IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1028
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 374
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Pokój 1   Pon Lip 10 2017, 21:02


Pokój 1


W tym roku organizatorzy wyjazdu postawili na klasykę i wycieczkowicze zamieszkali w uroczym hostelu położonym na wyspie Lefkó – w budynku panuje rodzinna atmosfera i niemalże wszędzie pałętają się koty. Na uczniów i opiekunów czekają jasne, przestronne pokoje z pięknym widokiem. Każda sypialnia jest wyposażona w magiczne szafy, które z pewnością pomieszczą wszystkie bagaże, oraz łoże małżeńskie i cztery łóżka pojedyncze. Miejmy nadzieję, że ten rozkład łóżek nie będzie źródłem zbyt wielu konfliktów. Mimo komfortowych warunków najprawdopodobniej mało kto się tutaj wyśpi – gdy tylko wstaje słońce w całym hostelu słychać pianie koguta.

Pokój pierwszy znajduje się na parterze i jest bardzo komfortowy, ze względu na to, że wprost z niego wychodzi się na podwórze, dzięki czemu bardzo szybko można dojść na plażę albo do miasteczka.

Lokatorzy:

1. Lysander S. Zakrzewski
2. Calum O. L. Dear
3. Bastian K. Lenz
4. Misha Destiel
5. Mikkel Carlsson
6. Voice Follett


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Skąd : Zurych, Szwajcaria
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 165
  Liczba postów : 57
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14655-bastian-k-lenz#391428
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14692-relki-basa#392047
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14659-kase#391570
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14656-bastian-kai-lenz#391454




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Czw Lip 13 2017, 11:47

Bastian o mało nie umarł podczas podróży. Wychowany w górzystym państwie, nie pływał zbyt często statkami, nie wspominając już o lataniu nim, toteż Lenza bujało na wszystkie strony i już sam nie wiedział, czy się z tej wycieczki śmiać, czy nad nią płakać. W sumie cieszył się, że to była jednak Europa, ale kiedy tylko wysiadł ze statku jedyne, o czym myślał, to żeby się nie porzygać na jakiś piękny strój tych wystrojonych wakacyjnie dziewuszek. Miał w planach poszukać jakichś wolnostojących pianin na mieście, ale żołądek skręcał mu się pod szyję, kiedy tylko myślał o jakimkolwiek spacerze, postanowił więc najpierw trochę doprowadzić się do porządku, a dopiero potem uskuteczniać jakieś eskapady.
Dostał kluczyk i od razu udał się do pokoju, który okazał się… być pusty. Nie było w nim nikogo, prócz pięciu łóżek, przy czym nawet dla takiego Basa to jedno podwójne wydało się więcej niż podejrzane. Rzucił tylko swoje rzeczy na którąś z pojedynczych leżanek i cofnął na recepcję, wydusić od pani, która mówiła po angielsku tak samo jak i on, ile osób jest zameldowanych w pokoju numer 1. Sześć. Na pięć łóżek, no fajnie. To może chociaż jakieś przyjaciółki? Przejrzał listę zameldowanych.
-Lys, ten Calum od Walkera, Bastian to ja, jakiś Mikkel, Voice i Misha… Misha to damskie imię, co nie? – zapytał recepcjonistki, ale tylko wzruszyła ramionami. Pozostawała opcja, że ta Voice i ta Misha są jakimiś psiapsiółkami i będą spały razem na łóżku podwójnym, ale na liście meldunków kątem oka zauważył, że dwa pokoje obok śpi sporo mniej osób, więc… jeśli ta, ten Misha to jednak typ, może warto wziąć od nich dodatkowe łóżko, póki żaden geniusz jeszcze tego nie zrobił. Bas już widział oczami wyobraźni, jakie tłumaczenia wymyśla Lysander, żeby władować się na podwójne łóżko z tajemniczą Voice i naprawdę, całym swoim serowym serduszkiem chciał jej tego oszczędzić. Poza tym – jeśli serio okaże się, że laska śpi z pięcioma typami to sobie zabierze to dodatkowe łóżko do innego pokoju, bo Szwajcar jakoś nie wyobrażał sobie, że jakakolwiek dziewczyna chciałaby dzielić pokój z obcymi facetami, bez tego jednak pozostawało im gej party. Z Mishą o płci nieokreślonej. Niewiele myśląc poszedł więc do pokoju obok, rzebrać o dodatkowy materac. Oj, podzielą się dziewczyny, co mają się nie podzielić!
Zt ale jak coś to mogę wrócić XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1028
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 374
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Nie Lip 16 2017, 18:22

Wszedłem do pokoju jako drugi lustrując listę - wyglądało na to, że rozdzielający pokoje miał naprawdę niezłe poczucie humoru. Ja, Bas, Calum, ten Szwed, który kręcił się koło Ruth na mugoloznawstwie, Misha z Ravenclawu, którego znałem tylko z widzenia i nieznana mi dotąd dziewczyna imieniem Voice. Byłem zadowolony, że trafiłem do pokoju z moim najlepszym kumplem i Calumem, ale patrząc na podwójne łóżko zacząłem spodziewać się jakiejś strasznej gejozy - wątpiłem, żeby Voice chciała spać z którymś z nas.
Postanowiłem ułatwić nam zadanie i przetransmutować podwójne łóżko, gdy w drzwiach pojawił się @Bastian K. Lenz lewitujący dodatkowe łóżko za pomocą zaklęcia. Zrobiłem facepalma, by po chwili wystartować do przyjaciela z mieszanką języków.
- Kurwa - przekląłem po polsku, by po chwili dorzucić w ojczystym języku chłopaka - Du bist der Vollpfosten!*
Wziąłem głęboki oddech i po chwili (już po angielsku) dopowiedziałem sarkastycznie:
- Jesteś czarodziejem czy nie? Zaskoczę Cię, ale istnieje coś takiego jak transmutacja!
Zupełnie zrezygnowany rzuciłem się na jedno łóżko (przy oknie), które okazało się trochę za krótkie. Wydłużyłem je za pomocą Engorgio i westchnąłem cicho patrząc na przyjaciela z lekkim politowaniem.

* Jesteś skończonym kretynem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 630
  Liczba postów : 706
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Wto Lip 18 2017, 21:41

Mikkel jak zwykle był bardzo podekscytowany wyjazdem wakacyjnym. Ostatnim w jego szkolnej karierze niestety. On, w przeciwieństwie do wielu podróżnych, wręcz skakał z radości, widząc wielki statek. A jeszcze bardziej przypadło mu do gustu miejsce, w którym skończyli. Osobiście na pytanie "góry czy morze" zawsze odpowiadał morze. Nie znosił za to wyżyn, gór i wszelkich zniesień. Toteż z ulgą wypuszczał z ust głębokie westchnięcie z każdym opadnięciem statku na tafle wodną, na której czuł się sto razy lepiej. Wyspa Lefko wyglądała przepięknie. I przede wszystkim była wyspą! Woda, woda, woda z każdej strony. Nie mogło być lepiej. Miał więc nadzieję, że jego współlokatorzy nie zmniejszą jego zapału.
Zobaczył listę nazwisk, na której znajdowało się też jego. Lysander - nie znam, Calum - kolega od papieru, Bastian - znowu nie znam, Misha - kojarzę, kiedyś konkurowaliśmy o praktycznie te same laski, no ja i Voice... Voice? Mikkel był całkiem zdziwiony, że organizatorzy przydzielili pięciu facetów i jedną laskę, do tego dopiero co po ślubie, do jednego pokoju. Średnio to było zgodne z szkolnymi zasadami, chyba że Hogwart postanowił nagle być ośrodkiem koedukacyjnym. Ruszył więc do swojego pokoju, licząc na dobrą zabawę podczas tego wyjazdu. Oby tylko bez zbędnych skandalów. Stając jednak przed drzwiami do pokoju nr 1 usłyszał zdanie w języku niemieckim, który oczywiście świetnie rozumiał i kiedy wszedł do środka, zobaczył jednego z nieznanych mu chłopaków, który właśnie transportował łóżko sobie nad głową. Oraz drugiego, który wydłużał swoje.
- Skoro mamy taki nadmiar to pozwolę sobie zaklepać to podwójne - zakomunikował. Był przyzwyczajony do spania na większych łóżkach i skoro była okazja, to czemu miałby nie skorzystać. Machnął więc różdżką, posyłając swoje bagaże na łóżko - Mikkel Carlsson - przedstawił się, podchodząc do obu towarzyszy i podając im rękę. Ach, te maniery.

______________________

Gdzie był Mikkel?:
 


Mikkel Carlsson

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Skąd : Zurych, Szwajcaria
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 165
  Liczba postów : 57
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14655-bastian-k-lenz#391428
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14692-relki-basa#392047
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14659-kase#391570
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14656-bastian-kai-lenz#391454




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Wto Lip 18 2017, 23:16

Generalnie rzecz ujmując Bastianowi było głupio wyłącznie z jednego powodu – dziewczyna z pokoju numer trzy przelewitowała to nieszczęsne łóżko za niego i tylko jej wzrok politowania odbił się na mężczyźnie w jakikolwiek sposób. Lysa krzyczącego niemieckie przekleństwa słyszał już ze sto razy, więc zrobił na nim wrażenie takie, jak zeszłoroczny śnieg, czyli żadne.
-Tyłka byś sobie nie podtarł jakby ci zabrali tę różdżkę – rzucił do niego z ostateczną rezygnacją i żalem nad niesamodzielną rasą czarodziejską, podchodząc jednocześnie do drzwi balkonowych, bo nie wiedzieć czemu na balustradzie przysiadła jego sowa z listem.
Właśnie rozwijał pergamin, kiedy do pokoju wszedł kolejny uczeń, więc Lenz podniósł na niego wzrok sprawdzając, czy kiedykolwiek widział go na oczy. Oczywiście, że nie widział.
-Bas Lenz – kiwnął głową i twarz zaczęła mu pochmurnieć coraz bardziej z każdym czytanym zdaniem. Siostra wysłała mu list, że z ojcem jest znowu gorzej i pytała, czy nie wziąłby świstoklika i nie pomógł im tej jednej nocy w domu, bo wizje stały się tak uciążliwe, że damska część jego małej czarodziejskiej rodziny nie dawała sobie już rady. Latami pomagał ojcu i wiedział, jakim darem a jednocześnie przekleństwem jest jasnowidztwo, dlatego pewnie niewiele myśląc wybiegłby bez słowa z pokoju i wrócił do towarzyszy następnego dnia, gdyby nie fakt, że w tym samym momencie przyleciała kolejna sowa z listem, tym razem od mamy, która przeczuwając działania córki wysłała prewencyjnie notatkę, żeby Bastian nie przyjeżdżał, bo nic tak naprawdę się wielkiego nie dzieje. To sprawiło, że potrzebował minuty na przetrawienie obu informacji.
-Przeproszę was panowie na chwilę – wychylił się do mężczyzn z poważną miną i zniknął na balkonie, próbując opracować jak najlepszy plan działania w tej sprawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1028
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 374
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Czw Lip 20 2017, 18:48

To był mój standard wypowiedzi - bluzga po polsku, w ojczystym języku dziadka, który wyrażał negatywne emocje najlepiej ze wszystkich, potem jakaś kwestia w innym języku. Zazwyczaj był to angielski albo szwedzki - języki moich rodziców, w przypadku rozmów z Basem posługiwałem się jednak dziwną mieszanką angielskiego i niemieckiego - głównie dlatego, że ani mój niemiecki, ani jego angielski nie były biegłe, a raczej komunikatywne.
Rzuciłem w stronę Basa pogardliwe spojrzenie, nie chcąc wdawać się w dyskusję, gdyż już nie byliśmy sami. W drzwiach pojawił się chłopak, którego niedawno widziałem na lekcji mugoloznawstwa u boku Ruth - dzięki Calumowi wiedziałem już, że nazywa się @Mikkel Carlsson, poza tym po chwili sam Mikkel zaklepał największe łóżko, po czym się przedstawił. Bas po przywitaniu jegomościa dość prędko wyszedł na balkon (czyżby coś się stało), więc zostałem ze Ślizgonem sam na sam.
- Lysander Skarsgård-Zakrzewski - rzuciłem z nieznacznym uśmiechem, ściskając wyciągniętą w moją stronę dłoń. Z lekko zangielszczonym akcentem starannie wyartykułowałem moje imię i nazwisko - trudno ukryć, że szybko wypowiedziany angielski (ale pochodzący z greki) Lysander w połączeniu ze szwedzkim Skarsgårdem i polskim Zakrzewskim dla wielu rozmówców brzmiał jak szmer w stylu "sanderszkorsgodszakszeski", dlatego zawsze starałem się wypowiadać je głośno i wyraźnie, tak by moi rozmówcy mieli chociaż szansę na zapamiętanie jak mam na imię.
Dopiero po chwili dotarło do mnie, że dane personalne mężczyzny jasno wskazują na jego pochodzenie ze Skandynawii. Moją twarz niemal od razu rozjaśnił szeroki uśmiech - gdy spotykałem kogoś ze Skandynawii, a tym bardziej ze Szwecji dość szybko się do tej osoby przekonywałem. Miłość do kraju mojej matki, ale również do całej części kontynentu była we mnie silnie zakorzeniona.
- Jesteś Szwedem? - zapytałem w ojczystym języku mojej matki korzystając z tego, że byliśmy w pokoju we dwóch, po chwili jednak zreflektowałam się - równie dobrze mógł być Norwegiem, więc pośpiesznie dorzuciłem w tym drugim języku - Czy może Norwegiem?
Zagadywanie ludzi w innych językach niż angielski było w moim przypadku codziennością - nie było to do końca grzeczne, wobec innych osób z towarzystwa, jednakże traktowałem to poniekąd jako ćwiczenie - gdybym mówił do wszystkich po angielsku szybko zapomniałbym jak używać pozostałych znanych mi języków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 630
  Liczba postów : 706
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Czw Lip 20 2017, 19:47

Mikkel odniósł wrażenie, że jego współlokatorzy są osobami zupełnie w ich guście, więc odetchnął w duchu z ulgą. Nie miał ochoty siedzieć przez cały wyjazd w pokoju z ludźmi z kijem w tyłku. Niejaki Bas Lenz dostał najwyraźniej jakąś pilną sowę, bo nagła zmiana jego humoru musiała być tym spowodowana. W każdym razie opuścił ich pokój. Zaraz uwagę Mikkela odwrócił jednak ten drugi, o bardziej skomplikowanym imieniu. Nie da się ukryć, że Ślizgon musiał się chwilę zastanowić co to za dziwna mieszanka języków. O ile pierwsze dwa słowa nie wprawiły go w większe zdziwienie, tak ostatnie brzmiało bardziej jakby jego towarzysz kichał. No cóż, chyba znajomością tego języka nie mógł się pochwalić.
- Szwedem, Szwedem - odpowiedział Mikkel również po szwedzku, ciesząc się, że spotyka kogoś, dla kogo szwedzki nie był językiem obcym - Ale po norwesku też potrafię, nie przechwalaj się - zażartował Mikkel tym razem posługując się norweskim. Śmieszna była trochę ta sytuacja. Dla rodowitych Anglików musiały się tu dziać jakieś czary. Najpierw Lysander przeklinał w niezidentyfikowanym języku, potem po niemiecku, a teraz oni prowadzą zupełnie swobodną rozmowę mieszając dwa inne, rzadko spotykane.
- Zaraz, nie chodziłeś chyba do Stavefjord, co? - spytał Mikkel, wracając już do języka szwedzkiego. O ile w szkolnym towarzystwie zawsze używał angielskiego, tak kiedy rozmawiał tylko z osobami o skandynawskim pochodzeniu, przerzucał się na swój język ojczysty. Ze wszystkich mu znanych, to w tym czuł się najswobodniej. Nie przypominał sobie, żeby kojarzył Lysandra ze szkoły, a miał bardzo dobrą pamięć do twarzy i na pewno by go rozpoznał.

______________________

Gdzie był Mikkel?:
 


Mikkel Carlsson

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1028
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 374
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Pią Lip 21 2017, 14:33

Osobiście nie zdążyłem sobie jeszcze wyrobić opinii na temat Mikkela, jednakże gdy tylko z jego ust wypłynęły słowa po szwedzku moje nastawienie do niego niemal od razu stało się pozytywne - wręcz chciałem go polubić.
Na żart o przechwalaniu się zareagowałem krótkim parsknięciem śmiechem.
- Wiesz, musiałem się upewnić czy nie jesteś Norwegiem, żebyś czasem focha nie strzelił - odbiłem żart żartem (oczywiście po szwedzku).
Mimo, że osobiście nie miałem nic do Norwegów, to trudno było ukryć, że spora część z nich nie przepadała za Szwedami (z wzajemnością). Oba narody bezustannie z siebie żartowały, co było i zabawne, i wkurzające jednocześnie. W czasie nauki w Stavefjord wywaliłem parę gongów Norwegom za głupie dowcipy, teraz byłem już za stary by to robiło na mnie jakieś wrażenie i w sumie nawet mnie to śmieszyło.
Tak, dla osoby postronnej ta sytuacja mogła być strasznie dziwna, dla mnie mieszanie języków było codziennością - ojciec pół Polak, pół Anglik, matka Szwedka, macocha Francuzka i jeszcze te wszystkie szkoły do których chodziłem. Przywykłem i szczerze powiedziawszy nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie - czułem się całkiem swobodnie, mimo że żaden język (nawet angielski), nie był mi tak bliski jak język mojej matki. Skoro rozmawialiśmy tylko we dwóch to nie mogłem nie wykorzystać tej sytuacji.
- Chodziłem - rzuciłem z uśmiechem - Ale tylko przez dwa i pół roku. Dużo razy się przeprowadzałem.
Ja również nie kojarzyłem Mikkela ze szkoły, ale skoro był znajomym Ruth to mógł być ode mnie starszy, co pewnie jakoś wyjaśniało sprawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Windsor, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1882
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9119-voice-lloyd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9122-uslysz-cichy-glos#255607
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9121-glos-w-twojej-glowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9120-voice-lloyd




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Yesterday at 15:07

Follett już na statku, widząc z daleka piaszczystą plażę, wskoczyła w strój kąpielowy, na który zarzuciła tylko rozpinany, beżowy sweter z dużymi guzikami. Rękawy podwinęła na łokcie i założyła delikatne, białe sandałki. Pogoda zachęcała do skromnego stroju, a wszystko wskazywało na to, że nie trafili do Turcji, a do Grecji, gdzie nikt nie powinien się gniewać za eksponowanie atutów. Poza tym Voice była mężatką... i może to był jedyny powód do złości. Klucz do pokoju dostała jako jedna z ostatnich, więc korytarzem szła za tłumem innych uczniów i dorosłych. Jej kufer, nieco pomniejszony zaklęciem, leciał za nią. Stanęła wreszcie przed odpowiednimi drzwiami i pomachała z lekką rezygnacją głową nad listą lokatorów. Aż chciało się zanucić gdzie ci mężczyźni? i pokazać palcem pokój numer jeden. Życie żadnej blondynki nie oszczędza.
Weszła do środka bez pukania, prawie zahaczając rozpiętym swetrem o klamkę. Spodziewała się jakiejś męskiej imprezy, ale zastała tylko sześć łóżek, z czego jedno małżeńskie. Kilkanaście minut wcześniej dostała instrukcje odnośnie swojego prefektowania na wakacjach, więc była świadoma, gdzie i ile łóżek powinno być.
- Może przypomnę, że demolowanie hostelu to kiepski pomysł - oświadczyła na dzień dobry swoim cichym głosem, po czym zaklęciem przelewitowała łóżko z powrotem, wiedząc, że lada moment wszystkie pokoje będą zapełnione i dla kogoś tam zabraknie miejsca do spania. Szybko wróciła do jedynki. Wyglądała na lekko zirytowaną, ale nie odejmowało jej to urody. - Nie wiem, który nieszczęśnik wybrał sobie podwójne, ale zajmie jedną czwartą. Trzy czwarte moje - oświadczyła, po czym uśmiechnęła się promiennie i machnięciem różdżki usadowiła swój kufer na łożu małżeńskim. Nie dała po sobie poznać, że zauważyła Mikkela. Równie dobrze mógłby dla niej nie istnieć.

______________________



Lords of summer, undenied
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 630
  Liczba postów : 706
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 1   Yesterday at 23:17

Mikkel też zawsze pozytywnie reagował wpadając na kogoś z rodzinnych stron. W końcu miło było móc pogawędzić w ojczystym języku i nie musieć się martwić, że wyjdzie się na dziwoląga. Szwedzki często brzmiał śmiesznie dla osób, które nim nie mówiły.
- Nie obrażaj mnie - zaśmiał się Mikkel na wzmiankę o strzelaniu fochów. Rzeczywiście podział na Szwedów i Norwegów w szkole był całkiem wyraźnie zarysowany. Jego rocznik na szczęście był zdominowany przez jego bratanków. Od konfliktów Carlsson nigdy nie trzymał się z daleka, a wręcz wchodził w sam ich środek, głośno zaznaczając swoje racje. Dlatego nie jednemu również nieźle poprzestawiał facjatę za tych starych, dobrych czasów.
Mikkel pokiwał głową ze zrozumieniem. To by wyjaśniało, dlaczego Lysandra zupełnie nie kojarzył. Ale jeśli to było na początku szkoły to oboje pewnie zmienili się też nie do poznania. Pewnie nawet zwyczajnie nie pamiętają, że się znają. Może nawet zamienili ze sobą kiedyś ze dwa zdania, jak byli w Stavefjord. Kto wie. Mikkel nie zdążył jednak dopytać Lysa o to kiedy chodził do Stav'u i właściwie którym jest rocznikiem, gdyż do pokoju weszła pani prefekt - Voice. Carlsson już widząc jej nazwisko na liście poczuł się lekko skonfundowany. A teraz, kiedy pojawiła się w pokoju, zupełnie nie wiedział, jak się zachować. Mógłby ją zwyczajnie zignorować tak jak ona jego. Nawet nie raczyła się do niego uśmiechnąć. No halo, przecież jeszcze się chyba znali. Choć z drugiej strony sam nie wiedział, na czym stoją. Od tej całej akcji z Kath nie za wiele mieli kontaktu. A zresztą, szkoda gadać, bo to było dawno i nieprawda. W każdym razie Mikkel niezadowolony powlókł się do podwójnego łóżka, które wcześniej tak radośnie ogłosił swoim. Pokręcił przy tym oczami w kierunku Lysandra, ale tak żeby Voice nie widziała.
- Wolisz więc prawą czy lewą stronę? - spytał, stając przed nią z założonymi rękami. Nie wiedział, jak zareaguje na fakt, że to on był tym śmiałkiem, o którego pytała.

______________________

Gdzie był Mikkel?:
 


Mikkel Carlsson

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Grecja
 :: 
Wyspa Lefkó
 :: 
Gates Hostel
 :: 
Pokoje mieszkalne
-