IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pracownia eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 38
  Liczba postów : 502
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Pracownia eliksirów   Pią Kwi 28 2017, 13:17


Pracownia eliksirów


W podziemiach domu oprócz graciarni i niewykorzystanych pomieszczeń znajduje się pracownia eliksirów, w której mnóstwo czasu spędza Victoria Dear (kobieta kieruje rodzinną siecią sklepów z eliksirami), a w ostatnim czasie również jej najmłodsza córka Vivien. Miejsce to jest zabezpieczone wieloma zaklęciami, gdyż znajduje się tu bardzo niebezpiecznych eliksirów oraz trudno dostępnych składników.

Jeśli nie jesteś członkiem rodziny Dear (i nie wpuścił Cię tutaj członek rodziny) przed wejściem tutaj rzuć jedną kostką - jeśli wypadło jedno lub sześć oczek to możesz tutaj wejść.


Ostatnio zmieniony przez Vivien O. I. Dear dnia Pią Lip 14 2017, 00:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 38
  Liczba postów : 502
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Pracownia eliksirów   Pią Lip 14 2017, 00:40

Kilka dni po zakończeniu roku, tuż po powrocie Vivien do Brighton

Największym plusem pobytów w Brighton (oprócz bliskiego sąsiedztwa Doriena) była rodzinna pracownia eliksirów. To miejsce było jednym z nielicznych w ogromnej posiadłości Dearów, w którym czułam się dobrze. Żadnego latania po składniki na Nokturn, żadnego kombinowania czy kociołek nie przecieka - pracownia była idealnie zaopatrzona i rzadko kiedyś czegoś brakowało, mimo że w gruncie rzeczy matka nie potrzebowała większości tych składników. Wiele ingerencji kosztowało setki galeonów i nikt normalny nie kupowałby ich na zapas, jednak nazwisko Dear poniekąd wiązało się z rozrzutnością. W materii eliksirów mi to jak najbardziej odpowiadało - zamierzałam spędzić większość najbliższych dni w pracowni. Wiedziałam, że rodzicom nie będzie to szczególnie przeszkadzać, bo najprawdopodobniej nie zauważą, że znikam na całe dnie.
Położyłam na pulpicie przepiśnik i zaczęłam wertować go w poszukiwaniu jakiegoś ciekawego przepisu, którego dotąd nie znałam. Nie miałam żadnych konkretnych planów a propos przyrządzania eliksiru - chciałam tylko uwarzyć coś nowego by trochę poćwiczyć. Pół etatu w rodzinnym biznesie i Wybitny z Owutemów zobowiązywały do pogłębiania umiejętności.
Byłam tak zajęta przeglądania przepisów, że nawet nie zauważyłam gdy drzwi pracowni się otworzyły.

@Dorien E. A. Dear

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 24
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1216
Dodatkowo : Amnezjator
  Liczba postów : 172
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14237-d-e-a-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14351-dead#379532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14509-lumiere
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Gracz






PisanieTemat: Re: Pracownia eliksirów   Sob Lip 15 2017, 15:33

– O, już jesteś! – pełen entuzjazmu przytulił mocno siostrę – Myślałem, że może jednak jeszcze się grzebiesz na górze. Wiedziałem, że tutaj cię znajdę. Gratuluję jeszcze raz wyników egzaminów. Jesteś najlepsza.
Nie umawiali się konkretnie na spotkanie akurat w pracowni, po prostu mieli się zobaczyć w rodzinnym domu. Dorien nawet nie fatygował się na piętro, do pracowni było dużo bliżej i było spore prawdopodobieństwo, że to właśnie tam znajdzie swoją ukochaną młodszą siostrę. Przejęła talent i dryg do eliksirów po matce. Zresztą, Dorien podejrzewał, że to głównie ją rodzice będą chcieli zobligować do przejęcia rodzinnego interesu, pewnie w spółce z Willow. Będzie musiał podjąć ten temat, kiedy spotka się z ojcem.
Z Vivien dopiero co widzieli się na balu, choć tylko przez chwilę. Obserwował ją przez jakiś czas, jak bawiła się z Rayem. Chłopak wyraźnie patrzył na nią maślanymi oczami, a mimo to siostra przedstawiła go tylko jako swojego kolegę. Mimo wszystko, nawet jeśli Rayener był porządnym facetem, to męża Vivien wciąż mieli wybrać rodzice. Dorien ją nieco poratował, proponując kandydaturę swojego najlepszego kumpla, czystokrwistego dżentelmena, któremu Vivi wcale nie była obojętna.
– Co masz w planach? – zagaił, nie widząc jeszcze żadnych przygotowanych składników – Jeśli miałabyś ochotę spędzić w moim towarzystwie przynajmniej pół dnia, to może byśmy tak… popłynęli?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 38
  Liczba postów : 502
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Pracownia eliksirów   Sob Lip 15 2017, 20:34

Gdy usłyszałam głos brata natychmiast się obróciłam. Niemal od razu stanęłam przy bracie i wtuliłam się w niego - tak bardzo cieszyłam się, że możemy spędzić trochę czasu we dwójkę - na balu jednak odrobinę przeszkadzali nam Ruth i Ray, gdy widzieliśmy się wcześniej szyki popsuła nam Fire.  Mój brat był bardzo zajętym człowiekiem, ja również nie miałam szczególnie dużo czasu wolnego co utrudniało nam regularne spotkania, dlatego cieszyłam się każdą chwilą spędzoną w towarzystwie mężczyzny.
Na ponownie gratulacje uśmiechnęłam się jedynie lekko, po czym stanęłam na palcach i ucałowałam Doriena w policzek.
- A ja jeszcze raz Ci dziękuję - szepnęłam i chociaż moje słowa były dość proste to zawarłam w nich całą wielką wdzięczność i miłość skierowane w stronę mojego brata. Niespodzianka, którą mi sprawił bardzo mnie zaskoczyła, poza tym była dość sporym wydatkiem, na który najprawdopodobniej jeszcze długo nie byłabym w stanie zapracować - większość moich oszczędności została wydana na nową miotłę, a na wsparcie rodziców raczej nie mogłam liczyć.
Oczywiście, że marzyłam o tym, żeby być z Rayem, ale wiedziałam, że chłopak darzy mnie tylko przyjaźnią, więc przedstawiałam go jako przyjaciela odpychając myśli o moim głębokim uczuciu do niego. Zupełnie nie spodziewałam się, że rodzice zamierzają wkrótce mnie zaręczyć - wprawdzie zarówno Calum, jak i Willow mieli już narzeczonych, a Dorien spotykał się z Ruth (nie liczę Liama, on już dawno wyszedł spod władzy rodziców), ale nie wydawało mi się, żeby rodzice już teraz chcieli wydawać mnie za mąż. Byłam dwa lata młodsza od Caluma, czekały mnie jeszcze trzy lata studiów, w moim mniemaniu był to czas na beztroskę, a nie małżeństwo.
- Co masz na myśli? - zapytałam lekko unosząc brwi, dopiero po chwili dotarło do mnie o czym może mówić Dorien - Masz na myśli eliksir?
Byłam zafascynowana. Nie miałam pojęcia o jakiej miksturze mówił mężczyzna, ale bardzo chciałam się dowiedzieć. Spojrzałam na niego badawczo z niecierpliwością oczekując odpowiedzi.

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 24
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1216
Dodatkowo : Amnezjator
  Liczba postów : 172
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14237-d-e-a-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14351-dead#379532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14509-lumiere
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Gracz






PisanieTemat: Re: Pracownia eliksirów   Wto Lip 18 2017, 01:28

Dostała całusa w czubek głowy, dokładnie w momencie, kiedy przytulała się mocno. To był gest, na który pozwalali sobie tylko gdy byli sami. Magiczna aura, dosłownie i w przenośni, roztaczała się po całej pracowni; radość już prawie zmieniła się w tęczowe motylki. Uśmiechnął się tylko, gdy ponownie podziękowała mu za hojny prezent.
Rozejrzał się, próbując przypomnieć sobie choć część potrzebnych składników. W głowie Doriena zakwitł plan idealny, absolutnie genialny. To był jego dzień wolny od pracy, Ruth miała coś do pozałatwiania, a wiedziała, że sama ogarnie to dużo szybciej, niż jakby miała ciągnąć za sobą ogon w postaci ukochanego. Najwyżej nie zobaczą się już przed jej wyjazdem do Grecji. Trudno, przeżyją. Istotną sprawą był ten fantastyczny pomysł, na który wpadł widząc otwarty zeszyt.
– Wiedziałaś, że mama ma tu przed nami wiele tajemnic? – uśmiechnął się, jakby zaraz miał zdradzić siostrze największy sekret – Dba o nas.
Wyjął z kieszeni różdżkę i użył banalnego zaklęcia, które odsłoniło ukryte przepisy. Te pojawiły się na już zapisanych stronach, choć były w innym kolorze, zatem łatwo było je rozczytać. Dorien przekartkował notes, zatrzymując się na konkretnym przepisie. Wskazał palcem (nieładnie!), stukając dwukrotnie w kartkę z instrukcją eliksiru tęczowego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 38
  Liczba postów : 502
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Pracownia eliksirów   Czw Lip 20 2017, 14:23

Nagle Dorien zupełnie mnie zaskoczył - chociaż przygotowywał eliksiry znacznie rzadziej niż ja, to znał matczyny sekret, którego nie udało mi się odkryć przez tyle czasu - ja chociaż odkryłam w pracowni wiele sekretów i ukrytych składników, to nie doszłam do tego, że matka może ukrywać przed nami również przepisy. Spojrzałam najpierw na pojawiające się na kartkach litery nieznanych mi dotąd eliksirów, a potem na brata. Uniosłam brwi zaskoczona i zapytałam:
- Skąd wiedziałeś?
Zbliżyłam się do pulpitu i wczytałam we wskazaną przez brata instrukcję - nigdy dotąd nie słyszałam o eliksirze tęczowym i w sumie byłam dość zaskoczona, że mój brat - stateczny urzędnik Ministerstwa Magii proponuje mi przyrządzenie eliksiru o lekkich właściwościach narkotycznych. Z drugiej strony zawartość lulka w wywarze była na tyle niewielka, że stwierdziłam iż nam to nie zaszkodzi, więc z ochotą przyjęłam wyzwanie.
Ku mojemu zdziwieniu receptura nie była szczególnie trudna, więc rzuciłam krótkie:
- Wchodzę w to!
Zapaliłam ogień i wstawiłam kociołek z odrobinę wody, po czym założyłam drobne rękawiczki ze smoczej skóry. Kilka minut zajęło mi znalezienie rękawic odpowiednich dla Doriena. Gdy mężczyzna je założył zaproponowałam:
- Mógłbyś posiekać dwa asfodelusy? Ja w tym czasie zajmę się lulkiem.
Sprawdziłam czy temperatura wody jest odpowiednia i za pomocą zaklęcia lekko zmniejszyłam ogień.

______________________



When I met you in the summer, took my heartbeat's sound!







Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 24
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1216
Dodatkowo : Amnezjator
  Liczba postów : 172
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14237-d-e-a-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14351-dead#379532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14509-lumiere
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Gracz






PisanieTemat: Re: Pracownia eliksirów   Yesterday at 16:46

Nie odpowiedział na jej pierwsze pytanie. To był sekret, którym nawet z Vivien nie bardzo chciał się podzielić. Może kiedyś jej powie. Może.
Eliksir nie był bardzo niebezpieczny, aczkolwiek, w obawie przed ciekawością swych (aktualnie już nie aż tak) małych dzieci, Victoria ukryła te niezwykle ‘kuszące’ przepisy. Wybrany przez Doriena eliksir był lekko halucynogenny, ale gwarantował jedynie przyjemne doznania – żadnych niemiłych skutków ubocznych, zawrotów głowy, awantur i myśli samobójczych. Idealny na chwilę relaksu i wygłupów z młodszą siostrą, która była już na tyle duża, że takich poczynań ze strony Doriena nie można było uznać za demoralizatorskie.
Ubrał rękawice, ostrożności nigdy za wiele. Jako dzieci mistrzyni eliksirów byli świadomi jakie niespodziewane wypadki mogły się zdarzyć nawet tym najbardziej uważnym. Chciał zaprotestować, gdy Vivien sięgnęła po ten groźniejszy ze składników. Powstrzymał się od komentarza i pozwolił jej zająć się lulkiem. Czasami zapominał, że nie była już małą dziewczynką, którą trzeba chronić przed całym złem świata. Kontrolował sytuację, ukradkiem zerkając w jej stronę. Posiekał asfodelusa, tak jak prosiła, a potem rozejrzał się za jagodami jemioły.
– Ruth mówiła mi o wycieczce do Grecji organizowanej przez szkołę – zagaił, przerywając chwilową ciszę – Wybierasz się?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
 

Pracownia eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pracownia Eliksirów
» Składniki eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Podręcznik do Zielarstwa
» Księga eliksirów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Świstokliki
 :: 
Dom Dearów
-