IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Kilka nocy w Manchesterze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 302
  Liczba postów : 225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12768-evan-randle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12854-moj-maly-zakatek-spokoju
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12855-poczta-z-opoznieniem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12856-moje-wlasnosci-i-talenta




Gracz






PisanieTemat: Kilka nocy w Manchesterze   Wto Lip 12 2016, 00:03


Retrospekcje

Osoby: @Clarissa R. Grigori. Evan Randle, Mistrz Gry
Miejsce rozgrywki: Posiadłość Rodziny Randle na obrzeżach Manchesteru
Rok rozgrywki: 2016
Okoliczności: Perypetie pary podczas wizyty u rodziców Evana, Zawiązanie relacji po między rodziną chłopaka a Clarissą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 302
  Liczba postów : 225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12768-evan-randle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12854-moj-maly-zakatek-spokoju
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12855-poczta-z-opoznieniem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12856-moje-wlasnosci-i-talenta




Gracz






PisanieTemat: Re: Kilka nocy w Manchesterze   Wto Lip 12 2016, 20:12

Manchester, W końcu miał zobaczyć dom. Czekał na to cały rok, pierwszy raz jednak jechał pewien niepewności co się stanie. Raju, pierwszy raz sprowadzał kobietę do domu! I to w dodatku była czarodziejem. Jak Klarcia odnajdzie się w mugolskim świecie? Gdzie magia to coś niespotykanego? To straszne, tak dużo pytań a za mało odpowiedzi. Nie lubił takich sytuacji. Zdecydowanie bardziej komfortowo czuł sie gdy wszystko mógł przewidzieć. Ale takie jest życie, nie zawsze wszystko znajduje się w naszych rękach. Wieczorne światła były mu dobrze znane. Bez problemu zauważył gdy wjechali do dzielnicy w której znajdowała się posiadłość rodziców chłopaka. Trzeba przyznać że Manchester rozwijał się jako miasto. Nie był już tym typowym robotniczym miasteczkiem z dawnych lat. Teraz była to prężnie działająca metropolia rozwijająca się praktycznie z dnia na dzień. Nie mógł się doczekać aż będzie mógł wysiąść z auta i rozprostuje nogi na znajomej ziemi. Od przyjazdu do rezydencji dzieliły już ich minuty więc zbliżał się najodpowiedniejszy moment na obudzenie śpiącej damy.
-Pobudka śpioszku- pocałował uszko kobiety beztrosko drzemiącej na jego kolanach.
-Jesteśmy już prawie na miejscu- Chciał aby kobieta zaprezentowała się jego rodzicom w całej swej świetności. Miał nadzieje że w mig pojmą co chłopak widział w tej rudowłosej damie. Co się stanie dalej? Kto to wie, miał tylko nadzieje że jego Mama nie będzie robić problemów i pozwoli im spać razem. Mogła by nagiąć od czasu do czasu swoje żelazne Reguły
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 729
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 827
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Kilka nocy w Manchesterze   Sro Lip 13 2016, 13:05

Delikatnie odwróciła głowę do tyłu, spoglądając na zachodzące słońce. Widok ten był naprawdę przepiękny. Potrafiłby roztopić niejedno serce. Tym bardziej, że polana na której przebywała była cała w lawendzie. Delikatny zapach kwiatów unosił się do góry docierając do jej nozdrzy. Nie zastanawiając się nawet nad tym zaczęła go wdychać przymrużając oczy. Co jak co, ale lawendę uwielbiała. I pewnie dalej stałaby w bezruchu, gdyby nie para rąk obejmująca ją w pasie. Mogłoby się wydawać to dziwne, ale doskonale wiedziała kim jest owy osobnik. Z uśmiechem większym niż myślała, że ma odwróciła się do chłopaka spoglądając w jego ciemne oczy. Uwielbiała je. Momentami miała dziwne wrażenie, że pomału zaczyna w nich tonąć zapominając o wszystkim. Uniosła jedną ze swoich dłoni, gładząc policzek Puchona. Drugą natomiast objęła go w pasie. Nie chciała aby ta chwila miała kiedykolwiek się skończyć. Nawet nie zauważyła kiedy zerwał się wiatr, a chłopak rozmył w obłokach dymu. Dopiero brak ciepła jego skóry pod opuszkami palców ją w tym uświadomiła. Spanikowana rozglądała się dookoła w poszukiwaniu jego osoby. Jednak nigdzie nie było go widać. Zamiast tego, przed nią pojawił się stary dwór. i to nie byle jaki, gdyż bardzo dobrze jej znany. Odruchowo wykonała kilka kroków w tył, jednak dystans pomiędzy nią, a dworem nie zmniejszał się. Wręcz odwrotnie, im dalej starała się od niego być tym bliżej była. Paradoks. Nie chciała tam wracać, nie teraz. Zaczęła biec najszybciej jak potrafiła byleby znaleźć się jak najdalej od tego domu.
Wystraszona otworzyła oczy. Nie było polany, dworu, Rosji. Był jedynie Evan. Czyli... To był sen. Nic strasznego, tylko sen. Oddech ulgi wyrwał się z jej klatki piersiowej. A gdzie oni tak właściwie byli... A! No oczywiście! Menchester. Miała przecież spędzić kilka dni w domu jej ukochanego.
- Prawie na miejscu? - tętno mimowolnie jej przyśpieszyło na te słowa. Zaraz miała stanąć oko w oko z jego rodzicami. I to jeszcze mugolami. Nie miała nic do nich. Wręcz uwielbiała ich technologie, która nieraz ją zaskakiwała. Jednak bała się ich reakcji na jej osobę. A jeśli nie przypadnie im do gustu? Jeśli stwierdzą, że jest nieodpowiednią kobietą dla ich syna? W końcu miała dziecko z innym... Spanikowana spojrzała na Evana - Ja... Boję się. - wyznała mu cicho, mając nadzieję, że jej nie wyśmieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 302
  Liczba postów : 225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12768-evan-randle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12854-moj-maly-zakatek-spokoju
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12855-poczta-z-opoznieniem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12856-moje-wlasnosci-i-talenta




Gracz






PisanieTemat: Re: Kilka nocy w Manchesterze   Czw Lip 14 2016, 19:26

Chłopak zdawał się kompletnie nie podzielać uczuć swej partnerki. W końcu czego miał się bać? Wydawało mu się że wiedział czego się spodziewać po rodzicach. W gruncie rzeczy byli to dobrzy ludzie. Był całkowicie pewien co do ich zachowania. Bardziej bał się tego jak jego kobieta zareaguje na styczność z kulturą całkowicie wypraną z magii. To prawdopodobnie był pierwszy moment w jej życiu gdy opuszczała magiczną społeczność. Musi być dla niej w tym momencie drogowskazem na którym oprze swoje funkcjonowanie w tym zawiłym i trudnym świecie. Będzie taką osobą której brakowało mu w Hogwarcie
-Nie masz się czego bać- wyszeptał jej do uszka. Rudowłosa kobieta naprawdę była jego ideałem. Ciężko mu byo sobie wyobrazić kobietę piękniejszą od niej. Zajmowała naprawdę wyjątkowe miejsce w jego sercu i nie miał zielonego pojęcia jak jej to przekazać.
-Jestem przy tobie. To dobrzy ludzie.- Evan postanowił trochę rozluźnić atmosferę. A na jaki pomysł może wpaść nastolatek sam na sam z kobietą gdy nikt na niego nie patrzy? Na pewno nie grzeczny ! Chłopak aby rozweselić dziewczynę wpadł na głupi pomysł, nie wymyślił jak go usprawiedliwić a już przystąpił do wykonania. Uchylił rąbek dekoltu kobiety, spojrzał jej prosto w oczy i zanurkował aby wykonać malinkę. Już miał się do niej zabierać gdy usłyszał pukanie w szybę samochodu. Cholera, to znak że dojechali !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 729
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 827
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Kilka nocy w Manchesterze   Nie Lip 17 2016, 16:49

Może i nie miała się czego bać, jednak spotkanie z rodzicami swojej miłości zobowiązywało. Każdy miałby jakieś obawy przed takowym. Tym bardziej, że była inna nić oni. Była czarownicą. Jak miała mieszkać w domu, gdzie nie było magii? Jak miała sobie bez niej poradzić? Owszem, w posiadłości swoich dziadków często radziła sobie bez niej. Dziadek zabierał jej różdżkę. Podobno miała to być kara za nieposłuszeństwo. Nigy jednak takowego się nie dopuściła. Nigdy nie mówiła nawet Evanowi o tym co przeżyła w rodzinnym dworze. Nie mogła. Było to zbyt bolesne. Być może kiedyś się odważy. Kiedyś... W dalekiej przyszłości.
- Do póki jesteś koło mnie postaram się trzymać wszystkie lęki na wodzy. I wiem, że są dobrzy. W końcu mają najlepszego syna na świecie za którego muszę im podziękować. - obdarzyła go najczulszym uśmiechem na jaki było ją tylko stać. Jak ona kochała tego mężczyznę. Nie sądziła, że jeszcze kiedykolwiek będzie w stanie pokochać aż tak mocno. A jednak. Evan był dla niej wszystkim czego potrzebowała do życia. Wiedziała jednak, że jej ukochany ma często nieprzemyślane pomysły. Jednym z takich było zanurkowanie do jej dekoltu. Było to na tyle zabawne, że nie mogąc powstrzymać śmiechu zmierzwiła jego włosy. Chwilę później jednak zostali sprowadzeni na ziemię. Gorące rumieńce ozdobiły jej policzki mając świadomość iż osoba stojąca za oknem mogła wszystko widzieć. No pięknie.
- Nie zostawiaj mnie nawet na chwilę. - poprosiła po czym wyszła z Evanem z samochodu. Z zachwytem wpatrywala się w posiadłość. Czyli miała zamieszkać z mugolami... Na pewno da radę! A przynajmniej się postara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 302
  Liczba postów : 225
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12768-evan-randle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12854-moj-maly-zakatek-spokoju
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12855-poczta-z-opoznieniem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12856-moje-wlasnosci-i-talenta




Gracz






PisanieTemat: Re: Kilka nocy w Manchesterze   Wto Lip 19 2016, 18:29

-Tylko nie przesadzaj z tymi pochwałami, wiesz że szybko się zawstydzam- zażartował gdy w końcu dojechali. Momentami przepych tej posiadłości przyprawiał go do mdłości. Ale rozumiał, brytyjskie społeczeństwo, a w szczególności wyższe sfery, było specyficznym kręgiem. Trzeba było umieć się pokazać, ale z umiarem. Tak żeby sąsiedzi zazdrościli ale nie chcieli cię wysłać do piekła. Ale co do cholery można powiedzieć o posiadłości wartej pewnie w okolicy setki milionów? Dziś nie obchodziło go jak chcieli wydawać pieniądze jego rodzice. Miał przy sobie największy skarb jaki nosi ten świat. Clarisse, rudowłosą boginie nadającą sens jego życiu. Kto by się przejmował w takim momencie czymkolwiek? No może tym pukaniem w szybę. Nie w smak mu było dojechanie akurat w tym momencie do posiadłości. Nie wtedy gdy już rozbawił ukochaną, tu nawet nie chodziło o napięcie jakie tworzy się między dwojgiem ludzi w związku. To chodziło po prostu o jej samopoczucie. Miał ochotę udusić kierowcę, ale to tylko jego robota. Niczym nie zawinił. A może by tak poprosić go o rundkę po Manchesterze? Szybko jednak rozgonił te myśli. Rodzice pewnie czekali na nich siedząc na nie mniejszych szpilkach niż Clarissa.
-Wybacz kochanie, dokończymy to później. Obiecuje że nie pożałujesz.- Puścił swej damie oczko, po czym zabrał się za poprawianie jej dekoltu. Chciał żeby Clarissa olśniła ich tak jak każdego kolejnego dnia olśniewał jego. Była zjawiskowa, czuła, inteligentna i zabawna. Czego mógł chcieć więcej od swej najlepszej przyjaciółki?
-Będę tak blisko że aż Ci się znudzę. Nie odstąpię Cię na krok, a wiesz że tutaj się przede mną nie ukryjesz jak w Hogwarcie- Wyszeptał jej znów do ucha po czym chwycił jej dłoń i skradł ostatni pocałunek w samochodzie. Teraz był gotów do spotkania z nimi. Będzie jej tarczą przed całym światem a nauka mugolskości może być wesoła. Otworzył drzwi i wyprowadził ją na dziedziniec. Szybkim ruchem podziękował kierowcy dając mu niewielki napiwek za dobrze wykonaną prace i wprowadził Kobietę do domu.
-Już jesteśmy!- Krzyknął po przekroczeniu progu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 729
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 827
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Kilka nocy w Manchesterze   Sro Lip 27 2016, 11:18

Wiedziała to doskonale i nawet nie miała zamiaru się ukrywać. No chyba, że dla zabawy, ale Evan nie musiał o tym wiedzieć. Jednak nie była pewna czy chowanie się w takiej posiadłości, pod okiem rodziców chłopaka, byłoby rozsądne. Jeszcze wpakowałaby się w jakieś kłopoty, a przecież chciała aby jego rodzina ją polubiła. Aby nie mieli wątpliwości co do niej i związku z ich synem. Pocałunek jakim obdarzył ją chłopka skutecznie wyrwał ją z zamyślenia sprowadzając na ziemię. Czyli już są. Przełknęła niepewnie ślinę starając się za wszelką cenę wykrzesać choć mały uśmiech. Jednak jedyne co jej wyszło to niewyraźny grymas. No pięknie. jeszcze pomyśli, że jej się nie podoba. Odetchnęła parę razy i trzymając swojego ukochanego za rękę ruszyła wraz z nim do posiadłości. Jeszcze nigdy nie była tak zestresowana jak w tej chwili. Ukradkiem spojrzała na swoją wolną dłoń. Drżała jak liść na wietrze. Chcąc to ukryć złapała brzeg swojej sukienki ściskając mocno materiał.
- Może nie ma nikogo w domu. - szepnęła w stronę Evana nie puszczając jego dłoni. Przez chwilę chciała aby tak było. Chciała być z nim sam na sam, jednak czy nie byłoby to zbyt samolubne z jej strony? W końcu miała poznać jego rodzinę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Kilka nocy w Manchesterze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Małe jest piękne. Słów kilka o Liechtenstein~
» Na Wielkim Dębie
» O siostrzanej miłości słów kilka
» regulamin, czyli kilka próśb do użytkowniczek
» Kilka faktów o mnie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
retrospekcje
-