IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Harriette Morana Wykeham

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 218
  Liczba postów : 541
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Harriette Morana Wykeham   Sro Kwi 06 2016, 22:28


Harriette Morana

Wykeham


DATA URODZENIA29 grudnia 2000r.
CZYSTOŚĆ KRWI 75%
MIEJSCE URODZENIAHogsmeade
MIEJSCE ZAMIESZKANIAHogsmeade
W HOGWARCIE JEST OD KLASYI
OBECNIE JEST NA ROKUV
WYMARZONY DOMCytując klasyka: „Tylko nie do Slytherinu” – co do reszty zdaję się na administrację
WYBRANY WIZERUNEKTaissa Farmiga

Wyglad

WZROST 168cm
BUDOWA CIAŁA Waży niecałe 50 kg, jak więc łatwo się domyślić figurę ma dość płaską i patykowatą
KOLOR OCZU Piwne
KOLOR WŁOSÓW Ciemny blond. Latem jaśnieją od słońca.
ZNAKI SZCZEGÓLNE Uderzające podobieństwo do zmarłej matki
PREFEROWANE UBRANIA Ma być wygodnie, cieplutko i mięciutko. W szafie Ettie królują sweterki, bluzy, wełniane sukienki i ciepłe skarpetki. Po pokoju wspólnym zwykła paradować w bamboszach w kształcie różnych puchatych zwierzątek. Wiosna i latem, kiedy temperatura nie pozwala na opatulenie się w kilka warstw, stawia na proste sukienki. Zazwyczaj nosi luźne, a wręcz za duże ubrania, co sprawia, że optycznie kurczy się i jeszcze bardziej chudnie.


Charakter


Harriette to prawdziwie wolny duch. O wiele bardziej zależy jej na niezależności i kreatywności niż na bezpieczeństwie i stabilizacji. W życiu zawsze improwizuje. Tworzenie planu uważa za stratę czasu, a trzymanie się gotowego, za ograniczenie. Od porządku ważniejsza jest dla niej elastyczność i pozostawienie otwartych możliwości. Ma zwyczaj odwlekać wszystko na później, jednak decyzje, ze strachu przed niepewnością, podejmuje szybko, częściej kierując się instynktem, niż rozsądkiem.
Natłok odłożonych spraw w połączeniu z nie do końca przemyślanymi wyborami muszą doprowadzić do chaosu, ale ten wcale jej nie przeszkadza. Potrafi być zrelaksowana pomimo wiszących nad nią terminów, a wręcz nie jest wstanie się skupić na obowiązkach bez żadnej presji. Do problemów podchodzi z optymizmem i nie wierzy w porażkę. Podążanie utartymi ścieżkami ją nudzi i o ile to możliwe szuka niekonwencjonalnych rozwiązań.
Ettie jest osobą dynamiczną i nie znosi rutyny. Z życia chce czerpać jak najwięcej. Zdarza się, że zachowuje się lekkomyślnie i nieodpowiedzialnie. Brakuje jej zahamowań i często podejmuje ryzykowne zachowania przez co nagminnie pakuje się kłopoty. Dodatkowo jest bardzo impulsywna. Łatwo się irytuje. W chwilach wzburzenia kompletnie traci panowanie nad sobą i potrafi powiedzieć wiele zbytecznych i przykrych rzeczy, których wcale nie myśli.
Etta jest typowym ekstrawertykiem. Kontakt z innymi nakręca ją i wypełnia energią. Podpieranie ścian jest dla niej absolutnie niewytłumaczalnym zjawiskiem. Sama uwielbia być w centrum zainteresowania. Jest energiczna, otwarta na ludzi i ma olbrzymią wyobraźnię. Przebywając z nią trudno o nudę. Przez jej głowę przechodzi tysiąc pomysłów na minutę, którymi natychmiast musi podzielić się z otoczeniem i znaleźć kompanów do ich realizacji. Potrafi cieszyć się zarówno z dużych jak i małych rzeczy oraz korzystać z nadarzających się okazji.
Jak nietrudno zgadnąć Ettie nie ma najmniejszych problemów z zawieraniem znajomości. Każdego człowieka postrzega indywidualnie i fascynuje ją poznawanie nowych ludzi.
Harriette jest więcej niż tylko towarzyska – stara się zadowolić wszystkich wokół, a wrodzona intuicja pozwala jej czytać między wierszami. Zwracając się do niej z problemem można śmiało liczyć zarówno na wsparcie emocjonalne jak i propozycję jego rozwiązania. Jeżeli jednak jej rada mogłoby zranić czyjeś uczucia, woli być postrzegana jako bezradna i bezużyteczna niż nieczuła.
Wydawać by się mogło, że Etta jest stworzona do pracy zespołowej. Nic bardziej mylnego. Dziewczyna potrafi być szalenie ambitna. Kiedy już wyznaczy sobie cel, nie pozwoli żeby ktoś ją spowalniał. Robiąc coś w grupie zawsze ma wrażenie, że nikt za nią nie nadąża. Jest to bardzo prawdopodobne biorąc pod uwagę, że za co by się nie wzięła, działa chaotycznie i co chwila zmienia strategię. Harriette lubi rywalizację, ale nie umie przegrywać. Porażka boli, a odniesiona nie z własnej winy, czyli według niej zawsze, jest nieznośnie irytująca.
Ettie jest bardzo wrażliwa i chociaż chciałby uchodzić za gruboskórną, łatwo ją skrzywdzić. Fatalnie znosi krytykę, nawet jeżeli argumenty są uzasadnione. Nie reaguje jednak płaczem, a złością. Im bardziej czuje się bezsilna wobec oskarżenia lub zniewagi, w tym większą wpada furię. Kiedy już wyładuje wściekłość, zaszyje się w jakimś kąciku rozmyślając nad tym co usłyszała i biorąc to wszystko bardzo do siebie.


Historia


Historia Harriette ma niezbyt szczęśliwe początki. Urodziła się w domu rodzinnym na życzenie rodzicielki. Bernadette Wykeham uparła się, by poród odebrała przyjaciółka jej matki, która była położną przy narodzinach jej samej. Niestety kilka godzin po przyjściu na świat dziecka młoda matka zmarła. Śmierć żony zdruzgotała Harrisona Wykehama do tego stopnia, że nie mógł nawet patrzeć na córeczkę. Tak więc w pierwszych miesiącach życia Ettie nie zaznała rodzicielskiej miłości.
W tym czasie dziewczynką zajmowali się dziadkowie. Podjęli nawet decyzję, aby ją adoptować i pomysł ten przyniósł więcej dobrego niż się spodziewali. Kiedy bowiem przedstawili swój plan zięciowi, obudzili w nim ojcowskie uczucia. Uświadomił sobie, że gdy zabiorą mu córkę, będzie całkiem sam, a kiedy, delikatnie mówiąc, wyprosił z domu teściów i faktycznie został tylko z dzieckiem, dziewczynka stała się dla niego całym światem. Chcąc wynagrodzić jej swą niemal półroczną nieobecność, spędzał z nią każdą chwilę i nie dopuszczał do niej nikogo, z obawy, że ktoś zechce mu ją „ukraść”.
Po pewnym czasie musiał jednak przeformułować poglądy i w ostateczności, kiedy Etta zaczęła powtarzać „tata” niemal bez przerwy, zaczął doceniać każdą pomoc, szczególnie tę niesioną przez rodzinę. Samotne wychowywanie dziecka nie należy do najłatwiejszych zadań, a temperament Harriette wcale sprawy nie upraszczał. Jako bobas była bardzo płaczliwa i rozkrzyczana. Kiedy podrosła przestała domagać się ciągłej uwagi, jednak spuszczenie jej choćby na chwilę z oka groziło poważnymi obrażeniami. Wszędzie chciała wejść, wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć, a im bardziej ktoś jej zabraniał, tym bardziej chciała. Dodatkowo bardzo szybko ujawniła magiczne moce. Oczywiście początkowo wszystkich to cieszyło. Przestało, kiedy wszelkie niebezpieczne przedmioty trzeba było zacząć chować nie tylko poza zasięgiem jej rączek, lecz także wzroku.
Choć nadopiekuńczy Harrison najchętniej trzymałby córkę pod kloszem, nie mógł zabronić jej zabawy z rówieśnikami. Kontaktów Ettie z innymi dziećmi nie da się zdefiniować jako dobrych lub złych. Najlepiej nazwać je typowo podwórkowymi, określonymi tylko jedną zasadą: „baw się z każdym, bij się z każdym”. W jednej chwili można grzecznie grać w quidditcha, w drugiej okładać się nawzajem pałkami, w trzeciej znów powrócić do zgodnej zabawy. Mając taki obraz tych relacji nie można się dziwić, że Ettie nigdy nie wygadała przez kogo nabawiła się patologicznego lęku przed ciemnością.
Gdy miała około 5 lat dostała od kolegi liście Raptuśnika z zapewnieniem, że po ich zjedzeniu stanie się niewidzialna. Przedstawił jej następujący plan: zje liście w nocy, już niewidzialna wymknie się z domu i wtedy razem pójdą do Wrzeszczącej Chaty. Halucynacje, których dostała wprowadzając ten plan w życie sprawiły, że to raczej Wrzeszcząca Chata przyszła do niej. Amentis ustąpiło następnego dnia, nyktofobia została na zawsze. Chociaż Etta z wiekiem zrozumiała, że prawie na 100% pod jej łóżkiem nie ma żadnych inferiusów, które feralnej nocy wychodziły z każdego cienia w jej pokoju, strach mocno zakorzenił się w jej podświadomości. Obecnie sama sobie nie potrafi odpowiedzieć dlaczego panikuje, gdy zgasną wszystkie światła, zaś komu zawdzięcza tę przypadłość, wie tylko ona i on.
Incydent ten tylko utwierdził Harrisona Wykehama, że dla dobra córki powinien mieć ją stale na oku. Ilekroć o tym zapominał, budzący go w środku nocy histeryczny płacz, dochodzący z ciemnego pokoju Ettie, skutecznie odświeżał mu pamięć. Kiedy więc do jedenastoletniej Etty przyszedł list ze szkoły, Harrison był pełen obaw. Sama zainteresowana tym czasem nieświadomie łamała mu serce swoim entuzjazmem. Dziewczynka zawsze wiedziała, że pójdzie do Hogwartu, jednak dopiero trzymając w ręku list uświadomiła sobie co to tak naprawdę znaczy. Dla niej Hogwart równał się wolność, niezależność, przygoda. Odliczała dni, biegała po ulicy Pokątnej kompletując potrzebne do szkoły przybory, pakowała się kilkanaście razy tylko po to, żeby popatrzeć jeszcze raz na książki, kociołek itp. Kiedy w końcu nastał wielki dzień bez żalu opuszczała dom. Tęsknota przyszła później, kiedy pierwszej nocy, wstydząc się przed koleżankami z dormitorium, postanowiła nie wyjmować swojej zabawkowej mantykory z kufra. Tej nocy miała ochotę wyskoczyć z łóżka i biec do Hogsmeade boso i w piżamie. Może nawet by spróbowała, gdyby nie wszechpanujące ciemności. Później zdarzało jej się jeszcze tęsknić za rodzinnym gniazdkiem, jednak koniec końców zaaklimatyzowała się zupełnie i Hogwart stał się dla niej drugim domem.


Rodzina


♣ Harrison Wykeham – ojciec; 43 lata; za hogwarckich czasów Krukon; obecnie Uzdrowiciel; bezsprzecznie najważniejsza osoba w życiu Ettie
♣ Bernadette Wykeham (z domu Dorren) – matka; zmarła w wieku 20 lat z powodu powikłań po porodzie; w Hogwarcie należała do Hufflepuffu; później założyła „domowe przedszkole”, w którym uczyła dzieci znajomych czarodziejów czytać, pisać itp.
♣ Martin i Elise Dorren – dziadkowie; pomagają samotnemu ojcu w wychowaniu Harriette jak mogą, ale jak to dziadkowie – tylko rozpuszczają.


Ciekawostki


♣ panicznie boi się ciemności; śpi zawsze przy zapalonych świecach i z zabawkową mantykorą - Aurelią
♣ nie jest to jednak jej największy lęk; jej bogin przybiera postać Harrisona Wykehama, robiącego jej wyrzuty, że umarła jej matka, nie ona
♣ z roku na rok coraz bardziej przypomina wyglądem zmarłą mamę; nie lubi kiedy ktoś o tym mówi, ponieważ ma wrażenie, że wszyscy chcą widzieć w niej Bernadette, nie doceniając jej samej
♣ rodzina woła na nią Ettie, bo sama jako brzdąc tak się nazwała
♣ nie znosi zdrobnienia Hattie itp., ponieważ „nie jest kapeluszem!!!”
♣ jej drugie imię znaczy „śmierć”; nadał je jej pogrążony w żałobie ojciec, który do dziś nie może sobie tego wybaczyć
♣ nosi na łańcuszku obrączkę ślubną mamy; zawsze.



Ostatnio zmieniony przez Harriette Wykeham dnia Wto Lis 29 2016, 19:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 19
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2653
  Liczba postów : 1636
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Harriette Morana Wykeham   Czw Kwi 07 2016, 16:50


Gryffindor!

Teraz możesz założyć powiązania postaci, gdzie ustalisz relacje z innymi graczami. Powinieneś także stworzyć sobie pocztę, by móc odbierać listy od innych bohaterów oraz kuferek, gdzie dokładniej określisz umiejętności postaci. Jeśli natomiast chcesz już zagrać w fabule, poszukaj chętnych do tego w temacie zgłoszeń.



Życzymy

miłej gry!

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Harriette Morana Wykeham

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty uczniow
-