IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój 11

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 605
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 754
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Pokój 11   10/7/2017, 21:09


Pokój 11


W tym roku organizatorzy wyjazdu postawili na klasykę i wycieczkowicze zamieszkali w uroczym hostelu położonym na wyspie Lefkó – w budynku panuje rodzinna atmosfera i niemalże wszędzie pałętają się koty. Na uczniów i opiekunów czekają jasne, przestronne pokoje z pięknym widokiem. Każda sypialnia jest wyposażona w magiczne szafy, które z pewnością pomieszczą wszystkie bagaże, oraz łoże małżeńskie i cztery łóżka pojedyncze.  Miejmy nadzieję, że ten rozkład łóżek nie będzie źródłem zbyt wielu konfliktów. Mimo komfortowych warunków najprawdopodobniej mało kto się tutaj wyśpi – gdy tylko wstaje słońce w całym hostelu słychać pianie koguta.

Pokój jedenasty jest położony na piętrze i chociaż odrobinę dalej stąd do kuchni, ze względu na przestronny balkon i piękny widok na morze mieszkanie tutaj jest czystą przyjemnością.  Raz na jakiś czas na balkonie nie wiadomo skąd pojawiają się wszechobecne koty.

Lokatorzy:

1. Oriane L. Carstairs
2. Lucas Kray
3. Lincoln Freeman
4. Wendy T. Fairwyn
5. Maximilian T. Fairwyn
6. Bianca Zakrzewski




Ostatnio zmieniony przez Lysander S. Zakrzewski dnia 3/8/2017, 21:34, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 11   30/7/2017, 12:34

Czy nie wróciła ona niedawno z Walencji? Owszem, a już się wybierała na kolejną wycieczkę. Tym razem do Grecji. I w dodatku już nie jako uczeń Hogwartu. Wolność. Mogła robić co chciała. Ogólnie to zawsze mogła, jednak wtedy zachowanie jej było ciut niestosowne do funkcji jaką pełniła. Prefekt. Ciekawe kto w tym roku nim zostanie... Może Olii? Nie, raczej wątpiła w to aby nauczyciele obdarowali go tym zaszczytem. I może dobrze. Tylko by się męczył z tym wszystkim. Ona również już miała dość. Chociaż odejmowanie punktów Fire sprawiało jej nie lada przyjemność. Uwielbiała widzieć złość na jej twarzy. Było to wręcz inspirujące do dalszego dręczenia dziewczyny. Teraz jednak musiała się zachowywać. Byłą tutaj jako opiekun. Coraz mniej zaczynało się jej to podobać.
Zmęczona ciągnięciem swojej walizki weszła do pokoju. Pierwsze co rzuciło się jej w oczy to wielkie małżeńskie łoże. Uśmiech na jej ustach się powiększył. Już wiedziała czyje ono będzie - jej. I nie interesowało jej z kim w nim wyląduje. W końcu była na wakacjach, a nie w jakimś mugolskim zakonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 228
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14760-maximilian-t-fairwyn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14762-maxiowe-relki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14763-kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 11   2/8/2017, 01:53

Po tym jak zaraz po przyjeździe do Grecji od razu wyszedł z pokoju, uprzednio zostawiając w nim torby przy łożu małżeńskim, tak nie było go, aż do teraz. Wrócił dopiero wieczorem, gdy dzień zbliżał się ku końcowi, a słońce chowało się za horyzontem. Też się sobie dziwił, że tak szybko wraca do hotelu. Młoda noc wciąż była przed nim, ale chyba chciał poznać współlokatorów. Nie zamierzał też  nadużywać do granic możliwość gościnności znajomych z ósemki. Prędzej czy później nockę i tak u nich zaliczy, a nie musiało to być w pierwszy dzień.
-Siema! – krzyknął dosyć wesołym tonem, gdy wchodził do środka. Nie zdawał sobie sprawy czy ktoś tam był, czy może wszyscy postanowili udać się w tango gdzieś na plaży. Dopiero gdy wszedł głębiej zastał (albo nie) Oriane przy największym łóżku. Czyli odpowiedź na pytanie z kim będzie je dzielił, była już jasna. Szkoda, że nie znał dziewczyny, tylko z widzenia cos tam kojarzył. Nah, nie miał nic przeciwko, by poznać ją, gdy będą dzielić łóżko.
-Czyli śpimy razem? – spytał puszczając do koleżanki oko i podszedł do swojej torby, grzebiąc w niej przez moment. W tym momencie marzył o prysznicu, ale nie potrafił odmówić sobie przed nim jednego papierosa. W końcu to najlepszy sposób na zawiązanie znajomości.
-Palisz? Mam nadzieję, że tak i nie odmówisz – kiwnął do dziewczyny, zapraszając ją na balkon. W pokoju nie miał zamiaru tego robić, przynajmniej jeszcze nie, a jeśli palenie na balkonie miało komuś przeszkadzać to już nie jego problem. Trochę głupio mu było, bo tylko nie pamiętał jakie fajki zabrał ze sobą i jakim świństwem dziś zamierzał poczęstować dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 11   9/8/2017, 15:20

Była tutaj sama. Mogła robić co chciała tak naprawdę. Dlatego nie zastanawiając się długo wyczarowała gramofon i jedną z jej ulubionych płyt. Poświęciła w tym celu kilka zbędnych rzeczy w tym pokoju. W końcu transmutacja nie była taka straszna i trudna. Gdy tylko pierwsze dźwięki rozeszły się po pokoju uśmiechnęła się i opadła na łóżko. Wsłuchała się w poszczególne nuty, które wybrzmiewały z gramofonu. Muzyka klasyczna zawsze była jej bliska, a szczególnie ta grana na fortepianie. Sama potrafiła na nim grać więc tym bardziej doceniała jego piękno.
Nie mogłą jednak długo tak leżeć. Podniosła swoje zacne cztery litery i sięgnęła do swojej torby. Na każdą z wycieczek zabierała chociaż jedna z butelek ognistej. I tym razem nie było inaczej. Nie zaprzątając sobie głowy jakimiś szklankami pociągnęła spory łyk pozwalając aby jej gardło zapłonęło. było to miłe uczucie. Szkoda, że nie było tutaj @Lucas Kray. Z pewnością nie pozwoliłby jej pić w samotności tak jak na balu.
Przy drugim łyku drzwi się otworzyły i do środka wszedł jakiś chłopak. Z początku myślała, że pomylił pokoje jednak jego zachowanie na to nie wskazywało.
- No cześć. - oparła się łokciem na poduszce przyglądając mu się co jakiś czas. Znała go jedynie z widzenia i kilku lekcji na które chodzili razem. Pamiętała również, że miał na nazwisko jak ten nauczyciel od Run. Czyżby rodzina?
- Na to wygląda. Chyba, że nie chcesz. Zawsze mogę zmienić łóżko. - mimo, że tak powiedziała to wcale a wcale nie miała zamiaru tego robić. Łóżko to było zbyt wygodne i miała nadzieję, że chłopak zrozumie, że nie wybiera się nigdzie.
Chwilę zastanawiała się nad wzięciem papierosa. Dawno nie paliła, a przynajmniej od ferii. A co tam, raz się żyje.
- Jasne. - wyciągnęła jednego, po czym przy użyciu zaklęcia go odpaliła i zaciągnęła się. Skoro palili oboje, a tylko oni byli w pokoju i nie zanosiło się aby ktoś jeszcze miał przyjść to niby komu miałoby to przeszkadzać? Wypuściła dym z płuc zastanawiając się jakie to były fajki.
Hogsy? Chyba tak. Widząc jednak jak chłoapk wychodzi na balkon sama ruszyła za nim zabierając ognistą.
- Masz ochotę? Samej nie wypada mi pić. - uśmiechnęła się uroczo i podała nbutelkę chłopakowi. - Jesteś spokewniony z tym od run? - proste, szybkie pyatnie. Nawet nie miała zamiaru za nie przepraszać. Jak nie będzie chciał to nie odpowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 119
  Liczba postów : 228
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14760-maximilian-t-fairwyn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14762-maxiowe-relki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14763-kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 11   11/8/2017, 15:35

Widok całkiem ładnej laski, która w samotności piła w pokoju nieco zaskoczył Fairwyna. Raczej nie spodziewał się spotkać tutaj, aż takiego aktu desperacji. Wiadomo, niektórzy mieli słabość do procentów, a Max nie chciał nikogo pod tym względem oceniać. Poza tym pijana dziewczyna, to całkiem sympatyczna wizja. Znając Anglika to prędzej by się przyłączył niż ją upomniał. Z lekkim uśmiechem na twarzy przejrzał swoje rzeczy. Cały czas czuł jej spojrzenie na swoim ciele. Ciekawe czy był po prostu interesującą osobą czy to jego tatuaż aż tak przyciągały uwagę koleżanki.
Spojrzał na nią jednym okiem, gdy wspomniała łóżku. Eh, czyli jednak był po prostu straszny, a Ori przyglądała mu się z obawy, że zrobi coś nieprzewidywalnego i strasznego. Nie było czym się martwić. Nazwisko chociaż trochę zobowiązywało do normalności. O ile w ogóle można nazwać Fairwynów normalnymi. Uprzedzając wszystkie spekulacje – nie miał kanibalistycznych zapędów.
-Mi to nie przeszkadza – odparł krótko, a na jego twarzy pojawił się niewielki, tajemniczy uśmieszek, kiedy na myśl przyszły mu dziwne rzeczy. –Ostrzegam, lubię spać nago – dodał jak najbardziej rozbawiony. Nie miał zły intencji, ale liczył się z tym, że mógł tak odstraszyć Ślizgonke z łoża małżeńskiego. Trudno. Z drugiej strony, będzie zabawnie jeśli tak się nie stanie.
Odetchnął z ulgą, gdy Ori zgodziła się wyjść zapalić. Kolejna spokojna osoba, która nie miała z tym problemów. Z drugiej strony czego innego mógłby się po niej spodziewać. Piła, będąc sama w pokoju. Chciała się nieco wprawić, by łatwiej przywitać współlokatorów?
Raczej nie były to angielskie Hogsy, tylko jakaś tania marka regionalnych papierosów. Lubił próbować nowych, nawet jeśli chodziło o takie błahostki. Nie były wcale takie złe, chociaż do najlepszych też nie należały. Chyba najlepiej będzie je nazwać, jakimiś przeciętnymi fajkami.
-No, to trochę dziwne. Dużo już wypiłaś? – spytał biorąc od dziewczyny butelkę. Lekko zatrząsł nią, a ciecz w środku rozbrzmiała obijając się o ścianki. Wbrew temu co na początku myślał, było jej całkiem sporo. Upił łyka i skrzywił się delikatnie. Spojrzał na dziewczynę pytająco. Oszalała? Nie spodziewał się niczego aż tak mocnego.
-Masz jakieś problemy? – spytał, bo zazwyczaj ludzie nie pili takich rzeczy sami.
-Edkiem? Tak – odparł równie prosto i szybko co ona. Fairwyn był jego wujkiem i nie było sensu drążyć dalej tego tematu. Przynajmniej Max takiego nie widział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 11   23/8/2017, 17:44

Rozbawiła ją jego odpowiedź. A tym bardziej to z jaką łatwością przyznał się do spania nago. Sama również preferowała ten sposób. Po co zakładać jakieś ubrania do spania i czuć się skrępowanym? Nie lepiej spać nago? Jednak ojciec z matką wpoili jej jakieś tam podwaliny przyzwoitości. Skoro miała spać w łóżku z tym chłopakiem to wolała nałożyć coś na siebie. Nie obchodziły jej plotki na jej temat. Już wystarczająco nasłuchała się ich przez te wszystkie lata w szkole. Większość z nich dotyczyła trójkąta - Katherine, Lucas, Oriane. Serio, ludzie nie mieli co robić se swoim życiem.
- Mi to nie przeszkadza. - użyła tych samych słów co chłopak wcześniej. - Sama preferuję ten sposób spania. - ostatni raz spała w ten sposób z Ollim. Walencja potrafiła dać w kość więc innej opcji nie było. Wtedy jakoś nie miała oporów, w końcu spali w jednym łóżku ale przed przyjacielem jakoś przychodziło jej to łatwiej niż chłopakiem którego ledwo co znała.
Czemu piła? Bo lubiła. I nie chodziło tutaj o jakieś ukryte zamiary czy wprawienie siebie w lepszy nastrój. Od utraty pamięci minęło ponad pół roku. Do tej pory nic nie była sobie w stanie przypomnieć, a chłopak który to deklarował jej miłość aż po grób zniknął. Zamyślona spojrzała na pierścionek który nosiła na palcu u lewej ręki. Był naprawdę śliczny i w jej guście jednak coraz bardziej jej ciążył. Gdy tylko znaleźli się na balkonie bez zastanowienia ściągnęła go z palca i wyrzuciła za balkon. Jak najdalej tylko mogła. Wolność. Od teraz była w stu procentach wolna.
- Nie dużo. - wzruszyła ramionami spoglądając na Maxa. - Spokojnie, nie wstawiam się szybko. Potrzeba mi czegoś więcej niż tylko kilku łyków ognistej. - wystawiła twarz w stronę słońca mając nadzieję, że jego promienie ją dosięgną. Na próżno. - Nie lubisz ognistej? - uniosła wyżej brwi przyglądając się jak się krzywi. Najwidoczniej tylko ona gustowała w mocnych alkoholach.
Nie spodziewała się takiego pytania od niego. Z początku połknęła język. Nie wiedziała co ma odpowiedzieć. Po chwili jednak z jej gardła wydobył się śmiech. I to nie tak, że ona śmiała się z chłopaka. Nie. W końcu sama zapewne zadała by podobne pytanie w takiej sytuacji. Bardziej rozbawiła ją jej reakcja na nie.
- Przepraszam. Jeszcze nikt nie zadał mi takiego pytania. Przeważnie ludzie biorą alkohol ode mnie i piją nie zważając na nic uwagi. - i to było smutne, bardzo smutne. Zaciągnęła się papierosem aby następnie wypuścić dym z płuc. - Nie mam problemów. No może poza utratą pamięci ale o tym pewnie czytałeś w obserwatorze. Nie wiem skąd on bierze te informacje. - na chwilę zamilkła zastanawiając się nad wspomnianym wceśniej obserwatorem. Po chwili jednak wróiła na ziemię. - Problemy - nie. Po prostu... Sama nie wiem jak to nazwać. Lubię.... raz na jakiś czas stracić kontrolę. A wakacje są do tego idealne. Nie piję codziennie. - uśmiechnęła się do Maxa. Nie spodziewała się, że ją zrozumie ale może nie będzie robił jej wykładów na temat picia.
- Czyli pewnie masz fory u niego. - to stwierdzenie było bardziej rzucone w przestrzeń niż stwierdzeniem które wypowiedziała w stronę chłopaka. - Ciekawe jak to będzie z nim pracować... - tak naprawdę nikt jeszcze nie wiedział, że od września będzie uczyła w Hogwarcie. Czyżby Max był pierwszą osobą która o tym usłyszy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój 11

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Grecja
 :: 
Wyspa Lefkó
 :: 
Gates Hostel
 :: 
Pokoje mieszkalne
-