IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 tajna korespondencja nr 2 królewna & książę

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Czw Mar 05 2015, 23:12





Nieznajomy,

Nie wiem właściwie dlaczego zakładam, że jesteś Nieznajomym, a nie Nieznajomą. Lubię zgadywać, a pisać w dwóch formach wydaje mi się głupie... więc o ile nie wyprowadzisz mnie z błędu, w taki właśnie sposób będę Cię nazywać.
Raczej nie piszę dużo listów, ale domyślam się jakie to ciekawe i tylko dlatego biorę udział w tej zabawie. Żeby zobaczyć jak to jest. Ale zaczynanie jest niefajne... liczyłam, że jednak nie ja będę to robić. Dlatego, możemy uznać, że tego listu wcale nie było. Chyba i tak wcale nie posiada sensownej treści. Może zaczniesz jakoś tak, jakby to wypadało zrobić? Nie znam się na pisaniu listów...
Tajemniczy Ktoś
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Pią Mar 06 2015, 17:06





Tajemnicza ktośko,

pierwszy list, a już muszę Cię zawieść. Nie jestem kimś kto zbyt dobrze zna się na korespondowaniu, gdyż sam raczej nie mam czasu na wysyłanie listów. Robię to zwykle wtedy, gdy potrzebuję wymienić informację, a inne sposoby są zwyczajnie nieosiągalne, także nie miej mi za złe, gdy popisze się czymś niestandardowym.
Więc wiemy już, że oboje nie potrafimy pisać listów, a w dodatku znamy swoje płcie (tak, zgadłaś). To już jakiś krok naprzód. Nie udam, że tego listu nie było, gdyż to byłoby nieuprzejme, ale mogę postarać się pchnąć naszą rozmowę naprzód. Co Ty na to, aby stopniowo poznawać się poprzez korespondencję? To byłby mój pierwszy raz i nie wiem czy chciałabyś, abym miał go z Tobą, ale jestem w stanie Ci go oddać. Jeśli masz ochotę, zdradź mi proszę czym się interesujesz / zajmujesz. Jestem wręcz piekielnie ciekaw.
Nieznajomy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 00:10





Nieznajomy,

Zachodzę w głowę jak to się stało, że jestem ktosią a nie ktosiem. Naprawdę, bardzo starałam się, żeby mój list był bezosobowy ale jak widać musiałam coś przeoczyć... Chociaż dla mnie mój list brzmiał bardzo damsko. Też tak uważasz?

Mój chyba też. I właściwie, skoro Ty możesz oddać mi swój pierwszy raz, to nie wiedzę nic przeciwko temu, żebym nie mogła zrobić tego samego.
Wiesz, ta cała korespondencja jest taka niejasna... nie wiem ile Ci mogę powiedzieć. Gdybym wiedziała, że nigdy się nie spotkamy, mogłabym Ci całkiem zaufać, ale nie mam pojęcia jak działa tak szkolna korespondencja. Nawet nie wiem jakim typem osoby jesteś. Co do mnie, to mogę chyba zdradzić, że lubię wiedzę. W bardzo różnej postaci, na różne tematy. Powiedziałabym, że jestem ciekawska, pewnie tak jak Ty, skoro już tak bardzo chcesz wiedzieć czym się interesuję ja, zupełnie przypadkowa osoba. Właściwie to poznawanie nowych ludzi nie wychodzi mi najlepiej. Może teraz będzie inaczej, bo to nie jest zwykłe poznawanie. Zazwyczaj nie wiem co powiedzieć. A teraz rozpisałam się chyba, aż za bardzo i chociaż pewnie stwierdzisz, że wcale nie, to powiedziałam o sobie już całkiem sporo. To teraz twoja kolej.
Tajemnica
(ta ktośka brzmi jakoś brzydko)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 12:00





Tajemnicza królewno,

ostatnie słowo w trzeciej linijce drugiego akapitu. Wybacz, jeśli moja (powiedzmy, że) przenikliwość Cię zawiodła. Nie chciałaś mi zdradzić jakiej jesteś płci, to pewne. Dlaczego? Lubisz zasnuwanie wszystkiego woalem tajemnicy?

Czyli nadal się uczysz? Studiujesz?
Proszę bardzo, ja jestem mężczyzną, a oni jak wiadomo nie owijają tyle w bawełnę, jak to zwykły mieć centem zwyczaju kobiety. Odpowiadam na pytania konkretami, nie lubię szukać dziury centem całym, gdy z kimś rozmawiam, więc uwaga, ostrzegam przed męskim, jaskiniowym językiem pisarskim. Mnie poznawanie nowych ludzi wcale nie przychodzi trudno, a przynajmniej nie twarzą w twarz, chociaż może to trochę za wiele powiedziane. Jestem kimś, kto dzięki swojemu zajęciu potrafi zapoznać się z dużą grupą ludzi w małym czasie, a przy okazji nie musi wiele robić w tym kierunku. Wszystko wychodzi na tyle naturalnie, że ostatecznie nawet nie wiesz kiedy poznałeś czyjeś imię. Proste, ale wiadomo, że ty nie jesteś taka łatwa. Osoba, która miewa problemy z poznawaniem nowych ludzi w papierowej konwersacji nie wyda zbyt wiele… a może wprost przeciwnie. Nie znam Ciebie, ani Twoich zwyczajów, na tyle dobrze, aby móc z całym przekonaniem to stwierdzić, a fakt, że to jedynie zabawa pewnie również Cię nie ośmieli. Doradź mi więc, królewno w jaki sposób Książe może Ci pomoc w tej rozmowie?

PS. Odpowiedzi w stylu „przełamując pióro na pół” nie podziałają!
Nieznajomy książę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 13:32





Książę,

To nie tak, że nie chciałam Ci zdradzać swojej płci. Byłam jedynie ciekawa co napiszesz, jeśli się jej nie domyślisz, dlatego wielka szkoda, że mi się nie udało!
To bardzo miło, że nazywasz mnie królewną, chociaż nie wiem czym sobie na to zasłużyłam. Czyżbym wydawała Ci się rozpieszczona dziewczynką, czy może powód jest inny?

Studiuję. A co do tajemnic to masz rację, lubię je. Chyba cieszę się, że już nie uczysz się w Hogwarcie (a może jesteś nauczycielem?), bo to zapewne oznacza, że nie miałam okazji Cię poznać, ani pewnie zobaczyć i możesz być zupełnie kimkolwiek. Zaskoczyło mnie to trochę, bo byłam przekonana, że korespondencja jest skierowana do uczniów i studentów.
Próbuję wymyślisz czym się zajmujesz, ale nie idzie mi to najlepiej. Może paracujesz w pubie albo jesteś jakiegoś rodzaju artystą? Mogę przy okazji napisać, że bardzo lubię sztukę, chociaż sama w tym kierunku nie jestem uzdolniona. Najbardziej podobają mi się obrazy malowane farbą, kiedy na płótnie jest dużo farby, że obraz nie jest całkiem płaski. A z przedstawień najbardziej lubię te romantyczne. Czy to bardzo nudne?

To, że prawdopodobnie się nie znamy całkiem mnie ośmieliło.
Tajemnica
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 14:33





Ktosiowa królewno,

właściwie to tylko tak wyszło. Nie chodzi o żadne ewentualne domniemania o byciu rozpieszczonym, chociaż królewny mnie kojarzą się raczej z wysokim statusem i czymś w rodzaju splendoru. Nie odbieram tego słowa negatywnie.
Przyjechałaś do Hogwartu na wymianę? Nie zdradzę Ci czym się zajmuję, gdyż wtedy wcale nie tak trudno byłoby mnie rozpracować, więc wybacz, aczkolwiek mogę Ci zdradzić, że otarłaś się o prawdę. Być może jeśli spotkamy się na zakończeniu korespondencji to nawet mnie poznasz, jeżeli chociażby raz na jakiś czas wychodzisz z domu.
Powiedziałbym, że to interesujące, zwłaszcza dla kogoś kto nigdy nie przejawiał podobnych zainteresowań. Ja i sztuka raczej nie mamy ze sobą wiele wspólnego, chyba, że to czym zajmuję się po pracy można uznać za swego rodzaju sztukę. Nie jestem pewien jak oceniłaby to studentka, ale sądzę, że jestem raczej chłopcem, z którym mama nie wypuściłaby Cię na randkę, gdyż bałaby się o to w jakim stanie z niej wrócisz. Wystarczająco pyszałkowate?

Czy wiadomość, że prawdopodobnie się poznamy znowu Cię onieśmieli?
Nieznajomy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 17:30





Nieznajomy książę,

Nie obrażaj się albo coś. Masz rację, że można to odebrać również w taki sposób i to moja wina, że wydawało mi się inaczej. W takim razie, do królewny nie jest mi chyba aż tak daleko, a skoro to tylko listy to nie muszę też być skromna.

Prawie nic mi o sobie nie mówisz, przynajmniej takich konkretnych rzeczy jakbym chciała, a sam chcesz wiedzieć! Właściwie, to mogę Ci chyba powiedzieć, że nie pochodzę z żadnego innego kraju i do Hogwartu chodzę od samego początku. Domu jednak będziesz musiał się domyślić, jeśli już przyszła Ci do głowy myśl o spytanie i o to.
Zgaduję więc, że nie jesteś żadnym piosenkarzem czy tatuażystą (mam wrażenie, że to dosyć popularne zajęcie tuż po zakończeniu szkoły), skoro daleko Ci do sztuki. A powiesz czym zajmujesz się po pracy czy to też tajemnica?

Pewnie zależy jaka studentka - skoro tak siebie określasz, to pewnie ja nie należę do dziewczyn, które chciałyby się z Tobą umówić. Chociaż nie zawsze uczucia zachowują się tak samo, jakby chciał tego rozum.
Jesteś zabawny i jednocześnie złośliwy. Jeszcze nie wiem, zastanowię się kiedy będzie bliżej spotkania.
Królewna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 18:49





Królewno,

ja miałbym się obrazić? Wbrew pozorom nie jestem chyba aż tak kapryśny, chociaż moje rodzeństwo pewnie powiedziałoby inaczej, ale to w gruncie rzeczy normalne. Bracia i siostry zazwyczaj widzą nas z nieco innej perspektywy niż zupełnie niespokrewnieni z nami ludzie.
Kochanie, królewną możesz być zawsze. Skromność jest dla ludzi, którzy nie mają czym się pochwalić lub dla takich jak dla mnie, którzy świata nie widzą poza swoją niedoskonałością. Wystarczająco dużo konkretów jak na jeden list?
Wybacz, jestem po prostu facetem, który nie odkrywa całego siebie od razu. Jeśli jesteś zaintrygowana to myślę, że musisz po prostu kontynuować starania lub przedstawiać własne wnioski, tak jak to zrobiłaś na końcu poprzedniego listu. Potwierdzę lub zaprzeczę.
Tak, to popularne zajęcie, ale zdaje się, że obecnie jedyne na jakie stać niektórych po studiach stricte artystycznych. Żartuje, nikogo nie obrażam za to czym się para, bo sam nie jestem szefem super wielkiej korporacji i nie mam do tego kwalifikacji.
Masz racje, wszystko zależy od tego kim się jest, ale ja po prostu kieruje się stereotypami. Interpretuj to tak jak sobie życzysz. Jeśli chodzi o umawianie się to myślę, że i tak wszystko zależy od tego jak bardzo ważna jest dla Ciebie aparycja rozmówcy. Jeśli okazałbym się wysokim, przystojnym szatynem to w jakiś sposób stanowiłoby to dla Ciebie motywację do prowadzenia intensywniejszej rozmowy?
Masz trochę racji, chociaż nie jestem pewien czy ta zabawność działa na moją korzyść. Lubię sobie myśleć, że raczej nadaję się jedynie jako skupisko nienawiści.
Po pracy zajmuję się czymś co teoretycznie jest legalne, ale stoi na granicy wszelkiej dopuszczalności. Pewnie znowu za mało konkretnie, ale jestem ciekaw czy zgadniesz co mam na myśli.
Książe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 23:03





Książę,

To dobrze. Wiem o czym mówisz, również mam rodzeństwo, któremu wydaje się, że wcale nie jestem już dorosła.
Jestem zdania, że mężczyźni czasem są tak samo skomplikowani jak kobiety. Wymyślają tyle te bajki, że kobieta zawsze mówi co innego niż myśli, podczas gdy z wami jest dokładnie tak samo. Znam paru takich, niezwykle skomplikowanych. Nawet Ty - dopiero co mówiłeś, że nie masz w zwyczaju owijać w bawełnę, a teraz robisz się tajemniczy. Ale to nic, jestem zaintrygowana i równocześnie lubię odkrywać tajemnice.
Nie mów nikomu, bo pewne osoby mogą nie zrozumieć, ale uważam to pójście na łatwiznę. Niektórzy może i rzeczywiście mają wybitny talent, ale spora część z nich po prostu nie ma co innego, za co mogłaby się zabrać. Ja swoją przyszłą, wymarzoną karierę mam już dokładnie określoną i na każdym kroku dążę w jej kierunku.
Zgaduję więc, że pracujesz w pubie, skoro wcześniej pisałeś, że byłam blisko prawdy. Jesteś szefem tego super pubu, skoro nie korporacji?
Jestem pewna, że masz w sobie dużo więcej niż nienawiść. W tych listach przecież wcale jej nie odczuwam. Może... myślę, że stanowiłoby. Co oznacza "intensywniejsza rozmowa"? Jeśli mam rozmawiać, nie oceniam osób pod wyglądzie. Równocześnie jestem zwyczajną dziewczyną i gdybyś był przystojny, według mnie, to nawet gdybyś mówił wyjątkowo głupio, chętnie bym popatrzyła.
Zupełnie nie mam pojęcia co to może być, pierwsze co przyszło mi do głowy to sprzedawanie czegoś. Myślę chociaż trochę dobrze? Może mała podpowiedź?
Królewna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 07 2015, 23:28





Królewno,

nie zaprzeczę, niekoniecznie tylko z grzeczności.
Wiesz jak to jest, potrzebowałem blefu, a tak poważnie to może taki po prostu jestem? Niesprecyzowany co do konkretnego zachowania i w pewnym sensie rozchwiany? To musisz sama odkrywać podczas tej rozmowy.
Nie, nie jestem niczyim szefem, tutaj pudełko.
Nienawiść zostawiam dla siebie, innych zazwyczaj nie nienawidzę, a przynajmniej nie otwarcie. Gra pozorów jest o wiele ciekawsza.
Powiedzmy, że chodziło mi o podsycenie Twojej ciekawości. Byłem ciekaw czy wtedy bardziej chciałabyś mnie poznać, ale skoro byś popatrzyła to może chociaż na to mam szansę.
Pudło, słonko. Koniec o mnie, czas na rozpracowywanie Ciebie. Jesteś w Hogwarcie od pierwszej klasy, jesteś Brytyjką, tyle wiem, zwłaszcza, że domu mam się domyślać. Nie lubię tego, więc po prostu opowiedz mi coś o swoim rodzeństwie. Jaki macie ze sobą kontakt, poza tym, że bywają wobec Ciebie nadopiekuńczy? A może po prostu traktują Cię jak ostatniego gówniarza z czystej złośliwości? Kim chciałabyś zostać w przyszłości skoro świat tatuażu Cię nie kręci? Chciałabyś, żebym zrobił z Tobą coś nielegalnego?
Książe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Nie Mar 08 2015, 00:28





Książę,

Nie rozumiem. Jak można nienawidzić samego siebie? Wytłumacz mi.
Powiedz mi jeszcze jak bardzo niedawno skończyłeś Hogwart. Bo zakładam, że nie było to tak dawno - czy dobrze?
Napiszę Ci o moim rodzeństwie, ale ty też musisz mi o czymś opowiedzieć. O czymkolwiek, może o jakimś człowieku, który jest dla Ciebie ważny, albo może wręcz przeciwnie. O czymkolwiek ciekawym.
Moje rodzeństwo jest w podobnym wieku do mnie, chociaż traktują mnie jakbym była młodsza. Nie powiedziałabym, że jak gówniarza, zdecydowanie nie, na równi, ale właśnie nadopiekuńczo. Przynajmniej zazwyczaj, bo ostatnio nie widujemy się tak często jak kiedyś.
Właściwie, jeśli o tatuaż chodzi, to mam taką nieśmiałą myśl, że może kiedyś, chciałabym mieć jakiś... Taki widoczny tylko dla mnie. Nie wymyśliłam jednak co by to mogło być, poza tym chyba za bardzo się boję.
Nielegalnego? To brzmi bardzo intrygująco. Zależy co i czy potrafiłbyś mnie przekonać, bo do robienia niebezpiecznych rzeczy (a nielegalne na pewno takie są) raczej się nie jestem pierwsza.  
Królewna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Nie Mar 08 2015, 18:21





Królewno,

normalnie. Ja po prostu nie akceptuję siebie. Nie lubię swojego charakteru ani wyglądu. Każdy przejaw niezdarności odpowiednio komentuje. To jest jednocześnie motywujące jak i destrukcyjne. Nazwij mnie świrem, ale taki jestem od dzieciństwa.
Dobrze, niech tak będzie. Czemu się nie widujecie? Coś wam w tym przeszkadza czy to zwyczajna, ludzka rozbieżność dróg?
Miałem kiedyś kobietę, która była dla mnie bardzo ważna. Strofowała mnie bez końca i ciągle nazywała mnie tak jak tego nienawidziłem, a mimo to była kimś dla kogo chciałem się starać. Odkąd ją straciłem jest mi ciężej. Ja… miałem problemy i to poważne. Nie wiem czy studentka chce słuchać o czymś takim, więc może lepiej zostawmy to w tym punkcie.
Hmm, tatuaż… ja żadnego nie mam, ale myślę, że nie ma czego się obawiać. Nikt mi nie wmówi, że to boli bardziej niż zerwane ścięgno. Jeśli kiedyś się zdecydujesz to możemy pójść do salonu razem. Może coś mi się spodoba, a przy okazji może potrzymam Cię za rękę dla otuchy.
Okej, to jest legalne i nielegalne jednocześnie. Nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyć bez mówienia o co mi chodzi, dlatego wyznam Ci to dopiero jak się zobaczymy. Nie wszystkie nielegalne hobby są niebezpieczne, ba jest wiele legalnych, które takie są, w każdym razie to jest niebezpieczne tylko dla mnie. Dziewczęta zazwyczaj nie są tak lekkomyślne.

PS. Nie opowiedziałaś mi o swoich planach.
Książę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Pon Mar 09 2015, 13:10





Książę,

Chyba nadal nie rozumiem. To znaczy, rozumiem, że niektórzy są świrami, ale nie rozumiem jak to tak może być. Co z tym przystojnym szatynem, jesteś nim czy to miał być tylko przykład?
Chyba rozbieżność, tak to czasem wychodzi, że mało się widuje nawet z tymi najbliższymi. Albo może obustronne lenistwo, bo żadne z nas nie napisze pierwsze. Właściwie, to zazwyczaj jestem ja, ale ile można się o coś starać? Mimo wszystko, to wciąż rodzina. Czy to nie dziwne, że znajomości przemijają, a rodzina, nawet po latach braku kontaktu, wciąż nią jest?
Czy to będzie niegrzeczne, jeśli spytam czy Ty ją zostawiłeś czy sama odeszła? Jeśli chcesz, możesz napisać więcej. Tylko, nie oczekuj, że to jakoś mądrze skomentuję, nie jestem w tym dobra, ale lubię słuchać, czy może raczej czytać.

Cóż, ja nie mam chyba zbyt dużo bolesnych doświadczeń. Magia jest w stanie chyba wszystko wyleczyć, czy to nie dziwne, że jeszcze nie zastosowano jej do tworzenia tatuaży? To tak bardzo mugolska sztuka, a mimo to jestem pewna, że przynajmniej co drugi czarodziej, którego znam, jakiś ma. Możemy pójść. Wiesz, jesteś pierwsza osobą, której o tym mówię. Pewnie nie jest to wielki sekret, ale mam zawsze wrażenie, że mi nie wypada robić sobie jakichś tam tatuaży.
Nie znam się na nielegalnych rzeczach i jakoś po twoich podpowiedziach (dosyć nikłych!), nie mogę się domyślić, więc pewnie będę musiała być cierpliwa... A z tymi dziewczętami, to chyba się nie zgodzę.
Królewna

PS. Rzeczywiście, zapomniałam. Myślałam chwilę czy od razu nie domyślisz się kim jestem, ale chyba nie powiedziałam ci jeszcze, aż tak dużo o sobie. Chciałabym być uzdrowicielem (pewnie połowa uczniów o tym marzy).
PPS. A Ty nie odpowiedziałeś jak dawno skończyłeś Hogwart. Czy specjalnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Wto Mar 10 2015, 12:04





Królewno,

idąc moim tokiem rozumowania - nie jestem. Znaczy szatynem jestem, to się nie zmienia.
Tak właściwie to normalne, przecież krew nie woda, chociaż zawsze bawiło mnie jak łatwo można ją przelać kiedy potrzeba.
Nie, to nie będzie niegrzeczne, bo odpowiedź wcale nie jest jakoś nadzwyczaj dramatyczna. Zmarła dawno temu i wielu już na pewno o niej zapomniało. Ja jednak zawsze będę nosił w sercu wspomnienie o niej.  
Magia potrafi uleczyć wiele, ale z całą pewnością nie złamane serce i głupotę. Czasami czuje się tak jakbym był wzorowym przykładem ciężkiego skretynienia i to jedynie na własne życzenie wpędził się w to wszystko co dręczy mnie do tej pory. Za to jeśli chodzi o tatuaże to odkąd dostałem Twój list dokształcam się w tym temacie. Słyszałem, że mimo iż jest to mugolska sztuka to kilku mistrzów w tym fachu stosuje również czarodziejskie metody aplikacji wzorów na skórze. Praktycznie bezbolesne i w dodatku reagujące na wolę właściciela: pozwalają zmieniać kolor i poruszać się na skórze. Przyznaje, że na taki pewnie bym się skusił.
Nikłe czy nie, to zajęcie jest trochę charakterystyczne, a nie chciałbym, żebyś rozpracowała mnie przed końcem zabawy. Tak jak Tobie, mnie również podoba się opcja krycia za woalem tajemnicy.

Średnio co drugi.
Tak, rozmyślnie nie odpowiedziałem. Zabawnie jest sobie wyobrażać jak głowisz się czy nie jestem po trzydziestce.

PS. Jestem okropnie ciekaw czy umiem strzelać:
Ravenclaw?
Książę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Czw Mar 12 2015, 12:05





Książę,

W takim razie, ja tym tokiem rozumowanie mogę uznać, że prawdopodobnie jesteś przystojny. Jak już się spotkamy (nie wiedzieć dlaczego, zaczęłam uważać, że tak będzie, mimo moich początkowych wątpliwości), powiem Ci czy moje przypuszczenia były prawdą.

Och, nie spodziewałam się, że stało się coś takiego. Właściwie to powiedziałabym, że to musiało być może nie bardziej tragiczne, co bolesne...

Głupota i te wszystkie uczucia związane z miłością tkwią w głowie, więc w sumie... to jest medycyna. Może mugole nie potrafią sobie z tym poradzić, ale jeśli czarodzieje dalej będą się rozwijać to, jestem pewna, będą potrafić naprawić i to co tkwi w głowie. Taki eliksir miłości, jest już pierwszym krokiem w tym kierunku. Sama bym chętnie skorzystała z magii tego typu.
Naprawdę? Nie miałam pojęcia, że już takie rzeczy wymyślili. Ale to i mnie może bardziej przekonać do tatuażu, szczególnie jeśli na moje życzenie mógłby też zniknąć.
Ha, ja bardzo wnikliwie analizuję Twoje listy i coś czuję, że wiem coraz więcej. I myślę, że jeszcze trzydziestki nie masz.

Królewna
PS. Czy to znaczy, że moje listy brzmią mądrze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Pią Mar 13 2015, 13:46





Królewno,

trzymam za słowo. Zacząłem z dziwaczną ekscytacją czekać na werdykt.
To dawne dzieje, ale zawsze strata bliskiej osoby jest bolesna. To bardzo naturalne, że cierpimy po stracie kochanych ludzi, w przeciwnym wypadku można już mówić o emocjonalnym wypaleniu. Sądzę jednak, że coś podobnego nie grozi mi jeszcze przez długi czas, chociaż może po prostu nie doceniam życia?
Skorzystałabyś z eliksiru miłości? Oj Królewno, jeśli chcesz to mogę Ci taki załatwić. Miło byłoby chociażby przez chwilę poczuć się komukolwiek potrzebnym. Wybacz, robię się chyba zbyt… ach, nie wiem nawet jakiego słowa użyć, lepiej to zostawmy.
Tak słyszałem, ale ilu naszych lokalnych specjalistów korzysta z tych metod tego nie wiem.
Cieszę się, że wiesz coraz więcej, gdyż to z pewnością zaspokoi Twoją ciekawość. Pytanie tylko czy nie czujesz się coraz bardziej rozczarowana?

PS. Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.
Książę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Pią Mar 13 2015, 14:59





Książę,

Nie, źle zrozumiałeś. Albo jak źle napisałam. Nawet nie myślałam o użyciu Amortencji, zresztą, wybacz, że Cię rozczaruję, ale umiałabym ją sama uwarzyć, raczej wręcz przeciwnie. Czasem przydałby się eliksir, który nieco pewne uczucia by stłumił. Może nie zupełnie... bo to pewnie tak jak emocjonalne wypalenie, nie chciałabym tego. Ale nieraz chciałabym umieć bardziej zapanować nad tym co dzieje się w głowie, no i też w sercu. To chyba jakoś się łączy.
A ten eliksir załatwiłbyś, czyli zrobił sam? Pytam z ciekawości.

Wiem coraz więcej, ale nie jestem pewna czy coś z tego wynika i ostatecznie pewnie i tak będę zaskoczona, kiedy zobaczę kim jesteś. I nie, nie czuję się rozczarowana. A Ty?
Królewna

PS. No dobrze... więc, żeby nie odpowiadać pytaniem, powiem Ci, że chociaż nie wiem czy moje listy brzmią mądrze, to ja mądra się czuję. Ale żebym była krukonką...? Tego musisz się domyślić, bo nie odpowiem, że tak albo nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Sob Mar 14 2015, 13:28





Królewno,

na potrzeby rozmowy możemy uznać, że to ja źle zrozumiałem. Zresztą to nie byłoby nic dziwnego, od zarania dziejów mężczyźni miewają problem z ogarnięciem umysłem kobiet.
Hmm, więc radzisz sobie z eliksirami? Będziesz musiała kiedyś mi opowiedzieć i wytłumaczyć jak powinno warzyć się amortencję, bo nie ukrywam, ale jestem ciekaw. Sam specjalnych zdolności w tym zakresie absolutnie nie przejawiam.

Mam nadzieję, że będziesz zaskoczona, o to w tym wszystkim chodzi. Nie, absolutnie nie czuje się rozczarowany. Rozmowa z Królewną to prawdziwa przyjemność.
Książę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Pon Mar 16 2015, 20:53





Książę,

Nawet całkiem nieźle sobie radzę, skoro już nie muszę być skromna. Nie jestem pewna czy najlepiej idzie mi tłumaczenie, ale mogę spróbować. Czy ta Twoja druga fucha związana jest z eliksirami? To, że możesz "załatwić" mi Amortencję, zabrzmiało jakoś tak... nie umiem znaleźć odpowiedniego słowa - podejrzanie?

Słyszałeś o zakończeniu korespondencji i Dniu Kolorowych Lampionów? Przyznam, że raczej nie biorę udziału w większości imprez, a szczególnie tych poza Hogwartem, ale specjalnie dla Ciebie się pojawię. Ciekawa jestem jak się rozpoznamy, rozważam przebranie się za królewnę, ale chyba nie wyglądałoby to najlepiej.
Królewna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   Wto Mar 17 2015, 11:52





Królewno,

moje życie nie wiąże się z eliksirami nawet w najmniejszym stopniu. Fakt, że potrafiłbym dostać Amortencję nie jest niczym specjalnym. Może gdybym pracował w Ministerstwie to można by to uznać za... nie wiem, niepoprawne? Świat dorosłych znacznie się różni od świata szkolnego. Pójście na Śmiertelny Nokturn i znalezienie eliksirowara nie sprawia wiele kłopotu.
Czy to podejrzane to nie wiem, dla mnie to kwestia moralnego osądu, z którym moje sumienie nieczęsto współpracuje.

Możesz założyć koronę. Wybacz, ale ja nie wskoczę na białego rumaka. Myślę, że organizatorzy już o to zadbają. Szykujesz się na wielkie zaskoczenie czy raczej przewidujesz obycie się bez zbytnich sensacji?
Książę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: tajna korespondencja nr 2 królewna & książę   

Powrót do góry Go down
 

tajna korespondencja nr 2 królewna & książę

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Księgarnia Esy i Floresy
» Księga zaklęć
» Książę Endymion...
» Śnieżna Księżniczka
» Księgarnia Esy i Floresy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: Tajna Korespondencja-