IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Saraid Riley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Galway
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 15
  Liczba postów : 11
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14892-saraid-riley#396675
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14921-clone-club#397492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14932-churchill#397864
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14931-saraid-riley#397862




Gracz






PisanieTemat: Saraid Riley   Sro Sie 09 2017, 21:39


Saraid Riley

DATA URODZENIA15 grudnia 1991r.
CZYSTOŚĆ KRWI 25%
MIEJSCE URODZENIA Galway, Irlandia
MIEJSCE ZAMIESZKANIALondyn, Wielka Brytania
UKOŃCZONA SZKOŁA Hogwart
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIAbarmanka w Magiczny Pub Rondo
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACY nieco ponad 1,5 roku
WYBRANY WIZERUNEKTatiana Maslany


Wyglad

WZROST 169cm
BUDOWA CIAŁA normalna, w miarę wysportowana sylwetka
KOLOR OCZU piwne
KOLOR WŁOSÓW brązowe
ZNAKI SZCZEGÓLNE Gdy się denerwuje, wówczas z oczu strzelają jej lasery... nie no, żartuję oczywiście. Aparycja Riley jest dość przeciętna, raczej nie wbija się w pamięć, przynajmniej nie ze względu na swój wygląd, prędzej z powodu tego, że mówi sporo i szybko, nieraz z średnią dykcją, przez co ludzie miewają problem zrozumieć o co jej chodzi, przynajmniej gdy słabo ją znają.
PREFEROWANE UBRANIA Sporo zależy od nastroju i okazji. Gdy sytuacja na to pozwala, nigdy nie pogardzi jeansami i t-shirtem z nadrukiem, a całości dopełnią trampki z albo jakimś rzucającym się w oczy wzorkiem, albo w jakimś niestandardowym kolorze. Jednak najczęściej można ją zobaczyć w dopasowanych ciemnych spodniach i koszuli (rzadko w jednolitym kolorze; najczęściej są to jakieś geometryczne lub kwiatowe wzory) oraz z balerinami na nogach. Sporadycznie chadza w sukienkach czy spódnicach, to samo dotyczy szpilek i tym podobnych, wyłączywszy botki na grubym obcasie, bo bez takowych się nie obejdzie w zimie.


Charakter


Korytarze Hogwartu podczas przerwy między zajęciami - widzisz tę grupkę dziewczyn, a zwłaszcza tę z nich, która mówi najwięcej, najszybciej i gestykuluje jak szalona? Tak, właśnie obserwujesz Saraid Riley w naturalnym środowisku, w swoim żywiole.
Wiadomo, lata mijają, a Riley nie mogła pozostać na zawsze wygadaną i nadpobudliwą dziewczynką... ale akurat w tej kwestii czarownica nie zmieniła się specjalnie. Trudno spotkać drugą osobę, która miałaby tyle do powiedzenia, że aż gubi wątki mówiąc, bo jej myśli gnają już ku kolejnym tematom, pomimo że dopiero wypowiedziała może z pięć słów. Co nie znaczy, że nie potrafi słuchać innych, jednak na dłuższą metę miewa ogromną tendencję do dominowania w rozmowie, chociaż wbrew pozorom cały czas stara się nad tym pracować. To nie tak, że nie obchodzi jej to, co inni mają jej do zakomunikowania - po prostu jakby... z automatu wchodzi w rolę błazna, niemal zawsze usiłuje jakoś zająć, rozbawić towarzystwo. Ma spore poczucie humoru, a pojęcie ironii czy sarkazmu nie jest jej obce, stąd praktycznie zawsze ma jakąś mniej lub bardziej ciętą uwagę na końcu języka. Uwielbia, gdy coś się dzieje. Jest całkiem odważna, no, może nie licząc tego, jak potrafi panikować gdy sytuację zaangażowany jest jakiś pajęczak. Ma też skłonność do dramatyzowania, szczególnie gdy chodzi o jej wybory życiowe (głównie te nietrafione, z naciskiem na talent do ładowania się w relacje, które nie mają prawa wypalić...). Potrafi być odpowiedzialna, stąd pomimo tego, że często działa spontanicznie i nie ma oporów przed tym, aby zaszaleć, wie, gdzie postawić granicę i kiedy żarty muszą się skończyć.
Jej natura ma też drugą, spokojniejszą stronę - czasem lubi być sama, najlepiej w otoczeniu dużej ilości książek. Zamiłowanie do lektury i głód wiedzy przeważyły o tym, że Hogwarcie należała do Ravenclawu. Lubi gdy wszystko jest logiczne i ma sens, stąd dosyć trudno było jej uwierzyć w magię i to, że jest czarownicą.
Jest lojalna wobec swoich przyjaciół, chociaż wychodzi z założenia, że wszystkich należy traktować tak, jak samemu chciałoby się być traktowanym. Zazwyczaj potrafi podejmować samodzielne decyzję i nie sugerować się zdaniem innych, niemniej znaczny wpływ mają na nią najbliżsi, co może być zarówno zbawcze, jak i koszmarne w skutkach, ale o tym więcej w historii postaci.


Historia


Nie będę pisać powieści o rodzicach Riley, jednak kilka informacji pomoże odpowiednio nakreślić sytuację czarownicy. Nikt tak naprawdę nie wie, że Nolan Riley wcale nie jest ojcem Saraid. Nawet Aisling, matka dziewczyny, woli sobie wmawiać, że jej córka nie jest owocem jej krótkiego romansu z pewnym mężczyzną, który był czarodziejem (ale o tym Aisling nie wiedziała, bo też i skąd? To nie tak, że jakoś znowu sporo rozmawiali podczas swoich spotkań...). Dopiero po otrzymaniu listu z Hogwartu w dniu ukończenia jedenastych urodzin przez Saraid, Aisling zaczęła rozważać inną możliwość niżeli tatka Nolana, ale zachowała to dla siebie - czuła się wystarczająco winna z powodu zaistniałej sytuacji, poza tym nie chciała niszczyć swojej rodziny czymś, co wydarzyło się ponad dekadę wcześniej z człowiekiem, który niewiele dla niej znaczył. Ponadto jeśli coś jeszcze należy wiedzieć o Aisling Riley, to to, że miała ogromne zamiłowanie do normalności i okropnie nie w smak była jej świadomość, że Saraid zamiast uczyć się w normalnej szkole i zdawać egzaminy z normalnych przedmiotów, by potem ukończyć normalny uniwersytet i - najlepiej - zostać wielką panią doktor, będzie uczyć się takich bzdur jak magia, eliksiry, zaklęcia... i generalnie jeszcze więcej magii. Całe szczęście, że młodszy syn bardziej się udał i dzielnie trzymał normalności!
Saraid, a właściwie Riley, jako że nie znosi swojego imienia, dorastała cały czas rozdarta między dwoma światami. Z jednej strony rodzice mieli rację - magia nie powinna istnieć, była wbrew logice... ale jednocześnie jakże interesująca! Z początku źle się czuła z tym, że w Hogwarcie jej się tak podoba, że to życie jest takie inne od tego w Galway. Kochała rodziców, poza tym to nie tak, że jakoś się jej czepiali, jednak stale czuła ich dezaprobatę, wręcz może trochę i wstyd, że się tak bardzo różni dzieci ich znajomych. Wierzyła i dalej wierzy, że robili to z troski, pragnąc by zdobyła jak najlepsze wykształcenie, a w konsekwencji stabilną przyszłość, ale... Nolan i Aisling nie chcieli słyszeć o magii, a "ten cały Hogwart" traktowali niejako kaprys i wybryk córki, który dobiegnie końca, a ona wróci do domu i wszystko wróci do normy.
Tyle, że Riley już nie wiedziała czym tak naprawdę jest norma. Niby w miarę możliwości usiłowała w wolnym czasie jakoś nadrabiać zaległości z mugolskiej szkoły, tak jak życzyli sobie tego rodzice, ale doba ma tylko 24 godziny i nie było to możliwe. Nie tak, by którakolwiek ze stron czuła się usatysfakcjonowana. Krukonka lubiła swoich przyjaciół i znajomych, niewyobrażalnym wydawało się zostawienie ich i odcięcie się od magicznego świata tuż po skończeniu szkoły. Ona sama skrycie marzyła o posadzie aurora. To byłoby dopiero coś. Tak chciałaby pomagać ludziom, a nie tak jak zaplanowała sobie jej matka.
Saraid do dziś dzień nie ma pojęcia, co nią kierowało, gdy ugięła się pod prośbami... nie, wróć - żądaniami rodziny, aby powrócić do rodzinnego miasta i "zacząć wreszcie żyć". Egzaminy końcowe poszły jej dobrze, chociaż może nie aż tak, jak na to liczyła. Wystarczy czy nie wystarczy, aby móc zostać aurorem...? Może rodzice mieli rację i to wszystko zwyczajnie nie było dla niej. Poza tym ojciec podupadł na zdrowiu i to chyba przeważyło. Wróciła.
Pozostało siąść do książek i nadrobić zaległości. Przez rok czy dwa korespondowała z częścią z znajomych z Hogwartu, ale nawet najwytrwalsi musieli sobie odpuścić - jaki sens pisać do kogoś, kto nie zamierza się spotkać, kto odpisuje zdawkowo? Lakoniczność brała się stąd, że nie chciała kłamać, a o swoim starym-nowym życiu nie miała wiele do powiedzenia. Poza tym w domu źle były widziane sowy niosące listy od 'nich'.
W momencie gdy wyjeżdżała do Dublina, aby studiować medycynę w Trinity College, tak jak to sobie wymarzyli jej rodzice. Przez kolejne trzy lata skupiała się na nauce, ale nijak nie miała do tego serca. Jasne, to nie tak, że była permanentnie nieszczęśliwa, niby miała znajomych, niby była we w miarę udanym związku, ale... to po prostu nie było to. A na pewno nie ta cholerna medycyna, gdzie sama myśl o kontakcie z pacjentem powodowała, że była chora ze stresu. Tęskniła za magią i znajomymi z Hogwartu, przed którymi nie musiała niczego ukrywać. Jednak dopiero oświadczyny Michaela skłoniły ją do przemyślenia swojego dotychczasowego życia i... cóż, finał tych rozmyślań podsumowała mniej więcej tak: Świetnie. Jestem znowu singlem, rzuciłam studia, na które przepieprzyłam trzy lata, jak nie lepiej. Nie mam się gdzie podziać, a rodzice mnie zabiją. Czy może być gorzej? Owszem, jak najbardziej może. Rodzice uznali, że w takim wypadku powinna im zwrócić koszty edukacji, wszak to była inwestycja w jej przyszłość, która docelowo kiedyś miała się zwrócić. Koniec końców przez kolejne dwa lata Riley imała się różnych zajęć, coraz bardziej czując, że się pogrąża. Aż nareszcie zrozumiała, że nie powinna czuć się winna z powodu swojego talentu magicznego i tego, że chce go dalej rozwijać i z niego korzystać.
Jeżeli uważała, że na informację o rzuceniu studiów rodzice zareagowali źle, to wyjazd do Londynu to zdecydowanie przebił. Padło wiele ostrych i gorzkich słów, dzięki którym nareszcie przestała się przejmować ich opinią; utwierdziła się w przekonaniu, że podjęła dobrą decyzję, nawet jeśli o kilka lat za późno. Była całkiem optymistycznie nastawiona do swojej sytuacji; w miarę szybko udało jej się znaleźć pracę jako barmanka, która miała być jedynie chwilowa, ot aby się odkuć. Jednak wkrótce miną dwa lata, odkąd wróciła do Londynu... a ona wciąż nie wie, jaki kierunek powinna nadać swojemu życiu.


Rodzina


Aisling Riley - kobieta szalenie wymagająca i źle znosząca cudzy sprzeciw. Jest kochającą żoną i matką i poniekąd uważa, że to daje jej prawo do tego, aby dyktować najbliższym jak mają żyć. Wszak robi to z troski! Przez lata Saraid bardzo liczyła się z jej zdaniem, ale po tym jak zareagowała na wieść o rzuceniu studiów, a potem o wyjeździe do Londynu, czarownica uznała, że najwyższy czas odciąć się od swojej rodzicielki.
Nolan Riley - ojciec; na szczęście nie jest aż tak zatwardziały w swoich poglądach, w przeciwieństwie do Aisling, ale też nie wspiera ostatnich wyborów swojej córki.
Felix Riley - młodszy o sześć lat brat. Nie łączy go zbyt wiele z Saraid, zresztą tak naprawdę rodzeństwo nie zna się jakoś specjalnie dobrze. Ostatecznie miał ledwo pięć lat, gdy dziewczyna otrzymała list z Hogwartu i wyjechała z domu, do którego wracała na wakacje i święta. Nie wnika w to, co siostra robi ze swoim życiem, choć uważa, że postąpiła głupio.




Ciekawostki


♣ Uwielbia podróżować, jednak dotychczas nie miała okazji wybyć gdzieś dalej, poza Wyspy Brytyjskie.
♣ Nie wie (i raczej się nie dowie zbyt szybko, o ile w ogóle), że ma czarodziejskie pochodzenie. Jako mugolak miała kompleksy z tego powodu, podczas swojej nauki w Hogwarcie.
♣ Nienawidzi swojego imienia, preferuje aby zwracać się do niej po nazwisku.
♣ Lubi bawić się swoim wizerunkiem, nie ma oporów z farbowaniem włosów i eksperymentami z fryzurami, w torebce też zawsze ma okulary zerówki... nieee, żodyn z niej pozer  LOL
♣ Przez rok grała w drużynie Quidditcha na pozycji Ścigającego w Hogwarcie, zaś jeśli chodzi o niemagiczne sporty, to zdecydowanie uwielbia jazdę na rolkach i łyżwach oraz pływanie, które stara się praktykować względnie regularnie.
♣ Cierpi na klaustrofobię oraz arachnofobię (no i generalnie nie znosi wszelakich latających owadów).
♣ Zna względnie dobrze język francuski, ponadto potrafi odczytać cyrylicę i zna kilka podstawowych zwrotów i randomowych słówek po rosyjsku.


Ostatnio zmieniony przez Theresa Duffy dnia Pon Sie 14 2017, 03:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Galway
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 15
  Liczba postów : 11
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14892-saraid-riley#396675
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14921-clone-club#397492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14932-churchill#397864
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14931-saraid-riley#397862




Gracz






PisanieTemat: Re: Saraid Riley   Pon Sie 14 2017, 02:09

Karta postaci chyba gotowa; bardzo proszę także o zmianę nicku na Saraid Riley ;D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 16
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 110
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14801-melody-anna-kingston#394127
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14810-tanczcie-jak-wam-zagram
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14808-listy-do-m
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14809-melody-anna-kingston




Moderator






PisanieTemat: Re: Saraid Riley   Pon Sie 14 2017, 09:14



DOROSŁY!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



______________________

Melody Kingston

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Saraid Riley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-