IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Małe jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 19
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2988
  Liczba postów : 1730
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Małe jezioro   Czw Maj 19 2016, 13:27

First topic message reminder :


Małe jezioro

To niewielkie jezioro jest również dość płytkie. Na próżno szukać w nim rzadkich magicznych istot, co najwyżej można tu natrafić na parę magicznych, niegroźnych ryb. Czarodzieje często spędzają czas nad brzegiem wody, czy to na pomoście, czy na licznych, zielonych terenach. Zachęcające są także łódki, możliwe do wypożyczenia.

Koszt wypożyczenia łódki - 10g
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 351
  Liczba postów : 38
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13827-constantine-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13837-kostek-szuka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13838-bezimienna
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13836-constantine-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe jezioro   Pią Sty 06 2017, 12:11

Rozwój zmysłów i siły ramion? Hm. To logiczne. Dla zawodnika Quidditcha to faktycznie jest bardzo potrzebne. Ale... Ale takie jednorazowe pływanie raczej w niczym mu nie pomoże. Zmoknie, zmarznie i będą łazić po nim te takie wodne paskudztwa, nartniki i inne robactwo. No nie, nie da rady. Siedział. Bez odpowiedzi. Obecnie było mu przy okazji zimno (w końcu zdjął płaszcz), więc jeszcze bardziej się spinał. Potem zauważył, że nie tylko jemu zimno. Ona też marznie. Wcześniej tak się o to troszczył, a teraz? Ona już jest mokra. Mimo to czeka i przejmuje się tym, by za wszelką cenę JEGO stąd zabrać. Przecież to on był mężczyzną. On powinien ją uratować, nie ona jego. Wstyd i hańba! Już nawet nie chodziło o trening. Dopiero ten fakt połączony z jej staraniami sprawił iż... O boże! On wstaje! Zaczął wstawać! I wstał. Łódka się zachwiała. Zrobił się blady jak ściana, ale wstał.
- I... Idziemy! - Postanowione. A teraz szybko zanim dotrze do niego na co się zgodził!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe jezioro   Pią Sty 06 2017, 16:12

Odetchnęła z wielką ulgą widząc, że chłopak się zgodził. Czuła jak jej całe ciało przemarza na kość. Pocierała dłońmi i próbowała pobudzić każdy możliwy mięsień. Oddychała spokojnie, wolno, z nadzieją że wtedy nie będzie jej aż tak zimno. W końcu wstał, ona również i kiedy tylko chłopak powiedział, że mogą iść, wyciągnęła ze swojego płaszcza różdżkę i wolną rękę splotła z jego dłonią. Przyłożyła różdżkę do jego klatki piersiowej i wyszeptała: „Aquo respiro”, wsadziła ją pomiędzy piersi, do stanika, po czym nie czekając na pozwolenie wskoczyła do wody, wciągając go za sobą. Nie mogła mu dać więcej kontroli, nie w tej sytuacji. Była zimna jak lód, przynajmniej jej dłonie, wynurzyła się i spojrzała na chłopaka, cały czas trzymając jego dłoń. Nie rzucała na siebie zaklęcia, gdyż nie chciała tracić czasu, on, nie ważne czy był pod wodą, czy nad, mógł oddychać, więc wystarczy, że będzie go ciągnąć do brzegu, a nie było tutaj tak głęboko, więc za chwilę będą mogli spokojnie wyjść na brzeg. Tak więc nie czekając na reakcje, pozwolenie, czy słowa, po prostu płynęła ciągnąć go za sobą jak worek kamieni. Wybacz Kostek, ale straciła do ciebie zaufanie, względem tego, że sam sobie poradzisz, widząc to jak się zachowujesz.
Kiedy w końcu dotarli do brzegu puściła jego dłoń, czując jak ciało robi się ospałe. Starała się ruszać palcami, by nie zamarzły zbytnio. Usiadła na molo i wyciągnęła różdżkę.
- Accio… – wyszeptała przywołując wszystkie ubrania z łodzi. Oczywiście jak to na Alice przystało, wzięła jego płaszcz i podeszła do niego okrywając go nim – szybciej chyba będzie jak pójdziesz do domu i tam się ogrzejesz, niż zaklęciem – wyszeptała. Miała nierówny oddech, ale za wszelką cenę nie chciała tego pokazywać. Bladość jej skóry gryzła się z rozpalonymi do czerwoności policzkami. Czuła się źle, sprzeczne ze sobą odczucia zimna i gorąca buzowały w jej ciele. Odwróciła się na pięcie i narzuciła na siebie mokrą tunikę. Ubrała buty i płaszcz. Były lżejsze, ale wciąż mokre i zimne.
- Widzisz… nie było tak źle… – dodała półgłosem, z delikatnym uśmiechem. Głowa jej pulsowała i było jej zimno, ciało było ociężałe, a umysł namawiał, by odpoczęła, by zamknęła oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Małe jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Zwykłe Jezioro
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Jezioro Zmian

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Okoliczne tereny
-