IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Podwodna Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 12:04


Podwodna Sala



Wchodząc do tego pomieszczenia możesz zauważyć, że jest znacznie większy niż w rzeczywistości. Oprócz tego, podłoga znajduje się tylko na małej części pomieszczenia, jest cała przeszklona. Pozostałą częścią jest 'basen' naśladujący ocean, wraz z rafą koralową oraz mniejszymi rybkami pływającymi w tym miejscu. Sufit i ściany tego pomieszczenia naśladują otwarte niebo, które zmienia się pod upływem czasu. Za dnia pływają po nim leniwie chmury, a nocą rozświetlają mrok pomieszczenia gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 12:25

Lilith musiała odsapnąć od wszystkiego co się wokół niej działo. Jednak nie miała pomysłu w jaki sposób to zrobić. W końcu postanowiła zaryzykować i ruszyła w stronę podwodnej Sali. Dzień w tym miejscu upływał w różnym rytmie, więc była możliwość, że uda jej się trafić na nocne podróże po oceanie. Całe szczęście udało jej się to. Panienka Nox zrzuciła z siebie szatę i ułożyła ją w kosteczkę przy wejściu, po czym poprawiła swój strój kąpielowy. Chwyciła różdżkę w dłonie i wyszeptała pod nosem proste zaklęcie – Lumos – po czym zanurkowała bez żadnego zawahania. Dziewczyna wstrzymując oddech nurkowała coraz głębiej i z iskierkami w oczach przyglądała się pływającym jeszcze rybą. Trzeba przyznać, że ten widok poprawiał jej nastrój i sprawiał, że czuła się o wiele lepiej. Po dłuższej chwili zaczęło brakować jej powietrza. Dlatego wypłynęła na powierzchnię. Prawdę mówiąc, to uwielbiała tak pływać… i przy okazji bawić się, że jest syrenką. Zatem kiedy tylko się wynurzyła zarzuciła włosami do tyłu jak na ‘prawdziwą syrenę’ przystało i odetchnęła głęboko. Gryffonka położyła się na plecach i wlepiła swoje rozmarzone spojrzenie w piękne niebo, które za każdym razem zapierało jej dech w piersiach. Tak dryfując zaczęła pod nosem śpiewać cichutko, tak dla samej siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 12:34

Od dłuższego czasu szukał Lilith. Wysłał do niej list, ale Wyłupek przyniósł go z powrotem. To dziwne, że on tez nie umiał jej znaleźć. Nic więc szokującego, że zerwał się z pokoju i zaczął ją szukać. Dzięki temu mógł też unikać brata dłużej, co było dość trudne kiedy mieszkało się razem. Wiedział jednak, że ten może wrócić za kilka chwil a tak miał doskonały powód by wyjść.
Gdy pojawił się już w Hogwarcie wziął się za wypytywanie uczniów. Nikt jedna nie widział małej od dłuższego czasu. Czyżby stała się jej krzywda? Miała spotkać się z tym swoim nowym opiekunem, a jeśli on zrobił jej krzywdę!? Nim zacznie podnosić alarm na całe miasto postanowił jeszcze trochę poszukać. Wchodził do wszystkich sal. Nawet tych, których nigdy wcześniej na oczy nie widział mimo iż mieszkał w Hogwarcie przez bardzo długi czas. Pusto. Nie było jej kompletnie nigdzie. Pomyślał o pokoju życzeń, jedna tam nie mógł się tak po prostu dostać. Szczególnie, że nie wiedział gdzie jest. Szukał jednak również tego tajemniczego miejsca. I w ten sposób zaszedł aż tutaj. Do Podwodnej sali. Gdy wszedł i rozejrzał się otworzył szeroko usta. Była przepiękna! Jakim cudem jej nie znalazł wcześniej? To był dopiero magnes na dziewczyny! Szczególnie, że to był dobry pomysł na rozebranie ich. Musi to powiedzieć Edwardowi i... Kuźwa, zapomniał, że go unika. Westchnął cicho i opuścił głowę, a wtedy zauważył dryfującą po tafli...
- LILITH! - Krzyknął najwyraźniej ucieszony i wkurzony jednocześnie. Nic dziwnego, że nie umiał jej znaleźć skoro tutaj siedziała przez cały czas! Widać było, że jego ciało powoli się rozluźnia. Znalazła się i nic jej nie jest. Wygląda tylko na... Zadumaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 12:47

-You are my love – skończyła utwór tymi kilkoma słowami i nagle usłyszała jak ktoś krzyczy jej imię. Gdyby siedziała na ziemi to podskoczyłaby w miejscu, ale że dryfowała na tafli wody, to straciła koncentrację i wpadła pod wodę wciągając ją do płuc. Wypłynęła po chwili kaszląc i krztusząc się. Spojrzała na osobę, która tak ją bezczelnie zaatakowała i dostrzegł…
Jay… - na samą myśl spanikowała. Nie wiedziała dlaczego tak się denerwuje, ale nie chciała się z nim teraz widzieć, nie chciała nawet z nim rozmawiać. Czemu była taka zła? Przecież… MOGŁA BYĆ ZŁA! Przecież chciał wykorzystać jej przyjaciółkę! Tylko o to chodziło… tylko o to. Dziewczyna wlepiła smutna wzrok w taflę wody i nagle dostrzegła, że czegoś jej brakuje. Wystawiła dłonie ponad poziom wody i wpatrywała się w nie jak głupia przez dłuższą chwilę.
- Moja różdżka! – krzyknęła spanikowana spoglądając wokół siebie. Czyżby spadła na dno, kiedy się przestraszyła? Musiała ją znaleźć inaczej rybki ją zjedzą! – Nie! Nie top się! – krzyknęła ponownie zanurzając się w wodzie i poszukując zguby. Za całe szczęście mimo tego, że nie było zbyt jasno to udało jej się ją dostrzec i nawet troszkę wymacać. Wypłynęła na górę znów powtarzając swój syreni rytuał z włosami i zaczesując je jeszcze po chwili. Otworzyła oczy i… chłopak nadal tam stał. Miała nadzieję, że zrezygnuje i wyjdzie stąd. Niepewnie podpłynęła do brzegu i wyciągnęła swoje ciało z wody. Teraz bardzo wyraźnie było widać wielką i wręcz straszną bliznę na jej lewej nodze, oprócz tego po prawej stronie na talii również znajdowała się blizna dosyć wyraźna.
- Co tu robisz? – wydukała niepewnie po czym próbując do swojej osobowości dodała – Szukasz ludzi do podtopienia? – nie za bardzo jej to wyszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 13:05

Niestety z tego wszystkiego nie słyszał jej piosenki. A szkoda! Bo na pewno było pięknie. Niestety skupił się tyko na tym do czego wykorzystałby z bratem ten pokój, a potem konkretnie na jej osobie. Była tutaj! Cieszył się niesamowicie na jej widok. Tak bardzo, że aż mu się wyrwało. A kiedy ta się nagle wsunęła pod wodę nawet się nie zastanawiał. Adrenalina zadziałała od razu. Natychmiast zdjął z siebie koszulkę, spodnie i rzucił je na ziemię (trwało to może 10 sekund), po czym zamierzał wskoczyć do wody... I mimo iż się wynurzyła zrobił to! Zaraz obok niej. No nie zdążył się wyhamować. Dzięki temu stworzył duży plusk strasząc wszystkie pobliskie żyjątka. Zamrugał zdziwiony widząc, że ta ponownie wlazła pod wodę po różdżkę. To on ją chce ratować, a ta mu spierdziela! Zirytowany podpłynął do brzegu i wyszedł. Dzięki temu wyglądało to tak, jakby przez cały czas stał w tym samym miejscu. Tylko magicznie zniknęły mu cichy i nagle zrobił się mokry. Fuknął pod nosem.
- Chciałem cię utopić i uratować, ale się nie dałaś! - Krzyknął oglądając jej ciało. Tak skąpo to jej jej jeszcze ni widział. I tak to facet obejrzał najpierw wszelkie jej krągłości, a dopiero potem zajrzał na blizny. Zastanawiał się skąd mogły się wziąć, więc po prostu o to spytał.
- Bardzo bolało? - Zagadnął wskazując palcami na te ślady. Jakoś zdawał się nie zauważać jej odmienionego humoru. Chyba najwyraźniej za dużo naraz się działo by mógł zauważyć każdy element atmosfery, jaka powstała między nimi. Wiedział tylko, że jest ciężka. Tylko dlaczego? Czyżby chodziło o ich pocałunek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 13:24

No tak to było zaskoczeniem, że chłopak cały czas siedział w miejscu, a mimo wszystko nie miał ubrań i był cały mokry. Trochę ją to zaskoczyło, ale później już chłopak wytłumaczył co się właściwie stało. Trzeba przyznać, że poprawiło jej to trochę nastrój. Zaśmiała się pod nosem, tego nie dało się tak po prostu opanować. A później wróciła do poprzedniego stanu. Wpatrywała się w taflę wody, od której odbijało się rozgwieżdżone niebo. Jakoś nie do końca dotarło do niej, że chłopak coś mówi, dopiero kiedy wskazał na blizny przyjrzała się im uważnie i uśmiechnęła się delikatnie.
- Trudno powiedzieć… – wyszeptała i przejechała palcami po bliźnie na udzie – zanim wilkołak zostawił mi tą pamiątkę, myślałam, że tamta to był największy ból na świecie – nie zwracała uwagi na to, że powiedziała to prosto z mostu. Już mu o tym mówiła, nie spodziewała się, że chłopak nie zrozumie jej, bądź nie będzie brał na poważnie. Dla niej on był jedną z osób, które wiedziały o jej wypadku i mówiła o tym otwarcie i bez żadnych przeszkód – wtedy nie czułam żadnego bólu… adrenalina podskoczyła mi do takiego poziomu – wróciła myślami do tego dnia. Pamięta wszystko dokładniej niż mogłoby się to wydawać. Strach, który nie pozwolił jej ruszać się z miejsca, a później ból, który motywował ją do ucieczki – no cóż, nie każdy dałby radę uciekać z masakrowana nogą przez takim potworem – ta lekkość z jaką to powiedziała i uśmiech, który zagościł jej na twarzy. Znosiła to bardzo dobrze, wręcz przeciwnie w ogóle się tym nie przejmowała. Choć wewnątrz niej kotłowały się całkowicie emocje. Jej dłoń powędrowała do blizny na talii – A tutaj ukradłam bratu jego pierwszą miotłę – ponownie zaniosła się śmiechem na to wspomnienie – prawie się zabiłam spadając z niej, spędziłam kilka miesięcy w szpitalu… blizny już nie dało się usunąć – czyli musiała to być bardzo poważna sprawa. Nawet ta blizna na nodze miała zniknąć za niecałe jedenaście miesięcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 13:32

Kiedy się zaśmiała nabrał przekonania, że jednak wszystko jest w porządku. I dlatego właśnie podszedł ponownie do brzegu i wszedł do wody – tym razem powoli. Była bardzo przyjemna. Nie za zimna, nie za ciepła. Pozwalała się odprężyć. Nic więc dziwnego, że Litka utknęła tutaj na tyle czasu. No i że Wyłupek jej nie znalazł – jego sówka panicznie bała się wody i unikała jej jak ognia.
- No tak, rozum... ZARAZ! Jaki wilkołak?! Że jak?! - Czerwony kapturek. Wilk. O rzesz cholera, więc to o to chodziło – Boże i ty żyjesz? I nic Ci się nie stało? - Podpłynął bliżej łapiąc ją za policzki i obracając jej twarz w każdą stronę jakby sprawdzał (w dość dziwny sposób) czy aby na pewno ona ma równo pod sufitem i czy oddycha. W końcu ją puścił i... Położył się na tafli. W jego głowie pojawiło się jedno pytanie. Dlaczego jest tak tępy, że nie domyślił się tego wcześniej?
- Nie znoszę Cię – Poinformował ją najwyraźniej pogubiony zarówno w całej jej opowieści jak i w swoich własnych myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 15:33

Chłopak nagle zaczął panikować, a ona nie do końca rozumiała dlaczego i co się właściwie stało. Bardzo często robiła sobie krzywdę i to powinno być normą dla każdego. Chociaż walka z wilkołakiem nie jest niczym normalnym. Nie powinna się z tym tak ‘obnosić’, ale chciała być z nim szczera. Dlaczego? Na myśl przyszedł jej list od Vittorii i automatycznie wlepiła swoje spojrzenie na tafli wody. Smutek wymalował się na jej twarzy, ale bardziej wyglądało to tak, jakby zareagowała na te trzy słowa. Jednak jej myśli błądziły po całkowicie innym oceanie. Odłożyła różdżkę na bok, nie chcąc jej znowu opuścić i wstała na brzegu. Wskoczyła do wody nurkując głęboko i wypuszczając powietrze z ust. Nad taflą pojawiły się tylko bąbelki, które nie wiadomo co mogły symbolizować. A ona myślała. Pozwalając by włosy dryfowały we wszystkich kierunkach, by rybki całowały jej twarz. Myślała nad tym co się z nią dzieje. Wszakże to, że Titi to napisała, nie znaczy… Gówno prawda. To, że panna Brockway o tym wspomniała tylko potwierdza plotki jakie otaczały braci Harper. Nie chciała w nie wierzyć, ale sama widocznie stała się jedną z zabawek Jaya.
Czując, że już dłużej nie wytrzyma wypłynęła na powierzchnie, tym razem normalnie, poprawiła włosy, które zasłaniały całą jej twarz.
- Czemu? – dopiero teraz udało jej się zadać to pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 15:40

Tak! Dokładnie o to chodziło, że walka z wilkołakiem nie jest niczym normalnym. A on? Czuł się taki niedomyślny. Przecież mu o tym powiedziała gdy była pod wpływem amortencji. Kompletnie nic nie załapał. Jak jaki tłuk. Nigdy nie uważał się za jakiegoś szczególnie inteligentnego, raczej brat wydawał się być od niego mądrzejszy. On był ten wesoły. Mimo to uwłaczał mu fakt, że przy niej tak bardzo tracił głowę... Westchnął głęboko. Pewnie to też dlatego plan podboju na Vittori był fatalny i kompletnie nieskuteczny. Cholera znowu o tym pomyślał. Miał wyrzuty sumienia, że nadal nic nie powiedział Edwardowi. Powinien się odważyć, ale brat tak dziwnie się zachowywał. Chciał by dziewczyn albo stała się dla niego 'zwykła' albo ostatecznie zakochała się w bliźniaku. Tymczasem ona chyba go znienawidziła. Cholera. Musi wyrzucić to z głowy.
- Ponieważ... Po pierwsze, nie mogłem Cię utopić. Po drugie, nie mogłem Cię uratować. Po trzecie, przepraszam, że nie zrozumiałem od razu... - Ostatnie wyszeptał już tak, jakby naprawdę się tego wstydził. Przestał dryfować i oparł się rękami o brzeg spoglądając na nią oczami... Normalnie zbitego pieska!
- Spotkałaś się z tym opiekunem? Bałem się, że coś Ci zrobił - Chciał zmienić temat odwracając i swoje i jej myśli od wszystkich innych nieprzyjemności. Durne było tylko to, że z jednych niefajnych tematów wskoczył w drugie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 15:54

Nie miała mu tego za złe. Dlaczego miałaby mieć. Przecież to ona powiedziała to w taki sposób, że chłopak tego nie zrozumiał i każdy normalny człowiek by nie zrozumiał. To ona powinna czuć się z tym źle, a nie ona. Podpłynęła w jego stronę i złapała brzeg końcówkami palców. Gdy tylko zaczął nowy temat w jej oczach można było dostrzec mieszaninę różnych uczuć. Strach, niepewność, zażenowanie. Źle się czuła po tym spotkaniu. Jej ciało krzyczało, by uciekała, a umysł walczył uparcie, by jednak zaufać temu człowiekowi. Skończyło się na tym, że traciła świadomość, nie wiedziała co ma ze sobą zrobić, zmieniała swoją osobowość, skakała po różnych twarz chcąc jakoś zmierzyć się z tym człowiekiem.
- Nie chcę go widzieć ponownie – wyszeptała tak cicho jakby bała się, że ją usłyszy i skarci za to – ale muszę to zrobić… – dodała po dłuższej chwili. Czuła się jakby ktoś przystawił jej do skroni broń – ten człowiek może mi pomóc odnaleźć brata – wydukała i zacisnęła swoje drobne łapki na brzegu. Widać było, że walczy ze sobą jak tylko się da. Bała się, ale musiała pokonać ten strach. Nie miała zamiaru kontynuować tego tematu.
- Vittoria wysłała mi ostatnio wiadomość – nie była w stanie omijać już tego tematu – o tym co między wami ostatnio zaszło… – nawet nie odwróciła spojrzenia w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 16:07

Mimo wszystko udało mu się zmienić temat i to było najważniejsze. Jednak wiedział, że tamten wróci jak burza. I uderzy z podwójną siłą wpędzając go w coraz większe wyrzuty sumienia. Bo co, jeśli Vittoria spotka Edwarda pierwsza? Boże, znowu. Jay skup się na tym, co mówi do ciebie Lilith, bo znów czegoś nie zrozumiesz.
- Tak Ci powiedział? Że pomoże z bratem? - Zagadnął chcąc wiedzieć o wszystkich szczegółach – Opowiedz mi o waszym spotkaniu – Dodał po chwili mając nadzieję, że nie jest zbyt wścibski i nie wchodzi zbyt głęboko w jej sprawy osobiste. Jednak ostatnio mu o tym opowiadała, to dlaczego nie mogłaby by tego zrobić również teraz? Chciał jej pomóc. W jakikolwiek sposób. Kiedy tak oboje byli przy brzegu przepłynął tak, by być za nią. Jego ręce zaciskały się po obu stronach jej delikatnych dłoni a on ułożył twarz w jej mokrych włosach przymykając oczy. Lubił taki kontakt z nią. Nawet bardzo.
- Lilith... Czy gdybyś zrobiła coś... Albo nieważne. Skupmy się na twoich problemach – Nie pozwolił mimo wszystko by mu się wyrwały jego własne problemy. Nie mógł na to pozwolić. Nie teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pon Mar 14 2016, 18:36

I on i ona omijali tematy, o których nie chcieli wspominać. I jak tutaj rozwiązać taki konflikt. Lilith wzięła dłonie i odwróciła się do nie przodem. Nie odsunęła się ani milimetr, te delikatne dłonie ułożyła na jego ramionach. Czegoś musiała się trzymać, a to było jedyne co przyszło jej na myśl. Wpatrując się na niego z dołu zamrugała kilka razy oczekując, że to spojrzenie powie więcej niż mogłoby się wydawać.
- Czy gdybym zrobiła coś? – powtórzyła. Bardzo chciała wiedzieć co mu leży na sercu – Jay… ja wiem – zaczęła trochę zakłopotana. Swój wzrok wlepiła w jego tors i starała się nie unosić go na jego twarz, nie chciała, by widział tą niepewność – wiem, że jestem dzieckiem i trudno mi jest zaufać, ale… – zawsze pojmowała się tylko jako dziecko. A jak miało być inaczej? Tak była traktowana, a ludzie z którymi spędzała czas byli od niej starsi, nie mogła się czuć dojrzała, ani dorosła mimo iż zdarzenia, które towarzyszyły w jej życiu zapewniały, że to nie jest mała dziewczynka, a kobieta, która na swój sposób radzi sobie z życiem – nie chcę tylko Ci się żalić. Chciałabym… – zawahała się. Nie tego słowa miała użyć. Podniosła wzrok spoglądając na niego z dołu, jakby miał ją zrugać za to, że w ogóle poruszyła ten temat. Po spotkaniu z Javierem czuła się jak mały przerażony kociak – byłabym szczęśliwa gdybyś był w stanie chociaż trochę mi zaufaćtak jak ja zaufałam tobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 09:29

Kiedy tak zaczęła się odwracać nie mógł się nie uśmiechnąć. Byli bardzo blisko siebie. Nie rozumiał dlaczego znów zaczął czuć się tak, jak wtedy pod gwiazdą. Wyglądała tak pięknie. Miała mokre włosy, śliczne oczka. Kropelki tak powoli płynęły po jej skroni. Gdyby nie zaczęła mówić, to na pewno by się nie opanował. Pocałowałby ją znowu. Jednak tematy na jakie rozmawiali skutecznie wytrąciły go z tego chwilowego zapatrzenia w gryfonkę.
- Nie, to nie tak kochanie – Wyszeptał gdy ta zaczęła brać na siebie winę za jego ociąganie, za jego własne wyrzuty sumienia. To, co mówiła zdawało się ciążyć również jej. Że jest tak bardzo dziecinna. On sam raz uważał to za zaletę, raz za wadę. Często wydawała mu się dzięki temu bardzo słodka i urocza. Innym razem irytował go fakt, że nie może zachowywać się jak inne kobiety – dojrzale, uwodząco, a dzięki temu też uroczo. Jednak akceptował ją i lubił taką, jaką była. Szczególnie, że miała bardzo wiele twarzy. Jedną z nich widział w klasie Magii Leczniczej, co uświadomi sobie dopiero później.
- Chciałem pomóc mojemu bratu. Tylko, że mi to nie do końca wyszło. On zawsze tak bardzo na mnie liczy. A ja? Ja tylko pogorszyłem. Nie wiem co mu teraz powiedzieć – Nie mówił dokładnie szczegółów tego wszystkiego, bo stwierdził, że są bez znaczenia. Poza tym to miało zawsze zostawać między bliźniakami. Ich plany, ich roszady – nikt miał się o tym nie dowiedzieć. Jeśli natomiast już ktoś wiedział, to wypierali się, że to tylko zabawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 09:58

Sama jestem ciekawa, czy dziewczyna byłaby w stanie zachowywać jak każda inna kobieta. Może i było to możliwe, jednak wydaje mi się, że straciłaby na tym. Nie byłaby wtedy słodką i uroczą Lilitką, która swym uśmiechem i radością zaraża każdego, a ze swą dziecinną szczerością… no właśnie. Ta dziecinna szczerość czasami sprawia, że podejmuje ona o wiele dojrzalsze decyzje niż inni. Dla niej wydaje się być wtedy najnormalniejszą sprawą. Zazwyczaj nie bojąc się konsekwencji, przyznając się do swoich błędów szczerze żałując. Gdy chłopak zaprzeczył i zaczął opowiadać jej o swoim problemie posłała mu delikatny uśmiech. Jeden z tych, które widział gdy była na amortencji. Ona nie pojmowała go… właściwie to trudno powiedzieć w jaki sposób gryffonka go pojmowała. Jako przyjaciela? Brata? A może… był po portu dla niej ważny i lubiła z nim spędzać czas. Chciała to robić. Przed jej oczami pojawił się list Vittori, a jej mimika momentalnie się zmieniła i opuściła wzrok słuchając go z uwagą. Męczyło ją to. Nie chciała wierzyć w te słowa, ale wiedziała, że przyjaciółka jej nie okłamuje. Dlaczego to musiało być takie trudne? Dlaczego tak bardzo ją to martwiło?
- Prawdę – wydukała tylko jedno słowo, które było całkowitą oczywistością. Nie chciała się głębiej wpieprzać w to co mówił chłopak, jeżeli nie chce jej powiedzieć sam, to nie powinna pytać – im później mu powiesz tym większe konsekwencje mogą z tego wyniknąć – konsekwencje? – może to się odbić na tobie… albo na nim w jakiś sposób – podniosła w końcu wzrok spoglądając na niego niepewnie – to twój brat, jesteście tak bardzo ze sobą zżyci, że to nie możliwe, że jedną porażką zniszczycie tą więź – wszystko to co powiedziała, to była czysta oczywistość. Ale czasami trzeba przedstawić jasność, żeby ją zrozumieć.
Tak bardzo chciała zapytać, dopytać. Nie mogła pozwolić, by te myśli zaprzątały jej myśli.
- Mogę o coś zapytać? – wyszeptała w końcu niepewnie. Już wcześniej zadała to pytanie, jednak teraz użyje innej formy – Czy to jest związane z Vittorią? Ta pomoc bratu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 14:04

W tym wszystkim trzeba było przyznać jedno – Lilith była inna niż wszyscy. I to było powodem dla którego Jay tak bardzo ją lubił. I dlatego tak szybko się do niej przywiązał. Chciał jej oddać każdą minutę swojego życia. Przez chwilę wydawało mu się nawet, że jest w niej zakochany. Jednak odrzucił ten szalony pomysł po ich pocałunku. Tym bardziej zaskoczył go fakt, że miał ochotę to zrobić ponownie. Miała takie miękkie, słodkie wargi... Sam siebie nie rozumiał.
Gdy nagle posmutniała nie wiedział co się stało. Czyżby zrobił coś nie tak? Przecież te słowa, które chwile temu wypowiedział dotyczyły wyłącznie jego. Nie miała z tym nic wspólnego. I tak jak prosiła, zaufał jej. Czemu więc miałaby się z tym poczuć źle? Szybko się jednak wyjaśniło ku jego niezadowoleniu.
- Nie myślę o zniszczeniu tego, co jest między nami. Nie chcę po prostu go zawieś – Wyszeptał cicho zbliżając się do niej i składając buziaka na czole w podzięce za dobrą radę. Bo miała rację. We wszystkim. Nabrał odwagi na tyle, że już był pewien co zrobi zaraz jak się rozstaną.
- Możesz – Pozwolił jej na pytanie i to chyba był błąd. Zbladł słysząc jej słowa. Vittoria już zdążyła się już z nią wszystkim podzielić? Czyli Edward może też już wie. Cholera. Widać było po nim, że nagle zaczął się denerwować – Eee... Aaa... Nie wiem co Ci powiedzieć – Westchnął i odwrócił twarz w bok. Nie chciał by go oceniała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 15:35

Wiedziała, że chłopak zrozumiał o co jej chodziło i nie miała zamiaru jeszcze bardziej rozwijać swojej myśli. Jeżeli sami nie znajdziemy odpowiedzi na męczące nas pytania, to czasami nie będą one miały żadnego znaczenia. A on wiedział dobrze co zrobić, trzeba było mu uświadomić, że nie ma się czego bać. Udało jej się to widocznie i z tego powodu się cieszyła. Jednak martwiło ją co innego. Jego reakcja przekonała ją do wszystkiego o czym myślała.
- Czyli Titi mówiła prawdę – wyszeptała bardziej do siebie. Nadal trudno było jej w to wszystko uwierzyć. Nie miała zamiaru go oceniać, jednak to co teraz chciała powiedzieć było dla niej trudniejsze niż wcześniej jej się wydawało. Spojrzała na niego tym… umęczonym uśmiechem i wydukała z delikatnym uśmiechem – nie baw się więcej emocjami moich przyjaciół – no cóż dla niego to była zabawa, ale dla salemki to było coś poważnego, nie mogła tego tak po prostu zignorować – w innym wypadku będę musiała Cię znienawidzić…a do tego nie chcę dopuścić – po tych słowach nastała chwila ciszy, a ona po chwili rozjaśniała. Jak już mówiłam, nie miała zamiaru go oceniać, nie miała zamiaru mu mówić czy się zawiodła, czy to co zrobił było dobre czy złe. Po prostu powiedziała to co myślała. A dobro jej przyjaciół było dla niej najważniejsze. Jednak wracając do jej poprzedniej reakcji, do tego szczęścia, które wróciło. Nic nie mąciło jej myśli, dlatego mogła wrócić do normalności. Dziewczyna nagle wyskoczyła w powietrze opierając cały swój ciężar na jego ramionach. Chciała go tym niespodziewanym ruchem podtopić, ale czy to jej się udało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 18:50

Tak jak podejrzewał. Vittoria zdążyła już z Lilith pogadać. I nie wiedzieć czego ukłuło go to, że i gryfonka zmierzyła się z prawdą mówiącą o tym jak często chłopaki się zamieniali. Miał tylko nadzieję, że nie zaczęła wątpić w to, że każde ich spotkanie było zawsze w relacji Jay-Lilith, nigdy z Edwarde. Przecież zdradził jej tajemnicę rozróżniania ich i zawsze mogła to sprawdzić. Czuł przed nią jakiś nieokreślony wstyd. Że robią coś takiego. Tylko, że przecież nie powinien. Ostatnio to głównie Edward podszywa się pod niego, sam czuł się bez winy. Aż do teraz.
- To nie tak, że ja się bawię... - Zaczął się tłumaczyć nawet jeśli to nie miało sensu – Edward dziwnie się zachowuje. Chciał pomocy i ja... Ja starałem się pomóc. Mój brat jest dla mnie ważniejszy niż wszystko inne – Poinformował ją jednak zdawał się nie do końca być pewną swoich słów. Jakby jej nienawiść i nienawiść brata jakimś cudem były równoważnie krzywdzące. Chciał jeszcze coś powiedzieć, ale ta nagle HOP! I opierała się na jego ramionach. Chciała go podtopić? Kiepski pomysł jak się jest przy osobie dużo większej, która kurczowo trzyma się brzegu. Chciał jej jednak zrobić przyjemność dlatego w 100% sztucznie oderwał się od kafelek i wpadł pod wodę. I nie wynurzał się dobre kilka sekund.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 19:06

Dziewczyna przyjmowała jego wyjaśnienia, ale cóż miała powiedzieć? Dla niego najważniejszy był brat, a dla niej najważniejsza była Vittoria. Jednak trzeba przyznać, że zainteresowało ją to co chłopak powiedział. Dziwnie się zachowuje? Potrzebuje pomocy? Na sto procent była pewna, że bez niczyjej wiedzy poszpera tu i tak i podowiaduje się co dokładnie się dzieje. To wyglądało jak idealna misja dla agentki Nox!
Gdy chłopak tak nagle zanurzył się spojrzała przed siebie z satysfakcją wygranej oczekując, aż chłopak wyjdzie.
- Widzisz! Moja siła jest nieopisana! – krzyknęła w przestrzeń jakby mając nadzieję, że chłopak usłyszy jak dziewczyna się chełpi. Jednak odpowiedziała jej cisza. Niepewnie podpłynęła do przodu próbując dostrzec jakąkolwiek postać pod taflą wody.
- Jay? – wyszeptała, a w jej głosie można było dostrzec strach - Jay! – krzyknęła panikując już wręcz. Bez wahania zanurkowała szukając uważnie chłopaka, a nie mogąc go nigdzie znaleźć wynurzyła się, by upewnić się, że chłopak nie wyszedł na powierzchnie – Błagam Cię! Nie żartuj sobie tak! – krzyknęła, ale odpowiedziała jej tylko cisza, a w oczach pojawiły się łzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 19:13

Nie chciał już więcej rozmawiać na temat Edwarda, na temat Vittori. Stało się i się nie odstanie. On się nawet jeszcze nie przyznał, że coś zrobił. Ale w tych mokrych bokserkach nie trzyma pergaminu, a i nie da się z Hogwartu bezpośrednio teleportować do domu. Dlatego to wszystko będzie musiało trochę poczekać. Teraz był z Lilką i to był jego priorytet – żeby się bawić!
Bawił się więc w to, że się topi. Zniknął gdzieś bliżej dna rozglądając się za przepływającymi leniwie rybkami. Wystawił w ich stronę palec sprawdzając, czy są prawdziwe, ale te tylko rozpierzchły się ze strachem. Nie umiał zbyt długo utrzymać oddechu, więc wiedział, że lada chwila będzie musiał się wynurzyć. Słyszał swoje przymulone imię. Już go wołała, a to znaczyło, że się denerwuje. Schował się jeszcze na chwilę czekając, aż się wynurzy by szukać go na powierzchni. A wtedy CAP! Wypłynął do góry po drodze zgarniając ją na barana. Złapał się brzegu trzymając ją na swoich ramionach.
- Cześć, mogę Cię zjeść? - Zagadnął podnosząc lekko głowę i łapiąc ją za udo jedną ręką żeby nie spadła. Spoglądał na nią z dołu wzrokiem małego chłopca, który właśnie narozrabiał i bardzo się z tego cieszy. To, że ją przestraszył nie było wprawdzie miłe, ale jakoś jej to wynagrodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 20:06

Nagle poczuła jak ktoś, albo coś wynurza się biorąc ją na barana. Z przerażeniem zdusiła w sobie pisk i spojrzała ze łzami w oczach na to coś. Jej oczom ukazał się uradowany gryffon. Myślała, że go zabije. Nie mogąc opanować łez zaczęła bić go po głowie.
- Idiota! – wrzasnęła na niego. Wierciła się i szarpała tak bardzo, że nie było możliwości, że chłopak ją utrzyma. Zwłaszcza, że w pewnym momencie wychyliła się do tyłu w taki sposób, że musiała spaść do wody. Kiedy tylko zanurzyła się wypłynęła prawie natychmiast krztusząc się wodą. Kiedy udało jej się wziąć oddech zaczęła bić harpie piąstkami po klatce piersiowej.
- Nienawidzę Cię, nienawidzę Cię, nienawidzę Cię… – w każdą chwilą uderzała coraz słabiej, by w końcu oprzeć czoło o jego tors i złapać go za ramiona już w spokoju. Wpatrywała się w wodę wsłuchując się w odgłos bicia jego serca. W końcu odważyła się podnieść wzrok, a w nim oprócz resztek łez można było dostrzec znikomy strach – Bałam się… że zrobiłam Ci krzywdę… – wydukała nie odrywając od niego swojego zmartwionego spojrzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 334
  Liczba postów : 348
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12273-jessie-harper
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12279-dziubaski-jay-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12280-wylupek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12281-jessie-jay-harper




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Wto Mar 15 2016, 20:23

Widząc jej łezki natychmiast dobry humor zszedł z jego twarzy ten rozbawiony uśmieszek. Na prawdę nie chciał jej aż tak wystraszyć. Skulił się lekko gdy zaczęła go okładać tymi malutkimi piąstkami po głowie. Nie chciał jej puszczać, bo bał się, że zrobi sobie krzywdę. W końcu jednak mu się wyśliznęła wpadając z pluskiem do wody. Spoglądał na nią zaskoczony aż tak gwałtowną reakcją. Chciał jej pomóc, ale nawet nie dała mu się zbliżyć. Cały czas go uderzała, a on otępiały wpatrywał się w nią nie wiedząc, co myśleć.
Nagle się uspokoiła i przytuliła. Jeju, naprawdę zrobił jej krzywdę tym głupim żartem. Pogłaskał swojego Bamboszka po włosach.
- Nie bój się. Jeśli ktoś miałby tu wyrządzić kiedykolwiek komuś krzywdę, to ja... - Wyszeptał cicho do Lilith czuły tonem, ale przy tym przerażająco szczerym. Podniósł jej podbródek i złożył delikatnego całusa na jej wargach. Potem wyciągnął ich oboje z wody i podał dziewczynie ubrania. Chyba na dzisiaj starczy atrakcji. Wychodząc z pokoju jedynie pomachał jej i oddalił się w tylko sobie znanym kierunku.

Z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Ardmore, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 179
  Liczba postów : 265
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12368-charlotte-blanchett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12374-szarlotka-szuka-znajomych
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12376-poczta-szarlotki?nid=20#330968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12387-charlotte-blanchett#331140




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Sro Mar 16 2016, 20:47

Co ciekawe to Lilith ją tu zaprosiła, a Ona zjawiła się tu jako pierwsza. Czyżby była tak prędka i chciała się z nią po prostu spotkać? Drugą opcją było to, że miała akurat blisko do tego miejsca i nie miała zbyt wielkiego problemu by tu dojść. Dobrze że przed wyjściem z dormitorium przebrała się zakładając na siebie dwuczęściowy strój kąpielowy. Postanowiła uprzedzić Lilith nim ta się zjawi i wejść do basenu, nie minęła chwila gdy ubrania leżały złożone w kostkę obok. Ona natomiast znalazła się już w wodzie, nie była ani za zimna ani za ciepła dlatego też organizm szybko przyzwyczaił się do niej.
Jejku, jak tu było bajecznie. Takie słowa nasuwały jej się na myśl kiedy patrzyła w dół, widziała także rafę koralową.. co jak co ale musiała ją dotknąć! Nim jednak zanurkowała sięgnęła po spodnie w których znajdowała się gumka do włosów i splotła nią je w kucyk. Przynajmniej nie będą jej tak ciążyć i kleić się do twarzy bo wprost nie lubi tego uczucia. Nie tracąc czasu dała nura do wody po czym zaczęła badać nieco dno, nie widziała zbyt wiele ale chciała po prostu znaleźć się chociaż na chwilę tam nisko. Mogła użyć zaklęcia ale.. to nie to samo, wynurzyła się po chwili i zerknęła na drzwi Czyżbym źle przeczytała wiadomość i pomyliłam miejsca.. nie możliwe. - Pomyślała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Czw Mar 17 2016, 10:19

Dziewczyna wręcz przybiegła na miejsce spotkania ile sił w nogach. Nienawidziła się spóźniać, ale tak jakoś wyszło, że się… tak ta dziewczyna była w stanie zgubić się w drodze do swojego ulubionego miejsca! Kiedy myśli pochłaniają twój umysł nie jesteś w stanie skupić się na otoczeniu. A kiedy wracasz do rzeczywistości i nie wiesz gdzie jesteś, to trudno jest się odnaleźć. Zatem trochę zajęło jej błądzenie. Jednak Szarlotki jeszcze nie było… Rozejrzała się uważnie i dostrzegła jej ubrania leżące na ziemi. W głowie rozwinął jej się szatański pomysł, uśmiechnęła się diabolicznie sama do siebie i zrzuciła z siebie ubrania i związała włosy w dwa kucyki. Schowała się czekając, aż puchonka wynurzy głowę spod powierzchni wody. Kiedy to zrobiła wzięła rozbieg i skoczyła do wody niedaleko niej tworząc ‘wielką’ falę przykrywającą pannę Blanchett. Wybuchła śmiechem widząc jej minę i po chwili podpłynęła w jej stronę przytulając się do przyjaciółki.
- Jaaak ja za tobą tęskniłam! – pierwsze słowo wręcz zamiauczała… i zrobiła z nią piruet w wodzie. Kiedy w końcu odważyła się od niej odkleić, wlepiła w niej swoje zachwycone spojrzenie. Jakby nie widziała jej całe życie normalnie – Urosłaś! – zażartowała sobie, w taki sposób tłumacząc to niegrzeczne wgapianie się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Ardmore, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 179
  Liczba postów : 265
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12368-charlotte-blanchett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12374-szarlotka-szuka-znajomych
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12376-poczta-szarlotki?nid=20#330968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12387-charlotte-blanchett#331140




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Czw Mar 17 2016, 23:08

Nawet nie zauważyła wskakującej do wody Lilith, tylko dostała wielką taflą wody prosto w twarz. Zaskoczona przymrużyła oczy i trochę spóźniona zasłoniła twarz, na próżno oczywiście. Popatrzyła na znajomą nieco zła, jednak po chwili rozchmurzyła się i od razu zagościł na jej twarzy szeroki uśmiech. Wtuliła się w nią, dwie malutkie osóbki o tym samym praktycznie wzroście były po prostu słodkie że aż chciałoby się je schrupać.
- Nie widziałam Cię tyle czasu.. emm.. Lilith.. szczerze mówiąc to chyba zmalałam więc trochę Ci ten żarcik nie wyszedł. - Wystawiła język w jej kierunku i dała jej krótkiego całuska w policzek tak na powitanie, następnie dodała.- Czekoladki wyszły Ci na serio świetnie, musisz mi coraz częściej wysyłać mi te czekoladki. Możesz mi wysłać z orzechami, kocham orzechy.. albo nie! Chcę następnym razem truskawki w czekoladzie, taak! - Rozmarzyła się patrząc odruchowo w jej oczy, mówiła to z takim przekonaniem jakby była to jakaś poważna sprawa od której zależą losy całego świata. A to tylko jedzenie, głodomorek mały. Tak więc odkleiła się od niej i spojrzała na wodę pod nimi, była tak czysta że widziała całe swoje ciało oraz dno. Wyglądało to po prostu bajecznie, a Ona zachwycała się tym bardzo szczególnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Podwodna Sala   Pią Mar 18 2016, 00:10

- Mam jedynie nadzieję, że mnie nie… – zastanowiła się poważnie jak to powiedzieć. Bo gdyby mówiła o tym, żeby nie rosła już, to powiedziałaby, żeby je nie przerosła. A jeżeli nie chciała, by ta kurczyła się więcej? Jak to ująć w słowa?! Nie, w mojej głowie wywarza się zła energia, tego nie da się przetłumaczyć! Dlatego najlepiej będzie jak skorzystamy ze słownika Lilith Nox. Dla tych którzy nie wiedzą, to panienka Nox posiada swój własny zasób słów, który oparty jest na tych normalnych, jednak różnią się one gramatycznie. Brzmią zazwyczaj jakoś dziwacznie i nawet czasem trudno jest odgadnąć jest znaczenie tego słowa – nie przekurczysz mnie, bo normalnie się załamię i zamknę w sobie! – wykrzyknęła w stronę puchonki przy okazji pękając z dumy, że jej słownik poszerzył się o kolejne dziwne słówko. No cóż. Ta dziewczyna lubiła być mała, drobna, kochana i urocza. Dlatego często czuła się po prostu dziwnie, kiedy ktoś był od niej niższy. Jak przez całe życie trafiasz na wielkoludy, to co się później dziwić?!
Słysząc jej komentarz na temat słodyczy zaśmiała się i odsunęła się od Szarlotki opływając ją. Normalnie jak rekin, który poluje na swoją ofiarę. Płyń prosto i się nie zatrzymuj, ani nie cofaj!
- Ostatnio na walentynki robiłam truskawki w czekoladzie mieszane z polewami czekoladowymi. Mogę znowu ci zrobić! A jeżeli chodzi o orzechy – zatrzymała się i postanowiła chwilę podryfować na powierzchni wody. Nie trwało to długo, bo w końcu zerwała się i wysłała dziewczynie szeroki uśmiech – coś się wymyśli! A jeżeli chodzi o ciebie – znów do niej podpłynęła. Normalnie ta dziewczyna nie umiała usiedzieć w miejscu jak była w wodzie – jak tam ci idzie? Masz jakieś nowe arcydzieła do pochwalenia się? Przyniosłaś mi pokazać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Podwodna Sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-