IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Lodowa jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Lima, Peru
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3052
  Liczba postów : 1065
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10538-enzo-corrado-halvorsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10540-klusownik-prosto-z-peru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10539-peruwianska-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10541-enzo-halvorsen




Gracz






PisanieTemat: Lodowa jaskinia   Nie Sty 17 2016, 21:21


Lodowa jaskinia


Nie ma chyba miejsca w Górach Skalistych, do którego trudniej trafić niż do tej jaskini. Miejscowa legenda głosi, że niegdyś wydobywano tutaj kamienie szlachetne, aż do chwili, w której jeden z górników naruszył dawno zapomniane pokłady magii. Nastąpiła eksplozja mocy, w wyniku której cała kopalnia się zawaliła. Pozostały po niej jedynie kilometry ciągnących się pod ziemią zapomnianych, oblodzonych i często zawalonych tuneli, nierzadko niebezpiecznych. Mieszkańcy okolicznych tuneli pomimo, że dobrze wiedzą jak dotrzeć do tego miejsca, skrzętnie go unikają, sądząc, że jest przeklęte. Odważysz się sprawdzić na własnej skórze?

Rzuć kostką w odpowiednim temacie i sprawdź czy udało Ci się wejść do jaskini. Jeśli Ci się nie udało, spróbować ponownie możesz dopiero następnego dnia.

1, 2, 3 - nic z tego. Nie jesteś w stanie odnaleźć się w skomplikowanych mapach i mylących wskazówkach mieszkańców. Może następnym razem będziesz miał więcej szczęścia?
4 i 5 - udało Ci się znaleźć wejście do jaskini bez zbędnego błądzenia. Zaskoczony? Jeśli opowiesz o tym któremuś z miejscowych, on pewnie wybałuszy oczy, może któryś z Twoich znajomych również. W każdym razie możesz bez problemu przyjrzeć się dawnej kopalni.
6 - po kilkudziesięciu minutach błądzenia wreszcie udało Ci się odnaleźć upragnioną jaskinie, ale wystarczyło, abyś tylko przekroczył próg, a poczułeś dziwaczne mrowienie na karku. Coś Ci się przyglądało... a żeby tylko! Jeszcze o tym nie wiesz, ale magia jaskini Cię przeklęła i przez najbliższy jeden wątek będzie prześladował Cię straszliwy pech! Oby to zwiedzanie było tego warte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Lahti, Finlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3505
Dodatkowo : hejter narodów, obrońca, animagia (tygrys)
  Liczba postów : 943
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7262-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7263-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7264-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7265-julia-heikkonen




Gracz






PisanieTemat: Re: Lodowa jaskinia   Pon Lut 01 2016, 11:19

Pierwsze co zrobiła po pozostawieniu swoich rzeczy w pokoju było tym co robiła praktycznie zawsze. Otóż ten dzień poświęcała na eksplorację otoczenia w którym przyjdzie jej spędzić trochę czasu, konkretniej szukała tych mniej uczęszczanych miejsc. Jeszcze lepiej kiedy dotarcie czy wejście do nich stanowiło jakieś wyzwanie, a tak właśnie było z jaskinią, o której dowiedziała się od kogoś po drodze. Nie zniechęciła się tym, że odradzali jej odwiedzanie tego miejsca, ale to można było przewidzieć. Ostatnimi czasy im większe było niebezpieczeństwo tym bardziej ciągnęło ją, aby sprawdzić czy podoła wyzwaniu. Liczyła się z uszczerbkiem na zdrowiu, jednak nie było to dla niej niczym nowym. Jednak tym razem nie do końca było tak jak zawsze. Zazwyczaj wybierała się w takie miejsca sama, a teraz znalazła sobie towarzysza, a raczej towarzysz, słysząc gdzie idzie postanowiła pójść, stwierdził, że idzie razem z nią. Nie protestowała, wygrała ciekawość co do tego jak poradzi sobie Sharker. Najpewniej w drodze wymienili kilka słów, jednak debata rozpoczęła się dopiero wtedy kiedy przyszło im znaleźć wejście do jaskini. Tak naprawdę to za pierwszym razem po prostu im się nie udało, ale upartość nie pozwoliła im na rezygnację, co przyniosło pożądane skutki. Od razu wparowała do środka, a po przejściu kilku metrów stanęła jak wryta, widoki zdecydowanie rekompensowały pewne trudności z dotarciem. Mogłaby tu chociażby zamieszkać, albo chociaż zostać stałym bywalcem. Chwilę później odwróciła się w stronę Rasheeda
- Co myślisz? Warto było? - zadała mu trochę podstępne pytanie, gdyby na drugie odpowiedział przecząco, na pewno rozpoczęła by się mała wymiana zdań.

5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5090
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Lodowa jaskinia   Pon Lut 01 2016, 12:37

Co z tego, że było tak zimno, jakby mieli rezydować w samym sercu lodowca, trzeba było przecież wybrać się na zwiedzanie. Tylko lenistwo powstrzymywało go od ruszenia tyłka z chłodnego pokoju hotelowego, a jakoś tak się zdarzało, że Heikkonen działała zbawczo na jego niemożność ruszenia w świat i nawet uparcie padający śnieg nie zniechęcał do wybrania się na zewnątrz. Może to była kwestia tego, że był Szwedem i połowę swojego życia spędził w Sztokholmie? Nie było tam co prawda tak zimno jak tutaj, ale Kanada chyba trochę go ukształtowała ostatnim razem, więc teraz wszystko obywało się bez idiotycznego szczękania zębami, za co dziękował Merlinowi. Wyglądałby przy Julce-pozjadałam-wszystkie-śniegi-świata-Heikkonen co najmniej głupio, czego nigdy nie mógłby sobie darować, będąc na to, oczywiście, zbyt dumnym. Tak właściwie to chyba mieli podobne pobudki. On sam już dawno temu utracił pewną ostrożność, której nabawił się przy Gittan, a jaka z reguły powstrzymywała go od robienia ryzykownie idiotycznych rzeczy, co chyba działało na plus w kwestii dostania się do jaskini. Nie brał do siebie żadnych ostrzeżeń, tak samo jak gdzieś miał fakt, że trudno tę jaskinię znaleźć. Pierwszego dnia tylko błądzili w zaspach, posiłkując się zaklęciem wskazującym kierunki, ale w zasadzie wynik i tak był całkiem dobry. Dwa dni to całkiem niedużo czasu, a widok być może odrobinę rekompensował stracony czas… zresztą, nie był on tak do końca stracony, ze względu na to, że zwyczajnie ciężko było powiedzieć co można tutaj robić poza, no właśnie, zwiedzaniem oblodzonych drzew, oblodzonych jezior, oblodzonych skał czy właśnie oblodzonych jaskiń. Trochę go zatkało, kiedy przekroczyli próg tajemniczej wyrwy w skałach, jaka rzekomo miała być nie do odnalezienia. Bullshit, jak powiedziałby klasyk. Przez moment milczał, wpatrując się w sklepienie, a potem wyrzucił z siebie komentarz, który przyszedł mu na myśl od razu, gdy tutaj weszli.
- Wygląda jak zatopione. - absurdalne stwierdzenie, a jednak właśnie tak mu się to skojarzyło. Postawił kilka kroków, muskając palcami ścianę, a w międzyczasie rzucając jeszcze „no nie wiem” w ramach odpowiedzi na jej pytanie, ale ton jego głosu wyraźnie zdradzał chęć podroczenia się. Przeraźliwy chłód uderzył go w dłoń, ale do tego był przyzwyczajony, więc dość szybko wyczuł coś jeszcze. Jakby… pulsowanie.
- Ponad nami prawdopodobnie znajduje się tykająca bomba. - poinformował ją, mierząc uważnym spojrzeniem przedziwnie pofałdowane ściany. - Tam chyba siedzi magia… czujesz to?

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Lahti, Finlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3505
Dodatkowo : hejter narodów, obrońca, animagia (tygrys)
  Liczba postów : 943
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7262-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7263-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7264-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7265-julia-heikkonen




Gracz






PisanieTemat: Re: Lodowa jaskinia   Wto Lut 02 2016, 16:09

Cóż, nie zmuszała go do wybrania się na poszukiwania jaskini, sama nawet zastanawiała się czy do na pewno dobry pomysł. Wiadomo jak to zawsze się odbywało, samotne wyprawy, wszystko żeby tylko odciąć się od ludzi. Jednak chyba nie było jeszcze takiego momentu kiedy miałaby dość towarzystwa Sharkera, może to dlatego, że zazwyczaj nie spędzali ze sobą zbyt dużo czasu? Kto wie, może gdyby mieli spotykać się na co dzień pożarliby się i nie wiem co tam jeszcze. Jasne, że nie musiało tak być, jednak jakoś nigdy nie zastanawiała się nad tym, czy Rasheed chciałby coś zmieniać. Zazwyczaj dogadywali się, ba niektórzy nawet mogliby pomyśleć, że są razem, jednak zawsze każde z nich śmiało się z takiej opcji i ją odrzucało. Tak już po prostu było.
Bardzo dobrze, że przyjaciel nie marudził, bo zapewne podsumowałaby go w swoim stylu. Powstrzymała się też od komentarza na tematu jego ubioru, bo w końcu Julka pozjadałam wszystkie śniegi świata Heikkonen była raczej odchyłem od normy jeśli chodziło o znoszenie zimna. Nie pamiętała kiedy ostatnio założyła zimową kurtkę, możliwe, że nawet jej nie miała, nie mówiąc o szaliku i innych niepotrzebnych rzeczach.
Teraz byli niczym dwoje Sherlocków, jakby jeden nie wystarczał, może znaleźliby jakieś inne super ukryte miejsca gdyby się postarali? Jasne, że zamierzała namówić Rekina na dalsze wyprawy, jednak na tą chwilę byli w jednym w najpiękniejszych miejsc w jakie było jej dane przyderpić, oczywiście jak to ona nie zdradzała zbytnio swojego zachwytu.
- Ja ci dam no nie wiem - szturchnęła go, jednak nie na tyle mocno, żeby się biedak przewrócił, w końcu było tam dość ślisko.
- Trochę, musimy to sprawdzić, tykająca bomba brzmi zachęcająco. Chodź - złapała go za rękę i zaciągnęła nieco dalej - To moje ostatnie ferie jako uczeń, muszą być super - rzuciła, chwilę wcześniej przypominając sobie o tym fakcie, trochę ją to zasmuciło, co było słychać po tonie jej głosu. Kto by pomyślał, że nie będzie chciała kończyć tego zacnego etapu zwanego edukacją?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5090
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Lodowa jaskinia   Wto Lut 02 2016, 19:23

Zdaje się, że w Rasheedzie odzywała się jakaś dawno zapomniana potrzeba zastania Gryfonem. Ilekroć tylko Julka wpadała na jakiś idiotycznie bezmyślny pomysł, on z chęcią jej przytakiwał, najwyraźniej chcąc wystawić się na szwank, a to zupełnie nie było w jego stylu. Z reguły dbał o to, aby nie zrobić sobie krzywdy, raczej mniej przejmując się tym, czy takową zafundują sobie inni, a teraz sam wręcz pchał się na poszukiwanie wrażeń. Dziwne było tylko to, że nikogo to nie zaniepokoiło… chociaż, może nie było to aż tak niespodziewane. Nigdy nie dzielił się swoimi przemyśleniami czy emocjami, to była pewna stała, jaką należało mieć na uwadze, kiedy utrzymywało się z nim kontakty, a z drugiej strony w tym wszystkim tylko upewniła go nauka oklumencji. Teraz nawet gdyby ktoś tego pragnął, miał naprawdę niewielką szansę na to, aby zajrzeć mu w głowę i rozwiać wszelkie swoje wątpliwości. Miło, że jak dotąd nikt tego nie próbował, ale kto wie czy to się nie zmieni, kiedy, na przykład, pochwali się kolejnym poziomem osiągniętej lekkomyślności.
Historia dotycząca ich domniemanego spotykania się była dość zabawna. Najpierw jedno z nich nie chciało, a potem najpewniej drugie. Potem oboje obrazili się na siebie pod tym względem i chyba nie mieli już dojść do żadnego konsensusu, a w zasadzie szkoda. Nie raz zdarzało się, że Sharker słyszał czyjeś komentarze a propos ich dwojga. Przypadkiem lub… mniej przypadkowo, gdy posługiwał się legilimencją lub podstępem. Był ciekaw, ale kiedy już tę ciekawość zaspokoił to wcale nie poczuł się lepiej. Pasowali do siebie, jak i nie pasowali jednocześnie. Czy to w ogóle było możliwe? Na pewno przy obecnym stanie rzeczy mało osiągalne było osiągnięcie stanu zen, w którym wszelkie wątpliwości zniknęłyby niczym pęknięta bańka mydlana.
Popatrzył na nią poważnie, chwytając się za ramię z miną cierpiętnika i pociągnął w udawany, szczeniacki sposób nosem, symulując obrazę majestatu. Jednakże efekt dość szybko stracił na znaczeniu.
- Starucha. - skomentował i właśnie to jedno słowo sprawiło, że zaraz pokazał jej język w bardzo dziecinnym i niepodobnym do niego geście, ale postawił tych kilka kroków, nie chcąc się z nią kłócić. Najwyżej tutaj poumierają, nic takiego.
- Masz już jakieś plany? - zapytał po drodze, wciąż trzymając się dłonią ściany, jakby martwił się, że zaraz widowiskowo się poślizgnie. Na pewno nie bez powodu, oczywiście.

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Lahti, Finlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3505
Dodatkowo : hejter narodów, obrońca, animagia (tygrys)
  Liczba postów : 943
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7262-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7263-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7264-julia-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7265-julia-heikkonen




Gracz






PisanieTemat: Re: Lodowa jaskinia   Nie Lut 07 2016, 20:25

Nawet gdyby miała super umiejętności czytania w myślach chyba nie bardzo chciałaby wiedzieć co myśli sobie Sharker. Kto wie co mu w głowie siedzi? Może jakiś chochlik. Tak naprawdę to poziom jej ciekawości był raczej niski chociażby z powodu, że raczej rzadko dzielił się tego typu rzeczami. Na dodatek ona nie lubiła zadawać pytań, zawsze myślała, że jeśli ktoś będzie chciał o czymś pogadać to sam zacznie temat, nie chciała wypytywać, choć czasem pewnie i tak to robiła. Chociażby taki Rekin, jak zareaguje? Będzie chciał ruszyć dany temat czy nie? Idk, jakoś nigdy nad tym nie rozkminiała.
Ploty o byciu razem były już starymi dziejami, teraz już praktycznie każdy wiedział, że nic z tego nie będzie, nie i już. Oboje znajdywali sobie kolejne 'ofiary' i nigdy nie byli to oni nawzajem, niezbyt dobrze na tym wyszli. Nie wiedziała jak zapatrywał się na to przyjaciel, ale ona mogła być sama, od jakiegoś czasu niespecjalnie przejmowała się tego typu sprawami.
Zaaferowana jaskinią nie zwróciła uwagi na jego udawane fochy, jednak bardzo dobrze usłyszała to co właśnie powiedział - Odezwał się młody, zobaczymy co powiesz za rok - odpowiedziała może nazbyt poważnie, jednak chwilę później zaśmiała się, aby nie pomyślał sobie nie wiadomo czego.
- Poza utrzymywaniem firmy i dalszą grą w quidditcha to raczej słabo, może mi coś doradzisz? - zapytała go ciekawa jego propozycji. Gdzieś w między czasie zatrzymała się i zwróciła w jego stronę oczekując sensowej (lub nie) odpowiedzi. Dodatkowo uzyskała by kolejną informację, dowiedziałaby się w jakim tak naprawdę jest nastroju. Póki co wyglądało na to, że jest dobrze, ale zawsze mógł coś ukrywać, śledztwo Sherlocka czas rozpocząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Lodowa jaskinia   

Powrót do góry Go down
 

Lodowa jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Lodowa jaskinia
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Jaskinia Urszuli
» Smocza Jaskinia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Gory Skaliste
-