IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Mieszkanie nr 23

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 46
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 213
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13962-jacqueline-carnegie-percy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13976-znajomosci-zaklin#369507
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13975-listy-sz-p-percy#369506
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13974-jacqueline-c-percy




Gracz






PisanieTemat: Mieszkanie nr 23   Pon Sty 16 2017, 21:10


Jacqueline C. Percy



Kuchnia


Kuchnia, a zarazem królestwo prawdziwej kobiety, jest największym pomieszczeniem w mieszkaniu. Kierując się w prawo, dotrzemy do pokoju dziennego, natomiast w lewo - do sypialni.


Pokój dzienny


Najmniejsze pomieszczenie w całym mieszkaniu, pełniące rolę wypoczynkową, ale także wejściowo-wyjściową, bowiem to tutaj znajdują się drzwi frontowe do całego dobytku. Idąc w lewo dotrzemy do kuchni.


Sypialnia


Trzeci względem wielkości pokój, do którego wejście usadowione jest na ścianie przeciwległej do łóżka, skręcając od niego w lewo, docieramy do łazienki.


Łazienka


Łazienka jest drugim, zaraz za kuchnią, pomieszczeniem pod względem wielkości, do której wejście znajduje się bezpośrednio w sypialni.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 735
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Nie Lut 12 2017, 15:24

Zgodnie z obietnicą, Evedlyn wybrała się do pani profesor. Mimo, że już dawno skończyła szkołę nie mogła myśleć o kobiecie inaczej niż jak o swojej nauczycielce. Nie zdziwiła się, gdy z adresu domyśliła się, że mieszkanie jest w mugolskiej dzielnicy. W końcu to nauczycielka mugoloznawstwa, więc dobrze się czuła w takim otoczeniu.
Mimo pracującej soboty, szefowa zwolniła dziewczynę wcześniej, więc Ev dotarła pod kamienicę kilka minut przed czasem. Utwierdziła się tylko w przekonaniu, że musi w końcu zrobić kurs na teleportację. Chodzenie wszędzie pieszo było wymęczające. A podróże Błędnym Rycerzem nieco przerażające. Weszła do kamienicy od razu odszukując wzrokiem numery na drzwiach. Gdy w końcu znalazła numer 23 zapukała do drzwi i czekała na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 46
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 213
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13962-jacqueline-carnegie-percy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13976-znajomosci-zaklin#369507
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13975-listy-sz-p-percy#369506
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13974-jacqueline-c-percy




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Nie Lut 12 2017, 16:11

Choć na co dzień kobieta nie przywiązywała zbytniej wagi do stanu schludności mieszkania, to zwykle na kilka godzin przed wizytą gości stawała się prawdziwą pedantką. Wszystko musiało być idealnie sterylne, aby nikt nie próbował posądzać jej o niechlujstwo, a więc nie powinno dziwić, iż specjalnie wstała dziś wcześniej, aniżeli przeważnie miała w zwyczaju i od razu, zaraz po odświeżającej, porannej toalecie, wzięła się do pracy. Nienawidziła zmuszać się do sprzątania, bowiem to było najgorsze, później - już w trakcie - zapadała w trans i właściwie nie miała ku temu żadnych obiekcji, zdecydowanie największy problem dotyczył motywacji Jacqueline do wykonywania ów czynności. Ostatecznie porządki zakończyła wraz z dźwiękiem pukania do drzwi frontowych, błyskawicznie wręcz starała się chować wszystkie środki czystości, równocześnie krzycząc - Jedna chwilka! - w stronę salonu. Kiedy natomiast wszystko zostało już odłożone na swoje miejsce, a ona sama doprowadziła się do względnego porządku, ruszyła w stronę drzwi wejściowych.
- Witaj, Evedlyn. Zapraszam do środka. - odparła z uśmiechem, drzwi mieszkania otwierając przy tym na oścież przed dziewczyną. Szczerze nienawidziła, kiedy ktoś przychodził przed umówioną godziną, zazwyczaj była wtedy jeszcze w proszku i trudno było jej się ogarnąć, jednak pomimo wszystko nie miała tego swej dawnej uczennicy za złe.
- Może usiądziemy w kuchni. - wyrzekła, gdy Evedlyn przekroczyła próg mieszkania. Nie oczekiwała na odpowiedź, po prostu ruszyła przed siebie, jakby prowadząc dziewczynę za sobą do wyznaczonego przez siebie miejsca. Po krótkiej chwili obie dotarły do kuchni, na środku której znajdowała się wyspa, a przy niej dwa barowe krzesła. Jacqueline jedno z nich delikatnie odsunęła, gestem dłoni pokazując Evedlyn, że może na nim spocząć, sama natomiast podeszła bliżej lodówki. - Napijesz się czegoś? Sok, woda? Kawę i herbatę też mam. - zapytała, lekko się przy tym śmiejąc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 735
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Nie Lut 12 2017, 18:08

Ev nie musiała długo czekać pod drzwiami. Gdy kobieta otworzyła przed nią drzwi, dziewczyna wyszczerzyła się w typowym dla niej uśmiechu. Od razu rzuciła jej się w oczy niemalże sterylna czystość w mieszkaniu, które mignęło jej za gospodynią. Dla Nev, wychowanej w otoczeniu samych artystycznych dusz, dla których porządek był ostatnią rzeczą godną uwagi, taka czystość byłą czymś niezwykłym, niemalże legendarnym. Aż poczuła lekkie wyrzuty sumienia, gdy w wyobraźni ujrzała własny pokój, zagracony różnymi sztalugami, płótnami, farbami, materiałami, manekinami i czym tylko się dało, nie wspominając o kolekcji trampek, walających się wszędzie poza wydzieloną prowizorycznie garderobą, i kilkoma butelkami po mugolskich winach, z których niektóre kwitły tam już od kilku tygodni.
- Dzień dobry - odpowiedziała na powitanie, przechodząc za kobietą wgłąb mieszkania. Nie rozumiała, jak można utrzymywać w mieszkaniu taki porządek. Na widok kuchni ogarnęły ją prawdziwe wyrzuty sumienia. Ona ze współlokatorem nieraz losowali kto będzie zmywał, gdy sterta naczyń zaczynała się niebezpiecznie chwiać. Ale co poradzić. Artyści tak podobno mają.
Na dźwięk słowa kawa, oczy Ev niemalże zabłysły. Była bezsprzecznie uzależniona od tego napoju. Gdy akurat jakiejś nie piła, pochłaniała cukierki o tym smaku. I to nie w małych ilościach.
- Kawę, jeśli można - powiedziała, siadając na stołku i znów się uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 46
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 213
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13962-jacqueline-carnegie-percy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13976-znajomosci-zaklin#369507
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13975-listy-sz-p-percy#369506
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13974-jacqueline-c-percy




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Pon Lut 13 2017, 21:05

Uśmiechnęła się w duchu, będąc zadowoloną z faktu, iż Evedlyn nie miała okazji zobaczyć stanu mieszkania sprzed, śmiało można to tak nazwać, porządków generalnych. Przy tym całym zamieszaniu, które zresztą sama spowodowała, w dodatku tylko ona w nim uczestniczyła, całkowicie zapomniała o  tym, aby użyć jakiegokolwiek odświeżacza powietrza, przez co od czasu, do czasu do obu Pań mogła docierać nieprzyjemna woń płynów do mycia podłóg i naczyń.
- Kawa niestety tylko rozpuszczalna. - odparła z widocznym grymasem na twarzy, wyciągając po tym z umocowanej nieopodal szafki kuchennej fikuśny słoik, wypełniony po brzegi ziarenkami kawy rozpuszczalnej, po czym część z nich przy użyciu łyżeczki przesypała do dwóch szklanek. - Ostatnio zepsuł mi się ekspres, a nie miałam sposobności wybrać się do serwisu. - wyrzekła, równolegle prawą dłonią łapiąc za elektryczny czajnik do gotowania wody, który wypełniła nią do połowy pojemności, a następnie uruchomiła.
- No to opowiadaj; co tam słychać? - zapytała z uśmiechem,  subtelnie się przy tym opierając pupą o blat przeciwległych do Evedlyn mebli kuchennych, oczekując na charakterystyczny pstryk czajniczka, a kiedy takowy dosłyszała, złapała za uchwyt urządzenia, a jego zawartość przelała do dwóch stosunkowo małych szklanek, te natomiast umieściła na metalowej, okrągłej tacy wraz z łyżeczkami oraz małym słoiczkiem na cukier. Z całością podeszła do kuchennej wyspy, na której delikatnie odłożyła tacę, sama zaś wygodnie spoczęła na barowym krześle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 735
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Sro Lut 15 2017, 22:51

Ev nie mogła wyjść z niemego, wewnętrznego podziwu, rozglądając się po kuchni. Ona sama, gdy ostatnio śpieszyła się do pracy, z braku czystych szklanek piła kawę w słoiku po śliwkach. Gdy patrzyła na porządek w mieszkaniu nauczycielki, wydawało się to wprost niedorzeczne.
- Nie szkodzi. Kawę wypiję w każdej wersji i postaci - odpowiedziała z promiennym uśmiechem. I była to najczystsza prawda. Oprócz kawowych cukierków pochłaniała też kawowe batoniki, ciastka, ciasta i wszystko, co miało z tym cudownym napojem jakikolwiek związek. - A nie da się go naprawić magią? - zapytała zaciekawiona. Niby urządzenia elektryczne nie reagowały dobrze na magię, ale jedna, szybka naprawa może by nie zaszkodziła.
- A ogólnie to chyba nic ciekawego - zamyśliła się. Nie przychodziło jej do głowy nic zbytnio wartego uwagi. Chociaż... - Ale przynajmniej nie jestem już bezdomna. Wynajęłam mieszkanie w Hogsmeade, razem z takim jednym muzykiem, który też nie miał się gdzie podziać. Mam więc i mieszkanie i współlokatora. I nawet zwierzęta, chociaż Castiela mam już od dawna, ale ten muzyk okazał się animagiem. Mam więc kota i pandę w domu - rozgadała się Ev. - No i w sumie udało mi się skończyć kurs na magiczne krawiectwo, co doradziła mi szefowa, więc w jakimś sensie chyba rozwijam się zawodowo. Dorabiam też sobie jako malarka - dodała, szczerząc się jak głupia. Chociaż czasami miała ochotę wyrzucić wszystkie sztalugi i płótna przez okno, to tak naprawdę cieszyła się, że może robić to, co naprawę kocha.
- A co tam u pani? - zapytała, gdy dotarło do niej, ile już gada o sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 46
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 213
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13962-jacqueline-carnegie-percy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13976-znajomosci-zaklin#369507
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13975-listy-sz-p-percy#369506
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13974-jacqueline-c-percy




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Pią Lut 17 2017, 20:13

Rozsiadła się wygodniej na krześle, ewidentnie będąc zadowoloną z tego, że Evedlyn jednak nie wyczuła płynów do mycia. Niewątpliwie uwagę Jacqueline przyciągnęło bezustanne zerkanie dziewczyny w różne kąty kuchni, czuła się niczym podczas testu białej rękawiczki, aczkolwiek postanowiła nie reagować na to słownie, wszak nie było to coś, za co mogłaby się naindyczyć.
- Mam dokładnie to samo, chociaż ostatnio staram się ograniczać, w nadmiernych ilościach nie jest to zbyt zdrowe. - odparła z uśmiechem. Odkąd zamieszkała w Londynie, kawy wypiła za pięcioosobową, dorosłą rodzinę, której członkowie pracują na dwa etaty w korporacji, czego negatywne skutki widać było gołym okiem. - Da się, ale nie byłabym sobą, gdybym nie odwiedziła serwisu. - dodała radością w głosie. Może zepsuty ekspres do kawy był jakimś sygnałem od losu, że powinna w końcu przestać spożywać tenże płyn w tak ogromnych ilościach? Wskazówka skuteczna, odkąd w mieszkaniu kobiety brakuje tego prześwietnego urządzenia, pija ona o wiele mniej kawy.
- O, to świetnie. Współlokator fajny? - zapytała z ciekawością. - Ale wyrabiasz, zupełnie jakbyś była wielofunkcyjna. - zaśmiała się, jednocześnie będąc pełną podziwu dla Evedlyn, która to była w stanie pogodzić tyle czynności na raz.
- U mnie? Bez większych rewelacji. Wiesz, praca, dom; tak w kółko. Taka właśnie monotonność. - wyrzekła, równocześnie mieszając łyżeczką w szklance wypełnionej kawą, ślepo się przy tym w nią wpatrując. - Nie ma co Cię tym zanudzać. - oznajmiła niechętnie, dając tym do zrozumienia, że raczej nie ma o czym gadać. - Ale ostatnio bliżej przyglądam się wizbookowi, gdzie też założyłam profil i regularnie staram się pisać o różnych... Gadżetach ze świata Mugoli. Taki drobiazg. - lekko się zaśmiała, pragnąc ominąć bokiem trudne dla siebie tematy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 735
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Pią Lut 24 2017, 00:50

- Próby ograniczenia wywoływały u mnie odwrotny skutek. Po dwóch dniach bez kawy, trzeciego się załamywałam i w jedną dobę pochłaniałam tyle, ile normalnie w pięć dni - odpowiedziała Ev, przypominając sobie te kilka prób ograniczenia tego napoju. Gdy starała się zmniejszyć jej ilość do dwóch szklanek dziennie, mimowolnie pochłaniała dwa razy więcej kawowych cukierków niż normalnie. Teraz już nawet nie próbowała leczyć tego uzależnienia.
- Ja w sumie też wolę czasem robić coś bez użycia magii - powiedziała, słysząc o serwisie. - Aby nie być tak uzależnioną zupełnie od czarów - dodała, myśląc o mugolach. Skoro oni żyli nie wiedząc nawet o magii, to one też mogła czasem zrobić coś bez jej pomocy. Zwłaszcza, że przed wyjazdem ze Stanów radziła sobie bez niej całkiem nieźle.
- W sumie to niewiele mogę o nim powiedzieć. Muzyk, artystyczna dusza, wieczorami często układa różne melodie i teksty. No i czasem zmienia się w pandę - rzuciła rozbawiona, przypominając sobie małą, rudą pandę, którą zastała parę razy w kuchni. O dziwo nawet Cas tolerował Greya w zwierzęcej postaci. W tej ludzkiej już nie tak bardzo.
- Po prostu lubię to, co robię. Chociaż niektórzy klienci potrafią doprowadzić człowieka do szału. Mądrzą się, jakby wiedzieli lepiej. To trochę denerwujące. Jeśli tak dobrze wszystko wiedzą, to dlaczego przychodzą do nas, zamiast sami zrobić sobie nowy płaszcz czy coś w domu - rozgadała się dziewczyna, przypominając sobie klientkę z poprzedniego dnia. Czarownica odrzuciła chyba ze dwadzieścia proponowanych projektów palta, aby stwierdzić, że w sumie to pierwsze to było bardzo ładne, więc po kilku poprawkach będzie idealne. Po przeróbkach wyglądało łudząco podobnie do projektu ósmego, od którego różniło się jedynie kolorem, guzikami i ułożeniem kołnierza. Ev do teraz się zastanawiała, gdzie tu logika? - A malarstwo to taki sposób na odstresowanie się. Tylko dodatkowo na nim zarabiam, więc nie ma co narzekać - dodała, przypominając sobie, że musi jeszcze kupić nowe pędzle.
- Rozumiem. Też czasem działam w takim trybie. Szczególnie ostatnio - powiedziała, nie przedłużając tematu. - O, to fajnie. Też założyłam niedawno wizbooka. Najczęściej piszę tam o miłości do Castiela i chwalę się nowymi farbami czy pracą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 46
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 213
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13962-jacqueline-carnegie-percy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13976-znajomosci-zaklin#369507
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13975-listy-sz-p-percy#369506
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13974-jacqueline-c-percy




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Sob Lut 25 2017, 15:28

- Każdy organizm reaguje inaczej. Zawsze można próbować małymi kroczkami, z dnia na dzień coraz to mniej. - odparła żartobliwie. Całe szczęście mogła pochwalić się pozytywnymi efektami swojego asertywnego podejścia do tematu, wszak sukcesywnie zmniejszała ilość wypijanej dziennie kawy, dzięki czemu czasem miewała nawet dobry humor, o którym przy nadmiarze tego napoju mogła jedynie pomarzyć, zwykle bywała wtedy rozdrażniona i niespokojna.
- Właściwie nie myślałam o tym w ten sposób, do serwisu pcha mnie raczej typowa ciekawość. - oznajmiła z uśmiechem. Wprawdzie całkiem nieźle radziła sobie na co dzień bez użycia czarów, ale pomimo to nie chciała ich kwestionować do tego stopnia, aby uczyć się egzystencji bez ich używania. Kiedy sytuacja tego wymagała, z miłą chęcią sięgała po różdżkę, jednakże nie zawsze była taka konieczność.
- Zatem widzę, że nie pozwala Ci się nudzić. To dobrze, taka panda to skarb. - zaśmiała się. Nie miała nic złego na myśli, zwyczajnie wykorzystała możliwość do zażartowania. Zawsze lubiła słuchać o młodych ludziach, którym mniej-więcej się układa, wprawiało ją to w błogi nastrój, miała wówczas przeświadczenie, że wszystko na tym świecie jest jednak w porządku.
- Nie przejmuj się, zawsze znajdą się jakieś łajzy. - na moment zamilkła w bezruchu, a na jej twarzy pojawił się soczysty uśmiech. Czy w miarę szanowanemu ciału pedagogicznemu wypadało posiłkować się takowym słownictwem? Oczywiście, że nie, jednakże czasem nie mogła się od tego powstrzymać. - Mścij się na nich przy rozliczeniu. - wyrzekła wesoło, ewidentnie sugerując Evedlyn rozwiązanie problemu. Sama na pewno doliczyłaby pokaźną sumkę takim cudownym klientom. Była w stanie zrozumieć, co dziewczyna odczuwała w takich chwilach, w końcu jest nauczycielką z prawie dwudziestoletnim stażem, a po drodze wpadł nawet mugolski dom kultury, tam dopiero ludzie mają sporo roszczeń.
- Spełniasz się i w dodatku Ci za to płacą. Jesteś szczęściarą, niewielu się to przytrafia. - oznajmiła, po czym upiła drobny łyczek z zawartości swej szklanki.
- Nie pogardziłabym wakacjami w słonecznej Hiszpanii, choć... To zbyt banalne. Zdecydowanie chętniej Sri Lanka. - wyrzekła w marzycielskim tonie, wzrokiem wodząc po suficie kuchni. Ileż byłaby w stanie zapłacić za taki wyjazd, nawet na kilka dni, byleby móc odciąć się od tego wszystkiego i odpocząć.
- Będę musiała tam do Ciebie zajrzeć. - uśmiechnęła się, prawdopodobnie zrobi to zaraz po wyjściu dziewczyny, przecież i tak nie będzie miała nic lepszego do roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 735
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Pon Lut 27 2017, 20:57

- W sumie to pogodziłam się z tym uzależnieniem. Wolę to, niż zalezienie nowego nałogu po odstawieniu - stwierdziła lekko zamyślona. Jeśli na skutek ograniczenia kawy miałaby zacząć palić papierosy, to wolała już pozostać przy tym napoju. - Poza tym dzięki kawie mam stabilne ciśnienie - dodała, uśmiechając się szeroko.
- Znam to uczucie. Ostatnio z ciekawości postanowiłam pozwiedzać Londyn mugolską komunikacją. Niektórzy taksówkarze to demony dróg. Na niektórych odcinkach zamykałam oczy i prosiłam Merlina o przeżycie - powiedziała z przejęciem, przypominając sobie tę przejażdżkę. Nigdy nie lubiła mugolskich aut, a po tej przygodzie jej awersja jeszcze wzrosła. Wiadomo, Błędny Rycerz też czasami jeździł przerażająco szybko i niebezpiecznie, ale jego kierowca miał do dyspozycji sporo czarodziejskich sztuczek. Mugolski taksówkarz już nie za bardzo.
- No w sumie na niego nie narzekam. Czasem tylko jak wpadnie w ten swój twórczy trans, to zapomina o świecie i spędza w łazience caaałe wieki - mruknęła, przewracając oczami. A mówią, że to kobiety spędzają w łazienkach pół dnia.
- Wiem, wiem. - Pokiwała głową, zgadzając się ze słowami kobiety. - Czasem mam ochotę sprawić im taki szew, który da się we znaki dopiero z czasem. Ale z reguły po prostu odpuszczam. Merlin im kiedyś da w kość - rzuciła, wzruszając ramionami i ponownie szeroko się uśmiechając.
- Hiszpanie jest fajna - zgodziła się ze słowami rozmówczyni, kiwając powoli głową. - Sri Lanka też. Chociaż ja wolę Włochy lub Norwegię czy w ogóle kraje skandynawskie. We Włoszech mają świetne jedzenie, ale Skandynawia bije je pod względem widoków - kontynuowała rozmarzonym głosem. Podróżując z grupą odwiedziła wiele krajów. Często tęskniła za tymi ciągłymi podróżami. Życie w jednym miejscu męczyło ją i nudziło, ale powoli się do niego przyzwyczajała.
- Nie warto. Same głupoty tam mam - powiedziała, śmiejąc się na wspomnienie własnych postów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 46
Skąd : Nowy Jork, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 213
  Liczba postów : 76
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13962-jacqueline-carnegie-percy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13976-znajomosci-zaklin#369507
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13975-listy-sz-p-percy#369506
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13974-jacqueline-c-percy




Gracz






PisanieTemat: Re: Mieszkanie nr 23   Pią Mar 03 2017, 23:53

- I pomyśleć, że rozmawiamy tylko o kawie. - zaśmiała się. Nawet w najśmielszych snach nie wyobrażała sobie siebie samej, zażywającej jad bazyliszka czy którąś z mugolskich używek. Owszem, miewała dni, kiedy ochota zapalenia czegoś relaksującego była po prostu silniejsza, przy czym to zazwyczaj papierosy wychodziły zwycięsko z tej mentalnej batalii, co jest chyba sporym ewenementem, zwłaszcza, iż Jacqueline absolutnie nie toleruje tych kopciuchów, ostatecznie zdarzało się to naprawdę sporadycznie.
- Skądś to znam... - odparła zamyślona. - Nie tylko taksówkarze są demonami, takiego swojego hałaburda mam za ścianą. - dodała z niesmakiem, ale i pewnym zdziwieniem, czemu oznakę dała zaraz po zakończeniu wypowiedzi; spoglądając na przejście łączące kuchnię z salonem, a spowodowane one było niebywałym wręcz zdumieniem, iż przez cały dzień panowała idealna wręcz cisza, dźwięk wiertarki nie zakłócił spokoju i harmonii ani na krótką chwilę, jednakże Jacqueline nie miała złudnych nadziei - troglodyta zza ściany zapewne poszedł na zakupy, kiedy natomiast wróci do mieszkania, wraz z nim zrobią to odgłosy wiercenia ścian.
- W łazience? - zapytała, nie oczekując odpowiedzi, równocześnie uśmiechając się pod nosem. - Chyba nigdy nie zrozumiem artystów. - dodała błyskawicznie i w zasadzie nazbyt nie minęła się z prawdą. Niektóre twórcze znakomitości stanowiły dla kobiety ogromny znak zapytania, być może przestawała powoli rozumieć prawdziwą sztukę, a może to sztuka przestała być rozumiana przez artystów?
- Mugole nazywają to karmą, której główna idea zakłada, iż czyny tworzą przyszłe doświadczenia, zatem każdy odpowiedzialny jest za własne życie, szczęście i nieszczęście i to, co sprowadza na siebie i innych. Co ciekawe, karma występuje w jedynie kilku religiach, a mimo to zawierza jej całkiem pokaźna grupa ludzi zupełnie niezwiązana z tymi wyznaniami. - zakończyła monolog i przez moment poczuła się, jak gdyby prowadziła właśnie zajęcia, nawet chciała przyznać kilka punktów dla domu Evedlyn, jednakże w porę zorientowała się, że wnętrze mieszkania raczej średnio przypomina mury Hogwartu.
- Serce zawsze miałam skierowane ku ciepłym krajom, ale masz rację - Skandynawia niezaprzeczalnie posiada wspaniałe horyzonty. - przytaknęła dziewczynie. Osobiście zapewne nigdy nie wybrałaby się do Szwecji czy też Finlandii, nieszczególnie przepadała za chłodnymi regionami i wszystkim co z nimi związane.
- Myślę, że nie będzie aż tak źle. - zaśmiała się, choć istniała pewna obawa, iż profil Evedlyn raczej nie przypadnie kobiecie do gustu, skoro jednym z tematów przewodnich był kot, wszak żadne zwierzątko nie mogło liczyć na przychylność z jej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Mieszkanie nr 23

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
mieszkania
-