IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Cute kids.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 75
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13187-matthias-orn#352612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13215-matthias-bo-orn#353054
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13212-deus-meus-kosmateus#353047
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13213-matthias-orn#353048




Gracz






PisanieTemat: Cute kids.   Nie 7 Maj - 12:47


Retrospekcje

Osoby: @Matthias Örn & @Maddie Armstrong
Miejsce rozgrywki: Melbourne, Australia
Rok rozgrywki: Lipiec 2003
Okoliczności: Przypadkowe spotkanie podczas wakacji, Matt oraz Maddiś przesiadują razem na plaży spoglądając na zachodzące słońce, rodzice dzieciaków w tym samym czasie znajdują się w pobliskim czarodziejskim pubie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Peebles
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 510
  Liczba postów : 206
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14021-maddie-v-armstrong#370947
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14024-maddie-v-armstrong#370975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14025-madd-armstrong#370977
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14023-maddie-v-armstrong#370973




Gracz






PisanieTemat: Re: Cute kids.   Pon 8 Maj - 19:20

Większość czasu spędzili razem, dokładnie tak jak teraz. Siedzieli na kocu, gadali, od czasu do czasu zjedli kanapkę i upili łyk słonej w smaku wody - nie smakowała jej. Przy każdym przełknięciu krzywiła się i podawała jemu bidon, a wszystko dlatego, iż rodzice dziewczyny nie zostawili jej nic poza złotymi galeonami. Jako, że na horyzoncie nie widziała nic poza naleśnikami, postanowiła sobie darować i odłożyć brzęczącą sakiewkę na bok. Położyła się, zakładając na oczka okulary przeciwsłoneczne, jednocześnie głośno westchnęła, chcąc skupić uwagę czarodzieja na własnej osobie.
- Nie uważasz, że ta pomarańczowa kula, jest... Nieco dziwna? Mugole nazywają to romantycznym zjawiskiem - gwałtownie się podniosła, obniżając nieco za duże i tak google - Czym dla Ciebie jest zachód, Matt? - oparła się na łokciach, machając stopami to w jedną, to w drugą stronę. Zerknęła ukradkiem w kierunku morza i... przyłapała młodzieńca na gapieniu się na nią! Dokładnie tak było, a może sobie uroiła? Zupełnie jak w przypadku, gdzie nie patrzymy na osobę, którą mamy na kamerce i sądzimy, że posyła nam buziaki. Kojarzysz to skądś?
W odpowiedzi na swoje urojenia Armstrong odwróciła twarzyczkę i nogą kopnęła, leżącą nieopodal piłkę. Dmuchany kształt podskoczył, przeturlał się dalej, aż koniec końców niefortunnie wylądował w wodzie. Teraz kołysany muzyką fal, balansował na pograniczu plaży, niepozornie przesuwając się wgłąb otwartej toni.
- Skoczysz po nią? - uśmiechnęła się niewinnie, nie kiwając nawet palcem. Liczyła, że chłopak okaże się prawdziwym gentelmenem i pomoże niesfornej damie w opałach. Czyżby... Miała się zawieść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 75
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13187-matthias-orn#352612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13215-matthias-bo-orn#353054
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13212-deus-meus-kosmateus#353047
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13213-matthias-orn#353048




Gracz






PisanieTemat: Re: Cute kids.   Pon 8 Maj - 22:38

Cała prawda, dzieciaki nie zamierzały się ruszać stąd nawet o milimetr, w dodatku ten przepiękny zachód słońca. Jedyny w swoim rodzaju, wprawiający w osłupienie nawet najgłupszego mugola. Fakt faktem, woda którą serwowała mu dziewczyna nie należała do najlepszych, jednakże chłopak nie zamierzał wyjść na jakiegoś cieniasa. Przed dziewczyną?! O nie, co to to nie! Chłopiec pomimo swojego młodego wieku miał już doświadczenie z pieniędzmi... oczywiście nie zarabiał jeszcze swojej wielkiej fortuny, jednakże dostawał od rodziców po galeonie za bycie grzecznym chłopcem. Wspaniałe wychowanie nieprawdaż? Nasz mały pulpecik zamierzał troszkę poharcować... dlatego już od dłuższego czasu wpatrywał się w młodą kobitkę! Znaczy... nie myślcie sobie o nim źle, to tylko małe dziecko!
- Chodzi Ci o tamto słońce, które spada...? - Spytał nieco głupkowatym tonem, w którym dało się zauważyć nutkę fascynacji. Coś w tamtym momencie zaintrygowało tego młodzieńca... chociaż bardziej pasowałoby tu słowo wypierdek. - Mugole są dziwni... Co w tym niby takiego fajowskiego, co? - Mówił marszcząc słodko nosek, wyglądało to jakby świnka morska miała za chwilę ugryźć Maddie w jej słodziaśną twarzyczkę. Wiesz jak wygląda uśmiech świnki morskiej... przecież nie raz widziałaś!
Chłopiec odprowadził wzrokiem piłkę, która ze stosunkowo cichym plaśnięciem wpadła do wody i potoczyła się nieco dalej od brzegu. Fale walczące z piaskiem sprawiały przerażające wrażenie, dla tak młodej osoby była to niemal przeszkoda nie do obejścia. Cóż, nie dla młodego Islandczyka. Młodziak natychmiastowo rzucił się za piłką, prawie jak piesek goniący swoją ulubioną zabawkę, nie obyłoby sie jednak bez okazania swojej chciwości. Kojarzysz to? Mm? - Co będę z tego miał? Chcę nagrodę! - Krzyknął zanurzając swoje malutkie nóżki w morskiej pianie, w tamtym momencie nie odczuwał żadnego strachu, liczyło się tylko by zdobyć piłkę. Nie przeszkadzał mu chłód wody, bądź pływające tam straszne meduzy! Jego cel? Nagroda...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Peebles
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 510
  Liczba postów : 206
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14021-maddie-v-armstrong#370947
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14024-maddie-v-armstrong#370975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14025-madd-armstrong#370977
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14023-maddie-v-armstrong#370973




Gracz






PisanieTemat: Re: Cute kids.   Wto 9 Maj - 20:21

Dzień dla Maddie zaczął się zwyczajnie. Przyleciała do Melbourne jeszcze przed świtaniem, no sami rozumiecie, gdy ptaki nie ćwierkały, a ludzie nadzwyczaj w świecie spali. Z początku podziwiała lotnisko, wyglądała na mugoli spod bardzo ciepłego kocyka w owieczki. Dopowiem, że należał on do jej ulubionych, niemalże najukochańszych! Co oznaczało, że dobrze mogła się z nim sparować, lecz w oczach innych zwyczajnie byłoby to nieetyczne. Z tego względu pozostała wobec niego bierna, pozwalając sobie tylko na przytulaski i przykrywanie nim własnej postaci.
Tym razem jak się spodziewali jej rodzice było ciepło, przez co szybciej straciła ,,przytulankę", niż mogła się nim dłużej nacieszyć. Poszli dalej - do holu, gdzie przywitały ich dwie, niziutkie osoby. Prawdopodobnie skrzaty, które towarzyszyły im, aż do luksusowego hotelu, zapraszającego podróżnych magów swoimi basenami i zdobnym opakowaniem...
Spojrzała na chłopaka mierzącego się z bidonem pełnym wody. Mimo, że pił ją, widziała z jakim trudem przychodzi mu przełykanie kolejnych łyków. W pierwszym momencie chciała ukrócić jego tortury, lecz coś ją tknęło. Przypatrywanie się z tej perspektywy zrobiło z dzieciaka heroicznego bossa, któremu niestraszne były wszelakie ciecze. Śmiała się, z komizmu tej sytuacji i tak upływał im czas.
Dobrze spędzone chwile, w końcu wymieniła na konstruktywną rozmowę, która miała przynieść coś więcej, niż poprawę humoru, czy zapewnienie rozrywki.
- O tak, dokładnie o nie! - przytaknęła mu, wskazując na nie palcem. Jednakże szybki zapał niemalże opadł w jednej chwili, gdy ulokowała dłoń z powrotem na kocyku - To nie ma najmniejszego sensu - kręciła oczami, mówiąc dalej - Chociaż... Mugole są tacy nudni, dlatego szukają czegoś niezwykłego! A kiedyś słyszałam, że są lepsi od nas... - usiadła po turecku, poprawiając swoje kiteczki. Jednocześnie zerknęła na młodego czarodzieja, przy tym omal nie wybuchając śmiechem. Bowiem obraz, który zauważyła był przeuroczy, a jednocześnie tak niewinny.
- Od teraz... jesteś moim słodziakiem, Matt - może i widziałam, ale nie przypomina Ci to czegoś? A może już się z tym spotkałeś? Hm?
Gdy chłopak rzucił się za piłką, niemal od razu wstała i zrobiła dwa kroki naprzód. Nie obyło się bez głośnego kibicowania, bowiem skrycie wierzyła, iż mag podoła zadaniu. Oczywiście, nie spodziewała się chciwości u tak małego krasnala, ale jak mus to mus.
- Później się dowiesz! Ale Twoje uczynki nie pójdą na marne! - zawołała za nim, śmiejąc się od ucha do ucha.
I tak chwile upływały, aż piłka oraz czarodziej znaleźli się na brzegu. Maddie? Oczywiście podeszła, pogładziła chłopaka ramię i wyciągnęła szczupłe rączki w kierunku swojej zabawki.
- Pobawimy się? - puściła mu oczko, czyżby zapominając o swoich wcześniejszych słowach?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 75
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13187-matthias-orn#352612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13215-matthias-bo-orn#353054
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13212-deus-meus-kosmateus#353047
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13213-matthias-orn#353048




Gracz






PisanieTemat: Re: Cute kids.   Sro 10 Maj - 9:27

Chłopiec oczywiście zmierzył się z wieloma problemami dążąc wypełnienia postawionego mu przez los zadania. Liczne ruszające się kamyki, a także nadmorskie zwierzęta broniły swojego naturalnego środowiska i nie miały ochoty, aby ktoś im zakłócał spokój. Młody Mattiś nie zamierzał się im poddać, walecznie brnął wbrew przeciwnościom losu. Czy to było zafascynowanie dziewczyną, a może to jego chęć zdobycia nagrody przyczyniły się do tak wielkiego zaangażowania? Tego się już nigdy nie dowiemy. Młodzieniec po swoich ciężkich chwilach powrócił przemoknięty na plażę i wręczył dziewczynce jej piłeczkę, którą wyrzuciła do wody. Czy ona uważała Matt'a za jakiegoś pieska?! Oh, come on!
- Mugole nie mają przecież mózgów! Mój tata mówił, że są jakimś gatunkiem zwierzaczków. - Powiedział przytakując przy tym główką, jak gdyby zgadzając się z tą teorią. Łatwo jest zmanipulować dziecko, szczególnie w tak młodym wieku. 5 lat i więcej nienawiści, niż u najgorszego z nazistów? Wspaniałe wychowanie. - Maddiś! Chciałabyś mieć swojego mugola? - Zilustrował dziewczynkę swoimi wielkimi oczkami. Nie takimi malutkimi jak ma pewna osoba... Ups? Ponadto w wyobraźni chłopaka powstał komiczny obraz. Szedł on bowiem z człowiekiem na smyczy przez ruchliwą ulicę, a inni czarodzieje chwalili jaki jest on zadbany i wypytywali młodego Orna jaka to rasa oraz płeć. Mniejsza, wróćmy do naszej błogiej rzeczywistości. Cóż, chłopiec już wiele razy w swoim życiu usłyszał, że jest przesłodki. Zupełnie jak... Dobierz jedno z dwóch imion, Maleństwo. To głównie dziadkowie oraz rodzice łechtali jego ego, aczkolwiek zdarzało się to również na mieście od przypadkowych osób.
- Ale takim słodkim jak cukierek karmelowy, czy może dżem truskawkowy? - Zachichotał pod swoimi maciupkim noskiem, wyciągając przy okazji rączki do dziewczynki. Za takie ciepłe słówka należał się jej przytulas. Fakt! Prawie by już zapomniał o swojej nagrodzie, a to przecież było najważniejsze w tym wszystkim!
- Co dostanę? Co, co, co?! - Pytał cały czas się śmiejąc. Ciekawe jak z punktu widzenia psychologii zareagowaliby inni ludzie. Przecież w tym małym chłopczyku już na pierwszy rzut oka widać było demoralizację! Ale może tak było w każdych rodzinach czarodziejskich?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Cute kids.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
retrospekcje
-