IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1573
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1504
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Boisko Quidditcha   Sob Mar 25 2017, 11:59

First topic message reminder :

Wydawało się, że Daisy gra całkiem spokojnie, bo ani nikt w nią nie uderzał tłuczkami, ani ona sama nie próbowała tego robić. Nic dziwnego, że łapanie kamyków wychodziło jej tak świetnie i miała ich już dobry tuzin. Śmigała na swojej super miotle, nie dając się trafić żadnemu tłuczkowi, które chociaż nie odbijane w jej stronę, to wydawały się same za nią latać. I znowu jeden z nich był wyjątkowo uparty i Daisy już widziała śmierć w oczach i niemalże wyobraziła sobie jak ląduje na ziemi razem z koszem kamyków, które rozsypują się dookoła i może jeszcze połamaną miotłą. Przyśpieszyła jednak i przechytrzyła wszystkie te okropne piłki, w końcu miała z nimi niemałe doświadczenie. Złapała przy okazji jeszcze parę kamyków, szło jej naprawdę wyśmienicie.

Kamyczki: 2-> 6+6=12
Tłuczki: 2->1-> 4
Przerzuty: 14-> 11

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 17:27

OBROŃCA HUFFLEPUFF 5

Obrońca też już miał problem z orientacją, kto ma piłkę, bo zawodnicy mknęli jak burze, a walka bardzo się zaostrzyła. Miał wrażenie, że zaraz oberwie tłuczkiem, ale skupiać mógł się tylko i wyłącznie na tej piłce... Ścigający Ravenclawu kosił wszystkich po kolei w drodze do pętli, a obrońca czuł, że pocą mu się palce z nerwów. Musi to kurwa obronić! Zajął pozycję, widząc, że najwyraźniej Evermore też ustawia się do rzutu. Wykalkulował w ułamku sekundy, gdzie spróbuje trafić i rzucił się w tamtą stronę... Ale piłka przeleciała przez obręcz. Obrońca posłał Krukonowi wściekłe spojrzenie, ale nie mógł nic zrobić. Wziął kafel i podał go pani kapitan w nadziei, że pokaże niebieskim gnidom co to znaczy borsucza siła!

20:10 dla Ravu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 17:31

Te podania chyba średnio działały, a przynajmniej w ich przypadku. Stracili piłkę, równie szybko co ją zyskali i niestety nie udało im się go już odzyskać.
- Odrobimy! - krzyknęła do obrońcy, łapiąc od niego kafla i rzuciła się w drugą stronę. Prawie dostała tłuczkiem i dopiero sobie o nich przypomniała. Chciała podać piłkę, ale nie było komu. Nowa strategia! Nie bądź jak Rickon - biegnij zygzakiem. Poleciała do przodu, omijając wszystko na swojej drodze i już prawie była przy bramce, kiedy ktoś nagle wyrwał jej piłkę. Skurwiel...

Kostak: 3

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 17:33

Nie mógł uwierzyć w swoje własne szczęście! TE MAŁE ZIEMNIAKI NIE MIAŁY Z NIMI SZANS!
Theo zakręcił się w kółko w powietrzu, wyrzucając ręce w górę. Wyszczerzył się promiennie, bo w końcu mieli parę sekund na odczucie tego drobnego kroczku w stronę zwycięstwa. Chłopak rozejrzał się szybko po boisku, szukając @Naeris Sourwolf, która przecież miała w tym wszystkim ogromną rolę!
- NAERIS ROZWALIMY ICH! - Wrzasnął, przelatując akurat koło niej. Potem musiał już wrócić do gry, bo Twisleton dorwała się do kafla. Theo zacisnął mocniej dłonie na rączce miotły i pomknął za nią. Bez namysłu zgrabnym manewrem wybił jej piłkę z rąk i zaraz odleciał w bok, żeby tylko Puchonka nie dała rady się zemścić. Odnalazł spojrzeniem kolejnego ścigającego Ravenclaw, zawołał go donośnie po imieniu i rzucił mu kafla.
- KRUKONI DO BOJUUUUU! - Zawołał jeszcze, obserwując poczynania zawodników.


______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1597
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1053
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 17:35

CO ZA EMOCJE!
Naeris czuła się zestresowana już parę dni przed meczem, bo dosłownie wszyscy w Hogwarcie o nim mówili. Miał zaważyć na ostatecznym zdobyciu Pucharu Domów... Sourwolf czuła ogromną ciążącą na jej ramionach odpowiedzialność, mimo że nawet nie była kapitanem. Musieli to wygrać, musieli pokonać Puchonów i musieli zdobyć Puchar! Z takim podejściem próbowała dodać sobie odwagi, ale miała wrażenie, że zemdleje jak tylko wsiadła na miotłę. W ogóle nie mogła słuchać Theo, bo skupiała się na tym, żeby nie paść na ziemię i nie zwrócić obiadu. Oczami wodziła na wszystkie strony, a przecież znicz nie został jeszcze wypuszczony.
Chyba wszyscy bardzo napalili się na ten mecz, ale Naeris prawdziwą żądzę wygranej poczuła, kiedy Theo zarobił pierwsze dziesięć punktów. Wyrzuciła ręce wysoko w górę, ryzykując, że spadnie z miotły, ale utrzymała się i ryknęła:
- BRAWO, THEO!
To dopiero był zajebisty początek! Później wściekła się, kiedy Puchoni odpłacili im pięknym za nadobne, ale zaraz Theo znowu ratował sytuację. Nie mogła patrzeć na znicza, bo ciągle obserwowała lot kafla. Krzyczała do wszystkich Krukonów, żeby ich zmobilizować, miała nawet ochotę wyzywać Puchonów, ale do tego chyba jeszcze potrzebowała więcej adrenaliny... Z sercem napełnionym nadzieją, poleciała szukać znicza, pozostając jedynie malutką niebieską kulką na niebie. Gdzie ta złota piłeczka, do cholery?!
- WYGRAMY TO! - darła się przy tym troszeczkę.

SZUKAJĄCY 3,5
9 pkt + 6 za miotłę = 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 17:43

Ścigający Ravenclaw 2

Wielki dzień dla rezerwowego ścigającego Ravu. Marzył o tym żeby wejść na boisko i w końcu miał okazję. Musiał się popisać. Znajomi nie daliby mu żyć, gdyby zjebała na meczu z cienkimi jak makaron do spaghetti Puchonami. Średnio ogarniał co działo się na boisku, kafel co chwila zmieniał właściciela i niestety ani razu nie był to on. Aż w końcu kapitan podał do niego. Sławo nadchodzę! Nie zaleciał jednak daleko. Puchoni naprawdę dostali jakiegoś szału i zaraz znikąd wyleciał przed nim ich ścigający. Nie chciał ryzykować i szybko odrzucił piłkę kapitanowi.

20:10 dla Ravu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 17:45

To było zdecydowanie za dużo emocji, Theo robiło się słabo z wrażenia... Cały czas zalewały go fale zimna i gorąca, stresował się jak nienormalny. Był pewien, że pod rękawiczkami ma palce sine i skostniałe (kto dopuścił do gry czarodzieja z taką chorobą?!), ale nie miał czasu się tym przejmować. Znowu dostał kafla i zaklął w myślach, bo był chyba w najgorszej możliwej pozycji - próba przedostania się do obręczy byłaby samobójstwem! Zanurkował raptownie w dół, chcąc jakoś wyminąć tych wszystkich graczy Hufflepuff, którzy chcieli utrudnić mu manewry. Szybko podał kafla dalej do krukońskiego ścigającego, wołając motywacyjnie jak obłąkany.

4

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14626-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14630-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14629-gregory-wilkox#390268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14628-gregory-wilkox#390224




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 17:50

Mimo mojego pierwszego pudła Gemma dała radę coś ugrać dla nas z rezerwowym ścigającym.
O tak tego właśnie chciałem czyli kolejnej szansy na to by stracić tego krukona. Szybki zamach i uderzenie w tłuczek gdy znalazł się tylko w zasięgu ciosu. Normalnie aż się we mnie zagotowało kiedy znów nie trafiłem. Machnąłem zrobiłem kolejny cios ale tym razem w powietrze by dać jakiś upust swoim emocją.
Teraz kilka głębszych oddechów i powrót do gry. Zająłem odpowiednią pozycję po kolejny raz zacząłem wyczekiwać na następną szanse.

pałkarz kostka: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:00

Ścigający Ravu: 4

Ależ ta walka była emocjonująca! A mówili mu, że będzie łatwo... Właściwie to cieszył się, że nie było. Kiedy pierwszy stres opadł, gra stała się wspaniałą rozrywką. Razem z kapitanem podawali sobie kafla, między atakującymi ich z każdej strony ścigającymi Puchonów, ale żaden z nich nie był w stanie zbliżyć się do obręczy na tyle blisko, żeby oddać strzał.
W końcu udało mu się podlecieć dość blisko, niestety przelatujący obok tłuczek zmusił go do zmiany kursu. Na szczęście Theo był cały czas blisko, więc podał mu piłkę. Wal, kapitanie!

Rav 20:10 Huff
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:01

Gdzie to ich zgranie? Co tu się działo?! Chaos wkradł się na boisko i Theo coraz bardziej się denerwował. Zupełnie nie potrafił się zgrać z innymi ścigającymi, którzy w ogóle nie podejmowali prób rzucania do obręczy. Włoch bardzo nie chciał obarczać ich winą, ale wyrywały mu się coraz częściej paskudne przekleństwa. Kiedy po raz kolejny kafel wylądował w jego rękach, zastępczy kapitan rzucił się dość bezmyślnie do obręczy Hufflepuff. Palce bolały go do tego stopnia, że ledwo wyczuwał piłkę, którą starał się trzymać jak najbardziej stabilnie w jednym ręku. Nie było czasu już na żadne podania!
Ale stracił kafla tak, że ledwo w ogóle się zorientował - posłał nienawistne spojrzenie zawodnikowi Hufflepuff, który przeszkodził mu w rzucie.

5!

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 150
  Liczba postów : 142
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14615-warren-samuel-wilson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14616-spis-kamratow-i-nie-kamratow-sammy-ego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14618-poczta-sama
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14617-kuferek-sammy-ego




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:04

Właśnie tutaj w przestworzach, wykonując jak to mówi kochana Gemma ,,najbardziej odpowiedzialną ważną role" uświadomiłem sobie ,,po co się spieszyć". Wzięło mnie jakoś tak na filozofię i rozmyślaniem nad życiem. Patrzyłem sobie w chmurki, kontem oka spojrzałem na szukającą drugiej drużyny - ,,spokojnie, nie denerwuj się tak, życie jest za krótkie, żeby tracić je na gonienie małej piłeczki pośrodku powietrznego, wodnego i ziemskiego świata'' powiedziałem w myślach do rywala. Jednak nagle mój niezwykle wspaniały i rozleniwiony humor ulotnił się niczym kupa zasranego ptaka i zrozumiałem, że jeśli chce żyć, to nie mogę podpaść Gemmie, a jeśli nie mogę podpaść Gemmie, to muszę złapać, tą gównianą, aczkolwiek złotą, piłeczkę.

kosteczki 5/6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:14

Zapierdalali jak małe mróweczki i Gemma sama już się w tym gubiła. Nie nadążała z motywacyjnymi okrzykami, więc sobie darowała. Jej ludzie i tak wiedzieli, że ich wspiera i jest z nich dumna, a chaos jaki zrobił się na boisku, był w końcu częścią ich planu. Krukoni pewnie nie spodziewali się, że gra będzie tak zacięta. I dobrze! Skończy się do wieczne niedocenianie Borsuka!
Przez dłuższa chwilę w posiadaniu piłki byli Krukoni, chociaż ona ze ścigającymi, a także ich pałkarze robili co mogli, żeby ją stracili. W końcu Gemm wypatrzyła sytuację. Theo leciał całkiem sam na bramkę. Rzuciła się w jego kierunku i przywierając do niego, zabrała piłkę. Obok niej leciał ich drug ścigający, więc podała mu, zanim kapitan Ravu, zdążył się zemścić.
Sama w tym czasie poleciała trochę wyżej, zostawiając pozostałą dwójkę ścigających na pastwę Kruków. Konkretniej - poleciała do Sammy'ego.
- Hej, Młody - klepnęła go przyjacielsko w ramię - Bez spiny, dobrze Ci idzie - uśmiechnęła się do chłopaka i pomknęła po drodze w dół. Mijając po drodze Naeris, rzuciła tylko pod nosem.
- Chuja tam wygracie...

Kostka: 2 albo 4, nie pamiętam

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:14

ŚCIGAJĄCY HUFFLEPUFF 4

No pięknie, nadal nie zdobyli przewagi! Ścigający wyciskał z siebie siódme poty i aż zaczynało brakować mu sił, bo latał z jednego końca boiska na drugie. Wszyscy pędzili i czuł się totalnie zagubiony, ale starał się jak tylko mógł! Musiał przy tym uważać na tłuczki, chociaż pałkarze Ravenclawu słabo wykonywali swoją robotę. Ścigający za to nie pozwalał im na chwilę wytchnienia, choć z tego co wiedział Puchon, nie był nawet prawdziwym kapitanem. Starał się dostrzec szansę na pokazanie tego co potrafi, więc trzymał się blisko Gemmy - zdawała się cały czas mieć przy sobie kafel. Wypatrzył dogodny moment, kiedy Puchonka mogła mu podać i złapał piłkę. Podleciał bliżej bramki Krukonów, ale nie mógł strzelać, bo nagle go otoczyli. Wymknął się dołem i w ostatniej chwili przerzucił kafel ponownie do rudowłosej, mając nadzieję, że będzie mogła trafić.

20:10 dla Ravu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:40

Wróciła od Sama w idealnym momencie, bo ich napastnik właśnie został otoczony. Gwizdnęła do niego z góry, a kiedy podał jej kafla, nie zwlekając poleciała w stronę obręczy. Przed sobą miała zupełnie czyste pole. Od bramek oddzielał ją tylko obrońca. Obejrzała się jeszcze do tyłu, ale przeciwnicy byli wystarczająco daleko z tyłu. DO tego przy bramkach kręcił się Gregory. Idealnie. Tylko żeby tego nie spierdolić... Wykonała najprostszy zwód i nie zatrzymując się wycelowała w prawą obręcz. Leć, piłeczko, leć!

Kostka: 1

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14626-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14630-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14629-gregory-wilkox#390268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14628-gregory-wilkox#390224




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:44

Starałem się latać tak by częściowo też utrudnić robotę ścigającym przeciwnej drużyny. Nie mogłem końcu tylko latać tak biernie i walić w tłuczek. Musiałem pomóc jeszcze jakoś mojej drużynie. Chodź to też nie było najgorsze zajęcie.
Zająłem odpowiednią pozycję i gdy tylko zauważyłem że krukon ma kafla podleciałem do tłuczka. Teraz wystarczyło wykonać silny cios w prost w piłek i modlić się by tym razem tłuczek się posłuchał. Miałem nadzieję że tłuczek tarfi obrońcę z całym swoim impetem i zrzuci go z miotły.
To są chyba jakieś jaja bo znów nie trafiłem. Każde kolejne moje pudło sprawiało że denerwowałem się jeszcze bardziej.

Kostki: 3
Punkty z miotlarstwa: 15pkt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:58

- No i czego drzesz mordę, ja pierdolę - mruknął pod nosem, kiedy kapitan zwięźle skomentował puszczoną przez niego bramkę. Jakby mu mało było, że publiczność wrzeszczała jak opętana...
W dupie miał ten mecz, tak jak w dupie miał Ravenclaw i w ogóle całą tę szkołę, ale już tam dobra. Może przynajmniej zaliczy. Laski przecież lubiły sportowców, no nie?
Krążył sobie wokół obręczy rokoszując się zimnym podmuchem powietrza na twarzy i zerkał tylko co jakiś czas, czy nikt nie zmierza w jego stronę. Ścigającym jednak tylko przerzucali między sobą piłkę. Mogli sobie urządzić mecz w głupiego jasia i nie zawracać mu gitary...
W końcu jednak do bramek zaczęła jak strzała mknąć ta ruda z Huffu. W ogóle wszyscy Puchoni rzucili się nagle w jego stronę. Stanowczo za szybko jak na jego skacowaną łepetynę. Ruda leci w prawo, przed nim przelatuje jakiś tłuczek, ruda leci w lewo, kurwa, co się dzieje. Poleciał w pierwszym lepszym kierunku i tak się pięknie złożyło, że szczęścia miał więcej niż rozumu. Tuż przed nim pojawił się kafel, więc po prostu go złapał. Z tego co jeszcze pamiętał, był tylko jeden, więc chyba obronił. Podał piłkę kapitanowi i wrócił do przewietrzania twarzy.

Kostka: 2
Rav 20:10 Huff
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1597
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1053
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:59

Krukonka nie wiedziała, czy po prostu tego dnia panuje taki straszny upał, czy tylko jej jest tak straszliwie gorąco. Miała wrażenie, że serce bije jej jakiś tysiąc razy na sekundę. Naeris orientowała się w wyniku meczu po rykach tłumu, który chyba zamierzał rozwalić trybuny. Właściwie i tak jej to nie obchodziło, bo miała zamiar złapać tę przeklętą piłeczkę, choćby miała przez to zginąć! Gubiła oddech, kiedy wzbijała się w powietrze i nurkowała, co jakiś czas widząc złoty blask, ale szybko go gubiąc. Przeklinała w myślach, chociaż praktycznie nigdy nie używała takiego słownictwa.
Tego wszystkiego nie dało się opisać, tu się rozpętał Mordor.
- SZYBCIEJ, THEO, DAJESZ! - krzyczała, machając do chłopaka, kiedy nadarzyła się okazja. Miała wrażenie, że on jest prawdziwą gwiazdą tego wieczoru, chociaż Gemma też dawała z siebie wszystko. Nie mogła jednak poczuć jakiegoś podziwu, bo w myślach marzyła o tym, żeby tłuczek rąbnął w jej głowę. Obie drużyny grały jak szalone, a Naeris nie chciała być gorsza. Tylko ten znicz ciągle gdzieś uciekał! Nie  odczuwała w ogóle utraty sił, bo adrenalina sprawiała, że huczało jej w uszach i nie mogła myśleć o niczym innym, tylko wygranej... Co ten sport robi z ludźmi.
- ODWAL SIĘ OD EVERMORE'A! - natarła na pałkarza Puchonów z wściekłością, że atakował wcześniej jednego z jej kumpli z drużyny. Dodatkowo trafił ich bramkarza! Miała wrażenie, że zaraz zeskoczy z miotły tylko po to, żeby spadli i zabili się oboje. Byłoby warto. Sama by się siebie przestraszyła, bo najprawdopodobniej wyglądała jak jakaś furia, ale teraz o to nie dbała. Jakby miała pałkę to by mu jeszcze przywaliła na odchodne, ale musiała skupić się na zniczu.
- ŚWIETNIE, MISHA! PUCHONI DO PIACHU! - wydarła się, chcąc podkopać morale Hufflepuffu. Znalazła się wtedy blisko szukającego z ich drużyny i wstąpiła w nią nowa fala ochoty, żeby złapać znicz. Nie dbała o to, że naprawdę nigdy nie chciała być niemiła... Ale przeleciała tak blisko nosa chłopaka z Huffu (Sammy), że chyba niemalże go sfaulowała. No cóż, jeśli spadnie z miotły będzie mieć wyrzuty sumienia, ale później.

nie pamiętam, ale nie złapałam XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 18:59

Nie mógł być bardziej szczęśliwy, gdy Misha obronił! Theo odetchnął z ulgą i to po raz pierwszy od dawna. Puchoni sprytnie przejęli kafla i rozgrywali sobie tak spokojnie, jak gdyby nigdy nic - a biedny zastępczy kapitan zawału tutaj dostawał! Spojrzenie cały czas mu odlatywało w poszukiwaniu Naeris, szukająca musiała jak najszybciej odnaleźć tego znicza...
- DALEJ, DALEJ! - Nie potrafił przestać się drzeć. Wziął kafla od Mishy, którego obrona była po prostu fenomenalna. Potem Włoch pomknął na drugą stronę boiska. Niestety nie udało mu się bezpośrednio rzucić do obręczy i musiał podać piłkę do jednego ze swoich współzawodników - wrzasnął również, że da radę i niech się nie denerwuje.
Merlinie, jak Theo zależało na wygranej!

4

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:02

ŚCIGAJĄCY RAVENCLAW 3

Ścigający Ravenclawu miał wrażenie, że tylko parę osób naprawdę walczy w tym meczu, a reszta robi jedynie za jakieś tło. Na szczęście Theo dawał sobie radę perfekcyjnie, a ścigający nie chciał mu jakoś podpaść... Krukon chyba nie był w nastroju do znoszenia kolejnych błędów w drużynie. Zresztą naprawdę chciał wygrać! Czuł się zmotywowany, bo w końcu prowadzili, a Puchoni nie mogli wymyślić sposobu, żeby ich przegonić! Misha zgrabnie obronił kafel, który zaraz trafił w łapki zastępczego kapitana. Ścigający już wypatrzył sobie pozycję pomiędzy ustawieniem zawodników Hufflepuffu i uchylił się od tłuczka, który śmignął gdzieś obok. Złapał kafla od Theo i pomknął naprzód, ale niemalże od razu został zaatakowany... Mógł tylko patrzeć, jak piłka wpada w ręce przeciwnika.

20:10 dla Ravu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:11

Kurza dupa! Obronił. Może za bardzo się pośpieszyła? Może gdyby podleciała bliżej? No trudno, zjebała. Nie było po co drążyć tematu. Mecz trwał, a oni dalej byli w plecy. Pozbierała się do kupy i poleciała za piłką. Spróbowała przejąć ją podczas podania, ale przeleciała jej między rękoma. Nie myśląc wiele, pomknęła za nią i władowała się w przeciwnika, zabierając mu kafla. Byli tak blisko bramki! Zawróciła ciasnym łukiem, podleciała kawałek i rzuciła z całej siły. Cholera, chyba znowu za słabo...

Kostka: 6

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:21

Na Morganę, spokojnie... ledwie co obronił jedną piłkę, kapitan Puchonów znów leciała w jego stronę. Nie dadzą odpocząć, no...
Dziewczyna leciała z takim pędem, że nie był pewien czy jest aktualnie na siłach, żeby bronić cokolwiek co wyleci z jej rąk. Najchętniej dałby jej zdobyć bramkę. I tak mieli przewagę. Jednak Krukoni najpewniej zrzucili by go z miotły, a poza tym to liczył na coś z szukającą, która wrzeszczała jego imię (te krzyki mu nie przeszkadzały), wiec chyba wypadało chociaż sprawiać wrażenie, że próbuje złapać.
Ruda rzuciła kafla, a Misha wystrzelił w tamtą stronę i w ostatniej chwili kopnął piłkę w jakimkolwiek kierunku. Nie miał pojęcia co się z nią stało. Żołądek wykręciło mu po tej akcji do góry nogami, więc to kto był teraz w posiadaniu piłki, było jego najmniejszym zmartwieniem.

Kostka: 2
Rav 20:10 Huff
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:21

Theo zupełnie nie widział tego w ten sposób, że wypadał dobrze. Jasne, strzelił dwa razy i trafił, ale nie potrafił się tym cieszyć - jeszcze nie teraz! Z kolei Misha w jego oczach po tych cudownych obronach był bohaterem. Co z tego, że raz przepuścił? Był świetny! Theo miał wrażenie, że z emocji zaraz spadnie z miotły, ale bardzo starał się opanować. Znowu w jego posiadanie wpadł kafel...
Nie odleciał daleko, bo zaraz wpadła na niego pani kapitan Hufflepuffu, odbierając piłkę bez większego problemu. Theo zaklął głośno, ale nie miał już co z tym zrobić - mógł ewentualnie próbować się odegrać!
- NAERIS SZUKAJ TEGO ZNICZA! - Zawołał jeszcze, bo ich sukcesy powoli zaczęły się zacierać. Evermore nie dopuszczał do siebie zmęczenia, ale miał wrażenie, że po zakończonym meczu padnie martwy.

5

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 150
  Liczba postów : 142
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14615-warren-samuel-wilson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14616-spis-kamratow-i-nie-kamratow-sammy-ego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14618-poczta-sama
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14617-kuferek-sammy-ego




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:34

Skoro Gemma powiedziała, żebym się nie spinał, to chyba oznacza, że mnie nie zabije? W każdym razie to tylko tyle zdołałem wyedukować przez jakieś 20 min leżenia na miotle i nic nie robienia. Wszyscy byli bardzo zajęci meczem, a więc nikt nie zwracał na mnie uwagi, w sumie to dobrze mi z tym. Kiedy już mniej więcej zebrałem trochę sił wstałem i porozglądałem się po okolicy, żeby nie było, że nic nie robię i już chciałem powrócić do błogiego leżakowania, gdy nagle tuż przed moim nosem przeleciała szukająca Rawu, w sumie spoko, jak jej się chce tak latać to niech lata, tylko gdyby przy tym nie zrzucała mnie z miotły to byłoby spoko. bardzo mocno mną zachwiało i wtedy przez myśl przebiegło mi jedno zdanie - 
,,czy przez Gemme, czy przez eris moje dni są już policzone" a potem wymyśliłem jeszcze wspaniałą filozoficzną anegdotkę ,, moje życie jest jak naleśnik - trochę kruche, trochę elastyczne, czasem nawet spalone, ale zawsze smaczne"

w każdym razie nie złapałem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:34

PAŁKARZ RAVENCLAW 1

Rezerwowy pałkarz zdawał się trochę przysypiać mimo panującego tu chaosu. Theo, który zaczął nagle znikąd pasjonować się Quidditchem, darł mu się nad uchem. Miał ochotę odwarknąć, że i tak musiał uważać, żeby żaden tłuczek nie przywalił w jego głowę, ale wątpił, żeby to docenił. Parę razy odbił tłuczka w przestrzeń, ucieszył się w duchu, że Misha kolejny raz dawał radę na bramce... Dostrzegł szansę, kiedy Evermore stracił kafla i powędrował do rąk jednego z zawodników Puchonów. Zamachnął się pałką na jedną wyjątkowo rozlataną piłkę i trzasnął, aż poczuł prąd w łokciu. Tłuczek rąbnął ścigającego Hufflepuffu z taką siłą, że dziwne, że nie spadł... Pałkarz uśmiechnął się zwycięsko i poleciał chronić dalej drużynę. Przynajmniej tym razem mógł się popisać. A Krukoni znowu mieli kafla! Dawaj, Evermore, zdobądź kolejne 10 punktów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:41

Noż znowu obronił, ja pierdzielę... Nawet nie wiedziała co robiła źle. Skąd miała wiedzieć? Nie miała doświadczenia. Okrzyk "Puchoni do piachu" brzęczał jej w uszach i przebijał serducho na wylot raz z jednej, raz z drugiej strony. I tak na okrągło... Czy takie hasła w ogóle powinny padać na boisku? Co to, kurwa, miało być?
Poleciała za kopniętą przez obrońcę piłką i wpadła w Theo, zanim ten zdążył porządnie ją chwycić. Uciekła mu i już chciała ponownie zamachnąć się w stronę bramki, kiedy coś porządnie trzasnęło ją w plecy. Poczuła, że zsuwa się z miotły i w ostatniej chwili zacisnęła dłonie na drążku. Tylko, że kafel jej wypadł i natychmiast został przejęty przez przeciwników.
Plecy bolały jak ostatni skurwysyn i zaczynało jej się robić okropnie przykro, ale przełknęła gorycz i ignorując plecy, poleciała walczyć dalej.

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 19:42

Ha! Praca pałkarza Ravenclaw była bez zarzutu. Twisleton oberwała solidnie, ale oczywiście nie na tyle, aby stało jej się coś poważnego. Theo dostrzegł zamiary pałkarza o tyle wcześnie, żeby móc zmienić trajektorię swojego lotu. Zniżył się nieco, dzięki czemu pochwycił kafla, który upuściła Gemma. Przemknął obok szukającego Hufflepuffu, trzymając kafla pod pachą tak mocno, że chyba miażdżył sobie żebra. Dopadł do obręczy i o dziwo nie oberwał żadnym tłuczkiem, ani niczym takim. Złapał kafla i rzucił mocno. Zastygł w miejscu, obserwując co dzieje się z kaflem i czy może już cieszyć się kolejnymi zdobytymi punktami.


6

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 15Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8 ... 15  Next

 Similar topics

-
» Boisko Quidditcha
» Boisko Quidditcha
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
boisko quidditcha
-