IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 21 ... 38, 39, 40
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4472
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Klasa Eliksirów   Pią Cze 11 2010, 02:39

First topic message reminder :


Klasa eliksirów


W tej sporej klasie, będącej w lochach mieści się około dwudziestu kociołków, na specjalnych palnikach. Zwykle panuje tu dość niska temperatura, co jest szczególnie uciążliwe zimą. Przez brak okien jedyne światło dają tu lampy wiszące na ścianach. W rogu klasy znajduje się gargulec z którego uczniowie mogą czerpać wodę potrzebną do warzenia mikstur. Przy prawej ścianie natomiast mieszczą się gabloty po same brzegi wypchane różnymi składnikami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Pon Maj 26 2014, 22:04

Oczywiście, że pojawiła się na ostatnich zajęciach dotyczących eliksiru wielosokowego. Może była odrobinę spóźniona, ale mimo wszystko wydawało jej się, że obecność jest najważniejsza, nawet, jeśli weszła w połowie monologu profesora. Z szerokim uśmiechem na twarzy zabrała się za ważenie eliksiru - co mogło pójść nie tak? Oczywiście, że mogło wszystko się zepsuć. Odmierzanie składników przysporzyło Krukonce wyjątkowo wiele trudności, przynajmniej dzisiaj. Westchnęła ciężko, zerkając na swoich towarzyszy czy tylko jej idzie tak okropnie, a może to wszystkim dzisiaj nie wychodzi? Dwa razy o mało co nie zepsułaby całego eliksiru. Westchnęła tylko ciężko w momencie, gdy wreszcie, za trzecim razem udało jej się odmierzyć odpowiednią ilość składników. Następne dwa etapy wyszły jej znakomicie. Udało jej się stworzyć idealny eliksir wielosokowy. Nie chciała jednak brać udziału w zabawie i wykorzystywać go tutaj, więc po skończonej lekcji po prostu opuściła klasę.

/zt
1 -> 3 -> 6 - S
3 -> 1 -> 6 - S
2 - S
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Czw Maj 29 2014, 20:39

podliczam
G
R
S
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 18:32

Zrobiła wielkie oczy gdy Ślizgon niemalże już, już chciał przekląć i się powstrzymał nagle. A to ci nowość. Sara już nie pamiętała do końca ile razy go dzisiejszej nocy drażniła i specjalnie denerwowała ale czy rzeczywiście mówiła coś o niechęci do przeklinania? - Czyżby ślizgoński wąż się ugryzł w język? - zapytała złośliwie i uśmiechnęła się szeroko. Potrząsnęła także swoją blond łepetyną by nie przeciążać obwodów i podniosła się z trawy, otrzepała tyłek i ruszyła w dalszą drogę do Hogwartu. W głowie nieco jej pojaśniało a także i pamiętała, że Hogwart jest jednak w przeciwną stronę aniżeli wcześniej ich aż tutaj zaciągnęła. Nie gasząc ogniska, odwróciła się tyłem do ognia i w całej swej okazałości czyli w stu sześćdziesięciu dwóch centymetrach pognała jak strzała przed siebie, wymachując przy tym jak szalona swoją różdżką. Można także było dosłyszeć, ze Sara sobie coś podśpiewuje! A brzmiało to mniej więcej tak: Wiiingaaardium Leviosa! Bolero comatoosa! Palermo Luuubriciooosa! I nie wiesz, czy się schowaaasz przed Wingardiuuuum Leviooosa! - jej śpiew unosił się po całych błoniach, który mógłby nawet umarłego z grobu wypędzić, uwierzcie na słowo. Różdżką także zaczęła wywijać, aż posypały się z niej snopy różnokolorowych iskier i tym właśnie jakże ciekawym sposobem zaprowadziła ślizgona pod samiutką klasę eliksirów. Co prawda gdy tylko znaleźli się w lochach to Sara trzymała go na przysłowiowej muszce gdy końcem swojej różdżki niczym szpadom, lekko dźgnęła Gregersa między łopatki - bo jakimiś dziwnym trafem znalazła się nagle za jego plecami! Uśmiechnęła się łobuzersko i wyprzedzając go, pierwsza wlazła do klasy eliksirów i podskoczyła kilka razy w miejscu. No dobra, zawsze zachowywała się jak szalony naukowiec gdy tylko ma robić eliksiry. Tylko tego brakuje by z dziwną fryzurą latała wte i wewte i wrzucała z histerycznym śmiechem różne składniki do kociołka - ale nie, nie, nie. Sara na ogół zachowuje się całkiem normalnie by nie rzec poważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 187
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8544-gregers-colton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8549-no-moze-sie-dogadamy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8550-gregers-colton#241644




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 19:12

Colton słysząc śpiew Sary, roześmiał się. Nie, że z niej.
- Przestań, bo mi uszy odpadną. - Chciał się trochę z Puchonką podrażnić, bo czemu by nie? Ona może, to on też! A nawet tym bardziej. Po chwili jednak również zaczął coś nucić. Ciekawe, czy Sara to zna? Utwór Diabelskich Sideł - ulubionego zespołu Gregersa. Grali świetnie. Mocno, konkretnie i profesjonalnie, czyli tak, jak lubił. Jeśli skojarzy piosenkę, będzie pełen podziwu, naprawdę. Kiedy poczuł ukłucie na plecach, wziął swoją różdżkę i odwdzięczył się tym samym. Jak drażnić, to drażnić! Weszli do klasy eliksirów, czyli jednej z niewielu, w której Ślizgon często bywał. Na większości zajęć nawet. W końcu lubił ten przedmiot. Nie to, co cała masa niepotrzebnych zajęć, które marnowały jego cenny czas. Przecież mógł go wykorzystać tak kreatywnie! Na przykład iść się napić, co zresztą robił. Przecież nie będzie uczęszczał na niepotrzebne lekcje, no bo i tak zda. Maślane oczka i już ocena pozytywna. Gregers uśmiechnął się pod nosem. Kiedy Sara zaczęła wrzucać coś do kotła, otworzył szerzej oczy i zmarszczył brwi.
- A co Ty w sumie próbujesz zrobić? - Zapytał tonem profesjonalisty. Próbował brzmieć poważnie, ale zachowanie Puchonki było bardzo zabawne i nie potrafił powstrzymać śmiechu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 19:42

Och a to byłby pech gdyby odpadły. – odburknęła urażona Puchonka i zadzierając wysoko i dumnie głowę do góry, prychnęła pod nosem. Pf! Nie zna się na śpiewie a komentuje! Nastawiła także uszu gdy on sam coś zaczął nucić a, że skądś kojarzyła, znała tą melodię .. tylko gdyby nie te jego fałszowanie to Sara by pewnie wcześniej ogarnęła co on tam mruczy pod nosem a tak? Stała przed kociołkiem i machinalnie wrzucała do niego szczurzą śledzionę i nagle.. ją oświeciło! -Toż to były Diabelskie Sidła! - pisnęła z uciechą i zaczęła kiwać się wnet na piętach jak jakiś nienormalny skrzat domowy. - Nie wiedziałam, że ktoś tego jeszcze słucha! Większość znanych mi ludzi od razu się krzywi i mówi „ ależ to jest jak wycie szyszmory, czego Ty kobieto słuchasz” – wymamrotała idealnie naśladując głos swojej chociażby babki. Pff. Sama słucha jakąś idiotyczną Celestynę a czepia się Sareczki. Teraz jednakże Sareczka uniosła zdziwione spojrzenie na ślizgona i przechyliła do boku głowę. - Eliksir Otrzeźwienia czyli na kaca! Jednakże muszę jakoś wzmocnić jego skład bo przy jego normalnym składzie to wątpię bym wytrzeźwiała w tym stuleciu. – i tutaj rzuciła iście wymowne spojrzenie mówiące, że to wina nikogo innego jak samego Gregersa. Jednakże nagle na jej wargach pojawił się zadowolony uśmieszek. - Oraz skromnie nie mówiąc, posiadam także recepturę na słynną Ognistą Odgeona. – i dlatego właśnie Sara lubiła eliksiry. Wystarczy znać skład jakiego alkoholu i ta-dam!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 187
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8544-gregers-colton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8549-no-moze-sie-dogadamy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8550-gregers-colton#241644




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 20:06

Ślizgon otworzył szerzej oczy, a na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Rzeczywiście mało kto jeszcze ich doceniał, a szczególnie jeśli chodzi o osoby płci pięknej. Kobieta, która słucha Diabelskich Sideł?!
- Jestem pełen podziwu. - Uchylił lekko głowę na potwierdzenie swoich słów. Uwaga, Colton się ukłonił! Proszę to gdzieś zapisać. No, ale cóż. Sara, która słuchała Diabelskich Sideł, była tego godna. - Skąd ja to znam? Głupie komentarze, ciekawe, czego oni słuchają. Mówię - banda idiotów. - Uniósł głowę w geście pogardy dla tych ludzi kompletnie pozbawionych gustu muzycznego. Eliksir Otrzeźwienia. Tak, to coś, co Gregers umiał przyrządzać i przydawało mu się średnio co trzy dni. Dziękował wtedy niebiosom, że owy napój istnieje, bo inaczej Ślizgon nie ruszyłby się z łóżka do końca dnia. Colton rozejrzał się po sali i otworzył jedną z szafek. Poszukiwał pewnego składnika, który wzmacniał ten właśnie eliksir. Gdzie to jest... W tej nie ma, to będzie w innej. Podszedł do jakiejś większej szafy. Kiedy pociągnął za uchwyt, jego oczom ukazały się półki pełne składników.
- Jest! - Podał Sarze jakąś dziwną, zieloną roślinę. - Najlepsza na kaca.
Receptura na Ognistą?! Przecież on pół życia szuka tego przepisu i do tej pory go nie znalazł! No, może pół życia, to przesada, ale odkąd zaczął pić alkohol w dużych ilościach. Jakieś parę lat w takim razie.
- Podaasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 20:38

Na jego słowa czy też bardziej na prawie, że niezauważalny ukłon w jej stronę - kolejny składnik wyślizgnął jej się z palców i z cichym pacnięciem wylądował na kamiennej podłodze. Tak Sara była zszokowana. Otworzyła nieco swoje wargi w geście zdumienia i przez moment musiała chyba mieć wyjątkowo głupią minę. Zamrugała kilkakrotnie, potrząsnęła głową i strzeliła palcami. – Chyba zapiszę ten dzień w kalendarzu. Ślizgon składający ukłon w stronę puchonki! - jęknęła z rozbawieniem lecz oczywiście również mu się z leniwym uśmiechem, odkłoniła. Bo nie zaprzeczajmy – trzeba mieć gust by docenić kunszt melodii i piosenek Diabelskich Sideł! Na wzmiankę czego inni mogą słuchać – Sara wysunęła już dawno odpowiednie wnioski, Pf. – Pewnie namiętnie słuchają Roześmianych Kudłoni. - wymamrotała i wywróciła oczami po czym uśmiechnęła się pod nosem. Osobiście nie przepadała za tym dość .. młodzieżowym zespołem. Oparła się łokciami o blat stolika, na którym bulgotał już sobie wesoło eliksir czy też dopiero jego zalążki i podniosła do góry brew, gdy Ślizgon wziął się za szperanie w innych składnikach. Ślizgon, który pomaga? Ciekawe, hm. Wyciągnęła rękę po to coś zielone i .. nie miała zielonego pojęcia co ona trzyma w łapie. W końcu z zielarstwa była nogą. Zmrużyła wiec podejrzliwie oczy gdy spojrzała na Gregersa i wydęła dolną wargę w łobuzerskim uśmiechu. – Jak chcesz mnie otruć to mi to powiedz a nie wciskasz mi do ręki jakieś nieznane składniki. I to w dodatku zielone! Tak po ślizgońsku! - och ależ ona spostrzegawcza jeżeli chodzi o kolor! A na wzmiankę o Ognistej, spojrzała na niego z zaintrygowaniem i przerzuciła owe zielsko z ręki do ręki, nie spuszczając z niego swojego wzroku. – Dać Ci przepis za nic? I to jeszcze taki przepis? - spytała udając powagę lecz już błysk wesołości w jej oczach, zdradzał, ze Sarze na nim zbytnio nie zależy i nawet teraz na pergaminie może mu spisać całą recepturę – oczywiście za nic. W końcu z ich dwojga, to on tutaj jest ślizgonem, nie ona!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 187
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8544-gregers-colton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8549-no-moze-sie-dogadamy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8550-gregers-colton#241644




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 20:52

- Też powinienem to gdzieś uwiecznić, niewątpliwie. - Przyznał Gregers. No fakt, to się nie zdarzało. Chyba, że Ślizgon chciał coś osiągnąć. Tak, wtedy potrafił być czarujący i kłaniać się po sam pas. Jednakże tym razem był to prawdziwy podziw. - Ale kobieta słuchająca Diabelskich Sideł to rzadkość. Jeśli nie wyjątek.
Słysząc o Roześmianych Kudłoniach, również wywrócił oczami. Do tego dokładnie w tym samym momencie, co Sara. Jak można słuchać tej beznadziejnej zbieraniny nut, która łączy się w jakiś totalny kicz? Idioci, wszędzie idioci. Bo jak inaczej ich nazwać? A muzyka poniekąd świadczy o intelekcie, prawda? Tym bardziej lubił pannę Sullivan.
- Ach, no tak. - Roześmiał się, po czym przybrał śmiertelnie poważny wyraz twarzy. - Wiesz, mi również przyda się ten eliksir, więc korzyść będzie obustronna. A co do otrucia. - Spojrzał na Sarę z rozbawieniem. - Tak, mam takie zwyczaje, ale nie dziś. Nie truję skacowanych, to byłoby poniżej pasa. - Zaśmiał się jeszcze głośniej. Tak w zasadzie, to nie miał takich zwyczajów. Eliksiry były ostatecznością w walce, kiedy słowna nie działa.
- A co byś chciała? - Ślizgon spojrzał na Sarę, mrużąc oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 21:20

Cofnęła się nieco do tyłu i zwinnie wskoczyła na stolik by sobie wygodniej na nim usiąść i przyglądać się pracy jaką teraz będzie Gergers odwalał przy kociołku. Na wszelki wypadek uniosła dłonie do góry w ramach bezradności i brodą wskazała na kociołek. - Kombinuj teraz Smoku, bo ja nie mam pojęcia co zrobić z tym zielskiem. - odparła i także przymrużyła powieki słysząc jego pytanie „A co byś chciała?” Pf! Śmieszne! Sara jest bezinteresowna a ten by już najpewniej chciał w jakiś biznes się z Sarą wikłać! Poklepała się dłońmi po kolanach i zrobiła wielkie oczy. – Hej, jestem puchonką! - raczyła mu przypomnieć i pokazać jeszcze język dla wzmocnienia efektu. Czy trzeba wspominać, że na jego wcześniejszy komentarz, Sara najzwyczajniej się roześmiała? Raczej nie. Dopomóż Merlinie ale Sara przez cały wieczór jak i noc spędzoną w jego towarzystwie śmiała się więcej razy niż przez ostatni miesiąc. Aż chciałoby się rzecz, niebywałee. Uśmiechnęła się także szelmowsko na jego słowa odnośnie „korzyści obustronnej.” Nic dziwnego - w końcu Ślizgon pewnie pierwszy się dorwie do eliksiru a potem niech jej tylko nie daj boże, go nie odda. W sumie prosić ślizgona o cokolwiek to już dla Sary byłoby ciosem. Takim wiecie - dla dumy. - Uu więc ślizgoni mają jakiś specjalny kodeks postępowania? No wiesz - uniosła zawadiacko brew do góry - w środy nie trujemy, w czwartek jesteśmy mili, w piątek nie pijemy i tak dalej? - spytała z rozbawioną miną, naśladując nieco syczący głos- odpowiedni dla intonacji ślizgonów i parsknęła śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 187
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8544-gregers-colton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8549-no-moze-sie-dogadamy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8550-gregers-colton#241644




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 21:44

Stał przy kotle. Dla laika mogłoby to wyglądać mniej więcej tak : Coś tam zamieszał, wlał parę kropel żółtej, mazistej substancji. Zamieszał jeszcze trzy razy w prawo, lewo, prawo, wrzucił dziwne zielsko, czegoś tam sypkiego dosypał, a reszty nie zauważyłem, bo za szybko było. Tak, Colton znał się na eliksirach całkiem dobrze.
- Trochę poprawiłem. - Odwrócił się w stronę Sary i zmrużył oczy, jakby chciał powiedzieć ,, A może Cię otruję ? ". Jednak niech się Sara nie martwi, nie takie były jego zamiary. Wzmocnił efekt i polepszył smak, żeby nie zwymiotować przy okazji.
- Jesteś niestandardową wersją Puchonki. - Dodał Gregers, podnosząc wskazujący palec. Tak mądrze wtedy wyglądał. Mógł jeszcze założyć okulary, byłoby idealnie. Po czym zbliżył się do niej nieznacznie i dorzucił. - A nie wiem, czego się po takiej spodziewać.
Był ciekaw reakcji Sary, gdyż jego słowa mogła odebrać równie dobrze, jako swojego rodzaju wyzwanie. No w każdym razie, on by je tak potraktował, więc ciekawe, jak zareaguje ta nowa wersja Puchonki? Na jej słowa o kodeksie, roześmiał się głośno po raz kolejny. Chyba nadrabiam dziś roczną normę śmiechu. Dobrze.
- A dobrze się bawimy w każdy dzień tygodnia. - Dorzucił do kodeksu. - Może to spiszemy? Ach, no i gdzie mój przepis na Ognistą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 22:07

Jeżeli stanę się przez Ciebie duchem to będziesz miał stuprocentową gwarancję, że będę Cię straszyła do upadłego. - ostrzegła go a kątem oka obserwowała co też tam wrzucał do tego kociołka. Co prawda musiała się nieco wychylić do przodu a potem do boku i .. prawie by spadła z ławki - tak bardzo chciała zajrzeć do tego kociołka! Burknęła coś pod nosem gdy ujrzała tylko jakąś żółtą mazię i coś sypkiego wsypanego do kotła. Podnosząc więc powoli buzię do góry, utkwiła w nim swoje ślepia, które bądź co bądź w dalszym ciągu pozostawały nieco przymrużone i wycelowała w niego palcem. - Doprawdy nie wiem co kombinujesz ale powiedz mi, czy mam się obawiać o swoje życie? - spytała żartobliwie i zaczęła beztrosko machać nogami. Jednakże znak ostrzegawczy zapalił jej się w głowie od jego kolejnych słów. Czego można się po mnie spodziewać? Sara westchnęła ciężko i zmarszczyła swoje czoło. - Skoro niestandardowa to raczej prawie wszystkiego można się spodziewać. - odparła ważąc swoje słowa, bo nie od dzisiaj było wiadomo, że ze ślizgonami trzeba uważać na swoje słowa! A tym bardziej się nie zakładać! Rozluźniła się dopiero gdy ten znowu wybuchnął śmiechem. Och no patrzcie państwo jaka ona zabawna! Nie tak śliczna jak komiczna, nie? - W każdy dzień tygodnia. - powtórzyła po chwili i uśmiechnęła się rezolutnie do niego. - a kiedy czas na odpoczynek, hm? Przepis Ci dam jak znajdę pergamin i pióro! Przecież Cię nie oszukam! - odparła z naburmuszeniem i przewróciła swoimi oczętami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 187
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8544-gregers-colton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8549-no-moze-sie-dogadamy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8550-gregers-colton#241644




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 22:20

- Bez obaw. - Puścił jej oczko, po czym rozejrzał się po pomieszczeniu w poszukiwaniu jakiejś chochli. Przecież dama nie będzie pić z kotła, prawda? Spojrzał na stolik, gdzie leżało coś, co przypominało poszukiwany przedmiot. Chwycił ową... chochlę? Czy łyżkę. Co za różnica. Po czym zanurzył ją w zielono-żółtej substancji i upił łyk. Lekko drgnął i skrzywił się. No w końcu, eliksiry z reguły nie są smaczne, a tym bardziej ten. Za słodkie chwile nietrzeźwości trzeba gorzko zapłacić, nie? Bywa. Podał chochlę Sarze.
Po chwili nadszedł moment ukojenia. Poczuł, jak jego ciało się rozpręża, w głowie przestaje tak okropnie huczeć, a obraz nabiera ostrości.
- Ty, normalnie HD! - Powiedział, pocierając oczy ręką. O wiele lepiej. Dopiero teraz mógł zauważyć, jak bardzo źle się czuł. Fizycznie oczywiście. Dopiero teraz, bo miał porównanie. Tylko, czy Sara wiedziała, czym jest HD?
- Wszystkiego, mówisz... - Colton odezwał się zupełnie już trzeźwy. - No tak, miałem okazję przekonać się wczoraj. - Powiedział, patrząc Sarze w oczy. Rzeczywiście bądź, co bądź, ale ta Puchonka była niestandardowo odważna i przyjmowała wyzwania, co się Gregersowi podobało. Naprawdę.
Colton wspomniał coś jeszcze o bezsensowności odpoczynku i o krótkim życiu. Zdecydowanie za krótkim.
- Coś się pewnie znajdzie. - Po raz kolejny poczuł się w sali, jak w domu i otwierał jedną szafkę za drugą w poszukiwaniu pergaminu i pióra. - Wiem, że nie. - Dorzucił, szperając w gablotce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 22:49

Przejęła łyżko-podobną rzecz od Gregersa, obejrzała ją ze wszystkich stron po czym zeskoczyła ze swojego stanowiska i .. wskoczyła z rozpędu na drugi stolik na którym stał już uważony eliksir. Usiadła tak jakoś dziwacznie czyli pośrodku dość wąskiego stanowiska, nogi sobie zwiesiła po obu stronach stoliczka i wsadziła niepewnie łyżko-chochlę do wywaru. Otworzyła szerzej oczy gdy pochyliła się nad kociołkiem i nabrała mikstury, po czym z pewnej wysokości ponownie ją wlała do kociołka - w ten sposób by Ślizgon mógł dostrzec jego kolor. - Niemożliwe! Eliksir na kaca uważony przez genialną puchonkę i zwykł.. ok! i równie genialnego ślizgona jest w barwach domów Salazara i Helgi! Jakiś dzień cudów? - spytała rozbawiona i nabrała nieco mikstury po czym jej się napiła tak jak wcześniej uczynił blondwłosy. Należy zauważyć także fakt, że Sara się nieco zakrztusiła bo nie umiała połączyć przełykania czegoś niedobrego a śmiania się jednocześnie. Co ona biedna poradzi, że ten Ślizgon ją rozśmiesza? Jak twierdziła wcześniej - chłopak niekiedy bywa rozbrajający ze swoimi reakcjami! Dopiero gdy zwilżyła wargi i nieco się skrzywiła, równie potarła swoje oczęta i zamrugała po czym skupiła swoje spojrzenie na chłopaku. W sumie jakiś taki wyrazisty się nagle stał. Może to i dobrze? Tak więc z trudem odrywając od niego swoje spojrzenie - wszakże widzi go teraz na trzeźwo! - zrobiła nieco roztargnioną minę i przechyliła głowę jakby w stylu hę? W końcu doszła do niej jedynie jego końcowa przemowa więc Sareczka potarła nieco niepewnie swój policzek i odwzajemniła jego spojrzenie. W końcu co miała do stracenia? - Tylko nie patrz na mnie jak na jakiś obiad! - zastrzegła dla pewności i gdy odwrócił się do niej plecami by znowu zacząć szperać po szafkach, Sara uśmiechnęła się szeroko. - Och wiesz o tym, że niewinna, prawa, mądra, sprytna, bystra, miła, uprzejma, uczynna, bezinteresowna (…) puchonka by Cię nie oszukała? - zakończyła z cichym śmiechem i oparła się dłońmi o krawędź stołu po czym z niego zeskoczyła i podeszła do niego. Przecież przyda się pomoc prawda? Tak więc Sara wspięła się na palce i zaczęła przeszukiwać górne szafki by dorwać w swoje ręce jakiś czysty pergamin. Co prawda cały czas kichała od nadmiaru kurzu ale pff. Nie umrze od tego!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 187
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8544-gregers-colton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8549-no-moze-sie-dogadamy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8550-gregers-colton#241644




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 23:01

Nawet nie zauważył! Ciekawe, barwy ich domów się połączyły - to znak zapowiadający udaną relację! Na pewno!
- Udam, że nie słyszałem początku słowa, jakim zamierzałaś mnie określić. - Colton machnął ręką, jakby chciał powiedzieć ,, a niech Ci będzie, tym razem odpuszczę ". - Bo urzekły mnie te barwy eliksiru. - Powiedział to tonem typowej pani profesor zachwyconej swoim przedmiotem. Nie znosił tych piskliwych głosików i gestykulacji. W ogóle, nie lubił większości profesorów, ale oczywiście w ich obecności, uwielbiał tych mądrych, zabawnych i surowych, kiedy trzeba, ludzi. Tak po ślizgońsku.
Czy on spojrzał na Sarę w dziwny sposób?
- Nie chcesz być obiadem? - Otworzył szeroko oczy i udał zadziwionego do granic możliwości.
Colton uśmiechnął się i spojrzał na Puchonkę z uznaniem, kiedy ta zaczęła potokiem słów wymieniać swoje cechy, a właściwie zalety. W sumie, wszystkie się zgadzały, ale przecież nie będzie jej tu komplementów prawił, nie?
- No, nie jestem pewien. - Powiedział, akcentując trzecie słowo i patrząc na dziewczynę podejrzliwie. Był pewien, a raczej prawie pewien, ale znów - przecież nie będzie komplementował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Hrabstwo Wiltshire, UK
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8520-sarah-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8531-sara-sullivian
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8542-sowka-sary
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8523-sara-sullivian




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 23:29

Podciągnęła rękawy swojego swetra gdzieś do łokcia i przeszyła go swoim rozbawionym spojrzeniem. Po czym jak na jakąś komendę zrobiła smutną minę i pokręciła głową jakby w zrezygnowaniu. - Wybacz Gregers, że nie zostanę twym obiadem ale jestem niesmaczna, no! – wtrąciła i zrobiła zabawny dzióbek ze swoich warg. W sumie dla żartów nawet podsunęła mu swój nadgarstek pod nos by mógł spróbować. Ale chyba by jej nie ugryzł, prawda? Chwilę później zachichotała także i trąciła go nieco swoim ramieniem jednakże trafiła go w żebra. Ach ten kompleks niższości! Ale cóż poradzić! Skryła więc zawadiacki uśmieszek i gdzieś ponad swoim ramieniem na niego spojrzała i pokręciła jedynie swoją łepetyną. - Puchonka jest zawsze pewna swego, bez obaw! - odparła pewnie i szerzej się do niego uśmiechnęła gdy dostrzegła jego spojrzenie z.. uznaniem dla niej? Świat się wali! Ale za to Sareczce przyjemnie się zrobiło! Bo weź człowieku zostań doceniony przez ślizgona - każdy, gdy o tym chociaż usłyszy to popuka się w czoło i wyśle Cię do Munga na przymusowe leczenie, ha! A tutaj taka niespodzianka. Kolejną niespodzianką było to, iż Sara ciągle stojąca na palcach niczym baletnica dość nieświadomie pociągnęła za coś i wtem .. cała sterta papierzysk zleciała im się na głowy wraz z gigantycznymi ilościami kurzu i najpewniej z drobnymi składnikami do eliksirów. Wszakże usłyszała jak kilka słoiczków z głośnym hukiem poooszło! No cóż. Cała Sara! - Ojoj! - zamruczała zaniepokojona Sareczka, gdy oberwała w czoło kilkoma stronicami i chyba nawet jednym słoikiem. Teraz ma robić za ludzkiego jednorożca z tym guzem? Nieodczekanie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 187
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8544-gregers-colton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8549-no-moze-sie-dogadamy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8551-pisz-do-coltona-spokojnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8550-gregers-colton#241644




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   Sro Cze 11 2014, 23:48

Ugryzł, oczywiście, że ugryzł. Przecież to Gregers.
Nie mocno oczywiście, przecież nie chciał jej uszkodzić. Tak leciutko, żeby móc wypowiedzieć się o tym, czy jest smaczna, czy też nie.
- Powiedziałbym, że będziesz raczej całkiem dobrym obiadkiem. - Spojrzał na nią, mrużąc oczy. Nie zamierzał jej zjeść, niech się nie boi. Był Ślizgonem, nie kanibalem.
Choć dziś, no i wczoraj też, był dużo mniej Ślizgoński, niż zwykle. Polubił Sarę, więc na razie powstrzymał swoją iście wężowatą stronę. No, nie do końca oczywiście, bez przesady! W końcu z jakiegoś powodu trafił właśnie do tego domu i nie zmieni się nagle w Krukona, czy... Puchona. Nie umniejszając Puchonom, oczywiście.
- Pewna swego. - Zrobił dziwną minę w stylu ,, co Ty powiesz? ''. Oczywiście drażniąc się z nią po raz kolejny. Była pewna swego w rzeczy samej, ale chyba nie trzeba powtarzać, że Colton nie zwykł komplementować?
Odwrócił się na chwilę, ale zapomniał nawet, po co, kiedy usłyszał huk. Co to było?! Już wyciągał różdżkę z kieszeni, by przygotować się na ewentualny pojedynek, gdy ujrzał Sarę wśród sterty papierów, a na jego głowie wylądowała jakaś cienka na całe szczęście, książka.
- Saro. - Zaczął, zaciskając zęby. - Ja nie zamierzam spędzić pięciu godzin na sprzątaniu tego całego syfu. - Przerwał na chwilę i z łobuzerskim uśmiechem zakończył swój idealny, godny samego Gregersa, plan. - Więc spier... Uciekamy stąd, zanim ktoś przyjdzie.
Nie czekając na nic, Ślizgon wyszedł szybkim krokiem z sali. Tylko na sekundę odwrócił się, by sprawdzić, czy dziewczyna poszła za nim. Kiedy utwierdził się w przekonaniu, że nie została tam, bo stwierdziła, że posprząta, czy coś w tym stylu, ruszył gdzieś w lewą stronę.

z.t



-------

http://czarodzieje.my-rpg.com/viewtopic.forum?t=10485
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 40 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 21 ... 38, 39, 40

 Similar topics

-
» Klasa eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
klasa eliksirów
-