IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 602
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Pokój 3   Pon 10 Lip - 21:04


Pokój 3


W tym roku organizatorzy wyjazdu postawili na klasykę i wycieczkowicze zamieszkali w uroczym hostelu położonym na wyspie Lefkó – w budynku panuje rodzinna atmosfera i niemalże wszędzie pałętają się koty. Na uczniów i opiekunów czekają jasne, przestronne pokoje z pięknym widokiem. Każda sypialnia jest wyposażona w magiczne szafy, które z pewnością pomieszczą wszystkie bagaże, oraz łoże małżeńskie i cztery łóżka pojedyncze.  Miejmy nadzieję, że ten rozkład łóżek nie będzie źródłem zbyt wielu konfliktów. Mimo komfortowych warunków najprawdopodobniej mało kto się tutaj wyśpi – gdy tylko wstaje słońce w całym hostelu słychać pianie koguta.

Pokój trzeci znajduje się na parterze i jest bardzo komfortowy, ze względu na to, że wprost z niego wychodzi się na podwórze, dzięki czemu bardzo szybko można dojść na plażę albo do miasteczka.

Lokatorzy:

1. Lorraine Needles
2. Florence Henderson
3. Ruth Wittenberg
4. Theo Romeo U. Evermore
5. Rosemary Lanceley
6. William Walker


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Skąd : Zurych, Szwajcaria
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 221
  Liczba postów : 105
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14655-bastian-k-lenz#391428
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14692-relki-basa#392047
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14659-kase#391570
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14656-bastian-kai-lenz#391454




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Czw 13 Lip - 12:06

No to dobra, raz kozie śmierć. Się zapuka, się poprosi, dziewuszki dadzą jedno dodatkowe łóżko i po sprawie. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, szczególnie, że Bas nie był przyzwyczajony do załatwiania takich dziwacznych spraw. No bo w sumie, co ma im powiedzieć? „Ej, cześć i czołem, wyskakujcie z łóżka?” – na pewno na to pójdą. Jednak nie wyobrażał sobie, że miałby spać z Lysem w jednym łóżku (bo gejoza), albo dziewczyna od nich z pokoju z innym typem (bo nadużycia, a jej chłopak przyjechałby osobiście dać im wszystkim po mordzie), poza tym – no nie ma opcji, żeby jedna laska chciała nocować z pięcioma typami w pokoju, przeniesie sobie to łóżko gdzieś indziej. A on i tak niewiele miał do roboty z racji tego, że przybył na miejsce jako pierwszy.
Zapukał i ku jemu zdziwieniu otworzono mu niemal natychmiast. W drzwiach stanęła jakaś złotowłosa dziewuszka (@Lorraine Needles), wbijająca w biednego Szwajcara duże, okrągłe oczy pytająco.
-Yyyyy, ten, no, cześć – zaczął bardzo elokwentnie – Macie może jakieś dodatkowe łóżko? Bo u nas na sześć osób pięć łóżek jest. I cóż, jedna koleżanka i sami faceci, więc wątpliwe, że spać z którymkolwiek zechce – podrapał się po głowie, oczywiście sądząc, że wszystko powiedział poprawnie. Akurat, mistrzu Bastianie Yoda. –No w każdym razie, macie jakieś łóżko i byłybyście skłonne poratować biednych studentów? Danke, danke, jesteście w deseczkę – puścił do niej oczko, orientując się właśnie, że wygląda przy dziewczynie jak jakieś przerośnięte drzewo. – A w ogóle to Bas jestem. Y, w sensie, nie kontrabas, tylko Bas, jak… - zawiesił się, bo w sumie jak co? Jak nic.  – No, jak Bas – dodał po chwili, wyciągając do uprzejmej dziewczyny dłoń. Kiedy załatwił (mniemam, że tak, jesteście kochanymi dziewuszkami), jedna dobra dusza, szczęściem trochę wyższa niż pozostałe, przelewitowała mu aktem dobroduszności rzeczone łóżko do ich pokoju. Brawo Bas, tak się właśnie zostaje bohaterem w swoim pokoju! Szkoda tylko, że obok poprawnej artykulacji po angielsku to ty nawet nie stałeś…
Zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Sob 15 Lip - 0:55

Lorraine jako pierwsza dotarła do pokoju i w sumie siedziała w nim sama przez dłuższy czas. Florence i Ruth poszły chyba pooglądać okolicę, a Puchonka stwierdziła, że najpierw woli się rozpakować, bo miała ze sobą naprawdę mnóstwo rzeczy... Poza normalnymi walizkami przytargała ze sobą skrzynkę, w której trzymała swoją myślodsiewnię oraz całe zestawy fiolek zawierających przeróżne wspomnienia - w tym te, które niedawno "zabrała" mamie. Dziewczyna nie była pewna, czy powinna się z tym ujawnić, czy też nie. Florence i Ruth wiedziały, że jest w posiadaniu podobnych przedmiotów (aczkolwiek o sytuacji z matką jeszcze nie zdążyła im opowiedzieć, rzecz była dość świeża i sama Lorraine jeszcze nie do końca przetworzyła, co właściwie zrobiła...), ale nie wiedziała, kto jeszcze wyląduje w ich pokoju.
Jej samotność zakłócił kiepsko mówiący po angielsku chłopak, który przyszedł, by pożyczyć łóżko. Akurat w międzyczasie do pokoju wpadła Ruth i pomogła mu przelewitować je do pierwszego pokoju. Zaraz potem zniknęła i Lorka znów została sama. Usadowiła się na swoim pojedynczym łóżku i westchnęła cicho, zastanawiając się, co powinna teraz zrobić. Zdecydowała, że najlepiej będzie od razu zażyć eliksir pamięci, przecież chciała zachować z tego wyjazdu jak najwięcej... Pochyliła się nad torbą w poszukiwaniu całego pudelka wypełnionego flakonami z eliksirem...

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Sob 15 Lip - 1:45

Dotarłby do pokoju wcześniej, gdyby nie urzekło go greckie wybrzeże. Theo miał słabość do tego typu miejsc, a choć o Grecji wiedział wiele i kochał ją całym serduszkiem, to nigdy w niej nie zawitał. Ciężko mu więc było ukrywać i dusić entuzjazm, który go rozpierał. Podróż minęła mu zaskakująco szybko - siedział sobie ze szkicownikiem i ewentualnie wtrącał po trzy grosze do spekulacji, gdzie to znajduje się cel podróży. Miał wrażenie, że szukanie znajomych na zatłoczonym statku nie będzie miało dobrego rezultatu. Mimo, że bardzo chciał znowu zobaczyć Bridget, postanowił złapać ją jakoś później.
Pokręcił się po plaży, chociaż nie było to szczególnie wygodne z torbami (które mógł pomniejszyć, ale jakoś o tym nie pomyślał. To zabawne, bo sztalugi już zaczarował!). Wiedział już, że wena go tutaj dopadnie i najprawdopodobniej wróci z torbami przepełnionymi nowymi obrazami. Wszyscy dość szybko rozbiegli się po pokojach i czuł, że przypadnie mu jakieś najgorsze łóżko. Jakże się zdziwił, kiedy dostrzegł jedno takie posłanie lewitujące z Trójki za jakimś brodatym facetem! Zaraz za nim pomieszczenie opuściła ładna dziewczyna, którą Theo kojarzył z Pokoju Wspólnego Ravenclaw.
No, chyba mu się ciekawie trafiło!
- Dzień dobry? - Rzucił w końcu, wchodząc do środka. Odnalazł spojrzeniem drobną blondynkę siedzącą na jednym łóżku i sam przystanął przy jakimś innym, którego jeszcze chyba nikt nie zajął. Ach, czyli koedukacyjnie. - Powinienem się martwić, on został za coś stąd wyrzucony? - Zapytał z niejakim rozbawieniem, odnosząc się do nieszczęsnego mężczyzny, który wyniósł się z Trójki wraz z łóżkiem. - Swoją drogą, jestem Theo - dodał, żeby nie wyjść na jakiegoś koszmarnie niekulturalnego ćwoka.

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Nie 16 Lip - 0:58

Zapas eliksiru okazał się być zakopany głębiej niż dziewczyna sądziła, a co gorsza nie wiedziała, gdzie wcisnęła swoją różdżkę (jakże przydatne byłoby dla niej bezróżdżkowe Accio, co nie?), więc jedyną opcją było dokładne przekonanie walizki, które skończyło się tym, że w chwili, gdy Theo wszedł do pokoju, Lorraine miała wokół siebie kilka stosów ubrań, wśród których wyjątkowo rzucała się w oczy wymieszana ze sobą bielizna - zarówno ładne, koronkowe stringi, jak i szerokie, babcine galoty. Puchonka oczywiście nie zwróciła na to najmniejszej uwagi, bo kogo by to mogło obchodzić, prawda? Gdy jednak usłyszała skierowane w jej stronę pytania, podniosła głowę i spojrzała na Theo spojrzeniem, w którym czaiło się ogromne niezrozumienie.
- Kto? - zapytała najpierw, a potem rozejrzała się, czy ten przystojny chłopiec naprawdę mówił do niej. Cóż, nikogo innego nie było w pokoju, więc chyba tak. Na szczęście szybko zaskoczyła i jej twarz od razu rozjaśnił uśmiech - A, on! Nie, coś Ty. Prosił o łóżko, podobno u nich jest ich za mało - powiedziała wzruszając ramionami, ale szybko zdała sobie sprawę, że w tym pokoju również było to nieszczęsne łoże małżeńskie. - Mam nadzieję, że nie będziesz tu nikogo sprowadzał, bo jak dobrze pójdzie to zmieścimy się z dziewczynami w trójkę na tym łożu - rzuciła jeszcze, szczerząc do niego swoje krzywe ząbki. - Theo, Theo, Theo - powtórzyła kilkakrotnie pod nosem, marszcząc nieco brwi, lecz szybko powróciła do swojej uśmiechniętej postaci. - Ja jestem Lorraine - przedstawiła się, podnosząc się z klęczek i wyciągając rękę w jego stronę. - Wylądowałeś w babskim gronie, cieszysz się?

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Nie 16 Lip - 1:08

Theo się kompletnie nie zraził, kiedy wlazł do tak artystycznego nieładu. Lubił porządek, ale bez przesady - były wakacje, a dziewczyna się rozpakowywała. Skoncentrował się raczej na tym, żeby nie zrobić z siebie przypadkiem debila na wstępie. Tak, to byłoby miłe!
- Biedny. No cóż, dobrze, że nie mamy takiego problemu! - Zatarł dłonie z entuzjazmem, rozglądając się z zaciekawieniem. Ładnie tutaj było, naprawdę mu się podobało. Pokoje nie były zbyt duże i trochę dziwiła go ta koedukacyjność, ale kto by tam narzekał. I tak był prawie pewien, że te pomieszczenia większość czasu będą puste, a uczniowie Hogwartu będą wylegiwać się na plaży, albo zwiedzać świątynie.
- No dobra, skoro chcecie mnie tylko dla siebie... - Zażartował, mrugając do niej wesoło.
Uścisnął rękę Lorraine, uśmiechając się przy tym nieco szerzej. Nie kojarzył jej, cholercia, ale Theo nie kojarzył jeszcze wielu osób ze swojej "nowej" szkoły. Jakimś cudem upłynęło już pół roku, a on dalej czuł się jak nowicjusz. Tak czy inaczej, warto było zapamiętać swoją współlokatorkę.
- Hmmm, nie narzekam. - Zamyślił się na chwilę, może nieco teatralnie. W końcu jak mogłoby mu przeszkadzać towarzystwo pań, w dodatku tak urokliwych? Z drugiej strony jego serce biło szybciej tylko dla Bridget. Nie brał w ogóle pod uwagę, że takie układy w pokojach mogą jakoś im przeszkodzić, dlatego postanowił pominąć tę kwestię. - Chociaż to może być kwestia czasu. Bądź co bądź, macie przewagę...

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Nie 16 Lip - 1:21

Życie Lorraine byłoby znacznie łatwiejsze, gdyby chociaż starała się utrzymywać porządek wokół siebie, lecz niestety była na tyle roztrzepana i posiadała dodatkowo ogromne problemy z pamięcią, więc odkładanie przedmiotów na "swoje miejsce" nie miało racji bytu - no bo gdzie było to miejsce?! W takich chwilach dziewczyna dziękowała bogom, że była czarownicą i jednym machnięciem różdżki mogła doprowadzić pomieszczenie do stanu użyteczności i bez krępacji ponownie zrobić z niego istną stajnię Augiasza.
- Mamy w pokoju tylko cztery osoby na teoretycznie sześć miejsc do spania... A jako że jedno pojedyncze łóżko już od nas wyfrunęło... gdyby nam kogoś dorzucili do pokoju, któreś z nas będzie musiało z nim spać w tym małżeńskim. Będziemy ciągnąć słomki? - zapytała i zaśmiała się krótko. Jej to w sumie wsio rybka, nie miałaby problemu, a poza tym wciąż wierzyła, że w rezultacie będzie spała tam ze swoimi przyjaciółkami i basta!
Theo nie musiał się martwić o to, że nie kojarzył Lorraine. Prawdę powiedziawszy zdziwiłabym się, gdyby ją kojarzył, bowiem dziewczyna uczęszczała na przedziwny zestaw lekcji i najpewniej widywali się tak rzadko jak to tylko możliwe, o ile w ogóle. Większość czasu Lorka spędzała albo w mieszkaniu, albo w pracy, albo szwędając się po okolicach Hogwartu i Hogsmeade w poszukiwaniu inspiracji dla jej nowych opowiadań i ilustracji, więc prawdopodobieństwo wcześniejszego spotkania spada jeszcze gwałtowniej. Nie mniej jednak kiedyś musiał być ten prawdziwy pierwszy raz, zgadza się?
- Nic się nie martw, Matheo, nasza agresywność jest na poziomie zero - powiedziała jeszcze i opadła na łóżko, aż podskoczyła za sprawą sprężyn w materacu. - Na którym jesteś roku? W ogóle brzmisz nieco... Inaczej. Jesteś stąd? - zapytała, aczkolwiek pytanie było bardzo głupie biorąc pod uwagę, że znajdowali się w Grecji. Lorraine oczywiście chodziło o Wielką Brytanię... Miejmy nadzieję, że Krukon się połapie.

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Nie 16 Lip - 1:30

Podczas swojego rozglądania się po pokoju Theo faktycznie dostrzegł, że w kwestii miejsc do spania, to jest trochę różnie. Byli jednak na parterze, a to był ogromny plus, bo wystarczyło wyskoczyć przez okno i zaraz można było biec na plażę. Dodatkowo chłopak już widział piękne widoki, które wiedział, że w wolnych chwilach spróbuje uwiecznić. Torby przepełnione miał różnymi gratami, które miały mu w tym pomóc...
- To niegłupie - przyznał w temacie ciągnięcia słomek. I tak sądził, że skończy się to tak, że po prostu jakieś panie zdecydują się tam razem wpakować i tyle. Wszystkim będzie najwygodniej, prawda? - Zobaczymy. Może nas oszczędzą i nie dostaniemy nikogo więcej!
Nie spodziewał się po trzech paniach jakiejś wielkiej agresji, głównie dlatego, że byłaby ona raczej nieuzasadniona. Nie zmieniało to faktu, że mógł czuć się troszkę z boku, psując te dziewczęce pogaduchy, które mogłyby sobie chcieć urządzać. Właściwie, to on powinien pytać, jak one się z tym czują! Mogły mieć szczęście i spokój, a przydzielono im jakiegoś Krukona, tak zupełnie od czapy. Evermore postanowił w myślach, że będzie starał się być jak najlepszym współlokatorem.
- Theo - poprawił ją miękko, podchodząc do okna aby przyjrzeć się lepiej widokom. Lefkó była piękna i nie mógł się doczekać jakiejś większej wyprawy. Może znajdzie Bridget i wybiorą się razem na jakiś spacer? Taki długi, o. Mogliby zahaczyć o tę drugą wyspę! Ale to już nie dzisiaj, bo to nie miałoby sensu, tak prosto po podróży. - Zacznę drugi. Nie jestem ani stąd, ani z Wielkiej Brytanii. Urodziłem się we Włoszech, ale dużo podróżowałem - wyjaśnił, stukając lekko palcami o parapet. Odwrócił się z powrotem do Lorraine. - A ty? Chyba nigdy na siebie nie wpadliśmy...

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Nie 16 Lip - 1:42

W sumie mogłoby być zabawnie, gdyby jeszcze kogoś dostali do pokoju, prawda? Zawsze to jakieś urozmaicenie... Chociaż szczerze powiedziawszy dla Lorraine wszystko było pewnego rodzaju urozmaiceniem. Jestem prawie pewna, że gdy następnym razem Theo wejdzie do pokoju, zapyta go, czy się zgubił.
Zrobiło jej się głupio, gdy poprawił ją w kwestii swojego imienia. Zamknęła oczy i zrobiła bardzo przepraszającą minę, której pewnie nie ujrzał, jako że przechodził do okna.
- Wybacz, Theo - powiedziała, po czym postanowiła powiedzieć mu nieco więcej na temat swojej przypadłości, aby się nie zdziwił, gdy następnym razem nazwie go chociażby Danielem. Mimo że żonglowanie imionami bywało bardzo ryzykowne i potrafiło niektórych obrazić, Puchonka i tak nie rezygnowała z prób. Może kiedyś jej się uda to do trzech razy sztuka? - Pewnie jeszcze kilka razy przekręcę twoje imię, za co z góry przepraszam. Mam... Lekkie problemy z zapamiętywaniem takich rzeczy i chociaż bardzo się staram, nie zawsze wychodzi - powiedziała, po czym podniosła się i podeszła kilka kroczków w jego stronę, mocno główkując. - Najlepiej by było, jakbyś mnie czymś zdenerwował albo bardzo ucieszył. Nie wiem... O! Na przykład jakbyś mi podarł bluzkę czy coś, wtedy na pewno Cię zapamiętam - rzuciła, a radosny ton jej głosy bardzo kontrastował z wypowiadanymi słowami. Theo, wciąż nie masz wrażenia, że trafiłeś do pokoju z jakąś szurniętą wariatką?
Prawie podskoczyła w miejscu, gdy usłyszała, że kolega pochodzi z Włoch i do tego był zapalonym podróżnikiem.
- Pewnie dużo wiesz o takich światowych sprawach! - powiedziała nie kryjąc podziwu. - Ja niestety nie mam zagranicznych korzeni, a szkoda, bo mogłoby być ciekawie. Aczkolwiek moja mama mówi momentami z nieco dziwnym akcentem. Mówi, że to przez lekcje francuskiego. A ja francuskiego nie umiem, też szkoda - rzuciła i westchnęła cicho, ale zorientowała się, że nie do końca o to została zapytana. - Trzeci, ostatni, chociaż powinnam już być po szkole. Chorowałam i mam rok w plecy, ale nie narzekam - wyjaśniła. Z drugiej strony fajnie byłoby mieć już etap Hogwartu za sobą. Czuła, że szkoła jest jej drugim domem, ale obie jej przyjaciółki właśnie kończą edukację i mimo że planują powrót do zamku, tylko Lorraine będzie musiała chodzić na lekcje i odbębniać uczniowskie obowiązki.

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Nie 16 Lip - 1:57

Lorraine wydawała się być bardzo specyficzna, a Theo lubił specyficzne osoby. Przynajmniej się przy nich nie nudził! Dziewczyna miała w sobie dużo takiego przyjemnego entuzjazmu i zdawało się, że tryska energią - dziwną energią, ale jednak energią. Nie przejął się kompletnie tym, że nie zapamiętała jego imienia. Zdarza się, nie? Znał sporo osób, które mają problemy z imionami i choć średnio to rozumiał, to raczej się nie czepiał. Każdy jest inny czy coś.
- Nie ma sprawy - machnął lekceważąco ręką. Lorraine zaraz zaczęła go uprzedzać, że takie sytuacje mogą się powtórzyć. Evermore słuchał jej ze szczerym zainteresowaniem, przy okazji zastanawiając się, jak wiele dziewczyna zachowuje dla siebie. Z jej słów wynikało, że ma drobne problemy z pamięcią, ale Krukon już zastanawiał się, czy w ogóle mogłaby zapomnieć o jego istnieniu! Dalszy ciąg jej wypowiedzi trochę go rozbawił.
- Może jednak darcie bluzki sobie odpuszczę - stwierdził zapobiegawczo. - Mógłbym mieć problem z wytłumaczeniem tego mojej dziewczynie. - I teraz chwila na życiowe rozmyślania, czy może nazywać Bridget Hudson swoją dziewczyną! Szybko doszedł do wniosku, że nawet jeśli nie, to przynajmniej w ten sposób zaznacza, że ma kogoś na oku i tyle. Nie, żeby posądzał Lorraine o cokolwiek! Tak po prostu sobie żartował, a przy okazji dodawał kolejny drobny fakcik o samym sobie. - Ale może uda nam się znaleźć coś innego, dzięki czemu mnie zapamiętasz.
Dziewczyna wpadła w słowotok, a Theo grzecznie słuchał, tylko troszkę się przy tym miejscami wyłączając. Niby dalej rejestrował, ale no. Zdarzało mu się to, bo chyba jednak wolał mówić, niż słuchać. Poza szczególnymi przypadkami, oczywiście!
- No widzisz, a ja ciągle podróżuję. I nie lubię za bardzo francuskiego, mieszkałem pod Paryżem przez jakiś czas i zupełnie mi się nie podobało. Pewnie kwestia gustu - wzruszył ramionami. - Masz jakieś plany? Na teraz w sensie - uściślił, żeby Lorraine nie zaczęła rozwodzić mu się nad karierą, którą sobie planuje. Trochę szkoda chyba siedzieć w pokoju, kiedy na zewnątrz taka pogoda, nie?

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 355
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 177
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14564-florence-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14577-florence
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14574-florence-h
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14575-florence-henderson




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Nie 16 Lip - 20:37

Nie byłam szczególną entuzjastką spania w pokoju z obcymi ludźmi dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy okazało się, że do naszego "apartamentu" przydzielono zaledwie cztery osoby, z czego (nie licząc mnie) dwie były moimi najbliższymi przyjaciółkami, a jedną znałam - trudno tu mówić o jakieś głębokiej przyjaźni, ale @Theo Romeo U. Evermore, z którym rozmawiałam kilka razy wydawał mi się sympatyczny, dlatego wiedziałam, że w tym towarzystwie nie będę musiała marnować czasu na najbardziej bezsensowną rzecz na świecie czyli small talki.
Trochę konfundował mnie fakt, że niemalże wszyscy lewitowali swoje walizki, a ja swoją musiałam przenosić. Moja moc była tak słaba, że wprawdzie byłabym w stanie rzucić Wingardium Leviosa na walizkę, ale utrzymanie jej w powietrzu dłużej niż minutę, a tym bardziej kierowanie nią sprawiłoby mi mnóstwo kłopotu, zdecydowałam się więc porobić z siebie kretynkę i przenieść torbę w tradycyjny sposób, co sprawiło, że dotarłam do pokoju dość późno. Na miejscu byli tylko Theo i @Lorraine Needles, bo Ruth gdzieś wywiało.
- Cześć Theo, cześć Lorka - rzuciłam do nich ze szczerym uśmiechem - Co porabiacie?
Postawiłam walizkę na ziemi i usiadłam na podłodze po turecku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Wto 18 Lip - 0:00

Lorraine to w ogóle nigdy się nie nudziła, bo każdy dzień był dla niej pełny niespodzianek i nowości. Dziś np. przyjechała pierwszy (chyba) raz do Grecji i poznała nowego kolegę, prawda? Wolała od razu zaznaczyć, że może jej się częściej zdarzać zapominanie jego imienia. Była bardzo świadoma swojego problemu i o ile nie chciała mówić mu o szczegółach, wolałaby go uprzedzić, by przy którejś okazji się nie obraził na nią. Wydawał się być taki miły!
Wzruszyła ramionami na tą uwagę o dziewczynie. Przyjęła do wiadomości tę informację, aczkolwiek nie była jej ona potrzebna do życia. Sama również nie miała żadnych konkretnych planów wobec Krukona, toteż zupełnie się nie przejęła jego statusem związku.
- No trudno, jak chcesz. Może jeszcze kiedyś uda Ci się mnie zachwycić lub zdenerwować. Wolałabym to pierwsze - powiedziała i wykonała niezidentyfikowany ruch brwiami, który miał być znaczący, a wyszedł dziwaczny. Niestety nie były one tak skoordynowane jak Lorra by chciała - dlatego też często ćwiczyła przy lustrze. - Wiesz, francuski jest dziwny, ale ogólnie idea kilku języków jest dla mnie dziwna. I fascynująca zarazem! Pomyślałby kto, że ci wszyscy ludzie na ziemi się dogadują jakoś ze sobą, co nie? Lub nie dogadują, wojny też się zdarzają... - Znów wpadła w lekki słowotok, lecz gdy tylko jej głośne myśli poruszyły nieprzyjemnego tematu wojen, dosłownie potrząsnęła głową, wyrzucając z niej przykre obrazy i kiedy ponownie wróciła wzrokiem do Theo, do pokoju weszła @Florence Henderson, na której widok rozpromieniła się i od razu wystrzeliła, by pomóc jej z walizką. Oczywiście by pomóc jej ją wciągnąć do pokoju, nie zaczarować - no bo gdzie też podziała tą różdżkę?
- Florka! Znacie się? To super! Ekipa będzie zgrana - ucieszyła się jeszcze, po czym rzuciła się dziewczynie na szyję, co było niezłym wyzwaniem, jako że dzieliło je mnóstwo centymetrów. - Theo właśnie pytał, czy coś planuję. Planujemy? Masz jakiś pomysł? I w końcu gdzie się podziała Ruth? Myślałam, że jesteście razem.

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Wto 18 Lip - 0:09

Już wiedział, że się dogadają. Widział to w każdym oryginalnym geście Lorraine i po prostu w sposobie, w jaki się wypowiadała. Była ciekawą osobą, a z takimi rozmawiało się najlepiej. Theo nie mógł przestać się uśmiechać i nie mógł oderwać od niej wzroku (bardzo grzecznie oczywiście, po prostu poświęcał jej dużo uwagi!).
- Jeszcze cię czymś zaskoczę - zapewnił ją, mając nadzieję, że uda mu się tę obietnicę kiedyś spełnić. Wcale nie uważał się za osobę szczególnie fascynującą, ale co kto lubi! Tylko faktycznie niszczenie komuś ubrań jakoś średnio mu leżało. Poza tym był prawie pewien, że nie osiągnęliby upragnionego efektu, ponieważ Lorraine się tego spodziewała. Dziewczynka przeskoczyła błyskawicznie na wielkie rozmyślania dotyczące języka francuskiego i języków innych, a Theo przekrzywił lekko głowę i po prostu słuchał. - Samą ideę języków lubię, to takie przyjemne rozróżnienie... Aczkolwiek zgadzam się, że jest to dość dziwne. O ile łatwiej byłoby, gdyby wszyscy mówili tak samo! - Odparł, przenosząc spojrzenie na Florence, która właśnie zawitała w ich pokoju. Pomachał jej lekko na powitanie. Może i nie byli jakoś bardzo blisko, ale zawsze jakaś znajoma twarz! Jego aktualna rozmówczyni z kolei najwyraźniej mocno przyjaźniła się z Puchonką.
Dał dziewczynom chwilę na zebranie myśli i ustalenie zeznań, sam w tym czasie mógł ułożyć sobie jakiś plan. Chyba wypadało pojawić się na plaży, choćby na chwilę, tak aby ładnie rozpocząć wyjazd. Był też prawie pewien, że to właśnie tam uda się najwięcej osób...

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 355
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 177
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14564-florence-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14577-florence
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14574-florence-h
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14575-florence-henderson




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Pią 21 Lip - 22:52

Nie zamierzałam wtrącać się w ich rozmowę, więc tak jak miałam w zwyczaju w takich sytuacjach zapadłam w głębokie zamyślenie. Po chwili jednak Lorka zwróciła się bezpośrednio do mnie wyrywając mnie z tego sennego marazmu.
- Ruth? - zapytałam lekko zaspanym głosem - Wydawało mi się, że widziałam ją miotającą się w jakimś męskim pokoju z łóżkiem. To chyba od nas, skoro mamy jedno mniej
Wskazałam palcem na miejsce, gdzie dotychczas stało łóżko, a potem na walizkę należącą do @Ruth Wittenberg stojącą przy jednym z łóżek chcąc delikatnie zakomunikować Lorce, że albo Ruth była tu przed nią, albo Lorka zapomniała o tym, że już ją spotkała.
- W sumie dobrze byłoby się wykąpać - rzuciłam krótko, po czym podniosłam się chcąc przenieść się na jedno z łóżek. W tym momencie zupełnie niespodziewanie w mojej głowie pojawiło się widzenie.
Widzę kilka sporych łódek. Stoję przy burcie, a wiatr rozwiewa mi włosy. Nagle wizja się urywa.
Ocknęłam się leżąc na podłodze - zarówno @Theo Romeo U. Evermore, jak i @Lorraine Needles spoglądali na mnie zaniepokojeni - jednakże Lorka wyglądało na odrobinę spokojniejszą, bo wiedziała, że to u mnie częste.
- Wybaczcie - rzuciłam i szybko się podniosłam zażenowana tym, że zwróciłam na siebie niepotrzebną uwagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Sob 22 Lip - 1:00

Lorraine była jaka była, a wiele z jej zachowań wynikało z jej problemów z głową. Nie, nie była psychiczna, lecz jej problemy z pamięcią sprawiały, że była okropnie zakręcona i prawie nigdy nie ogarniała tego, co się wokół niej działo, jak chociażby faktu, że najprawdopodobniej już się witała z Ruth i o tym zapomniała, o czym uświadomiła jej Florence. Lorka pacnęła się otwartą dłonią w czoło, chcąc pokazać swoje zażenowanie własnym zachowaniem, lecz po chwili jej buzię ponownie rozjaśnił szeroki uśmiech. Praktycznie się z nim nie rozstawała, więc niech Theo się przyzwyczai do tego i nie zdziwi, jak kiedyś w nocy zobaczy, że Lorraine śmieje się przez sen...
- Może masz rację... Tylko że my tu już siedzimy chwilę, a jej wciąż nie ma - zauważyła, bo przecież Theo na wejściu zapytał, o co chodziło z tym lewitującym łóżkiem, prawda? Machnęła jednak ręką, Ruth była dużą dziewczynką i prawdopodobnie poradzi sobie lepiej niż sama Lorraine, wobec tego nie powinna się w ogóle martwić o Krukonkę. Powinna się za to zainteresować Florence! Niestety w chwili, gdy przyjaciółkę dopadła wizja, Needles zdążyła dopaść własnego łóżka, więc zareagowała dopiero po tym, jak dziewczyna z hukiem opadła na podłogę. Czym prędzej doskoczyła do niej, prawdopodobnie zanim Theo w ogóle zdążył jakkolwiek zareagować. Podniosła jej głowę i delikatnie poklepała jej policzek, lecz już dwie sekundy później dostrzegła jej gwałtowne mruganie i wiedziała, że to nic poważnego.
- Cała jesteś? Wszystko w porzo? - zapytała jeszcze pokrzepiającym głosem i pomogła jej wstać z podłogi. - Nic się nie martw, Theo, ona tak często - palnęła jeszcze zanim zdążyła się powstrzymać. Wolała jednak uprzedzić chłopaka, najwyżej wmówi mu się, że Florence miewa nagłe omdlenia albo migreny, przy których traci przytomność, albo że tak reaguje na wysokie temperatury - no cokolwiek!
Chłopak za to musiał mieć teraz niezwykle zdziwioną minę. Dostał pokój z samymi wariatkami, co nie?

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Pon 24 Lip - 13:05

Theo raczej nie zmartwił się brakiem obecności kolejnej współlokatorki. Nie, żeby miał coś przeciwko Ruth! Po prostu uznał, że pewnie robi coś ciekawszego niż siedzenie w pokoju. Jego też korciło, żeby już wyjść, ale z drugiej strony nie chciał kiepsko pokazać się paniom, z którymi przyjdzie mu spędzić najbliższą przyszłość. Flo może i kojarzył, ale warto było poświęcić więcej czasu Lorraine, która zdawała się być osobą tak barwną i intrygującą, że Evermore zapomniał o swoich planach spacerowania czy zwiedzania.
- Pewnie poszła już rozejrzeć się po wyspie - wtrącił jedynie, wzruszając lekko ramionami. Potem z kolei wszystko wydarzyło się strasznie szybko i Theo nie miał jak pomóc Puchonce, która nagle upadła na podłogę - był za daleko, poza tym jego uwagę właśnie przykuł spory kocur przechadzający się po balkonie. Oczywiście kiedy tylko zorientował się, że coś się dzieje, szybko podszedł do panny Henderson. O ile sam wyraźnie się zmartwił, o tyle widział drobną obojętność u Lorraine, co podsunęło mu myśl, że może takie omdlenia są na porządku dziennym.
- To przez słońce, albo podróż?... - Zapytał niepewnie, marszcząc brwi. Mimo wszystko wolałby wiedzieć, jak powinien pomagać współlokatorce w tego typu sytuacjach i co w ogóle o tym wszystkim myśleć. No cóż, przynajmniej wiedział już, że nie będzie się w Grecji nudził...

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 355
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 177
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14564-florence-henderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14577-florence
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14574-florence-h
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14575-florence-henderson




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Wto 25 Lip - 14:27

Podniosłam się i otrzepałam ubranie.
- Niee, wszystko w porządku - rzuciłam.
Uśmiechnęłam się w stronę Theo uspokajająco, po czym poczłapałam w stronę łóżka. Usiadłam na nim i czując, że jeszcze trochę kręci mi się w głowie machnęłam różdżką i wyszeptałam:
- Accio butelka wody.
Nic się nie stało, co w gruncie rzeczy szczególnie mnie nie zaskoczyło. Moja moc była bardzo słaba - na co dzień byłam w stanie rzucać jedynie proste zaklęcia, a po wizji  byłam zazwyczaj na tyle osłabiona, że nawet Lumos albo Alohomora sprawiały mi problem. W końcu zrezygnowana zdecydowałam się prosić o pomoc. Gdy @Lorraine Needles podała mi wodę napiłam się i spojrzałam na @Theo Romeo U. Evermore. Byłam mu winna jakieś wyjaśnienie - pewnie najłatwiej byłoby skłamać, bo nie lubiłam rozgadywać wszem i wobec, że jestem jasnowidzem - kilka osób o tym wiedziało, ale nie była to powszechnie znana informacja. Z drugiej strony miałam świadomość, że wizje zdarzają się dość często i ciężko byłoby ukrywać je przed kimś z kim będę spała przez miesiąc w jednym pokoju.
Spojrzałam na chłopaka i nieznacznie uniosłam kąciki ust.
- To dość delikatna sprawa i mam nadzieję, że zachowasz to dla siebie. - powiedziałam lekko osłabionym głosem - Jestem jasnowidzem, stąd częste omdlenia i inne objawy.
Spojrzałam na chłopaka oczekując reakcji.

Słodkie kociaczki, ukradzione przez Bastiana łóżko samo do was wróciło!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Sro 26 Lip - 0:58

No nikt nie sądził, że sprawy potoczą się tym torem. Lorraine pomogła Florce wstać i w ogóle, odprowadziła ją do łóżka i nawet podała tą wodę, którą nieudolnie próbowała przywołać. Niestety dziewczynie często się tak zdarzało, że nie potrafiła wykonać nawet najprostszego zaklęcia, szczególnie po wizji. Lorra myślała, że dziewczyna wmówi Theo, że to faktycznie przez pogodę, wszak było gorąco, nieciężko o zawrót głowy i uczucie duszności.
- Tak, tak, to... - nie skończyła jednak, bo w pomieszczeniu rozbrzmiały słowa Florence, którym Lorka chciała bardzo zapobiec. Zamilkła i zwróciła się w stronę dziewczyny, patrząc na nią na poły zaskoczona, na poły wystraszona - naprawdę chciała mu powiedzieć? Wszystko wszystkim, ale Florence rzadko kiedy zwierzała się ze swoich sekretów komuś spoza grona najbliższych przyjaciół. Skoro jednak uważała, że Theo jest odpowiednią osobą... No czemu nie? Również przeniosła wzrok na Krukona, oczekując jego reakcji na wyznanie Florence. Była bardzo ciekawa, jak to przyjmie - uwierzy, czy raczej uzna, że to zwykły żart?

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Sro 26 Lip - 1:21

Niby zwykła pogawędka w pokoju, ale ile się działo! Theo nie był pewien, czy jest bardziej zaskoczony omdleniem Florence, lewitującym majestatycznie łóżkiem, czy wyjaśnieniami, które spadły na niego zupełnie znienacka. Wbił w przewidującą przyszłość Puchonkę ze szczerym zainteresowaniem. Zawsze tragicznie go to interesowało i cierpiał niezmiernie, że dar jasnowidzenia go nie dotknął. Spędzał mnóstwo czasu nad książkami o wróżbiarstwie i często gapił się w kryształowe kule, albo karty - mimo wszystko, nie mógł w ten sposób nadrobić tego, czego brakowało mu w genach. Nie próbował nawet powstrzymać uśmiechu, który pojawił się na jego ustach.
- Te wakacje z każdą chwilą stają się coraz bardziej interesujące - mruknął, wsuwając dłonie do kieszeni spodni. Zapewne powinien teraz podzielić się swoim talentem, którym była hipnoza... Ale jakoś nie lubił tego robić. Zazwyczaj ludzie uważali, że albo się przechwala, albo ma złe intencje. Nie chciał nikogo naprowadzać na błędny trop, a wyjaśnienia zdawały się być niepotrzebnym strzępieniem języka. Większość ludzi z otoczenia Włocha nigdy nie miała okazji w ogóle dostrzec, jak używa hipnozy. Jeśli już ktoś stawał się jego ofiarą, to raczej się o tym nie dowiadywał. Nie chciał ryzykować zepsucia sobie relacji z Puchonkami, dodatkowo nie chciał ich w żaden sposób zmartwić czy zaniepokoić.
- I spokojnie, umiem dochować tajemnicy - zapewnił Flo. Po wyczekujących spojrzeniach dziewczyn nie miał pojęcia, jak się zachować. Powinien zadawać mnóstwo pytań, naciskać na jakieś wróżenie, czy coś? Jasnowidzenie go interesowało i na podstawowe pytania odpowiedzi już znał, a nie zamierzał naruszać prywatności dziewczyny, której za dobrze nie znał, aby dowiedzieć się jaka czeka go przyszłość. Sam po sobie widział, że niektórzy wolą pewne rzeczy zachować dla siebie, więc... Więc po prostu zaakceptował tę nowinkę i tyle.
Nie rozmawiali już jakoś szczególnie długo, bo kto chciałby w tak piękną pogodę siedzieć w hostelu? Cała trójka bardzo chętnie wydostała się na zewnątrz - jeszcze znajdzie się czas na zacieśnianie więzi.

/zt x3

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Wto 1 Sie - 17:47

Przez kilka ostatnich dni Lorraine z niecierpliwością oczekiwała sowy, która miała jej przynieść zamówione listownie specjalne magiczne słuchawki, które tłumaczyły obce języki. Dowiedziała się o nich od Florence, która kiedyś tam przy okazji wspomniała, że w ogóle istnieją i ta informacja wywołała u Lorraine niezwykły wybuch radości i przypływ nadziei. Miała ogromny problem, ponieważ okazało się, że niektóre wspomnienia, które pobrała z matczynej głowy były w języku francuskim, którego Lorra nie znała. Sam fakt tego sprawiał, że dziewczyna mocno się zdziwiła, w końcu jej mama nigdy nie wspomniała, że mówi po francusku, ma rodzinę z Francji, w jej domu mówiło się w tym języku - no ogólnie zero na ten temat. Wolała jednak nie wysyłać do niej listu z zapytaniem, żeby nie ściągać na siebie żadnych podejrzeń, bo przecież skąd miałaby to wiedzieć jeśli nie za sprawą użycia magii? Wolała odkryć to wszystko na własną rękę.
Obawiała się, że paczka do niej nie dotrze (mogła źle zapisać adres lub nawet go nie umieścić na kopercie i po prostu straciła pieniądze, czas i cierpliwość czekając na przesyłkę), jednak tego dnia przez otwarte okno wleciała sowa i zrzuciła na śpiącą Lorraine pakunek. Dziewczyna spała, wykończona całym porankiem spędzonym na plaży, więc zerwała się od razu na równe nogi. Zważyła paczkę w rękach, a potem zabrała się za jej otworzenie. Słuchawki wyglądały w porządku, nie sądziła, żeby były uszkodzone i raczej nie odniosły żadnych obrażeń podczas podróży. Postanowiła jak najszybciej je przetestować, korzystając z okazji, że była sama w pokoju. Czym prędzej ruszyła do kufra, gotowa wyciągnąć myślodsiewnię, lecz najpierw postanowiła poszukać owego wspomnienia, na którym jej szczególnie zależało. Zaczęła wykładać na łóżko kolejne fiolki wypełnione białawymi nitkami...

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Wto 1 Sie - 18:14

Theo był zachwycony Grecją. Uwielbiał to, że na Lefkó zawsze ktoś próbował coś sprzedać, że piasek tak przyjemnie oddawał ciepło, że woda miała idealną temperaturę, że niebo nie mało ani jednej chmurki. Uwielbiał to, że na Agrios wszędzie można było znaleźć jakąś świątynię, że wrażeń nie brakowało, że w leśnych zakamarkach odnaleźć można było trochę spokoju. Chętnie zwiedzał, równie chętnie odpoczywał. Starał się również jak najwięcej uwiecznić poprzez namiętne zapełnianie szkicowników. Zaklęcie dodające kartki rzucał chyba parę razy dziennie, ciągle odnajdując coś nowego, co pragnął narysować.
Mniej mu się podobało to, co zaszło między nim a Bridget. Martwił się o Puchonkę i naprawdę chciał jej jakoś pomóc, tylko nie wiedział jak. Sądził, że wystarczy jej trochę czasu, ale ciężko było tak po prostu to zaakceptować. Denerwował go również fakt, że ten cały Obserwator Hogwartu ma czelność tak się wtrącać do prywatnych spraw innych ludzi. Niezbyt rozumiał fenomen jego artykułów, ale może to również wymagało czasu... W końcu dalej pracował nad tym, aby wbić się w klimaty Hogwartu.
Poranek spędził błąkając się po leśnych ścieżkach Agrios, więc teraz wrócił do pokoju trochę zmęczony, z ubraniami w niektórych miejscach pozaciąganymi przez nieznośne gałązki. Dziwnie mu było wchodzić do pokoju bez pukania, liczył jednak na to, że jego współlokatorki dobrze zdają sobie sprawę z tego, że mimo wszystko ma do tego prawo. Wszedł do pokoju dziarskim krokiem, nie marząc o niczym tak mocno jak o prysznicu i czystych ubraniach. Może jakaś drzemka by nie zaszkodziła?
- Hej, Lorraine - przywitał się od razu i chociaż bardzo chciał przemknąć do łazienki, na widok tajemniczych fiolek leżących na łóżku Puchonki przystanął z zainteresowaniem. Zaciekawiony uniósł brwi, nawet nie próbując ukryć tego, że chętnie dowiedziałby się o co chodzi. Wiedział już, że po pannie Needles można spodziewać się wszystkiego!

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Wto 1 Sie - 19:29

Lorraine za bardzo nie zwierzała się Theo do tej pory ze swoich problemów i z tego, co robi. Parokrotnie w środku nocy po kryjomu uciekała do myślodsiewni, by ponownie przypatrzeć się tej młodzieńczej twarzy, która była jednocześnie nieznana i bardzo znajoma. Coś nie dawało jej spokoju w tym wspomnieniu, lecz do tej pory nie zorientowała się, cóż to było ze względu na barierę językową. I akurat gdy dostała słuchawki pocztą i była sama w pokoju, spokój nie trwał długi i drzwi otworzyły się, a w pomieszczeniu pojawił się jej współlokator. Zastał ją w połowie wyciągania ostatnich kilku fiolek, więc klęczała na ziemi między łóżkiem a kufrem, patrząc na Theo przez ramię.
- Hej - powiedziała, jak gdyby nigdy nic, lecz w środku wnętrzności jej się skręciły, bo teraz już nie było odwrotu - będzie musiała mu powiedzieć co się z nią dzieje. I to nie było tak, że mu nie ufała, bo przecież Florence powiedziała mu o swoim darze jasnowidzenia, a do tej pory wyspa o tym nie huczy, więc istniała szansa, że o niej też nic nie rozgada. Zauważyła jego pytający wzrok i w odpowiedzi uśmiechnęła się ciepło. - Co tam, Theo? Gdzie byłeś? - zagaiła, bo jakoś tak nie chciała sama z siebie zaczynać tematu fiolek wypełnionych wspomnieniami. Jeśli zapyta, powie mu, jeśli ominie temat, będą udawali, że nic się nie stało, a Lorraine poczeka do nocy z przetestowaniem słuchawek. Wstała, opierając się o brzeg łóżka i... Strąciła jedną z fiolek, która spadła na ziemię i przepołowiła się wskutek uderzenia. - Niech to licho! - powiedziała, krzywiąc się. Kto wie, co właśnie straciła?

Theo, rzuć kosteczką i powiedz mi, które wspomnienie zostało rozbite:
wspomnienie:
 

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Sro 2 Sie - 11:46

Lorraine nie wyglądała na szczególnie zaniepokojoną intruzem, ale Theo wiedział, że może po prostu doskonale udawać. Widział jakąś paczkę i tajemnicze fiolki z połyskującą zawartością. Był ciekawski, niestety, więc nie potrafił po prostu tego wszystkiego zignorować. Uśmiechnął się również na jej powitanie i ucieszył jednocześnie, że zapamiętała jego imię! W trakcie ich wspólnego pomieszkiwania przyzwyczaił się już do "drobnych" luk w pamięci panny Needles. Dodawało to z pewnością uroku, ale mimo wszystko dobrze, że z czasem zapamiętała takie drobiazgi jak chociażby jego tożsamość. Evermore z początku martwił się mieszkaniem w tym pokoju, potem dowiedział się o jasnowidzeniu Florence i o tym, że ogólnie współlokatorki ma niebywale fascynujące.
- Błąkałem się trochę po Agrios, tej drugiej wyspie - wzruszył łagodnie ramionami. Załapał jednak, że to pytanie ma odwrócić jego uwagę od zajęcia, które Puchonka wykonywała. Przyjął to z niejakim smutkiem, ponieważ miał wrażenie, że wykazał już, że jest godny zaufania. Rozumiał jednocześnie, że dziewczyna może zajmować się faktycznie prywatnymi sprawami, a on jej się bezczelni wtrąci... - Bardzo ładna pogoda jest, nie chcesz wyskoczyć na jakiś spacer? - Spytał, zmuszając się do odwrócenia wzroku od fiolek. Nie chce zmuszać jej do kłamstwa, więc nie zapyta... Ale kiedy Lorraine przypadkiem rozbiła jeden pojemniczek, Theo przygryzł wewnętrzną stronę policzka.
- Coś cennego? - W jego głosie pobrzmiewała niepewność i zaciekawienie. Blondynka wydawała się być bardzo niezadowolona z utraty fiolki.

3!

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 642
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Pią 4 Sie - 2:36

Lorraine niespecjalnie lubiła udawać, że nic się nie dzieje, kiedy w głowie miała tysiąc myśli naraz. Z jednej strony naprawdę mogła mu powiedzieć, przecież Theo był miłym i dobrym chłopakiem, dodatkowo wydawał si godny zaufania i opinia Lorry na ten temat nie zmieniła się w zasadzie od pierwszego dnia wyjazdu. Z drugiej strony wciąż nie czuła się gotowa, by poszerzyć grono poinformowanych osób. Skoro jednak napatoczył się akurat w tym momencie, równie dobrze mogła ściągnąć wszystkie swoje maski i wyjawić mu, o co jej chodzi, prawda?
Oczywiście zaraz po niezobowiązującym small talku.
- Agrios? - zapytała początkowo zdezorientowana, ale zaskoczyła (całkiem szybko w sumie) i na jej twarzy pojawił się szczery uśmiech. - Dziko tam, co nie? Jakiś czas temu wybrałam się na wycieczkę z moim kumplem Maxem i trafiliśmy na hodowlę hipokampusów! - pochwaliła się. - Niestety chyba nie będziemy się tam już mogli pokazać, bo nas wygonili. Poza tym i tak już nie pamiętam, gdzie to było - dodała już nieco smutniej i wzruszyła ramionami. Niby szkoda, bo miejsce bardzo ciekawe i na pewno było tam jeszcze mnóstwo do zobaczenia, ale trochę przegięli, włamali się do ubojni, zaraz po tym jak Max prawie utopił się w zatoce po przejażdżce na rydwanie... Zaskakujące, jak wiele pamiętała z tego wyjścia. Emocje musiały sięgać zenitu! - Spacer brzmi w porządku, ale wolałabym skończyć... To, co zaczęłam...
Przechodząc jednak do faktycznego problemu Lorraine, musimy wrócić do rozbicia tej nieszczęsnej fiolki. Dziewczyna nie mogła ukryć zawodu wymalowanego na twarzy. Nawet nie wiedziała, co to było za wspomnienie, bo nie zdążyła opatrzyć fiolek odpowiednimi etykietkami, jako że jeszcze nie wszystkie wlała do myślodsiewni. Złapała różdżkę i spróbowała przyłożyć ją do miejsca w dywanie, gdzie jeszcze przed chwilą znajdowała się świecąca, biała nitka, lecz nie udało jej się ponownie jej podnieść. Westchnęła zrezygnowana, trudno, jakoś obejdzie się bez niej, prawda? Podniosła wzrok na Theo, a następnie pokazała ręką pozostałe fiolki z kolekcji.
- To są wspomnienia - powiedziała powoli, obserwując jego twarz - Nie wiem, czy widziałeś kiedyś, jak wygląda magicznie wyciągnięte wspomnienie, ale tak, przypomina białawe nitki. Trochę creepy jak sobie pomyśleć, że takie robale łażą po głowie, co nie? - dodała, szczerząc się. - W każdym razie, no, tak, to są wspomnienia, a jedno z nich sobie rozbiłam. Resztę chcę obejrzeć.

______________________


   
   
If you don’t like the way I talk, then why am I on your mind?

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Wenecja, Włochy
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 616
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14432-theo-romeo-u-evermore#382217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14439-i-will-be-true#382241
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14442-false#382249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14440-kuferek-theo#382245




Moderator






PisanieTemat: Re: Pokój 3   Pon 7 Sie - 2:57

Jeśli Lorraine nie chciała udawać, to Theo był jak najbardziej za. Bardzo wysoko cenił szczerość i choć sam nie był zawsze w stanie podążać zgodnie z upodobaniami, to niestety oczekiwał tego od innych. Puchonka mówiąc mu prawdę mogła mieć pewność, że będzie starał jej się odwdzięczyć tym samym. Theo był zwolennikiem omijania pytań, byle tylko nie wciskać jakichś bzdur drugiej osobie. Miał również tę przewagę, że potrafił używać hipnozy...
- Brzmi jak przygoda - uśmiechnął się szeroko, słysząc jak wiele dziewczyna zapamiętała z tej swojej wyprawy. Faktycznie brzmiało ciekawie, a Theo całkiem chętnie przeszedłby się zobaczyć jakieś hipokampusy, albo i inne interesujące zwierzęta. Jakimś wielkim specem nie był, ale podziwiać mógł, prawda? Jego aktualne umiejętności opieki nad zwierzętami to było zajmowanie się puszkiem. Jego mały Flou Puszkonatello I jak na zawołanie wyskoczył spod poduszki i zaczął domagać się pieszczot. Evermore przysiadł na swoim łóżku, biorąc kulkę do jednej ręki i gładząc ją drugą. Obserwował przy okazji, jak jego towarzyszka próbuje uratować pozostałości fiolki.
- Masz jak je obejrzeć? - Zdziwił się. Jakimś specem nie był, ale książki się czytało, nie? Lorraine potrzebowałaby chyba myślodsiewni. Theo nie wpadł na to, żeby zapytać, czy dziewczyna chce obejrzeć swoje wspomnienia, czy czyjeś - znając już (przynajmniej częściowo) jej problemy z pamięcią, pierwsza opcja by go nie zdziwiła. Doszedł jednak do smutnego wniosku, że jest tutaj bardzo zbędny i powinien zostawić dziewczynę samą z jej sprawami. - Dobra, to w takim razie nie przeszkadzam... - Podniósł się podrzucając przy tym lekko Flou.

______________________

True as it can be...


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Grecja
 :: 
Wyspa Lefkó
 :: 
Gates Hostel
 :: 
Pokoje mieszkalne
-