IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Naeris Cynthia Sourwolf

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1597
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1053
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Naeris Cynthia Sourwolf   Nie Kwi 10 2016, 14:23


Naeris Cynthia Sourwolf

DATA URODZENIA12 marca 1998
CZYSTOŚĆ KRWI 10%
MIEJSCE URODZENIANewcastle, Anglia
MIEJSCE ZAMIESZKANIANewcastle, Anglia
W HOGWARCIE JEST OD KLASYI
OBECNIE JEST NA ROKUVII
WYMARZONY DOM Maybe Ravenclaw?
WYBRANY WIZERUNEKAnnaSophia Robb

Wyglad

WZROST Taki w sam raz, około 167 cm.
BUDOWA CIAŁA Szczupła i drobna, można z łatwością ją unieść. Jest bardzo... płaska.
KOLOR OCZU Zależnie od światła i jej humoru. Gdy się śmieje stają się jasnozielone, gdy coś ją martwi przybierają barwę ciemnej zieleni.
KOLOR WŁOSÓW Jasny blond, niemal biały.
ZNAKI SZCZEGÓLNE Ma długą, ale cienką i ledwo widoczną bliznę na szyi od upadku z roweru w dzieciństwie. Na jej plecach widnieje wielki tatuaż przedstawiający anielskie skrzydła. Do tej pory nie ma pojęcia, dlaczego go zrobiła, skoro nigdy nie ciągnęło jej do takich ekstrawagancji. Jej rodzice nadal nie wiedzą, że go ma, pilnuje się, by nikt go nie dojrzał. Przez to, że tatuaż przyciąga spojrzenia, rzadko chodzi nad jeziora albo na baseny.
PREFEROWANE UBRANIA Nigdy nie obchodziła jej moda. To co nosi zależy od tego, co akurat ma pod ręką. Lubi wciskać się w luźne i wygodne rzeczy. Najważniejsze jest przecież to, by dobrze się w nich czuła. Na nogach zawsze ma trampki, najlepiej białe. Oprócz białego kocha też kolor czarny i szary. Nie nosi żadnych ozdób, oprócz swojego naszyjnika. Kocha kaptury i wszelkiego rodzaju bluzy. Fascynują ją ludzie, którzy mają specyficzne style ubioru.


Charakter


Factum est
Stało się
O Naeris można śmiało powiedzieć, że ma dwa oblicza, które ukazuje w różnych sytuacjach. W stosunku do ludzi, których nie zna albo zna dość słabo jest osobą bardzo nieśmiałą, której ciężko powiedzieć coś więcej, niż parę ledwie skleconych zdań ze zdenerwowania. Nigdy nie ufa takim nowo poznanym osobom na sto procent, stara się nie wyjść na naiwną albo głupią (a takie sprawia pozory). Mimo to jest bardzo uprzejma, zawsze nienagannie się zachowuje. „Przepraszam, proszę, dziękuję” mogą być jej odpowiednikiem „Boga, Honoru, Ojczyzny”. Kiedy Naeris przeklina można się zacząć naprawdę bać, bo ona niemal nigdy tego nie robi. Drugą twarz zachowuje dla swoich przyjaciół i bliskich. Staje się wtedy otwartą i niezwykle przyjacielską osobą, która chętnie pomoże w każdej sytuacji, nawet takiej, która wymaga prawdziwego poświęcenia. Można jej powiedzieć dosłownie wszystko, ponieważ nawet, gdyby trzymali jej różdżkę przy skroni, ona nie puściłaby pary z gęby. Potrafi być silna psychicznie, choć to jak wiele emocji codziennie nią targa mogłoby temu zaprzeczać. Jest bardzo uczuciowa i wrażliwa na krzywdę. W każdym chce dostrzec dobro i piękno, choć niekiedy jest to prawie niemożliwe. Nie ma takiej chwili, w której nie odczuwałaby kompletnie niczego. Zawsze jest znużona, radosna, zestresowana, podekscytowana albo smutna. Bez emocji Naeris by nie istniała, co nie znaczy, że musi nimi tryskać jak wulkan. Potrafi je zachować dla siebie. Zakochiwanie się w bohaterach książkowych albo płacz nad owymi to dla niej nic dziwnego. Wczuwa się w każdą sytuację.
Beate vivere est honeste vivere
Żyć szczęśliwie znaczy żyć uczciwie
Wobec przyjaciół jest zawsze lojalna i szczerze oddana. Ufa im bezgranicznie, tak jak psiak ufa człowiekowi, choć ten może go skrzywdzić. Wiele razy zawiodła się na ludziach, ale to nie zmieniło jej optymistycznego podejścia. Kiedy upada potrafi się podnieść i iść dalej, choć często potrzebuje pomocnej dłoni, ale nie boi się o nią prosić. Nie znosi się poddawać, uważa to za przejaw tchórzostwa. Wybierać łatwiejszej drogi też nie lubi. Woli już porządnie się namęczyć, ale być z siebie dumną. Każda satysfakcja płynie przecież z ciężkiej pracy. Jest bardzo tolerancyjna, właściwie wyzbyła się nienawiści. Na pewno nie podąża za stereotypami, nie śmiałaby kogoś osądzić pochopnie. "Każdy jest równy" - to można od niej usłyszeć. Wszyscy zasługują na życie i szacunek, a Naeris doskonale to rozumie. Według niej nikt nie rodzi się zły albo okrutny.
Naeris nigdy nie kłamie, więc można polegać na jej słowach. Gdy coś obiecuje to znaczy, że to zrobi. Nie trzeba wymuszać na niej Przysięgi Wieczystej, choć pewnie nie miałaby nic przeciwko temu. Sourwolf nie grzeszy roztropnością. Nie lubi tego u siebie, że często najpierw robi, potem myśli. Często żałuje decyzji podjętych w uniesieniu. Najgorsze jest to, że nie da się ich cofnąć. Wiele by dała za posiadanie takiego zmieniacza czasu, ale jednak woli być uczciwą wobec siebie i innych.
Najbardziej nienawidzi być złą na siebie. Czuje się wtedy taka bezsilna, bo gdy jest wściekła na kogoś innego, może przynajmniej na niego porządnie nawrzeszczeć. A na siebie przecież nie będzie krzyczeć. Dlatego stara się nigdy nikogo nie urazić. Od bardzo dawna nikogo nie zraniła i jest z tego dumna. To straszne, być świadomym tego, że ktoś przez ciebie jest smutny albo źle się czuje. Potrafi się tym zamartwiać całą noc, a następnego ranka gotowa już jest do przepraszania i proszenia o nową szansę, choćby na kolanach.
Adulescentia est tempus discendi
Młodość jest czasem uczenia się
No i jest jeszcze coś bardzo ważnego... Naeris uwielbia się uczyć. Zdobywanie wiedzy, poznawanie to dla niej wspaniałe przeżycia. Męczy ją melancholia i nuda. Zawsze uwielbiała rozwijać się artystycznie w przeróżne sposoby. Próbowała już pływactwa, jazdy na łyżwach, fotografii, aktorstwa i sztuki origami. Swoje powołanie odnalazła w pisaniu opowiadań oraz rysowaniu. Może nie są to dzieła najwyższych lotów, ale nie dba o to. Ważne, że może w to wsiąknąć i zapomnieć o całym świecie. Uwielbia swoją wyobraźnię i chętnie daje się jej ponieść. Może wtedy zignorować wszystkie swoje problemy i zmartwienia. Książki są dla niej czymś niemal świętym, bez nich życie stałoby się bezbarwne. Ciężko jej wyobrazić sobie, że nigdy nie poznała zespołu Red Hot Chilli Peppers, nie przeczytała cyklu o wiedźminie, ani że nie obejrzała połowy filmów z uniwersum Marvela. Naeris zdaje sobie sprawę, że wychowała się na kulturze mugolskiej i nie przeszkadza jej to. Bez tego byłaby całkiem inną osobą.


Historia


W jej życiu nie było przełomów ani niezwykle ważnych wydarzeń. Obyło się bez intryg rodzinnych, spisków i skrytobójczych zamachów. Nie było też prób samobójstwa, zdrad i strat najbliższych. Przeżyła te całe osiemnaście lat w zwyczajny i spokojny sposób, jak normalna dziewczyna. Urodziła się w Newcastle, mieście, które kocha najbardziej na świecie. Jej rodzice nie mieli bladego pojęcia o świecie magii (mimo, że w dawnych, dawnych dziejach rodziny ojca zdarzały się przypadki czarodziejów) i nie rozumieli pewnych dziwnych sytuacji, jakie przydarzały się Naeris. Latające książeczki uznawali za omamy ze zmęczenia, a gdy przypadkiem zapłonęła pozytywka, której dziewczynka wyjątkowo nie znosiła, też znaleźli jakieś „logiczne” wytłumaczenie. Ale z czasem było coraz gorzej. Gdy urodziła się Clarice, Naeris była tak zazdrosna, że bez przerwy zdarzały się jakieś wypadki, choć na szczęście niewielkie. Zabawki młodszej siostry często znikały bez powodu, a zostawić je dwie zawsze równało się kłopotom i kończyło się płaczem, najczęściej, Clarice. Posłali ją do najlepszej szkoły, jaką znaleźli. Naeris odstawała od grupy ze względu na swoją niezwykłą grzeczność. Nikt nie chciał się bawić z trochę zarozumiałą dziewczynką, która uwielbiała podlizywać się nauczycielom i nigdy nie chciała się bawić w zabawy, które wymagały brudzenia się albo niszczenia czegoś. Nie trzeba też dodawać, że była okropną skarżypytą. Rodzice nie mogli cały czas udawać, że wszystko jest w porządku, gdy sąsiedzi gadali już o tym, że ich córka nie jest normalna i ma coś z głową. Postanowili działać. Jej ojciec, Jeremy, zadzwonił do swojej siostry, która zajmowała się, jak to określał, „zabawą we wróżkę” i poszukał u niej rady. Serena była mugolaczką i od razu zorientowała się, że mała Naeris także musi nią być. Powiedziała, że trzeba będzie oswoić jej magię, zanim wyrządzi jakieś poważne szkody. Rodzice zdecydowali, że powinna się do nich na jakiś okres wprowadzić, najlepiej aż do czasu, kiedy Naeris będzie mogła iść do Hogwartu.
Więc gdy Naeris skończyła dziewięć lat poznała swoją ciocię z drugiego końca Anglii. Świat magii, o którym jej opowiadała, zafascynował ją i kompletnie pochłonął. Serena przywiozła jej swoje stare książki z Hogwartu, głównie o wróżbiarstwie i numerologii, ale mała i tak pokochała je wszystkie. Szkoła magii wydawała się miejscem dosłownie wyrwanym z jakiejś baśni, pełnym smoków i trójgłowych psów. Nie zadowalały jej już zwykle lekcje w szkole, z utęsknieniem wyczekiwała listu do Hogwartu. Rok przed ukończeniem jedenastego roku życia kupiła sobie pierwszą różdżkę (choć żałowała, że nie mogła jej używać, ale zawsze mogła napawać się jej widokiem i dotykiem) i swojego białego kruka, potrafiącego powtarzać słowa ludzi i przenosić wiadomości. Wtedy też pierwszy raz zobaczyła Pokątną, gdy udała się tam z ciocią. Niewielkie lekcje, których udzielała jej Serena bardzo jej pomogły. Nigdy więcej nie zdarzyły się żadne wypadki z magią, więc rodzice także byli zadowoleni. Tylko Clarice znienawidziła magię siostry, żałując, że sama nie posiada magicznych mocy. Naeris zawsze lepiej się od niej uczyła i była w oczach rodziców prawidziwym wzorem, więc to tylko pogłębiało zapadnię między siostrami.
Latem przed pójściem do Hogwartu zjawił się pracownik ze szkoły, który chciał wszystko wyjaśnić niemagicznej rodzinie, ale to nie było potrzebne. Naeris była dobrze przygotowana na całkowite oddanie się światu magii, gdzie słowo „komputer” wywołuje jedynie zdziwienie i konsternację, a nazwanie kogoś szlamą jest czymś prawie niewybaczalnym. Obiecała sobie, że się dopasuje. Ciocia często pytała ją o to, do jakiego domu chciałaby trafić, ale każdy wydawał się równie wspaniały i ciężko było któryś wybrać. Z każdego byłaby dumna. Swój magiczny talent traktowała jak prawdziwy dar od losu.


Rodzina


♣ Florence Sourwolf – matka, pracuje jako aktorka w teatrze. Pod wieloma względami jest bardzo podobna do córki. Jest dumna z tego, że Naeris jest czarodziejką. Marzy o tym, by kiedyś odwiedzić Hogsmeade.
♣ Jeremy Sourwolf – ojciec, zajmuje się organizowaniem wycieczek turystycznych, dorabia też pisząc felietony. Od niego Naeris zaraziła się miłością do książek i pisania.
♣ Serena Sourwolf – ciotka, nie wyszła za mąż, mieszka w Cambridge. Zawodowo zajmuje się wróżeniem ludziom i przepowiadaniem przyszłości. W Hogwarcie była w Ravenclaw. Dwa lata mieszkała u brata, potem znów wyjechała do swojego domu. Połowę wakacji Naeris spędza w u niej, połowę u rodziców.
♣ Clarice Sourwolf - dwunastoletnia siostra, mugolka. Strasznie zazdrości Naeris i ogółem to siostry się nie znoszą. Jest to jedyna osoba, którą Naeris ma ochotę udusić za każdym razem, gdy ją widzi. Mimo to, gdyby przyszło co do czego skoczyłaby za nią w ogień i choć by się do tego nie przyznała, czasami za nią tęskni.



Ciekawostki


♣ Nosi naszyjnik w kształcie kropli wody. Dostała go od zmarłej babci i jest dla niej niezwykle ważny, dlatego nigdy go nie zdejmuje. Często go dotyka, z czego nie zdaje sobie sprawy. Jest jej swoistym symbolem domu. Kształt naszyjnika zaś zawsze wywołuje wspomnienia morza przy Newcastle.
♣ Ma parę kompleksów, między innymi na punkcie swojego nosa.
♣ Uwielbia wszystkie zwierzęta i nie może znieść, gdy dzieje im się coś złego. Kocha ONMS.
♣ Jeśli już musi się na jakąś uroczystość pomalować, to jedynie rzęsy.
♣ Lubi Quidditch, choć kompletnie nie umie grać.
♣ Gdy się mocno denerwuje, gada bez sensu i nie patrzy w oczy.
♣ Ma białego kruka o imieniu Geralt. Kobieta, która jej go sprzedawała, mówiła, że to czarodziej zaklęty w zwierzę. Podobno parał się animagią i coś nie wyszło.
♣ Uwielbia pisać listy, ma niezwykle ładne pismo.
♣ Oprócz angielskiego zna włoski, łaciński i uczy się arabskiego.




Ostatnio zmieniony przez Naeris Sourwolf dnia Sob Maj 07 2016, 10:50, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Naeris Cynthia Sourwolf   Nie Kwi 10 2016, 16:01

Cytat :
Płakała tak mocno i długo, że niebo zaczęło płakać razem z nią. Deszcz lunął niespodziewanie i może nie byłoby to aż tak dziwne, gdyby nie to, że padał jedynie z chmur nad przedszkolem.
Mam wątpliwości co do tego fragmentu. Manipulacja pogodą jest bardzo trudną sztuką i nie wyobrażam sobie, aby zdolna była do tego dziewczynka w wieku... przedszkolnym / podstawówki (?), niewyszkolona w posługiwaniu się magią. W tym fragmencie piszesz też coś o podstawówce, a zaraz o przedszkolu, trochę się pogubiłam.

Cytat :
Rok przed ukończeniem jedenastego roku życia kupiła sobie pierwszą różdżkę i swojego białego kruka, potrafiącego powtarzać słowa ludzi i przenosić wiadomości.
Pamiętaj, że pomimo posiadania różdżki, nie mogła z niej korzystać, dopóki nie udała się do Hogwartu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1597
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1053
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Naeris Cynthia Sourwolf   Nie Kwi 10 2016, 17:00

Poprawione, mam nadzieję, że jest już lepiej rainbow
O zakazie używania różdżki akurat pamiętałam i przysięgam, że Naeris ani razu nie próbowała rzucić zaklęcia! Ciotka by ją za to zabiła. bum bum!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4982
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2626
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Naeris Cynthia Sourwolf   Nie Kwi 10 2016, 18:00


Ravenclaw!

Teraz możesz założyć powiązania postaci, gdzie ustalisz relacje z innymi graczami. Powinieneś także stworzyć sobie pocztę, by móc odbierać listy od innych bohaterów oraz kuferek, gdzie dokładniej określisz umiejętności postaci. Jeśli natomiast chcesz już zagrać w fabule, poszukaj chętnych do tego w temacie zgłoszeń.



Życzymy

miłej gry!

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Naeris Cynthia Sourwolf

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Cynthia Vanity

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-