IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Łazienka Studencka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Łazienka Studencka    Nie Paź 17 2010, 19:56

First topic message reminder :



Łazienka Studencka


Po wielogodzinnych wykładach na chwilę relaksu, studenci mogą się udać do urokliwej łazienki na drugim piętrze, dla nich przeznaczonej. Wyglądem jest ona zbliżona do tej prefektów, jednakże jest nieco innych wymiarów. Dużą wannę z kilkoma różnymi kurkami zawierającymi płyny do kąpieli ściśle otaczają trzy szklane ściany. Są one w pełni pokryte witrażami ukazującymi różne zwierzęta. Dodatkowo delikatne światło sprawia, że miejsce to jest idealne do odpoczynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Sro Sty 04 2017, 23:28

Właściwie, to życie z jedną osobą nie byłoby aż takie złe. Pod warunkiem, że byłby to otwarty związek akceptujący skoki w bok. Choć to zaczyna już brzmieć tak, jakby Titi chodziło tylko o seks - a wcale nie. Dziewczyna potrzebowała rozrywki. Nie znosiła rutyny. Stąd takie częste zmiany partnerów. Z drugiej jednak strony uwielbiała się przytulać i potrzebowała ciepła. Obecnie jest miesiąc sama i to jest również jej rekord odkąd zaczęła pakować się w związki.
-Możliwe. Możliwe jedna, że siostra ma takie geny po rodzicach. Ja swoich nie znam, także nie wiem - Zaśmiała się jednocześnie zastanawiając się c też ona mogłaby po swoich odziedziczyć. Na pewno po jednym trzymała te wyjątkowe, ciemno-niebieskie oczy. No i nazwisko. Sanchez. Nie używała go od czasu adopcji, obecnie posługiwała się nazwiskiem Findabair. Tamte jednak pamiętała i czasem myślała nad jego dokładnym pochodzeniem.
Wyścig trwał w najlepsze. Ostatecznie wygrała co dało jej niemałą satysfakcję. Lubiła wygrywać nawet w takich drobiazgowych sprawach. Generalnie z przekrywaniem miała mały problem i rzadko na to pozwalała. Dlatego też ślizgon nie miał żadnych szans.
Zamrugała zaskoczona, a w jej oczach pojawiło się zapytanie, gdy zaczął coś kombinować z pianą. Odczekała na efekt, a gdy usłyszała co chciał uzyskać niemal nie mogła się nie roześmiać. Wzięła pianę i postanowiła i jemu doprawić stosowną ozdobę. Postawiła na brodę w stylu Świętego Mikołaja. Walczyła z nią chwilę, a kiedy skończyła z dumą obejrzała swoje dzieło. Musieli na prawdę wyglądać przekomicznie. Jak to się dzieje, że żadne z nich nie zwracało większej uwagi na okoliczności sytuacji? Na nagość? Całkiem tak jakby to było dla nich naturalne. Albo jakby się znali całe życie.
-Właściwie, to gdzie tak przemokłeś? - Zagaiła, a jej twarz po raz pierwszy przyjęła trochę spokojniejszy wyraz. Nie czekając na odpowiedź zanurkowała jakoś nie myśląc o tym, co tam zobaczy. Obeszła pod wodą chłopaka dookoła. Wyłoniła się za nim i HAPS! Rycerz został pojmany przez wodną bestię, która to bez pytania wlazła mu na plecy rękami obejmując go za szyję i nogami w pasie. Przylgnęła do niego na wszelki wypadek gdyby próbował ją zrzucić.
-Skoro ja mam wąsa, to teraz ja jestem rycerzem. Zostałeś koniem, jak się z tym czujesz? - Zagaiła wracając do zabawowej części ich rozmowy. Generalnie pytanie o to, dlaczego był taki mokry było tylko przykrywką. Chciała odwrócić jego uwagę, żeby go dopaść od tyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Sro Sty 04 2017, 23:49

W takim razie po co się wiązać, skoro i tak nie miałoby to większego znaczenia? Monogamia, a tym bardziej monotonia nie były dla niego, a częste zmiany partnerek mu to umożliwiały.
- To na pewno spisek. Ktoś was podtruwa, żebyście się kurczyły. Na twoim miejscu bym to zbadał. - spojrzał na nią z miną znawcy.
Właściwie prześcignięcie jej nie sprawiłoby mu większych problemów, już nie wspominając, że miał mniej do ściągnięcie. Poza tym długie nogi zdecydowanie zapewniały mu przewagę, jednka nie wykorzystał tego w pełni. Miękniesz! - zganił się w myślach, zanim zanurzył się w wodzie.
Kiedy ukończyła swoje dzieło, pogładził swój nowy nabytek, tak, żeby go nie zniszczyć.
- I jak wyglądam? - spytał przyjmując pozycję godną starożytnych myślicieli.
Może po prostu za dużo ludzi ich widziało nago, żeby mogli się wstydzić, a może byli po prostu bezwstydni. Marcellus miał za dużo grzeszków za uszami, żeby przejmować się czymś tak błahym, a nawet żeby w ogóle zwrócić na to uwagę.
- Bardzo nieciekawa historia... - zaczął, kiedy dziewczyna zniknęła pod wodą. Spojrzał w dół, kiedy poczuł, że wskakuje mu na plecy. - Zdecydowanie upokorzony. - powiedział poważnym tonem, po czym wybuchnął śmiechem.
- A dlaczego ty byłaś spetryfikowana? - zagaił, zanurzając się powoli w wodzie, przytrzymując jej nogi. - Mam idealne warunki, żeby cię utopić. Co ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 00:02

Spisek... To dobra teoria. Na tyle dobra, by ponownie rozbawić ją i sprawić iż trudno jej było pohamować śmiech. Musi sprawdzić co Chloe dodaje jej do herbaty. A może rzuca w nie zaklęciem zmniejszającym co noc, żeby już zawsze mieć małe córeczki? Lepiej nie. Do 15 roku życia była tak nieznośna, ze na pewno przybrana matka nie chciałaby wrócić do tych czasów. Choć nie wiem, czy aż tak wiele się zmieniło od wtedy.
Długie nogi w tym momencie wcale nie były przewagą. Miał więcej materiału spodni na sobie, a więc więcej do ściągania! Ha! U niej dodatkiem był jedynie stanik, którego zdjęcie było i tak bardzo szybkie. Nigdy nie zrozumie facetów, którzy się męczą z zapięciem tyle czasu. Kwestia wprawy i tyle.
-Jeszcze lepiej niż wcześniej - Rzuciła mu ów komplement - Na takiego mędrca nie jedna by się połasiła - Dodała jeszcze pewnie trochę mu tym podbudowując i tak wysokie ego. W końcu każdy uwielbiał słyszeć komplementy na swój temat.
No, siedzenie mu na plecach jak najbardziej jej odpowiadało! Było cieplutko i milutko, więc pozostanie tu jeszcze długo. Nie pozbędzie się jej tak łatwo nawet, jeśli będzie próbował to zrobić za wszelką cenę.
-Ćwiczę. Generalnie prowokuję ludzi do ataku, żeby poćwiczyć obronę. Nie zawsze z dobrym skutkiem jak widzisz - Odpowiedziała zgodnie z prawdą. Trzeba przyznać, że na tak głupi pomysł mogła wpaść tylko ona. Ale wydawał się być skuteczny. W końcu atakowano ją nie na żarty, a na prawdę. Miała okazję więc poczuć się jak podczas prawdziwego pojedynku.
-Nie utopisz mnie -Stwierdziła od razu spiesząc z wyjaśnieniami czemu tak uważa -Bo mogę Cię pociągnąć na dno razem ze mną. Co wtedy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 00:31

Spisek jest zawsze dobrym wyjaśnieniem. Można na niego zrzucić niemal wszystko. Nawet to, że zimą pada śnieg oraz to, ze może jednocześnie padać i świecić słońce.
Cholerne spodnie. Następnym razem je rezerwie, żeby mu nie przeszkadzały. W końcu ma ich jeszcze sporo w szafie. Co do staników, nigdy nie widział w nich przeszkody. Właściwie to ich obsługa była banalna. Może rzeczywiście to była kwestia wprawy.
- Może taką zapuszczę. Nie, raczej nie. - pokręcił głową z rozbawieniem. Już sobie wyobraził minę matki, gdyby go zobaczyła zarośniętego.
- Czy tym fantastycznym sposobem osiągnęłaś coś, co rekompensuje straty moralne? Oczywiście prócz poznania mnie. Bo to rekompensuje wszystko.
Tak miał zdecydowanie zbyt wygórowane mniemanie o sobie. Wzrost odpowiednio oddawał wielkość ego. A może to kolejny spisek?
To był chyba jeden z głupszych pomysłów jakie słyszał tego dnia. Sprawa spetryfikowania została wyjaśniona. Poczuł się jak zawodowy auror odkrywający tajemnice.
- Cóż za pewność siebie. Prawdopodobnie uratuję świat przed zagładą - odpowiedział spokojnie, zdając sobie sprawę, że to prawdopodobnie prawda. - Zginę jako bohater i męczennik. A pogrzeb odbędzie się z największymi honorami. Założę się, że przyznaliby mi Order Merlina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 12:16

Generalnie dziewczyna nie przepadała za męskim zarostem, więc i tak by go do brody nie zachęcała. Taka maksymalnie tygodniowa szczecina twarzy była w porządku wizualnie, ale z czasem zaczynała przeszkadzać. Bo jak się upajać facetem, który przy każdym pocałunku drapie? O nie nie. Dlatego szukała sobie raczej gładziutkich przystojniaków, a najczęściej to oni szukali jej. Pod warunkiem, że nie trafili wcześniej na siostrę wilę.
-Nie zapuszczaj- Potwierdziła na chwilę odsyłając żartobliwy ton gdzieś daleko i znowu będąc po prostu pogodna i ciepła w swoich słowach. Trudno jednak było utrzymywać powagę, kiedy niemal przez cały czas się żartuje!
-Poza poznaniem Ciebie - Zaśmiała się krótko -Zostanę najlepszym oklumentą na świecie! - Ilość determinacji w jej głosie wskazywała na wielkie zaangażowanie do dotarcia do ów celu. Ewidentnie bardzo jej na tym zależało. Nie zamierzała poprzestać tak długo, aż osiągnie swój cel. Nawet jeśli będzie musiała odbębniać szlabany codziennie. Byle w bibliotece, to połączy przyjemne z pożytecznym.
-To JA uratuje świat przed zagładą jeśli się razem utopimy. Zdecydowanie jesteś bardziej niebezpieczny niż ja. Ja TYLKO atakuje ludzi na korytarzach - Nie ma to tak łatwo, nie da zrobić z siebie pani apokalipsy. Ona nawet nie wie co będzie robić w przyszłości, a chciałaby się przekonać. Więc na razie świat jest bezpieczny.
-Mówił Ci ktoś, że jesteś ostro powalony? - Zapytała z uśmiechem, którego nie widział bo w końcu nadal siedziała mu na plecach. Starała się jednak trochę już uspokajać, co jak zwykle nie bardzo jej wychodziło. A powinna! Miała ćwiczyć oczyszczanie umysłu i te inne pierdoły. Na razie nie wychodziło jej ani trochę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 13:12

- W to oczywiście nie wątpię. Uważam zresztą, że jesteś idealną kandydatką do ćwiczenia czegoś tak wymagającego oczyszczonego umysłu. – sam pomysł go rozbawił, jednak ilość tej determinacji mu zaimponował. W końcu mało, która dziewczyna jest aż tak bardzo zaangażowana w dążenie do celu.
- Nie! To MI przyznają tytuły i ordery za zasługi. Już to widzę. Te nagłówki w każdej gazecie. „Ten, który poświęcił się dla większości.” Chociaż nie, to kompletnie nie pasuje do mojej osobowości. „Ten nieziemsko przystojny ślizgon…” a reszta może zostać bez zmian. W końcu ja prawie nic złego nie robię. No dobra, to nie jest prawda, ale nikt nie musi o tym wiedzieć. To TY atakujesz ludzi, a ja ratuję cię z opresji. To też nie brzmi dobrze. – westchnął i pokręcił głową. – Tak naprawdę żaden artykuł nie odda mojej wielkości i wspaniałości. – kontynuował, coraz bardziej rozbawiony swoją wymyślaną historią.
Niby bezpieczny, ale nikt nie jest pewny, jak długo to będzie trwać. W końcu nikt nie wiedział, jaki pomysł będzie następny. Zanurzył się jeszcze bardziej, tak, że nad wodą pozostały tylko ich głowy.
- Nie, a może i tak. Zdecydowanie, znalazłoby się parę osób, jednak moje powalenie wręcz niknie na tle twojego. – uśmiechnął się szeroko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 13:46

- Dzięki - Wytknęła język w jego stronę wyczuwając w jego stwierdzeniu odrobinę ironii. Na prawdę będzie miała z tym wielki problem, ale Alice zasugerowała jej swoją pomoc. Na pewno da radę. Choć najpierw musi się jeszcze sporo nauczyć i dlatego niech się Marcelek nie zdziwi, jeśli któregoś dnia nagle usłyszy jakże charakterystyczne "Broń się!". Wtedy może spodziewać się tylko lecącego w jego stronę zaklęcia od dziewczyny z wielkim uśmiechem na twarzy.
Słuchała go i słuchała i słuchała... I nie mogła się opanować i po prostu śmiała się wisząc na tych jego plecach. Schowała twarz w jego kark starając się stłumić swoją reakcję. Posyłała więc na niego swój cieplutki oddech co jakiś czas trzęsąc się i starając się uspokoić. Jednak jego wywód ją po prostu zabił. Potrzebowała dłuższej chwili by się ogarnąć. Kiedy się to już udało ni z tego ni z owego rzuciła na drodze żartów oczywiście pewną propozycję:
- Ożenisz się ze mną? - Zaraz po tym od razu spieszyła z wyjaśnieniem skąd te pomysł - Rycerzu, Ty gadasz więcej niż ja! To niespotykane! - Poinformowała go czując, że zaraz znów nie wyrobi. Boże, kogo można poznać na korytarzu kiedy siedzi się na ziemi spetryfikowaną! Musi częściej to praktykować!
Kiedy zanurzył się bardziej ona przesunęła głowę nad jego ramię, by wychylić się trochę do przodu i widzieć chociaż profil jego twarzy.
-Niknie? Jesteś najbardziej nienormalną osobą jaką znam - Podarowała mu ten jakże wybitny komplement. Jedną ręką wciąż obejmowała go za szyję. Drugą jednak puściła go po to, by położyć ją przed nimi na tafli wody. Bawiła się chwilę kropelkami... A potem go ochlapała! Oczywiście po twarzy, bo wszędzie indziej i tak był już zamoczony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 14:10

- Nie ma sprawy, zawsze do usług. - zaśmiał się. Wciąż szczerze wątpił, że osiągnie sukces w tej dziedzinie. Po prostu była zbyt... sobą. Zbyt energiczna, a do tego nie wyglądała na osobę, która będzie w stanie oczyścić myśli ze wszystkiego. Ale z chęcią by zdecydował się na pojedynek. Uwielbiał Zaklęcia i OPCM, a pojedynki były jego ulubioną częścią.
Poczuł ciepły oddech na karku, przez co przeszedł go dreszcz. Nie lubił, kiedy ktoś tak robił, dlatego cieszył się niezmiernie ze swojego wzrostu. Dzięki temu, miało kto miał okazję tak robić.
- Karzełku, doprowadzisz mnie do zawału tak poważnymi pytaniami. - odpowiedział, próbując stłumić śmiech. Zdecydowanie kończy z ratowaniem ludzi na korytarzach. - O sobie mógłbym mówić w nieskończoność. Musisz to przyznać. Jestem wspaniały. - odchylił głowę, żeby na nią spojrzeć, niestety z marnym skutkiem. Nie mniej jednak to nie przeszkodziło mu, żeby się szeroko wyszczerzyć.
- Oczywiście, że tak. Nawet ja z moją wspaniałością, nie jestem w stanie wybić się ponad twoją nienormalność. - przez chwilę obserwował jej rękę, aż w końcu go ochlapała. Niewdzięcznica! Puścił jej nogi i przetarł twarz. Uderzył ręką w taflę wody, tak, żeby rozprysnęła się za jego ramieniem, chlapiąc prosto w jej twarz.
- Czy twoje siostry bardzo zmartwiłoby Twoje zniknięcie? Coraz bardziej kusi mnie zanurzenie się tak, żeby twoja głowa był pod wodą. - powiedział to tak poważnym tonem, że nawet dla niego wydało się to niepokojąco. Doskonale sobie zdawał sprawę, że do niczego takiego nie dojdzie. I tak miał za dużo krwi na rękach. Mógł się tylko domyślać, jaki to byłby cios dla rodziny Karzełka. Może była tylko adopcyjna, ale to wciąż rodzina. - Gdybym miał to zrobić, pewnie już byłabyś martwa. - przyznał się bardziej sam przed sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 14:45

Na jego szczęście jej oświadczyny wcale nie brzmiały jak poważne, bo też takie nie były. Jak to już wcześniej wspomniała, wyjdzie tylko za faceta, który będzie w stanie ją sobie podporządkować. Taki natomiast nada nie istnieje z tego, co mi wiadomo. Choć kto wie, może jeśli pod wpływem nauki oklumencji zmieni się jej charakter, to może i ta sprawa pozostanie zmieniona? Do tego jednak daleko.
-Jesteś. Normalnie jesteś bogiem i wszyscy powinni Cię całować po stopach i nie tylko tam - Pozwoliła mu się trochę ponadymać. Niech Rycerz ma, po co go uświadamiać, że jego ego znacznie przewyższa jego wzrost? Pewnie by to powiedziała gdyby ją zapytał, ale w tej chwili bardziej skupiała się na żartach niż na tej swojej wielkiej szczerości. W końcu i tak miała się jej wyzbyć.
-Jesteś o tyle bardziej nienormalny ode mnie, co wyższy - Stwierdziła, choć zastanawiała się czy można przeliczać nienormalność na centymetry. Widocznie w jej świecie jak najbardziej skoro użyła takiego porównania. W każdym razie było ono ostateczne, bo ze wzrostem się nie ma co kłócić!
Kiedy ją pochlapał zaśmiała się krótko. Wojna na wodę? Proszę bardzo! Widocznie zamierzała go również dopaść, jednak w tym momencie odezwał się do niej inaczej niż wcześniej. Był tak poważny, że aż się zastanowiła czy aby nie przesadza. Spoglądała więc na niego cichutko oczekując na to, czy nie będzie się musiała zaraz bronić przed utopieniem i zaczęła kombinować jak się od niego sprawnie odsunąć. Zamiast tego zrobiła co innego. Podniosła się tak, żeby przewiesić się przez jego głowę swoim ciałem. Opierała się na niej brzuchem (tylko trochę, więc mu nie ciążyła), a jej twarz do góry nogami zawisła przed jego twarzą. Ręce miała oparte na jego ramionach, na nich utrzymywała swój ciężar.
- Nie strasz mnie, bo poszczuję Cię siostrą krasnoludkiem - Zakomunikowała mu na wpół żartem, na wpół serio. Gapiła się na niego w tej nienormalnej pozycji, która zapobiegała wszelkiemu skupieniu - choćby dlatego, że wystarczyło unieść wzrok z jej twarzy by dostrzec bardziej krągłą część ciała Vittori. Nie miała jednak pełnej świadomości, że tak jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 19:14

w życiu nie wziąłby żadnych oświadczeń na seria, a tym bardziej by się nimi nie przejął. Prawdopodobnie rozpłynąłby się jak kamfora. W końcu znikanie z życia innych miał opanowane do perfekcji i zapewne to poniekąd był powód dla którego większość dziewczyn go nienawidziła. Nie planował się ustatkować i tyle. No chyba, że nadejdzie czas, kiedy nie będzie miał siły na takie wybryki. Właśnie w takich momentach żałował, że nie ma brata, który mógłby przejąć jego obowiązek przedłużenia rodu. Chociaż biorąc pod uwagę jego tryb życia. To będzie najmniejszy problem, ale żenić się nie zamierzał.
- Wiedziałem, że wszyscy mnie wielbią. Co sądzisz na temat pomnika, na moją cześć? To wspaniały pomysł. - zastanowił się nad swoimi słowami. Był narcyzem i nigdy tego nie ukrywał, ale te rozważania wychodziły daleko poza zdrowy rozsądek i były utrzymywane w tonie typowo żartobliwym.
- O nie, nie, nie. - zaprzeczył szybko. - To zdecydowanie ty jesteś bardziej nienormalna. W końcu nikt normalny nie odważyłby się atakować ludzi po kątach i czekać na ratunek.
Zaśmiał się, kiedy przed jego twarzą pojawiła się twarz Karzełka i to do góry nogami. Zrobił zeza i pokazał jej język.
- Będę cię straszył, kiedy będę miał ochotę. A Karzełka dwa z chęcią poznam, ale w innej okoliczności. - wyszczerzył się szeroko i chlusnął jej wodą w twarz. Równie dobrze mógłby ją teraz przerzucić, tak, żeby była przed nim, ale uznał, że jeszcze się wstrzyma, a ta pozycja mu odpowiadała. Szybciej Titi mogło się zakręcić w głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 19:24

Ona miała trzy siostry... Ale adoptowane. Czy miała prawdziwe rodzeństwo? Nie wiadomo. Tak czy siak nie będzie miał kto przekazać dalej jej nazwiska, a to oznaczało, że kiedyś Findabair przestaną istnieć. No proszę, nigdy się nawet nad tym nie zastanawiała.
-Wielki pomnik z napisem "Najbardziej nadęty ślizgon na świecie, chwała mu i cześć" - Trochę zmieniła miano, którym on się jeszcze chwilę temu próbował określić. To było zdecydowanie bardziej adekwatne określenie dla Rycerza. Narcyz to mało powiedziane, ale chyba nie było mocniejszego słowa. A szkoda. W każdym razie powinien mieć tak na drugie imię. Cześć, jestem Marcelek Narcyz Jakiśtam. Jak to świetnie brzmi!
-Nie czekałam na ratunek. Przyplątałeś się, a ja dałam Ci zaszczyt uratowania mnie- Chyba każdy jego zarzut była w stanie odwrócić tak, by jednak wyszło, że to on jest ten gorszy, bardziej nadęty, bardziej nienormalny. Ich wojna chyba nie będzie miała końca, a przecież kiedyś muszą przestać. Ciekawe, kto odpuści i pozwoli drugiej osobie poczuć się zwycięzcą tego chorego wyścigu.
-Znęcasz się nade mną. Ładnie to tak? - Zapytała gdy to uznał, że może ją straszyć bez konsekwencji. Natomiast jeśli chodzi o Alice, to faktycznie nie była w tym momencie obiektem pożądanym. W końcu widząc nagiego faceta dostałaby ataku paniki i z wielkim burakiem uciekła na drugi koniec zamku. Poszczuje go nią dopiero, kiedy będą już ubrani. Do tego jej natomiast nie było śpieszno. Natomiast powoli zastanawiała się czy czasem nie zmienić pozycji zanim krew uderzy jej do głowy. Najwyżej mu tu padnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 19:51

Ciekawe, czy gdyby któryś z jego przelotnych związków, zakończyłby się tak niefortunnie, to byłby zmuszony do ożenienia się z tą nieszczęśnicą. Nie mógł sobie wyobrazić wracania do łóżka do jednej osoby przez resztę życia. Znając życie zrobiłby coś nieodpowiedzialnego, jak wyprowadzenie się na inny kontynent, odcinając się od wszystkiego. Tylko ostatnia desperatka dążyłaby do zaobrączkowania go.
- Słowo nadęty mi nie pasuje, ale reszta jak najbardziej odpowiada. Zwłaszcza ten fragment z chwałą i czcią. - musiałby zrobić jakąś odpowiednią pozę, żeby pomnik wyglądał lepiej. Jeżeli to kiedyś się ziści, to biada temu światu. To będzie oznaczało jego koniec. Nie ma innej możliwości. Przynajmniej dowiedział się, jak rozpocznie się apokalipsa.
- Oczywiście, przecież nie miałem lepszych planów. - przewrócił oczami i zaśmiał się. - Wręcz marzyłem, żeby kogoś uratować, jak na prawdziwego puchona przystało. Słoneczko przejrzyj na oczy, to ja w tym duecie jestem bardziej normalny. - nie zamierzał odpuścić. Mogliby się o to kłócić nawet przez koleje trzy wieczności, a on i tak obstawiałby przy swoim. Przestać? W życiu, przecież dopiero zaczynają. Przegrana w tym pojedynku nie wchodziła w grę.
- Nazywaj to jak chcesz, ale zastanów się. Kiedy przystojna osoba znęca się nad drugą piękną osobą, to nie może być brzydko. Prawda? - spytał z szerokim uśmiechem. Jakby się zastanowić, to w tym szaleństwie jest metoda. Nawet nie myślał o ponownym ubieraniu się. Tu było ciepło i przyjemnie. Szybko stąd nie wyjdą. Kiedy jej twarz zrobiła się bardziej czerwona, przewrócił oczami i ściągnął ją z głowy i postawił przed sobą, obracając ją przodem. Kusiło, ale nie patrzył nigdzie indziej niż jej oczy. - Kiedyś sobie zrobisz krzywdę. - zawyrokował, rozbawiony jej wszystkimi poczynaniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 20:07

Kto wie, może ich podejście do życia wynika z tego, że jeszcze nigdy się nie zakochali? Może gdzieś chodzi taka JEDNA kobieta lub JEDEN mężczyzna, którym uda się tą dwójkę umoralnić i sprawić, że nie będą sobie wyobrażali zdrady? Nigdy nic nie wiadomo. Podejrzewam jednak, że żadne z nich nie wyobraża sobie istnienia takiej osoby. Nie wiadomo jednak co przyniesie los. Może miłość jest bliżej niż im się wydaje?... Nie, raczej nie.
- Nie nadęty? To może hm... Dumny jak paw, Nabzdyczony, Napuszony, Wyniosły, Nadmuchany, Narcystyczny, Próżny. Mam wymieniać dalej? - Sporo określeń, a ewidentnie jeszcze nie skończyła. Dlatego też wystawiła język w jego stronę pokazując, że oczywiście próbuje mu tylko trochę dokuczyć. Ot droczyła się z Rycerzem i sprawiało jej to na prawdę ogromną frajdę. Czuła się przy nim na prawdę bardzo swobodnie. A pro po widać było, że choć dziewczyna nie robi takiego wrażenia na pierwszy rzut oka, to jest całkiem inteligentna.
-Ty, normalny? Kto normalny zaprasza dziewczynę do łazienki po pierwszym spotkaniu co? To nawet randka nie jest, a ty się ze mną kąpiesz - Wojna trwa dalej. Oj nie, nie da Ci się ta dziewczyna tak łatwo! Marcelek musiałby na prawdę wymyślić coś wielkiego, żeby ją zagiąć. A tego nikt nie jest w stanie zrobić. Jedyne co, to może zagiąć sama siebie swoją chwilową bezmyślnością.
-Kiedy przystojna osoba znęca się nad drugą osobą to się to nazywa sado-maso - Odpowiedziała mu z równie szerokim uśmiechem. Czy poza udawaną powagą ten wyraz twarzy choć na chwilę dzisiaj zniknie? Szczególnie, że cały czas droczyli się ze sobą i rzucali żartami jak z rękawa. Rękawa, którego nie mieli, bo byli nadzy.
Nawet nie zorientowała się, że wisi trochę za długo. Najwyraźniej jednak Rycerz ją pilnował, bo po chwili poczuła jak łapie ją i przewraca jak mu się podoba. Czuła się jak jakaś zabawka! Hm... W sumie całkiem przyjemne uczucie. W każdym razie wylądowała z nim ponownie twarzą w twarz, tym razem w normalniejszej pozycji.
-Nie zrobię. Bo ciągle mnie ratujesz - Wyszeptała z lekkim uśmiechem. Chwilowo zagapiła się w jego oczy. Starała się z nich odczytać coś więcej niż mówił. Jakieś dodatkowe emocje. Wiedziała, że ludzie są zazwyczaj bardzo otwarci, gdy mają wiele do ukrycia. Ona była wyjątkiem, jednak psycholog w sierocińcu tak jej kiedyś powiedział. Że w ten sposób rekompensują sobie to, czego nie mogą lub nie chcą zdradzić. Rycerzu jaki jest twój problem? Co ty tam głęboko trzymasz? Wpatrywała się w niego przerywając do jedynie mruganiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 20:52

Kto wie... pewnie nikt. A co, jeżeli nie zakochują się, bo wiedzą, co mogliby stracić. Taka osoba, mogłaby być tylko w snach, chociaż... Nie, to po prostu nie miało prawa bytu. Nie i tyle.
- Wspaniałe określenia i niewątpliwie trafne, ale potrzebujemy czegoś chwytliwego. Żeby ludzie chcieli śpiewać pieśni na cześć wielkiego Marcellusa. - uwielbiał słowne potyczki, zwłaszcza z ludźmi inteligentnymi i zdystansowanymi do siebie i świata. Dziewczyna idealnie nadawała się do takich rozrywek. Inteligencji nie można było jej odmówić, a o dystansie do siebie nie wspominając.
- Jak to kto normalny? Ja. Przecież właśnie próbuję ci to wytłumaczyć. - zaśmiał się. - A gdyby to była randka, to byś nie miała tych obiekcji? Zdecydowanie jesteś bardziej nienormalna - spytał szczerząc się głupkowato. Kłótni nie było końca, a oni ciągle ją podkręcali atmosferę. W końcu żadne nie odpuści tak łatwo.
- Pasuje. Możesz to nazywać jak Ci się żywnie podoba. Nie mniej jednak cieszę się, że uważasz mnie za przystojnego. - wyszczerzył się szeroko. Zdecydowanie nie ma takiej opcji, żeby prócz chwilowej powagi, która i tak nie do końca im wychodziła, było coś innego niż uśmiechy i śmiech. Miał wyjątkowo dobry humor.
- Nie będę wiecznie przy tobie. To mogę Ci obiecać. - zaśmiał się, czochrając jej włosy. Zawsze słyszał, że ma puste oczy. Może to dlatego, że był emocjonalnie pusty. Co by też tłumaczyło brak możliwości zakochania się. Można by to nazwać niedojrzałością emocjonalną, jednak to miało głębsze podłoże.
- Nie wpatruj się tak, nic nie znajdziesz, prócz okropnego charakteru. - pokazał jej język i położył się na plecach. - Wizyta tu była bardzo dobrym pomysłem Karzełku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 21:17

Zamyśliła się na chwilę na temat określenia. Skoro żadne z nich nie pasowało, to co innego mogłoby go jeszcze obrazować? Po kilku innych słowach, które przeleciały przez jej myśli w końcu zdecydowała się na jedno.
-Rycerski Marcelek - Uświadomiła go o swoim genialnym pomyśle, który to połączył jego nową ksywę z imieniem, do tego tak słodziutko zdrobnionym. Jeśli on ją za to nie zastrzeli, to będzie cud. Mimo wszystko postanowiła zaryzykować swoje zdrowie byle by tylko móc go tak nazwać... I zrobi to pewnie jeszcze wiele razy. W końcu i on miał do siebie dystans, więc się nie pogniewa. Choć jeśli tak zawoła za nim w klasie pełnej ludzi, to kto wie? Cóż. Taka już jest - przed zakumplowaniem się przeczytaj instrukcję obcowania z nią gdyż każda Titi niewłaściwie stosowana zagraża twojemu życiu, zdrowiu i opinii wśród ludzi.
-Gdyby to była randka, to byś mi załatwił jakieś tandetne świeczki, kwiatki i byś dostał kopa w dupę na wstępie- Odpowiedziała mu od razu. Dziewczyna nie przepadała za tym całym romantycznym badziewiem. Dla niej wymarzona randka odbywała się w jakimś dziwnym miejscu, szalonych okolicznościach. A facet to nie miała być cipka błagająca ją o atencje, a ktoś kto potrafi podejść, uderzyć nią o ścianę i zrobić co mu się żywnie podoba. Hm. Widać, że nie spotyka się z grzecznymi chłopczykami.
-A ja to co? Zero komplementów na temat mojego uroku osobistego. Zaraz się w sobie zamknę - Skomentowała dźgając go palcem między żebra, co by dostał małą nauczkę za zachwycanie się sobą, a nią ani trochę. W końcu ona nie może opowiadać jaka to jest piękna bo... Bo byłaby nim. O i byłby wysoka, może jednak warto się zastanowić.
-To dobrze. W pewnych sprawach wolę jednak trochę samotności - Skomentowała nie rozjaśniając jednak jakie to sprawy. A jeśli chodzi o jego oczy? Przyuważyła w nich to, że ma dobry humor. Miała wrażenie, że trochę mu się błyszczą gdy jej dokucza. Choć mogło to być tylko wrażenie. Poza tym? Nic.
-Wiem. Ja mam zawsze dobre pomysły - Odpowiedziała mu po czym przeniosła się trochę dalej by oprzeć się o brzeg wanny i zamknąć oczka. Przyda jej się trochę relaksu. Zdecydowanie na to zasłużyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 21:45

Słysząc nazwę jaką wymyśliła, parsknął śmiechem. Przez długi czas nie był nawet w stanie tego skomentować, za każdym razem zanosząc się jeszcze większym śmiechem. Kiedy w końcu się opanował, spojrzał na nią z niedowierzanie.
- Idealnie Karzełku. - przypominając sobie określenie, znów się uśmiechnął. Wierzył jednak, że to co się dzieje w łazience, zostanie w łazience. Chociaż miny innych, gdyby tak go nazwała publicznie, mogłyby być komiczne.
- Tak, jasne i co jeszcze? Może od razu orkiestrę mariachi? A podczas jakże romantycznej kolacji, posypałyby się płatki róż i nadleciałby kupidyn? Muszę to sobie dopisać do notesu tandetnych randek, dla właśnie takich dziewczyn. Jeszcze trochę, a może spłacisz swój dług u mnie. - można byłoby go nazwać dupkiem, ale zdecydowanie nie był romantykiem. A takiej tandety jeszcze nigdy nie przygotował, zresztą nigdy nie przygotował randki, nie miał takiej potrzeby. Zawsze szedł na żywioł. - Cieszę się, że udowodniłem swoją rację i w końcu przestałaś zaprzeczać, że to ty jesteś ta bardziej porąbana. - puścił do niej oczko i uśmiechnął się szeroko.
- Jestem pewny, że za drzwiami czekają tłumy, żeby tylko przeczytać Ci swoje wypociny, na temat twojej urody. - chwycił się teatralnie za miejsce, w które go dźgnęła. Czy w instrukcji umieszczono adnotację, że jest sadystką? Pewnie to był ten drobny druczek, który pominął. - To był zamach! - chwycił się za serce. - Ty zła kobieto! Chcesz pozbawić świata takiego cudu? Nikt by Ci tego nie wybaczył. - spojrzał na nią oskarżycielsko, chociaż na jego ustach błąkał się uśmiech.
- A tytuł największej Narcyzy przypada... - zrobił dramatyczną pauzę i rozejrzał się po "tłumie" obecnych. - Karzełkowi. Taka mała i niepozorna, a jednak. Zastanawiałaś się nad zmianą imienia? - spojrzał na nią z miną znawcy. - Narcyza by Ci pasowało.
Kiedy uchylił oczy, zobaczył, że i ona przymknęła swoje. Nie mógł sobie odpuścić. Zresztą dokuczanie innym wychodziło mu najlepiej.
- Nie śpij. - ochlapał ją wodą, po czym zamknął oczy i udawał, że to nie on. Może się nie zorientuje, że to on?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 22:03

Eee... Hm. Jeśli Marcelek otwarcie jej nie poprosi o zachowanie wszystkiego w tajemnicy, to może być pewien iż już przy najbliższym spotkaniu zostanie tak nazwany. Publicznie! No chyba, że do tego czasu z Titi zacznie się robić oklumenta z prawdziwego zdarzenia, to trochę się uspokoi. Na razie jednak nie ma co na to liczyć. Niedługo cały Hogwart usłyszy o Rycerskim Marcelku o którym o mają niedługo nawet pieśni śpiewać, zgodnie z pierwotnym założeniem.
- Fuj. No proszę Cię. Które panny na to lecą? - Moja siostra, to przeszło jej od razu przez myśl. Przynajmniej tak jej się wydawało. Jeszcze do tych filmowych, banalnych pomysłów można dopisać dorożkę czy inne tego typu głupoty. Co fakt, to fakt. Romantycy z nich byli fatalni. Ponadto dziewczyna też nie mówiła o uczuciach. "Kocham Cię" było od niej tak ciężko wyciągnąć. Mówiła to dotychczas tylko na siłę. Dużo częściej się pojawiało "Sprawdzimy czy biurko w Pustej Klasie jest wygodne?". Nie muszę mówić jakie to pytanie miało konsekwencje.
-Wiesz jak to jest? Nienormalnych nie można denerwować kłótniami, bo są nieobliczalni. Wolałam się wycofać - HA! Co to, to nie! Już myślałeś, że odpuściła a tu hyc i kolejna bitwa na słowa rozpoczęta. Wiedziała, że są tłumy którym się podobała. I dobrze. Sama jednak obecnie zwracała w ten sposób uwagę tylko na jednego chłopaka w swoim otoczeniu. Choć ostatnio ich kontakty trochę się rozluźniły, trudno.
-Nie umieraj, bo Ci będę musiała zrobić usta-usta i tak się tym zachwycisz, że będziesz za mną chodził i błagał o więcej - Odpowiedziała w ten sposób na zarzut zamachu... Po czym jeszcze raz go dźgnęła. Nie jest sadystą! Czasem tylko drapie czy gryzie. Ale poza tym jest grzeczna!
-Rycerski Marcelem i Karzełek Narcyza podbijają świat. W sumie ładnie brzmi - Odpowiedziała po krótkim zastanowieniu zanim to jeszcze oddalili się trochę od siebie by móc się na chwilę odprężyć. Chwilę, bo już po kilku sekundach poczuła wodę na swojej twarzy. Otworzyła oczy i spojrzała na niego. Ooo tak to się bawić nie będziemy. Bez ostrzeżenia przeniosła się bliżej niego i całą swoją siłą oparła się o niego (przy okazji siadając mu na torsie, skoro był na plecach) by zamoczyć go całego pod wodą. Z jakim skutkiem? No cóż, była lekka. Mogła więc się tylko starać go podtopić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Czw Sty 05 2017, 22:42

Poprosić? W życiu. Niech sobie nazywa go jak chce. Wtedy się coś wymyśli, a obecnie to nie miało większego znaczenia. Podobno nie ma złej reklamy, a pieśni na cześć i chwałę potężnego rycerza zawsze będą mile widziane.
- Mówię serio. Są i takie, które lubią takie romantyczne gadki. - podniósł ręce w obronnym geście. - Chociaż i tak moje ulubione to te, które mówią o swoich wielkich uczuciach. Oczywiście zapewniając o wielkiej miłości i oddaniu. Zdecydowanie moje faworytki. - do romantyka było mu daleko, ale mógł czasem się poświęcić dla sprawy, dlatego zawsze było warto mieć jakiś romantyczne badziewia w zapasie. "Spójrz jaki ten kantorek jest przestronny. Powinniśmy to wykorzystać." To też kończyło się tylko w jeden sposób. Zdecydowanie nie był typem grzecznego chłopca.
- Dobrze zrobiłaś, bo wielki i zły ślizgon, mógłby cię zjeść. Co nie zmienia sprawy, że się wycofałaś, jednocześnie pozostawiając moją rację na szczycie. - zapowiedział z szerokim uśmiechem. Od razu zaczął planować jak będzie świętował swoje zwycięstwo.
- Rozważę twoją prośbę po otrzymaniu jej w trzech kopiach. Do tego czasu mogę umierać do woli.- istny aniołek w piekle. Czekaj, przecież był już taki jeden, jak mu tam było? Lucyfer? - Na wilę nie wyglądasz, hipnozy też nie masz opanowanej, więc możesz czuć się bezpieczna, o ile nie otrujesz mnie amortencją. - Nie wcale nie była sadystką, tylko lubiła sprawiać ból innym, a nie zapomniałem, to to samo.
- Miecze w dłoń i ruszamy na podboje. A nie to w przyszłym tygodniu. Chociaż nie, wtedy mamy lot na testralach. To też się gdzieś upchnie, po tym jak znajdziemy miecze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Pią Sty 06 2017, 11:49

Nie ma to jak siedzieć nago w wannie z poznaną tego samego dnia kobietą i obgadywać inne dziewczyny. No proszę, kto by pomyślał, że to w ten sposób spędzi resztkę dnia? Dobrze, że przypadkiem wpadła na Rycerza. Ostatnim razem 'ratował' ją taki Gbur, że wolałaby już siedzieć tam do rana niż rozmawiać z kimś takim. A tutaj proszę, taka miła niespodzianka!
-Pamiętaj też o tych, które na pierwszej randce już wiedzą jak będzie wyglądał wasz ślub i ile będziecie mieli dzieci - Dodała jeszcze do listy "unikaj za wszelką cenę" ten typ osób, które angażują się z prędkością światła. O! Ci byli najgorsi. Tych to trzeba było koniecznie unikać, bo takim można złamać serce już po godzinie. Jeden z jej byłych taki był. Właściwie to potrójny były, bo trzy razy się ze sobą związywali. I wytrzymała z nim maksymalnie miesiąc (za trzecim razem), bo potem zaproponował żeby się do niego wprowadziła. I to był ostateczny koniec ich bliższej znajomości. Ostatecznie był też wyrozumiały, więc między nimi nie było wrogości nawet po tym, jak powiedziała mu, że cuchnie miłością, a ona się do tego nie nadaje.
-Dobra, wycofałam się. Masz mnie - Jej roztrzepanie jednak mimo wszystko doprowadziło do jej przegranej uniosła więc ręce w geście kapitulacji. Nie bardzo jej to odpowiadało, ale stało się. Tak to jest jak łapie się różnych tematów i potem zapomina o tym najważniejszym - W ramach wygranej masz u mnie jedno życzenie - Zagwarantowała mu w ten sposób, że zaskarbił sobie jej sympatię, a poprzez to przysługę. Dowolną przysługę, choć miała pewne ograniczenia, ale nie ma sensu o nich mówić. W końcu jako przyszły oklumenta miała się trochę hamować z gadaniem WSZYSTKIEGO (co marnie jej wychodziło).
-Nie muszę być ani wilą ani hipnotyzerem ani truć Cię amortecją. Już bez tego na mnie lecisz - Poinformowała go tak, jakby to było coś najbardziej oczywistego na świecie. Zaraz jednak po tym spróbowała go utopić... Ale się to nie udało.
-No weź, utop się no - Mruknęła starając się go nadal wsadzić pod wodę. Raczej nie sprzyjał temu fakt, że otwarcie zdradziła swój zamiar. Oj Titi, geniuszu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Pią Sty 06 2017, 15:04

Świetny pomysł na spędzenie dnia. Trzeba tak robić częściej. Niekonwencjonalne działania zdecydowanie do nich pasują.
- O tak, te też są super. Zwłaszcza uwielbiam taki tekst w rozmowie. „A kiedy mi się oświadczysz…” – zaśmiał się, starając się naśladować piskliwy głos, chociaż nie bardzo to wyszło. Te wszystkie przesłodzone teksty, aż się lepiły. Długo nie mógł wytrzymać z kimś takim. Po maksymalnie miesiąca zaczynało go mdlić. – Zdrobnienia też są moją ulubioną częścią. Co dziewczyny z tym mają? To jakiś kodeks? – spojrzał na nią, oczekując jakiegoś wytłumaczenia, które choć w części pomoże mu zrozumieć nielogiczne rozumowanie dziewczyn. Nie bardzo mógł sobie wytłumaczyć po co nazywać się misiaczkiem, słoneczkiem, kochaniem i innymi słodkopierdzącymi rzeczami. Nie łatwiej po imieniu?
- Wiedziałem, że wymiękniesz. Uwielbiam wygrywać. – oświadczył z triumfalnym uśmiecham, patrząc jak podnosi ręce. – No dobra. W takim bądź razie… – chwilę zajęło mu wymyślenie czegoś sensownego. W końcu na dobrą sprawę niczego nie potrzebował. Przynajmniej na razie. – Jak coś wymyślę, to cię poinformuję. Zostawię ją sobie na później.
Jasne, już to widzę jak ugryzie się w język zamiast czegoś powiedzieć.
- Zapomniałem, że wystarczy być hogwardzką boginią seksu, nazywać się Vittoria i być karzełkiem, żeby każdy facet był twój. Jednak odpuszczę sobie na razie zapisanie się do twojego fanklubu. – pokazał jej język i zaśmiał się z jej usilnych prób podtopienia go.
- Wedle życzenia. – Nabrał powietrza i zanurzył się pod wodę, wciągając ją za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Nie Sty 08 2017, 11:45

- To przynajmniej walą prosto z mostu. Lepsze są te, które sugerują "ale ładny pierścionek, zobacz", "oh jaka piękna panna młoda!" - To szokujące, że nadal się trafia na takich ludzi. Sama jeśli komuś słodziła, to starała się raczej używać niebanalnych określeń - ewentualnie zdrobnień imion. Robiła tak jednak do znajomych, niemalże nigdy do partnera. Może niektórzy lubili tego słuchać i potem czuli się niedoceniani? Nieważne, było minęło. Obecnie jest super singlem.
-Ale o czym ty mówisz Ptysiu ty mój słodziuteńki? - Sparodiowała tego typu dziewczynę mrugając do niego szybko i robiąc na kilka chwil słodki dzióbek. Musiała wyglądać na prawdę komicznie, ale nie zwróciła na to większej uwagi. W końcu dobry żart pozwala na wszelkiego rodzaju dziwne miny i dziwne hasła.
-Śpiesz się, bo oferta mojego życzenia trwa tylko tydzień. Potem już będzie nieaktualna - Wystawiła język w jego stronę. Niech nie namyśla się całymi dniami co też by od niej chciał. Spontaniczne propozycje pod wpływem chwili były zdecydowanie lepsze! To one wywoływały najbardziej dzikie i zabawne akcje.
-Nie musisz się do niego zapisywać, bo pewnie jesteś już jego przewodniczący - Odpowiedziała mu jeszcze nim wpadł na genialny pomysł zanurzenia ich w wodę. Szczerze mówiąc, to spodziewała się tego. Dlatego też zdążyła wziąć w odpowiednim momencie wdech. Nie wytrzymywała długo pod wodą, ale miała nadzieję, że on wytrzymuje krócej. Dlatego czekała z zamkniętymi oczami, co by jej tam mydliny nie wpadły. W sumie, to osiągnęła sukces! Wylądował pod wodą! A to, że z nią? Oj tam, małe poświęcenie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Pon Sty 09 2017, 19:52

- No oczywiście, jak mogłem o nich zapomnieć. Jedne z top trójki to jeszcze te wiecznie obrażone. I to „domyśl się”. Jasne, jakbym jeszcze wiedział czego. – prychnął, kręcąc głową. Zdecydowanie nie potrafił zrozumieć kobiet. Może dlatego nie wiązał się na długo?
- Oh nic moja najsłodsza Truskaweczko ty moja maleńka. – odpowiedział podobnym tonem, niczym do małego dziecka. Następnie parsknął śmiechem. Naprawdę komuś się to podobało? Poza tym miny Karzełka były przekomiczne. Miernik słodyczy skoczył do niebezpiecznego stopnia. Trzeba z tym przestać, bo się od niej posklejają.
- Mam! – wyszczerzył się uradowany. – Skoro i tak oboje mieszkamy w tym wspaniałym przybytku, na każdych zajęciach chcę miłe powitanie. – posłał jej zawadiacki uśmiech. – Definiuję miłe, żeby nie było wątpliwości. Miłe, czyli takie, które jest uznawane przez społeczeństwo za przyjemne. – pokazał jej język. Wolał nie pozostawiać niedopowiedzeń.
- No tak zapomniałem, że polowałem na ciebie od trzech lat, żeby móc z tobą porozmawiać. – nabrał wystarczająco powietrza, że by wytrzymać długo pod wodą. Właściwie, to zastanawiał się, co by było, gdyby nie wypłynął. Byłoby zabawnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Wto Sty 10 2017, 19:19

- O boże! NIGDY nie użyłam słów "domyśl się". Ja sama się nie potrafię domyślać. A zabawne jest to, że faceci też tak robią. I dołączają do tego często "bo tak" - Zaśmiała się dodając do tego kilka swoich słów. Zaraz po nich jednak postanowiła skomentować ich zachowanie - Jesteśmy wredni - Nie wydawała się tym faktem załamana. Wręcz przeciwnie. Uśmiechała się pokazując, że przy nim nawet narzekanie na ludzi zrobiło się całkiem fajne. Co za chora i nienormalna relacja. Coś mi się wydaje, że z tego wyniknie niezła przyjaźń!
-Truskaweczko?! A mogę być ananasem? - To pytanie było powiedziane tak, jakby sprawą życia i śmierci było to, jakim jest owocem. Oczywiście przejęcie było sztuczne i nawet nie wypadło przekonująco, ale liczą się dobre chęci.
-Czyli... Mam na każdych zajęciach rzucić się na ciebie i porwać Cię do gorącego, namiętnego pocałunku? - Zapytała, po czym dodała - Czy ewentualnie wystarczy "cześć Rycerski Marcelku" i przytulasek? - Nie ma to jak dwie kompletnie skrajne opcje, gdzie zarówno jedna jak i druga idealnie opisywały jej charakter i sposób bycia. Titi miała w sobie wiele sprzeczności co sprawiało, że czasem nawet sama się nie rozumiała.
-Trzy lata to sporo. Strasznie jesteś powolny - Skomentowała jeszcze przed zanurzeniem.
W końcu zaczęło jej brakować powietrza, co zasygnalizowała szturchając go i przypadkiem zostawiając mu ślad pazurków na ramieniu. Trzymał ją w końcu na tyle, że nie mogła się sama wynurzyć. Albo nie zorientowała się, że może bez problemu. Więc trochę spanikowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Norfolk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 239
  Liczba postów : 77
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13884-marcellus-butler
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13897-wojowniczy-ekstrawertyk-ktory-nie-znosi-bezczynnosci#367420
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13899-laslie#367422
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13895-marcellus-butler




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Wto Sty 10 2017, 19:42

- Wiedziałem, że takie rzadkie okazy jeszcze istnieją. Dlatego jednak czasem przyda się kogoś uratować. Kto wie na kogo trafisz. W końcu skoro coś jest nie tak, to trzeba powiedzieć. Niestety na jasnowidza się nie załapałem. – wzruszył ramionami, ewidentnie się nad czymś zastanawiając. – Zdecydowanie jesteśmy – poparł to stwierdzenie ze stoickim spokojem. Nie było w końcu tematu, którego nie odwróciliby w żart, a to sprawiało, że wszystko było znacznie zabawniejsze.
- Nie, nie możesz. – odpowiedział najpoważniej jak tylko mógł. – Nie możesz, bo tak. – sprecyzował, żeby nie było wątpliwości. Zdawał sobie sprawę, że od tej decyzji zależało całe jego być, albo nie być. Jednak nie odpuści. Bo tak.
- Naturalnie wybieram opcję numer jeden. – odpowiedział ze śmiechem. W końcu i tak to nie dojdzie do skutku, ale opcja z „Rycerskim Marcelkiem” po prostu nie wchodziła w grę.
Eh czyli, że znowu ma ją ratować. Cóż zrobić. W końcu jak to mówią, trzeba się poświęcić dla większego dobra. Czym byłby świat bez ej dwójki? Zdecydowanie nieciekawym miejscem.
-To ta nieśmiałość. -mruknął z udawanym zawstydzeniem, kiedy się wynurzyli. - Nie dość, że mała, to jeszcze z małą pojemnością płuc. Na syrenę to ty się nie nadajesz. – pokręcił głową z dezaprobatą. – Chyba będziemy musieli to zakończyć. Nie mogę być widywany z kimś, kto nie może zdać testu na syrenę. Na dodatek od ratowania cię będę miał ślady wojenne. – przytknął teatralnie dłoń do czoła, wzdychając ciężko i podpłynął do brzegu, gdzie oparł się wygodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    Sro Sty 11 2017, 11:45

- Byle by się inni nie dowiedzieli, że jesteśmy to będzie dobrze - Dodała jeszcze choć wiele osób i tak uważało ją już za wredną. A była po prostu szczera. Może trochę za bardzo, no ale to po prostu ludzie nie chcą słyszeć prawdy prosto w oczy.
"Nie, nie możesz"
Już zamierzała się zacząć awanturować, ale kolejnym stwierdzeniem po prostu ją zabił. No umarła. Śmiech odbijał się echem po łazience, a ona wręcz się popłakała. Ocierając mokrymi rękami łezki rozniosła resztkę tuszu na prawy policzek tworząc tam małą plamkę. No nie potrafiła utrzymać powagi w tym temacie. Dlatego śmiejąc się starała się go kontynuować.
-Dobrze no. To ja będę truskaweczką. Ty będziesz kalafiorkiem - Czemu kalafiorkiem? Nie mam pojęcia. Tak czy siak Rycerski Kalafiorek Marcelek brzmiało jeszcze lepiej. I jeszcze bardziej nienormalnie!
-Hm... Zastanowię się. Nie wiem, czy jesteś godzien całowania ze mną - Skomentowała poniekąd zmuszając go, do udowodnienia, że jest wystarczająco dobry by móc się z nią tak witać -Szczególnie, że mnie nieśmiali wcale nie kręcą.
Kiedy się wynurzyli odkaszlnęła sztucznie, ale generalnie nic jej się nie stało. Chciała go tylko trochę postraszyć. I wcale nie miała małej pojemności płuc! Po prostu taką normalną. To Marcellus był jakimś pieprzonym wielorybem.
-Nie każdy musi być trytonem - Wystawiła w jego kierunku język po czym... Zaczęła wychodzić z wanny. A jednak planowała go chyba opuścić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Łazienka Studencka    

Powrót do góry Go down
 

Łazienka Studencka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next

 Similar topics

-
» Łazienka Chłopców
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Jęczącej Marty
» Duża Łazienka
» Łazienki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
drugie piętro
-