IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Mieszkanie 13

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Mieszkanie 13   Pon Paź 24 2016, 20:56


Mieszkanie Caspra



Pokój wszystkomający


Jest to samo poddasze kamienicy, które pierwotnie nawet nie miało służyć za mieszkanie. Obecny lokator jest z niego wielce zadowolony, choć ze względu na swój specyficzny styl życia nie spędza tu wiele czasu. Pomieszczenie ostatnio przeszło remont (i dzięki temu nie ma tu jeszcze tak potwornego bałaganu, jaki był wcześniej)!
Nagle okazało się, że pokój wcale nie jest aż taki ciasny i wcale nie ma w nim dwóch okien. Światło wpada z różnych stron, chociaż przyćmiewają je solidne zasłony. Półmrok dalej tutaj panuje, ale już nie przytłacza. Spośród ciemnych barw odznaczają się białe dodatki, mające dodać nieco blasku. Świecie porozstawiane po całym pomieszczeniu zaklęte są tak, aby ich płomień migotał na biało lub błękitno.
Łóżko dalej się nie mieści, tak więc na dobudówce (do której można dostać się przez drabinę) leży zwyczajny materac. Półpięterko chroni mocniejsza barierka, dbająca o bezpieczeństwo lunatykującego właściciela mieszkania.
Oprócz kanapy, stolika i fotela w części "salonowej" znajduje się spory fortepian, miłość Caspra. Przyciąga uwagę i tym samym skutecznie odciąga spojrzenia od nieładu panującego w aneksie kuchennym.
Mieszkanie przesiąknięte jest dymem papierosowym, w dodatku gdy sam właściciel nie gra na fortepianie, to muzyka zwykle i tak gra, zabijając ciszę.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 


Ostatnio zmieniony przez Casper Angel Tease dnia Pon Mar 13 2017, 22:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Sro Lis 23 2016, 20:58

Padma przeważnie nie interesowała się swoimi sąsiadami, chyba, że mogli jej się do czegoś - brzydko mówiąc - przydać. Oczywiście miała pojęcie kto mieszkał wokół niej, ale nie planowała w żaden sposób się z tymi ludźmi poznawać. Dlaczego więc pewnego pięknego wieczora zawitała pod drzwi Caspra z całą blachą ciasta? Bo miał coś, czego jej brakowało. Był chłopcem i był przystojny, ale tym razem nie to było powodem. Miał...
Papierosy.
I alkohol, jednak to pierwsze bardziej ją kusiło w tym momencie. W zasadzie nie brała pod uwagę, że wdadzą się w większą dyskusję, dlatego odwiedziła go w stylowym dresiku z rozczochranymi włosami, ale i to nie odebrało jej żadnego uroku. Zapukała do drzwi, opierając się bokiem o ścianę w oczekiwaniu na reakcję domownika - nie miała pewności, czy Casper w ogóle jest w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Sro Lis 23 2016, 22:19

Nie bywał zbyt często w swoim mieszkaniu. Ot, zazwyczaj siedział w Oasis i tam też spał... Inna sprawa, że z tym snem to u niego było ciężko. Dobra, on po prostu egzystował w klubie, czasem dając odpocząć oczom w gabinecie. Zawsze miał coś do załatwienia - a to papiery, a to jeden barman weźmie wolne, a to Casper postanowi zabawić się nieco terenowo... Bo tak, zdobywanie tych legalnych i tych nieco mniej legalnych substancji przychodziło mu z łatwością. Jako osoba wychowana na ulicy, miał sporo znajomości w "nieciekawych" kręgach. I, no cóż, lubił to.
Fakt, że przebywał tak rzadko we własnym mieszkaniu sprawiał, że nie znał zbyt dobrze pozostałych mieszkańców kamienicy. Nieszczególnie mu na tym zależało... Towarzyską część jego natury zaspokajało spędzanie czasu z ludźmi w klubie, albo podczas załatwiania interesów.
A jednak teraz postanowił zajrzeć do mieszkania - w Oasis był cały komplet pracowników, a on powoli zaczynał tracić siły z powodu niewyspania. Jakkolwiek nienawidził tego wszystkiego, to postanowił, że się prześpi. Obiecał sobie, że pójdzie do domu, pogasi światła i nie wstanie, dopóki nie pośpi przynajmniej czterech godzin. Było to dla niego trudne zadanie... Ale cóż.
Zasnął z wielkim trudem, nafaszerowany eliksirem nasennym i odrobiną alkoholu, ot dla odwagi. Obudził się, niestety, już po trzech godzinach. Zsunął się po drabinie i zaczął przeszukiwać mieszkanie w celu odnalezienia większej ilości środków nasennych. Rozproszyło go jednak pukanie do drzwi. No, gości to się nie spodziewał!
Otworzył drzwi, nie wiedząc jak wygląda. A było to pewnie mało ciekawe - chorobliwie blady, ubrany w ciemne spodnie i wyciągniętą, szarą koszulkę na krótki rękaw. Włosy miał lekko potargane, spojrzenie rozbiegane jeszcze bardziej niż zwykle. Oczy miał podkrążone tak, jak chyba nigdy.
- Padma. - wychrypiał na powitanie. Urocza Krukonka, jego sąsiadka. Ubrana w dres, potargana tak jak on i w dodatku z blachą pełną... Czy to ciasto? - W czym mogę pomóc? - dodał, chrząkając cicho, aby brzmieć nieco normalniej.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Sro Lis 23 2016, 22:37

Chciała wrócić do domu uznając, że chyba nikogo nie ma, gdy jednak po chwili drzwi otworzył jej Casper - wyglądający w tym momencie bardziej jak trup, niż anioł czy w ogóle człowiek, przyglądnęła się mu z troskliwym uśmiechem.
- Na Merlina! Wyglądasz jak egzystencjalne gówno - sama nie wierzyła w to, że to powiedziała, dlatego szybko przeprosiła i przeszła do głównej części swojej wizyty.
- Tak tylko przyszłam w odwiedziny... przyniosłam ci ciasto i w sumie potrzebuję papierosa, ale ogólnie jak się masz? - uśmiechnęła się wesoło, podtykając mu pod nos blachę z ciastem. Z chłopakiem nie znała się prawie wcale i wiedzieli o sobie prawdopodobnie tyle samo, ale mimo to zmartwiła się jego wyglądem. Miała po prostu za dobre serduszko.
Również nie spodobał jej się fakt, że stoi jak kołek na klatce schodowej a szmery dochodzące z głębi korytarza świadczyły o tym, że nadworny monitoring w postaci ześwirowanej staruszki właśnie ich obserwował. Bez pytania wślizgnęła się do środka tuż pod ramieniem chłopaka, trzymając kurczowo blaszkę z ciastem.
- Obudziłam cię? - spytała w końcu, dopiero teraz zwracając uwagę na jego wygląd. W sumie, i jedno i drugie przypominało wyglądem pana żula spod sklepu, chociaż Tease trochę bardziej. - Mogę wrócić rano. Ale wyglądasz tak okropnie, że będę mieć wyrzuty sumienia... - westchnęła ciężko, zgarniając zwisający luźno kosmyk włosów za ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Sro Lis 23 2016, 22:46

Humor miał względnie nieokreślony. Coś pomiędzy chwilową frustracją z powodu trudności ze snem, zmęczeniem, rozleniwieniem, a po prostu nijakim egzystowaniem. Ogólnie, sama obecność Padmy miała na niego dość pozytywny wpływ.
- Na szczęście się tak nie czuję - odparł, nieco rozbawiony jej szczerością. Machnął dłonią na jej przeprosiny, bo w końcu nie powiedziała nic złego. Cholera, prawdopodobnie i tak złagodziła swoją opinię.
Postarał się mimo wszystko zignorować to nieco zaniepokojone spojrzenie, jakim traktowała go ciemnowłosa. Jeśli zechce dowiedzieć się, czemu jest taki "martwy", to zapyta. A on wtedy bez większej krępacji odpowie. Tak czy inaczej, gdy tylko padło magiczne słowo "papieros", sprawa się wyjaśniła.
- W takim razie zapraszam... - mruknął, ale dziewczyna i tak już wskoczyła do środka. Nie przeszkadzało mu to, dlatego na spokojne zamknął drzwi i odwrócił się do swojej towarzyszki.
- Nie, nie. Drzemałem trochę, ale sam się obudziłem chwilę przed twoim wyjściem. Zostań, raczej i tak już nie zmrużę oka. - przyznał, opierając się lekko o blat kuchenny. Nie miał za dużego mieszkania - właściwie, to Padmie mógł zaproponować krzesło postawione przy biurku, blat kuchenny, albo ewentualnie położone na górze łóżko. No, chyba że zainteresuje ją fortepian. - Na jakiego papierosa miałabyś ochotę? - uniósł pytająco brew, gotów sięgnąć do swoich zasobów. - Może chciałabyś też coś do picia? - a co! Ona przynosi mu ciasto, on może obsłużyć ją na swój sposób.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Sro Lis 23 2016, 23:04

Rozejrzała się po mieszkaniu kładąc blaszkę na blat kuchenny a potem ponownie zwróciła się w stronę Caspra. Jej spojrzenie wciąż było bardzo zatroskane i zmartwione jego wyglądem, ale skoro mówił, że czuje się dobrze, to nie wiedziała po co ma drążyć temat.
- Przytulnie, na pewno przytulniej niż w moich białych i szarych ścianach - uśmiechnęła się z uznaniem, siadając na krzesełku przy biurku. Na pytanie o papierosa wyraźnie się ożywiła.
- Obojętne. Mogą być nawet te niedobre i zakazane gdzie tylko można, pod warunkiem, że zapalisz ze mną - chyba zrozumiał o co jej chodzi; Padma nie była aż taka święta na jaką wyglądała i od czasu do czasu lubiła sobie przypomnieć jak smakują inne używki. Rzadko, ale jednak i nigdy w życiu nie uwierzyłaby, że akurat Tease nie będzie mieć nic ukrytego na czarną godzinę.
- A do picia... może być herbata, dresik nie trzyma ciepła - dodała żartobliwie. W zasadzie mogła się domyślać dlaczego Casper tak wygląda. Patrząc na to jak mało czasu spędzał w mieszkaniu a jak dużo w pracy wskazywało na to, że podobnie jak i ona, cierpiał na pracoholizm, a jednak w końcu postanowiła upewnić się w swoim przekonaniu.
- Dlaczego tak dużo pracujesz? Wyglądasz jak po spotkaniu z dementorem, jadłeś coś w ogóle? O śnie nie wspomnę, bo pewnie ostatni raz się wyspałeś jako niemowlę - "przytuliła się" do oparcia krzesła, taksując go spojrzeniem spod wachlarza gęstych rzęs.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Sro Lis 23 2016, 23:16

Cóż, wszystko zależało od perspektywy. Dla Caspra to mieszkanie było po prostu mieszkaniem - ciasną klitką, z oknami zasłoniętymi właściwie na stałe i mocnym zapachem papierosów unoszącym się w powietrzu. To było to miejsce, które miał dla samego posiadania, bo całe życie słyszał od wszystkich magiczne słowo "dom". Dobrze, skoro musi mieć coś takiego, to ma. Może sobie pozwolić na tego typu wydatek, nie ma problemu.
Nie chciał dać Padmie niczego nazbyt przytłaczającego, a przy tym nie chciał, aby się zawiodła. W końcu wygrzebał spomiędzy wielu innych pudełek upchniętych w szafce Lordki. Mocne, silnie uzależniające, ale przy tym zaskakujące swoją niezwykłą zdolnością. Jedyne papierosy, które nie miały określonego smaku - każdy postrzegał go inaczej.
Podsunął Krukonce jednego papierosa, a drugiego chwycił w zęby. Podpalił końcem różdżki oba i ochoczo się zaciągnął. Przeczesał palcami włosy, przygładzając je nieco przy okazji, po czym skinął lekko głową i zabrał się za przygotowywanie herbaty dla swojej towarzyszki. Drgnął lekko, słysząc jej pytanie.
- Twoja troska jest oszałamiająca. - przyznał, bo sam tyle empatii nie uzbierał przez całe swoje życie. - To nie praca jest powodem, dla którego tak wyglądam. Owszem, spędzam bardzo dużo czasu w klubie, ale to raczej z tego względu, iż szczerze nienawidzę snu. - zaśmiał się cicho, doskonale wiedząc jak dziwnie brzmiało to dla większości ludzi. Postawił przed Padmą kubek herbaty, ciekaw jej reakcji. Mało kto wiedział, czym była somnifobia.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Sro Lis 23 2016, 23:52

Wzięła papierosa, popalając go sobie spokojnie i z gracją prawdziwej dresiarskiej księżniczki. Nigdzie się nie śpieszyła a kwestii używek miała podobne zdanie, co w kwestii jedzenia - czyli rozkoszować się przede wszystkim ich smakiem. Inaczej zażywanie dla samego zażywania nie miało sensu.
- Przyznaj, że masz gdzieś ukryte peruwiańskie ziółko - spojrzała na niego zaciekawiona, zastanawiając się gdzie ukryła swoje mikro zapasy. Ostatnia kryjówka znajdowała się na regale z książkami, ale potem chyba zmieniła lokalizację i nie do końca była pewna gdzie teraz znajdowała się mała saszetka ususzonych liści. W zasadzie powinna szybko je wypalić, bo okres istotnego działania powoli chyba mijał. - A jak nie to ja mam swoje, muszę je szybko wypalić. Potem będzie do wyrzucenia - dodała, przejmując kubek z herbatą. Dłonie znowu miała lodowate, dlatego odstawiła naczynie na biurko, ogrzewając sobie póki co jedną dłoń.
- Casper, nigdy nie martwię się o siebie a jeśli akurat nie pracuję i nie wymyślam nowych przepisów, to martwię się o innych, żeby sobie nie zaprzątać głowy głupotami - wyjaśniła na początku dlaczego właściwie się tak bardzo przejmuje jego stanem, jednak nienawiść do snu wyraźnie ją zaskoczyła. Ona nie rozumiała jak można nie lubić snu. Przecież miękki materac, duża poduszka i miła w dotyku kołdra było najlepszym, co mogło się trafić po wykańczającym dniu.
- Może musisz zacząć sypiać z kimś - wzruszyła ramionami, jakby nigdy nic rzucając dobrą radą prosto z rękawa. Sypianie z kimś też miało mnóstwo zalet. Na przykład w zimie stanowiło dodatkowe ogrzewanie lub dodatkową poduszkę. - Jak możesz tego nie lubić? To chyba nie jest normalne, prawda? Może ci przeczytam bajkę na dobranoc albo zaśpiewam kołysankę... - w końcu przeniosła całą swoją uwagę na palącego papierosa. Oglądnęła go próbując wyczuć jaki ma smak, ale sprawiło jej to niemały problem. Miała wrażenie jakby paliła owocowe landrynki.
- Jeszcze powiedz, że nienawidzisz snu, bo lunatykujesz to zacznę się zastanawiać nad doraźną pomocą - dodała nagle, spoglądając nań a potem na łóżko znajdujące się na wysokości. Gdyby lunatykował to nie chciałaby być na jego miejscu w przypadku upadku na ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Czw Lis 24 2016, 00:21

Dla Caspra nie było problemem załatwienie papierosów, alkoholi czy używek z niższych albo wyższych półek. Czasem sam je zdobywał, częściej znajdował kogoś, kto pomógłby mu je odnaleźć. Miał właściwie wszystko - albo miał możliwość zdobycia właściwie wszystkiego.
- Przyznaję, że mam. - skinął głową bez cienia krępacji. - Zainteresowana? - nie spodziewał się po swojej sąsiadce zainteresowania takimi drobiazgami. Cóż, lepiej peruwiańskie ziele niż jad bazyliszka...
Gładko przeszli z narkotyków na kwestię zdrowia (psychicznego i fizycznego) Tease'a. Przyzwyczaił się już, że ludzie o to pytali. Nikogo nie interesowała już klaustrofobia czy arachnofobia. Ale somnifobia? Heliofobia? To coś oryginalniejszego, nowszego. W takim razie trzeba zasypać masą pytań takiego biedaka!
- Dlaczego? Czasem wręcz trzeba martwić się o siebie - zauważył, bo on sam robił tak w większości przypadków. - Niestety, zazwyczaj kończy się to na leżeniu obok śpiącej osoby... A to z kolei mnie nudzi. No wiesz, skoro leżę i nic nie robię, to równie dobrze mogę wstać i zabrać się za robotę. - wyjaśnił, nie mogąc powstrzymać się od łagodnego uśmiechu. A może Padma coś proponowała? - Masz niesamowitą intuicję. - zamrugał z lekkim zaskoczeniem. No proszę, Krukonka nieźle sobie wszystko poskładała.
Zaciągnął się mocniej papierosem, na chwilę zapominając o całej tej rozmowie. Przez dwie sekundy był w pełni skoncentrowany na czekoladowo-karmelowym smaku, na tańczącej po całym jego ciele słodyczy. Kochał możliwość zatracenia się w używkach.
- Obawiam się, że bajki i kołysanki nie pomogą... A ja i tak zbyt często tu nie sypiam. Niesamowicie strzeliłaś z tym lunatykowaniem. - dodał z uznaniem. - Z doświadczenia ci powiem, że jest to równie niekomfortowe dla osoby lunatykującej, co dla świadka takiej sytuacji. Ale spokojnie, rzadko kiedy wychodzę poza własne mieszkanie. Nauczyłem się porządnie zamykać drzwi.
Skrzywił się nieznacznie, po czym przekierował swoje lekko dygoczące dłonie na pokrojenie ciasta. Po części dlatego, że czuł jego apetyczny zapach nawet poprzez dym papierosów, ale po części również dlatego, że chciał czymś zająć dłonie.
- Z ciekawostek dodam, że cierpię również na heliofobię, czyli lęk przed słońcem... - zerknął przez ramię na ciemnowłosą, unosząc przy tym nieznacznie kącik ust. Raczej nie spodziewała się takiego sąsiada...

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Czw Lis 24 2016, 11:06

- Tak jak mówiłam, pod warunkiem, że zapalisz ze mną - odparła z uśmiechem, wzruszając wątłymi ramionami. Może przynajmniej na chwilę by się wyluzowała. - Ale muszę uprzedzić, że wtedy nie pozbędziesz się mnie do rana - ziółka zawsze ją uszczęśliwiały, ale i rozleniwiały. I bardzo dużo po nich jadła, jeśli przekroczyła pewną granicę.
Kiedy pochwalił jej intuicję najwidoczniej zaskoczony, że potrafiła tak szybko i logicznie myśleć, skłoniła się teatralnie, jednak w momencie, w którym odrzucił jej pomysły, spojrzała na niego z jawnym współczuciem. Nie lubienie łóżka to jedno, ale niemożność spania z drugą osobą była chyba gorsza. Przynajmniej dla niej była to nieodłączna część wspólnych wieczorów, o ile się kogoś miało.
- Spokojnie, najważniejsze to nie próbować budzić lunatyka, bo może się to źle skończyć. Przy mnie byś nie zginął - stwierdziła, paląc sobie dalej. Smak wciąż nie dawał jej spokoju, co wyraźnie ją frustrowało. Dlatego w pewnym momencie przestała się na nim skupiać, próbując przenieść uwagę na rozmówcę.
- A te drżące łapki? - uniosła jedną brew, podbródkiem wskazując na drżący w dłoni nóż. W końcu podniosła się z miejsca i podeszła do niego. - Niewyspanie, czy za dużo kofeiny? Daj, ja to zrobię, znowu zaczęłam się martwić - z uroczym uśmiechem przechwyciła nóż i potem w kilku zgrabnych ruchach profesjonalnego cukiernika pokroiła ciasto na kawałki, przekładając kilka z nich na talerzyk.
- Zadziwiasz mnie - powiedziała w końcu, dopalając papierosa do końca a potem wróciła na swoje miejsce. - Może jesteś wampirem? Nie ukrywasz gdzieś trumny albo fiolek z krwią? - czując jak wyschło jej gardło przez ten suchy żarcik, chwyciła w dłonie kubek z herbatą, upijając spory łyk. Podobnie jak Casper, Padma musiała cokolwiek robić albo trzymać w rękach, inaczej nie bardzo wiedziała co z nimi zrobić a nie wypadało jej przecież wsadzić ich do kieszeni. Chociaż skoro i tak przyszła w dresie...
- Masz tak od dziecka? Nie ma na to jakiegoś sposobu? - spytała tym razem o jedną i drugą przypadłość. - Wiesz, mój ojciec jest uzdrowicielem, więc mogę zapytać... czy coś... - zaproponowała z grzeczności. Z drugiej strony domyślała się, że skoro tyle lat funkcjonował bez większej interwencji lekarskiej to pewnie nie chciałby niczego zmieniać. A organizm wyniszczał się sam. Cóż, żyj szybko umrzyj młodo, jak mawiali.
- No już dobrze, dobrze, nie męczę cię. Opowiedz mi coś o sobie ciekawego - podciągnęła nogi pod klatkę piersiową, pięty opierając o brzeg krzesełka a potem w tej pozycji zajęła się piciem herbaty, co jakiś czas zaciskając to jedną, to drugą dłoń w piąstkę. W ten sposób sobie poprawiała krążenie, a przynajmniej tak jej się wydawało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Czw Lis 24 2016, 20:56

Papieros powoli zaczął się wypalać, ale to głównie dlatego, że Casper całkiem namiętnie się nim zaciągał. Tak czy inaczej, słodkawy posmak dalej przemykał mu po podniebieniu, gdy już gasił niedopałka w popielniczce.
Zaczął się intensywniej zastanawiać, czy Padma przypadkiem naprawdę do czegoś nie dąży. Jakkolwiek nie mógł nie przyznać jej urody i intelektu widocznego już na pierwszy rzut oka, tak zwyczajnie nie widział siebie u jej boku. Była zbyt empatyczna i z doświadczenia wiedział, że takie osoby to on tylko rani.
- No proszę. Chyba znalazłem sobie nową osobę, która to spróbuje mnie popilnować. Uwierz, zgłoszę się do ciebie. - mrugnął do niej wesoło, pozwalając jej na przejęcie noża. Kolejne pytanie nieco zbiło go z tropu. On sam już nie wiedział, dlaczego miał tak nerwowe odruchy. - Chyba po części i to i to... - przyznał, zachowując dla siebie część o nagminnie zażywanych przez niego środkach usypiających. Nie były zdrowe - mógł spokojnie nazwać siebie narkomanem.
Ale tylko w myślach.
- Przy mnie to ty się chyba zestresujesz na śmierć. Albo oduczę cię tego martwienia się...
Wziął kawałek ciasta i pochłonął kawałek w mgnieniu oka. Było przepyszne... Lepiej zapamięta sobie profity z posiadania takiej sąsiadki! Przełknął, strzepał z palców śladowe ilości okruszków i jego dłoń już pomknęła do kieszeni. Przesunął opuszkami palców po wieczku złotego zegarka, jak zwykle robił, gdy... Zawsze, właściwie. Robił to wyjątkowo często i bez większego powodu.
- Ja? Wampirem? Niee. - wygrzebał z szafki niewielkie pudełeczko z własnoręcznie poskręcanymi niedawno jointami peruwiańskiego zioła. Podsunął jednego Padmie, utrzymując przy tym jeden kącik ust nieco wyżej od drugiego. Sam również wziął jednego jointa, ponownie sięgając po różdżkę, aby je podpalić. - Prawdę powiedziawszy, nie. Lęk przed snem, somnifobię, mam od kiedy pamiętam... Ale jak byłem dzieckiem, to słońce mi tak nie przeszkadzało. Chociaż nigdy go też za szczególnie nie lubiłem. Wydaje mi się, że z jakiegoś powodu z wiekiem jest coraz gorzej... - wzruszył łagodnie ramionami. Przyzwyczaił się do tego do tego stopnia, że nie zwracał już uwagi na te dziwactwa. Całe życie przeprogramował, aby jakoś unikać swoich obaw.
- Nie trzeba, dziękuję. Byłem już u wielu uzdrowicieli i lekarzy. - no, skończyli ten dość przygnębiający temat. A jednak, Padma postanowiła dać mu kolejne zadanie, które szybko zbył krótkim śmiechem.
- Już wiesz o mnie sporo. Teraz lepiej ty opowiedz mi coś o sobie.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Czw Lis 24 2016, 22:05

Padma miała dobre serce dla wszystkich ludzi, nic więc dziwnego, że i dla swojego sąsiada postanowiła taka być. Zwłaszcza, że ten sąsiad był ciągle otwartym sklepem z używkami! Taka radość kilka drzwi dalej, kto by nie korzystał? Oczywiście w zamian za to albo miała w planach podrzucać mu jedzenie albo płacić, do tego jeszcze jednak nie doszli. Ach, i najważniejszy fakt. Była tak cholernie miła, bo uważała Caspra za geja.
Pandy bywały naiwne i łatwowierne, tu przeważyła jedna z rozmów w cukierni. Usłyszała kilka zdań wyrwanych z kontekstu, szykując sobie wielkie nieporozumienie. Casper-gej, dobrze, że jeszcze o tym nie wiedział.
- Trzeba sobie pomagać - wzruszyła ramionami, przyklejając się do kubka z herbatą. Potem w wielkim skupieniu obserwowała jak Tease odkrywa swoją skrytkę, podając jej jednego jointa. Tak szybko go przekonała? Cudownie. Gdy wspomniał o stresowaniu się, uśmiechnęła się pod nosem.
- Przejdzie mi niedługo, o to się nie martw - urwała rozmowę, zajmując się magicznym ziółkiem. Póki co jeszcze nie odczuła skutków jego działania, ale sam zapach słodkiego miodu roznoszący się w powietrzu wynagradzał jej czekanie. Dopiła w międzyczasie herbatę, zmieniając jeszcze ze dwa razy swoją pozycję na krzesełku.
- Jestem cukiernikiem, o tym chyba wiesz - zrobiła pauzę, spoglądając wymownie na ciasto. - Nie wiem co chcesz wiedzieć, kto pyta nie błądzi - dodała rzucając mu kolejną kłodę pod nogi. Padma nie lubiła o sobie mówić, bardziej wolała odpowiadać na zadawane pytania. Po chwili namysłu, przerwała ciszę.
- Lubię duchy. To znaczy, jestem na tyle odważna, albo głupio-odważna, że nie boję się niczego. Mogłabym wejść do zakazanego lasu w środku nocy i nie zrobiłoby to na mnie szczególnego wrażenia... a poza tym lubię runy i wróżbiarstwo, czytam przepowiednie z fusów i bawię się w odkrywanie tajemnic czarnej magii - w zasadzie to raz się wybrała na nocną wycieczkę do lasu. Niestety, nauczyciel wybił jej z głowy ten pomysł szybciej, niż w ogóle zdążyła się obejrzeć za siebie. Uniosła wzrok na Caspra będąc ciekawa jak zareaguje, zwłaszcza na wzmiankę o czarnej magii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Nie Lis 27 2016, 11:51

Casper lubił częstować swoimi produktami. Naturalnie, interes był dla niego najważniejszy - ale jak najłatwiej pochwycić kupca? Pokazać mu z każdej strony, na jaki produkt się porywa. Dlatego od jednego towarzyskiego papieroska, przez bardziej wyrafinowanego skręta, Cas powoli zdobywał zaufanie zainteresowanych. Poza tym, nawet w takiej chwili pokazywał, że jak z rękawa sypie najróżniejszymi produktami.
- Mieszkasz tu sama? - spytał zaciekawiony, gdy dziewczyna poinformowała go, że woli odpowiadać na pytania, niż prowadzić monolog. Nie miał z tym większego problemu, dzięki temu mógł wyłuskać dokładnie takie informacje, na jakich mu zależało. - Ach, czarna magia. Jest niesamowicie skomplikowana i fascynująca. Moim zdaniem to dlatego jest uważana za tak niebezpieczną. Rozumiem Zaklęcia Niewybaczalne, ale... Są takie, które dobrze wykorzystane mogłyby okazać się przydatne. To wszystko kwestia odpowiedniego podejścia i badań. - wyrzucił z siebie z niejakim zamyśleniem. - Ale powiem ci szczerze, wróżbiarstwo nigdy mnie nie zauroczyło. Chyba nie mój typ magii.
Zapach peruwiańskiego ziela wsiąknął już w otoczenie, mieszając się z innymi aromatami pokoju. Casper był pewny, że gdyby chciał się stąd wyprowadzić, właściciel kamienicy kazałby mu dopłacić za pozostawienie mieszkania z tak głęboko zakorzenionymi zapachami papierosów i innych substancji. Ale to raczej nic, czego nie można naprawić odrobiną magii... Albo inaczej: Cas był na tyle zaradny, że raczej jakoś by się z tego wykaraskał.
- Nie jest ci przypadkiem zimno? - uniósł pytająco jedną brew, bo nie dał rady nie zauważyć zachowań dziewczyny świadczących właśnie na taki stan. On sam raczej nie zwracał uwagi na temperatury - zdarzyło mu się nie raz i nie dwa wyjść na dwór w ubraniu zupełnie nieadekwatnym do warunków pogodowych. Czy to lato, czy to zima, najszczęśliwszy był w czymś zakrywającym jego ciało, ale niekoniecznie grubym i odbierającym swobodę ruchu.
- Cóż, najważniejsze już chyba wiem... Jesteś wyśmienitym cukiernikiem. - Tease wskazał lekko na ciasto, którego chwilę wcześniej zasmakował. Było fenomenalne, w szczególności jak dla kogoś, kto je w biegu i nie koncentruje się na smakach spożywanych potraw.
Miła odmiana.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Nie Lis 27 2016, 12:39

Zioło jednak zaczęło działać szybciej, niż im się wydawało. Po kilku minutach oboje mieli tak piękny humor, że nawet nie było mowy o nudzie i nieklejącej się rozmowie. Wyjawiła mu, że tak, w istocie mieszka tutaj sama a jej życie miłosne jest dość skomplikowane i nienormalne, opowiedziała mu historię dlaczego cukiernik, rozpływając się przy tym z tak dużym i uroczym entuzjazmem, powiedziała nawet o swoich problemach z krążeniem, które były powodem wiecznie zimnych rąk, nóg, nosa i uszu. Powiedziała mu w zasadzie same podstawowe rzeczy na swój temat, kontrolując by nie dowiedział się za dużo. Ale medal zawsze miał dwie strony, bo i Casper trochę się otworzył i wyjawił jej kilka oczywistych faktów na swój temat.
W miarę spalania jointa ciasta ubywało, podobnie jak i drugiej zaparzonej niedawno herbaty aż w końcu oboje w dziwnym zwrocie akcji znaleźli się w łóżku. No. Nie w takim sensie! Leżeli od siebie w neutralnej odległości w zasadzie jedno z głową w nogach a drugie z nogami na miejscu głowy, dalej rozmawiając i gapiąc się bez sensu w sufit.
- Ej Casper... - zaczęła nagle. Kwestia jego orientacji nie dawała jej spokoju, ale też musiała się upewnić. Zresztą, była prawie pewna, że skoro nie próbuje z nią flirtować to coś z nim nie tak - Nie bądź zły za moje wścibstwo, ale wolisz chłopaków, prawda? - zapadła cisza. Cisza, po której wiedziała, że chyba palnęła głupotę. Przy okazji i Tease mógł domyślić się dlaczego była tak miła wcześniej. Skoro uważała, że on wolał swoją płeć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Pon Gru 19 2016, 16:22

Cóż, joint był z całą pewnością wysokiej jakości. Błyskawicznie rozbroił gardę Caspra i mężczyzna nie miał już problemów z nieco większym zwierzaniem się. Ba, nie przeszkadzało mu nawet, że wylądowali na jego łóżku! Leżeli tak, w odwrotnych pozycjach, dalej rozprawiając na mniej lub bardziej ważne tematy.
Gdy usłyszał pytanie Padme obrócił się, aby jego głowa również znajdowała się na poduszce. Teraz mógł spojrzeć jej prosto w oczy z czystym zaskoczeniem. Cholerka, tego to się nie spodziewał!
Zaczął przeszukiwać w pamięci sytuacje, w których Krukonka mogła zauważyć go z jakimś innym mężczyzną. Nie zamierzał się wypierać swojej orientacji, bynajmniej. Nie uraziło go jej twierdzenie w żaden sposób, w końcu nie było w pełni błędne. Był jednak ciekaw, dlaczego dziewczyna tak uważała - w końcu równie często sprowadzał do siebie panny, co panów. Jego otwartość w tych tematach była wyjątkowo wygodna podczas prowadzenia klubu nocnego.
- Nie. - Odparł krótko na jej pytanie, ale zaraz doszedł do wniosku, że chyba powinien dorzucić coś jeszcze. Interesujące. Nie był w stanie stwierdzić, czy jej intencje graniczą o zawód, czy to zwykła ciekawość. Była piękna i była inteligentna - ale jednocześnie była przecież zbyt otwarta i zbyt empatyczna. Nie miał nastroju na podrywanie kogoś, z kim sprawy mogłyby potoczyć się zbyt skomplikowanym torem. A jak inaczej nazwać zabawy z własną sąsiadką?
- Nie, Padme, jestem biseksualny. Skąd ten pomysł? - Zagadnął, bo nie mógł przypomnieć sobie żadnej okoliczności, w której dziewczyna mogłaby wyrobić sobie takie zdanie.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Pon Gru 19 2016, 18:05

W pierwszym momencie zrobiło jej się głupio, dlatego płonąc rumieńcem schowała twarz pod poduszką. Miała chwilę na ogarnięcie ich rozmowy. Kiedy tylko przeanalizowała sytuację doszła do wniosku, że chyba jednak nie powinna czuć się źle. W końcu prawie miała rację! Prawie. Unosząc nieco poduszkę, spoglądnęła na twarz Caspra.
- Czasami w cukierni podsłuchuję różnych plotek. Raz właśnie na twój temat... być może usłyszałam coś wyrwanego z kontekstu i stąd to pytanie - odpowiedziała spokojnie, unosząc się na łokciu. Prawdopodobnie gdyby nie fakt, że była upalona to już dawno uciekłaby z tego łóżka uświadamiając sobie, że jednak wciąż mogłaby być potencjalnym obiektem pożądania chłopaka. Zresztą, vice versa.
- Ale raczej się nie gniewasz, więc jeszcze nie rzucam się na kolana z przeprosinami - dodała, uśmiechając się nader uroczo i rozbrajająco. - Chociaż znaleźliśmy się w dziwnej sytuacji. W łóżku, razem, upaleni... nie wiem czy coś dobrego z tego wyjdzie - nie chciała mówić tego na głos, jednak przemyślała swoje słowa dopiero po fakcie. Przynajmniej zrobiło się śmiesznie a i w zachowaniu dziewczęcia coś się minimalnie zmieniło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Wto Gru 20 2016, 11:21

Starał się powstrzymać swoje rozbawienie, gdy Padme tak elegancko pokazała mu swoje zakłopotanie. Nie uważał tego za taką ważną sprawę, ale cóż. Wyglądała dośc uroczo, gdy próbowała znaleźć pocieszenie w poduszce.
- No proszę. Jeszcze coś o mnie może gadają, mój szpiegu? - Uniósł pytająco brwi. Chciał raczej zamienić tę sytuację w żart, żeby nie wywiązało się z niej nic poważnego.
Joint chyba powoli przestał na niego działać. Jakoś tak, choć rozmowa szła gładko, to czuł się nieco mniej rozluźniony. Był znowu sobą, zwykłym i nieco posępnym - chociaż nieco przyjemniejszym, bo Padme przecież spokojnie mogła się już zaliczać do kręgu dobrych znajomych Casperka.
- Nie, spokojnie. Wybaczam ci to niedopatrzenie. - Uśmiechnął się z początku lekko, ale później z każdym słowem Padme jego uśmiech zaczął się poszerzać. - Co, odzyskałaś nadzieję? - Zażartował jeszcze.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Wto Gru 20 2016, 11:36

Ziółka miały to do siebie, że sam moment kulminacyjny trwał dość krótko a potem pozostawiały po sobie dobry humor. Tak było w przypadku Padme, ale ona akurat codziennie miała dobry humor i się uśmiechała, więc sama nie do końca mogła stwierdzić jak działają na nią jointy. Czasami bywała zawieszona, jednak nie teraz. Spoglądając na Caspra, sięgnęła w zakamarki pamięci.
- Różne rzeczy, że jesteś dobrym źródłem alkoholu i papierosów, że jesteś całkiem przystojny, ale i dziwny... - póki co tylko tyle słyszała i nic szczególnego. Przewidywała, że mokre sny i różne fantazje raczej bywały omawiane w innym miejscu niż cukiernia, więc niestety nie mogła zaskoczyć go żadnymi pikantnymi szczegółami z życia uczniów i studentów.
Słysząc pytanie chłopaka na koniec zaśmiała się szczerze.
- No patrz, masz mnie - odparła ostatecznie równie żartobliwie co on. Mimo wszystko nie czuła się skrępowana, chociaż pewnie nie jedna osoba już dawno uciekłaby spłoszona z tego miejsca.
- Ale dobrze, że wyjaśniliśmy sobie wszystko - dodała, odchrząkając teatralnie i udając poważną.
- Przynajmniej teraz wiem, że nie mogę chodzić przed tobą nago i zostawać na noc - oczywiście dalej sobie żartowała. Dla efektu poklepała Teasa po ramieniu w geście "tak tak, już wszystko w porządku" a potem wsunęła sobie dłoń pod policzek przyglądając się jego twarzy ze zbyt niebezpiecznie bliskiej odległości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Wto Gru 20 2016, 11:57

Casper częściowo mógł domyślać się, co ludzie o nim myślą. Nie, żeby jakoś mu zależało - dopóki miał klientów, to nie narzekał. Starał się nie wychodzić na jakiegoś gbura czy dziwaka, co niestety czasem się zdarzało. Mimo wszystko jego sumienność w pracy sprawiała, że łatwiej było mu zaufać.
Śmiech Padme był wyjątkowo przyjemny dla ucha.
W ogóle ona cała była dobrą towarzyszką. Nie krępowała się w niektórych sytuacjach tak, jak Cas z początku się spodziewał. Pewnie zadziałał na to trochę ten joint, ale z drugiej strony... Rozmowa toczyła im się bezproblemowo, a w końcu poruszali różne tematy.
- Wręcz przeciwnie. - Zanim schowała rękę pod głowę, przechwycił ją na chwilę i musnął wierzch jej dłoni swoimi ustami, przy okazji puszczając jej teatralnie oczko. - Teraz wiesz, że powinnaś to robić. - Poprawił ją spokojnie, po czym opadł lekko na poduszki. Mógł wpatrywać się w sufit, kątem oka rejestrując zawieszone na nim spojrzenie leżącej obok Krukonki.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Wto Gru 20 2016, 12:13

Krukonka miała to do siebie, że była całkiem dobrym towarzystwem, które umiało się dopasować do sytuacji. Gdy było smutno - mogła udawać smutek, gdy było wesoło - lubiła żartować. Nawet gdy było poważnie nie krępowała się, no, może czasem tylko urywała temat i uciekała. O wiele bardziej lubiła sytuacje, kiedy wszyscy byli weseli, bo to z marszu wprawiało ją w dobry humor. Teraz również tak było, gdy jednak Casper przechwycił jej dłoń zerknęła na niego ciut skonsternowana a zaraz po tym zrobiła śmieszny dzióbek z ust, mrużąc oczy.
- Czekaj, czekaj... próbujesz mnie podrywać? - mistrzyni taktu i flirtu wpatrywała się w Caspra jeszcze przez chwilę, a potem obróciła się podobnie jak on na plecy. - Bo wiesz, jeśli tak to chyba muszę trochę spoważnieć - skwitowała krótko, podkurczając nogi w kolanach.
- Przydałby ci się tutaj widok na gwiazdy, od razu miałbyś zajęcie na bezsenne noce - dodała i wtedy też ją olśniło. Przecież żyli w świecie magii, gdzie oczywiście mogła sobie wyczarować widok na gwieździste niebo. Co prawda, nie byłby to taki efekt jak przy prawdziwej obserwacji, ale czy to ważne? Niestety różdżki przy sobie nie miała i w zasadzie nie była pewna gdzie ją posiała.
- Może też skusiłoby cię to do leżenia obok innej osoby, kiedy śpi - nawiązując do ich wcześniejszej rozmowy o przyjemności wynikającej ze spania obok kogoś, poprawiła sobie poduszkę pod głową, ostatecznie opuszczając jedną rękę wzdłuż tułowia.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Wto Gru 20 2016, 12:59

Dla takiego obserwatora, jakim jest Casper, otwartość Padme była wyjątkowo miła. Widział każdy cień emocji, które pokazywała jej postawa. Było to w pewnym sensie dość pouczające.
- Nie, no coś ty. Przecież wolę chłopaków. - Wzruszył niewinnie ramionami.
Sufit faktycznie nie był dość ciekawy. Drewniane belki, ot co. Tease doskonale wiedział, gdzie znajdują się sęki i w ogóle ile ich jest. Nie raz liczył je z nudy... Teraz przeskakiwał po nich wzrokiem, słuchając Padme. Nie był to taki głupi pomysł - tak jak sęki w drewnie tworzyły coś na kształt konstelacji, tak może gwiazdy mogły się nadać?
- Niegłupi pomysł. Walnę sobie przeszklony dach, a co - mruknął z niejakim uznaniem. Magiczny podgląd nie był taki zły, ale prawdziwe okno również wchodziło w grę. Inna sprawa, że Casprowi zwyczajnie nie chciało się marnować czasu na robienie czegokolwiek w mieszkaniu. Ważne, żeby było i tyle. Nie było jakieś super wyposażone, szczególny porządek tu nie panował...
Dla umilenia sobie bezsennych nocy mógłby teoretycznie nawet zwierzaka sobie znaleźć. Po prostu nie chciał, za mało czasu spędzał w tych ścianach.
- Łatwo ci tak powiedzieć. Spróbuj osiem, no dobra sześć godzin przeleżeć bezczynnie. Tylko po to, żeby być obok śpiącej osoby.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 438
  Liczba postów : 571
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Wto Gru 20 2016, 13:09

Przewróciła teatralnie oczami słysząc słowa Caspra. O ile umiała zrozumieć niechęć wobec bezczynnego leżenia, tak dalej nie potrafiła pojąć niechęci do leżenia z kimś.
- Nie przesadzaj - westchnęła. - Ale teraz jest miło, prawda? Leżymy sobie, oglądamy sufit... czyli co, jakbym zasnęła to od razu byś uciekł do pracy? - ponownie przekręciła głowę, by móc spojrzeć na chłopaka. Oczywiście nie chciała wiercić mu dziury w brzuchu, próbowała jedynie wczuć się w jego sytuację, chociaż było to dość ciężkie dla osoby, która kochała spać.
- To drugi argument, żeby nie zostawać u ciebie na noc - dodała po chwili, uśmiechając się szeroko. Ona lubiła mieć kogoś obok, nawet po to, żeby mieć świadomość jej obecności. Ale Padme to Padme. Miewała cudaczne podejście do niektórych spraw.
- O, tam powinieneś domalować sufit - wskazała palcem na jedno z miejsc, w którym faktycznie pojawiało się lekkie przerzedzenie koloru. Opuszczając rękę niechcący zahaczyła o dłoń sąsiada. To nie zrobiło na niej wrażenia i po prostu ją sobie tam zostawiła.
Jakiś czas później rozeszli się w pokojowych nastrojach.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Nie Gru 25 2016, 23:24

Chyba trochę już znudziła mu się rozmowa o jego somnifobii. Dopiero w ogóle zaczęło do niego docierać, jakim cudem tak szybko o tym Padme powiedział... Ale w gruncie rzeczy tego nie ukrywał. Jedynie co do Oasis miał zasadę - jego pracownicy nie mogli wiedzieć o tych problemach. Czuł, że nie jest to zbyt profesjonalne... A przy tym już był dziwakiem i ćpunem.
- Może jeszcze zmienię kiedyś twoje zdanie... - Mruknął, bo przecież wcale nie chciał uciąć kontaktów z Padme. Dobrze im się rozmawiało i wiedział, że chętnie to powtórzy. Może i nie chciał komplikować ich relacji... Ale utalentowana kulinarnie sąsiadka, która radośnie sięgnie po jointa? To brzmiało bardzo zachęcająco!
- Nieszczególnie mi zależy na tym mieszkaniu... Sama widzisz, w jakim opłakanym stanie się znajduje. Może kiedyś lepiej je ogarnę. - Wlepił spojrzenie w miejsce wskazane przez Krukonkę. Wiedział o tym przerzedzeniu farby... Jednak wiedział też o bałaganie czy o szafce z wypadającymi drzwiczkami. Nie chciało mu się nawet paru sekund marnować na zaklęcie, które jakoś by to wszystko ogarnęło.
Jemu również nie przeszkodziła ręka Padme, chociaż już po chwili zabrał swoją - tak po prostu. Zaczął się również trochę podnosić, a jego myśli już krążyły wokół powrotu do Oasis.
Niedługo później pożegnał się ze swoją sąsiadką - a wtedy już nic go nie trzymało. Przebrał się w coś bardziej wyjściowego i opuścił mieszkanie.

/zt

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1279
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1415
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Pon Gru 26 2016, 02:11

- Głupia? - dokończyła rozpoczęte przez Tease'a zdanie, choć ten najwyraźniej już znowu odpłynął na kolejne chwile. Tracił przytomność w zastraszającym tempie, co tylko wzmagało panikę Fire. Co, jeśli zasłabnie na środku ulicy i nie będzie dała rady go podnieść? Nie chodziło już o to, że sama mogłaby mieć spore kłopoty, w końcu przebywała tu wbrew zasadom. Teraz skupiała się tylko na mężczyźnie przewieszonym przez jej ramię. Fire odruchowo powiedziała to "głupia", bo też myślała, co by było gdyby jednak sobie poszła... Z pewnością niepokój gryzłby ją bez końca. Musiałaby wrócić i sprawdzić, co z Tease'm. Nie przemyślała jeszcze co zrobi, gdy dotrą do mieszkania.
- Kurwa, Cassie, tylko nie mdlej. - powiedziała z lekką paniką, kiedy wyszli na zewnątrz. Zaraz jednak zmusiła swój głos do normalnego brzmienia. Zmrużyła oczy przed porannym światłem słonecznym, które padło prosto na nich. Po całej nocy spędzonej w Oasis przyzwyczaiła się już do półmroku. Potem przypomniała sobie o tym, jak bardzo Cassie nie znosi słońca. Wręcz wbiła palce w bok swojego towarzysza, kiedy poczuła, jak się w nią wtula. Mało brakowało, a upadliby. Fire w ostatniej chwili zdołała utrzymać się na śliskiej powierzchni. Rozejrzała się w poszukiwaniu jakiejkolwiek pomocy, ale o tej porze nikt nie kręcił się po Hogsmeade. Była gotowa nawet prosić, chociaż... nie, jednak nie.
- Ja... Dusisz... Nie mogę... - wyjąkała, pewna, że jeśli nie opanuje tego przeraźliwego lęku przed bliskością Caspra, to ją będzie trzeba cucić. Blaithin samokontrola kosztowała bardzo wiele, ale udawało jej się iść dalej. Sama droga była najcięższa i dziękowała Merlinowi, że niebawem Cassie wskazał swoje mieszkanie. Dowlekli się jakoś do drzwi, które Fire otworzyłaby z kopniaka, gdyby nie fakt, że nie dała rady podnieść nogi. Drżącymi palcami wyjęła więc różdżkę i nadal obejmując w pasie Tease'a otworzyła zamek Alohomorą.
- Oddychaj, słyszysz mnie? - mówiła nie tylko po to, żeby utrzymać kontakt z Casprem i skupić jego myśli na sobie. Sama czuła się na tyle roztrzęsiona, że tego potrzebowała. Rozejrzała się po pokoju, do którego weszli, ale dostrzegła w całym tym mroku, że do łóżka prowadziła drabina. - No ja pierdolę, naprawdę? - zaklęła głośno i właśnie w tamtej chwili wyczerpały się ostatnie siły Fire. Poczuła, że padają tak po prostu na podłogę. Całe szczęście upadek zamortyzowały ubrania. Jęknęła tylko niewyraźnie kolejne przekleństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Mieszkanie 13   Pon Gru 26 2016, 02:28

Nawet nie zarejestrował tego "głupia".
- Staram się... - jęknął w odpowiedzi na jej prośbę. Dziewczyna nawet nie miała pojęcia, jak bardzo mu na tym zależało!
Próbował się nie ślizgać na lodzie, nie pokładać w pełni na Blaithin i, co najważniejsze, nie dać się zmęczeniu. Co jakiś czas bełkotał coś, wyjaśniającego gdzie mają iść - niestety przez jego nieuwagę obrali troszkę dłuższą trasę. Większości jednak Casper nie zapamiętał, pewnie w przeciwieństwie do wspierających go mięśni Dearówny.
Kiedy dotarli do mieszkania, kwestią czasu było stracenie równowagi. Tease już ledwo widział na oczy, a Fire wcale nie wyglądała na gotową do targania go gdziekolwiek.
- Spieszno ci zaciągnąć mnie do łóżka, co? - Zażartował sennym głosem. Podłoga wydawała mu się teraz nieziemsko wygodna i chętnie w ogóle by nie wstawał... Powieki same mu opadły i jakby ktoś je zalepił, albo po prostu Casper stracił taką możliwość jak ponowne podniesienie ich? Jego oddech się unormował i wszystko zaczęło się rozmazywać...
- Nie! - Zerwał się i z całej siły wymierzył sobie solidne uderzenie w policzek. Podparł się o ścianę i rozejrzał, czując jak oczy pieką go ze zmęczenia. Nie zwracał uwagi na bałagan w pokoju, ale szukał jakiejś inspiracji - co mogło go obudzić? - P-przepra - przepraszam, Blassie, ja... Możesz iść, po prostu... Dziękuję, nic mi... Nic mi nie będzie. - Wziął głęboki wdech i oparł czoło o ścianę.
Nie chciał zostać sam, a jednocześnie nie wiedział dlaczego. Zwykle w pojedynkę radził sobie z atakami paniki, a do fobii w pewnym sensie już się przyzwyczaił. Kiedy był w takim stanie jak teraz, zamykał drzwi i w mugolskie sposoby i czarodziejskie, a potem faszerował się wymuszającymi sen środkami i przywiązywał się do łóżka, aby zapobiec lunatykowaniu.
Teraz jednak wyjątkowo nie był w stanie tego zaakceptować, jakby po raz pierwszy znalazł się w takiej sytuacji. Prawda była taka, że właściwie nigdy nikogo nie było przy nim w tak krytycznym momencie - Blaithin widziała go teraz kompletnie rozedrganego. Pewnie w jej oczach był jak inna osoba.
- Nie musisz mi pomagać wejść na łóżko, o to się nie martw. Nie zamierzam iść spać - oświadczył powoli i stanowczo, choć jego głos był cichy i załamywał się co drugie słowo.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Mieszkanie 13

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Aleja Amortencji
 :: 
Kamienica nr 17
-