby chodziło o Lilith wszystko byłoby łatwiejsze. Nie bałby się myśleć "co ona sobie o mnie pomyśli". Dziwna sprawa. - Dlaczego? Dlaczego tylko tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Czw Mar 03 2016, 20:26

Dziewczyna wpatrywała się w niego przez dłuższą chwilę w milczeniu. Co ona miała mu powiedzieć? Zmyślić jakąś historyjkę na poczekaniu, czy zastanowić się dogłębnie dlaczego tak jest. Nigdy tego nie wiedziała. Dlaczego właśnie pisząc potrafiła otworzyć się najbardziej? Może dlatego, że przez całe życie zachowywała się tak jak ktoś od niej chciał. Chociaż się buntowała, to nigdy nie chciała zawieść swojego ojca i w głębi duszy starała się być taka jak tego oczekiwał. Mimo iż nigdy jej to nie wychodziło, to dalej, w głębi duszy chciała być taka jak on chciał. To godziło w nią. Wszystkie jej zasady i myśli były przeciwne wizji ojca. Więc stała w tym rozdrożu przez bardzo długi czas. Nie miała z kim się podzielić tymi zmartwieniami. Miała tylko kartkę papieru i wszystkie uczucia przelewała na nie. Musiała być silna, w jej rodzinie nie akceptowało się słabości, dlatego ukrywała słabość i płakała tylko gdy była sama.
Lilith otworzyła oczy i wlepiła swoje… stęsknione? Tak stęsknione i trochę samotne spojrzenie w chłopaka.
- Nie uważam, żeby to ukazywało mój strach, czy robiło ze mnie odludka – powiedziała prosto z mostu. Jej prawdziwe emocje, tylko kawałek pergaminu ma świadomość jaka ona jest naprawdę, jakie emocje w sobie skrywa. Kawałek pergaminu i… tak… on również przy niej był, chociaż po tym długim czasie rozłąki, możliwe, że straciła zdolność ukazywania się nawet przed nim – po prostu jeżeli mogę być zupełnie szczera z kawałkiem pergaminu… oznacza to, że trudno mi wyrazić swoje emocje… to znaczy, że są na tyle intensywne i ważne, że nie potrafię ich wyrzucić z siebie w normalnej rozmowie… są… wyjątkowe. Tak ja to odbieram – na koniec swojej myśli posłała mu smutny uśmiech. Przypomniało jej się sporo złych i dobrym momentów. Oprócz tego odczuwała już zmęczenie. Ból nadal mącił jej myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Pon Mar 07 2016, 22:58

- nie chciałem cię urazić!- powiedział natychmiast. Mówiąc o sobie takie rzeczy nie wiedział, że weźmie je jako o sobie. Widocznie działało to we dwie strony. Nie spodziewał się tego. Teraz był zmieszany, ale wysłuchał dziewczyny do końca. To miało sens. On nawet przy pergaminie nie umiał wyrazić emocji. Wolał zdecydowanie wszystko dusić w sobie. Może kiedyś wybuchnie? A może nie miał w sobie żadnych emocji?
- masz jednak mimo wszystko racje. - wolał nie myśleć do kogo najczęściej pisze listy. Może kiedyś powinien spróbować? Może i nie będzie to Lilith, ale... jak zacznie wysyłać do nieznanej mu osoby listy to albo go znajdzie i nakopie do tyłka, albo mu po prostu ulży. Na dwoje babka wróżyła.
- Dzięki. Chciałbym ci jakoś wynagrodzić. Zawsze wiesz jakie rade dać. Chociaż się cykam trochę to mimo wszystko wiem, że uda mi się. Nie ma co zwlekać. Kiedyś musi znaleźć czas, chociażby pięć minut dla mnie. - zaśmiał się z siebie. Jakież to było żałosne. To u niego normalne, aż cieszył się z tego. Był sobą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Pon Mar 07 2016, 23:10

- Nie martw się, nie uraziłeś mnie – odpowiedziała z szerokim uśmiechem. Ona kiedyś też myślała, że nie ma żadnych emocji, że żyje tylko z dnia na dzień jako pusta skorupa. Aż odnalazła siebie, tą, z którą się cieszy żyć. Nic nie przychodzi od razu, na niektóre rzeczy trzeba było poczekać, bądź zapracować na nie.
- A jeżeli chodzi o twoje wynagrodzenie… – wiedziała jak to będzie wyglądać. Ona powie, że nic nie chce, on będzie się upierać, ona będzie zakłopotana odrzucać jego prośbę i skończy na tym, że i tak się zgodzi na tą propozycję. Dlatego, żeby przyśpieszyć cały ten proces postanowiła wybrać sobie już jakie by chciała wynagrodzenie – będziesz mi winny przysługę, w odpowiednim czasie przyjdę po prostu po nią, może być?
Dziewczyna rozciągnęła się i odwróciła się do chłopaka tyłem.
- Chyba czas się zbierać, nie sądzisz? Już się późno zrobiło – wydukała w zamyśleniu pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczna Kra   Sob Mar 12 2016, 13:47

A jeśli Lilith przyjdzie po wynagrodzenie w najgorszym dla niego czasie? Jeśli to będzie coś czego nie będzie mógł zrobić? To było ryzykowne. Co prawda nie składał wieczystej przysięgi czy coś w tym rodzaju, ale jednak nie chciałby załamać jej. Posłał jej uśmiech i kiwnął głową.
- Jasne, co tylko sobie życzysz - powiedział spokojnie. Był pewien co mówi.
- Czas w dobrym towarzystwie zbyt szybko leci, nie sądzisz? - zapytał i ruszył powoli by dziewczyna mogła się do niego dołączyć.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Magiczna Kra

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Magiczna Menażeria
» Sala lustrzana
» Rośliny
» Magiczna Szafa Grająca.
» Magiczna luneta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Gory Skaliste
-