IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 15  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1573
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1504
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Boisko Quidditcha   Sob Mar 25 2017, 11:59

First topic message reminder :

Wydawało się, że Daisy gra całkiem spokojnie, bo ani nikt w nią nie uderzał tłuczkami, ani ona sama nie próbowała tego robić. Nic dziwnego, że łapanie kamyków wychodziło jej tak świetnie i miała ich już dobry tuzin. Śmigała na swojej super miotle, nie dając się trafić żadnemu tłuczkowi, które chociaż nie odbijane w jej stronę, to wydawały się same za nią latać. I znowu jeden z nich był wyjątkowo uparty i Daisy już widziała śmierć w oczach i niemalże wyobraziła sobie jak ląduje na ziemi razem z koszem kamyków, które rozsypują się dookoła i może jeszcze połamaną miotłą. Przyśpieszyła jednak i przechytrzyła wszystkie te okropne piłki, w końcu miała z nimi niemałe doświadczenie. Złapała przy okazji jeszcze parę kamyków, szło jej naprawdę wyśmienicie.

Kamyczki: 2-> 6+6=12
Tłuczki: 2->1-> 4
Przerzuty: 14-> 11

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:07

Ej no, ej no, ejnoejnoejnoEJNOEJNOEJ!!! Gdzie w mojego szukającego lecisz, ciulu jednen! - chciała wrzasnąć, ale nie miała już powietrza w płucach, więc tylko poleciała za kapitanem Ravu i za karę zabrała mu kafla. Ciul! Już miała stamtąd uciekać, kiedy zobaczyła złoty błysk.
- OMG! SAMMY ŁAP TO! - o, powietrze wróciło.
Gemma odrzuciła kafla, drugiemu ścigającemu i wskazała szukającemu kierunek, w którym chyba widziała znicza. Z tym, że go już tam nie było. Dupa.

Kostka: 4

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1597
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1053
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:08

Zasrana, cholerna, badziewna, idiotyczna piłeczka!
Nie miała czasu nadzorować gry na dole, chociaż dostrzegła, że Misha przepuścił gola i zaklęła pod nosem cichutko. Ale zaraz później obronił, więc pochwaliła go krótkim okrzykiem. Znowu Puchoni ich doganiali! Naeris naprawdę miała ochotę zlecieć na dół i po prostu zaryzykować faulem, ale przy okazji wgnieść wrogiego ścigającego prosto w murawę... Ogarnęła swoje mordercze myśli i skupiła się na zniczu. Mignął jej tuż przed oczami, więc Krukonka zanurkowała i wyminęła się z Theo. Nie chciała patrzeć w twarz Krukona, sama zaczynała być sobą zawiedziona... Ale bardziej wkurwiona. No ile można uganiać się za małym zniczem? Drugi szukający najwyraźniej miał dużo bardziej wywalone. Ale to dobrze, mniejsza konkurencja. Gorzej, jeśli próbowałby ją w jakiś sposób zdekoncentrować albo grać nieczysto. Znicz znowu zniknął kompletnie z pola widzenia, a Naeris wzięła głębszy oddech. Leciała blisko trybun, zakręcając kołem i dostrzegła parę znajomych twarzy z bliska. W przypływie odwagi zbliżyła się i niemalże zawadzając o barierki, zbiła piątki z paroma osobami, w tym z jakimś wyjątkowo głośnym Gryfonem. Nie była pewna, czy w ogóle kibicowali Ravenclawowi, ale co tam... To trochę poprawiło humor dziewczynie i od razu poszybowała w stronę nieba, znikając z oczu innych ludzi. Tam jest! Teraz cię złapię, ty przebrzydły mały gnojku! Niemalże przekręciła się na miotle, wykonując dziwny, skomplikowany ruch, ale ostatecznie znicz uciekł.
- NO KURWA TWOJA MAĆ! - wyrwało się dziewczynie, która zawsze była spokojna i potulna jak baranek. Nie mogła znieść tego, że ciągle się nie udawało. - THEO ROZWAL ICH PROSZĘ. - dodała, mając nadzieję, że kapitan wysłucha prośby.

nie złapałam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:09

ŚCIGAJĄCY HUFFLEPUFF 5

Było tak blisko zdobycia kolejnych punktów! Miał wrażenie, że kręci mu się w głowie od tego szaleńczego lotu z jednego końca boiska na drugi, ale to wszystko było cholernie przejmujące. Nie mógł pozwolić Gemmie grać tak samotnie, bo widział, że już trochę zmęczona na pewno była. Dodatkowo oberwała tłuczkiem. Rzucił się w jej stronę, żeby w razie czego służyć pomocą. Zjechał przy tym jakiegoś zawodnika Ravu z bara, ale chyba nikt nie zwrócił uwagi... Pochylił się na miotle i znalazł tuż obok pani kapitan. Wystawił się do podania i odebrał je, skręcając gwałtownie. Krukoni szybko go otoczyli, ale walczył wytrwale, wykonując na miotle dziwaczne ruchy, ale ostatecznie ktoś zdzielił łokciem piłkę i wybił mu ją z rak. Zaklął, rzucając się w pogoń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:11

Wszystko coraz bardziej się plątało, w płucach było coraz mniej oddechu, a mecz dalej trwał. Theo naprawdę już nie miał siły na pokrzykiwanie do swojej drużyny, na babranie się z tymi kaflami i na stresowanie się tym, czy ktoś złapie czy też nie. Widział po innych zawodnikach, że również robią się zmęczeni, a to nie świadczyło o niczym dobrym.
Evermore usłyszał swoją ukochaną szukającą, ale niestety nie miał jak teraz rozwalić Puchonów - podał kafla do innego ścigającego, nie mogąc powstrzymać frustracji. Doprawdy, żałosny się już robił! Powinien dalej śmigać, a jego energia opuściła.
TRZEBA TO ZMIENIĆ!

2

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:15

ŚCIGAJĄCY RAVENCLAW 5

No pięknie! Misha na szczęście wybronił, więc nie byli wcale w takiej krytycznej sytuacji... Zawsze mogło być gorzej. Ścigający nie wiedział w sumie, gdzie tu się podziać, wszyscy latali nabuzowani i miał wrażenie, że lada chwila ktoś po prostu rąbnie prosto w niego jak pocisk. Jeszcze te pieprzone tłuczki, no kto je ciągle wysyła w jego stronę?! Dostrzegł, że Theo ma kafla i pomknął ku niemu, chcąc ocalić go od napastników. Wyminął ich zgrabnym slalomem, przejął podanie i miał zamiar zwrócić miotłę ku pętlom, żeby dowalić do pieca, kiedy nagle... Znowu ta ruda odebrała mu kafel! Warknął za nią jakiś brzydki komentarz, ale nie miał już okazji do ponownego przejęcia piłki. No pięknie, pięknie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:20

PAŁKARZ RAVENCLAW 5

W powietrzu aż trzeszczało od emocji, a pałkarz latał jakby dostał mocnego kopa energii. Walił tłuczkami na prawo i lewo, nacierając na poszczególnych graczy. Pilnował przy tym, żeby nikt nie zasadził się na któregoś Krukona, a to wszystko wychodziło mu tak dobrze, że nawet mógł odrobinkę zerknąć na to, kto ma kafla. Dostrzegł panią kapitan Puchonów, która napsuła im mnóstwo krwi w tym meczu... Nie namyślając się długo, zacisnął palce na pałce, wycelował i wybił tłuczek w powietrze. Okazało się, że zrobił to trochę za mocno, bo piłka przeleciała przed Twisleton i niestety chybił. Ale na pewno zaraz zdobędzie kolejną szansę i będzie mógł udupić tę rudą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:27

Jej krzyk był o tyle głupi, że Nanę też zaalarmował. Doszła do wniosku, że może powinna pozwolić Sammy'emu robić swoje, szczególnie, że kiedy ona orgazmowała się zniczem, Theo znów gwizdną im kafla. Dupek obsrany.
Poleciała za nim jak oszalała i sama nie wiedząc jak i kiedy zabrała mu piłkę. To się nazywa amok! Nie budząc się z niego pognała do pętli. Gdzieś za głową śmignął jej tłuczek, ale nie zwracała na to uwagi. Była tylko ona kafel i lewa pętla, aktualnie nie broniona.

Kostka: 1

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 150
  Liczba postów : 142
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14615-warren-samuel-wilson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14616-spis-kamratow-i-nie-kamratow-sammy-ego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14618-poczta-sama
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14617-kuferek-sammy-ego




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:29

No co się dzieje z tymi ludźmi, ledwo co testament napisałem, a oni już chcę mnie zabijać. Tym razem do zabawy w ,,kto pierwszy zabije Sammy'ego '' dołączył Theo, w sumie on był najdelikatniejszy. 
Nie mając co robić podleciałem mniej więcej w okolicę Eris, nagle w mej głowie zaczęły roić się piękne filozoficzne pytania. 
Hej, pozwolisz, że zadam ci szybko niezwykle nurtujące mnie pytanie? - zapytałem i zanim dziewczyna zdążyła odpowiedzieć pociągnąłem dalej - Jak myślisz? Nic to nic, czy nic to coś? 

ogólnie nie trafiłem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14626-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14630-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14629-gregory-wilkox#390268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14628-gregory-wilkox#390224




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:30

Tym razem podniosłem ruszyć się i polecieć za ścigającymi.
Teraz kolej na nich. Pomyślałem i przyśpieszyłem by dodatkowo nadać siły swojemu uderzeniowi. Chociaż to może był i błąd bo tluczek poleciał z taką prędkością że nawet nikogo nie trafił. Znów się skarciłem za mój nie celny strzał.
Ja tam w przeciwieństwie do reszty mojej drużyny nie krzyczałem w końcu od tego był kapitan. Swoją drogę Gemma doskonale sobie radziła z całą tą presją oraz tymi krukonami którzy postanowili jej uprzykrzać życie.

Kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:37

Szukający rzucili się w pogoń za chuj widział czym i Misha już miał nadzieję na koniec tej farsy, kiedy zobaczył, że w jego stronę, znów leci ta ruda. I znowu ten debil z pałą nad jego głową. Odchędożyliby się od niego wszyscy. Nie widzieli, że zaraz pewnie skończą.
W ostatniej chwili podleciał do prawej obręczy, do którego leciał kafel, omijając po drodze tłuczka i wybił piłkę gdzieś w pizdu. Nie interesowało go co się z nią stanie. Obejrzał się tyko na szukających, ale ci znowu krążyli nad boiskiem bez sensu. Bezużyteczne spierdoliny...

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:38

Misha znowu obronił - Theo nie mógł w to uwierzyć. Ten chłopak był niesamowity! Kapitan zapisał sobie w pamięci, aby tak cudownego obrońcę czymś potem nagrodzić. Piwo, ciastka, cokolwiek. Nie było teraz czasu na zastanawianie się, ale Misha zasługiwał na coś niesamowitego. Swoją drogą, Evermore powinien wziąć się do roboty, a nie tylko pokładać nadzieję w obrońcy!
Po tych rozmyślaniach nie pozostało mu nic innego, jak polecieć i zdobyć jakieś punkciki dla Ravenclaw. Chciał podać jakiemuś innemu ścigającemu, aby nie rozgrywać akcji w samotności - ale niestety nie miałby czystego rzutu. Cisnął tę piłkę jak najmocniej i czuł, po prostu czuł, że trafi. Obrońca Hufflepuff nie miał szans!

1

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:39

OBROŃCA HUFFLEPUFF 3

To była jakaś totalna masakra! Starał się nie przejmować tak bardzo, bo śliskimi rękami ledwo już trzymał się trzonka miotły, ale wszyscy wywierali taką presję. Tłum skandujący na widowni, sama pani kapitan, a także Krukoni, którzy byli wyjątkowo zaciekli. Szanse nagle się wyrównały, więc po raz kolejny miotły zwarły się na niebie i obrońca musiał przełknąć ślinę, żeby nie pokazać, że boi się spieprzenia kolejnej obrony. Dostrzegł znowu tego samego chłopaka, który chyba był skazany na strzelanie samych goli... Rzucił się ku pętli, gdzie pomknął kafel, ale zdążył jedynie musnąć piłkę dłonią. Wpadła za obręcz, sprawiając, że niebiescy zaczęli prowadzić. Obrońca wziął kafla i podał jednemu z Puchonów, licząc na to, że następnym razem już na pewno obroni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 22:52

Pałkarz Ravenclaw 1

Może i wszyscy byli zmęczeni, ale nie było sensu w pozwalaniu sobie na odpoczynek. Na boisku nie byli sami ścigający! Szukający dalej śmigali za zniczem, obrońcy czekali cierpliwie przy obręczach, a pałkarze... No właśnie! Pałkarze też mogli się wykazać. Ten z drużyny Ravenclaw upatrzył sobie na cel panią kapitan Hufflepuff, która akurat dzierżyła dumnie kafla. Gdyby teraz w nią trafił, nie miałaby szans strzelić do obręczy. Gracz wyczekał na odpowiedni moment i odbił tłuczka prosto w Gemmę chwilę przed tym, jak ta miała rzucić do bramki.
Cios był precyzyjny i płynny, rudowłosa nie miała jak się wybronić. Z kolei kafel znowu trafił do drużyny Krukonów! No, za takie zachowanie kapitan powinien być dumny!

40:30 dla Ravu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1597
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1053
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:02

Naeris miała wrażenie, że zaraz padnie. Zrobiło się strasznie gorąco, wszyscy krzyczeli, a Krukonkę bolała już głowa i gardło. Mimo wszystko pruła do przodu, chcąc za wszelką cenę wygrać. Już nawet nie ogarniała, czy wygrywali czy nie, ale chyba Misha obronił kolejny raz, więc wydała z siebie pełen szczęścia okrzyk. Jeszcze pokażą tym borsuczym gówniakom swoją siłę!
- THEO TAK TRZYMAJ! - krzyknęła, gdy miała okazję i łapała oddech w tym szalonym locie. Rzuciła się znowu na poszukiwanie złotej piłeczki, kiedy nagle wyczuła obok obecność tego nieznajomego szukającego.
- Pogięło cię? - spytała, parskając śmiechem. - Szukaj znicza! - doradziła mu. Wszędzie lała się krew, pot i łzy, każdy wrzeszczał, bluzgał i mało brakowało, a poleciałyby jakieś zaklęcia... A on z takim pytaniem? Znalazł się filozof. Naeris nie miała czasu na zastanawianie się, ale akurat nie mogła dostrzec znicza, więc zdecydowała się mu odpowiedzieć.
- Nic to także coś! - stwierdziła, bo nic nie było niczym innym jak brakiem czegoś... Czyli chyba czymś. Zresztą nie miała głowy do tego, bo zaraz przed oczami mignął jej znicz i rzuciła się w jego stronę jak umysłowo chora.

nie złapałam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:03

- Nic się nie martw! - krzyknęła do obrońcy, kiedy podawał jej piłkę - ODROBIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĄAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
I tak drąc mordę jak Hunowie atakujący północne granice Cesarstwa Rzymskiego w VI wieku, poleciała przez całe boisko i już miała rzucać do obręczy kiedy dostała tłuczkiem niemal centralnie w twarz.
- TY KURWIU OBSRANY! DOWIEM SIĘ GDZIE MIESZKASZ I WYRUCHAM TWOJĄ MATKĘ!!!! - wrzasnęła na całe gardło i prawdopodobnie na całe boisko. Skończyło się, kurwa, bajlando! Teraz była gotowa do mordu i nie zatrzyma jej nic, nawet opuchlizna na prawym oku, która powoli zaczęła przysłaniać jej cały świat po tej stronie głowy.

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:05

Theo miał wrażenie, że gra byłaby prostsza, gdyby nie te koszmarne tłuczki. Tylko latały i stwarzały niebezpieczeństwo dla... DOBRA NIEWAŻNE, GEMMA ZNOWU OBERWAŁA! Krukon bez zastanowienia pomknął, aby odzyskać kafla, którego straciła pani kapitan. Wyrwał mu się przy tym pełen zadowolenia śmiech, ale to już lepiej pominąć.
Nie miał niestety jak dopchać się do obręczy Hufflepuffu, toteż odrzucił kafla swojemu koledze z drużyny.
- Dalej! Rozwalamy ich! - Wrzasnął, dając się ponieść w pełni emocjom. Cios za ciosem, dadzą radę! Puchoni już powinni odczuwać smak porażki...

4

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 51
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14626-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14630-gregory-wilkox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14629-gregory-wilkox#390268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14628-gregory-wilkox#390224




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:11

Po tamtym pudle zacząłem uważnie przyglądać się poczynanią ścigających. Wkońcu to była jakaś metoda by wykorzystać szanse. Gdy tylko taka okazja się nadarzyła rzuciłem się w stronę tłuczka którego z impetem uderzyłem.
Tym razem miałem trochę więcej szczęścia bo trafiłem. Oj z całą pewnością tego nie spodziewali się krukoni i o to właśnie nam chodziło.
Teraz też miałem chwilę by sprawdzić co dzieje się z naszym szukającym. Nie miałem najmniejszego zamiaru pozwolić na to by tłuczek go zponiewierał. Wkońcu byliśmy przyjaciółmi, a czego dla nich się nie robi.

Kostki: chyba 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:14

scigajacy ravenclaw

Ścigający krukonów próbował złapać kafla, ale jakoś nikt go nie zauważał. Pogubił się już dawno jaki jest wynik, czy wygrywali? Nie miał biedny pojęcia, błąkał się od pętli do pętli, starając się być pomocnym, ale jakoś nie za bardzo mu to wychodziło. Wreszcie zastępczy kapitan podał ma kafla. Ścigający bardzo się tym podekscytował i niczym strzała chciał zmierzać do pętli, żeby wykonać najlepszy rzut w swoim życiu i na zawsze pozostać na ustach kolegów z domu. Być może błędem było, że nie patrzył na nic co nie było przed nim. Wydawało mu się, że trasę ma idealnie czystą, przynajmniej do czasu, kiedy coś boleśnie uderzyło do w bok. Zaćmiło mu się przed oczami, nawet nie zauważył kiedy wypuścił kafla. Żegnaj, wymarzona kariero!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:20

Gdzie był ten jebany kafel?
Wściekła jak osa i niewidoma na prawe oko jak... coś bardzo niewidomego na prawe oko, rozglądała się po boisku szukając piłki. W końcu ją dostrzegła w łapach jakiegoś Krukona. Oddawaj, cioto! Moje!
Rzuciła się się w tamtym kierunku i w ostatnie j chwili wyhamowała przed tłuczkiem, który rykoszetował od jej ofiary. Machnęła w stronę Grega okejką i pognała za piłką do obręczy. Wtedy coś wpadło na nią z prawej strony i wyrwało kafel spod pachy. Obróciła głowę, żeby sprawdzić kto to. Evermore... Ty pindo, jesteś martwy.

K: 3

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 150
  Liczba postów : 142
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14615-warren-samuel-wilson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14616-spis-kamratow-i-nie-kamratow-sammy-ego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14618-poczta-sama
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14617-kuferek-sammy-ego




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:29

Chociaż na co dzień jestem zwyczajnym chłopakiem, który czasem lubi sobie zażartować, czy powygłupiać z przyjaciółmi to jednak nie rozumiem, jak można nagle robić taki hałas o jedną małą piłeczkę. Chyba zrobiłem już wszystko na co potrzebowałem się odizolować pomyślałem o życiu, o śmierci, napisałem testament, podziękowałem chociaż jednemu z moich przyjaciół, dostałem odpowiedź na pytanie które nurtuje mnie od lat. Gdybyśmy wygrali to na pewno wszyscy byli z nas dumni, ciekawe czy ojciec też byłby dumny, że jego syn zajmuje się Quidiczem? Albo, że w ogóle się czymś zajmuje? 


nie złapałem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:30

Jakimś cudem Theo znowu odebrał kafla Gemmie. Zupełnie już o całym zmęczeniu zapomniał - jakby pojawiły się w nim nowe zasoby energii! Gotów był dalej walczyć i teraz już tylko czekał, aż Naeris złapie znicza. Był pewien, że jej się uda... Tutaj nie było nic do kwestionowania!
- ŁAP! - Wrzasnął do @Calum O. L. Dear, który akurat był w pobliżu. Cudownie, niech się wykaże jako ścigający! Żaden z niego profesjonalista, ale przecież Theo również nie był mistrzem quidditcha. Wierzył, że dadzą sobie radę!

4

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 297
  Liczba postów : 661
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14140-golum#373559
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:30

Sam nie wiedziałem, co ja tu kurwa robiłem. Moja obecność w tej drużynie świadczyła o poważnej desperacji kapitana, bo naprawdę należy być tonącym, żeby chwycić się brzytwy, którą byłem. O miotłach miałem marne pojęcie, o lataniu jeszcze mniejsze. W sumie najwięcej wiedziałem o spadaniu, bo to moje jedyne doświadczenia. Ale jakoś szło, już kilka minut meczu i nawet miałem obie ręce i zero guzów na głowie - czyli bilans na plus! W pewnej chwili dostałem kafla od Theo, którego odrzuciłem najszybciej jak zdołałem:
- Kurwa, weź to, bo mnie tłuczek pierdolnie - krzyknąłem. Naprawdę wierzyłem, że między kaflem a tłuczkami są jakieś magnesy...

wpisz pozycję ścigający, w kuferku okrągłe zero
kostka: 2 (podanie)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 670
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:33

Dobra, ten manewr niezbyt im wyszedł, bo Calum musiał oddać kafla - ale Theo w gruncie rzeczy nie narzekał, bo sam był teraz w tak dobrym ustawieniu, że mógł spokojnie pomknąć do obręczy. Bri na obronie chyba nie czuła się zbyt pewnie... Tak czy inaczej, Theo rzucił kafla wraz ze zwycięskim okrzykiem - tak pewny był swojej celności! W końcu czemu niby miałby nie trafić? Cały ten mecz szedł mu tak zaskakująco dobrze, że Evermore nie mógł w to uwierzyć...


1

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 446
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 776
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:37

Nie można było powiedzieć, że Bridget szło dobrze - dziewczyna była zatrważająco beznadziejna. Straciła już rachubę, ile goli przepuściła i była tak bardzo zestresowana, że aż ciężko było jej się utrzymać na miotle. To nie był jej dobry dzień, a na widowni był Ezra - cudownie. A co było cudowniejsze? Theo jako jej przeciwnik!
To znaczy to było straszne, bo Bridget nie mogła się skupić. Z jednej strony bardzo chciała obronić, a z drugiej się bała, bo chłopak silnie rzucał piłkę w stronę obręczy. Poza tym to był Theo, co by było, jakby broniła każdy jego rzut? A co będzie, jak przepuści wszystkie? Za dużo myśli, za mała głowa.
A piłka wpadła, bo Bridget znów nie zdążyła do niej dolecieć.
Normalnie chciało jej się płakać.

kostka: 1 (czyli gorzej być nie może)
50:30 dla Ravu :(

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known that when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 581
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Cze 22 2017, 23:44

Chuja, nic już nie widziała, ale po ryku tłumu, który brzmiał jak kujonowate picze z Ravu domyślała się, że stracili kolejny punkt. A tak ładnie łep w łep szli... Nic to, ach, nic - wszystko szło jakoś odrobić. Sammy'm na przykład.
Wszystko bolało ją już tak bardzo, że tego nie czuła. Największym problemem była jej prawooczna ślepota, ale nieważne. Zamierzała grać, póki względnie trzymała pion. Później zresztą też.
Przejęła kafla od Bri i poleciała w drugą stronę. Z jej lewej pojawił się drugi ścigający zamaszyście wskazując coś w jej w jej martwej strefie. Gemm nie traciła czasu na obracanie głowy, tylko podała piłkę dalej.

Kostka: 2 lub 4

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 15Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 9 ... 15  Next

 Similar topics

-
» Boisko Quidditcha
» Boisko Quidditcha
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
boisko quidditcha
-