IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Alice Månen-Findabair

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 455
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Alice Månen-Findabair   Wto Gru 27 2016, 23:02


Alice Månen-Findabair

DATA URODZENIA 17.02.1995
CZYSTOŚĆ KRWI 0%
MIEJSCE URODZENIA Norwegia
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Dolina Godryka
W HOGWARCIE JEST OD KLASY I
OBECNIE JEST NA ROKU I
WYMARZONY DOM -
WYBRANY WIZERUNEK Victoria Justice

Wyglad

WZROST 150
BUDOWA CIAŁA Szczupła, drobna, 45 kg, figura gruszki
KOLOR OCZU Szare
KOLOR WŁOSÓW Brązowe
ZNAKI SZCZEGÓLNEMa blizny na całym ciele.
PREFEROWANE UBRANIA -  


Charakter


Aktualnie jest ponad przeciętnie dziecinna. Uwielbia się bawić i z pozoru nie zważa na konsekwencje swojego zachowania. Stara się żyć chwilą i cieszyć się jak tylko może. Jest szczera, do bólu miła, uprzejma i urocza. Ludziom stara się pomagać i nie posądza ich o nic złego. Obiektywizm, to jej drugie imię. Woli obwinić swoją niekompetencję, niż czyjeś złośliwe zamiary. Zawsze uśmiechnięta i troskliwa w stosunku do sióstr, które stara się chronić za wszelką cenę. Dopiero wtedy pokazuje pazury, kiedy ktoś odważy się obrazić którąś z nich, bądź skrzywdzić. Walczy o swoje racje, jeżeli wie, że ma rację, to nie odpuszcza.
W głębi duszy jest to dziewczyna bardzo zamknięta w sobie, to co prezentuje innym ludziom to maska, którą przybrała, by nikt nie starał się jej poznać dogłębnie. Nie ukazuje łez, ani swoich słabości, czy szczerych emocji. Jest bardzo dojrzała jak na swój wiek i bardzo inteligentna. Nie jest w stanie skupić się na nauce i ma bardzo małą wiedzę na wiele tematów, ale z kontekstu potrafi wyciągnąć wnioski i odpowiedzieć prawidłowo na wiele pytań. Boi się rzeczywistości, dlatego bardzo często odpływa i ucieka do świata fantazji i marzeń, z nadzieją, że kiedyś staną się one prawdziwe.
W swoich wyborach nie kieruje się niczym, a raczej kieruje się wszystkim. Wierzy intuicji, która zazwyczaj podpowiada jej dobrze, ale przed dokonaniem jakiegokolwiek wyboru analizuje go pod każdym względem. Często kłóci się sama ze sobą w myślach i neguje, bądź pochwala pewne myśli.
Nie rozumie uczuć, nie umie ich rozróżniać. Do swojego zachowania wpoiła wiele różnych czynników, które przyswajała przez wiele lat podczas obserwacji innych ludzi. Dlatego wie mniej więcej jak powinna się zachować w danym momencie, czy reagować na pewne bodźce. Jednak nie do końca ma świadomość swoich własnych odczuć.

Historia


Urodziłam się już dawno temu. Moje wspomnienia zaczynają się od wczesnego dzieciństwa, gdy miałam 4 lata. Pamiętam moje rodzinne strony, pełno śniegu, piękne krajobrazy i cudowna atmosfera. Mieszkałam razem z mamą i rozumiałam więcej, niż można by było się spodziewać po takim dziecku. Kiedy zamknę oczy widzę młodą kobietę, której wiek wcale nie wskazywał na posiadanie dziecka, ogień w kominku i śnieg, który nieubłaganie zakrywał większe fragmenty ziemi. Słyszę śpiew, wiele piosenek, każda z nich odbijała się od ścian drewnianego domu. To był mój mały raj. Do momentu, aż pojawił się ON. Ten człowiek… czułam się tak, jakby zawładną moją mamą. Bez zastanowienia spakowała rzeczy i wyjechałyśmy z nim do Anglii. Nienawidziłam tego miejsca. Nieustanny deszcz, smutek i ciasny, zimny pokój. Już jako sześcioletnia dziewczynka próbowałam przywrócić mamę do porządku, jednak nie mogłam. Słuchałam kłótni, wrzasków mamy z tym mężczyzną, nie mogłam nic zrobić.
Pewnego dnia obudziłam się w środku nocy słysząc trzaski. Ciągnąc za sobą maskotkę białego króliczka otworzyłam drzwi, przecierając zaspane oczy. To co wtedy zobaczyłam na zawsze zostanie w mojej pamięci. Człowiek, którego tak się obawiałam, stał nad moją ukochaną matką i dźgnął ją nożem. Pierwszy raz, drugi, trzeci, czwarty. Wpatrywałam się i wysłuchiwałam jej krzyków. Jej wzrok spoczywał na mnie bez przerwy, usta poruszyły się niemrawo, nie wydobyły z siebie żadnego dźwięku, po czym wykrzywiły się w coś, co miało przypominać uśmiech. Dobrze wiedziałam, co powiedziała, ciało samo zareagowało i ruszyło w stronę mojego pokoju. Otworzyłam okno i nie zważając na deszcz uciekłam z tego piekła powtarzając sobie, że to koszmar. Biegłam tak długo, aż moja bosa stopa poślizgnęła się i opadłam w jedną z brudnych kałuż. Nie wiem gdzie byłam. Strach i szok ogarnęły moje ciało. Wpatrywałam się w białego królika, a obraz roztarł się przed moimi oczami i już się nie obudziłam. Po moich policzkach nie spłynęła ani jedna łza.
Minął tydzień kiedy uchyliłam powieki i zobaczyłam białą ścianę. Podłączona do różnych urządzeń usłyszałam znajomy, tak straszny głos. Za drzwiami stał oprawca, który pozbawił moją matkę życia. Rozmawiał z innym człowiekiem. Nie myślałam. Nie wiedziałam co czynię. Oderwałam od siebie kable i podbiegłam do okna, przy okazji łapiąc królika za uszy. Otworzyłam je i widząc, że jest wystarczająco nisko wyskoczyłam i uciekłam.
Przez trzy lata błąkałam się po ulicach Londynu. Nikomu nie było potrzebne bezdomne dziecko. Nikt się o nie, nie upomniał. Nie miał kto tego zrobić. Walczyłam o przeżycie, żebrałam, kradłam. Wiele się zdarzyło, ale żaden z was tego nie zrozumie. Po tych trzech latach, nie miałam już na nic siły. Chciałam zginąć, ale najpierw chciałam zabić człowieka, który odebrał mi wszystko. W końcu zasłabłam i ogarnęła mnie ciemność.
Obudziłam się w mieszkaniu Chloe. Znalazła mnie na ulicy, wygłodniałą, nieprzytomną, brudną. Zaopiekowała się mną i dała mi dom, którego tak bardzo mi brakowało. Miała jedną córkę, Débridé, piękna dziewczyna. Ale obie dały  jej wystarczająco dużo ciepła i miłości, bym mogła wrócić do normalności. Chociaż nigdy nie opowiedziałam im o tym, co się ze mną działo. Odkąd pojawiłam się w tym domu, widziałam, że obie kobiety coś skrzętnie przede mną ukrywają. Próbowały tłumaczyć każdą, nawet najmniejszą rzecz, która nie bardzo pasowała do świata, który mogłam znać. Dla mnie nic nie było niezwykłe, nie znałam świata, więc nie wiedziałam, co może do niego nie pasować. Jednak zdarzały się momenty, przy których przy silniejszych wybuchach złości jakieś przedmioty wybuchały, bądź zmieniały swój kształt. Matka Deby była coraz pewniejsza, że jestem czarownicą. Dostawałam dostęp do ziół,  ksiąg, a także informacji na temat świata magii.
Za wszelką cenę Chloe starała się dowiedzieć o mojej przeszłości, co skrzętnie i bardzo dobrze ukrywałam. Na szczęście po pewnym czasie uznała, że to nie ma sensu i przestała naciskać. Wtedy po raz pierwszy powiedziałam jej, że zanim mnie znalazła przez długi czas błąkałam się sama po ulicach Londynu.
Minął rok, a ja przybrałam na wadze i zaczęłam się coraz bardziej otwierać. Wtedy właśnie dostałam list z Hogwaru, co było niemałym zaskoczeniem. Zwłaszcza, że Chloe nie wiedziała z jakiej rodziny się wywodzę. Ja również tego nie wiedziałam. W szkole nie wyróżniałam się niczym szczególnym, chociaż bardzo dobrze szło mi na zielarstwie. Uczyłam się żyć z ludźmi, z innymi dziećmi. Jednak, jakoś tak nie byłam w stanie być naturalna, jak na swój wiek, byłam bardzo dojrzała. Nigdy się nie bawiłam, nie wygłupiałam, opiekowałam się małą Deb, pomagałam Chloe w pracy.
Dwa lata później do naszego domu przybyła kolejna dziewczynka, której imię brzmiało Vittoria. Nasza kolejna siostra, która swoim charakterkiem była w stanie ustawić wszystkich do pionu. Dostałam pod swoje skrzydła kolejny skarb, którego nie chciałam stracić. Nawet jeżeli ta diablica starała się uprzykrzyć życie jak najbardziej, to chciałam ją chronić.
Mijały lata, a ja skończyłam szkołę, zaczęłam analizować swoją przeszłość i znajdować w niej błędy, które popełniłam, a które mogłam jeszcze cofnąć. Jednak nie miałam okazji.
Pewnego dnia, podczas wspinaczki na drzewo z Deb, gałąź się pode mną załamała i spadłam na sam dół. A przynajmniej tak prezentuje się oficjalna wersja. Straciłam przytomność i nie odzyskałam jej przez następne dwa lata. Dla mnie to nawet tyle nie trwało. Pstryknięcie palca, machnięcie skrzydłami motyla. Kiedy otworzyłam oczy, czułam się jakbym dopiero co upadła na ziemię, moje ciało nie uległo zmianie, nie licząc lekkiej utraty wagi. Moje siostry urosły, spoważniały, Chloe miała więcej zmarszczek. W tym momencie postanowiłam zmienić swoje życie. Zdziecinniałam, postanowiłam odrobić utracone dzieciństwo i bawić się dopóki mam taką szansę. Rok zajęła mi rehabilitacja, dzięki, której mogłam wrócić do normalnego funkcjonowania, a kiedy byłam już na siłach zaczęłam studia, moje życie dopiero teraz się rozkręca… Postanowiłam również zerwać z przeszłością. Przeszukałam mugolską prasę, by znaleźć informację o śmierci matki. Zdanie, które wtedy dostrzegłam zwaliło mnie z nóg: „Morderca nieznany”.

Rodzina


♣ Chloe Findabair – matka zastępcza; wila; prowadzi klinikę dla zwierząt magicznych. Jest znana ze swojego niestandardowego podejścia do mody, które większość ludzi uznawała za dziwaczne. Wełniane swetry, które swoim zapachem przypominają poprzedniego właściciela - owcę, wianki z suszonych, bądź żywych kwiatów lub liści. Obwieszona niemożliwą ilością bibelotów. Naszyjnik, który wykonała z kła psidwaka, bransoletka z piór lelka wróżebnika i wiele innych pamiątek po pacjentach.
Siostry szukające piwa:
♣ Vittoria Sánchez-Findabair -uwielbia dokuczać Alice, mają dosyć specyficzne kontakty, które trudno jest określić. Jednak w głębi duszy kochają się bardzo, a Ali byłaby w stanie oddać życie za nią.
♣ Débridé Findabair - perełka, która kocha wszystko i wszystkich, a przede wszystkim zwierzęta.

Ciekawostki


♣ Choruje na Somnium Mortiferum. Przy zbyt wielkim poziomie stresu zapada w śpiączkę, na nieokreśloną ilość czasu. Wszystkie jej funkcje życiowe spadają do minimum, a temperatura ciała spada do 25 stopni. Wiele osób myli ten stan ze śmiercią. W tej śpiączce spędziła dwa lata.
♣ Jest dobra w zielarstwie. Przez pracę matki jest silnie związana z fauną i florą. Nie wyobraża sobie bez niej życia. Często biegała nocami, boso, po lesie i kąpała się w strumieniach nie zważając na zimno.
♣ Nocne spacery przy pełni księżyca obowiązkowo. Nie ma możliwości, by było inaczej. Nikt jej nie powstrzyma przed podziwianiem gwiazd i księżyca na łonie natury.
♣ Nie śpiewa, ale nie dlatego, że nie potrafi, wręcz przeciwnie ma bardzo ładny i przyjemny dla ucha głos. Jednak jest to dla niej zbyt ważne i osobiste, by robić to ciągle. Zna tylko kilka piosenek na pamięć, te, które śpiewała jej matka. Kocha muzykę, jednakże za bardzo przypomina jej to przeszłość.
♣ Chloe dowiadując się o tym, że przez trzy lata błąkała się sama po Londynie z białym królikiem, którego ma po dziś dzień, uznała, że imię pasuje do niej jak ulał i odesłała do czytania "Alicji, w krainie czarów".
♣ Zna aż cztery języki, zaawansowany norweski, podstawowy francuski, podstawy hiszpańskiego i zaawansowany angielski.
♣ Dużo pływa w wolnym czasie, każdym możliwym miejscu. Wysoka, czy niska temperatura wody nie koniecznie jej przeszkadza.
♣ Ma bardzo wyczulone zmysły, które wykorzystuje w codziennym życiu. Równocześnie jest ponad przeciętnie niezdarna i zapominalska, co można powiedzieć, wyrównuje jej zdolności.
♣ Gdy wypije za dużo alkoholu, zaczyna nałogowo kłamać, nad czym nie panuje i czego nie kontroluje.
♣ Jest bezpłodna, ale jak na razie nie ma o tym pojęcia.


Ostatnio zmieniony przez Alice Månen-Findabair dnia Wto Maj 16 2017, 21:12, w całości zmieniany 22 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 455
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Alice Månen-Findabair   Wto Gru 27 2016, 23:36

End tak myślę xD Jeżeli chodzi o chorobę, to wpisałam ją do propozycji w spisie, więc odsyłam TUTAJ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 457
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 398
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Gracz






PisanieTemat: Re: Alice Månen-Findabair   Sro Gru 28 2016, 11:16

Trochę waham się nad tym wyskakiwaniem przez okna... O ile w domu to jeszcze jest w porządku, ale w szpitalu? Tydzień była nieprzytomna... Z drugiej strony uznaję, że raczej nic poważnego jej się nie stało i raczej głównym powodem jej pobytu tam był szok. Dlatego jestem skłonna to chyba zaakceptować...

Mam jeszcze pytanie co do języków - Chloe ją uczyła? Alice trafiła do niej w wieku dziewięciu lat (tak zrozumiałam), więc może dodaj coś jeszcze na ten temat? I czy Alice wiedziała, że Chloe jest czarownicą? Sama nie wykazywała żadnych zdolności magicznych (pomijając chorobę)?

To takie drobiazgi, bo ogólnie KP bardzo mi się podoba i jak tylko poprawisz, to rzucam akcepta!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 455
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Alice Månen-Findabair   Sro Gru 28 2016, 11:50

Dopisałam, co trzeba było <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 457
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 398
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Gracz






PisanieTemat: Re: Alice Månen-Findabair   Sro Gru 28 2016, 11:58



HUFFLEPUFF!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Alice Månen-Findabair

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Alice Guardi
» Poczta Alice

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-