IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Leonardo Ovidio Vin-Eurico

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1027
Dodatkowo : prefekt fabularny, animag (grizzly)
  Liczba postów : 1171
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Leonardo Ovidio Vin-Eurico   Wto Gru 20 2016, 14:40


Leonardo Ovidio Vin-Eurico

DATA URODZENIA14.02.1996r.
CZYSTOŚĆ KRWI 50%
MIEJSCE URODZENIA Puebla, Meksyk
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Hogwart? W wakacje i tak podróżuje.
W HOGWARCIE JEST OD KLASYVII
OBECNIE JEST NA ROKUIII studencki
WYMARZONY DOMGryffindor, zdecydowanie Gryffindor
WYBRANY WIZERUNEKMarlon Teixeira

Wyglad

WZROST Ok. 217cm
BUDOWA CIAŁA Pomimo swojego wzrostu wcale nie ma smukłej czy patykowatej sylwetki. Bynajmniej, jest aż karykaturalnie postawny, ma wyraźne, wyćwiczone mięsnie. „Mocno zbudowany” to za delikatne określenie.
KOLOR OCZU Ciepła, głęboka czekolada
KOLOR WŁOSÓW  Brązowe, niesforne loki
ZNAKI SZCZEGÓLNE  Często nosi lekki zarost. Oprócz tego jego głównym znakiem szczególnym jest niespotykany wzrost i solidna sylwetka. Po wewnętrznej stronie lewego uda, u góry, ma dość długą bliznę.
PREFEROWANE UBRANIA Lubi się ubierać w miarę zwyczajnie, nie sięgając po szaty właściwie nigdy. Jeśli ktoś ma dostać upomnienie za noszenie ubrania innego od standardowego szkolnego mundurka – to będzie on. Koszulka na ramiączka, ciemne spodnie i tyle. Lubi chodzić na sportowo, ale zwykle ogranicza się do butów i bluzki w tym stylu, spodnie pozostawiając normalne. Ogólnie ma niezłe wyczucie stylu i jeśli się postara, wygląda wręcz modnie. Nie jest jednak zbyt wielkim fanem garniturów i eleganckich butów, które ograniczają mu swobodę ruchu. Na nadgarstku właściwie zawsze ma zawieszonych kilka bransoletek, plecionych lub gumowych. Z naszyjników równie chętnie korzysta – a to standardowy nieśmiertelnik, a to rzemyk z najprawdziwszym szponem hipogryfa.


Charakter

Jak tu krótko określić Leonardo? Z całą pewnością żywiołowy. Wszędzie go pełno – i nie tylko z powodu jego masywnej sylwetki. Pewny siebie, towarzyski, uparty, pomocny... Łatwo przyciąga do siebie ludzi. Ma w sobie jakąś cechę charakterystyczną dla lidera. Żartowniś, jakich mało. Potrzebujesz towarzysza do zrobienia komuś jakiegoś dowcipu? Leonardo jest do tego idealny. Kreatywny, choć nie wykorzystuje tego raczej w nauce... Ale żarty potrafi robić! Umie także nakłonić niemal do wszystkiego... W skrócie, ma gadane. Jego zamiłowanie do sportów (w szczególności ekstremalnych!) jedynie dodaje mu wigoru. Ryzykant, nie oprze się żadnym wyzwaniom. Lubi poszaleć, a duma nie pozwoli mu na odrzucenie jakiejś propozycji. Najchętniej cały czas by coś robił – daleko mu od leniwca, który zalega na kanapie. Dlatego jeśli chcesz spędzić z nim czas, wymyśl jakąś czynność aktywną. Noc filmowa nie sprawi mu tyle radości, co chociażby kręgle. Nie musisz od razu zapisywać się z nim na loty paralotnią! Spokojnie, jest względnie wyrozumiały w stosunku do osób mniej aktywnych. Skoro już przy tym jesteśmy – jest bardzo tolerancyjny, bo rodzinkę ma szaloną. Co więcej, jest z tego niesamowicie dumny! Chętnie opowie, co słyszał o swojej babci olbrzymce, albo jak to jego ciotka jest łasa na pieniądze. Może zagadać cię na śmierć... Zazwyczaj nawija, dopóki ktoś mu nie przerwie. Ma niesamowitą wrażliwość na naturę, kocha zwierzęta i ma sporą wiedzę na ich temat.
W stosunku do przyjaciół jest otwarty i niezwykle lojalny. Gotów poświęcić życie, jeśli tylko ktoś bliski jego sercu tego potrzebuje. Dość łatwo wkupić się w jego łaski, chociaż nie tak trudno również zaskarbić sobie jego nieprzyjazność. Leonardo ma bowiem problemy z agresją i ADHD, co nie skutkuje tylko jego brakiem dobrej koncentracji. Jego humor może błyskawicznie się zmienić, a przy tym załatwianie spraw w sposób dyplomatyczny jest dla niego trudne. Jest wybuchowy i nieprzewidywalny. Woli raz, a dobrze uderzyć swojego „przeciwnika”, a siłę to on ma. Przy tym potrafi być sarkastyczny i złośliwy, jeśli nadejdzie taka potrzeba. Spora z niego bestia i jeśli go zdenerwujesz... Cóż, powodzenia.
Jego roztrzepanie czy nadmierna agresywność nie jest jego największą wadą – otóż cała ta cudowna lojalność znika, gdy chodzi o sprawy sercowe. Jest kompletnie niestabilny w miłości i, krótko mówiąc, zdradza swoje partnerki gdy tylko nadarzy się okazja. Chodzi głównie o to, że nigdy się tak na prawdę nie zakochał – nie uważa więc swoich poczynań za bolesne. Pewnie kiedy straci dla kogoś głowę, to stanie się wyrozumialszy w tych tematach. Aktualnie zdradza i podrywa.
Bywa naiwny, ale jedynie przez swój brak uwagi. Wiecznie rozkojarzony, nigdy nie zwraca uwagi na detale. Może się zdarzyć, że zapomni pochwalić nową fryzurę swojej ulubionej partnerki – a przy tym kompletnie nie zorientuje się, że akurat mają miesięcznicę, albo inne ważne święto.
Jak z nauką? Słabo, nawet bardzo. Kwestia priorytetów – Leonardo nie zależy na dobrym wykształceniu. Chociaż nie jest głupi, to można w pewnym sensie podpiąć go do tego filmowego sportowca, który mógłby po prostu uganiać się za piłką. Uczy się kiepsko, bo nie ma do tego głowy. Wolne chwile zamiast na naukę przeznacza na ćwiczenia, a jego rozkojarzenie na lekcjach wcale nie pomaga.
W dużym skrócie, Leonardo jest sympatyczny, wesoły i najchętniej nigdy by się nie zatrzymywał. Biegnie do przodu zwykle z optymistyczną wizją, zapominając o czym tylko może. Wścieka się w kilka sekund i nie uspokaja się, dopóki czegoś albo kogoś nie uderzy. Wytrwały i uparty, silny zawodnik MMA, łamacz serc i przy tym cudowny przyjaciel. Pełen drobnych sprzeczności, ale w gruncie rzeczy uważa siebie za postać barwną i dobrą.

Historia

Ciężko opowiedzieć historię Leonardo, nie cofając się aż do historii jego dziadka. Może jest to przydługie, ale za to ciekawe. Przy okazji wyjaśnia dokładnie całą postawę chłopaka.
Basilio Eurico to czystokrwisty czarodziej, którego świat magii zawsze fascynował. W szczególności intrygowały go zwierzęta magiczne, dlatego zaraz po ukończeniu edukacji opuścił Meksyk, w którym się urodził i wychował, aby podróżować i badać różne gatunki stworzeń. Opisywał właśnie zachowania olbrzymów żyjących na północy Alaski, gdy poznał Augrę. Była to piękna olbrzymka o dobrym sercu, która wyróżniała się spomiędzy swoich. Zakochali się i Augra została wygnana przez swoich krewnych za taką zdradę. Urodziła Basilio trojaczki – Che, Dimasa i Goyo. Nie miała szansy wykazać się w roli matki, bo niedługo potem zachorowała i zmarła.
Basilio powrócił wraz z dziećmi do Meksyku i zaprzestał swoich podróży. Jego serce zdobyła półkrwi czarownica, Liadan Chitra. Wzięli ślub i wkrótce później sami mieli dzieci. Liadan była dobrą matką, chociaż nigdy nie traktowała Che, Dimasa i Goyo jak swojej prawdziwej rodziny.
Dimas odziedziczył po swoim ojcu zamiłowanie do natury i zwierząt. Podczas swoich podróży natknął się w Londynie na Amalę Vin - mugolkę indiańskiego pochodzenia, która w tym czasie akurat rozpoczynała studia weterynaryjne na pobliskim uniwersytecie. Dimas zakochał się w niej i również zapisał się na ten sam kierunek studiów. Dzięki temu, że jego macocha nie była czystokrwistą czarownicą, udało mu się jakoś wtopić w niemagiczne otoczenie. Skończył studia i wziął ślub z Amalą, przed którym powiedział jej prawdę o swoich zdolnościach. Nie wypłynęło to na szczęście krzywdząco na ich związek.
Nie planowali osiedlania się ani zakładania rodziny, podróżowali po świecie i prowadzili różne badania, które potem często wydawali w postaci dzienników. Nie przerwali swojej pracy nawet gdy urodził się Leonardo. Długi czas jeździli po świecie z małym dzieckiem, zaszczepiając w nim zamiłowanie do podróży i natury. Leo mógł obserwować najprzeróżniejsze zakamarki świata, chłonął kultury. Wychowywał się w nietypowy sposób.
Narodziny Dreamy sprawiły, że Amala i Dimas postanowili nieco przystopować. Niecały rok spędzili nie pracując, w Meksyku. Mieszkali tam z Basilio i Liadan. Później zostawili swoje pociechy pod opieką dziadków i wrócili do swoich zajęć.
Czteroletni Leonardo wykazywał już zdolności magiczne – choć widać było, że po ojcu płynęło w nim również sporo krwi olbrzymów. Rósł z zawrotną prędkością, a jego rozkojarzenie i humorzastość były bardzo wyraźne. Jego środkiem na uspokojenie była Dreama, ukochana siostra. Była jego przeciwieństwem w pewnym sensie – spokojna i delikatna. Mimo wszystko zwierzaki fruwały, a drogocenne pamiątki magicznie zlepiały się po stłuczeniu. Znał świat i zachowania mugoli, bo wychowywały go osoby pochodzące z kompletnie różnych światów.
Leo również później często podróżował z rodzicami. Zwiedzał safari w Kenii, kąpał się w nigeryjskim jeziorze w miejscowości Enugu. Aż do momentu, gdy wysłano go do Tecquali, szkoły magii. Było to miejsce dość specyficzne. Chłopiec nigdy nie miał problemów ze znajdowaniem przyjaciół i czuł się tam nawet lepiej, niż w domu – kwitł jako dusza towarzystwa. Niestety, gorzej było z samym procesem nauki – a przecież taki jest główny cel chodzenia do szkoły. Kompletnie nie interesował się niektórymi lekcjami, inne zwyczajnie mu nie zostawały w głowie. Jakoś brnął na najniższych ocenach.
Leonardo był dzieckiem dość problematycznym. Pomimo swojego dobrego serca często wdawał się w bójki. Jego postura była solidna już od najmłodszych lat, a to skutkowało kłopotami. W szkole niestety te cechy jedynie się uwydatniły. Z wiekiem stawał się coraz bardziej agresywny, zaczął porzucać jakąkolwiek dyplomację.
To Dimas zorientował się, że musi pomóc synowi. Amala uważała, że zwykłe upomnienia wystarczą. Dimas postanowił jednak zapisać Leonardo na boks - chłopak nie wykazywał szczególnego zainteresowania w stosunku do quidditcha, podczas gdy mugolskie sporty zawsze go fascynowały. Chłopiec zaczął trenować w wieku dwunastu lat i pokochał to zajęcie. Szybko odnalazł spokój w ćwiczeniach fizycznych. Pomagały mu się one wyładować. Niedługo później rozpoczął treningi MMA. Nigdy nie bolał go fakt, że nie były to zajęcia magiczne. Jego rodzina jest tolerancyjna. Miał wybór - iść w ślady ojca, czy matki. Zdecydował, że ta część świata mugolskiego jak najbardziej mu odpowiada. Próbował kilku innych magicznych sportów, ale zawsze wracał do mugolskich.
Same treningi nie sprawiały cudów, choć faktycznie pomagały. Niestety, sprawy i tak potoczyły się nieciekawie. Pod koniec VI klasy Leo pobił jednego rówieśnika tak dotkliwie, że ten spędził następne pół roku w szpitalu magicznym. Sytuacja ta zaskutkowała natychmiastowym wyrzuceniem Leonardo ze szkoły. Jego rodzicie w tym czasie akurat prowadzili badania w Londynie. Zabrali do siebie syna, a on dostał szansę uczęszczania do Hogwartu.
Anglia była dla niego obca. Nie czuł się dobrze, bo wszystko było inne. Brakowało mu tej meksykańskiej wrzawy. Chociaż znał język, pierwsze miesiące spędził na trudnym przyzwyczajaniu się do nowej rzeczywistości. Koniec końców pokochał to miejsce i uznał za swój dom. I tak wymykał się na treningi MMA, nigdy nie porzucając swojej pasji. Zdecydował się skończyć studia w Hogwarcie, ale na później zaplanował karierę sportową.




Rodzina

DZIADKOWIE:
- Basilio Eurico – dziadek. Czarodziej o stuprocentowym statusie krwi. Za młodu zakochał się olbrzymce o imieniu Augra, z którą ma trójkę dzieci. Po jej śmierci odnalazł miłość, Liadan Chitra. Mieszka wraz z nią w Meksyku.
- Liadan Chitra – przybrana babka. Czarownica półkrwi. Specyficzna z charakteru, udaje wielką wróżbitkę i ciągle wszystkim wmawia, jaką to przyszłość im wywróżyła – w rzeczywistości nie ma dużego talentu magicznego, a dar jasnowidzenia (choć w jej dalszej rodzinie się objawiał!) kompletnie jej nie dotknął.
- Augra – babcia, olbrzymka. Nie żyje, Leo nigdy nie miał możliwości jej poznać.
NAJBLIŻSI:
- Dimas Eurico – ojciec. Półolbrzym, czarodziej, syn Basilio i olbrzymki Augry. Po skończeniu czarodziejskiej edukacji udał się na mugolskie studia i teraz jest z wykształcenia weterynarzem. Fascynują go zarówno magiczne jak i zwykłe zwierzęta. Ogromny fan podróży.
- Amala Vin-Eurico – matka. Mugolka indiańskiego pochodzenia. Na zabój zakochana w Dimasie, podróżuje wraz z nim. Również uwielbia zwierzęta. Jest pisarką, ma na koncie już wiele naukowych prac. Chociaż jej wiedza ogranicza się do zwierząt niemagicznych, bardzo fascynują ją prace męża.
- Dreama Vin-Eurico – ukochana siostra, cztery lata młodsza. Po niej również widać pokrewieństwo z olbrzymami (chudziutka, ale jaka wysoka!). Mają bardzo dobry kontakt, chociaż w Hogwarcie trafili do różnych domów.
DALSZA RODZINA:
- Mavelle Chitra-Eurico – ciotka, córka Basilio i Liadan. Niesamowicie zrzędliwa, niemal szalona na punkcie czystości krwi. Brzydzi się tej części rodziny, u której płynie krew olbrzymów. Mieszka w Turcji ze swoim bogatym mężem i nie nawiązuje kontaktu z bliskimi, jeśli nie musi.
- Dava Chitra-Eurico – bliźniaczka Mavelle, animag. Sympatyczna, wesoła, bardzo związana z rodziną. Z samą Mavelle nigdy się nie dogadywała. Mieszka w Meksyku ze swoimi rodzicami, którym zawsze chętnie pomaga. Nie ma ani męża, ani dzieci.
- Che Eurico – siostra Dimasa i Goya, półolbrzymka (córka Augry i Basilio). Porzuciła magię i przeprowadziła się do Rosji w pogoni za pracą. Leonardo nigdy jej nie poznał i bardzo żałuje.
- Goyo Eurico – brat Dimasa i Che, półolbrzym (syn Augry i Basilio). Wyjątkowo żywiołowy, nieco złośliwy i zabawowy osobnik. Czasem traktuje Leo jak swojego własnego syna. Mieszka wraz ze swoim partnerem (również półolbrzymem!) Ferrisem w niewielkiej miejscowości pod Pueblą. Intryguje go czarna magia, ale jej nie praktykuje.

Ciekawostki


♣ Jest ćwierćolbrzymem - chyba nie da się tego inaczej nazwać...
♣ Ma niezwykle wysoki próg bólu. Ogólnie, to ciągle ma jakieś obrażenia spowodowane intensywnymi treningami MMA albo amatorskimi bójkami.
♣ Uwielbia również inne sporty (o dziwo, raczej niemagiczne niż magiczne)! Często wyjeżdża żeby posurfować, albo pojeździć na nartach wodnych. Niestraszne mu są również bardziej ekstremalne rozrywki. Jest otwarty na wszelakie opcje.
♣ Jego rodzina jest i była tak wymieszana, że korzenie Leonarda nie są tylko meksykańskie, ale i indiańskie, greckie, włoskie. W mniejszym lub większym stopniu, oczywiście.
♣ Kocha swoje pochodzenie. Jest dumny z każdego jednego członka swojej rodziny i uwielbia fakt, że jego babka była olbrzymką. Chętnie wysłuchuje od Basilio opowieści o Augrze.
♣ W pewnym sensie odchodzi od czarodziejskich korzeni. Chociaż lubi magię, jego marzenia związane są z dziedzinami mugolskimi. Nie widzi w tym żadnego problemu, a jego rodzina jest na tyle tolerancyjna, że ma podobne podejście.
♣ Uczeń z niego żaden. Ciągle nieprzygotowany, rozkojarzony, a pamięć jakby dziurawa. Jest dobry z ONMS i może Zielarstwa – ale niezbyt to widać. Jest zbyt roztrzepany!
♣ Jest fenomenalnym kucharzem. W szczególności specjalizuje się w kuchni meksykańskiej.
♣ Nie raz i nie dwa wybrał się z wujem Goyo na polowania. Ma do tego smykałkę. Kocha zwierzęta, ale uznaje taką kolej rzeczy, jaką są polowania. Bywa sceptycznie nastawiony jeśli chodzi o mordowanie zagrożonych gatunków, lub jedynie dla skóry albo okazów kolekcjonerskich.
♣ Całkiem nieźle tańczy, co zawdzięcza swojej wysportowanej sylwetce.
♣ Gra na instrumencie? Nie ma mowy. Nie ma tyle cierpliwości... Albo przynajmniej to sobie wmawia. Na opanowanie jakiegoś sportu poświęci masę czasu i nawet się nie zająknie, ale w przypadku bardziej biernych zajęć – lepiej na niego nie liczyć.
♣ Żaden z niego śpiewak. Głos normalnie ma głęboki, lekko zachrypnięty i słowem – czarujący. Niestety, kiedy przychodzi do śpiewania, wkradają mu się paskudne fałsze i niedociągnięcia. Zwykle ogranicza się do cichego, bezpiecznego nucenia. Ewentualnie wyje troszkę pod prysznicem.
♣ Nosi okulary do czytania. Kiedyś bardzo tego nie lubił, ale teraz już się przyzwyczaił i nie ma problemu z pokazywaniem się w nich znajomym.
♣ Bliznę na udzie ma od niedawna. Jako nastolatek obserwował na safari poród lwicy. Niestety wszystkie młode oprócz jednego zachorowały i zginęły wraz z matką. Dimas zajmował się jedynym ocalałym zwierzęciem i często dopuszczał do niego syna. Leo regularnie wracał na safari, gdzie mógł zajmować się lwem. Pojawiła się pomiędzy nimi pewnego rodzaju więź zaufania, jaką można czasem zauważyć pomiędzy dzikim zwierzęciem a jego opiekunem. Podczas jednej zabawy, w poprzednie wakacje, lew zahaczył pazurem o udo Leo i pozostawił w nim głęboką ranę. Ta sytuacja wcale nie obrzydziła chłopakowi opieki nad zwierzęciem, choć przypomniała mu o niebezpieczeństwie.
♣ Nie odnajduje się za bardzo w quidditchu – uważa, że jest za wielki na latanie na malutkiej miotle. Woli sporty, w których może komuś bezpośrednio przywalić. Mimo to, chętnie poogląda meczyki.



Ostatnio zmieniony przez Leonardo O. Vin-Eurico dnia Sob Wrz 02 2017, 13:01, w całości zmieniany 3 razy (Reason for editing : zdjęcie wygasło)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 20
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3131
  Liczba postów : 1788
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Leonardo Ovidio Vin-Eurico   Czw Gru 22 2016, 11:36



GRYFFINDOR!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!




______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Leonardo Ovidio Vin-Eurico

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-