IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój 12

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 1028
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 374
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Pokój 12   Pon Lip 10 2017, 21:09


Pokój 12


W tym roku organizatorzy wyjazdu postawili na klasykę i wycieczkowicze zamieszkali w uroczym hostelu położonym na wyspie Lefkó – w budynku panuje rodzinna atmosfera i niemalże wszędzie pałętają się koty. Na uczniów i opiekunów czekają jasne, przestronne pokoje z pięknym widokiem. Każda sypialnia jest wyposażona w magiczne szafy, które z pewnością pomieszczą wszystkie bagaże, oraz łoże małżeńskie i cztery łóżka pojedyncze.  Miejmy nadzieję, że ten rozkład łóżek nie będzie źródłem zbyt wielu konfliktów. Mimo komfortowych warunków najprawdopodobniej mało kto się tutaj wyśpi – gdy tylko wstaje słońce w całym hostelu słychać pianie koguta.

Pokój dwunasty jest położony na piętrze i chociaż odrobinę dalej stąd do kuchni, ze względu na przestronny balkon i piękny widok na morze mieszkanie tutaj jest czystą przyjemnością.  Raz na jakiś czas na balkonie nie wiadomo skąd pojawiają się wszechobecne koty.

Lokatorzy:

1. Scorpius A. Dear
2. Arnošt Rožmitál
3. Percival M. Follett
4. Zilya Fyodorova
5. Neva Ruby Drayton
6. Kirsten Rožmitál



Ostatnio zmieniony przez Lysander S. Zakrzewski dnia Czw Lip 20 2017, 18:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 130
  Liczba postów : 202
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14052-scorpius-alex-dear#371458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14057-witam-z-otwartymi-rekoma#371582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14058-scorpius-alex-dear#371584
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14056-scorpius-a-dear#371580




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 12   Sro Lip 12 2017, 21:56

Nie miał w planach wyjeżdżać na wakacje. Średnio mógł sobie pozwolić na jakiś dłuższy, niż weekendowy, urlop, ale... Co on się będzie ograniczał? Póki nie jest starym dziadem, musi się wyszaleć, zwiedzić trochę świata, a nie tylko ciągła praca i praca. Owszem, po studiach już przebył dość obszerną wycieczkę po Europie, jednak o Grecję nie zahaczył. A co do pracy - lubił ją, ale nie chciał spędzać w niej połowy swojego życia. Jasne, dwadzieścia cztery lata to nie są już młodzieńcze czasy, ale Scorp nie zwracał uwagi na wiek, a na to, jak się czuje. Dlatego, musi korzystać z tego, co dostaje od życia! Zwłaszcza, gdy gdzieś blisko ma być @Arnošt Rožmitál, jego najlepszy z najlepszych kumpli. A ponieważ Dear miał okazję przekonać się, że jego przyjaciel będzie na tych wakacjach, nie musiał szukać większego pretekstu do tego, by jechać.
Jebać pracę.
Grecja, już na pierwszy rzut oka bardzo mu się spodobała. Choć Scorp zdecydowanie bardziej wolał górzyste obszary, to i tak uważał, że jest tutaj przepięknie. Po podróży od razu wyskoczył na miasto i zaliczył pierwsze greckie zakupy, które składały się głównie z tutejszych alkoholi, jakich w Wielkiej Brytanii nie miał możliwości spotkać. Przecież, skoro już miał Czecha przy sobie, to chyba nie było w tym nic dziwnego, że zaopatrzył się w różnorodne regionalne trunki?
Mimo swojej wycieczki do miasta, pojawił się w pokoju hotelowym jako pierwszy. Trudno było powiedzieć, czy trafią mu się jacyś znajomi współlokatorzy, ale organizatorzy wycieczki byle na tyle inteligentni, że nigdy nie pakowali do pokojów przypadkowych osób. Można więc było się spodziewać, że oprócz Arnošta trafi jeszcze na przynajmniej jednego znajomego. Skoro już pojawił się pierwszy, to miał okazję wybrać sobie łóżko, jakie tylko mu się podobało. Oczywiście, najszybciej w oczy rzuciło mu się to duże, małżeńskie, jednak domyślił się, że jest ono przeznaczone dla dwóch osób, nie jednej, więc zrezygnował z jego zajęcia, wybierając jakieś pojedyncze przy oknie. W swoim mieszkaniu okno znajdowało się bezpośrednio nad jego łóżkiem, dzięki czemu mógł patrzeć na gwiazdy, gdy zasypiał. Tutejsze widoki były znacznie lepsze, niż te, które miał na co dzień w Hogsmade. Skoro już tam był, to chciał korzystać z wyjazdu w pełni, choć, jeśli chodzi o to okno, to nie sądził, żeby w nocy miał okazje by w nie spoglądać. Nie, zdecydowanie nie chciał zmarnować tych wakacji na sen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Rožmitál, Czechy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 66
  Liczba postów : 31
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14535-arnost-rozmital
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14539-arnost-rozmital
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14538-arnost-rozmital
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14540-arnost-rozmital#386281




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 12   Nie Lip 16 2017, 04:07

Pogoda była tak wspaniała, że Arno nawet nie miał na razie zamiaru oglądać pokoju, w którym ma spędzić te wakacje. Kilka godzin zaraz po przyjeździe do Grecji spędził wylegując się na plaży. Pozwiedzał też trochę miasta, okolic, sprawdził każdy zakamarek, by znaleźć jakieś miejsce do ewentualnego chlania, gdy na terenie hotelu nie będzie to możliwe.
Dopiero po tych jakże wyczerpujących czynnościach postanowił w końcu zobaczyć miejsce, w którym będzie spał, chociaż najbardziej go ciekawiło to, z kim będzie dzielił ten pokój, oczywiście nie znał nikogo, kto uczył się w Hogwarcie- ba, nie znał nawet nikogo z Londynu, Hogsmeade i okolic, poza małymi wyjątkami. I jednym, większym wyjątkiem, którym był @Scorpius A. Dear. I to właśnie dzięki niemu Arno teraz siedział na greckiej plaży i podziwiał greckie kobiety. Jak pięknie by było, gdyby pokój dzielił właśnie z nim.
No i o wilku mowa, bo po wejściu do pokoju, Arnošt spotkał tam właśnie Scorpiusa, zajmującego już miejsce na łóżku pod oknem. Samo pomieszczenie było piękne i jasne, co sprawiało, że Czech czuł się prawie jak w domu. Duże okna i białe ściany dawały odczucie wielkiego, świeżego pomieszczenia. A to, że mieli w pokoju jeszcze wielki balkon, było najlepszą rzeczą, o której mógł w tym momencie pomyśleć. Ruszył tam od razu, spojrzeć na ogromne morze, nad którym mieli szczęście mieszkać.
-NA TYM BALKONIE JEST KOT!- krzyknął tak, że usłyszał go nie tylko Scorpius, ale również kilku sąsiadów.
Wrócił do środka z rudym zwierzakiem na rękach. Koty były czymś, co go po prostu rozkładało, kawał dorosłego chłopa zamieniało się w małą dziewczynkę, przytulającą się do futrzaka. Nawet nie patrzył na Scorpa, wolał nie widzieć jego reakcji na ten widok.
Po chwili odłożył zwierzaka, który uciekł z powrotem na balkon. Arno usiadł na dwuosobowym łóżku i spojrzał na przyjaciela z uśmiechem. Cieszył się, że nie spędzi kolejnych wakacji sam, chodząc od imprezy do imprezy. Naprawdę zależało mu na tym, by mieć przy sobie kogoś, komu na nim zależy. I ze wzajemnością.
-To co? My śpimy na tym łóżku?- Poklepał kołdrę rozłożoną na łóżku małżeńskim. -Chyba, że myślisz, że zmieścimy się na twoim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 130
  Liczba postów : 202
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14052-scorpius-alex-dear#371458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14057-witam-z-otwartymi-rekoma#371582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14058-scorpius-alex-dear#371584
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14056-scorpius-a-dear#371580




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 12   Nie Lip 16 2017, 17:26

Nawet nie wiedział, co go podkusiło do tego, by spędzić w pokoju hotelowym pół dnia. Może chęć poznania swoich współlokatorów? Tak czy siak, czas w Grecji mijał jakoś szybciej, bo nim się obejrzał, minęło popołudnie i zbliżał się wieczór. Ciekawił się, kiedy wreszcie pojawi się ktoś, z kim dzieli pokój (nie był jakoś specjalnie skory do tego, by sprawdzić, kto będzie z nim spał - niech będzie to dla niego nieszpodzianką!), gdy usłyszał trzaśnięcie drzwiami i kroki, które sugerowały, że ktoś wszedł do pokoju. Arnošt! Myślał o nim przez całe popołudnie, i proszę - o wilku mowa i wilk się pojawia. Ostatni raz widział się z Czechem chyba na tej imprezie w Oasis, więc do tej pory na pewno znalazłoby się coś do wspólnego obgadania przy alkoholu. O dziwo, mężczyzna nawet niespecjalnie zareagował na jego widok, od razu kierując się na balkon i wydzierając przy tym na cały hotel.
- Arno, debilu, nie drzyj pizdy na cały hotel! - powiedział, równie głośno co towarzysz, widząc, że to podniecenie spowodowane jest jedynie widokiem jakiegoś sierściucha. Nie żeby Scorp nie lubił zwierząt - nie lubił po prostu, gdy jego przyjaciel zachowywał się przez nie, jakby miał pięć lat.
- To najbrzydszy kot, jakiego w życiu widziałem. Na dodatek rudy. I pewnie jeszcze ma pchły - skomentował, spoglądając na futrzaka i na Rožmitála kpiącym wzrokiem. W końcu, przeniósł wzrok na coś innego. Wyjął ze swojej walizki swoje ulubione fajki, wyjął jednego papierosa i widząc, że Arno na niego spogląda, bez żadnego ostrzeżenia, rzucił mu paczkę. Zapalił swojego, wpatrując się w Czecha i modląc się w duchu, że nie połamał sobie przez to wszystkich papierosów. Zaciągnął się, wsłuchując się w jego słowa, po czym wybuchnął śmiechem i powiedział półgłosem:
- Od zawsze wiedziałem, że w duchu chciałbyś się ze mną przespać. - Uśmiechnął się szeroko, znów smakując tytoniu. - Myślę, że dla chcącego nic trudnego - dodał po chwili, mrugając porozumiewawczo w jego stronę. W końcu, podniósł się z miejsca. Usiadł na łóżku obok chłopaka, powoli kończąc swojego papierosa.
- Słyszałem, że w dwójce jest impreza. Chciałem iść, ale bez ciebie to grzech. To co, chciałbyś iść? Może poznalibyśmy przynajmniej jakiś ludzi z Hogwartu - zaproponował, kładąc się na plecach i przyciągając do siebie zaklęciem popielniczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Rožmitál, Czechy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 66
  Liczba postów : 31
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14535-arnost-rozmital
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14539-arnost-rozmital
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14538-arnost-rozmital
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14540-arnost-rozmital#386281




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój 12   Pon Lip 17 2017, 17:18

Papieros był czymś, czego w tym momencie potrzebował najbardziej. Cholerne uzależnienie o którym myślał cały czas. Jego przyjaciel był oczywiście dla niego wielkim wsparciem- zawsze miał przy sobie paczkę albo dwie. Arnoštowi udało się nie zgnieść rzuconych do niego fajek, wyciągnął jedną z nich i zaciągną się czując wielką ulgę, dopiero teraz zdał sobie sprawę, że cały dzień nie palił. Nawet nie obchodziło go to, że dym tytoniu wypełniał całe pomieszczenie, co mogłoby się nie spodobać ich współlokatorom, ale z tego co widział, Scorpiusa też to nie obchodziło, więc sobie nic z tego nie robił.
-Ty jesteś brzydki i masz pchły, cwelu.
Po złożeniu propozycji snu na jednym łóżku, rozłożył się na tym dwuosobowym i zaciągał się dymem, patrząć w sufit. Aż trudno uwierzyć w to, że jest aż tak zmęczony po tej podróży. Miał ochotę zasnąć i obudzić się najlepiej następnego dnia późnym popołudniem, ale to byłaby czysta głupota, tym bardziej, że na tej wyspie był po raz pierwszy i wypadałoby ją zwiedzić i czegoś się o niej dowiedzieć. Albo się na niej nachlać, co bardziej odpowiadało Rožmitálowi. Po pytaniu Scorpiusa, a raczej jego propozycji pójścia na imprezę, która trwała w dwójce, Arno zerwał się niemal od razu.
-Żartujesz sobie ze mnie?- zapytał oburzony. -Czy ty sobie ze mnie żartujesz?
Czech wstał i sięgnął do walizki po jakąś lżejszą koszulkę, jeśli miał imprezować, to wolał się nie udusić, tutaj było naprawdę gorąco, niemal zatęsknił za deszczową, brytyjską pogodą. Zdjął t-shirt który miał na sobie i rzucił nim w przyjaciela, krzycząc do niego coś w stylu "Na co ty kurwa czekasz, zbieraj się!". Oj tak, imprezy były kolejnym uzależnieniem Rožmitála. Czuł wielką potrzebę przebywania na każdej imprezie, która ma miejsce w jego okolicy, alkohol, kobiety, muzyka. To było coś, co kochał. Za każdym razem, gdy imprezowali razem z Scorpiusem, czuli się jak młodzi bogowie, a cały świat był na wyciągnięcie ich dłoni, przecież nie mogli przepuszczać takich okazji, niedługo będą starzy i nie będzie już czasu, ani sił na imprezowanie.
-Masz minutę, Scorp- powiedział kierując się w stronę drzwi. -Jak się nie wyrobisz, stawiasz mi jutro wódkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój 12

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Grecja
 :: 
Wyspa Lefkó
 :: 
Gates Hostel
 :: 
Pokoje mieszkalne
-