IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Dodatkowa Aula

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35047
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Dodatkowa Aula   Nie Paź 17 2010, 19:50

First topic message reminder :

W przypadku, gdy Główna Aula jest zajęta, zajęcia zawsze mogą się odbywać w Dodatkowej Auli. Mimo, iż jest nieco mniejszych rozmiarów niż ta pierwsza, bez problemów pomieści uczniów z danego wydziału. Ściany są w kolorze jasno szarym, a choć nie zdobią ich piękne malowidła, wnętrze na pewno zdobywa dzięki zupełnie fascynującemu, okrągłemu sklepieniu. Nie brakuje na nim drobnych malowideł przedstawiających różne stworzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 40
Skąd : Nowy Jork/USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 34
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Wto Mar 12 2013, 21:07

Akurat wszedłem do dodatkowej auli, aby odpocząć od trudów mojego życia i posłyszałem nietypową rozmowę. Usiadłem sobie na fotelu gdzieś w rogu i wyjąłem z kieszeni książkę pod tytułem: "Jak poskromić wilkołaka". Otworzyłem ją i zacząłem czytać, z początku nie zwracając uwagi na rozmowę. Kiedy jednak usłyszałem rzeczy, których słyszeć chyba nie powinienem, wstałem i podszedłem do dwójki.
- Doskonale, panie Bedau, śmiały ruch - popchnąłem go w stronę wyjścia - Panna niech się nie obawia, wrócę po panią. A pan, panie Bedau, ma ze mną do pogadania - szturchnąłem go lekko w kierunku wyjścia - Może się pan spodziewać szlabanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Wto Mar 12 2013, 21:19

jej czerwone jak krew usta wygięly sie w delikatnym i ktrochę wrednym uśmieszku, gdy chłopak przeniósł wzrok z jej palców na oczka.
Twardziel... Pomyślałą lekko rozbawiona. Hdy usłyszałą jego kpiący komentarz, ze wcale nie chce próbować z nią niczego pogrywać, tylko uśmiechnęła sięszerzej i nachyliła tak, ze ładnie było jej widać dekold... ale to przecież nie ruszy naszego twardziela, więc nie ważne.
-I dobrze. Bo byś nawet nie dał rady.- powiedziała z pzekąsem.
I w tym momencie podszedł do nich jakiś nauczyciel i zabrał Bruna.
-A przepraszam bardzo, za co to niby? Za zwykłą rozmowę?- spytała zanim mężczyna wyprowaził Ślizgona, jednak nie dostałą dopowiedzi. Mogłaby stąd wyjść, ale jej dusza awanturnika sie odezwałą i kazałą zostać. Wzięła z ławy swoją pelerynę i zarzuciła ją sobie na ramiona, jendak sorawiając odsłonięty przód. Usiadła w ławce i czekałą na powrót Ważniaka.


Ostatnio zmieniony przez Elena Marion dnia Wto Mar 12 2013, 21:31, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 166
  Liczba postów : 171




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Wto Mar 12 2013, 21:21

Bruno obejrzał się za siebie zdziwiony. Kto śmiał mu przerywać? Gdy zobaczył nauczyciela, uśmiechnął się lekko. Naprawdę nie można pozwolić sobie na chwilę samotności? Chrząknął znacząco, spoglądając na Elenę. Liczył na jej ruch i odwagę, teraz mogła się naprawdę wykazać.
- Dziękuję, Profesorze - odpowiedział, chociaż nie miał totalnie pojęcia czego uczy ów człowiek. Chyba to dlatego że jak na ślizgona przystało mało zwracał uwagi na lekcjach na nauczyciela. Z resztą, przecież był Wybitnym uczniem. Bruno odsunął się od mężczyzny, kiedy ten go lekko szturchnął. Co on był pies?
- A mogę się dowiedzieć za co dostałem szlaban? - spytał odważnie, zerkając jeszcze raz na Elenę - Wraz z koleżanką miło gawędziliśmy sobie na tematy przyszłościowe, nie złamaliśmy regulaminu szkolnego. Chyba, że ma Pan na myśli strój panny Marion. Z tym nie miałem nic wspólnego! - zaświadczył Francuz, podnosząc jedną dłoń do serca, składając tym samym obietnicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 40
Skąd : Nowy Jork/USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 34
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 28




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Wto Mar 12 2013, 21:37

Spojrzałem na niego z powątpieniem.
- Owszem, może pan wiedzieć - powiedziałem z ironią - Choćby za palenie papierosów na terenie Hogwartu - odpowiedziałem uczniowi - A potem czują, i myślą że to ja palę tu papierosy. I wie pani co, panno Marion? Może pani od razu z nami pójść. Faktycznie, ubiór dość niestosowny. Za trafną uwagę zostanie panu obniżony szlaban, Bedau.
Pociągnąłem oboje uczniów i zaprowadziłem ich do mojego gabinetu.
[z/t-->wielkie schody-->pierwsze piętro-->gabinety-->gabinet prof. Simona Connera]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Galeony : 0
  Liczba postów : 32




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Nie Kwi 07 2013, 18:59

Co w niego wstąpiło? Lekcje? Teraz chciał wszystkich tu zamknąć i nauczać? Uśmiechnął się sam do siebie. Dawno z nikim nie rozmawiał. Liczył, że pojawią się jacyś ciekawi ludzie i może pozna kogoś nowego... Właściwie cieszył się na to, co dla nich przygotował. Dzięki temu miał wrażenie, że przynajmniej się nie zanudzą. Taka z nim sytuacja, że chyba brakowało mu tej Magii Sztuki. Dawno nie prowadził zajęć dla swojej grupy, gdyż zwyczajnie musiał w parę miejsc wyjechać i ktoś prowadził za niego zastępstwa. Jak się okazało nie zostawił też programu, który miał być realizowany... Powiedział, że zgubił! A tak naprawdę wcale go nie przygotował. Dyrektor na pewno utnie mu za to głowę, albo i dwie. Doskonale wiedział, jak to się wszystko skończy niedługo... W sumie rozmyślał czy nie iść z tym całym towarem do sali artystycznej na szóstym piętrze, ale jakoś doszedł do wniosku, że dodatkowa aula jest bliżej, a i będą mieli więcej miejsca! Wspaniałomyślny on! A tak naprawdę nie chciało mu się nosić rzeczy na samą górę! Uśmiechnął się i zaraz potem postawił dwie skrzynie obok siebie... Sam zajął miejsce na jednej z nich i czekał. Miał nadzieję, że go nie zignorują, bo przecież nie po to się z tym ciągał, żeby teraz wstawić minusowe punkty dla każdego z domów. Ach Ci studenci... Jeremy, jak zwykle wyglądał, jak jeden z nich w przedartych spodniach i luźnej bluzie... Znów wyglądał, jak raper, któremu kariera nie wypaliła... Ale on jeszcze będzie miał swoje pięć minut, a teraz czekał! Może nie będzie tak źle!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pon Kwi 08 2013, 18:20

A co wstąpiło w Gavrilidisa, że ruszył swój szanowny tyłek na zajęcia? Z Magii Sztuki w dodatku? Nie był to jego ulubiony przedmiot, raczej odnosił się do artystów i innych takich dosyć sceptycznie. Nie znaczy to jednak, iż był kompletnym ignorantem! Dziedzictwo kulturowe Grecji bardzo mu się podobało, ale niestety krąg zainteresowań sztuką w tym miejscu właśnie się zamykał. Jaka szkoda! Niezaprzeczalnie miał potencjał do bycia niesamowitym krytykiem, o tak, to z pewnością.
Grunt, że przyszedł, może go nie wyrzucą ze studiów. Byłoby miło. Chyba nie spieszyło mu się do codziennej harówki za marną pensyjkę! Nie, żeby obrażał nauczycieli w Hogu, skądże znowu.
Przyszedł o dziwo w całkiem neutralnym nastroju. Raczej nie zamieni się w furiata, rzucając obelgami na prawo i lewo lub marudząc na wszystko dookoła. Zajął jedno z tylnych miejsc, oczekując zajęć. I na tym skończę pasjonującego posta, bo nie wiem co jeszcze pisać, ahoj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pon Kwi 08 2013, 18:46

Zazwyczaj Fontaine po prostu nie miała specjalnie ochoty latać na wszelakie zajęcia. Wybierała te najciekawsze, bądź najważniejsze. Jak choćby właśnie sztuka, czy zaklęcia (wszakże nie wiadomo, kiedy znów będzie musiała wziąć udział w czymś równie wymagającym jak turniej trójmagiczny!). Tak też było dzisiejszego dnia, gdy dowiedziała się, iż odbędzie się lekcja sztuki. Ach, Eff wszakże była ogromną pasjonatką malarstwa, więc z wielką chęcią postanowiła udać się na zajęcia. Co więcej, sprytnie uznała, że namówi swojego kuzyna, z którym ostatnio zawsze razem wpadała na lekcje, by także poszedł! Całe szczęście Merlin musiał uznać ten pomysł za w miarę dobry, bo nie oponował jakoś bardzo. Tym samym nasze piękne wile, znów dzielnie ruszyły przez korytarze trzymając się za rączki, by po chwili dotrzeć do dodatkowej auli. Swoją drogą Eff niezwykle się cieszyła, iż nie są to zajęcia na świeżym powietrzu, bo spokojnie mogła założyć czerwoną spódnicę, czarne buty na obcasie, a do tego bluzkę w czarno białe paski. Ręce natomiast ozdobiła licznym bransoletkami, które cicho brzęczały przy każdym gwałtowniejszym ruchu.
Znalazłszy się w auli, para Ślizgonów zgodnie postanowiła ruszyć w stronę Ioannisa - Effkowego ekstra znajomego od imprezowania w knajpach, a Merlinowego ziomka do wyrywania.
- Mam nadzieję, że będzie coś z abstrakcjonizmu, ostatnio przez tego przeklętego Lazara nie skończyłam malować - burknęła zaraz po tym, gdy powiedziała do Greka "cześć". Właściwie nawet nie była pewna, czy jej "wychlapany" obraz wciąż znajduje się w klasie artystycznej. Pewnie przepadł niedoceniony przez nieczułych na sztukę, pozbawionych gustu, uczniów czy nauczycieli!

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Czw Maj 02 2013, 23:31

tym na górze strzelam zt, jako Jeronimo. Lekcja odbyła się kiedy indziej i gdzie indziej. Buziaczki.

To wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Dlaczego ona tu jest o tej porze i czemu dopiero teraz pisze swój esej na Historię Magii... A pisze go właśnie przez to, że opiekun jej domu dowiedział się o tym dziwnym zdarzeniu z Magii Sztuki, gdzie pół Hogwartu latało z cyckami na wierzchu za jej sprawą. Ale to nie jej wina, że jest utalentowana i w ogóle taka zajebista, że to ona z Herą są matkami połowy akcji w zamku. Gdyby ich nie było, pewnie wszyscy by umarli z nudów i przykryli się kocem plus wyjechali do domu starości. Tak to przynajmniej tłumaczyłaby sobie Howett'ówna. Szalona dziewczyna z duszą na ramieniu, która ogarnia świat z zamachem, a świat też ją przytula... Takie koligacje można by już podsunąć pod molestowanie, ale ponieważ nikt nie kwapił się do wymierzania sprawiedliwości to zawędrowała do dodatkowej auli... O dziwo wyglądała dziś całkiem ciekawe i ogarnięcie, jakby zaraz po pisaniu eseju miała gdzieś iść dalej, ale to może tylko kobiecy wymysł, aby opóźnić proces uczenia się to trochę zaszalała Laikowa look. Ale no czasem takie życie. Teraz najzwyczajniej w świecie zmuszona była znaleźć sobie miejsce, aby klapnąć wesoło na jeden ze stołków i przyglądać się wszystkiemu, co ze sobą przyniosła... Wzięła nawet jakąś książkę. Taka z niej pilna uczennica, że zadbała o wszystko. O każdy najdrobniejszy szczegół, a teraz brakowało jej weny? No możliwe. Kto ją tam wie... Pozdrawiamy... Leniwe dupsko Howett'ówny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 253
Dodatkowo : jasnowidztwo, obrońca
  Liczba postów : 358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5046-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8981-majteczki-w-kropeczki-lohohoho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5052-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7214-ursula-ulyssa-litwin#204550




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Maj 03 2013, 11:10

To, jak Urszulka dostała się o tej porze do auli dało się również bardzo łatwo wyjaśnić. Przede wszystkim kolejny napad ziewania, zmusił ją do opuszczenia Żółtego Pokoju Wspólnego i poczłapania do dormitorium. Tam naszła ją zupełnie niespodziewana myśl by kogoś przytulić. Bo czemu nie? Odnalazła wzrokiem łóżko siostry bliźniaczki, które było jeszcze puste, jak i większość z nich. No tak, przecież Adi jak zwykle zasypia ostatnia i wstaje pierwsza. Kosmitka. Po kolejnym, dekoncentrującym ziewnięciu, znalazła się przy łóżku Laika, do którego bezwstydnie sobie weszła. Ale zawartości łóżka, w postaci panny Howett nie było. Ojej. Po dłuższych procesach myślowych, które opóźniało wyjątkowe zmęczenie, miś o bardzo małym rozumku, postanowił poszukać Laikowej. Na krótkie szorty i cienką podkoszulkę odsłaniającą brzuch, zarzuciła ciepły żółciutki sweterek, zakładając, że nie zmarznie. Chociaż pamiętała, że tak samo sobie mówiła, kiedy wybrała się z drugą Litwinką na wypadzik do Zakazanego Lasu, ale ćśśś. Nie będę opisywać Ulkowych poszukiwań, ale niedaleko za wejściem do Puchońskiego królestwa rozpusty, spróbowała sięgnąć do przyszłości, nie była ona zbyt daleka, więc Urszulkowa poradziła sobie z tym jak z sięgnięciem na średnio wysoką półkę. Ślepia jej się kleiły, ale poszukiwania były na tyle ważne, że już niedługo przerwała ciszę w Auli, swoim długim i piskliwym „tuu jeesteeś Laailaaa”, nie wiedząc, że psuje tak ważną Laikową czynność jak przygotowania do pisania eseju. Zaraz zaczęła galopować do swojej Howettówny, ale senność i kiepska koordynacja ruchowa wpłynęły, na poplątanie chudych nóg i piękny upadek, prosto na Laikową. Ups.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Maj 03 2013, 14:13

Tak. Laikowa chyba wzięła sobie bardzo do serca to, żeby warunki do pracy były idealne... Ubrała się ładnie, wybrała najlepsze pióro, nawet poszła do Hogsmeade, żeby kupić nowy pergamin. Po drodze wstąpiła po czekoladę do Miodowego Królestwa, żeby wesprzeć umysł, gdy już nie będzie miała weny na kolejne słowa w eseju... Nie można też zapomnieć o tym, że stała w bibliotece i wybierała kolejne książeczki... Przecież to też kosztowało sporo energii. Laila to kobieta pracująca! Uśmiechnęła się lekko sama do siebie ciągając za zawieszkę przy łańcuszku. Przecież to wszystko ma jakieś logiczne wytłumaczenie... I teraz nawet chciała się wziąć za wyciągnie atramentu. Ale nic takiego się nie stało... Bo akurat w tym momencie do jej uszu dobiegł pisk i zanim się odwróciła poczuła, jak ktoś się na nią rzuca i ją przytula. Oczywiście odwzajemniła uścisk, a druga funkcja tej czułości to było przytrzymanie Ulki, która najzwyczajniej w świecie o mało co się nie przewróciła. Oh, jaka ta Howett'ówna miła i w ogóle opiekuńcza.
- Nono. Uważaj Ulku. - Powiedziała ze śmiechem i obejrzała sobie Ulkową, czy oby znów nie przyszła do niej w sprawie jakiegoś nowego mieszkańca w ich dormitorium. Może tym razem zacznie jej tłumaczyć, że chciałaby jakiegoś krejzolskiego lwa? Albo smoka? Może Laikowa powinna już w głowie szukać wymówki?! Ech tam. Nigdy nie wiadomo. Na razie milczała. - Co tam Uleczku? Chcesz mi pomóc pisać esej?
Choć nie była pewna czy rzeczywiście Litwinka powinna jej pomagać chociażby ze względu na to, że ich wspólne dzieło może zawierać śladowe ilości puszczenia wodzów wyobraźni, co będzie kosztowało je kolejne godziny w bibliotece. Tadam!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 253
Dodatkowo : jasnowidztwo, obrońca
  Liczba postów : 358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5046-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8981-majteczki-w-kropeczki-lohohoho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5052-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7214-ursula-ulyssa-litwin#204550




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Maj 03 2013, 18:42

- Dzięki – zaświergotała z uśmiechem, gdy wylądowała w objęciach panny Howett, która po raz kolejny okazała się jej rycerzem na białym koniu. Przecież mogła równie dobrze się cofnąć, skazując biedną, małą Uleczkę na twardą podłogę, która z wzajemnością nie lubi biednych, małych Uleczek. Kiedy Urszulka tak się opierała na Laiku (nie pomyślała oczywiście, żeby Laika odciążyć i stanąć o własnych siłach, tak miluuuutko było w objęciach), raczyła zauważyć wyjątkowy strój przyjaciółki. Objęła znaczącym spojrzeniem cały ubiór Puchonki i spojrzała na nią z niepokojem, odrywając się od przemiłej Laikowej podpory.
- Ktoś tu jest? Albo ma przyjść? – spytała już zaczynając się rozglądać po Aulii, która jednak, jak się wydawało, nikogo więcej nie gościła. – Bo tak się odstawiłaś. – Wyjaśniła szybko, mając w głosie podziw dla Laikowego stajlu, któremu poświęciła jeszcze kilka sekund obserwacji. Zwłaszcza, że przed Howettówną stała dziewczyna, która zarzuciła sweter na bieliznę, prozaicznie mówiąc.
Na pytanie „co tam?” w pierwszej chwili chciała opowiedzieć Laikowi o swojej nocnej ekapadzie z bliźniaczką do Zakazanego Lasu, by oglądać Akromantule, ale coś jej podpowiadało, że Howettówna, która niedawno, a konkretnie na wiosennej imprezie z topieniem marzanny, próbowała łagodnie wyperswadować jej z główki duże, dzikie pająki, nie podzieli Ulkowego zachwytu. A, że Ulek to stworzenie, wbrew pozorom, całkiem bystre, postanowiło więc to przemilczeć. Pojawił się bowiem w blond główce inny pomysł na odpowiedź.
- Chciałam ci się wwalić do łóżka i cię zepchnąć, ale ciebie nie było – poskarżyła się więc Ula z wyrzutem. Jakże to ta Laila mogła tak bez ostrzeżenia sobie wybyć i tym samym nie dać się zepchnąć na podłogę? Podłe, tyle wam powiem! Oczywiście jak to Ula, zaraz zapomniała o tym, jaka to panna Howett jest zła i szybko zainteresowała się jej zajęciem.
- Esej? Jaki esej? Z czego esej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Maj 03 2013, 18:58

Wstrętna, niedobra dziewucha z tej Laili. Jak ona mogła wybyć z dormitorium? To mogło być dobre pytanie, ale czy rzeczywiście Ulkowa chciała znaleźć na to odpowiedź? W sumie kiedyś spędzały ze sobą więcej czasu, a ostatnio to jakoś się rozeszło na rzecz chorych akcji u Howett'ówny. Co ona jeszcze mogła powiedzieć... Uśmiechnęła się lekko przytulając mocniej Ulka. I wcale jej nie przeszkadzało, że przyjaciółka trochę waży, jak na Laikowe możliwości. W sumie teraz zdała sobie sprawę, że stęskniła się za tym potworkiem. I może dobrze, że Litwinka nie chciała jej opowiedzieć tego, jak wesoło pobiegła do Zakazanego Lasu, bo by zwariowała i wykręciła orła... No co jak co, ale już tego by nie przeżyła, że tylko spuściła ją z oczu, a ta już targnęła sobie na życie. Czy te dzieci były normalne? Echtam. Trochę to szalone. Nie uważacie? Ale to nic. Ulkowa nic nie mówiła to i Laikowa nie chciała się denerwować, bo nie było czym. Przynajmniej na razie.
- Hm. Nie wiem sama. Nudziło mi się. - Stwierdziła przejeżdżając wzrokiem po ubraniach, które włożyła. W sumie nigdy nie uważała siebie za jakąś szczególnie ładną. Zawsze to ona musiała poświęcić więcej czasu, by jakoś wyglądać, a nie tak jak tamte dziewuchy, którym wszystko pasowało. I ona wcale nie odczuwała żalu z tego, że Ulkowa nie wygląda,jak rasowa modelka wytapetowana w sukience z drewna, bo ekologia w modzie. Choć Howett obawiała się, że Ulkowa to bez problemu by taką kreację włożyła i nawet poszła w niej do drwala na randkę, albo do tartaku.
- Esej z Historii Magii. Kochany przedmiot. - Posmutniała przyglądając się wciąż pustej kartce... Jak mus to mus. Może zapłaci komuś, żeby to za nią napisał. Choć nie dało się ukryć, że ojciec ją wręcz błagał, żeby zaczęła się uczyć... Rozdarte serce, zgubione emocje. Zią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 253
Dodatkowo : jasnowidztwo, obrońca
  Liczba postów : 358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5046-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8981-majteczki-w-kropeczki-lohohoho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5052-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7214-ursula-ulyssa-litwin#204550




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Maj 04 2013, 11:44

Oj tam zaraz „targnąć się na życie”... Taka Ula na przykład wcale nie uważała, że czymkolwiek jej to zagrażało. Ot tak przespacerowała się do lasu, któremu dziwnym trafem, nie wiedzieć czemu dano nazwę „Zakazany”. Przecież nie chciała przygarniać akromantulek do dormitorium, tak jak to miała w zamiarze, gdy jej to Laila wybiła z głowy, ani nie myślała o ganianiu akromantulek i ich przytulaniu (chociaż gdyby takie znalazła to cóż... nic nie wiadomo) tylko sobie popatrzeć. Jak w mugolskim zoo! Z bezpiecznej odległości! Ale ten głosik, który podpowiadał jej, że lepiej takimi wesolutkimi przygodami nie dzielić się z Laikową, miał dużo racji. Gdyby panna Howett zaczęła się o Ulę martwić, albo na Ulę krzyczeć, Ulę pouczać, na Ulę narzekać... to i Litwince zrobiłoby się przykro, że tyle kłopotu przyjaciółce robi. I zaraz istotka się tak w sobie, cicho zasmuciła, że przez tyle czasu zupełnie o Laikowej zapomniała i zaniedbała tą ich relację. Jeszcze dłuższa rozłąka Ulyssy i jej Laikowego stróża mogłaby się skończyć dla blondynki bardzo źle. Kto by w końcu w takim przypadku wybijał z blond główki wszystkie te arcygenialne pomysły, które skończyłyby się stałym uszczerbkiem na zdrowiu i bardzo zdziwionej buzi Puchonki?
Pokiwała głową słysząc jakie panna Howett ma sposoby na nudę. Zanim pomyślała o tym, że przebieranie się to jeden z dość specyficznych sposobów, powinna jednak wysnuć wniosek, że Laikowa z tym swoim sposobem pożyje znacznie dłużej niż Ula, jeśli jej przyjaciółka przestanie jej pilnować.
- Nie wiem czy ci się przydam – westchnęła smutno mugolaczka, z autentycznym żalem przez swoją bezużyteczność. – Na SUMach nie doceniono mojej pracy o alternatywnej historii czarodziejów – dodała z żalem. Głupie szablonowe egzaminy. A gdzie miejsce na twórczość własną?! Nic tylko zacząć pić i palić.
Ale chętnie pomogę – zakrzyknęła entuzjastycznie zaglądając na kartkę Laika... która była pusta. Jeszcze raz się przyjrzała, w razie jeśli nie zauważyła jakiegoś drobnego druczku... Nie, żadnego nie było. – A o czym piszesz?Laika może być spokojna, Ula miała całą historię w małym palcu, a przynajmniej tak jej się wydawało. Zaraz szybko tu coś Laikowi elegancko wymyśli i kartka magicznie zmieni się w pełną. Tamtadadam!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Maj 04 2013, 12:00

Tak. Faktycznie. Niech Ulkowa raczej się powstrzyma przed takimi zwierzeniami, bo jeszcze Laikowa pójdzie do drugiej Litwinki i obie sprowadzi do jakiejś ciemnej sali, żeby je związać i wytłumaczyć im, żeby nie przesadzały z takim szaleństwem. Ale nie czuła, żeby bliźniaczki sobie coś z tego zrobiły i jej posłuchały. Urok obu Litwinek polegał na tym, że szalały i robiły to co chciały, bo uważały, że będzie super dobrze, jak przytulą do siebie wielkiego pająka, bo przecież każdy zwierzaczek potrzebuje trochę miłości. Boże! Laila dostałaby zawału, gdyby się dowiedziała o eskapadzie Ulkowej do Zakazanego Lasu, bo musi zaskoczyć Ulkę informacjami, ale ZAKAZANY LAS, nie na darmo nazywa się "Zakazanym". Zapewne dlatego, że część zwierząt z tamtejszych stron po prostu chciała zabić niewinnego ucznia i zeżreć go na śniadanie, albo obiad czy nawet kolację! O zgrozo! Co za człowiek z tej Ulkowej! Mimo to, nie będziemy się nad tym dłużej rozwodzić... Trzeba przejść dalej. W sumie Laila zawsze czuła się przy Ulkowej, jak rasowa Gryffonka, wielki stróż i anioł, który pędzi na pomoc zawsze i wszędzie. Normalnie przy Ulkowej to wszystkie zmysły musiały być wyostrzone, bo powinny działać za dwie osoby! Szaleństwo! Uśmiechnęła się do Ulkowej szeroko bardzo zastanawiając się czy w ogóle powinna przyjąć jej pomoc w pisaniu eseju i od razu machnęła ręką, bo bardzo chętnie! Na pewno nauczyciel będzie się dobrze bawił przy czytaniu takiej pracy niżeli przy jakimś nudnym czymś na żywca ściągniętym z: "Historii rodów czystej krwi". Tak. Bo to o tym miała być Laikowa praca. Miała przedstawić trzy największe rody, które ceniły czystą krew i pomiatały wszystkim, co stanęło im na drodze. W sumie nienawidziła takich tematów, bo co ją obchodziło, że jakiś Hermenegild musiał poślub Genowefę, bo tak wskazywały rozkazy ojców i zaraz po tym musiał spłodzić jej bacha, żeby ona mogła potem urodzić jeszcze jednego komuś innemu. NO MASAKRA. PO CO TO KOMU? Laila nienawidziła takich zabaw. Psychoza. A teraz patrzyła na tą kartkę z obrzydzeniem. Osobiście wynik Laili z Historii Magii nie był czymś, czym lubiła się chwalić. W sumie pamiętała, że razem z Ulkową opijały egzamin głównie dlatego, że miały najniższe wyniki w grupie, na co mówiły, że są pierwsze od końca, a to też jakiś wynik ziom.
- No dobra. Dawaj. Tutaj mamy książkę. Tu jest kartka. Tu trzeba się podpisać. - I natychmiast na samej górze pergaminu wylądował podpis: "Laila Howett, klasa VI, dom: Hufflepuff". Ale fejm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Bibury, Anglia
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 253
Dodatkowo : jasnowidztwo, obrońca
  Liczba postów : 358
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5046-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8981-majteczki-w-kropeczki-lohohoho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5052-ursula-litwin?highlight=Ursula+Ulyssa+Litwin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7214-ursula-ulyssa-litwin#204550




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Maj 04 2013, 12:54

Ursula usadowiła się więc by mieć ładny wgląd na kartkę, książki, Laika i ogólnie żeby zwiększyć możliwości myślowe. Odchrząknęła dla zasady i była gotowa. Chociaż jeśli chodzi o rody czystej krwi, to nie wiem jakby się miała umiejscowić pro duchowo i umysłowo, niewiele jej to da, bo niewiele wiedziała. Oni mieli to w ogóle na historii magii? Mugolaczka liczyła raczej, że temat będzie dotyczył jakiś wojen z goblinami. W rzeczy samej, o tym też nie miała pojęcia, ale łatwiej byłoby coś wymyślić. Jakiś tam goblin wymyślił żeby zrobić jakieś powstanie, albo jakiś czarodziej wymyślił żeby zrobić jakieś powstanie (co za różnica w sumie?) i te powstanie zrobił. A potem się wszyscy bili i ktoś wygrał. Dodać kilka szczegółów, że mieli bronie, nogi, ręce, niebo nad głową i gotowe. A tu trzeba by faktycznie sięgnąć po książkę. A nawet coś znaleźć, o przeczytaniu nie wspominając. Puchonka westchnęła ciężko, ale nie mogła zostawić Laika samego na polu bitwy.
- Ojej, to tych rodów jest chyba dużo – powiedziała patrząc nieco przestraszona na pannę Howett. Wszak dla tego dziecka wychowanego u mugoli, każdy kto miał dziadka trzymającego w ręku różdżkę, był czystej krwi. Hmm... ciekawe skąd ten najgorszy wynik w grupie...
Kiedy Laila składała autograf na swojej pracy, Ursula z ociąganiem się wzięła jedną z książek.
- Myślisz, że oni pamiętają te początki rodów? Może jak się coś pomyli to nie zauważą... – odezwała się naiwnie Ula, domyślając się odpowiedzi przeczącej. Cóż, znajomość historii u nauczyciela może być faktycznie małą przeszkodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Czw Maj 09 2013, 18:41

Zazwyczaj masz naprawdę dobre intencje, a Ci źli ludzie potraktują Cię z buta i oto takim wspaniałym sposobem lądujesz na szarym końcu razem ze wszystkimi swoimi myślami, które prowadzą Cię do szlabanu. A może posprzątasz kibelek, a może napiszesz pracę, której nikt nie przeczyta... Musisz odczuć, że wszystko jest tak beznadziejne, jak moment, w którym decydujesz się wywinąć numer. Nie można zaprzeczyć, że numery, które wywijała Laila do tej pory uchodziły jej na sucho. Nikogo nie obchodziło kto się w coś zamieszał i dlaczego wyszło tak, a nie inaczej. Jako, że była uczennicą Hogwartu jakoś to szło. Chodziła na zajęcia. Kolejny plus, żeby nie gnębić dziecka tylko ewentualnie coś... Ale ostatnio coś się zmieniło i chyba dostrzegali to wszyscy. Laila jakby lekko ewoluowała. Nie była taka jak we wrześniu. Może to te lato chciało ją zmienić uporczywie choć jeszcze nie nadeszło. Laikowa co prawda na chwilę się teraz odłączyła i nie była dobrym kompanem do pisania pracy, ale... Ech. Pisanie o rodach było tak przeklęcie nudne. Ona nie znała wszystkich swoich ciotek i wujków. Nie chciała ich właściwie znać. Jeśli ich widywała to matka przedstawiła ją, a ona zaraz zmykała do swojego pokoju. Ot zabawa. I na tym koniec. A teraz jakieś rody, jakaś krew, jakieś płatne morderstwa... Czy to była jakaś sugestia? Cholera wie... Nie mniej jednak nie mogła pozostawiać przyjaciółki na pastwę ciszy w tej ogromnej sali.
- Hm. Myślę, że mam troszeczkę to gdzieś. - Uśmiechnęła się lekko i torby wyciągnęła trzy gotowe wypracowania... Które wydawały się być dobre. - Trzeba to skleić. Tylko nie wiem czy zacząć od tej co smakowała krwi każdego męża czy od tamtego, który zabił żonę, bo nie wierzył, że jest czystej krwi. - Wzruszyła ramionami, jakby mówiła najoczywistsze rzeczy na świecie, zią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 18:07

Puchon szedł dosyć szybkim krokiem w kierunku auli dodatkowej obawiając się spóźnienia.Delikatnie nacisnął klamkę, ale wchodząc do środka zauważył, że jest jeszcze pusta sala. Spojrzał w kierunku nauczycielki i uśmiechnął się delikatnie, ale wynikało to jedynie z tego, że nie będzie musiał słuchać wykładu na temat tego, dlaczego nie powinno się spóźniać na lekcje.Było mu to potrzebne do nastroju jak dziura w moście.
-Dzień dobry pani profesor- Przywitał się z Vicario a w międzyczasie począł wzrokiem szukać sobie dogodnego miejsca na zajęcia, podszedł do jednej z wolnych ławek koło okna i rozsiadł się na wolnym krześle w oczekiwaniu na resztę uczniów.
Wyjął z kieszeni stary notes z kilkoma zagniecionymi kartkami,piórem do notowania ewentualnego wykładu, miał jednak nadzieję, że zajęcia jak zwykle będą w przeważającej części teoretyczne,a nie praktyczne.
Do takich chyba zdążyła ich już profesorka przyzwyczaić bo przecież były o wiele bardziej owocne w przypadku nauczania tego akurat przedmiotu.
Wyjrzał przez okno, ale na błoniach nie było już widać nikogo. Od czasu do czasu w oddali było widać jedynie ptactwo wzlatujące z korony drzew rozpościerających się dookoła Hogwartu. Póki co był to najbardziej interesujący widok na tych zajęciach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Galihan, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 695
  Liczba postów : 952
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6249-philippe-dominique-lorrain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6250-filipowy-natlok-ludzi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6251-zrobie-sobie-poczte-stac-mnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7181-philippe-dominique-lorrain#204379




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 19:34

Chcecie uwierzyć lub nie, ale dzisiejszy dzień Phil niewątpliwie mógł zaliczyć do jednego z lepszych ostatnimi czasy. W końcu kleń patentowany mógł spać do południa, czytać książki, popijać poranną kawę, by pójść na zajęcia dopiero po południu. Uwielbiał take plany zajęć, w końcu wiadomo mógł się wyspać. Nie ma tego dobrego, co by na złe nie wyszło... W rezultacie jak to zawsze było sen mu nie posłużył. Oczy mu napuchły jak jakieś pomidory, a na głowie każdy włos stał we innym kierunku. Lorrain oczywiście nie pomyślał, by popatrzeć w lustro. Bo po co? Jeszcze się przestraszy.
Niestety, ty 'drobne' mankamenty wyglądu powodowały, że co trochę jakieś pierwszaki patrzyły na niego jak na upiora. Chyba wszyscy wiemy, że pierwsze klasy nie wiadomo dlaczego zachowują się bardzo prymitywnie np.: wszędzie chodzą stadnie. Przez to też, jak nie trudno się domyślić w niektórych częściach szkoły nie dało się wytrzymać. Większość drogi do dodatkowej auli należała do tego zbioru.
Przez te 'zaskakujące' grupy młodych adeptów magii wydawało mu się, ze strasznie długo idzie na te zajęcia. Nic więc dziwnego, iż był świecie przekonany, że się na nie spóźni. Niby kwadrans studencki obowiązywał, bo zajęcia tylko dla studentów, jednak myśl o złej Josephine, która już pewnie na niego czekała nie dawał mu spokoju. Mieli w końcu tyle do omówienia, wakacje opiewały w same gorące sprawy. Wiadomo w końcu, że nauka na zajęciach to taka stara moda.
Gdy jednak przekroczył drzwi z lekkim zawodem stwierdził, że jego compadre jeszcze nie ma. Może to te małe potwory zjadły ją tymi okropnymi ślipkami? Każda możliwość była prawdopodobna, w końcu porządny krukon nigdy się nie spóźnia. Nie to, żeby było ich wiele... No, ale ktoś musi, a ona była idealną kandydatką do tego miana.
Pani profesor jednak również nie zamierzała być punktualna. Piękna pani profesor pewnie kolejne godziny spędza gdzieś przed lustrem czy malując ślipka. A może jednak Phil się nie spóźnił? Życie zmienia ludzi, więc jeśli ktoś byłby w stanie mu uświadomić która godzina... To kamień spadłby z serca, wątroby czy innego ważnego organu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Hiszpania
Galeony : 152
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3548-estella-vicario#108434




Specjalny






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 19:37

Estella wyglądała dziś naprawdę dorosło. Zadbała oto, żeby wyglądać schludnie, na wypadek jakiejś nagłej wizyty szych z Ministerstwa. Nie chciała, aby ktokolwiek zaczął grzebać w jej dokumentach, pytać o kompetencje, a wróżbitki Hogwartu rozkładały jej karty tarota, żeby dowiedzieć się jak długo będzie tu jeszcze pracowała. Nie podobały się jej spojrzenia innych, które padały na nią dokładnie w tej chwili, kiedy gdzieś słyszała niesione echem słowo: "zwolnienie". Nie miała zbyt wielu jeszcze oszczędności, żeby po prostu się wynieść i rozpocząć życie gdziekolwiek indziej. Choć Bóg jej świadkiem, że o niczym innym teraz nie marzyła. O spakowaniu walizek, o odejściu, o spokojnej egzystencji w nowym środowisku. Chętnie poszłaby gdzieś potańczyć, chętnie znów wróciłaby do domu o trzeciej w nocy. Chętnie. Ale nie było nikogo, kto z nią by skoczył na tą głęboką wodę, żeby spróbować. To nawet smutne. Bardziej smutne.
Westchnąwszy poprowadziła dłonią po nienagannie płaskim brzuchu i ruszyła do klasy. Na początku miała ochotę jeszcze zapukać, jeszcze zażartować, ale chyba jakiś głos w jej głowie powiedział, że tu nie ma miejsca na żarty. Zatem weszła żwawo do środka posyłając uśmiech do obecnych uczniów. Nie było ich zbyt wiele. Może zajmą się sobą, a Estella w tym czasie zrobi cokolwiek innego? Nie. Nie mogła. Musiała się skupić.
- Witam państwa. - Powiedziała energicznym głosem, jakby co najmniej zagrzewała kogoś do walki. - Dziś zajmiemy się przede wszystkim leczniczymi właściwościami zwierząt magicznych. Jako że jesteście studentami to na pewno je znacie, a zatem każde z was niech poda jedno zwierzę i jego lecznicze właściwości. Prosiłabym tylko, aby się nie powielały. - Uśmiechnęła się chłodno i otworzyła machnięciem różdżki jedno z okien. Nie czuła się komfortowo w zamkniętych pomieszczeniach bez dopływu świeżego powietrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Edynburg
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 57
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6656-gregory-ewing#188191
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6661-gregorowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6662-ewinga#188236




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 19:44

Gregory nie miał dzisiaj ochoty na jakiekolwiek zajęcia. Przeżył kilka godzin temu małą wpadkę, która cały czas rozbrzmiewała mu w głowie. To wszystko było tak dziwne, że aż nie mógł uwierzyć w swoją głupotę i nieodpowiedzialność. Jak on mógł do tego dopuścić.
Nie rozczulał się nad tym dłużej, tylko poprawił torbę i ruszył żwawym krokiem w kierunku sali od Magii Leczniczej. Głównym przedmiotem na którym się skupiał były Zaawansowane Mikstury, ale był zmuszony dobrać sobie jeszcze minimum dwa przedmioty i jako jeden z nich wybrał właśnie ten. Gregory nie wyobrażał sobie siebie jako sympatycznego lekarza pomagającego wszystkim ludziom, a i wiele osób które go znały, również pewnie uważały, że nie jest do tego stworzony. Niemniej jednak ten dział magii miał trochę wspólnego z eliksirami i wolał chodzić na ten, aniżeli jakąś historię magii. Nuuudaaa!
Chłopak stanął przed drzwiami i pociągnął za mosiężną klamkę, wchodząc tym samym do sporego pomieszczenia. Nauczycielka już coś zaczęła mówić, więc ten spojrzał na nią i kiwnął głową na przywitanie. - Przepraszam za spóźnienie - mruknął, zajmując miejsce w ostatniej ławce. Nie lubił siedzieć w pierwszej. Na końcu było lepiej, można było się wyłączyć i wszystkich obserwować. Podziękował w duchu profesorce za otwarcie okna, a sam położył łokcie na ławce i oparł o nie głowę, spokojnie sobie słuchając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Galihan, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 695
  Liczba postów : 952
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6249-philippe-dominique-lorrain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6250-filipowy-natlok-ludzi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6251-zrobie-sobie-poczte-stac-mnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7181-philippe-dominique-lorrain#204379




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 19:54

Pani profesor najwyraźniej dziś nie miała zamiaru owijać w bawełnę (jak to jednak najczęściej miała w zwyczaju). Przy okazji wyglądała całkiem przyzwoicie. Co się jej stało? Czyżby myśl o wizycie aurorów na zajęciach aż tak dała jej do myślenia. Z jednej strony super sprawa, ale z drugiej... To nie ta sama kobieta, którą wszyscy kochali. Kto niby nie uważał spóźniania się na zajęcia, słodkich uśmieszków i głupich żarcików w jej wykonaniu za urocze? W końcu wiadomo studenci mają to do siebie, że chłopcy już jawnie podrywają nauczycielki, a dziewczyny najczęściej są bi, więc również ślinią się na widok sexbomby.
Co jednak do odpowiedzi na to 'jakże trudne pytanie'. Temat jest jak rzeka, ciągle by można znajdować coś nowego. W różnych krajach świata używa się jakegoś innego świństwa leczniczego. Jego myśli skłaniały się jednak do klasyki, najbardziej podstawowej wiedzy, którą poznał niedługo po wstąpieniu do szkoły. Dlaczego akurat tak? Na to pytanie można by było jeszcze więcej znaleźć niż wszystkie te zwierzęta. Przejdźmy jednak do konkretów, choć sądzę, że ta odpowiedź was nie zadziwi. Czy jednak usatysfakcjonuje.
Podniósł rękę, a gdy pani profesor udzieliła mu głosu, dość leniwie odpowiedział.
- Memortek to zwierze, które zapewnię każdy z was zna. Ten malutki, niebieski, cętkowany ptaszek przez całe swoje życie jest niemy, a tuż przed śmiercią wydaje wszystkie głosy. Jego piórka wchodzą w skład veritaserum oraz eliksirów wspomagających pamięć.
Miał zamiar opuścić te zajęcia, w końcu towarzystwo nieznajomego puchona nie dodawało mu siły. Jeśli przyjdzie mu spędzić całą tę lekcje na odpowiadaniu na jakieś pytania-rzeki, to chyba wypluje wnętrzności. Przynajmniej będzie się coś działo, a i obiekt do leczenia jak znalazł. Pani profesor na pewno wykaże się swoją niepodważalną wiedzą i umiejętnościami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Toronto, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 244
  Liczba postów : 452
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5569-marceline-ava-delacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5570-let-s-make-friends-with-marceline
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5573-poczta-marceline
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7266-marceline-delacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 20:10

Tak zawsze podkreślam, że Marcelina jest naprawdę pilną uczennicą, a na fabularnej lekcji to chyba jeszcze nawet nigdy nie byłam! Ale nie ważne. Kanadyjka, jako przykładna Puchonka postanowiła się wybrać na zajęcia, które szczególnie ją zainteresowały. Jeszcze w Riverside, kiedy uczyła się tam w szkole była na wydziale leczniczym. Dlaczego nie sportowym? Może dlatego, że wiązanie przyszłości z Qudditchem było raczej wybujałym marzeniem, a nie racjonalnym (a jak!) spojrzeniem na sprawę. A praca uzdrowiciela była przecież niezwykle interesująca i dziewczyna nie pogardziłaby, gdyby właśnie tak skończyła, mając jakieś trzydzieści lat. Byłoby naprawdę świetnie! Coś ta sumienność i obowiązkowość się jednak popsuła, bo przez własne lenistwo (nie ma to jak ubierać i ogarniać się równocześnie w pięć minut) spóźniła się na lekcje i wbiegła na salę nieco zdyszana. W gruncie rzeczy to oczekiwała, że zobaczy tłum innych studentów czy coś w tym rodzaju, ale jej oczom ukazała się tylko dwójka chłopaków. I nauczycielka, która na szczęście nie zaczęła jeszcze nic tłumaczyć.
- Przepraszam za spóźnienie. - powiedziała i zajęła miejsce obok Philippa, który był jednym z dwóch organizatorów jej imprezy urodzinowej w Hogsmeade. I nawet upiekł tort, a przecież wtedy zupełnie się nie znali! Uśmiechnęła się lekko do Krukona, opierając wygodnie o drewniane krzesło.
- Hej, co tam słychać? - zapytała, wyciągając z torby pióro i pergamin. Trzeba na czymś notować przecież, no nie? Kiedy kobieta zadała pytanie, zaraz po Francuzie udzieliła odpowiedzi, która może i nie była zbyt oryginalna, ale to nie znaczy, że nie poprawna. Przynajmniej w jej mniemaniu.
- Feniks. Łzy feniksa leczą. - nie wysilała się, bo pomyślała, że jak naopowiada jakiś bzdur, to sobie jeszcze wstydu narobi i co wtedy będzie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Wilno, Litwa
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 87
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6585-liudvika-stankeviciute#185242
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6587-ludwika#185383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6586-ludkowy-listonosz#185369




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 20:17

Ludka szła sobie korytarzem zadowolona, mogąc się na prawo i lewo chwalić wspaniałym dniem, pełnym drobnych, drobniuteńkich wręcz, ale dających naprawdę wiele radości przypadków. Na jej nieco bladej twarzy widniał delikatny, rozmarzony uśmiech. Nie była jakoś specjalnie ucieszona faktem, że musiała przerwać swoje nadzwyczajnie głębokie przemyślenia na temat błękitu nieba, który musiałby być dzisiejszego dnia przepiękny, gdyby nie okropne, wielkie chmurzyska kłębiące się nad Hogwartem. Teoretycznie powinno to zadziałać na jej humor zupełnie odwrotnie, ale jak widać ta ostatnio coraz częściej rozmarzona Litwineczka nie dbała specjalnie o pogodę. Było to całkiem sensowne, skoro cały jej dzień zapchały różnorakie zajęcia. Oczywiście nauczyła się na nich wielu bardzo ciekawych rzeczy, więc czas nie był zupełnie stracony, a co za tym idzie, mogła iść przez korytarz w miarę wesoło. Spotkała nawet po drodze kilka znajomych twarzy, z którymi spędziła dobrych kilkanaście chwil na rozmowach. Kiedy jednak zdała sobie sprawę, jak późno się zrobiło, momentalnie pożałowała decyzji na zatrzymanie się i gadanie. W ten sposób musiała zerwać się do biegu, uważać żeby nie zgubić książek, albo wystających z nich kartek z notatkami, przy okazji będąc zmuszoną do pilnowania, czy aby nie biegnie w złym kierunku. Magia Lecznicza miała dziś miejsce na trzecim piętrze, w dodatkowej auli, którą Lou lubiła nawet bardziej od tej głównej. Łatwiej było się wsłuchać w słowa nauczyciela, a tym samym nie traciło się tak wiele materiału przez złą akustykę i niezdolność do wyłapania poszczególnych słów.
Blondynka (dobry humorek = blond!) wpadła do sali z wyrazem przerażenia na twarzy. Zauważyła, że trzech chłopaków siedziało już w ławkach, a sama nauczycielka najwidoczniej zaczęła już nauczać. Ciche "kurczę!" wydostało się z ust Krukonki, pomiędzy kilkukrotnymi przeprosinami za spóźnienie. Dwukolorowe oczęta w siedzących już uczniach wyłapały Grzesia, jej dobrego przyjaciela, na widok którego ona sama od razu się uśmiechnęła, momentalnie siadając nieopodal. Rozłożywszy się ze wszystkim na ławce, nachyliła się w jego stronę i spytała o to, co kazano im zrobić. Usłyszawszy, że mają wymienić po jednym zwierzęciu magicznym i jego leczniczych właściwościach, złapała się za głowę. Niespecjalnie pamiętała jakiekolwiek zwierzaki, a w głowie ledwie trzymała wiedzę o jednym z nich, którą postanowiła momentalnie wypuścić - zanim zdąży zapomnieć.
- No to... Salamandry, a konkretniej ich krew, jest używana w eliksirach leczniczych. Pomagają praktycznie... na wszystko? - wydukała, nie czując się zbyt pewnie ze swoją wiedzą. Była jednak pewna, że prędzej czy później zostałaby zapytana, więc lepiej było powiedzieć coś teraz niż zaniemówić później, kiedy zostałaby spytana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Glasgow
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 156
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 158
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5885-josephine-d-artois#167879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5886-josephine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5887-szekspir-sowa-josephine#167907




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 20:26

Josephine wyszła z dormitorium ciut za późno. No dobrze, może trochę większe ciut, ale miała nadzieję, że nauczycielka nie skróci jej przez to o głowę. Prawdę mówiąc, gdyby to było możliwe, nigdzie by nie szła, zupełnie nie miała na to ochoty, ale ej! Chciała zostać uzdrowicielem i to nie byle jakim a najlepszym, więc omijanie zajęć z Magii Leczniczej było co najmniej głupie.
Poza wszystkim innym obiecała Philippe, że nie wystawi go do wiatru i jakoś razem przebiedują te zajęcia, jeśli okażą się nudne jak flaki z olejem. Zerknęła na zegarek i zaklęła w duchu. Nooo tak, było już dosyć późno, a ona nienawidziła niepunktualności. Znaczy Jossie. Wszystko musiało być akurat, dzień zaplanowany co do kwadransa, a teraz leciała jak głupia, żeby zmieścić się w przysłowiowym kwadransie akademickim. Co za życie, doprawdy.
Wsunęła się cicho do klasy ze skromnym dzień dobry, przepraszam za spóźnienie, po czym usiadła obok Philippe'a i wyciągnęła rękę do dziewczyny, która wyraźnie była jakąś jego znajomą, uśmiechając się przy tym szeroko.
- Hej, Phil, jednak jestem, jak obiecałam! Cześć, jestem Josephine- wyrzuciła na jednym wydechu, zniżając głos do szeptu i zastanawiając się, czy dużo ją ominęło. Miała nadzieję, że niespecjalnie. Po chwili znieruchomiała, próbując wkręcić się w temat zajęć. Wodziła wzrokiem po innych studentach, chcąc z ich odpowiedzi wywnioskować, jakie było pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 27
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6668-alexander-nikolaevich-hell
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6671-relacje-alexandra-sashy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6670-saphira-sowa-sashy




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 20:38

Wydawało mi się, że mam jeszcze pełno czasu, jednak wychodzi na to, że trochę śpieszy mi zegarek. Alexander biegł przez pół Hogwartu, żeby zdążyć na lekcję, jednak ostatecznie zatrzymał się przed klasą i postarał się uspokoić. Ze środka usłyszał głos nauczycielki, która wyraźnie wydawała jakieś polecenie, jednak postanowił to chwilowo zignorować. Kiedy uznał, że jest już wystarczająco wyluzowany, poczekał aż ktoś skończy odpowiadać, po czym zapukał szybko dwa razy w drzwi i nie czekajac nawet na zaproszenie wszedł do środka.
Pani psor wyglądała wyjątkowo... hmmm, zresztą jaka pani? Przed studentami siedziała laska w kwiecie wieku, która trzeba przyznać wyglądała nie najgorzej, a nawet śmiem twierdzić, że całkiem nieźle. Zazwyczaj wystarczał mi zaledwie jeden rzut oka, aby powierzchownie ocenić człowieka, jednak tym razem nie było to takie łatwe. Nie pasowała do całej reszty nauczycieli, która sztywno przestrzega wszystkich zasad, regułek i tym podobnych, a jednak wydawało mi się jakby chciała sprawiać dokładnie takie wrażenie.
-Chyba mi się trochę spóźniło. To znaczy przepraszam. - powiedziałem tak jakby nieco zmieszany, ale jednocześnie z mojej twarzy nie znikał łagodny uśmieszek.  
Nawet się nie zatrzymywałem się, ale skierowałem się prosto do pierwszego wolnego miejsca siedzącego. A kiedy już takie upolowałem i do niego dotarłem, nadal stojąc odwróciłem się w kierunku nauczycielki. Upewniwszy się, że nikt nie chce udzielić odpowiedzi właśnie w tym momencie, sam się za to zabrałem.
-Co do zwierzęcia sądzę, że widłowąż mógłby być dobrym przykładem. Jego jajek używa się do eliksirów poprawiających sprawność. - skończyłem mówić i w końcu usiedłem.
Wszystko starałem się robić nadzwyczaj spokojnie i bez zbędnego harmideru. W końcu miałem przed sobą kogoś z dużo większą wiedzą oraz doświadczeniem, więc z góry zakładam, że nauczycielce należy się jakiś szacunek, a ja nie mam zamiaru psuć jej humoru bądź lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   

Powrót do góry Go down
 

Dodatkowa Aula

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Dodatkowa Aula
» Aula

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-