IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sala Przyszłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Sala Przyszłości   Nie Paź 17 2010, 19:50

First topic message reminder :

Jedno z najbardziej tajemniczych i przesyconych niezwykłą aurą pomieszczeń, stanowi Sala Przyszłości. Ten średnich rozmiarów pokój, znajdujący się na trzecim piętrze został wybudowany ku celom wróżbiarskim. Zawsze w powietrzu czuć tu zapach delikatnych kadzideł. Nie ma tu żadnych ławek czy krzeseł, każdy natomiast może zająć miejsce na wielkich poduszkach rozłożonych na ziemi. Pod sufitem widzą przeróżne materiały, tworząc bardzo przytulny wystrój. Całość zachęca do medytacji, bądź spróbowania swoich wróżbiarskich zdolności na jednej ze szklanych kul, których tutaj na pewno nie brakuje. Można tu także znaleźć filiżanki, herbatę, książki dotyczące chiromancji czy numerologi. Jednym słowem, wszystko co tylko może się przydać do szukania odpowiedzi na pytania dotyczące nie tylko przyszłości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Antonio, Teksas, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 298
Dodatkowo : animagia (ocelot), pałkarz
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8923-robin-hunt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8926-przejedziemy-sie-motocyklem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8925-czarna-skrzynka-robin-hunt#250128
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8927-robin-hunt#250137




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Wto Sie 26 2014, 14:17

Nie zajęło wiele czasu, zanim pojawił się kolejny gracz. Rience, jak się przedstawił, był całkiem ciekawej urody. Rzadko kiedy Hunt oceniała wygląd mężczyzn. Nie czuła potrzeby tracenia czasu na coś tak... Co tu dużo mówić, faceci po prostu byli mniej urodziwi. I już. Mimo wszystko potrafiła docenić ciekawe rysy twarzy, a ten chłopak z całą pewnością takie miał. Jej początkowa niechęć rozwiała się nieco, kiedy zaczął mówić.
- Robin - rzuciła krótko, popijając swój napój. - Zdarzyło się. Raczej dla rozrywki niż dla wygranej. Ale teraz to co innego. - Prawy kącik jej ust uniósł się nieco na określenie tej gry jako zabawnej. - Faktycznie zabawna. Jeśli lubisz, jak coś okazjonalnie wybucha ci w twarz.
Ich rozmowa urwała się tak nagle, jak się zaczęła i Robin zaczęła śledzić wzrokiem kolejne osoby, które pojawiały się w pomieszczeniu.
- Cześć - odpowiadała nieco mechanicznie na każde kolejne powitanie, jakie usłyszała. Nie była z tych, którzy witają się radośnie, pełni entuzjazmu z powodu nowych znajomości. Kojarzyła ich wszystkich z zajęć, korytarzy i wakacji, ale nigdy wcześniej nie miała okazji zamienić z nimi nawet jednego słowa. Słuchała ich uważnie, kiedy w pomieszczeniu znaleźli się już wszyscy i rozmowa zeszła na quidditcha. Nie będąc do końca przekonaną do tego, co właściwie zamierza zrobić, ale jednocześnie czując, że skoro spędzą tu ze sobą chwilę, nie może siedzieć w swojej wyimaginowanej bańce, postanowiła się odezwać.
- Na jakich pozycjach gracie? - zapytała znad swojej lemoniady. Może trzeba było wziąć piwo kremowe? Z drugiej strony czy w tym w ogóle był alkohol?
Runda szybko dobiegła końca. Na szczęście to nie ona ją przegrała. Rience szybko wypił swój eliksir i mogli kontynuować. Miała nadzieję, że jej dobra passa wciąż trwa. Kolejna karta została wyłożona.

Kostki: 6, świat
KLIK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Czw Sie 28 2014, 22:47

Wyprostowała się na jego „pewnie” i zmarszczyła bardzo nieznacznie brwi.
No jak ci tam pasuje. Ale to będzie długi trening... Siódma? Rano?
Bardzo mało inwazyjnie działał jej na nerwy wbrew pozorom. Może to kwestia faktu, że był krukonem? Podświadomie wierzyła zawsze, że gdzieś w takowych musi się chować inteligencja. A ludzie inteligentni zwykle budzili większy jej szacunek. W przeciwieństwie do innych domów, których nie będzie wymieniać (i tak każdy wiedział o jakim konkretnie mowa). Siadła wpatrując się w Rience’a przez chwilę. Opierała rękę na blacie, wystukując palcami jakiś rytm i pokręciła lekko głową, nie komentując jego dziecięcego entuzjazmu. Odchyliła się w stronę dziewczyny, wystawiając w jej kierunku rękę.
D’Angelo, Ścigająca — bo sam fakt, że zagadała akurat o Quidditcha to już powód, żeby ją lubić. Szczególnie, że z Gryffindorem zwykle sympatyzowała. — A ten tu… bezpozycyjne cielę — wskazała głową na Rience’a. — O, Harry. Myślałam o Tobie i… i dogadamy potem. — odetchnęła siadając wygodniej. Może nie wypadało zanudzać tearaz wszystkich rozmową o treningach Krukonów, więc sobie odpuściła, co nie zmieniało faktu, że właśnie na to teraz miała ochotę. Tymczasem pociągnęła swoją następną kartę, śledząc dalszy przebieg gry. Szczególnie interesujący wydał jej się moment spożywania eliksiru. Złapała buteleczkę od Krukona, patrząc na niepodpisaną etykietkę, a zaraz potem na wilowatego, wyszukując jakichś objaw, ale na razie żadnych nie dostrzegła, więc śledziła go dalej. Dopóki nie złapała się na tym, że robiła to zbyt intensywnie. Wstrząsnęła głową i przerzuciła wzrok na sufit, wychylając się leniwie na krześle.
A ty? Grasz? — zerknęła na gryfonkę, której nie znała — Nigdy nie widziałam Cię na boisku — ale przecież przez ostatni rok mogli zrobić roszady na boisku, podczas Rozgrywek Juniorów.

    Kostki: 6, pustelnik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Nefyn, Walia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 343
Dodatkowo : szukający, kpt
  Liczba postów : 251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8935-slim-symes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8936-zaloz-sie-ze-mna#250325
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8937-przyjmuje-zaklady#250327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8938-slim-symes#250337




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Pon Wrz 01 2014, 23:35

Niby był, a trochę jednak stał się nieobecny kiedy zaczęli mówić o Quidditchu. Myślami krążył gdzieś daleko i na pewno nie było to boisku, na którym spędzał przecież sporo czasu. Coś dziś się z nim stało, bo normalnie już by się rozgadał, a nie siedział dziwnie milczący. Kiedy pierwsza runda dobiegła końca i nie on przegrał ponownie sięgnął po napój. Przez chwilę zastanawiał się czy nie sięgnąć po jakąś przekąskę, ale ostatecznie zrezygnował. Spojrzał na Krukonkę kiedy odpowiedziała na pytanie za swojego kolegę, ale nic nie skomentował. Uznał, że to zupełnie zbędne. Zresztą może tamten lubił kiedy inni to za niego robili? Nie wnikał za bardzo kiedy i bez pośpiechu sięgnął po swoją kartę. Gwiazda… Może ominie go zimny prysznic. Jeden brał nie tak dawno temu, więc ten był zupełnie zbędny.
- Szukający - odpowiedział machinalnie na pytanie Robin, ale zaraz miał ochotę walnąć się w swój głupi łeb - Ale to już akurat wiesz - dodał po chwili i uśmiechnął się krzywo. Skoro razem byli w drużynie, to raczej trudno, żeby nie wiedziała. Widać jednak nie był tak wyspany jak mu się to wydawało na początku dnia.

6, gwiazda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Wto Wrz 02 2014, 11:49

Koniec rundy drugiej. Przegrywa Rience, w którego żyłach nagle zaczyna buzować amortencja, przez co zakochuje się w...

(rzuć kostką i się przekonaj!)

1, 4 - Robin
2, 5 - Slimie
3, 6 - Shenae


Robin:Rience:Slim:Shenae  -  0:2:0:0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Wto Wrz 02 2014, 17:36

Rience wydawał się być nieco zbyt mocno podekscytowany grą, w której, jak to określiła Robin, karty wybuchają w twarz. Cóż, chłopak był bardzo ciekawski, więc każda nowość, nawet taka bardzo dziwaczna dla niektórych przyciągnęła jego uwagę tak mocno, że nawet niestraszne mu były porażki. Zresztą wygranej nie oczekiwał, bo przecież on szczęściem nowicjusza raczej nigdy nie grzeszył. Skierował spojrzenie na Shenae i nagle szeroko się uśmiechnął.
- No przecież nie wieczorem. - zażartował, ale zaraz dodał - Może być.
Nie kłamał. Opcja porannego wstawania na trening Quidditcha niespecjalnie mu przeszkadzała. Tak się zapalił do latania na miotle, że tego entuzjazmu chyba wręcz nie sposób było ugasić, nawet gdyby karty zafundowały mu wiadro wody nad głową.
- Pani kapitan widzę wczuła się w rolę. - mruknął trochę bezczelnie po jej udzieleniu za niego odpowiedzi, ale słychać było, że to tylko żart. Szkoda tylko, że D’Angelo raczej niespecjalnie znała się na żartach. Cóż, najwyżej zmasakruje go na boisku. Takie tam, nie ma co się przejmować.
- Myślałaś o mnie? - zapytał ją kusicielskim tonem numer trzy, jakby pomyślał sobie nie wiadomo o czym. Potem jednak przyszedł już czas na wypijanie eliksiru, więc chłopak to poczynił i zapewne wyrosła mu jakaś malownicza siwa broda i cholercia wie co mu tam jeszcze mogło się zdarzyć po tym eliksirze. W każdym razie potem znowu mu się przegrało i tym razem się zakochał, a w kim? Hehehe, biedna Shenae. Ledwo amortencja uderzyła mu do głowy, a już mu butelka z napojem wypadła z ręki, bo i nagle naszło go na wytulanie Krukonki w wyjątkowo entuzjastyczny sposób, połączony z gorącą deklaracją uczuć.

6, cesarzowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Antonio, Teksas, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 298
Dodatkowo : animagia (ocelot), pałkarz
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8923-robin-hunt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8926-przejedziemy-sie-motocyklem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8925-czarna-skrzynka-robin-hunt#250128
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8927-robin-hunt#250137




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 03 2014, 13:05

Jej szczęście zaczynało jej się podobać. Kolejna runda okazała się wygraną i to Rience musiał ponieść nieprzyjemne konsekwencje wyłożenia tej jednej, konkretnej karty. Nie dość, że eliksir postarzający zrobił swoje, to teraz Hargreaves zaczął zalecać się do krukonki. Robin zdecydowanie musiała pić szybciej. Rzyganie tęczą nie było w planach.
- Jeśli o mnie chodzi, władam pałką - zakpiła, choć tak naprawdę całkiem podobała jej się przyjmowana na boisku pozycja. Mogła do woli obserwować inne dziewczyny w drużynie i chronić je przed ewentualnym spotkaniem z tłuczkiem, za co były jej później wdzięczne. A trzeba było to powiedzieć, Hunt rzadko pudłowała i równie rzadko przegapiała nadlatujące niebezpieczeństwo. - Dołączyłam niedawno. Może dlatego mnie nie widziałaś - wyjaśniła szybko, bo Rience już czaił się do skoku na Shenae.
- Wiem, że nie mieliśmy wcześniej okazji do pogadania, ale byłoby słabo, gdybym nie kojarzyła kapitana własnej drużyny - zaśmiała się, patrząc na Slima. Wyłożyła kolejną kartę, licząc, że i tym razem szczęście jej dopisze.

4, pustelnik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Nefyn, Walia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 343
Dodatkowo : szukający, kpt
  Liczba postów : 251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8935-slim-symes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8936-zaloz-sie-ze-mna#250325
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8937-przyjmuje-zaklady#250327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8938-slim-symes#250337




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Czw Wrz 04 2014, 08:32

Miał wrażenie, że z całej gry coś umyka mu między palcami. W sumie zawsze lubił durnia, ale teraz czuł się trochę zmęczony tym, że musi tutaj siedzieć. Ciężko powiedzieć dlaczego tak było, ale najprostszym wytłumaczeniem było, że to taki dzień. I niewykluczone, że właśnie tak było. Bawił się butelką z której popijał co i raz napój, więc dopiero po chwili spojrzał na blondyna, który zaczął entuzjastycznie wyznawać Krukonce w coraz to śmielszy sposób uczucie. Dobrze, że na razie nie musiał znaleźć się na jego miejscu i póki co nie szło mu najgorzej.
- No racja - jeszcze jakoś za bardzo nie przywykł do tego, że został kapitanem drużyny. W sumie teraz mu trochę głupio było, że z większością osób z niej nigdy nie zamienił więcej niż kilku słów. Może uda mu się to nadrobić w tym roku. Pomyśli o tym na pewno. Miał coś jeszcze powiedzieć, ale kiedy spojrzał na Shenae dał sobie spokój i po prostu sięgnął po kolejną kartę. Wieża. Znów nie najgorzej, ale i tak wolał wygrać kolejną rundę.
Od samego patrzenia na to jak Rience zachowywał się po amortencji samowolnie się uśmiechnął. Nie złośliwie, bo nie o to chodziło w tym wszystkim. Wiedział, że jakby na niego padło to byłoby podobnie, ale nic nie mógł poradzić na to, że tak właśnie było. Z kolejnym jego wyznaniem o mało nie parsknął śmiechem, ale udało mu się wyjść z tego z twarzą. W sumie dobrze, ze nic nie pił, bo jeszcze zakrztusiłby się i koniec końców okazałoby się, że to nie gra jego pokonała, a zwykły napój.

6, wieża
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Wto Wrz 09 2014, 11:08

Jako że Shenae nie odpisuje, zostaje zdyskwalifikowana, co stwierdzam z przykrością.
Tę rundę przegrywa Robin - Twoje ubrania zmieniają się w znoszone łachy pustelnika i pozostaną w takiej postaci aż do końca gry.

Robin:Rience:Slim - 1:2:0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Antonio, Teksas, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 298
Dodatkowo : animagia (ocelot), pałkarz
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8923-robin-hunt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8926-przejedziemy-sie-motocyklem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8925-czarna-skrzynka-robin-hunt#250128
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8927-robin-hunt#250137




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Wto Wrz 09 2014, 13:37

Zanim Robin miała szansę zastanowić się, co i właściwie jak się stało, Shenae już z nimi nie było. Nieco wątpiąc w stan swojego umysłu zerknęła na chłopców. Cóż, jednego przeciwnika mniej. Cieszyłaby się bardziej, gdyby nie fakt, że jej ciuchy zmieniły się w masę szmat. Co jak co, ale jej własne ciuchy były całkiem niezłe. Może i nie była wielką fanką mody. Niemniej lubiła być ubrana w coś czystego, wygodnego i w miarę niezłego. Ta karta była przegięciem. Miała nadzieję, że nie nabawi się wszy. Strzepnęła pająka, który zasuwał po jej rękawie. Gdyby wzrok mógł zabijać, pajęczak już by nie żył. Liczyła, że tym razem szczęście jej dopisze. Może Slim powinien wreszcie przegrać rundę? Uśmiechnęła się półgębkiem i wyłożyła kolejną kartę.
- To... - zagaiła rozmowę, czując się niezmiernie głupio w obecnym stroju i przy dużej dozie milczenia, od kiedy Shenae skończyła grę. - Jak wam idzie na zajęciach?

6, gwiazda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Nefyn, Walia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 343
Dodatkowo : szukający, kpt
  Liczba postów : 251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8935-slim-symes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8936-zaloz-sie-ze-mna#250325
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8937-przyjmuje-zaklady#250327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8938-slim-symes#250337




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Wto Wrz 09 2014, 18:05

Może powinien w końcu przegrać… Sam czuł, że jak na razie to za dobrze mu szło i tylko czekał na ten moment w którym szczęście się od niego odwróci. W sumie bardzo możliwe, że to stanie się w tym momencie, ale nie ma co wyprzedzać biegu zdarzeń. Bez She zrobiło się rzeczywiście jakoś cicho, ale nie miał zamiaru się przejmować jakąś tam Krukonką, której i tak nie znał zbyt dobrze.
- To już się zaczęły? - Spytał ze śmiechem, bo co jak co, ale na zajęcia mu się nie śpieszyło. Zresztą rok w rok tak się działo, że były ostatnim z miejsc w których Slim chciał przebywać. - I już tak nie oglądaj tych łachmanów. Zawsze mogłaś skończyć gorzej, a tak przynajmniej wiesz, że za pustelnika nie warto się przebierać na Halloween… - Sięgnął po swoją kartę i obracał ją między palcami przez kilka sekund, zanim położył ją na stole.

4, księżyc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 10 2014, 01:14

Och, jakie to okrutne i przykre! Ledwo Rience odnalazł miłość swojego życia, która nadawała sens jego istnieniu, ledwie miał się rzucić w jej ramiona, a już okazało się, że jakimś dziwnym trafem Krukonkę gdzieś wywiało. Najwyraźniej odpadła, chociaż jego zaćmiony amortencją umysł chyba tego nie zarejestrował. Trochę mu się oprzytomniało, ale to, że był pod działaniem eliksiru postarzającego też nie ułatwiał mu skupienia się na dalszym przebiegu rozgrywki.
- Lekcje jak lekcje. - stwierdził, jakby to miało stanowić najlepszą odpowiedź na świecie, która jak nic usatysfakcjonowałaby nawet najwybredniejszą jednostkę i wtedy jakby dopiero zauważył strój, jaki miała na sobie Robin. Nie poruszył się, chociaż wyraźnie było widać, że w pierwszym odruchu miał ochotę sprawdzić czy pod spodem nadal miała swoje normalne ubrania. W głowie mu się nie mieściło, że te karty mają takie zabawne właściwości. Zupełnie nie przejmował się tym kto traci punkty, a kto je zdobywa. To wszystko było dla niego zbyt interesujące, aby takie pierdoły go w tym momencie frapowały, ale mimo wszystko sięgnął po kolejną kartę, przyglądając się jej przez chwilę, jakby starał się odgadnąć czy teraz wyrosną mu czułki czy jeszcze nie.

5, moc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 10 2014, 10:23

Nie łapała jego sugestywnych zdań tylko dlatego, że wcale nie chciała ich interpretować w ten sposób. Mógł wokół siebie rozsiewać całą tą swoją wilowatą aurę, czym tylko bardziej budził jej pokłady frustracji. Uśmiechnęła się kpiąco kątem ust, nie komentując jego bezczelnych wstawek i skierowała swój wzrok na Robin, kiwając lekko głowa ze zrozumieniem. Był jeden temat, w którym zachowywała absolutną powagę i dla którego odpuszczała sobie zwyczajową ironię.
— Więc widzimy się na boisku, Robin.
Prędzej czy później doszłoby do takiej konfrontacji. Przeniosła wzrok na Slima, taksując go spojrzeniem od stóp po głowę. Kapitan?
— A Dex? — wstrząsnęła lekko głową. Nie powinna była mówić o nim tym pieszczotliwym zwrotem, odkąd okazało się, że wcale nie są kumplami — Vanberg? — poprawiła się — co z nim?
I dopiero potem przypomniało jej się co dokładnie… kończył szkołę. Jak wszyscy, których w niej znała. W tym roku odeszło z Hogwartu wielu jej znajomych. Że też D’Angelo znajdowała sobie sojuszników tylko w starszych rocznikach. Ale nie miała czasu dłużej się nad tym zastanowić. Najpierw poczuła czyjeś ręce na szyi, a potem mokrą ciecz, spływającą jej z żeber na płaski brzuch, tym bardziej, że wciągnęła mocno powietrze do płuc.
— Hargreaves, co ty kurwa wyprawiasz?!
Nie mogła zareagować normalnie. O ile potrafiła go zignorować raz, czy drugi, tak tych przytulanych ramion nie dało się nie zauważyć odkąd z siłą niedźwiedzia grizzly (nieźle jak na takie chucherko) przyciągnął ją do siebie. Na tą okazję nawet zdołała sobie przypomnieć jego nazwisko.
— Aż tak intensywnie o Tobie nie myślałam. O tym, co zrobić z Tobą na treningu. O Roweno — syknęła — Tiara Przydziału chyba traci rozum. Nigdy nie rozumiałam dlaczego mamy słuchać tego starego łacha. Gdzie Twój krukoński rozsądek, HARRY?!
Normalnie byłaby rzuciła w nim jakimś niewybaczalnie wstrętnym zaklęciem, ale z uwagi na ostatnie wydarzenia, spiorunowała go tylko spojrzeniem, uwalniając się w ten czy inny sposób z pod jego uścisku. Trochę w tym pomógł fakt, że musiał pociągnąć kartę. Chwilę potem już jej nie było, kląc pod nosem opuściła salę, kierując się do najbliższej łazienki, gdzie mogła w spokoju przeprać bluzkę. Stanęła przed lustrem, patrząc w swoje własne zimne tęczówki oczu. Ta dziwna wewnętrzna walka i doprowadzenie się do porządku trwało na tyle długo, że jak już wróciła, było już dawno po jej kolejce. Siadła w tym samym miejscu co wcześniej, patrząc natarczywie na Rience’a.
— Rusz się i weź mnie osusz — rzuciła w końcu sfrustrowana, uznając to za oczywistość, ze jest jej coś winien. A odkąd nie używała zaklęć w miejscach innych niż lekcje, ciężko było sobie naprawdę poradzić w życiu. Czarodzieje to jednak bez swoich różdżek bardzo nieżyciowe istoty. Chyba, że jest się profesor Magyar, która bez czarów, w czarodziejskim świecie radziła sobie całe życie.


    poza konkurencją
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 10 2014, 21:15

Koniec rundy! Przegrywa ją Slim - czujesz się bardzo senny i nieustannie ziewasz. Jeśli w następnej kolejce też przegrasz - wówczas zasypiasz i odpadasz z gry.

Robin:Rience:Slim - 1:2:1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Antonio, Teksas, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 298
Dodatkowo : animagia (ocelot), pałkarz
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8923-robin-hunt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8926-przejedziemy-sie-motocyklem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8925-czarna-skrzynka-robin-hunt#250128
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8927-robin-hunt#250137




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 10 2014, 21:34

Robin zaśmiała się lekko słysząc dowód na opór Slima, kiedy chodziło o naukę.
- Tak, Slim - rzuciła, wciąż się podśmiewając. - Lekcje już się zaczęły.
Kiedy ją upomniał, przestała poprawiać swoje nowe wdzianko i skupiła się na rozmowie. Może faktycznie nie było sensu się tym przejmować. To tylko gra, a Robin rzadko przejmowała się czymkolwiek nawet poza nią. W końcu zawsze i we wszystkim wyglądała dobrze, a w takim towarzystwie nie było nawet o kogo się starać. Och, nigdy nie powiedziałaby tego na głos. W końcu nie chciała urazić chłopców. Po prostu... To się rozumiało samo przez się.
- Serio nie ma niczego, na co chodziłbyś z chęcią, Silm? Poza quidditchem oczywiście. - Tak, to trzeba było dodać. Rince rzucił coś od niechcenia, ale kiedy zauroczenie powoli odpuszczało, spojrzał dziwnie na Robin. Ta spięła się nieznacznie. Po chwili wszystko wróciło jednak do normy, więc Hunt tylko wzruszyła ramionami i wyłożyła następną kartę.
Nie była najlepsza i Robin znów się uśmiechnęła.
- Może powinnam kupić jakiś amulet w sklepie, w którym pracuję.
Cóż, może to nie był najgorszy pomysł. Nawet jeśli nie do końca w to wszystko wierzyła.

4, moc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Czw Wrz 11 2014, 11:18

Rience nie ogarniał w tym momencie rzeczywistości. To, że Shenae nagle gdzieś zniknęła wydawało się gdzieś umknąć jego świadomości, co oczywiście można było zwalić na to, że był trochę przećpany eliksirami. Jako, że staruszek, jakim niewątpliwie teraz był po eliksirze postarzającym, był trochę niezdarny to nic dziwnego, że napitek wylądował na Krukonce. Hargreaves jakoś zdawał się tego nie zauważać, bo pobrał kolejną kartę, wpatrując się natarczywie w Robin, widząc jak zesztywniały jej ramiona uśmiechnął się niewinnie i pobrał następną kartę nim Shenae w ogóle zdążyła wrócić. Położył ją obok siebie, wpatrując się w wodę wymalowaną na misternie zdobionej karcie do gry, kiedy to coś na niego warknęło. Rozejrzał się zdezorientowany i spostrzegł, że wróciła miłość jego życia. Bez wahania ją osuszył, chociaż ręka trochę mu drgnęła i przy okazji nieco zakręcił jej włosy. Niemniej jednak zastrzyk amortencji raczej wciąż trwał, co Rience przyjął z duchowym, nieuzewnętrznionym jękiem.
- Shenae - szepnął, biorąc ją pod ramię i przyciągając do siebie tak, aby mogła oprzeć się na nim, a w jego głosie było tyle pasji, że bez wątpienia szybko mu to nie przejdzie.

5, umiarkowanie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 17 2014, 10:36

Slim nie odpisuje, zostaje zdyskwalifikowany.

Tę rundę przegrywa Robin - czujesz przypływ nieodpartej mocy. Mocy, która każe Ci tańczyć w szalonym, bardzo energicznym rytmie. Do końca gry już nie usiądziesz spokojnie, jesteś zmuszony cały czas tańczyć.

Robin:Rience - 2:2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 17 2014, 17:21

Chłopak, który również grał w Quidditcha został zdyskwalifikowany. Rience niezbyt rozumiał dlaczego, ale to była kwestia tego, że był bardzo rozproszony. Działanie eliksiru nieco osłabło, gdy Shenae opuściła pomieszczenie, ale teraz wracało z oszałamiającą siłą, co sprawiało, że stał się oderwany od rzeczywistości. Dzikie pląsy, jakie odstawiały nogi Robin, sprawiły, że lekko zmrużył oczy, ale chyba niespecjalnie się tym przejął. Ach, słodka amortencja. Poza eliksirem wywołującym zaburzenia psychiczne, Krukon nie znał potężniejszego eliksiru gdy chodziło o stworzenie zamieszania w głowie. Ogarnąwszy, że to czas, aby pobrał kartę, zreflektował się i sięgnął do talii, losując gwiazdę. Wychodziło na to, że to już ostatnia runda, co udało mu się spostrzec krańcem świadomości, nim na nowo począł męczyć panią kapitan.

6, gwiazda

Tak długi post, że wow... xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Antonio, Teksas, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 298
Dodatkowo : animagia (ocelot), pałkarz
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8923-robin-hunt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8926-przejedziemy-sie-motocyklem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8925-czarna-skrzynka-robin-hunt#250128
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8927-robin-hunt#250137




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Wrz 17 2014, 23:51

To było zdecydowanie nie fair. Robin zamilkła, wykładając ostatnią kartę i już czując, że jej gra definitywnie dobiegła końca. Rience miał dobrą kartę i nie było siły, by ją przebić. Zacisnęła tylko zęby, starając się zapanować nad własnymi nogami. Niech to szlag!
Odstawiła butelkę piwa kremowego, by przypadkiem jej nie rozbić. Coraz trudniej było jej zapanować również na rękami. Miała niezłego pecha. Choć z drugiej strony inni zostali po prostu zdyskwalifikowani, podczas gdy ona była dość wytrwała, by walczyć z Riencem do samego końca.
Teraz jednak nie było już o co walczyć, a wynik był dość jasny.
- Gratulacje - mruknęła cicho między jednym i drugim wyrzutem ręki. - Odegram się w przyszłym roku - zażartowała, siląc się na uśmiech.

2, głupiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Czw Wrz 18 2014, 15:18

Koniec gry! Wygrywa Rience! Uf, walka była zażarta i wyrównana! Gratulacje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Nie Kwi 26 2015, 19:26


FINAŁ ZŁOTEGO SFINKSA - ETAP II


Udało ci się dotrzeć na miejsce. Żadnych fanfarów, oklasków ani gratulacji. Kolejne zadanie na ciebie czeka właśnie tutaj.
Na niewielkim stoliku ustawiono kociołek z bulgoczącym naparem nieznanego pochodzenia, a wokół niego ułożono całą talię kart, które wydzielały specyficzne zapachy mieszające w głowie - organizatorzy na każdej z nich umieścili jeden, sproszkowany składnik. Otumanienie raczej nie wchodziło w grę, ale z pewnością nikt nie przemyślał, jaki skutek może odnieść cała mieszanina. To jednak w tej chwili nie ma najmniejszego znaczenia, bowiem zwitka pergaminu głosi: Zdaj się na swój instynkt i uwarz znośny Iskrzący Roztwór w ciągu godziny. Zegar już tyka!

Informacje
– rzucasz kartami tarota w tym temacie
– próg punktowy do przerzutu to minimum 14 punktów z Eliksirów
– możesz dokonać tylko jednego przerzutu dziennie
Zasady gry
Wykonaj cztery rzuty kartami Tarota w odpowiednim temacie, a następnie dodaj do siebie wartości odpowiadające każdej z nich. Następnie sprawdź, czy suma punktów mieści się w odpowiednim przedziale oraz poznaj efekt wylosowanych kart.

Punkty do zdobycia przypisane danej karcie:
(0)Głupiec +10
(1)Mag +5
(2)Kapłanka +10
(3)Cesarzowa +5
(4)Cesarz -10
(5)Kapłan 0
(6)Kochankowie +5
(7)Rydwan +10
(8)Moc +5
(9)Pustelnik +5
(10)Koło Fortuny +5
(11)Sprawiedliwość -5
(12)Wisielec +10
(13)Śmierć -5
(14)Umiarkowanie +5
(15)Diabeł 0
(16)Wieża -10
(17)Gwiazda +5
(18)Księżyc +10
(19)Słońce -5
(20)Sąd Ostateczny +10
(21)Świat -5

Jeśli w poprzednim etapie twoją ostatnią wylosowaną kartą jest Cesarz musisz zdobyć 5-15 punktów:
poniżej 5 punktów - Twój eliksir całkowicie nie przypomina tego, czym powinien być. Jest gęstą, brązową breją niemożliwą do przelania w butelki, wydziela okropny zapach zgniłych jaj i przy okazji zaczął wylewać się z kociołka. Spróbuj ponownie jutro.
5-15 punktów - W trakcie warzenia masz drobne problemy. Jeden ze składników znacznie zagęszcza roztwór, ale nie masz z tym żadnych kłopotów, bowiem dwa następne pozwalają osiągnąć ci zamierzony efekt. Przelawszy wywar do butelki i oddawszy go do oceny organizatorowi zadania, otrzymujesz odpowiedź, iż możesz iść na Dziedziniec wieży z zegarem.
powyżej 15 punktów - Szło ci tak dobrze, iż pod sam koniec nierozważnie dodałeś za dużo ostatniego składniku. Jedna z kart zawierało go więcej, niż było potrzebne, przez co w kociołku bulgotało do tego stopnia, że niemal cała jego zawartość wyparowała. Pozostajesz z niczym, a tego nikt nie jest w stanie ocenić. Wróć jutro i podejdź do zadania jeszcze raz.

Jeśli w poprzednim etapie twoją ostatnią wylosowaną kartą jest Pustelnik musisz zdobyć 20-30 punktów:
poniżej 20 punktów - Wybrane przez ciebie składniki ani trochę nie oddają tego, co masz zrobić. Kto w ogóle wymyślił Iskrzący Roztwór? Chyba jakaś wariatka, która wymieszała ze sobą losowe ingrediencje. Pójście tym tropem, nawet jeśli było przypadkowe, nie zaprowadziło cię do celu. Organizator czuwający nad zadaniem kazał pozbyć się wywaru i spróbować jutro. Może będziesz miał więcej szczęścia.
20-30 punktów - Poszło ci znakomicie! Idealnie dobrałeś proporcje, mieszałeś tak długo, aż mieszanina osiągnęła właściwą konsystencję. Pozostało ci już tylko wyciągnąć iskrzącą właściwością... i gotowe! Organizator chwali cię, choć nikogo oprócz was tutaj nie ma, po czym wysyła na Dziedziniec wieży z zegarem.
powyżej 30 punktów - Było blisko! Naprawdę blisko! To pewnie przez ostatni składnik, który zaburzył migoczące drobiny na powierzchni mieszanego przez ciebie wywaru, lecz nie jesteś w stanie tego odwrócić. Żadne sposoby się nie sprawdzają, ale egzaminator kiwa z uznaniem głową. Chyba jeszcze nikt nie był tak blisko rozwiązania zadania, ale mimo wszystko musisz powtórzyć zadanie jeszcze raz.

Jeśli w poprzednim etapie twoją ostatnią wylosowaną kartą jest Śmierć musisz zdobyć 10-20 punktów:
poniżej 10 punktów - Masz problemy z najprostszymi czynnościami. Samo wybieranie kart jest niezwykle stresujące, bowiem dobieranie składników do tego wywaru nigdy nie było łatwe. Ba, można by powiedzieć, że tego typu mikstury nigdy nie powinny istnieć, a jedna z nich jest zadaniem, które ostatecznie zadecyduje, czy uda ci się wygrać finał Złotego Sfinksa. Niestety nie tym razem. Rozwodniona, migocząca oślepiającymi iskrami substancja wyparowująca z kociołka nie jest tym, czego po tobie oczekiwano. Musisz podejść do zadania jeszcze raz jutro.
10-20 punktów - Nigdy nie szło ci tak fatalnie! Nie umiesz nawet poprawnie trzymać chochli w ręku! Czyżbyś był zdenerwowany? A może chodzi o coś zupełnie innego, niezwiązanego z zadaniem? W każdym razie masz dużo więcej szczęścia, niż rozumu, bo - mimo złego dnia - udaje ci się poprawnie przygotować Iskrzący Roztwór, choć nie wygląda tak perfekcyjnie, jak ta buteleczka stojąca na stoliku obok opiekuna zadania. Możesz udać się na Dziedziniec wieży z zegarem.
powyżej 20 punktów - Nie wiesz, jak to się stało, ale zawaliłeś na całej linii. Na początku szło ci naprawdę nieźle, jednakże w pewnym momencie coś zaczęło bulgotać. Otoczony przez wielkie kłęby czarnego dymu nie wiedziałeś, co robić i właśnie wtedy część gotowanego przez ciebie wywaru wylała się na twoją rękę. Nie masz czasu na zastanawianie się nad zadaniem, bowiem szybko musisz udać się do skrzydła szpitalnego i wyleczyć poparzeniem. Do tego etapu możesz ponownie przystąpić jutro.

Jeśli w poprzednim etapie twoją ostatnią wylosowaną kartą jest Gwiazda musisz zdobyć 25-35 punktów:
poniżej 25 punktów - W trakcie warzenia zdarzył ci się maleńki wypadek. Przez nierozwagę, oraz niezręczny ruch ręką, wrzuciłeś wszystkie składniki do kociołka. Stworzyłeś iście bombową mieszaninę, która wybuchła prosto w twoją twarz, osmalając cię sadzą. Przy okazji spaliłeś kociołek oraz pół stolika, więc szybko stąd znikaj, zanim organizatorzy wyciągną z tego dalsze konsekwencje. Spróbuj ponownie jutro.
25-35 punktów - Z trudem wyrabiasz się w podanym czasie. Właściwie wszystko robisz tak szybko, iż trudno zliczyć czynności podjęte przy warzeniu Roztworu. Mimo to, udaje ci się zaliczyć zadanie. Okropnie wyglądający eliksir wprawdzie nie jest największym osiągnięciem w twoim życiu, ale możesz bez przeszkód udać się na Dziedziniec wieży z zegarem.
powyżej 35 punktów - Masz okropne wyczucie czasu. Nie dość, że zrobiłeś bałagan, przez który straciłeś cenne minuty, to przez następny kwadrans woda w kociołku nie chciała się zagotować. Dopiero kilka minut przed końcem zacząłeś wykonywać właściwą część eliksiru, jednakże to za mało czasu na jego ukończenie. Opiekun zadania przerwał ci tuż przed dodaniem końcowego składnika i oznajmił, że musisz podejść do tego etapu ponownie następnego dnia.

Jeśli w poprzednim etapie twoją ostatnią wylosowaną kartą jest Świat musisz zdobyć 15-25 punktów:
poniżej 15 punktów - To nie jest twój szczęśliwy dzień! Zmierzając tutaj, Irytek wylał na ciebie wiadro zimnej wody, a po dotarciu na miejsce zadania było już tylko gorzej. Albo zabawniej, zależy jaki przyjąć punkt widzenia. W każdym razie, twój wywar, mimo dość dobrego przygotowania, okazał się być Bulgoczącym eliksirem na porost włosów, który nagle postanowił opuścić kociołek prosto na ciebie. W ciągu paru sekund obrosłeś włosami tak długimi, iż nie obyło się bez pomocy opiekuna tej części etapu Sfinksa. Zostałeś odprowadzony do skrzydła szpitalnego, a do zadania możesz ponownie przystąpić jutro.
15-25 punktów - Prawdziwy fach w rękach! Zdolny z ciebie eliksirowar, prawda? Czy to tylko łut szczęścia? Nieważne, bowiem udało ci się uwarzyć eliksir niemal perfekcyjnie w przeciągu pół godziny. Przez następne pół opiekun spokojnie mógł ocenić twoją pracę i wysłać cię na Dziedziniec wieży z zegarem
powyżej 25 punktów - Ojej! Wrzucenie właśnie tego składnika na samym końcu nie było najlepszym rozwiązaniem. Iskrzący Roztwór w twoim kociołku nagle zaczął się pienić tak gwałtownie, iż nie potrafiłeś powstrzymać nadmiaru piany, która z czasem pokryła i ciebie! Gdy opadła, okazało się, że całe twoje ubranie błyszczy iskierkami, a kociołek jest pusty. Niestety nie zaliczyłeś zadania, bo i nie było z czego, ale przez najbliższe dni świecisz się jak świąteczne drzewko. Spróbuj ponownie jutro.


Kod:
Kod:
<zg>Wylosowane karty tarota:</zg> wpisz wszystkie
<zg>Osiągnięta suma:</zg> uzupełnij, prowadzimy statystki, jak to się zachowuje
<zg>Ilość dni:</zg> wpisz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Wto Kwi 28 2015, 15:46

Mgliste wskazówki z tarota zaprowadziły Laurę do sali przyszłości. Kiedy próbowała sobie jeszcze raz powtórzyć, dlaczego przyszła właśnie tutaj, niespecjalnie potrafiła sobie jeszcze raz to wytłumaczyć, ale kiedy otworzyła drzwi, nie miała wątpliwości, że to własnie tutaj powinna się znaleźć. Co prawda zauważyła karty tarota, ale pierwszym co rzuciło jej się w oczy, był kociołek. Ach, wreszcie jej nadzieje się spełniły i jednym z ostatnich zadań będzie mogła coś uwarzyć. Przyglądała się temu wszystkiemu, zastanawiając się o co może chodzić ze składnikami umieszczonymi na kartach. Czy to kolejna zagadka? Och, nie, czy nie dane jej było po prostu zająć się eliksirem w normalny sposób, zamiast próbować odgadnąć co może chodzić we wróżbach?
Najpierw próbowała myśleć. Jeszcze wczoraj uzupełniła trochę swoją wiedzę z tarota, co pomogło jej przecież przejść pierwszy etap i teraz musiała to znowu wykorzystać. Wreszcie, bardziej jednak kierując się intuicją i swoimi umiejętnościami do warzenia eliksirów, niż wiedza na temat tarota, zabrała się za przygotowywanie. Pół godziny. Tyle zajęło jej zrobienie wszystkie co trzeba było, a na kartce napisane było, że powinna się zmieścić w ciągu godziny. Próbując zabić w sobie poczucie niepokoju, oddała fiolkę do oceny.
Nie było się czym martwić. Chwilę później, zadowolona z wyniku szła na dziedziniec wieży z zegarem.

Wylosowane karty tarota: gwiazda (+5), sad ostateczny (+10), śmierć (-5), sprawiedliwość (-5)
przerzut: umiarkowanie (+5), księżyc (+10), kapłanka (+10), diabeł (0)
Osiągnięta suma: 5, 25
Ilość dni: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Luksemburg, Schoenfels
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 153
Dodatkowo : ćwierć-wila
  Liczba postów : 142
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9207-cherisee-s-lepeltier#257971
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9221-cherisee-s-lepeltier#258239
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9213-cherisee-s-lepeltier#258085
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9214-cherisee-s-lepeltier




Moderator






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sro Kwi 29 2015, 13:45

Zdaj się na instynkt i uwarz Eliksir. Organizatorom łatwo było mówić. Zgłosiła się ze względu na swoje astrologiczne umiejętności. Z Eliksirami nie miała nigdy nic wspólnego. Nic dziwnego, ze kiedy przystąpiła do zadania, nie była pewna efektu. Dnia nie poprawiła jej konfrontacja z Irytkiem. Mimo usilnych próśb, żeby zostawił ją w spokoju, duch wyraźnie niepodatny na jej wdzięki, bezlitośnie oblał ją wiadrem zimnej wody. Mogła to przeżyć. Zaczesała rude, teraz pociemniałe od wody pasma włosów na jedno ramię, wysuszając je dłonią. Ociekające z wody kosmyki wykręciła i ułożyła w dłoni. Nie zdziwiło jej więc, że rozproszona podgrzała wywar za mocno, a ten okazał się mieć zupełnie inne właściwości. Rozlany na skórze wywołał naprawdę tragiczne skutki. Cheri wyjątkowo mocno zraziła się do całego przebiegu Sfinksa, kiedy stwierdzono konieczność interwencji szkolnej pielęgniarki. Powlekła się tam bez nastroju, bez chęci brania udziału w dalszej części projektu. Dlatego, zjawiwszy się na miejscu następnego dnia, wyjątkowo zniechęcona, nie wspominając nawet o tym, jak paskudnie zakończyła się jej praca dnia poprzedniego, zabrała się od razu do roboty. Chciała mieć już wszystko z głowy. Cały ten projekt, wszystkie te upodlenia, które miała za sobą. Po prostu czekała aż to temu wszystkiemu nastanie koniec. Będzie mogła wrócić do Francji i nigdy więcej nie usłyszy już o żadnej Anglii. Chyba, że odwiedzi ją w celach turystycznych. Kulturoznawczo stwierdziła, że nie czeka jej tu nic, co byłoby ją w stanie zainteresować.

Wylosowane karty tarota: Słońce (-5), Kapłanka (+10), Cesarz (-10), Wisielec (+10)
------> Cesarzowa (+5), Kochankowie (+5), Mag (+5), Mag (+5)
Osiągnięta suma: 5 --> 20
Ilość dni: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28689
  Liczba postów : 33168
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Nie Paź 18 2015, 14:30

Fascynujące miejsce, prawda? Jego tajemniczość doskonale pasuje do pasjonującej rozgrywki Eksplodującego Durnia. Jeśli znasz się choć trochę na wróżbiarstwie, to może nawet zdołasz przewidzieć, kto dzisiaj wyjdzie stąd jako zwycięzca? Tutaj nikt was nie znajdzie i pewnie kompromitujące fakty, związane z przegrywaniem kolejnych rund, zostaną między wami. Ale co tu dużo mówić! Siadajcie do gry! Na środku sali leżą wygodne pufy, na których możecie się rozsiąść. Karty już leżą i zdają się czekać na tę rundę. Obok znajdziecie coś do picia - sok dyniowy, jakąś lemoniadę i inne takie, żeby nie zaschło wam w gardłach od nadmiaru emocji!

Jest to pierwszy etap rozgrywek. Gramy do momentu, aż zwycięży jedna osoba - to ona przechodzi dalej. Zasady gry znajdziecie tutaj.
Gracz, który nie zareaguje w ciągu pięciu dni, gdy przypada jego ruch, zostaje zdyskwalifikowany, a gra toczy się dalej między pozostałymi osobami.


Skład grupy I:
Spoiler:
 

Nie zaczynajcie gdy, dopóki nie dostaniecie listów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Nie Paź 18 2015, 15:50

Rience miał pewne deja vu, związane z tym miejscem. Dobrze pamiętał, że to właśnie tutaj miała miejsce jego pierwsza gra w klubie durni, ale to wydarzenie wspominał to z niejasną nostalgią. Ucieszył się więc, kiedy okazało się, że do sali przybył jako pierwszy i miał dużo czasu na to, aby ponownie się po niej rozejrzeć. Wróżbiarstwo nie było mu bliskie, ale kiedy tak obserwował te wszystkie szklane kule, dzierżąc w dłoni szklankę z lemoniadą, wszystko wydawało się ciekawsze. Okazało się, że jego towarzystwo do gry było całkiem ciekawe. Dwie dziewczyny znał i tylko Scarlett pozostawała dla niego zagadką. Przywitał się ze wszystkimi, zwłaszcza już z She, po czym zajął miejsce na pufie, jednocześnie losując dla siebie kartę. Och, już dawno zdążył zapomnieć co go czeka z wisielcem, ale to chyba dobrze. Perspektywa duszenia przez linę nie wydawała się być zbyt przyjemnym wstępem.

4, wisielec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Nie Paź 18 2015, 16:20

Ostatni raz She widziała Rience’a jeszcze na wakacjach. Jakoś tak się złożyło, że się ze sobą mijali. D’Angelo, prawda jest taka, że nie była przez ten czas w najlepszym nastroju, więc nic dziwnego, ze w sumie było jej na rękę go unikać. Przynajmniej nie wyładowywała na nim swojej frustracji. Ale właśnie dlatego, po wejściu do Sali, pierwsze co, to rzucił jej się w oczy właśnie on.
— Rience — uśmiechnęła się nawet pod nosem, zachodząc go od tyłu, zanim zdążyła pomyśleć obejmując go za szyję i całując od góry w policzek. W tej pozycji, oparta na jego ramionach, dostrzegła po drugiej stronie stołu Julię.
— No, hej, zdrajco. Poznajesz mnie dzisiaj, czy też nie?
Uhuuuu. Shenae miała w pamięci jak to zjawiskowo Heikkonen ją ostatni raz zignorowała w sklepie miotlarskim. Że niby… co działo się na Atlantydzie, zostaje na Atlantydzie? D’Angelo aż uśmiechnęła się kwaśno, dla pocieszenia opierając się podbródkiem na głowie Hargreavesa.
— A my się znamy?
Skoncentrowała uwagę na ostatniej dziewczynie, dźgając Rience’a pod żebra, mrucząc mu do ucha, żeby podał jej kartę. Widać było wyraźnie, ze ma o dziwo jakiś lepszy humor.

5, Diabeł
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Sala Przyszłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next

 Similar topics

-
» Sala Przyszłości
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-