IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Theo Romeo U. Evermore

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 178
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 221
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Gracz






PisanieTemat: Theo Romeo U. Evermore   Wto Kwi 18 2017, 14:16


Theodore R. U. Evermore

DATA URODZENIA1.04.1998r.
CZYSTOŚĆ KRWI 0%
MIEJSCE URODZENIA Wenecja, Włochy
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Hogwart
W HOGWARCIE JEST OD KLASY Od drugiego semestru pierwszego roku studenckiego
OBECNIE JEST NA ROKUPierwszy rok studencki
WYMARZONY DOM Zdecydowanie Ravenclaw!
WYBRANY WIZERUNEK Matthew Daddario

Wyglad

WZROST 191cm
BUDOWA CIAŁA Dobrze zbudowany, ładnie wyrzeźbiona i zadbana sylwetka
KOLOR OCZU Szaro-zielone
KOLOR WŁOSÓW Czerń
ZNAKI SZCZEGÓLNE - Blizna rozcinająca lewą brew
- Czarne tatuaże magiczne (poruszają się i zmieniają kolor w zależności od nastroju)
- Kolczyk w dolnej wardze (nie nosi go cały czas)
PREFEROWANE UBRANIA Wszystko zależy od humoru. W nieco bardziej leniwe dni można spotkać go w dresach i t-shircie, innym razem schowa się pod kapturem bluzy. Czasem założy elegancką marynarkę, a spotkanie go w koszuli nie jest niczym dziwnym. Adekwatnie do swoich zachcianek i wszelakich okoliczności, potrafi dobrać garderobę tak, aby wszystko pasowało.


Charakter


W życiu wszystko opiera się na tym, jakie kto ustali sobie priorytety. Dla Theo najważniejsze jest szczęście. Na pierwszym miejscu stawia swoje siostry, na drugim - siebie.
Charakter Theo zmieniał się tak, jak jego otoczenie - czyli czasem bardzo gwałtownie. Chłopak przeżył wiele, spotykając się niejednokrotnie z ogromnym bólem. Nigdy jednak nie została zachwiana jego lojalność względem sióstr - czyli osób mu najbliższych. Theo zawsze uważał, że jeśli coś się daje, to zostaje to później zwrócone. To właśnie dlatego stara się czynić jak najwięcej dobra i marzy o tym, że ono do niego wróci. Jest ambitny i gdy już się uprze, to ciężko zmienić jego zdanie. Często stoi przy swoim jak osioł, nie chcąc zmienić zdania. Kocha próbować nowych rzeczy, tak więc jego hobby ciężko zdefiniować - ciągnie go do wielu czynności. Jest kreatywny, chwilami przypomina istny wulkan pomysłów. Nie rozstaje się ze szkicownikiem, zawsze gotów do przelania swoich myśli na papier. Wykazuje się bystrością, bez problemu łączy fakty. Magię traktuje jak coś dodatkowego - czasem o niej zapomina, innym razem się nią zachwyca.
Theodore nazywany jest hipisem i w gruncie rzeczy, wcale mu to nie przeszkadza. Ceni sobie niezależność i otwarcie obnosi się ze swoim artystycznym podejściem. Stara się podchodzić do wszystkiego z dystansem, aby nie zaburzyć szczęścia, które wokół siebie zbiera. Nie akceptuje takiego zjawiska jak "stres", w kwestii emocji chce koncentrować się tylko na tych pozytywnych. Lubi pomagać, ale nie jeśli kosztem tego ma być on sam i jego wygoda. Bywa zatem czasem nieczuły na czyjeś troski, choć stara się nad tym pracować. Przesadza ze szczerością, przez co postrzegany jest za pretensjonalnego oszołoma z dziwnymi ideologiami. Uwielbia kwestionować słowa innych ludzi, co często prowadzi do konfliktów.
Jest pacyfistą - toteż jawnie głosi, że jakiekolwiek atakowanie innych jest wbrew jego naturze. W bójki się nie wdaje, ale dyskusje uwielbia. Kocha rozmowy na poziomie, chętnie posłucha o czyichś poglądach i ideologiach. Ma problem z przyznaniem się do winy - chyba, że zostanie mu ona wykazana na paru argumentach, w dosadny i niepodważalny sposób.
Niestety, bywa też wyniosły i zdaje się, że lubi się wymądrzać. Dźwięk własnego głosu wysoko ceni, zatem jego gadanie o podróżach i przygodach może doprowadzić do szału.
W kwestii miłości warto wspomnieć o drugim imieniu Theo - Romeo. Niepoprawny romantyk, zawsze z wygórowanymi oczekiwaniami. Sam jest niezwykle uczuciowy, od drugiej osoby oczekuje pełnego oddania i zrozumienia. Zraził się dotychczas jedynie raz, przez co teraz stara się być ostrożniejszy. Jeśli się zakochuje, to bez pamięci - traci głowę i poświęca każdą chwilę tej szczególnej osobie. Niestety, później równie mocno cierpi.
Podsumowując, dla obcych Theodore może wydawać się zdystansowanym i obłąkanym hipisem. W rzeczywistości jest faktycznie inteligentnym chłopakiem ze sporym woreczkiem doświadczenia, który jeśli tylko dostanie szansę, to chętnie zacznie udzielać się w czyimś życiu.


Historia


Theodore Romeo Uso Evermore był pierwszym dzieckiem państwa Evermore, najstarszym z trojaczków, jakimi obdarzył ich los. Pierwsze lata jego życia były dokładnie takie, jakie być powinny - rósł, poznawał świat, zżywał się z siostrami. Bardzo szybko stały się one dla niego najważniejsze. Jako dziecko nie rozumiał dziwnych humorów matki, jej napadów złości lub po prostu niecodziennych zachowań. Słowo "schizofrenia" niewiele mu mówiło.
Stan matki pogorszył się z pierwszymi śladami magii, jakie pojawiły się w domu. Tato cieszył się, gdy ulubiona zabawka jego syna przelatywała przez pokój, albo gdy firanki w pokoju córek same się rozsuwały. Przypominało mu to o niesamowitych zdolnościach, które posiadała jego ciotka. Alessandra Evermore jednak reagowała na każdy taki drobiazg gwałtownie. Bała się magii i uważała, że dzieci posiadające zdolności czarodziejskie są niebezpieczne. Niedługo po ich skończeniu dziesiątego roku życia postanowiła, że należy je odesłać - siłą próbowała pozbyć się ich ze swojego domu. Mężowi powiedziała otwarcie, że trzeba zawieźć je do psychiatryka. To wtedy Frederico doszedł do wniosku, że trojaczki nie są tam bezpieczne.
Dzieci wylądowały w Polsce - u swojej babki, niezwykle entuzjastycznej czarownicy. Pokochała trojaczki, pragnęła przekazać im jak najwięcej wiedzy. Zaopiekowała się nimi, podczas gdy Frederico wrócił do Włoch aby pomóc chorej żonie.
Theo był dość grzecznym dzieckiem. Fascynowało go wszystko co niemagiczne i magiczne, chciał posiąść jak najwięcej wiedzy. Niezwykle chętnie przesiadywał w bibliotece z babką, która opowiadała mu o swojej zdolności hipnozy. Chłopiec uważał, że jest to cenny dar, którym można pomagać innym. Marzył o nauce, a babka wcale mu tego nie odradzała, gdy dostrzegła jego szczere intencje.
Pierwsze dwa lata w szkole magicznej Souhvezdi były zwariowane. Theodore był pilnym uczniem i zatracił się w nauce. Z babką studiował księgi o hipnozie, pokochał również wróżbiarstwo i astronomię. Od dziecka biegał z ołówkiem w ręce, tak więc rysownictwo dopracowywał z każdą wolną chwilą. Ambitnie podejmował się nowych wyzwań, a jego kreatywności nie dawało się nie zobaczyć.
Chwilę po trzynastych urodzinach do trojaczków dotarła paskudna wiadomość. Frederico Evermore został zamordowany przez swoją żonę. Babka, usłyszawszy taką informację, doszła do wniosku, że dzieci nie są u niej bezpieczne. Skontaktowała się ze swoim dalekim kuzynem, który mieszkał we Francji, na przedmieściach paryskich.
Theo nie podobała się ta przeprowadzka. Lubił zmiany, ale wyjazd oznaczał oddalenie się od tej kopalni wiedzy, jaką była jego babka. Obiecał sobie, że nie pozostawi marzeń i dalej dążył do opanowania zdolności hipnozy. Wiedział, że nie może pokazywać swoich słabości - a więc udawał, że dla niego to dobry pomysł. Ekscytował się Francją, a w Beauxbatons pokazywał się z jak najlepszej strony. Chciał, aby jego siostry czuły się dobrze i miały w nim wsparcie. Sam szybko znienawidził rodzinę, u której mieszkali. Miał wrażenie, że są niechciani, a on sam traktowany jest wyjątkowo byle jak. Jak się szybko okazało, powodem były problemy finansowe. Państwo Dejonse nie mogli pozwolić sobie na utrzymywanie trójki obcych dzieci. Zwrócili się po pomoc do przyjaciela - Jacque'a, wyjeżdżającego właśnie na praktyki nauczycielskie do Afryki. Zabrał ze sobą Theo.
Rozłąka była dla chłopaka prawdziwym ciosem. Nie wyobrażał sobie życia bez sióstr i nie sądził, że da sobie radę. Jego jedyną otuchą pozostawał fakt, że one dwie nie zostały rozdzielone. Kontakt mieli utrudniony - trafił do szkoły zwanej Drakensberg, podczas gdy one uczyły się we włoskiej szkole Calpiatto. Tym razem nie miał przed kim udawać. Czuł się niczym wyrzutek, odosobnione dziecko. Brakowało mu znajomych twarzy, zamknął się w sobie. Liczyły się dla niego jedynie listy, które wymieniał z siostrami, oraz nauka. Hipnoza dalej pozostawała w jego umyśle.
Siedząc w bibliotece poznał pewnego chłopaka - starszego, bystrego i niezwykle otwartego. Ich znajomość zaczęła szybko się rozwijać, bowiem chłopak ten również fascynował się hipnozą. Co więcej, był już na zaawansowanym poziomie poznawania tej zdolności. Chciał pomóc Theo. Zaczęło się od nauki, ale prędko stali się nierozłączni. Theodore sam nie wiedział, gdy przyjaźń przerodziła się w coś więcej.
Było to dla niego nowością. Wróciła ta jego dziecięca radość i beztroska, a cały ból po rozłące zniknął. Ten jeden chłopak potrafił wywołać u niego ogrom pozytywnych uczuć. Zakochał się, wpadł po uszy. I był pewien, że nie jest to jednostronne.
Otrzymał list od Tori, w którym poinformowała go o swojej wizji. Dziewczyna przewidziała jego zawód, ból i złamane serce - ale Theo nie był w stanie o tym myśleć. Bez zastanowienia podarł list i postanowił o nim zapomnieć. Był w szczęśliwym związku i nie sądził, że cokolwiek może mu to odebrać.
Theo miał już szesnaście lat i kończył drugi rok nauki w Drakensberg, gdy nakrył swojego chłopaka na zdradzie. Kompletnie go to złamało - nie był w stanie sobie z tym poradzić. Całe życie ważna była dla niego lojalność. Utrata bliskiej osoby przywołała wspomnienia, doświadczenia związane z matką i śmiercią ojca. Theodore namówił Jacque'a, aby pozwolił mu on wrócić do rodziny. Z listów dowiedział się, że jego siostry przenoszą się z Francji z powrotem do babki - tak więc sam się tam skierował.
Cieszył się, będąc blisko rodziny. To miały być najpiękniejsze wakacje jego życia. Mógł dać upust swojej radości, mógł rozwijać swoje pasje. Wrócił do bycia beztroskim, kochającym starszym bratem. Jedynie chwilami gubił się w myślach, które podsuwało mu złamane serce.
Gdy babka zachorowała, w domu nastał niepokój. Theo wziął na siebie wszystkie obowiązki, starając się dogodzić siostrom i pomóc kobiecie, której tak wiele zawdzięczał. Jej śmierć była kolejnym ciosem, który musiał przyjąć w milczeniu - aby nie załamać się na oczach Tei i Tori.
Szesnastolatkowie wylądowali w domu dziecka, ale najważniejsze było dla nich to, że pozostali razem. Zaadoptował ich w końcu samotny mężczyzna mieszkający w Kazachstanie. Oznaczało to kolejną przeprowadzkę i kolejną szkołę - Theo wydawało się, że już się do tego przyzwyczaił. Przez rok nie udało mu się przywiązać do szkoły Volshebnik, nie znalazł także zbyt wielu przyjaciół. Koncentrował się na nauce, osiągając coraz lepsze wyniki. Okazało się jednak, że i tam trojaczki Evermore nie zagrzeją miejsca - pan Rostrejonov musiał przeprowadzić się za pracą aż do Indii. Tak wielka zmiana z początku wydawała się dobra - szkoła Theravada na pierwszy rzut oka zdawała się mieć dokładnie to, czego Theo było potrzeba. To właśnie tam zaczął zapominać o urazach z przeszłości i otwierać się na świat. Nie chciał się już martwić. Zafascynowały go różne ideologie, chętnie wdawał się w dysputy religijne. Ponadto uznał, że w jego życiu brakuje szczęścia i musi skoncentrować się na odnalezieniu go.
Po półtorej roku została podjęta wspólna decyzja trojaczków - Indie nie są dla nich. Z początku wszystko zdawało się wspaniałe, ale szufladkowanie ludzi panujące w Theravadzie nie podobało się Evermore'om. Theo zaczął otwarcie buntować się przeciwko klasyfikowaniu ludzi po ich stanie majątkowym lub statusie czystości krwi. W dodatku w pełni poddał się wizji swojej duszy jako wolnej i artystycznej - czuł, że jest gotów na kolejny wyjazd, a wręcz tego potrzebuje. Nie lubił także tego, że jego siostry traktowane są w Theravadzie jak jeszcze gorsze, a więc wspólna decyzja bardzo go ucieszyła. Postanowili przerwać edukację w połowie pierwszego roku studiów. Theo odnowił kontakt z Jacque'em, który jak się okazało, pracował teraz w szkole magicznej w Wielkiej Brytanii. Udało się załatwić formalności i trojaczki drugi semestr nauki kontynuowały już w Hogwarcie.
Theo nie był pewien, czy to będzie ich ostatni przystanek. Spodobała mu się ta niezależność i doświadczenie, jakie zebrał poprzez podróże. Otwarcie opowiadał o swoim życiu, bo w Hogwarcie atmosfera była jakaś taka niezwykle przyjazna. W niczym nie przypominał już zamkniętego, zranionego i zagubionego dzieciaka, jakim był kiedyś.

Rodzina


♣ Tequila Izarra Margarita Evermore - trzecia w kolejności z trojaczków Evermore. Jest dla Theo jedną z najważniejszych osób na świecie, poświęciłby dla niej wszystko.
♣ Tori Ananke Lachesis Evermore - druga w kolejności z trojaczków Evermore. Nie ma rzeczy, której Theo by dla niej nie zrobił.
♣ Alessandra Evermore - matka, mugolka. Cierpiała na schizofrenię i bała się zdolności magicznych, które przejawiały jej dzieci. Chciała oddać je do szpitala psychiatrycznego, ale mąż jej na to nie pozwolił. Parę lat później, podczas jednego ataku kobieta dźgnęła Frederico nożem, co doprowadziło do jego śmierci. Sama popełniła samobójstwo niewiele później, w więzieniu.
♣ Frederico Evermore - ojciec, mugol. Był bardzo zakochany w swojej żonie i chciał pomagać jej z chorobą. Jego samego cieszyły zdolności dzieci, miał w rodzinie czarownicę. Zginął z rąk Alessandry.
♣ Aurelia Dobrzycka - czarownica, przyszywana babka trojaczków mieszkająca w Polsce. Posiadała zdolność hipnozy i to ona zaszczepiła u Theo zainteresowanie do tej umiejętności. Kochała trojaczki i chciała im pomagać jak tylko mogła. Zmarła gdy mieli po szesnaście lat.
♣ Juliette i Henrique Dejonse - dalecy krewni Aurelii Dobrzyckiej, zapracowane małżeństwo mieszkające we Francji. Przygarnęli trojaczki Evermore, ale nigdy nie mieli dla nich czasu. Ich sytuacja finansowa w bardzo szybkim czasie gwałtownie się pogorszyła, postanowili zatem odesłać Theo. Tecquili i Tori również chcieli się pozbyć. Chłopak nie utrzymuje z nimi żadnego kontaktu.
♣ Jacque Routte - nauczyciel Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami, który zaopiekował się Theo i zabrał go ze sobą do Tanzanii. Ich relacja była raczej luźna i przyjacielska - chłopak z początku przechodził wtedy ciężkie chwile, a Jacque chciał skoncentrować się na nowopodjętej karierze. Koniec końców chciał pomóc Theo wrócić do rodziny. To również on zapewnił trojaczkom miejsce w Hogwarcie.
♣ Stanislaw Rostrejonov - czarodziej pochodzący z Kazachstanu, pracujący w ministerstwie. Adoptował trojaczki po śmierci ich babki. Nie miał żadnej rodziny i chciał pomóc szesnastolatkom. W pogoni za pracą musiał wyjechać do Indii i tam też został.


Ciekawostki


♣ Cierpi na chorobę Raynauda - objawia się ona u niego głównie na palcach u rąk. Nigdzie nie rusza się bez rękawiczek, które często mu bardzo pomagają.
♣ Zna sporo języków ze względu na podróże. Kiepsko radzi sobie z czeskim (ale za to od babci podłapał trochę polskiego). Lepiej z francuskim, kazachskim i hindi. Angielski ma ładny, ale wyraźnie słychać jego włoski akcent. Próbuje także podłapać coś z trytońskiego...
♣ Ma dobrą pamięć - fotograficzną.
♣ Kocha rysować i malować, jest artystą.
♣ Jest oburęczny, a przy tym ma całkiem ładny charakter pisma.
♣Podczas nurkowania w Drakensberg przytrafił mu się wypadek. Część statku zawaliła się, a Theo cudem się stamtąd wydostał. To właśnie wtedy ostry odłamek rozciął mu brew, pozostawiając bliznę.
♣ Uwielbia łucznictwo i pływanie. Stara się o siebie dbać, co jakiś czas przypomina mu się o treningach. Preferuje jednak sporty personalne, zatem do fanów quidditcha się nie zalicza. Przez jakiś czas trenował jazdę konną, która bardzo mu się podobała.
♣ Jest pacyfistą. Kiedyś uważał, że walka w obronie również nie jest odpowiednia, tak więc łucznictwo to dla niego jedynie zwyczajny sport - teraz uważa, że agresja fizyczna powinna być ograniczana, ale jej pełne wyplenienie jest niemożliwe, a obrona bywa nieunikniona.
♣ Lubi astronomię i wróżbiarstwo, fascynuje go zdolność jasnowidzenia. Jest również niezły z ONMS i Zielarstwa.
♣ Niezbyt lubi OPCM. Dodatkowo słabo idzie mu na Eliksirach...
♣ Jeśli miałby wymienić jedną dziedzinę, w której naprawdę jest beznadziejny - byłoby to gotowanie.
♣ Jest biseksualny - ale jego jedyny prawdziwy, dłuższy związek był z parę lat starszym chłopakiem. Theo czasem myśli, że w całości jeszcze się nie pozbierał po tamtym rozstaniu...
♣ Jest wegetarianinem, ale nie przeszkadza mu gdy ktoś w jego towarzystwie spożywa mięso.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 522
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 163
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14348-berenice-valerie-cairndow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14361-berka-przygarnie#380345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14362-valerian#380346
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14363-berenice-v-cairndow#380347




Moderator






PisanieTemat: Re: Theo Romeo U. Evermore   Wto Kwi 18 2017, 16:11

Karta gotowa do sprawdzenia?

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 178
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 221
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Gracz






PisanieTemat: Re: Theo Romeo U. Evermore   Wto Kwi 18 2017, 16:29

Jak najbardziej! Nie jest "W budowie", czeka sobie już grzecznie na dobrą sprawdzającą duszyczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 522
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 163
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14348-berenice-valerie-cairndow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14361-berka-przygarnie#380345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14362-valerian#380346
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14363-berenice-v-cairndow#380347




Moderator






PisanieTemat: Re: Theo Romeo U. Evermore   Wto Kwi 18 2017, 16:54



RAVENCLAW!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!


utwórz kuferek
stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!


______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Theo Romeo U. Evermore

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Theo Madden

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty studentow
-