IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Ruth Wittenberg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1075
  Liczba postów : 694
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Ruth Wittenberg   Nie Wrz 04 2016, 01:01


Ruth Wittenberg

DATA URODZENIA12 stycznia 1996 r.
CZYSTOŚĆ KRWI 50%
MIEJSCE URODZENIAUppsala, Szwecja
MIEJSCE ZAMIESZKANIALondyn, Wielka Brytania
W HOGWARCIE JEST OD KLASYpierwszej
OBECNIE JEST NA ROKUIII studencki
WYMARZONY DOMRavenclaw
WYBRANY WIZERUNEKBarbara Palvin

Wyglad

WZROST 178 cm
BUDOWA CIAŁA szczupła, lekko umięśniona
KOLOR OCZU niebieskie
KOLOR WŁOSÓW orzechowe
ZNAKI SZCZEGÓLNE Niezmiennie wygląda na o wiele młodszą, niż jest w rzeczywistości. Ma charakterystyczne, mocno zarysowane usta i małe, dziecięce zęby co sprawia, że jej twarz wygląda o wiele bardziej dziewczęco, niż wskazywałby na to jej wiek.
PREFEROWANE UBRANIA Z jednej strony jest to popularna "szwedzka modła" - tzn. ubrania dobrej jakości, w stonowanych kolorach z przewagą szarości i bieli. Jednak są dni, w których zdecydowanie woli ubierać się kolorowo  i żonglować fasonami, bez utraty rozsądku względem jakości materiałów. O ile szwedzka moda bardzo weszła jej w nawyk ze wszystkimi ciepłymi swetrami i wygodnymi conversami, o tyle pilnuje, aby od czasu do czasu wrzucić do szafy ( i przy okazji na siebie) dziewczęcą sukienkę i wysokie szpilki.

Charakter


Ruth chciałaby mówić o sobie jak o typowej, poważnej Szwedce ze stoickim spokojem i gotową odpowiedzią na wszystkie pytania świata. Jednak ze szwedzkiego charakteru odziedziczyła tylko tolerancję i to do tego stopnia, że gdyby zajrzeć pod hasło "tolerancyjny" do słownika, na pewno gdzieś w wyjaśnieniu stałoby jej nazwisko. To  typ sympatycznej dziewczyny mocno stąpającej po ziemi. Jest dość zachowawcza i nie ufa każdej nowo poznanej osobie, ale wierzy, że każdy zasługuje na uśmiech i dobre słowo. W całym swoim działaniu kieruje się zasadą "żyj i daj żyć innym" i choć sama nie popiera patologii oraz wypaczeń społecznych nie znosi bezzasadnego komentowania i analizowania działań innych osób. To bardzo serdeczna osoba starająca się być także odpowiedzialna.
Ruth całą swoją nadzieję pokłada w wiedzy. I to wiedzy nie byle jakiej, bo dotyczącej zjawisk zachodzących w otaczającym ją świecie, nieważne, czy czarodziejskim, czy mugolskim. To, że czarodziej może podnieść jabłko z ziemi przy pomocy magii oznacza tylko, że coś musiało wcześniej sprawić, że jabłko na tej ziemi się znalazło. Fascynuje ją wiedza, inteligencja i związane z nią przywileje, dlatego też stara się być przewidującym słuchaczem i ma słabość do błyskotliwych ludzi, którzy potrafią wykorzystać to, co ktoś mądry opisał lata wcześniej w książkach. Stąd też pociągają ją mężczyźni szafujący swoimi zdolnościami intelektualnymi, przy czym nie chodzi tu o recytację zaklęć czy wierszy z grubych ksiąg, tylko rzeczywiste wyciąganie wniosków z pobieranych nauk i przekuwanie ich w siłę, jaką daje nauka.
Mówienie  o tym, że jest ambitna, pracowita i wierna wyglądałoby trochę tak, jak mówienie "Wesołych Świąt" na Boże Narodzenie. Wszyscy nadużywają tych słów, rzucając nimi we wszystkich, którzy znajdą się na niebezpiecznie bliską odległość. Jednak tę kobietę w istocie cechuje pracowitość na miarę osoby, która musi nieustannie udowadniać, ile jest warta. Zamiłowanie do pracy i ambicję w stawianych sobie celach odziedziczyła po matce, która jako czarodziejką wyższych lotów, uparcie dążyła do swojego sukcesu ciężką pracą, co małej dziewczynce imponowało do tego stopnia, że chciała naśladować każdą minutę życia swojej najukochańszej matki.
Pozostając w temacie rodziców, Ruth była w pełni nauczona miłości i szacunku, jednak wychowaną ją przede wszystkim na hardą, wytrzymałą osobę, która jasno określa swoje zadania i dokłada wszelkich starań, aby żyć spokojnie i dobrze. To wszystko sprawiło, że zorganizowała się maksymalnie jako człowiek i samej trudno jej powiedzieć, czy byłaby gotowa na spontaniczne, głupawe zabawy, choć właściwie, absolutnie nigdy nie powie o sobie, że jest stanowczo na „nie” różnym szaleństwom, bo często sama nie jest w stanie przewidzieć swojego zachowania.
Cięta na pychę i zarozumialstwo, otwiera jej się nóż w kieszeni widząc wyniosłość argumentowaną tylko statusem społecznym. Nierzadko uparta, co wygląda dość śmiesznie biorąc pod uwagę jej mocno dziewczęcy wygląd.
I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie fakt, że istnieje dość wyraźna różnica między tą osobą, którą dziewczyna stara się być a tą, którą jest w rzeczywistości. Cechuje ją bardzo nieładny zwyczaj podchodzenia zbyt lekko do istotnych z perspektywy normalnego czarodzieja spraw, ograniczając swoje życie do typowego hedonizmu -"jeśli coś nie sprawia mi przyjemności, będę jęczeć, tupać i narzekać zanim ktoś mnie do tego przymusi". Bywa niecierpliwa w swoim skandynawskim opanowaniu, więc żeby oszczędzić uczniom przykrych słów w stylu "Jak można nie wiedzieć takich rzeczy?" lub "Ślepy cię uczył magii i czarodziejstwa, prawda?" zwyczajnie nie planuje prowadzić korepetycji dla młodszych. W złości bywa narwana i pyskata do granic, przez co nie raz i nie dwa oberwało jej się od starszych kolegów, ale ze względu na rodziców, którzy od tylu lat niezmiennie są jej ideałem czarodzieja i człowieka dokłada starań, żeby być taką, jaką sobie zaplanowała w życiu - mądrą, dobrą i zrównoważoną.
Mimo wszystko stara się zachowywać pogodę ducha i opanowanie, uważając niezłomnie, że każdy jest kowalem własnego losu, sama kurczowo trzymając się swojego życiowego motto: "Wiedzieć warto wiele, wiele nie warto mówić".

Historia


Ruth urodziła się 70 kilometrów od stolicy Szwecji, w zimnej, wilgotnej Uppsali, która do szóstego roku życia była jej całym bożym światem. Uwielbiała mroźne, skandynawskie poranki, podczas których ostre promienie słońca bezczelnie wdzierały się do jej mini-pokoiku na pierwszym piętrze dziwnie połamanego domu na przedmieściach. Tak dziewczynka zapamiętała bogaty, projektowany przez znanego norweskiego architekta dom i wczesne lata dzieciństwa w Szwecji. Kochała rodziców całym swoim małym serduszkiem, więc kiedy pewnego dnia ktoś wyniósł z jej pokoju wszystkie zabawki do gigantycznej torby podróżnej najważniejsze było dla niej tylko bycie blisko mamy. Ukochanej mamy, która była panaceum na całe zło. Tak naprawdę, patrząc na wszystko z perspektywy czasu, do przeprowadzki do Londynu dziewczyna prowadziła najnormalniejsze życie w galaktyce.
Po przeprowadzce do - tym razem już stolicy - Wielkiej Brytanii kompletnie zmieniło się otoczenie i sposób myślenia małej dziewczynki o domu jako o epicentrum świata. Ojciec, piekielnie zdolny i piekielnie przystojny mugol prowadził ważne interesy...Chyba, bo przed listem z Hogwartu do Ruth chodził wyłącznie w garniturach i nic nie zapowiadało, że jest robotnikiem na jednym z budujących się osiedli. Zanim poszła do Hogwartu wiedziała już naturalnie, czym jest magia i jaką władzę daje, a przynajmniej się domyślała, bo tak właściwie to niespecjalnie ją to absorbowało. Ukochana mama była bardzo stanowczą i poważną kobietą, więc siłą rzeczy budziła w małej Ruth niesamowity respekt, ale cały ten magiczny świat ustępował "magicznym" lekcjom taty, który w swojej błyskotliwości i czarującej osobowości uczył córkę jak działa grawitacja, taka prawdziwa, powodowana oddziaływaniem pól magnetycznych planet i co znajduje się we wnętrzu ziemi. Mała Ruth godzinami zamierała z wrażenia, kiedy słuchała opowieści o pływających stworzeniach wielkich jak całe osiedla, drzewach, które naturalnie pną się ponad wieżowce i roślinach, które autentycznie żywią się wydychanym i zabójczym dwutlenkiem węgla, żeby oddać ludziom życiodajny tlen. Dziś, po latach sama się zastanawia, jak to było możliwe, żeby zwykłe mugolskie sprawy oczarowały ją bardziej niż magia... A jednak. Na szczęście, a może i nieszczęście, fascynacja światem przeważała nad fascynacją magią do czasu pojawienia się listu z Hogwartu.
Tutaj jej matka odetchnęła taką ulgą, że zahuczało w samej Szwecji. Hogwart dał małej Ruth możliwości. Hogwart dał jej niezliczoną ilość książek, informacji i wiedzy o świecie, który nie miał granic. Nie ograniczało ją ani przyciąganie, ani elektromagnetyzm, ani matematyka. Sama była swoim ograniczeniem. Dlatego nie zważając na rówieśnice, nierzadko zaaferowane bardziej innymi rówieśnikami lub starszymi kolegami, uczyła się jak szalona, praktycznie żywiąc się oparami wiedzy.
Z biegiem czasu zaczęła bardziej selekcjonować dobre ziarno od bzdetów w stylu Numerologia, czy inne dziwne twory typu "Sama nie wiem po co chodzę na ten beznadziejny przedmiot". Przeżyła szaleńcze miłości do Eliksirów, Transmutacji, OPCM, czy Zaklęć, jednak nic nie zdołało zatrzymać jej w takim stopniu, żeby mogła rzucić się w ten nurt do końca edukacji.

No dobrze. Nauka nauką, ale jak to w życiu kobiety bywa, czasem pojawiają się mężczyźni i rujnują wszystko, co uważała za piękne i dobre. W życiu Ruth był to przystojny, acz głupawy Szwed, którego poznała na corocznych wakacjach w Uppsale, który dobrze całował i można go było pokazać znajomym...dopóki się nie odzywał. Nawet jej nie drgnęła powieka , gdy rzucała go bezpowrotnie w mroźny, skandynawski wieczór przy grzejącym płomieniu kominka, zdającym się być jedyną ciepłą materią w całej tej beznadziejnej sytuacji.
Później długo czekała na kogokolwiek, rozczarowana wiedzą i słabym urokiem osobistym londyńczyków. Znów zakochała się jednak w wiedzy swojego ojca, kiedy to po latach zapomnienia sprawy jego zawodu totalnie, w końcu dowiedziała się, że jest inżynierem.
Co to słowo w ogóle znaczy? To jakiś odpowiednik czarodziejskiego służbisty w Ministerstwie? A może to taki ktoś, kto ratuje innych, jak ci...”lekarze” w białych domach, którzy bez różdżek podejmowali żałosne próby zasklepiania ran kawałkiem sznurka, co zresztą nastoletnią Ruth bawiło do granic możliwości.
Ano jej ojciec był inżynierem. Takim inżynierem, który bez różdżki tworzył rzeczywistość. Inżynierem konstruktorem, jak da Vinci, czy Rafael Santi. Był zabójczo inteligentny, więc miał też zabójczo dużo pieniędzy z tego tytułu, ale nie to było najważniejsze. Najważniejszy był przekaz, który każdą minutą swojego życia dawał córce - "Wiedza to potęga, moja mała Ruth" - mawiał. A właściwie mówi do tej pory, jeśli tylko ma chwilę na rozmowę z rodziną.
Ruth uległa wpływom bystrego ojca i zasadniczej matki, wysoko postawionej czarodziejki z dobrą posadą w Ministerstwie. Nigdy nie zapytała rodziców, jak się poznali, ale zawsze wierzyła, że sama spotka kiedyś mężczyznę tak zaradnego i inteligentnego jak jej ojciec. To bardzo budowało jej poczucie własnej wartości jako pracowitej, wyedukowanej czarodziejki z obszerną wiedzą o różnych, nie ukrywajmy, z perspektywy innych czarodziei - mugolskich bzdurach. Kompletnie nie przeszkadzało jej to jednak w zdobywaniu edukacji w Hogwarcie, tym bardziej, że nigdy nie przyznała się, że uczy się także hobbystycznie właściwie wszystkiego, co jej podleci pod rękę.
Ot, historia. Mała, zapracowana i zarzucona książkami dziewczynka zakochana w rodzicach po uszy. Zero szalonych spraw? Narkotyki, schadzki z szemranymi typami, czarna magia? To może chociaż wydawanie pieniędzy na lewo i prawo?
Ano nie. Szkoła to szkoła, któż by miał czas na bezsensowne miłości, kiedy tak wiele jest do odkrycia na świecie? Stąd też Ruth nigdy nie przekonała się na pewno, czy to za nią oglądają się koledzy z innych domów…


Rodzina


♣ Alice Wittenberg - matka, pochodząca ze Sztokholmu czarodziejka czystej krwi, karierowiczka. Ma 40 lat i duszę niemieckiego stratega, choć kocha swoją jedyną córeczkę całym sercem. Jest zasadnicza i uważa pracę męża za niegroźne hobby, ale za to nauczanie ich córki tego wszystkiego już za kompletną paranoję. Liczy na to, że edukacja i inteligencja córki zaprowadzi ją na wysokie szczeble kariery czarodzieja, jak choćby do Wizengamotu, z którym sama współpracuje od wielu lat.  
♣ Kai Wittenberg - ojciec, rodowity Szwed z mało szwedzkim imieniem, odbywający krótki staż konstruktorski w Wielkiej Brytanii, gdzie poznał swoją żonę Alice. Mówi biegle po angielsku, niemiecku, szwedzku i francusku, jest konstruktorem z wykształcenia i technologiem z zamiłowania, poza tym kształcił się w zakresie fizyki teoretycznej i eksperymentalnej. Poświęca życie i wypruwa sobie żyły, żeby pokazać córce, że nie samą magią człowiek żyje.


Ciekawostki


♣ Ruth ma bardzo rozwinięte uczulenie na pokrzywę.
♣ Nauczyła się trochę francuskiego od ojca, za to biegle mówi po szwedzku i niemiecku, przy czym znajomość tego drugiego uważa za kompletnie bezużyteczną.
♣ Jest bardzo wysportowana. Biega, trenuje siłowo i stara się nie jeść śmieciowego jedzenia, ale cóż...bywa różnie.
♣ Ma dziwne pojęcie o definicji strachu. Niby się boi, ale nigdy jeszcze nie przeżyła tak mocno stresującej sytuacji, żeby wiedzieć, co to znaczy się naprawdę bać, więc często bywa bezmyślnie odważna, nie wiedząc, na co się pisze takim zachowaniem.
♣Jej drugie imię to Amelia, od Amelii Bones, dyrektorki Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, zmarłej w 1996 roku. Ruth nie znosi tego imienia i stara się używać go najrzadziej, jak to możliwe.
♣Czarodziejska część rodziny Ruth, jak i inne rody czarodziejskie są święcie przekonane, że ojciec dziewczyny nie żyje, ale -oczywiście- był stuprocentowym czarodziejem. Przydatny, ale na dłuższą metę niestety bardzo uciążliwy blef.  



Ostatnio zmieniony przez Ruth Wittenberg dnia Pią Mar 24 2017, 22:07, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Windsor, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2157
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9119-voice-lloyd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9122-uslysz-cichy-glos#255607
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9121-glos-w-twojej-glowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9120-voice-lloyd




Administrator






PisanieTemat: Re: Ruth Wittenberg   Nie Wrz 04 2016, 09:26

1. Masz nieregulaminowy avatar - prawidłowe wymiary to 200x320px (twój ma 200x210). Jeśli nie dasz rady znaleźć odpowiedniego, napisz do mnie na pw c:
2. Mam też wrażenie, że Ruth nie posiada żadnych wad. Jest bardzo inteligentna, mądra, świetnie się uczy, jest tolerancyjna, pracowita, dociekliwa, opanowana,... Warto dopisać coś więcej na temat jej słabych stron.

Ach, no i twoja postać jest już na III roku studiów. Jeśli chcesz, żeby była na II, zmień rok urodzenia na 1997.

A poza tym wszystko jest bardzo ładnie, więc w sumie chodzi tylko o te dwa drobiazgi i będzie akcept I love you

______________________


I just want to dance
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1075
  Liczba postów : 694
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Ruth Wittenberg   Nie Wrz 04 2016, 10:50

Podobno ludzie, którzy wyglądają na takich bez wad to sól w oku społeczeństwa c:

Bardzo dziękuję za korektę, poprawiłam - zdaje się - wszystko (dopisany przedostatni akapit w nagłówku "Charakter").
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Windsor, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2157
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9119-voice-lloyd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9122-uslysz-cichy-glos#255607
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9121-glos-w-twojej-glowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9120-voice-lloyd




Administrator






PisanieTemat: Re: Ruth Wittenberg   Nie Wrz 04 2016, 11:00


Ravenclaw!

Teraz możesz założyć powiązania postaci, gdzie ustalisz relacje z innymi graczami. Powinieneś także stworzyć sobie pocztę, by móc odbierać listy od innych bohaterów oraz kuferek, gdzie dokładniej określisz umiejętności postaci. Jeśli natomiast chcesz już zagrać w fabule, poszukaj chętnych do tego w temacie zgłoszeń.



Życzymy

miłej gry!

______________________


I just want to dance
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
 

Ruth Wittenberg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-