IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Jasnowidzenie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 223
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 149
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14564-florence-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14577-florence
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14574-florence-h
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14575-florence-henderson




Moderator






PisanieTemat: Jasnowidzenie   Pon Cze 05 2017, 22:57

1994

Nie dało się ukryć, że stuośmioletnia Moire Henderson umierała. Chociaż jej stan z każdym dniem coraz bardziej się pogarszał kobieta za wszelką cenę trzymała się życia uparcie prosząc o spotkanie ze swoim prawnukiem – Albertem oraz jego rodziną. Albert nie miał więc wyboru – chcąc ulżyć w cierpieniu prababci zarzucił swoje wszystkie interesy i wraz z kilkuletnim pasierbem oraz ciężarną żoną pojawił się w rodzinnych włościach państwa Henderson.
Nikt w rodzinie nie wiedział, że Moire została obdarzona darem jasnowidzenia – kobieta przez lata utrzymywała to w sekrecie, rzadko wykorzystując wiedzę, która czerpała z przyszłości. Wyznawała zasadę, że każdy powinien sam się mierzyć ze swoim losem. Mimo to przed śmiercią postanowiła podzielić się ze swoim prawnukiem ostatnią przepowiednią, którą wiele tygodni wcześniej ujrzała w jednym ze snów.
Kobieta spojrzała na zaokrąglony brzuch jego małżonki i szepnęła:
- Wasza córka urodzi się cherlawa i nie będzie jej dane dzierżyć w dłoni różdżki, lecz posiądzie magię potężniejszą, której żadne z was nie pojmie.
Po tych słowach odeszła w niebyt.
Chociaż zarówno Albert, jak i jego małżonka – Gillian mieli dość prześmiewcze podejście w stosunku do wróżbiarstwa to dość szybko dostrzegli oni, że słowa Moire miały  pewne odniesienie w rzeczywistości. Ich córka przyszła na świat parę tygodni później – urodziła się za wcześnie i od początku była bardzo chorowita. Po kilku latach okazało się, że cherlawość przepowiadana przez jej babcię dotyczyła nie tylko stanu jej zdrowia, ale również jej mocy magicznej.
Przez całe dzieciństwo Florence nie wykazała widocznych oznak mocy magicznej – co spotkało się z wielkim rozczarowaniem rodziców. Żadne z nich nie wiedziało, że chociaż ich córka sprawiała pozór istoty niemagicznej, to w darze po praprababci otrzymała niezwykły dar – jasnowidzenie. W mniemaniu rodziny Florence była charłaczką, a swoim istnieniem przynosiła wstyd wszystkim Hendersonom .

(…)

1999

Widziałam matkę – płakała krwią. W ramionach trzymała dziecko, które było brudne od jej krwawych łez. Chociaż nie otwierało ust, słyszałam jego ciche kwilenie.

Pierwszy raz ten sen pojawił się gdy Florence miała pięć lat – normalne dziecko w takiej sytuacji po przebudzeniu pobiegłoby do rodziców. Dziewczynka była jednak przyzwyczajona do tego, że oprócz jej niani nikt się nią nie przejmuje, dlatego milczała mierząc się ze swoich strachem w samotności. Niespodziewanie kilka dni później jej mama poroniła. W ciągu kilku lat sen pojawiał się trzy razy, w późniejszym okresie Florence raz doświadczyła tego rodzaju wizji na jawie. Każda z nich niosła ze sobą to samo zdarzenie – tym sposobem Gillian straciła czworo dzieci.
Każda śmierć powodowała, że dziewczynka pogrążała się w poczuciu winy, nie mając świadomości, że jej sny są jedynie zwiastunem, a nie powodem tragedii.

(…)

2005

Widziałam zdziwienie na twarzach rodziców. Po chwili ojciec się zaśmiał, a matka zaniosła płaczem. Nad nami latały sowy.

Florence nie potrafiła zupełnie się odnaleźć wśród swoich rówieśników – gdy oni latali na dziecięcych miotełkach, marzyli o Hogwarcie i uczyli się panować nad swoją mocą dziewczynka trzymała się z boku czytając książki i rozmyślając.
Państwo Henderson nie mogąc sobie poradzić z narastającym wstydem rozważali oddanie córki do rodziny mugoli, zrezygnowali jednak z tego zamiaru gdy ku ich zdziwieniu córka otrzymała list z Hogwartu. Dopiero w tam dziewczyna dowiedziała się, że za jej dziwnymi wizjami, nie stoi choroba psychiczna, a rzadko spotykany dar – jasnowidzenie.
Mimo niezwykłej mocy w kwestii przepowiadania przyszłości Flo zupełnie nie radziła sobie w szkole – jej moc magiczna okazała się tak mała, że opanowywanie nawet najprostszych zaklęć zajmowało jej długie tygodnie. Chociaż osiągała doskonałe wyniki z przedmiotów teoretycznych, które nie wymagały stosowania różdżki oraz z wróżbiarstwa i astronomii, to nie była w stanie dogonić innych na zaklęciach albo transmutacji, w wyniku czego z trudem udało jej się skończyć szkołę. W tej trudnej sytuacji nie pomogło również to, że dziewczyna ciągle chorowała, a na dodatek nie miała zbyt dobrych kontaktów z rówieśnikami. Ukończenie Hogwartu zajęło jej aż dziewięć lat, a poczuła się tam dobrze dopiero po sumach, gdy mogła porzucić przedmioty z którymi sobie nie radziła.

(…)

2013

Widziałam ojca – szedł ulicą, uśmiechał się, co na co dzień rzadko mu się zdarzało. Nagle jakiś dziwny przedmiot uderzył w jego czaszkę. Zobaczyłam krew, a w mojej głowie wybrzmiał krzyk ojca i dźwięk kruszonej kości.
Po ocknięciu się z wizji Florence natychmiast napisała sowę do rodziców – chociaż nie czuła zbyt głębokiej relacji z  rodziną, która przez całe życie ją lekceważyła, czuła się zobowiązana ocalić życie ojca. Rodzice wciąż nie wiedzieli o jej rzadkim darze, dlatego dziewczyna nabazgrała na kartce jedynie krótką wiadomość z prośbą by rodzice na siebie uważali, bo grozi im niebezpieczeństwo. Po kilku dniach otrzymała od rodziców prześmiewczą odpowiedź.
Pięć tygodni później Albert Hederson Senior został zabity przez niezrównoważonego psychicznie mugola w okolicach Dziurawego Kotła po stronie niemagicznej. Zabiły go trzy strzały z broni palnej, które trafiły w jego głowę – wszystko działo się tak szybko, że Albert nie zdążył sięgnąć po różdżkę by obronić się przed atakiem. Cóż za ironia losu – mężczyzna zginął z ręki mugola – istoty, którą przez całe życie uważał za słabą.
Po tym zdarzeniu rodzina Hendersonów nie tylko jeszcze bardziej znienawidziła mugoli, ale również niemalże zupełnie odcięła się od Florence – w mniemaniu braci i matki dziewczyna była w jakimś stopniu winna śmierci ojca, skoro wcześniej miała wiedzę na temat grożącego mu niebezpieczeństwa. Dziewczyna zobaczyła matkę i braci po raz ostatni na pogrzebie ojca – później matka wyszła ponownie za mąż i wraz z najmłodszym synem wyjechała do Stanów Zjednoczonych, a starszy brat zerwał kontakt z Flo. Po skończeniu szkoły dziewczyna została zdana na łaskę losu – chcąc kontynuować naukę na studiach musiała znaleźć pracę, która pozwoliłaby jej na samodzielne utrzymanie się. W gruncie rzeczy ten styl życia jej odpowiadał – chociaż musiała łączyć studiowanie i pracę, oraz radzić sobie z ciągłym chorowaniem była wolna, wreszcie nie musiała się użerać się z krewnymi, którzy za wszelką cenę próbowali jej udowodnić, że jest wybrakowana.
Na studiach skupiła się na przedmiotach które szły jej dobrze w szkole, szczególny nacisk kładła na wróżbiarstwo, numerologię i astronomię, w których jej rzadki dar okazał się wybitnie przydatny. Szybko okazało się, że jej moc to nie tylko wizje, nad którymi rzadko kiedy da się panować ale również łatwość interpretowania znaków czy wróżb, które dla większości społeczeństwa wydają się bez znaczenia. Florence chciałaby w przyszłości nauczać w Hogwarcie, ale na ten moment pracuje w niemal zapomnianym zawodzie – jest prorokiem imienia. W swoich wizjach dość często widzi zarys przyszłości jakiegoś dziecka, aczkolwiek z racji tego, że nie zawsze panuje nad swoją mocą - wizje są na tyle niejasne, że niemal zawsze musi się posiłkować numerologią albo kryształową kulą w celu przewidzenia losu nowego człowieka.

(…)

Widzę mężczyznę– nie dostrzegam twarzy, jego głowa płonie. Siedzimy razem w pokoju. Spoglądam przez okno – mam przed oczami Hogsmeade. W tym momencie na moją głowę spada kryształowa kula – tracę przytomność, a wizja się urywa. Powtórzyła się piąty raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 257
Dodatkowo : prefekt, szukająca
  Liczba postów : 1287
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Jasnowidzenie   Pon Cze 05 2017, 23:09

Akceptuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dortmund, Niemcy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8883-daniel-schweizer#248760
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9974-hmm#278109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8887-niemiecka-sowa-niemiecka-jakosc#248793
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8886-daniel-schweizer




Moderator






PisanieTemat: Re: Jasnowidzenie   Wto Cze 06 2017, 09:47

Akceptuje, otrzymujesz genetykę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 223
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 149
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14564-florence-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14577-florence
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14574-florence-h
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14575-florence-henderson




Moderator






PisanieTemat: Re: Jasnowidzenie   Wto Cze 06 2017, 10:43

Dziękuję <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Jasnowidzenie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
dodatki
 :: 
spis genetyk
-