IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Domek sypialniany 17

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 20
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2999
  Liczba postów : 1768
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Domek sypialniany 17   Nie Lip 10 2016, 13:23


Domek sypialniany 17


Tym razem czarodzieje na swój użytek otrzymują kompleks domków umieszczonych na drzewach. Każdy domek jest piętrowy. Na jego górnym poziomie znaleźć możemy pięcioosobową, przestronną sypialnię, utrzymaną w jasnych kolorach. Duże łóżka otoczone moskitierą nie tylko zapewniają odrobinę prywatności, ale chronią przed owadami, których na tym kontynencie nie brakuje.
Na dolnym poziomie można znaleźć dużą łazienkę, oraz mały taras z mostem prowadzącym do kolejnych domków. Widoki są stąd niezapomniane, a bliskość lasu i drzew sprawia, że w ciągu dnia nie tylko mogą do nas zawitać zaciekawione małpy, ale i różnobarwne, egzotyczne ptaki.
Dodatkowo każdy domek wyposażony jest w magiczny świstoklik, którego użycie powoduje przeniesienie do miasteczka oddalonego o paręnaście kilometrów. Czego chcieć więcej?  


Lokatorzy:

Seth Quinn
Thorne Carswell
Nathaniel Cole
Mia K. Blackwell
Maximilian Lamberd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12795-mia-kayle-blackwell
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12802-mia-k
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12803-lady
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12805-mia-kayle-blackwell




Gracz






PisanieTemat: Re: Domek sypialniany 17   Sro Lip 13 2016, 22:34

Byłam niesamowicie podekscytowana wyjazdem na wakacje. Jeszcze do Kolumbii! Rety, spełnienie marzeń. Nie żebym nigdy nigdzie nie wyjeżdżała. Moi rodzice często podróżują a ja z nimi. W końcu sama urodziłam się w Australii. No więc właśnie. Bardzo mi się pomysł wyjazdu podobał. Można było w końcu odetchnąć od nauki. I od Anglii też właściwie. Bo niby ta Wielka Brytania taka ciekawa, a jakoś zawsze ciągnie mnie gdzieś dalej. Gdzieś w egzotyczne miejsca. Gdzieś gdzie jest tak ciepło i trochę niebezpiecznie. Lubię też zwierzęta. A w Kolumbii różnych stworzeń było aż nadto! Byłam niezmiernie ciekawa, z kim ulokują mnie w pokoju. W sekrecie liczyłam, że okaże się, że to Michael będzie moim współlokatorem. Więc kiedy dostałam kluczyk od razu popędziłam do domku nr 17. Może już tam ktoś był? Dziwne, ale od balu nie mogę przestać myśleć o Michaelu. Czyżbym coś do niego czuła? Niemożliwe. Przecież to mój bardzo dobry kolega. W każdym razie trochę się zawiodłam, bo nikogo w domku nie było. Za to domek wyglądał przepięknie! Te widoki, i wystrój domków... Cudowne. Z wielkim entuzjazmem wbiegłam na ostatnie piętro i rzuciłam się na największe łóżko, jakie tam widziałam. Obok zostawiłam torbę. Postanowiłam poleżeć i poczekać aż ktokolwiek się pojawi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 575
  Liczba postów : 719
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Domek sypialniany 17   Pią Lip 15 2016, 16:08

Miejsce w które w tym roku się wybierali bardzo mu się podobało. Oczywiście bez większych problemów i namysłów się tutaj wybierał. Jak tylko się dowiedział, że Des również się tutaj wybiera temu nie pozostało nic innego jak również tutaj przyjechać. Kolumbia zawsze mu się kojarzyła z gorącem, dlatego jeszcze bardziej miał ochotę przybyć i tutaj. Max uwielbiał takie klimaty dla niego to nie był żaden problem.
Puchon oczywiście zaczął od przejęcia odpowiedniego łózka dla siebie, dlatego jak tylko przybyli na miejsce poszedł w kierunku swojego przydziału mieszkalnego. Domki naprawdę robiły niesamowite wrażenie. Tak jakby tam istniała magia, a przecież jej tam nie było, prawda? Ale to wszystko tak wyglądało, że Max był niemal pewny, że któryś z czarodziei maczał w tym palce. Gdy wszedł do środka jego oczy przybrały wielkość piłki tenisowej. Zachwycał się każdym meblem, wyglądało to naprawdę cudownie, miał jedynie nadzieję, że całe te wakacje takie będą, że nie będzie zmuszony wcześniej ich opuścić. Podszedł do wybranego łózka i rozsiadł się na nim. Dopiero teraz spostrzegł, że nie był sam. Wśród wielkich poduszek wyłoniła się blond włosa dziewczyna. Uśmiechnął się do niej. To Mia. Jak oni dawno się nie widzieli, a przecież chyba nadal się przyjaźnili, przynajmniej miał taką nadzieję. . - Czeeść... A myślałem, że będę pierwszy. - mruknął uśmiechając się delikatnie do dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 47
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12795-mia-kayle-blackwell
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12802-mia-k
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12803-lady
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12805-mia-kayle-blackwell




Gracz






PisanieTemat: Re: Domek sypialniany 17   Nie Lip 31 2016, 18:07

Leżałam sobie na łóżku, wbijając wzrok w moskitierę nad nim wiszącą i rozmyślałam o tym, co czeka nas na wakacjach. Zastanawiało mnie też, czy mam sama spać w tym domku, czy po prostu pozostali lokatorzy przybędą na miejsce trochę później. Trudno było mi uwierzyć, żeby te wszystkie pięć łóżek było dla mnie. I rzeczywiście się nie myliłam, bo niedługo później do domku wszedł nie kto inny a @Maximilian Lamberd! Usiadłam na łóżku, żeby przekonać się kto to i na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech na widok chłopaka. On najwyraźniej mnie zupełnie nie zauważył, bo podszedł do innego z łóżek i rozlokował tam swój bagaż. Siedziałam tak przez chwilę, czekając aż wreszcie się zorientuje, że nie jest sam. W końcu jego wzrok zatrzymał się na mnie, a ja głośno zaśmiałam się z jego nieogarnięcia. Rzeczywiście dawno się nie widzieliśmy.
- Cześć - zawołałam i w dwóch podskokach pojawiłam się koło niego i uściskałam go na przywitanie - Nie mogłam się doczekać i chciałam być tu jak najwcześniej - zdradziła przyjacielowi znowu rozglądając się po pokoju - Ale tu jest niesamowicie. Fajnie, że jesteśmy razem w domku, możemy nadrobić zaległości, dawno Cię nie widziałam - nie przestawałam mówić, bo wydawało mi się, że nie gadałam z nikim od tygodnia - Co u Ciebie? Jak się czujesz po skończeniu szkoły? Jakie plany? - miałam nadzieję, że nie przestraszy się tym natłokiem pytań, ale myśli wirowały mi w głowie i nie wiedziałam, której się uczepić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Domek sypialniany 17

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Kolumbia
 :: 
Domki Nadrzewne
 :: 
Domki sypialniane
-