IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Shawn E. Reed

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Skąd : Anglia, Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 551
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13596-shawn-e-reed#362311
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13598-shawn#362326
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13600-wrona-shawna#362330
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13601-shawn-e-reed#362331




Gracz






PisanieTemat: Shawn E. Reed   Nie Lis 06 2016, 02:11


Shawn Edward Reed

DATA URODZENIA24.02.1991
CZYSTOŚĆ KRWI 50%
MIEJSCE URODZENIALiverpool, Anglia
MIEJSCE ZAMIESZKANIALiverpool, Anglia
UKOŃCZONA SZKOŁA Hogwart
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIAWłaściciel Borgina i Burkesa
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACYod razu po studiach został sprzedawcą, właścicielem jest od 2 lat.
WYBRANY WIZERUNEKAsh Stymest


Wyglad

WZROST 184 centymetry
BUDOWA CIAŁA Lekko umięśniony, szczupła sylwetka
KOLOR OCZU lazurowe
KOLOR WŁOSÓW ciemne
ZNAKI SZCZEGÓLNE spory procent jego ciała jest w tatuażach, najbardziej dla niego charakterystycznym tatuażem jest Znikacz na jego szyi
PREFEROWANE UBRANIA Shawn  zwraca dużą uwagę na to co zwykle nosi na swoim ciele. Nie gustuje w szatach czarodziejskich, nie pasują mu wizualnie, ani wygodne zbyt też nie są.  Jego kolorem jest czerń. Podczas zimnych wichrów i mrozów, Shawna najczęściej można spotkać w ciemnym płaszczu, bądź w skórzanej kurtce, w wąskich, lekko obcisłych spodniach, w tym samym kolorze, zaś na jego chłodnych stópkach założone miał granatowe trapery. W czasie uroczystości wybierał najbardziej klasyczną i elegancką, według niego, kompozycję – proste czarne spodnie, biała koszula, a na to narzucony garnitur.
Charakter


Kiedy bogaty czarodziej zwiąże się z bogatą mugolką, ich dziecku nie będzie niczego brakować w obu tych światach. Zamiast matczynej miłości miał najwyższą technologię w pokoju, najnowsze sprzęty elektroniczne, komputery, telewizory, a w miejsce ojcowskiego poczucia bezpieczeństwa, chłopak otrzymał książki. Pełen stos książek, o świecie magicznym, o prawach tam rządzących. Beznamiętność rodziców względem dziecka uczyniła go dzieckiem skorym do wytworzenia bardzo bliskiej więzi z przyjaciółmi, więzi której zawsze brakowało między nim a matką czy ojcem. Dlatego w wieku młodzieńczym żył w nieczułości rodziców, natomiast jedyne swoje oparcie miał w przyjaciołach, mugolach, nic nie wiedzącym o świecie magicznym. Shawn zawsze, od małego do teraz, dotrzymywał tajemnicy; nic nie potrafiło otworzyć mu ust, żeby zaczął mówić, tak więc nikt nigdy nie poznał jego sekretów, ani bliskich mu osób.
Tiara Przydziału mogłaby się wydawać lekko pijana, gdyż po przydzieleniu go do Ravenclavu, sam nie wiedział co w nim było takiego wyjątkowego, pilnego, co wpłynęło na taki wybór.
Faktycznie, zdarzało się, że pod surowym okiem ojca musiał się uczyć i wyników nie miał najgorszych a zaklęcia i OPCM naprawdę mu się podobały, lecz nie zmieniało to faktu, że nie był szczególnie uzdolniony magicznie. Jego zdaniem, powinna przydzielić go do Slytherinu - był aroganckim, podłym chłopaczkiem, któremu przyjemność sprawiało gnębienie innych uczniów. Chciał w ten sposób jakby odreagować po dość trudnym dla niego dzieciństwie, gdzie jego rodzice mieli go gdzieś. Zadręczając młodszych lub po prostu słabszych od siebie czarodziejów, tak naprawdę był zazdrosny, że mieli łatwiej od niego. Może to on był bogatym dupkiem, któremu niczego nie brakowało, miał przyjaciół w magicznym, jak i mugolskim świecie , miał pieniądze, miał z góry opłacone wykształcenie, nawet jeśli, jego oceny, nie byłyby kompetentne na stypendium. Mimo błękitno brązowej zawieszki z orłem na piersi, najczęściej zadawał się z wężami, w jego dormitorium znalazły się może dwie, trzy osoby, z którymi utrzymywał kontakt.
Jego uczucia są zazwyczaj stałe, niezmienne. Jego nienawiść do rodziców trwa odkąd pamięta, był bardzo pamiętliwy. Jednak mimo jego charakteru Bad boya, dla którego zwykłe znajomości kończyły się po jednej nocy, Shawn bardzo poważnie podchodził do uczucia namiętności. W ciągu swojego życia tylko raz poczuł miłość do drugiej osoby i mocno się na tym zawiódł. Bał się tego uczucia i nie łaknął doświadczyć go po raz kolejny.
Podczas szkoły łamał zasady na każdy możliwy sposób, przespał się z połową dziewczyn z dormitorium, do żadnej potem się nie odzywając. Tak samo jak wcześniej, wyładowywał swoją złość na innych, za to że cierpiał w przeszłości.
Teraz, odkąd nie uczęszczał do szkoły prawie pięć lat, mogłoby się wydawać, że nie zmienił się nic, a jednak wiele jego cech z młodości zanikło, zostawiając na swoim dawnym miejscu jeszcze inną cechę. Tak samo arogancki i burzliwy, cięty język i ironia dalej zajmowały u niego honorowe miejsca w jego codzienności. Uwielbiał parać się czarną magią i wszystkim co z nią związane. Nie ograniczał się jedynie do białej magii, uważał to za pewnego rodzaju barierę, której wielu nie chciało przekraczać ze względu na honor i sentymenty, Shawn natomiast nie miał honoru, wolał logicznym myśleniem dojść do najkorzystniejszego wyjścia z sytuacji, nawet jeśli jest koszmarne, cwany, lecz nigdy nie zmieniło się jego podejście do miłości. Zawsze omijał ją szerokim łukiem, nie chciał znowu cierpieć. Rzadko cierpiał i nie miał zaburzeń masochistycznych, a wiedział, że zakochując się… straci więcej, czasem dużo więcej niż się zyska.



Historia


Shawn nawet przy porodzie już sprawiał problemy. Matka rodziła go całą noc, podobno jej krzyk słychać było nawet na piętrze wyżej, w mugolskim szpitalu, w Liverpool. Jego ojciec jest szanowanym, bogatym czarodziejem, a jego matka bardzo bogatą kobietą, która dostała w spadku cały majątek jej rodu, jej posiadłość. Dziadek Shawna z jej strony był bardzo znanym aktorem, bardzo bogatym, na tyle, by jego matka mogła sobie pozwolić żyć bogato, jednocześnie nie pracując. Ojciec Shawna natomiast pracował w Departamencie Tajemnic, również bardzo bogaty, mimo że praca w tamtym miejscu nie wyróżnia się szczególnie zarobkami. O jego majątku chłopak nigdy się nie dowiedział, skąd go faktycznie otrzymał. Ogółem mało wiedział o rodzicach. Których nienawidził.
W czasach młodzieńczych spędzał cały wolny czas poza domem, mimo wygód, najwyższej jakości komputery, telewizory i tym podobne rzeczy, on wolał szaleć poza domem z przyjaciółmi, gdzie ktokolwiek okazywał mu jakiekolwiek uczucia, przyjaźń. Od rodziców czuł tylko chłód i surowe spojrzenia, kiedy ten coś przeskrobał. Wiedział od małego o szkole magii, jego tata nie ukrywał tego przed nim, pod jedynym warunkiem – trzymać język za zębami. Nie wolno mu było nic o tym mówić. Jednocześnie chłopak bardzo marzył o swoich jedenastych urodzinach, o edukacji w Hogwarcie, gdzie nie będzie musiał codziennie spoglądać na szare, pozbawione jakichkolwiek emocji, oczy ojca. Matka była podobna, interesowały ją tylko jego wyniki w szkole, żadnych czułości, żadnych relacji syna z matką. Pustka.
Tą pustkę zapełniał nienawiścią, skierowaną głównie do słabszych, dlatego w szkole często miał problemy, nie potrafił nie wycedzić jakiejś drwiny, czy to do ucznia, czy do nauczyciela, przez co obrywało się Ravenclawowi.
Oblewał większość przedmiotów, ale jedyne zajęcia, które mu się podobały to były zaklęcia i obrona przed czarną magią. OPCM była jego ulubionym przedmiotem, do niego przykładał się należycie, co widać było w wynikach. Również nauczyciel, który wtedy uczył go tego przedmiotu, bardzo go zaintrygował i pomógł wzbijać się na coraz to wyższy stopień zaawansowania z OPCM.
I tak leciały mu lata, na edukacji jego ulubionych przedmiotów, na dręczeniu innych, na dowcipach, łamaniu regulaminu szkoły. Tak wyglądało jego życie, do czasu aż nie spotkał pewnej kobiety, która w pewnym momencie wywróciła jego życie do góry nogami. Spotkał ją w Hogsmeade, w parku, gdzie była sama. Była wtedy zima. Jej włosy w kolorze bieli kontrastowały z śniegiem otaczającym ich dookoła. Jej twarz była blada, jakby jej skóra zamarzła. Wyglądała jak prawdziwa królowa lodu. Kiedy spojrzała na Shawna, swoimi mocno błękitnymi oczami, chłopak poczuł, że serce mu mocniej bije na jej widok i nawet nie zauważył, gdy podświadomie zaczął kroczyć w jej stronę. Ona sprawiała, że chciał porzucić wszystko byle tylko wejść w jej świat, zapukać do drzwi jej umysłu i zapełnić go swoim pragnieniem, żądzą i namiętnością. Kiedy ten był już tylko dwadzieścia cali od niej, ani on, ani ona nic się nie odezwali. Stali tak, patrząc na siebie i dziewczyna ruszyła przed siebie rzucając mu wyraźny znak, by poszedł za nią. Nigdy nie czuł wcześniej takiego uczucia, nigdy nie widział na oczy kogoś tak idealnego. Delikatnego i tak nieskazitelnego.
Na końcu ich drogi, Shawn znalazł się w zupełnie nieznanym dla niego miejscu. Byli jakby w lesie, lecz drzewa otaczały krąg gołej ziemi, w którym oni się znajdowali. Kobieta bez słowa podeszła do niego, coraz bliżej niego, aż w końcu przybliżyła się i pocałowała go w policzek. Poczuł ciepło jej warg i chłód jej oddechu. Pachniała lawendą, w tym momencie zakochał się w niej na zabój. Zaczął jej mówić wszystko o sobie, wszystkie swoje sekrety.
Opowiadał jej to kilkoma godzinami dopóki nie zaczynało się ściemniać. Wrócili, ona mieszkała w Hogsmeade, on wracał do Hogwartu. Wtedy wymówiła pierwsze słowa: Żegnaj…. Jej głos była niczym melodia dla jego uszu, wiedział jednak, że to nie pożegnanie, to początek.
Teraz co miesiąc spotykał się w Hogsmeade, w tym samym miejscu co zawsze i za każdym razem spotykał ją, jego boginię. Opowiadał jej wszystko o sobie, o innych w szkole, o dosłownie wszystkim co wiedział. Wszystko czego pragnęła, kupował jej, nie miał problemów finansowych, każde rozstanie było czym bardziej boleśniejsze, im bardziej ich relacja zagłębiała się. Ich znajomość trwała 3 lata. Pod koniec drugiego roku, miał wtedy osiemnaście lat, pierwszy raz wylądował z nią w łóżku. Była to jego pierwsza noc z kobietą, nie należąc jednak do wstydliwych i kompleksowych osób, Shawn jedynie widział piękno w jej urodzie, w każdym detalu. Rozmawiali ze sobą już częściej, lecz dalej większość czasu spędzali w milczeniu. Była to długa, wspaniała dla chłopaka noc. Czuł się z nią najcudowniej, będąc na studiach miał większe możliwości odwiedzania dziewczyny w jej mieszkaniu, gdyż okazało się, że mieszkała w Hogsmeade, bardzo blisko ich dawnego miejsca spotkań, gdzie wszystko się zaczęło. Spędzał tam kolejne noce, przychodził tam z coraz to nowszymi podarunkami dla kobiety, która okazała się nazywać Jacqueline. Francuskie imię, pasowało do jej piękna, nieskazitelnego brylantu.
Ich relacja skończyła się po trzech latach. Okazało się, że Jacqueline była pół wilą i owinęła go sobie wokół palca, uwodząc go swymi zmysłami. Otępiony miłością, oddawał jej wszystko, mówił jej wszystko. Gdy wiedziała już tyle ile potrzebowała, zniknęła. Przez miesiąc nie słyszał o niej ani słowa, do póki nie zaatakowała. Celem jej ataku był jego ojciec, Christopher znał ją z lat młodości. Dopiero wtedy Shawn uświadomił sobie, że kobieta była dużo razy starsza od niego, może nawet dwa razy, a wyglądała jak dwudziestoletnia kobieta o przepięknym obliczu. Zawinił jej się w szkole, zranił ją na tyle, że chowała w sobie przez te wszystkie lata urazę i pragnienie zemsty. Manipulując synem jej wroga, doszła do niego i torturowała go, prawie zabiła, lecz w jakiś sposób, nie wiadomo jaki, aurorzy znaleźli ją i jej ojca, który został porwany przez nią. Christopher nie przypominał jego ojca, nie przypominał już człowieka. Był jak ciało bez duszy, jak robot bez baterii. Jacqueline została zesłana do Ministerstwa Magii na przesłuchanie, a ostatecznie do Azkabanu. Tragedia w rodzinie, lecz Shawn nie przeżył tego w takim samym stopniu jak jego matka. Nawet czuł pewnego rodzaju szczęście, tak jakby pragnienie zemsty siedziało i w nim, za wszystkie te lata, w których jego ojciec mu zatruwał życie, za brak ojcowskiego wsparcia, gdy syn go koniecznie potrzebował. Jeszcze co czuł to była nienawiść i złość na kobietę, która tak nim manipulowała, on czuł do niej, jak myślał, miłość, a wszystko okazało się nieprawdą. Po tym incydencie, stał się jeszcze bardziej nieznośny w szkole, arogancki, podły i nie brak mu było nienawiści do wszystkich. Dopiero po pół roku, kiedy jego nauczycielka od OPCM wzięła sprawy w swoje ręce, chłopak zaczął się zmieniać. Zaczął inaczej postrzegać ludzi, nauczycielka chciała mu przedstawić świat z zupełnie innej strony, niż zawsze patrzył – świat oczami Jacqueline, w którym to on mógł manipulować ludźmi, a nie gnębić ich, mógł ich wykorzystywać. Przedstawiła mu jego nowy świat.
Do końca studiów zajmował się jedynie Czarną Magią. Obroną przed nią miał już w jednym paluszku, natomiast zaczął interesować się tajnikami tej dziedziny, wszystkim z nią związanym. Myśląc o pracy, mógł zostać aurorem, lecz to nie była bajka dla niego, dlatego jeszcze dwa lata przed zakończeniem edukacji, zechciał pracować w sklepie na Śmiertelnym Nokturnie – w Burginie i Burkesie. Szybko skończył szkołę, kierując się nową motywacją do manipulacji, co po jakimś czasie udawało mu się coraz bardziej. Wiedział czego ludzie chcą i jak to wykorzystać. Udał się od razu do wspomnianego sklepu o tematyce czarno magicznej i zaczął pracę jako sprzedawca, po kilku latach, kiedy tytułowi właściciele pragnęli odpocząć, Shawn awansował na właściciela sklepu, gdzie przez pierwszy rok, Burgin dawał mu przydatne wskazówki związane z tym mrocznym marketingiem.


Rodzina


♣ Christopher Reed – ojciec Shawna, potraktowany zaklęciem torturującym przez dawną miłość syna, niepełnosprawny;
♣ Amelia Reed – matka Shawna, nie potrafiąca dojść do siebie po utracie męża;



Ciekawostki


♣ Bardzo ładnie śpiewa, jego angielski akcent jest bardzo charakterystyczny, co sprawia, że jego śpiew jest melodyjny i czysty;
♣ Oprócz czarnej magii, fascynuje się pandami;
♣ Jego ulubionym drinkiem to zwykłe Mojito;
♣ tatuaż na szyi sprawił sobie na dwudzieste piąte urodziny, nie na co dzień kończy się swoje własne ćwierćwiecze, przedstawiający Znikacza;
♣ nigdy nie interesował go Quidditch;
♣ weekendami gra na pianinie, dla własnej satysfakcji.




Ostatnio zmieniony przez Shawn E. Reed dnia Nie Lut 19 2017, 16:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Windsor, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2577
  Liczba postów : 1613
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9119-voice-lloyd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9122-uslysz-cichy-glos#255607
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9121-glos-w-twojej-glowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9120-voice-follett-cheney-lloyd




Gracz






PisanieTemat: Re: Shawn E. Reed   Nie Lis 06 2016, 10:38


Dorosly!

Teraz możesz założyć powiązania postaci, gdzie ustalisz relacje z innymi graczami. Powinieneś także stworzyć sobie pocztę, by móc odbierać listy od innych bohaterów oraz kuferek, gdzie dokładniej określisz umiejętności postaci. Jeśli natomiast chcesz już zagrać w fabule, poszukaj chętnych do tego w temacie zgłoszeń. Wpisz się też do spisu zawodów, aby otrzymywać wypłatę.



Życzymy

miłej gry!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Shawn E. Reed

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Amarys Reed
» Reed ze Strażnicy nad Szarą Wodą

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-