IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Dodatkowa Aula

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Dodatkowa Aula   Nie Paź 17 2010, 19:50

First topic message reminder :

W przypadku, gdy Główna Aula jest zajęta, zajęcia zawsze mogą się odbywać w Dodatkowej Auli. Mimo, iż jest nieco mniejszych rozmiarów niż ta pierwsza, bez problemów pomieści uczniów z danego wydziału. Ściany są w kolorze jasno szarym, a choć nie zdobią ich piękne malowidła, wnętrze na pewno zdobywa dzięki zupełnie fascynującemu, okrągłemu sklepieniu. Nie brakuje na nim drobnych malowideł przedstawiających różne stworzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 06 2013, 20:42

No i miał wszystko zapisane na kartce Puchon, dokładnie, że gdzieś tutaj ma być wykład.
Umiał na swój sposób, ale przyszedł tu z ciekawości i żeby dodać nauczycielce otuchy w jakimś sensie.
Mało kogo znał, chociaż większość oczywiście kojarzył. Postanowił, że jak już tu przyszedł to wyniesie coś z tych zajęć.
-Jednorożec Symbol czystości i niewinności. Krew jednorożca jak i jego sproszkowany róg mają właściwości magiczne. Jednorożec jest wcielonym pięknem. Krew jednorożca i za uniwersalne remedium na absolutnie wszystkie dolegliwości – od Czarnej śmierci po chandrę Wierzcie lub nie, ale to był wyczyn dla Huana.
Tak się starał, żeby tutaj przybyć,i coś powiedzieć teraz musiało być już z górki, no musiało!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Galihan, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 695
  Liczba postów : 952
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6249-philippe-dominique-lorrain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6250-filipowy-natlok-ludzi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6251-zrobie-sobie-poczte-stac-mnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7181-philippe-dominique-lorrain#204379




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Wrz 07 2013, 09:31

W świetle dzisiejszych zajęć to Phil czuł się jak naprawdę pilny i punktualny uczeń. Ilość spóźnionych osób przebiła 100% wcześniejszej frekwencji na sali. No tego jeszcze nie gali. Na szczęście wśród nich pojawiały się jakieś bratnie dusze. Choć... Po szatach można stwierdzić, że krukoni jak zawsze nadgorliwie lgną do nauki, było ich najwięcej. No, ale mniejsza z tym... Było, minęło. Niech teraz wszyscy włączą się aktywnie w zajęcia, to będzie świetnie... Choć ten chłopak na końcu sali wcale nie wygląda jakby miał coś robić na zajęciach.
Miło widzieć, że ludzie lgną do Phila. Jeszcze nie dawno był forever alone w oskrobanej, ale ciągle sprawnej ławce. Teraz zaś stoją przy nim dwie lubiane dziewczyny. Można nawet powiedzieć, że Phil tutaj pomaga w zawieraniu nowy znajomości, bo zważywszy na zachowanie Josse to one widzą się po raz pierwszy. W sumie... Bardzo dobrze, będzie więcej tematów do rozmowy (bo oczywiście oboje zapraszamy Marcelinke do jakieś pasjonującej dyskusji o niczym).
- Cześć Jossie. Już myślałem, że ghule cię zjadły czy co innego. - Mówił prawie szeptem, w końcu zajęcia trwały. Cisza na szczęście była ciągle zakłócana jakimś 'dzień dobry, przepraszam za spóźnienie' lub odpowiedziami na zadane pytanie. Ciekawe co wymyśli D'artois, w końcu wszystkie najprostsze odpowiedzi już zostały udzielone.
Gdy dziewczęta już wymieniły wszystkie uprzejmości, gestem dłoni wskazał tylko by usiały. Aula jest na tyle dobrym miejscem na zajęcia, że nie ma bezpośrednio wydzielonych ławek na 2 miejsca czy 3, przez co dało się usiąść koło niemal każdego. Otoczony tak zacnym towarzystwem na pewno 'skupi' się na zajęciach... Ale chwila! Jossie chciała być uzdrowicielką, nie powinien jej przeszkadzać!... Dobra, nie ważne.
- Ci nowi zlatują się tak szybko, że jeszcze nam tu wizytacji brakuje - Oczywiście pomyślał o aurorach, ale chyba nikomu nie musiał o tym mówić. Tylko oni bezczelnie wchodzili każdemu na zajęcia jakby nigdy nic. Wierzmy jednak, że dyrektor ma w tym jakiś większy cel, niż dokształcanie aurorów pod przykrywką zapewniania bezpieczeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Edynburg
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 57
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6656-gregory-ewing#188191
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6661-gregorowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6662-ewinga#188236




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Wrz 07 2013, 09:52

Gregory wywnioskował z wypowiedzi rówieśników, że dzisiejsze zajęcia będą tyczyły zwierząt i ich zastosowania w magomedycynie. Chłopak kompletnie nie miał ręki do magicznych stworzeń i z ONMS najchętniej uciekał, ale chcąc nie chcąc znał niektóre z ich leczniczych właściwości.
Siedział nieco znudzony, wpatrując się gdzieś w ścianę, aż zauważył przyjście Ludki. Odwrócił się w jej stronę i słuchał zafascynowany jak tłumaczy się swojej nauczycielce. Wywrócił rozbawiony oczami, gdy się do niego dosiadła i sam w końcu wyjął wszystko na ławce. - Lecznicze właściwości zwierząt - mruknął w jej stronę, a sam chwycił za pióro i powoli zaczął zapisywać wymieniane stworzenia. - A cóż to się stało, że TY przychodzisz spóźniona, hmm? - zapytał. Zaczyna się od banalnych pytań, ale za chwilę pewnie wejdą na nieco ciekawsze tory.
- Często wykorzystuje się smoczą krew do ważenia eliksirów... - powiedział nagle, choć spokojnie, nie odrywając wzroku od swojego zeszytu. - ...na razie znamy dwanaście przypadków ich zastosowania - dodał, w końcu podnosząc wzrok i spoglądając na swoją nauczycielkę. To jednak dusza Krukona, że pomimo swojego charakteru, znudzenia i niechęci do dzisiejszej lekcji, wszystko notuje i jeszcze się zgłasza! Zerknął w stronę Ludki, która najprawdopodobniej robiła to samo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Hiszpania
Galeony : 152
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3548-estella-vicario#108434




Specjalny






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Wrz 07 2013, 14:01

Uwadze Estelli nie uszło to, że do sali weszło jeszcze kilkoro uczniów. Co prawda nie spodziewała się ich zbyt wielu, ale jednak przybyli. To pozwoliło jej na chwilę oderwać się od rzeczywistości, żeby odetchnąć. Pomiędzy kolejnymi powitaniami, przeprosinami i innymi słowami przedzierały się odpowiedzi uczniów. Czasem trafne, czasem mniej. Na pewno podobały się jej wypowiedzi, które zasięgnęły gdzieś dalej niż do pospolitych, powszechnie wiadomych faktów. Uśmiechnęła się delikatnie i wskoczyła na biurko tak, że teraz na nim siedziała z nogami, które zwisały w dól. Założyła jedną nogę na drugą i splotła dłonie, aby ułożyć je na kolanie.
- Tak. Wasze odpowiedzi są poprawne, ale proszę o ciszę. Eee... Usiądźcie dwójkami. Mamy dość miejsca. - Stwierdziła starając się oto, aby jej ton zabrzmiał tak jakby nie znosił sprzeciwu. Co prawda do tej pory nie przeszkadzało jej to, że uczniowie są rozproszeni przez nią czy przez inne czynniki, wtedy nie skupiali się tak bardzo na tym, że może i ona nie wszystko potrafi na sto procent. Nie mniej jednak całe wakacje poświęciła dokształcaniu się. W końcu musiała coś robić w życiu. I oto była tutaj obecna, a na biurko leżała teczka pełna jej zapisków. JEJ. Nie czyiś. Naprawdę zaczęło jej zależeć.
- Zatem sami widzicie, że Magia Lecznicza to bardzo szeroki dział. To eliksiry, to zwierzęce właściwości, to zaklęcia... Ale idziemy tylko w kierunku leczenia. Nie skupiamy się na wszystkich właściwościach. Sporządźcie notatkę na podstawie tego, co powiedział Phill, Alex, Huan, Gregory i Liudvika. Notatki oczywiście połóżcie mi na biurko. Zostaniecie z nich ocenieni. Należy słuchać. - Uśmiechnęła się delikatnie jakby odniosła małe, własne zwycięstwo.
A gdy uczniowie zajęli się skrobaniem na papierze ona przeszła do kuferka, który ze sobą przyniosła. Wyciągnęła z niego małe pudełeczko z karteczkami i machnęła różdżką tak, aby każdy ze studentów mógł wylosować z pudełka dokładnie jedną karteczkę z poleceniem.

Rzucacie jedną kostką, która świadczy o ocenie notatki. Zaznaczcie to w swoim poście.

Wylosowane karteczki:
1.
Cytat :
• Leczący rany

Działanie: Dzięki temu eliksirowi czarodziej jest w stanie leczyć rany od zwykłych zadrapań do głębokich ran otwartych.

Składniki: dziesięć ml. Soku z pijawek, żółć pancernika, odrobina proszku z kła węza, sześć korzeni stokrotek oraz dwa liście grimerowca.
Dostępność: studenci
2.
Cytat :
• Leczący z czyraków

Działanie: Mikstura uleczająca czyraki.

Składniki: Robi się go z suszonej pokrzywy, skruszonych kłów węza, rogatych ślimaków, z kolców jeżozwierza i kilku innych składników
Dostępność: studenci
3.
Cytat :
• Pieprzowy

Działanie: Inaczej rozgrzewający. Podawany w stanach przeziębienia. Istnieje również w formie nieco wzmocnionej, znanej jako eliksir ekstrapieprzowy.
Składniki: Krew nietoperza, 40 ziarenek pieprzu, 2 korzonki stokrotek, Kieł węza, Mucha siatkoskrzydła
Dostępność: wszyscy
4.
Cytat :
Uzdrawiający

Działanie: Eliksir pomaga przy zatruciach, bólach brzucha i nudnościach. Pić co godzinę dodając 1 łyżeczkę do zwykłej wody lub herbaty.
Składniki: 3 kryształki żywicy olibanowej, Szczypta cynamonu, 6 płatków nagietka, 10 kropli olejku miodowego, 5 ml damany, 5 ml sandaraku, Pokruszony węgiel, 5 kropli krwi trola, 250 ml wody
5.
Cytat :
Hufflepuff

Działanie: Ma za zadanie zatamować wymioty wnętrzności, działa również jako środek przeciw bólowy na bóle brzucha. Po sporządzeniu tego eliksiru kolor powinien być słonecznikowy.
Składniki: - Tojad żółty, - Asfodelus (korzeń + liście), - Bezoar - 3 krople krwi jednorożca - Włókno z serca borsuka - Sproszkowany róg jednorożca
6.
Cytat :
Słodkiego snu
Działanie: Powoduje twardy sen
Składniki: - Muchy siatkoskrzydłe, - Bezoar, - Rogi dwurożca, - Kły węża
Zaraz po tym szybko ruszacie szukać składników w szafce i reszty sprzętu. Przygotowujcie eliksir i rzucacie jeszcze jedną kostką, żeby ocenić jak wam poszło:
1 - idealna konsystencja eliksiru. Taki mógłbyś nawet uwarzyć i oddać do świętego Munga
2 - Kilka niedociągnięć, lecz niczym się nie przejmuj.
3 - Całkiem dobrze. Na drugi raz jednak pamiętaj, żeby nie pomylić jednego ze składników. Lepiej nie wspominaj o tym nauczycielce.
4 - Może powinieneś zmienić przedmiot studencki? Lepiej szybko opróżnij kociołek, bo ta galerta wydaje się być niebezpieczna.
5 - Chyba za bardzo oddałeś sie pracy i nie zauważyłeś, że opary tworzonego eliksiru powodują u Ciebie straszna wysypkę. Chyba nadużyłeś jednego ze składników.
6 - Dobrze Ci poszło, jednak powinieneś być bardziej pewny siebie, bo chwila zawahania i wszystko by Ci się wylało na podłogę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Wilno, Litwa
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 87
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6585-liudvika-stankeviciute#185242
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6587-ludwika#185383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6586-ludkowy-listonosz#185369




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Wrz 07 2013, 15:58

Ludwika nawet niespecjalnie zdziwiła się rozbawionym wzrokiem Gregory'ego skierowanym w jej stronę. Od razu szturchnęła go w ramię, z nieco wkurzonym, ale też żartobliwym uśmieszkiem. Wiedziała, że będzie jej teraz wypominał spóźnienie, bo ona przecież zawsze przychodziła co najmniej godzinę przed czasem, aż tu nagle bum! Przychodzi do sali, kiedy wszyscy już zdążyli pozajmować miejsca, a sama nauczycielka zadała pierwsze z pytań. Malutka plama na honorze, ale Grzesio na pewno nieraz wykorzysta okazję, aby ją wypomnieć. Cóż, ona zawsze może się odwdzięczyć wzmianką o jego nocnych spacerach, które zresztą są całkiem śmieszne! Tak, to na pewno podziała, jeśli Ewing będzie chciał w jakiś sposób dogryźć Stance. No nic, dobrze, że chociaż jej powiedział, jakie było pytanie, dzięki czemu dziewczyna mogła naprawić swoją krukońską reputację, a za chwilę sam o coś spytał. Blondyneczka spojrzała na niego, troszkę zbita z tropu, bo sama treść tego pytania uciekła jej przy pierwszym namyśle. Dopiero potem wszystko zaczęło do niej docierać, a ona sama prychnęła cichutko.
- Troszkę się zagadałam z przyjaciółkami, a jak to się stało, że akurat TY przyszedłeś na czas, co? - odparła, spoglądając na niego z podniesionymi brwiami, dając każdemu wyraźnie do zrozumienia, że wzorowa wręcz punktualność Grega nie była niczym zwyczajnym i bardzo dobrze byłoby wiedzieć, jakim cudem akurat ten chłopak przyszedł na czas. Najwidoczniej zamienił się trochę z Ludką rolami. Ale skoro tak, to czy ona nagle zacznie robić idealne eliksiry? Ha, dobre pytanie, na które nawet będzie można sobie za chwilkę odpowiedzieć, bowiem klasa otrzymała polecenie zrobienia notatek z tego, co mówili studenci, a niedługo potem do każdego podleciała kartka z przepisem na miksturę, którą mieli wykonać. Litwinka westchnęła ciężko, wyciągnęła pusty kawałek papieru i zaczęła zastanawiać się nad tym, co to reszta czarodziei powiedziała. Nie słuchała nadzwyczaj uważnie, bo przecież zajęła się Grzesiem, a co za tym idzie, umknęło jej trochę ważnych informacji. Cóż, coś tam trzeba było napisać, więc Stanka naskrobała wszystko, co jej przyszło do głowy i oddała zwitek papieru nauczycielce. Nie spodziewała się niczego powyżej Zadowalającego, więc na jej twarzy ciężko się było doszukać radości. Ale nie ma co się martwić, bowiem niedługo potem jej dwukolorowe oczy powiodły po przepisie na eliksir, który miała wytworzyć. Po krótkiej chwili na fragmencie stolika, który należał dzisiaj do Ludki, pojawiła się skruszona pokrzywa, kolce jeżozwierza i rogate ślimaki - problem był tylko ze skruszonymi kłami węża i dwoma innymi składnikami, ale znajdowanie ich nie trwało jakoś wybitnie długo. Usiadłszy z powrotem na swoim miejscu, Krukonka spojrzała kątem oka w stronę jej przyjaciela, który wtedy już coś majstrował ze swoją miksturą, a ona dopiero przypominała sobie konkretną kolejność dodawania tych wszystkich rzeczy oraz całą resztę procedur.
Minęło kilkanaście minut, po których Litwinka odetchnęła głęboko i wreszcie stwierdziła, że niniejszym eliksir na czyraki został ukończony. Wyglądał on zupełnie tak, jak opisywano w podręczniku, więc nic dziwnego, że osiemnastolatka siedziała z wielkim bananem na twarzy, patrząc co chwila na to, co się działo u Gregory'ego. Cóż, na razie nie rozumiała jeszcze tych jego wszystkich działań, bo miał jakieś takie swoje metody do robienia wszelkiego rodzaju napojów magicznych, więc wzruszyła po prostu ramionami i zasygnalizowała sorce Vicario, że u niej już można sprawdzać. Ach, Ravenclaw dorobi się dzisiaj punktów!

Kosteczki 3, 2, 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Wrz 07 2013, 16:49

1,5,1 kostki

Puchon zastanawiał się długo co ma pisać wlepiony w czystą kartkę.Lubił się uczyć, więc jakieś tam pojęcie o tym miał, ale Magia Lecznicza, jak dla każdego czarodzieja czystej krwi wypisałem jedynie zwierzęta.
- Memortek
- Smoczą krew
- Widłowąż
- Krew jednorożca i sproszkowany róg
Huan nie spodziewał się nie wiadomo jakiej oceny, ale dostanie trolla za nic nie robienie, prawda?
Gdyby była tutaj Mari to ta pewnie napisałaby wiele. A właśnie gdzie ona?
Jeszcze raz przeczytał to co napisał i oddał kartkę profesorce. Co będzie to będzie.
Mniejsza o to, nie zważając na polecenia rozejrzał się po sali za kimś, kto mógłby go wyręczyć na dzisiejszej lekcji.
Puchon wziął składniki stamtąd, gdzie wskazała nauczycielka. Tojad żółty, - Asfodelus (korzeń + liście), - Bezoar - 3 krople krwi jednorożca - Włókno z serca borsuka - Sproszkowany róg jednorożca
Minęło 5 minut, Puchon wreszcie stwierdził , że eliksir Hufflepuff został w pełni skończony.
Wyglądał zupełnie niemal tak jak w podręczniku,patrząc co chwila ,co się działo u Alexandra.
Cóż, na razie miał kilka niedociągnięć, lecz niczym się nie przejmował może innym razem wyjdzie.
Na razie tych wszystkich działań do robienia eliksirów nie rozumiał za bardzo,więc zgłosił się sygnalizując Vicario, że może sprawdzać.Ach może na innych zajęciach będą.


Ostatnio zmieniony przez Huan Bedau dnia Sro Wrz 11 2013, 18:01, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Glasgow
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 156
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 158
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5885-josephine-d-artois#167879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5886-josephine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5887-szekspir-sowa-josephine#167907




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Wrz 07 2013, 21:09

Josephine wyszczerzyła się radośnie i pokręciła głową, patrząc na Phila z rozbawieniem. Ona była dużą dziewczynką, takich dużych i dziarskich dziewczynek nie porywają ghule. Takie rzeczy mogą się przytrafić jakimś gapowanym Puchoniątkom, ale nie dzielnej i rozsądnej Josephine, która całkiem nieźle dałaby sobie radę nawet z trollem górskim.
- Och, małe zamieszanie w tak zwanym międzyczasie, ale jestem!- no co? Trzeba przynajmniej znaleźć jakieś wytłumaczenie, a nie przyznawać się, że po prostu trochę się zadumała i czas jakoś przepłynął jej między palcami. Jej! Zorganizowanej do granic możliwości Krukonce!
No cóż, usłyszała tylko część wypowiedzi studentów, którzy więcej ogarniali niż ona, bo po prostu przyszli wcześniej, więc kiedy nauczycielka oświadczyła, że mają zrobić notatki, twarz Josephine gwałtownie się wydłużyła. Jasna cholera, no nie da rady napisać tego na jakiś satysfakcjonujący ją stopień, do ściągania też się nie zniży... Trzeba zatem coś wygrzebać z pamięci... Chyba chodziło o zwierzęta i w jaki sposób mogą być używane w celach leczniczych, tak? Mniej więcej... spojrzała na Phila, ale nie miała zamiaru wciągać go w kłopoty, prosząc o podpowiedź, czy zaglądając przez ramię. Głupia kobieta. No, może chociaż Nędzny będzie, chociaż ta wizja wcale ambitnej Krukonki nie kusiła.
Och, a teraz miała wylosować jakiś eliksir do uwarzenia! Tutaj poczuła się nieco pewniej, w końcu w tym zawsze była całkiem niezła, prawda? No chyba szczęście jej dziś nie sprzyjało, bo wylosowała eliksir na czyraki, którego jakoś nigdy nie umiała przygotować. Po prostu wylatywał jej z głowy, a przecież same składniki nie wystarczą. Jossie poczuła złość i narastającą frustrację, trzeba było nie obiecywać Philowi, że pójdzie z nim na te cholerne zajęcia- więcej by skorzystała, zostając w dormitorium i wertując podręczniki, naprawdę! No pięknie. Jej eliksir zmienił się w jakąś koszmarną galaretę, która wydawała się żyć własnym życiem. Josephine zacisnęła zęby i pozbyła się tego świństwa, które w każdej chwili mogło wybuchnąć albo rozmnożyć się przez podział. Cholerny świat!

3, 2, 4 :c
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Edynburg
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 57
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6656-gregory-ewing#188191
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6661-gregorowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6662-ewinga#188236




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sob Wrz 07 2013, 23:47

Gdy tylko Ludka dała mu bolesnego kuksańca w bok, chłopak zrobił naburmuszoną minę i wypowiedział nieme No co?!, wyglądając przy tym jak obrażony pięciolatek. Mężczyźni naprawdę mieli coś z dzieci!
Gregory z pewnością nie raz wykorzysta okazje by jej dociąć. Spóźnienie się na taką lekcje to dla niej plama na honorze! Na jego nieszczęście Ludka może go bardzo łatwo uciszyć, przypominając mu jego nocne wojaże. Ewing nie cierpi tej przypadłości, jest tak bardzo irytująca. Skąd to w ogóle się bierze?
Spojrzał na nią zdziwiony, no bo jak. Zagadała się z przyjaciółkami? Spóźniła się przez tak banalną rzecz? To naprawdę niesamowite! Będzie musiał odnotować ten dzień w pamięci.
- To aż tak dziwne? - zapytał zaciekawiony, odwracając w jej kierunku wzrok. Swoją drogą to zabawne, że Tiara przydzieliła go właśnie do Ravenclawu. Nie przykładał się do wszystkich przedmiotów. Ba! Uciekał z niektórych lub świadomie się spóźniał. Specjalnie nie uczył się na każdą lekcję i można by powiedzieć, że miał przeciętny stosunek do nauki. A jednak! Tiara się nie myli, prawda? Najwidoczniej właśnie tutaj jest jego miejsce i czuje się w nim dobrze. - Czasami mi się udaje - dodał i westchnął cichutko, gdyż musiał uzupełnić swoje notatki. Zazwyczaj robił je jako chaotyczny zbiór słów-kluczy, a i teraz nie było inaczej. Oddał swoją notatkę w tym samym momencie co Ludwika i słuchał słów nauczycielki z twarzą nie wyrażającą absolutnie żadnych uczuć. Wychylił się nieco, by zajrzeć do karteczki, którą wylosowała Ludwika. Czyraki, naprawdę? pomyślał, już losując swój własny eliksir. Spojrzał na niego z ciekawością i uśmiechnął się pod nosem widząc rezultat. Również musi uwarzyć eliksir leczący z czyraków. Luzik powiedział w myślach i spokojnym krokiem podszedł do szafki, by wyjąć najpotrzebniejsze rzeczy. Nigdzie się nie spieszył, więc wybrał najlepsze kawałki suszonej pokrzywy, odpowiednie kły węża i rogate ślimaki. Troszkę dłużej zastanawiał się nad kolcami jeżozwierza, a potem dobrał jeszcze kilka najpotrzebniejszych składników i wrócił do ławki. To była prosta mikstura, więc bez zastanowienia zaczął wszystko wsypywać do kociołka. Miał to do siebie, że podczas ważenia czegokolwiek się wyłączał i tak było również teraz. Trzeba byś skupionym robiąc nawet coś tak prostego, bo i to może wybuchnąć i przez to też może ci wyrosnąć drugi nos i tysiąc pryszczy. Co jakiś czas zamieszał w jedną stronę, inny raz w stronę przeciwną, aż w końcu ujrzał nad kociołkiem odpowiedni kolorek dymu, a do nosa doszedł charakterystyczny zapach. Wątpił, by coś mu tu nie wyszło, dlatego też oparł się plecami o oparcie krzesła i dopiero teraz spojrzał na Ludkę. Uniósł brwi do góry i wzruszył ramionami, podsumowując eliksir i dzisiejszą lekcję. Następnie rozejrzał się po klasie, widząc jak Krukonka wyrzuca z kociołka dziwną galaretę, Puchon coś tam jeszcze majstruje, a komuś daleko coś wybuchło? Nie, wydawało mu się.
Gdy tylko nauczycielka do niego podeszła, kiwnął twierdząco głową, mówiąc tym samym, że może sprawdzać. Tak Ludwiko, tak. Dorobi się!

Kości: 1, 2, 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 27
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6668-alexander-nikolaevich-hell
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6671-relacje-alexandra-sashy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6670-saphira-sowa-sashy




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Nie Wrz 08 2013, 01:30

//Trzeba mieć w życiu pecha... 1 ocena notatki, 4 wylosowany eliksir, 5 akcja dla tworzenia eliksiru//

Po prostu super, nauczycielka chyba zrobiła to celowo widząc, że co niektórzy uczniowie się spóźnili. Jak niby mam zrobić jakieś notatki, skoro nie wiem na jaki mają być one temat... Może spróbuję trochę pościemniać, napiszę o jakichś losowych zwierzętach plus to co sam powiedziałem? Nie była to wprawdzie decyzja, jednak nie ma co dalej rozmyślać, bo przecież nieczego to raczej nie zmieni, a nie mam zamiaru ściągać. Ostatecznie opisałem jedynie zwierzę, które sam wymieniłem, nie będę się upokarzał, tym bardziej, że to moja pierwsza lekcja z tą nauczycielką.
Wylosowany przeze mnie eliksir nie należał do najłatwiejszych, jednak nie był też jakoś meega skomplikowany. Podszedłem do niego z pewnym dystansem i rozkojarzeniem. Byłem podirytowany wcześniejszym poleceniem, co całkowicie mnie zbiło z tropu, nie pozwalając się skupić. Co więcej eliksiry nigdy nie należały do moich ulubionych zajęć, a można nawet powiedzieć, że nigdy zbytnio za nimi nie przepadałem. Kto wie co tym razem wyskoczy z mojego kociołka? Mam szczerą nadzieję, że nie będzie się ruszać, ani nie będzie miało skłonności wybuchowych.
Starałem się jak tylko mogłem, jednak coś najwyraźniej nie wychodziło... bo eliksir miał całkiem inny kolor niż powinien. Po chwili zauważyłem na rękach jakąś wysypkę, co chyba nie było do końca naturalne. Chciałem się podrapać, po potwornie swędziało, jednak wstrzymałem się... może zniknie jak nie będę ich dotykał. Zarzuciłem pierwszą lepszą rzecz na kociołek, tak aby opary nie wydostawały się na klasę i zrezygnowany czekałem aż podejdzie do mnie nauczycielka.
Starałem się zachować maximum spokoju, jednak ta lekcja zaczynała mnie lekko irytować... najpierw polecenie, którego nie byłem w stanie wykonać. Następnie nawiązanie do lekcji eliksirów, a teraz jeszcze to! Co z tego, że staram się jak tylko mogę, skoro to i tak nie przyniesie żadnych pozytywnych skutków?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Galihan, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 695
  Liczba postów : 952
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6249-philippe-dominique-lorrain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6250-filipowy-natlok-ludzi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6251-zrobie-sobie-poczte-stac-mnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7181-philippe-dominique-lorrain#204379




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Nie Wrz 08 2013, 11:24

3,5,3
Gdy tylko pani profesor skończyła mówić, on wziął się za notatkę. Pisanie jej nie okazało się jego najmocniejszą stroną, bo choć znał wiele zwierząt, to jednak o żadnym nie wiedział dostatecznie wiele. W rezultacie zamiast porządnej notki, wyszedł mu przegląd zwierząt magicznych. Nie był z tego zachwycony, ale z drugiej strony co go obchodziła magia lecznicza? Nie wyobrażał sobie siebie jako uzdrowiciela, weterynarza czy kogokolwiek związanego z pomocą innym. Szybciej zastąpi Adena w byciu najprzystojniejszym profesorem (i też pewnie nauczałby historii magii, hehe). Pani chyba jednak miała humor dobry jak zawsze, bo nie dostał trolla... Jak to niektórzy na sali. Czyżby szło mu lepiej niż rozum podpowiada? Uśmiechnął się do siebie, Jossie na pewno poszło lepiej w końcu to ją ciekawiło wszystko co chodzi.
Tu jakieś kartki, tam jakieś kuferki, uczniowie biegają za odczynnikami jak szaleni... Nastała chwila, której Phil nie lubił najbardziej. Musiał uwarzyć jakiś eliksir o beznadziejnej nazwie "Hufflepuff". Nigdy nie był w te klocki dobry, a to pewnie dlatego, ze gdy nauczyciel czy nauczycielka dyktowali jak przygotować dany eliksir, on smacznie spał opierając głowę o dość gruby podręcznik. Nie rozumiał, po co są im podręczniki, skoro najważniejsze rzeczy i tak musi podawać im nauczyciel. Pewnie, jeśli pokierowałby się tym co jest w nich napisane, to dormitorium stanęłoby w płomieniach czy sala zmieniła kolor na popielaty... Jednak tym razem musi spróbować, oczywiście na odpowiedzialności pani profesor!
Gdy już skończyła się kolejka po skłądniki, która byłą swoją drogą dłuższa niż te po mięso w PRL-u, to z lekką niechęcią zabrał się do pracy. Nie zajęło mu wiele czasu jednak, by zorientować się, że coś idzie z jego eliksirem nie w porządku. Kolor zamiast nabierać pięknej, nastecznikowatej barwy, stał się bladoróżowy. Nawet nie chciał próbować co to za cholerstwo. Wtedy... Narodził się w jego główne najprostszy pomysł świata. Zasłużmy, że mamy osobę z problemami żołądkowymi, a eliksir nam się nie udał. Co wtedy? Można użyć sposobu z dziada pradziada i po prostu poszkodowanemu zaparzyć miętę! Plan milion, będzie miał środek na problemy żołądkowe i ten swój przeklęty eliksir, który może jakieś działanie ma, ale na pewno nie podałby go nikomu.
Wyjął z kieszeni parę listków mięty, które zamiast zwyczajowo przeżuć, tym razem zostawił na blacie. W końcu któryś z jego głupich nawyków się przydał! Wyjął z jednej z szafek najprostszy kubek, po czym nalał do niego wrzątek, którego jest ci u nas dostatek. Liście związał mocno nitką, którą wyrwał ze swojej szaty, po czy zaczął tworzyć miksturę. Ta nie miała prawa mu nie wyjść. Z tak przygotowanymi 'eliksirami' czekał na dalsze instrukcje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Hiszpania
Galeony : 152
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 154
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3548-estella-vicario#108434




Specjalny






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Sro Wrz 11 2013, 17:19

Przepraszam, że tak późno, ale wciąż miałam nadzieję, że ktoś się jeszcze zbierze na odpis!

A zatem siedziała na biurku i przez chwilę patrzyła w sufit, jak to robiła jeszcze kilka lat temu gdy sama siedziała w roli studentki na sali. I było naprawdę fajnie. Miała plany. Nawet dużo planów. Lubiła tańczyć, słuchać głośno muzyki, pielęgnować rośliny w ogrodzie czy jeść śniadania gdy wybijało popołudnie. Oczywiście nie spodziewała się wtedy, że zostanie kochaną panią profesor. Szczerze mówiąc nie spodziewała się niczego, co przyniósł jej los. To po prostu się stało i nie można było tego powstrzymać.
Nie mogła dziwić się uczniom, że obracają się w stronę drzwi. Sama też zastanawiała się czy nikt jej nie zaszczyci jakąś wielką wizytacją czy coś. Ale jednak nie. Zegarek mknął do przodu, a czas się kurczył. I oto okazywało się, że za chwilę koniec lekcji. Przeszła po klasie zbierając notatki, które napisali. Uczniowie powinni umieć słuchać i zapisywać krótko oraz zwięźle myśli. To wszystko. Przejrzała z żalem notatki po drodze zadając eliksir do uwarzenia. Żadnego Powyżej Oczekiwań? Żadnego Wybitnego? Żałość.
- Słabe te wasze notatki. - Rzuciła głośną uwagę rozsyłając jednym machnięciem różdżki wraz ze stopniami, które pojawiły się za plecami nauczycielki na tablicy.
Liudvika Stankevičiūtė - Nędzny
Huan Bedau - Troll
Josephine D'artois - Nędzny
Gregory Ewing - Troll
Alexander H. Nikolaevich - Nędzny
Philippe Lorrain - Nędzny

Nie była zadowolona z tych ocen, ale cóż. Co innego mogła im wstawić? Pokręciła głową zamierzając rozejrzeć się po klasie by ocenić ich mikstury. Miała nadzieję, że poszło im odrobinę lepiej. I oto Liudvika stworzyła eliksir idealny na co Vicario poradziła jej natychmiast, żeby poprawiła swoją notatkę o zwierzętach i przyniosła ją po zajęciach do gabinetu. Następny był Bedau, któremu też poszło bardzo dobrze, co ucieszyło młodą profesorkę. Najgorzej chyba jednak wypadł Alexander:
- Dam Ci jeszcze jedną szansę. Spróbuj jeszcze raz. - Uśmiechnęła się Vicario przy czym stuknęła różdżką w kociołek, który został opróżniony. Następnie przeszła do Lorrain.
- Hm. Całkiem dobrze Phill, jednak nie jest to konsystencja idealna. Spójrz. Trzeba jeszcze chwilę podgrzać. - Poradziła przechodząc dalej. Zatrzymała się obok Josie.
- Spróbuj jeszcze raz Jospehine, przecież chyba mi nie powiesz, że nie potrafisz uwarzyć eliksiru? - Roześmiała się dźwięcznie pomagając dziewczynie w opróżnieniu kociołka.
- Tym, którym wyszło doskonale daję po 10 punktów dla domu. Ci którym eliksir nie wyszedł mogą poprawić. Reszta też już może iść lub spróbować poprawić notatki. - Uśmiechnęła się szczerze wyciągając kolejne składniki dla zagubionych duszyczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Galihan, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 695
  Liczba postów : 952
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6249-philippe-dominique-lorrain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6250-filipowy-natlok-ludzi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6251-zrobie-sobie-poczte-stac-mnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7181-philippe-dominique-lorrain#204379




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Czw Wrz 12 2013, 14:05

Co się okazuje wszystko może skończyć się znośnie! Estella jak irytująco urzekająca była, tak jest, jednak nie można jej odmówić jakiś podstaw wykształcenia do nauczania tego przedmiotu. Podgrzał więc ten swój 'cudowny' eliksir, a gdy wyglądał całkiem nieźle zrobił notatki z przygotowywania tego świństwa na przyszłość, po czym wziął się za sprzątanie tego syfu. Zajęło mu to zdecydowanie zbyt dużo czasu. Niestety, nigdy nie potrafił sprzątać, za co często obrywało mu się po uszach. Był czas jednak przywyknąć... Więc tam gdzie musiał to sprzątał, ale robił to w ślimaczym tempie.
Nic więc dziwnego, że gdy odkładał kociołek na miejsce, Jossie była już w trakcie kończenia robienia drugi raz eliksiru. Ta to miała pecha... Najwyraźniej tak miało być. Podszedł do niej, mrugnął jednym okiem porozumiewawczo, po czym pół szeptem zaczął mówić.
- Takie oceny... Przydałoby się gdzieś wyjść, by o nich zapomnieć. Co myślisz o trzech miotłach? - Nie to, żeby był jakimś alkoholikiem czy by przesadnie lubił imprezy, jednak po prostu musiał odreagować swoją pierwszą ocenę w tym roku. Dobrze, że nie ma żadnego porzekadła typu "Jaka pierwsza ocena, taki cały rok", bo już miałby prze****ne.
Rozejrzał się po reszcie sali. Jakieś miernoty pisały poprawę notatki, jakby sądziły, że z minuty na minutę będą wiedziały więcej i napiszą na lepszą ocenę. Marcelina jakoś zeszła mu z oczu, sądził jednak, że pewnie jeszcze nie skończyła sprzątać po tych cudownych eliksirach i teraz miota się w poszukiwaniu jakiegoś płynu czy innego cholerstwa.
Zastanawiało go również wiele innych rzeczy... Chciał stąd wyjść jak najszybciej. Tak więc jak tylko dziewczęta skończyły pracę, wyszli. Oczywiście chłopak zapomniał pożegnać się z nauczycielką, ta mu pewnie jednak wybaczy... Ewentualnie zapomni przy pudrowaniu nosa o tym niedociągnięciu. Takie życie!

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Francja Wersal
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1393
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5192-huan-bedau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5202-cos-z-niczego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5199-ludwiczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7245-huan-bedau




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Czw Wrz 12 2013, 14:47

Uśmiechnął się i spojrzał na uczniów,stwierdził też, że nic tu po nim.
Miał potencjał, ale go marnował nie chodząc na wykłady.
Obserwował sobie, obserwował sytuację, by wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Dlatego mruknął coś po francuzku pod nosem.
W końcu zdecydował, że dłużej tu nie wysiedzi i opuści pomieszczenie, co też chciał zrobić, machnął ręką na pożegnanie,a przynajmniej tak to miało wyglądać.
-Do widzenia - pospiesznie wyszedł Zdecydowanie musiał coś zjeść.
Z/T
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Glasgow
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 156
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 158
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5885-josephine-d-artois#167879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5886-josephine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5887-szekspir-sowa-josephine#167907




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Czw Wrz 12 2013, 18:07

Josephine się zacięła. Nie, nie miała zamiaru się poddać, nie przy jakimś głupim eliksirze, który przecież powinien jej wyjść! Była córką uzdrowiciela, do cholery! I miała zamiar pójść w jego ślady i żaden idiotyczny eliksir na równie idiotyczne czyraki tego nie zmieni! Jossie była ambitną osóbką, na notatkę machnęła już ręką, ale skoro Estella dawała możliwość spróbowania swoich sił po raz kolejny, ona nie miała zamiaru jej zmarnować.
Wzięła potrzebne składniki i zaczęła cudować, zaciskając przy tym mocno usta i mając pewność, że tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem. Musi pójść! Ostrożnie dodawała kolejne składniki, mieszała, czarowała, mając wrażenie, że nie ma nic, tylko ona i ten nieszczęsny eliksir, który napsuł jej tyle krwi. Zmarszczone brwi, ostrożne ruchy... jeśli tym razem nie wyjdzie, to chyba dostanie szału. BANALNY ELIKSIR. Byle smarkula, byle uczennica potrafiła go uwarzyć, a tu proszę...! Przyszła uzdrowicielka ma z nim kłopoty! (Oczywiście, Josephine trochę przesadzała, wszystko przez tę urażoną ambicję, ech!)
Słowa Phila dotarły do niej z pewnym opóźnieniem. Nawet na niego nie spojrzała, tylko zamruczała coś w rodzaju "tak, tak, Trzy Miotły brzmią nieźle", nie odrywając wzroku od kolców jeżozwierza, które musiała wrzucić naprawdę ostrożnie, jeśli chciała, żeby eliksir się udał. O mały włos, a wszystko by wylała! Za bardzo się denerwowała i jej ruchy były dziwnie nerwowe, ale w końcu wszystko dobrze się skończyło! Eliksir wyglądał dobrze, pachniał tak, jak powinien i zadowolona Josephine uśmiechnęła się do nauczycielki. Dopiero chwilę później zauważyła, że Phil i kilka innych osób zbiera się do wyjścia, więc dołączyła do nich czym prędzej, rzuciła Estelli wesołe "do widzenia" i biorąc swojego kolegę pod ramię, opuściła salę lekcyjną z miłym uczuciem, że jednak podołała.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Wilno, Litwa
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 87
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6585-liudvika-stankeviciute#185242
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6587-ludwika#185383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6586-ludkowy-listonosz#185369




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Wrz 13 2013, 20:51

Ludka siedziała sobie zadowolona, bujając się od czasu do czasu na boki w rytm jakiejś radosnej, skocznej piosenki, która akurat wpadła jej do łepetyny. Dziewczyna wiedziała, że eliksir wyszedł jej perfekcyjnie, toteż humor momentalnie się poprawił i nawet niektóre z głupawych docinek Grzesia - które takowymi naprawdę być potrafiły - nie mogły jej go popsuć. Wyglądała jak takie duże dziecko, czekające sobie niecierpliwie na obiecanego lizaka, ale cóż zrobić, skoro sytuacja była bardzo podobna? Stanka od czasu do czasu dźgała Ewinga palcem w bok, uśmiechając się przy tym zadziornie, mając pewność że jej zadanie było wykonane o wiele lepiej od jego, Wielkiego Mistrza Wspaniałych Eliksirów, który przecież w całej szkole był znany ze swojego talentu do tego, a nie innego przedmiotu. Co z tego, że siedzieli na Magii Leczniczej, skoro majstrowali jakieś dziwaczne płyny? Tak czy inaczej wychodzi na to, że Liudvika nagle poradziła sobie lepiej, ba, nawet nauczycielka to stwierdzi, tyle że za parę chwil. Jak na razie, w przerwach pomiędzy jednym dźgnięciem a drugim, blondyneczka nasłuchiwała kolejnych poleceń kobiety. Wreszcie odezwała się, chociaż nie było to wcale kolejne zadanie. Litwinka zwiesiła głowę, jak tylko usłyszała opinię o notatkach. No dobra, nie spodziewała się niczego wspaniałego, ale żeby było aż tak źle? Nędzny? Przecież to plama na honorze, kolejna! Nic tylko czekać, aż Gregory zacznie się jej za to czepiać, mając we wspomnieniach Ludkę-kujonkę, dostającą ze wszystkiego po dwadzieścia Wybitnych! Ciężkie westchnięcie towarzyszyło odebraniu fruwającej nieopodal karteczki, która wydawała się być równie figlarna, co Krukon nieopodal, tyle że on dostał Trolla, więc pewnie odechce mu się żartować na dobrych kilka chwil. Ale to nic, przejdzie mu bardzo szybko, tak więc niedługo znowu będą się czochrać po głowach na korytarzu.
Po kilku chwilach do Ludwiki i jej wspaniałego wytworu podeszła profesor Vicario, której mina jednoznacznie sugerowała, że wyszło powyżej jej oczekiwań, które zostały potężnie zaniżone notatką. Białe ząbki zostały ukazane w radosnym uśmiechu, kiedy to kobieta pozwoliła studentce poprawić ocenę z tego wrednego słuchania na lekcji, które swoją drogą nie było wcale wygodne, zwłaszcza jak się przyszło spóźnionym! Krukonka pokręciła jednak przecząco głową, podziękowała za szansę i stwierdziła, że nie będzie próbowała poprawiać swoich marnych wypocin, bo w stu procentach zasłużyła na przydzieloną jej ocenę i woli wziąć się w garść przy następnym podejściu. Kiedy zaś wszyscy zostali odprawieni, Stanka uśmiechnęła się do Gregory'ego.
- Widzimy się we Wspólnym, prawda? - rzuciła, pomachała mu i w przeciwieństwie do swojego nagłego wparowania do sali, wyszła z niej powolnym, spokojnym krokiem, oczywiście sprzątając uprzednio swoje wszystkie tobołki.


[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Lille
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 312
Dodatkowo : legimilencja & oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6535-gabriel-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6536-show-off#183243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6537-moxie#183261




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Czw Paź 17 2013, 19:21

Jeszcze trochę, tak blisko weekendu. I zakończenia dzisiejszego dnia, ale nie! Czekała go jeszcze jedna lekcja boże co za koszmar i nawet (zresztą jak zawsze) nie miał pojęcia, gdzie idzie, więc po prostu szedł za uczniami na kolejną lekcję. Nie to, żeby był przygnębiony po prostu Gabriel uwielbiał opuszczać kilka pierwszych zajęć i kilka ostatnich także jak miał bardzo, ale to bardzo dobry dzień pojawiał się aż na jednej! No, ale trzeba było stwarzać pozory, do których zaliczało się chodzenie na wszystkie lekcje i nie popadać w konflikt z nauczycielami a czasem było to takie ciężkie! Lecz nagroda za wysiłki jest warta trochę marudzenia i szurania nogami także nie ma co i trzeba wejść na kolejną lekcję z uśmiechem na ustach!
Tak, więc Gabriel przekroczył próg dodatkowej Auli i przez chwilę zaczął się zastanawiać czy aby na pewno dobrze trafił, bo wszak nie było tu żadnego ucznia! No cóż nawet, jeśli Gabriel źle trafił to i tak nie miał pojęcia, gdzie i jakie miał mieć teraz zajęcia, więc sobie odpocznie tą godzinkę a nóż się okaże, że po prostu przyszedł za wcześnie?
Chłopak usiadł w jakimś tam miejscu, które znajdowało się gdzieś tam (tak to bardzo dokładny opis) I otworzył książkę, po czym zniknął w lekturze czekając nie wiem, na co. To znaczy na lekcję lub na zaproszenie, by pójść do odpowiedniej Sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1365
Dodatkowo : opiekun Hufflepuffu
  Liczba postów : 456
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5775-gaja-claudia-glaber
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5776-milusinscy-gaji
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5777-papierki-profesor-glaber
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7188-gaja-claudia-glaber#204389




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Paź 18 2013, 18:30

Oh, ja wiem, że sie za swoją najukochańszą panią profesor wszyscy stęskniliście i już pędzicie na zajęcia, by zobaczyć je przepiękną twarzyczkę i równie boskie nóżki! Tak, tak kochani, Gaja po wakacyjnej przerwie plus VAT postanowiła wrócić do swoich najukochańszych, w końcu z jej talentem magicznym, to ona każdego ochroni. Oczywiście Gareht zafundował wszystkim uczniom złotego (no bo przecież nie jakiegoś tam żółtego, c'nie?) najwspanialszy prezent na Dzień Edukacji Narodowej i postanowił mianować Glaber jedna z opiekunek domu borsuka. Prawda, że wspaniale?
Tak więc, jako bardzo porządna opiekun domu (która się spóźnia na zajęcia, przecież to logiczne, że musi wpierw dopilnować miliarda rzeczy związanych z weekendową puchońską bibką) oczywiście przygotowała wszystkie materiały na zajęcia już długo wcześniej w sali. Wyglądała ona teraz nieco bardziej kosmicznie, miała na półokrągłym suficie miliard gwiazd, w śród których wszystkie najważniejsze gwiazdozbiory (takie rzeczy ufundował nam nasz kochany pan dyrektor, pozdrawiamy).  Na tablicy zaś (czy cokolwiek to tam było) były przyczepione najważniejsze informacje o każdym z tych gwiazdozbiorów, oczywiście w takich ilościach, by starczyło dla wszystkich. Nie były one jednak podpisane.
Pani profesor weszła energicznie do sali, którymś ze swoich słowo ciągów witając się z wszystkimi. Oczywiście uczniowie dowiedzieli się historii jej całego, dzisiejszego dnia. Pogoda była świetna, więc dzień również był, nie ma to jak dobra argumentacja!
Przechodząc jednak do rzeczy. Macie dziś na podstawie jakiejś tam wcześniej zdobytej wiedzy, tego, co macie na suficie, lunet, które leża na biurku, - Mówiła, gdy do sali jeszcze wchodzili spóźnialscy. - przyporządkować informacje z kartek do odpowiednich gwiazdozbiorów. Wszystko zapisujecie po drugiej strony mapy nieba. (która w tej sali wyglada tak). - uśmiechnęła się do nich, widząc nie do końca zadowolone miny niektórych. Halo, halo to przecież lepsze niż kartkóweczka z gwiazdozbiorów! Taka Odell to już dawno by was z tego przepytała, a nie... A Wy tacy niewdzięczni. Nie może być jednak zbyt prosto i za wyniki waszej pracy możecie podziękować kostką! Rzucacie dwoma kosteczkami. Punktacja wygląda tak:

2 lub 7 - No widać, że dobieranie informacji nie jest twoją najmocniejszą stroną. Jeśli chcesz poprawić swoją prace wyślij ją na pw. Tak to zajęcia nie udane. Pani profesor jednak i tak cię pociesza mówiąc, że kolejnym razem będzie lepiej
3, 8 lub 12 - No nie jest najgorzej. Fakt, że pomyliłeś prawą stronę mapy z lewą na szczęście nie zmienia faktu, że dobrze nazwałeś gwiazdozbiory. Połowa pracy za tobą!
4 lub 9 - Ursa, Minor, Dracko... Co to za różnica, przecież wszystkie leżą obok siebie! Oczywiście przez takie podeście twoja praca traci na wartości. Jednak przynajmniej wiesz gdzie mniej więcej leżą te gwiazdozbiory
5 lub 10 -  Brawo, wyniosłeś z tej lekcji coś więcej niż kredę! Zrobiłeś wszystko dobrze, bądź z siebie zadowolony
6 lub 11 - Znałeś tylko najważniejsze zbiory, więc je zaznaczyłeś. Resztę zignorowałeś, w końcu nigdy ci się nie przydadzą (dla ciekawskich najważniejsze to te na czerowno napisane).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Lille
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 312
Dodatkowo : legimilencja & oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6535-gabriel-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6536-show-off#183243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6537-moxie#183261




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Paź 18 2013, 18:55

No dobra Gabriel siedział w tej auli, kiedy nagle weszła nauczycielka i rozpoczęła się lekcja. Nawet nie spostrzegł, że już nie jest sam, ale co tam! Tak, więc nauczycielka coś mówiła chyba mieli coś zrobić nie wiem, bo mina Gabriela wyglądała jak pytanie „WTF” Także z całą pewnością on sam wiedział tyle co nic a najbardziej go ciekawiło jakim cudem znalazł się na lekcji NIE WIEM CZEGO a miał pojęcie o tym wszystkim BARDZO DUŻE, czyli żadne.
Jednak tak po dłuższej chwili zastanowienia i patrzenia w to niebo jednak coś tam sobie przypominał, więc może jednak nie będzie tak źle? Gabriel wziął lunetę i popatrzył na niebo i na te zbiory to jednak okazało się, że mimo wszystko coś tam wie! Może nawet, gdyby tak się zastanowić to wiedział więcej niż tylko to, co najważniejsze, lecz, po co, skoro można to zignorować? Tak czy inaczej, chłopak wziął się za opisywanie tego tak jak być powinno a więc:

Capella, Deneb, Vego, Arcturus, Spoi, Antares, Altair.

Trochę trwało, zanim sobie przypomniał te najważniejsze I jeszcze kilka razy pomylił się w nazwie, ale koniec, koniec końców w końcu opisał wszystko tak jak powinno być oczywiście pomijając te mniej ważne, bo i, po co, komu one? A przecież nie będzie się przemęczał myśląc nad każdym zbiorem, których i tak nie pamiętał i jeszcze, by wyszło gorzej niż jest. Wolał nie ryzykować i opisać to tak jak pamiętał i przynajmniej mieć pewność, że to zrobił dobrze.
Gabriel popatrzył na innych w Sali, a potem na nauczycielkę. Ciekawe co dalej aż strach się bać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 31
  Liczba postów : 22
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6775-ganoy-nelson#192645
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6783-relacje-ganoy-nelson#192832
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6778-sowa-raika#192654




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Paź 18 2013, 18:59

Bal zakończył się dzień wcześniej, więc Ganoy był już wypoczęty i skory do pracy. Z daleka było od niego czuć chęć do nauki. Ubrany w szaty Hogwartu ruszył na swoje pierwsze zajęcia po wakacjach. Szedł na swój ulubiony przedmiot, jakim była astronomia. Chłopak był bardzo podekscytowany, a nawet w domitorium skakał z radości. Jednak nie wiedział, kto go w tym roku będzie uczył o wszechświecie. Miał nadzieję, że jakaś ładna, młoda profesorka. Gdyby tak tylko było, to z lekcji wyniósłby bardzo wiele. Wkrótce dotarł do sali, w której miały odbyć się zajęcia. Wszedł do sali, a na niego czekała już nauczycielka. Ganoy rzeczywiście spóźnił się na lekcję. - Dzień dobry pani profesor! Przepraszam za spóźnienie, ale... - mówił i przerwał, gdy zobaczył młodą nauczycielkę. Szybko usiadł w wolnej ławce i zaczął wykonywać zadanie. Nie było ono trudne, lecz łatwe też nie. Chłopak głowił się, myślał, aż w końcu przyporządkował. Może nie było to zadanie precyzyjnie wykonane, ale przecież te gwiazdozbiory lezą obok siebie. Takie miał podejście Ganoy. Zdecydowanie wolał lekcje o planetach i innych ciałach niebieskich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 51
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 50
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6817-francisco-silveira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6824-poczta-franka




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pią Paź 18 2013, 19:04

Franek pchnął portret Grubej Damy, zakładając wypełniony powietrzem i jednym tomiszczem plecaczek (tak, wcale nie lubił się przemęczać) i ruszył korytarzem w kierunku posągu garbatego czarodzieja, za którego cokołem odkrył kiedyś skrót na czwarte piętro. Przeszedł przez gobelin, przedstawiający czarownicę prowadzoną na stos, skręcił w prawo, by zjechać po poręczy schodów o piętro niżej i przeszedł jeszcze kawałek, by wkroczyć do dodatkowej auli.
Otworzył drzwi, rozmyślając o ślicznym Ślizgonie, którego dzisiaj widział i zdążył jednym uchem wychwycić polecenia profesorki. Cudownie, kreślenie po mapie, zaznaczanie planet i księżyców i Merlin jeden wie czego jeszcze. Wyciągnął pióro i kałamarz, przysunął do siebie mapę i rozejrzał się, chcąc sprawdzić jak radzą sobie inni. Ku swojemu zaskoczeniu (nie zauważył tego, jak wchodził!) zobaczył tylko jedną osobę, jakiegoś Ślizgona. Posmutniał, licząc na to, że ściągnie wszystko od jakiejś zdolnej Krukonki, a tu czapa dupa. Wstał, podszedł do biurka, jakby miał iść na skazanie, chwycił lunetę i zabrał się do pracy. To, co zrobił, wyglądało dość miernie, ale jak na podpisywanie mapy metodą chybił trafił i tak było nieźle (nie, wcale nie było, chciał się po prostu pocieszyć). Chwycił lunetę, przyjrzał się modelowi mapy i zauważył, że pomylił Ursę z Dracko. Właściwie kogo to obchodzi? Franek zakręcił kałamarz z dumą na twarzy (w swojej opinii odwalił kawał dobrej roboty i bardzo się napracował), położył plecak na ławce i położył głowę, wpuszczając do głowy śliczną ślizgońską twarzyczkę. Ach, Merlinie, żeby tak przejechać się z nim na białym rumaku po błoniach, to byłoby coś! Przestał zwracać uwagę na przychodzących, którzy od czasu do czasu go mijali, zamknął oczy i uśmiechał się szeroko, wyobrażając sobie tysiąc sposobów spędzenia czasu z tym chłopakiem. Kogo obchodzi, że jest astronomia, jego umysł właśnie wzniósł się wysoko, między gwiazdy, to musiało mieć coś wspólnego z przedmiotem, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Nie Paź 20 2013, 00:34

Astronomia. Tak nie chciał iść na ten przedmiot. Był taki.. Niepotrzebny. Jemu przynajmniej. Zdecydowanie bardziej wolałby iść na Muzykę Czarodziejską, Historię Magii, czy też jego ukochane Mugoloznawstwo.. Cóż. Nie zawsze dostajemy to, czego chcemy, prawda? No więc właśnie. Tak było i tym razem. Ambroge jak zwykle wstał za późno, co rozbiło jego dzień. Kiedy obudził się i w miarę ogarnął, zobaczył, że wspomniane wróżbiarstwo rozpoczyna się za niespełna godzinę. Wspaniale. Zatem miał jakieś czterdzieści pięć minut na ubranie, załatwienie porannej toalety, a także, co ważniejsze, znalezienie Sali. Na szczęście z tym nie miał tak dużego problemu. Błogosławieństwo spania w dormitoriach. Wychodząc zawsze można trafić na uczniaka, który w zamian za zgrabny wierszyk dla swojej dziewczyny pójdzie i załatwi co trzeba.
Mimo dość szybkiego uporania się ze wszystkimi codziennymi czynnościami, Piątek wpadł do Auli spóźniony. Jak bardzo? Nie miał pojęcia. Szczerze, miał nadzieję, że nauczycielka , a może nauczyciel (nie wiedział dokładnie, w końcu gardził tym przedmiotem) spóźnił/a się nieco i lekcja nie rozpoczęła się o czasie. Zasadniczo, gdyby okazało się, że z jakiś przyczyn w ogóle musiała zostać odwołana, młody Krukon chyba skakałby ze szczęścia. Jakby nie patrzeć, to dodatkowe godziny malowania. A to ostatnimi czasy nie szło mu najlepiej. Zostawmy to jednak, bowiem to temat na dłuższą i przede wszystkim inną historię.
Drzwi do Auli uchyliły się nieco, a spóźniony Piątek nieśmiało wychylił głowę. Widząc jednak nauczycielkę i kilku uczniów, zdecydował się wejść. – Przepraszam Pani profesor. Zatrzymały mnie inne obowiązki.. – powiedział, wchodząc do klasy i zajmując jakieś miejsce. Rozejrzał się po zebranych. Nauczycielka oraz trzech, nie licząc jego, młodych studentów. Zapowiadało się ciekawie. Oczywiście żadnego z nich nie znał. Po co w ogóle miałby? Ostatecznie usiadł w ławce razem z Genoyem Nelsonem.
Szczęśliwie pojawił się na tyle wcześnie, by usłyszeć, co jest tematem dzisiejszych ćwiczeń. Przyporządkować gwiazdozbiory. To chyba nie jest zbyt trudne. Chyba.. Nie było tak źle! W końcu wszystko zaznaczył, jak mu się zdawało, dobrze. Teraz tylko pozostawało czekać na opinie nauczycielki.




KOSTKI DAŁY MI 2 ;3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1365
Dodatkowo : opiekun Hufflepuffu
  Liczba postów : 456
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5775-gaja-claudia-glaber
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5776-milusinscy-gaji
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5777-papierki-profesor-glaber
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7188-gaja-claudia-glaber#204389




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Czw Paź 24 2013, 16:36

Nie było sensu zwlekać z lekcją dłużej. Panowie... Ciekawe czemu to panie z tej szkoły nie uczęszczają na lekcje astronimii... skończyli już swoje zadania. Chyba tylko jednej osobie się nie udało, ale i tak ogólne wyniki wydawały się lepsze niż te, których się nauczycielka spodziewała. Wiedziała, że nie każdy jej uczeń ma wiedzę na wagę złota. Wierzyła za to jednak, że oni mają takie dusze. Gdzieś w ich środku widziała taki Platoński model ucznia zarzucony stertą współczesnych pragnień. Może nie powinna... ale miała wiarę w ludzi, a zwłaszcza w swoich uczniów. To na pewno kiedyś się na niej odbije.
Podziękowała panom za lekcje, sama porządkując wszystko co było w szafie paroma nie do końca udanymi zaklęciami, przez co musiała się jeszcze chwile do tego pofatygować. Gdy wszyscy wyszli, ona zbierała swoje rzeczy, by zamknąć sale i w spokoju wrócić do swojego niewielkiego obserwatorium na błoniach

Zt dla wszystkich. Dziękuje za zajęcia i przepraszam za tak późny odpis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 32
Skąd : Saloniki, Grecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 37
  Liczba postów : 30
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7419-avertantur-argyros
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7423-centaury-chimery-i-ludzie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7422-avertantur-argyros
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7424-avertantur-argyros




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Nie Mar 02 2014, 16:38

Avertantur przybył do auli godzinę przed zaplanowaną lekcją i choć było to o wiele za wcześnie, on sam uważał, że to minimum czasu, aby dobrze się przygotować (w końcu chciał zrobił jak najlepsze wrażenie). Od rana chodził jak na szpilkach, zdenerwowany pierwszymi swoimi zajęciami. Pierwsza lekcja! Jakie to stresujące. No bo co, jak nikt nie przyjdzie lub jedna czy dwie osoby? W końcu w szkole pojawiła się epidemia, przez co wielu uczniów utknęło w skrzydle szpitalnym... A jeżeli będzie zanudzał i nawet się nie zorientuje? Jeżeli im się nie spodoba? Jeżeli pomyślą, że zajęcia z ONMS w zamkniętym pomieszczeniu, a nie na dworze to strata czasu?
Zamknął oczy i wziął kilka głębszych oddechów. Nie rozumiał co się z nim dzieje, przecież on nigdy się nie stresował, do wszystkiego podchodził na luzie, a tu proszę... Otrząsnąwszy się z ponurych myśli, rozpoczął rozkładanie białej płachty i staromodnego rzutnika. Pościerał kurz z ławek oraz krzeseł, a na samym końcu podszedł do swojego stanowiska. Usiadł na krześle i przez kolejnych dziesięć minut gapił się w swój podróżny dziennik, niemalże modląc się do niego, żeby wszystko się udało. Otępiały, rozejrzał się po auli. Czegoś mi tu brakuje... Tablica! Pacnął się w czoło i machnął różdżką, jednocześnie wyobrażając sobie, jak jedna z tablic znika ze składzika szkolnego i pojawia się w jego tymczasowej, prowizorycznej klasie.
Gdy tylko wsadził różdżkę z powrotem za szatę, otworzyły się drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Indie,Amritsar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 848
  Liczba postów : 418
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5991-nadish-narayanan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6613-indyjskie-relacje-hindusa#186167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6073-sowa-brandy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7183-nadish-narayanan#204383




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pon Mar 03 2014, 15:33

Spokojnym krokiem wlazł do klasy,przed czasem... z resztą jak zawsze.uśmiechając się serdecznie do widocznie znudzonego nauczyciela.
Włosy koloru ciemnego brązu, a dokładnie kasztanowe żółto-brązowa szata, torba z podręcznikami, uśmiech, guma kulka w buzi.
Od czasu do czasu przydeptywał rozwiązane sznurowadła swoich trampek, jednak nie zamierzał doprowadzić buty do porządku.
Puchon rozumiał, że dla wielu wiedza o ONMS wydawała się zbędna,dla uczniów ale dziwił się,że nauczyciel naucza przedmiotu który najwidoczniej się interesuje.
Chłopak już wiedział co będzie robił po ukończeniu szkoły, dlatego chodził na większość zajęć, może któregoś dnia się obudzi i stwierdzi, że chce pracować
na pewno wśród różnych zwierząt jako instruktor przynajmniej wtedy nie zrobi z siebie idioty czy głupka.Poza tym lubił te zajęcia,były jedne z jego ulubionych. postanowił każdą wolna chwilę spędzać na nauce.
- Witam panie profesorze- przywitał się uprzejmie zajmując miejsce mniej więcej na brzegu,drewnianej ławki
Do dzwonka zostało jeszcze kilka minut, więc nie chcąc tracąc cennego czasu wyjął rzeczy potrzebne do lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1913
Dodatkowo : Ścigająca
  Liczba postów : 840
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7121-echo-merope-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7123-echo-w-lesie#203157
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7122-listy-echo#203156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7206-echo-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   Pon Mar 03 2014, 19:31

Echo, jako jedna z osób całkowicie zdrowych, wybrała się grzecznie na lekcję. Szczęście ostatnio jej dopisywało, a przynajmniej na to wyglądało. Z Kanady nie zniknęła nawet na moment (omamo jak ona chciała nauczyć się już tej całej teleportacji, żeby móc zmykać sobie z, chociażby, ferii zimowych!) i udało jej się uniknąć groszopryszczki. Nie zaraziła się nawet w Hogwarcie, wśród tych wszystkich biednych istot, które miały mniej farta. Tak więc nasza szczęściara dotarła bezpiecznie do dodatkowej auli, chcąc dowiedzieć się czegoś nowego o fantastycznych stworzeniach, które wciąż ją zaskakiwały. Nie sądziła aby w planach było jeżdżenie na centaurach, choć chętnie by to powtórzyła, może bez tej ich niepotrzebnej złości. Koń to koń, wierzchowiec? Jasne, więc tylko siadać i w galop.
Wzięła oczywiście swój cudny szkicownik, z którym się nie rozstawała. Jeśli mieli oglądać zwierzęta w auli (trochę dziwił ją wybór miejsca), musiała mieć pod ręką swój zeszycik, aby je na papierze utrwalić.
W pomieszczeniu było... pusto, tak właściwie.
- Dzień dobry, profesorze! - przywitała się raźno, zajmując jakieś wolne miejsce. Miała nadzieję, że pojawi się ktokolwiek znajomy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Dodatkowa Aula   

Powrót do góry Go down
 

Dodatkowa Aula

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Dodatkowa Aula
» Aula

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-