IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Balkon nad dziedzińcem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Balkon nad dziedzińcem   Nie Paź 17 2010, 20:06

First topic message reminder :


Balkon nad dziedzińcem

Przez niewielkie drzwi można wyjść na marmurowe schody które prowadząc w dół ku sporego rozmiarów balkonowi. Otaczają go cztery wysokie kolumny, podtrzymując specjalnie zrobiony dach. Dzięki niemu, nawet kiedy pada można tam przesiadywać, bez obawy zmoczenia się.
Posadzka jest wyłożona czarno-białymi płytkami. Te na samym środku robią wrażenie ogromnej szachownicy i rzeczywiście, jeśli tylko ktoś zdobędzie takiej wielkości figury, można tam grać. Z miejsca przy barierce (marmurowej, oczywiście) rozchodzi się widok na cały dziedziniec. Jest to świetne miejsce na obserwowanie innych, bowiem rzadko kiedy komuś przyjdzie na myśl by spojrzeć w górę. Po obu stronach znajdują się kamienne, niewielkie ławeczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 25
Skąd : Irkuck
Galeony : 34
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Sty 11 2011, 16:47

Rosjanka zła na cały świat, a przynajmniej na jego część, opuściła pomieszczenie, w którym miała zwyczaj sypiać. Oczywiście wszystko układało się w stronę odwrotną, niż chciała. Kiedy w jej życiu pojawiała się sprawa istotna, mająca jakiś wpływ na przyszłość albo przynajmniej na cokolwiek innego, przykładowo kontakty z innymi ludźmi, zazwyczaj szklana kula - tak ukochana przez Raisę - pokazywała nie to, co było wskazane. Tak przynajmniej sobie wmawiała, ponieważ po raz kolejny dowiedziała się więcej niż powinna. Wyrzuty sumienia zatytułowane "mogłam pozostać na wizji i nie dowiadywać się więcej" piekły ją od początku dnia. Jakby tego było mało, nieustanny krwotok z nosa był jeszcze trudniejszy do zatamowania niż zwykle, co spotęgowało jej okropny nastrój.
Tak więc nie wiedząc co ma ze sobą zrobić, planowała przejść się gdzieś, najlepiej na świeże powietrze, żeby sobie trochę ulżyć. Chwyciła małą torebkę, leżącą na wierzchu i wepchnęła do niej różdżkę oraz chusteczki, na wszelki wypadek. Warcząc po drodze na zabłąkanych młodszych uczniów, których nawet nie znała i klnąc pod nosem w ojczystym języku dotarła na balkon nad dziedzińcem. Raczej nie planowała towarzystwa, a że akurat się trafiło... Ruszyła ku ławce, najbardziej oddalonej od nieznajomej jej postaci, jednak coś kazało jej się obejrzeć i zatrzymać na osobie wzrok. I dlatego też, po dłuższej chwili, zawróciła i oparła się o barierkę obok chłopaka, również wbijając wzrok w to, na co tak intensywnie spoglądał. Z tej wysokości bez wątpienia nie dało się zidentyfikować kształtu.
- Co to jest? - zapytała, nie trudząc się przywitaniem. Sądziła, że mógł to wyrzucić z balkonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Amsterdam
Galeony : 12
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 32




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Sty 11 2011, 17:59

Pewnie nie zauważyłby nawet dziewczyny, gdyby usiadła tam gdzie zamierzała i nie zbliżyła się do balustrady. Dopiero jej głos spowodował, że zwrócił na nią uwagę, gdyż najwidoczniej mówiła do niego. Nikogo innego tu nie było. Zerknął w jej kierunku. Znał ją, nie znał? Najwidoczniej nie, ale kto wie, może znał, ale stwierdził, że nie warto jej zapamiętywać, a może była to jakaś chwilowa znajomość, bo i z takimi miał do czynienia. Po chwili myślenia na ten temat stwierdził, że była za ładna na zapominanie o niej, więc najwidoczniej się nie znali. Właściwie chłopak nie był jakoś specjalnie skory do nawiązywania nowych kontaktów, więc nic w tym dziwnego. Zlustrował wzrokiem sylwetkę dziewczyny, a zaraz ponownie wbił spojrzenie w przedmiot leżący na dole. Uniósł jedną brew.
- Nie mam pojęcia, leży, nie jestem pewien, czy opłaca się... czy mi się chce iść sprawdzić, co to - rzucił. Zaraz jednak odepchnął się od barierki i spojrzał jeszcze raz na dziewczynę.
- A może jednak sprawdzę co to, bo raczej nie należy do Ciebie, a jak to mówią znalezione nie kradzione - dodał i wsadził ręce do kieszeni, po czym ruszył w kierunku schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 25
Skąd : Irkuck
Galeony : 34
  Liczba postów : 37




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Sro Sty 12 2011, 17:59

Tak, miał rację, nie znali się. Ależ w tym nie było nic nadzwyczaj dziwnego, Raisa przybyła do Hogwartu niedawno. Oczywiście w sprawie Turnieju Trójmagicznego, do którego i tak nie dotrze. Co nie zmienia faktu, że mogła tu sobie trochę pobyć i bardzo jej się podobało, choć na upartego mogłaby szukać wad i porównywać tę szkołę do Durmstrangu, w którym panowały dosyć surowe reguły. A mimo tego miała tam przyjaciół, a tu nie mogła się odnaleźć. Zapewne przez to, że sama się izolowała i ograniczała. Takie działanie na własną niekorzyść nie było w jej stylu.
Uniosła lekko brwi do góry, nie cofając wzroku z dziwnej (a może całkiem normalnej, kto wie?) rzeczy. No tak, jej z pewnością by się nie chciało.
- Nie lepiej użyć Accio? - zapytała znudzonym tonem, nie odwracając się za ciemnowłosym, choć miała dziwne wrażenie, że miło byłoby na niego popatrzeć. Wzruszyła nieco obojętnie ramionami. - Albo Carpe Retractum - dodała, przypominając sobie kolejne proste zaklęcie, które sprawdziłoby się w tym przypadku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Nie Lut 20 2011, 20:00

Dotarł na balkon spokojnym krokiem, w rytm stuknięć jego czarnej mahoniowej laski, odziany w długi czarny płaszcz, przypominający w części dolnej sutannę, a górnej frak, z purpurowym szalem na szyi. Niósł w prawej ręce starą książkę, lewą wspierając się na lasce, szedł skupiony i poważny, rozejrzał się i nie widząc nikogo przysiadł na ławeczce. Nareszcie ciche miejsce na lekturę - pomyślał- tu może w końcu zrozumiem te zapiski- myślał patrząc na dopiski na marginesach. Znieruchomiał niczym posąg, z laską opartą o ławkę lewą dłonią przytrzymując stronice a prawą książkę, nie było po nim widać aby odczuwał jakikolwiek dyskomfort, z powodu temperatury. Jego maska, jaśniała od odbitego od śniegu światła, lecz on tego nie zauważał, na jego twarzy zastygł wyraz skupienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 15:23

Zoey siedziała cicho na obręczy balkonu, zaczytana. Nie zdawała sobie sprawy, że ludzie tu rozmawiali o swoich prywatnych sprawach. Była całkiem niewidoczna. I wyłączona ze świata. Cicho przewracała kartki książki, którą wypożyczyła z tutejszej biblioteki, gdy pojawił się ktoś godny zainteresowania. Dlaczego? Bo podobnie jak ona czytał. Studentka spojrzała na niego swoimi błękitnymi oczyma. Nigdy go tu jeszcze nie widziała. Nie odezwała się jednak, tylko dalej przyglądała się, jak przewraca kartki w jakiejś książce. Nie chciała mu przeszkadzać. Może nie miał ochoty na rozmowę? Zoiś wróciła do swojej lektury, ale nie mogła się skupić. Ten, jakże tajemniczy osobnik sprawiał, że musiała na niego zerkać, by sprawdzić, czy on naprawdę tam stoi, czy to tyko wytwór jej niezwykle wybujałej wyobraźni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 15:42

Poczuł czyjeś spojrzenie, zamknął książkę zaznaczając stronę, wsadził ją do wewnętrznej kieszeni i rozejrzał się. Zauważył ją, siedziała przy krawędzi balkonu, i coś czytała, zerkając co jakiś czas w jego stronę. Wstał i podszedł do niej.
- Czym mógłbym służyć, drogiej Pani, bo jak mniemam nie byliśmy sobie przedstawieni, Aleksander Brendan,-zwrócił się do niej, z sympatycznym wyrazem twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 15:50

Zoey nie mogła się skupić na czytaniu. W ogóle na niczym nie mogła się skupić. Co prawda, nie znała tu wszystkich, ale nie było aż tak źle. Studentów znała, choćby z widzenia, a chłopak na nauczyciela raczej nie wyglądał. Po paru minutach (a może godzinach?) chłopak zorientował się, gdzie siedzi nasza Zoiś. Spostrzegawczy -pomyślała. Podszedł do niej, a serce dziewczynie podeszło do gardła. Wyglądał tak tajemniczo... Jakby tego było mało, Elliott nastraszyła ją wampirami i innymi potworami, które ostatnio witają w Hogwarcie. Stop! Wróć. Przecież panna Morris nigdy nie ocenia książki po okładce, więc skąd te domysły?
Szybkim ruchem zamknęła książkę, zapamiętując stronę, na której skończyła. Uśmiechnęła się nikle do chłopaka. Aleksander. Ładne imię.
- Najwyraźniej. Zwiem się Zoey Morris.
Podała chłopakowi rękę. Dziwnie się czuła. Jakby właśnie świdrował ją wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 15:57

- Miło mi, jak mniemam mam przyjemność z studentką czy może uczennicą.- Odpowiedział, miło że nie wzdrygnęła się na pierwszy kontakt, jakże ciekawe musi być to miejsce, że nikt nie zwraca uwagi na moje drobne niedoskonałości. pomyślał i z uśmiechem odezwał się do nowej towarzyszki, wskazując laską na ławkę nieopodal w sam raz dla dwóch osób które mogą porozmawiać w spokojnej atmosferze. -Byłbym zaszczycony możliwością konwersacji z Panią, lecz może przejdziemy nieopodal o tam widzę przyjemniejsze miejsce- uprzejmie się uśmiechnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 16:04

Zoey chciało się śmiać. Nie byłoby to za uprzejme, ale tak było. Aleksander mówił do niej jak do... nie, Zoey nie zwróciłaby się tak nawet do nauczycielki. Całe to per „Pani” było śmieszne.
- Studentka. Naprawdę wyglądam na taką małolatę? –spytała, przyglądając się sobie. Niedawno skończyła 19 lat. Jak można było ją pomylić z uczennicą? Aż taka znowu niska nie była. Bez przesady.
- Proszę… Nie mów do mnie "Pani", bo czuje się staro. Ty jesteś Aleksander, a ja Zoey.
Uśmiechnęła się i zsunęła na ziemię. Schowała książkę, którą czytała do torebki i usiadła na ławce, którą wskazał chłopak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 16:10

- Jeśli uraziłem najmocniej przepraszam, ale w tych murach dzieją się różne rzeczy, i jeśli chodzi o moją pomyłkę na obronę biorę, iż nie uczęszczałem do Hogwartu, i nie jestem zaznajomiony z tutejszymi uczniami- Uśmiechnął się anielsko, prowadząc Zoey do ławki-jak sadze nie uczęszczasz, na WMK, gdyż inaczej na pewną bym pamiętał. Więc jaką dziedzinę tak miła osoba obrała za kierunek.- wskazał jej miejsce, i czekał aż usiądzie, po czym sam usiadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 16:15

Zoey spojrzała na niego rozbawiona.
- Tak myślałam, że nie jesteś stąd. Ja też nie uczęszczałam do Hogwartu, tylko do Salem, ale to fajna szkoła. Łatwo się tu zaaklimatyzować i są tu bardzo sympatyczni ludzie.
Usiadła na ławce, przyglądając się swojemu rozmówcy.
- Nie, wybrałam Wydział Magii Naturalnej. Zwierzęta i te rzeczy –zaśmiała się- Przyjechałeś na Turniej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 16:22

- Szczerze Turniej, jest dla mnie urozmaiceniem, mojego pobytu tutaj, aczkolwiek z miło chęcią, będę temu widowisku się przyglądał. Jestem tu bardziej ze względu na możliwość poszerzenia wiedzy i znajomości- Przyznał się- Ciebie jak sądzę Sprowadza tu właśnie okoliczność Turnieju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 16:39

Zaśmiała się.
- Nie przeczę, to będzie ciekawe wydarzenie, aczkolwiek sama nie biorę w nim udziału. Przyjechałam tu z moimi przyjaciółmi. Uznaliśmy, że to idealny sposób na poszerzenie horyzontów. Podobnie jak ty, jesteśmy tu dla wiedzy i znajomości.
Uśmiechnęła się. A tak właściwie, ciekawe co z turniejem? Czy jej przyjaciele przeszli? Zoey musi do nich napisać. I to w tempie ekspresowym!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 19:51

Zauważył, że czymś się strapiła, no coż każdy ma swoje sprawy na głowie.
- Zoey stało się coś- odparł uprzejmie- jeśli musisz coś załatwić nie zatrzymuje i z góry dziękuję że poświęciłaś mi choć tę chwilę na rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 19:56

Spojrzała na Aleksandra. Czyżby aż tak się zamyśliła?
- Nie, nie. Tak tylko się zastanawiam co z tym turniejem.
Uśmiechnęła się do niego. W brew pozorom był całkiem miły, i pannie Morris dobrze się z nim rozmawiało. A pomyśleć, że jeszcze przed chwilą sprawiał, że włosy na karku stawały jej dęba.
- Wiesz, może opowiedz mi coś o sobie. To najlepszy sposób, by kogoś poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Pon Lut 21 2011, 20:58

- Jeśli chcesz abym zaczął od siebie hm, niech będzie pochodzę z Anglesey, widzę że nie wiele ci to mówi to wyspa w Walii jestem pół Walijczykiem pól Rosjaninem..- Rozpoczął opowieść o sobie w wielkim skrócie, starając się opowiadać rzeczowo a jednocześnie zabawnie.- tak więc teraz uczęszczam tutaj, i poznaję ciekawe i uroczę osóbki, jak Ty.- Uśmiecha się i kontynuuje- ale jeśli można chciałbym się dowidzieć czegoś o tobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 10:50

Zamyśliła się.
- Co tu opowiadać? Urodziłam się w Lancashire w Anglii w mugolskiej rodzinie. Moi rodzice byli cyrkowcami, więc często się przeprowadzałam. Mam młodszą siostrę Susie. Uwielbiam jazdę na deskorolce i sport. Uczyłam się w Salem, a teraz wraz z moimi przyjaciółmi, przyjechałam do Howartu.
Wzruszyła delikatnie ramionami.
- Takie nudne życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 11:14

- uśmiechnął się
- Pierwszy raz słyszę aby ktoś, urodzony w cyrkowej rodzinie mówił że miał nudne życie - odchylił się do tyłu i zaczął się śmiać, głębokim basem- Ale co ja tam wiem- to twoja ocena choć czarownica, z cyrkowej rodziny wręcz brzmi jak metafora nudnego życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 11:29

Wybuchła śmiechem.
- Faktycznie, brzmi to śmiesznie. Ale tak było. Moi rodzice nigdy nie mieli dla mnie czasu. Czasem zabierali mnie na występy, ale większość czasu spędzałam w domu. A twoi rodzice byli czarodziejami?
Spytała, zaciekawiona. Większość osób w Hogwarcie była „czystej krwi”. I raczej nie przepadali za mugolakami. Ale co się Zoiś będzie przejmować jakimiś małolatami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 11:45

- Szczerze to tak, od kilku pokoleń mam w rodzinie- zrobił palcami cudzysłów- "czystą krew"- cokolwiek miałoby to znaczyć, ale szczerze to mało ważne, po prostu masz kogoś kto wie co przechodzisz i wie jak ci pomóc z zadaniem domowym, plus wyrastasz w środowisku, i nic cie nie dziwi w naszym świecie no może poza niektórymi sprzętami pochodzenia niemagicznego. Uśmiechnął się-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 12:08

Pokiwała głową w zamyśleniu. Coś w tym było. Ona z zadaniami domowymi radziła sobie sama.
- W twojej rodzinie też jest coś takiego, że za zakochanie się w mugolu zostajesz wydziedziczony, czy coś? Gdzieś o tym czytałam.
Dyskretnie spojrzała na swoją książkę, w której była opisana historia pewnej dziewczyny, Anny, która zakochała się w mugolu. Zoey bardzo chciała poznać zakończenie książki. Przypominała „Romeo i Julie”, którą panna Morris czytała kilka lat temu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 12:22

- Na Portki Merlina- zaśmiał się głośno- Niezłe rzeczy ci opowiadają, nie przynajmniej w mojej rodzinie, nie liczy się czystość krwi, jeno umiejętności i co sobą reprezentuje, chyba jak w większości rodzin, no i oczywiście miłość, bo w końcu to ja mam ze swą lubą wytrzymać resztę życia- odpowiedział szczerze- A czemu zadajesz takie pytania jakieś plany matrymonialne, jak sądzę- z uśmiechem i zaciekawieniem spojrzał na Zoey
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 17:26

Przygryzła wargę.
- Po prostu czytałam o tym jakąś historie. A że jesteś jedyną osobą, którą mogłam o to spytać. Po prostu byłam ciekawa –uśmiechnęła się do niego. Nie bardzo wiedziała, czy jak ma oceniać chłopaka. Był miłym gościem, ale coś w nim sprawiało, że Zoiś miała ochotę uciekać.
Po prostu jesteś przewrażliwiona –mówił głos rozsądku. I chyba miał racje.
- A masz jakieś zainteresowania, czy coś?- spytała, po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Wto Lut 22 2011, 18:12

Pokiwał głową.
- No to rozumiem twoje pytanie, z tego co wiem u niektórych rodzin, zdarzały się takie historię, a ja mogę Ci powiedzieć jak jest u mnie w rodzinie- Uśmiechnął się- a co do moich zainteresowań to głównie hm jednym słowem eliksiry, i inne głupoty. Mam nadzieje, że nie wyjdę przez to na dziwaka- spojrzał jej w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Wiek : 25
Skąd : Salem.
Galeony : 151
  Liczba postów : 154




Gracz






PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   Sro Lut 23 2011, 22:12

Zaciekawiła się.
- NIe, skąd. Eliksiry? A jakie konkretnie? Może mógłbyś mnie poduczyć? Trochę olewałam ten przedmiot, a teraz widzą, że się przydaje – myślała głównie o pomocy przyjacielowi, ale sama z siebie tez chętnie skłębiłaby tajniki eliksirów. Uśmiechnęła się do niego słodko. Może to zabrzmi dziwnie, ale miała wrażenie, że zna Aleksandra od bardzo dawna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Balkon nad dziedzińcem   

Powrót do góry Go down
 

Balkon nad dziedzińcem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 17Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 10 ... 17  Next

 Similar topics

-
» Balkon księżycowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-