IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Henry Wykeham

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 42
Skąd : Glasgow, mieszka w Hogsmade.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 402
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14898-henry-wykeham#396743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14907-h-wykeham#397134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14906-sowie-e-maile-h-w#397133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14905-henry-wykeham#397129




Gracz






PisanieTemat: Henry Wykeham    Czw Sie 10 2017, 15:02


Henry Wykeham

DATA URODZENIA13.02.1975 r
CZYSTOŚĆ KRWI 75%
MIEJSCE URODZENIAGlasgow
MIEJSCE ZAMIESZKANIAHogsmade
UKOŃCZONA SZKOŁA Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart, Ravenclaw
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIAUzdrowiciel, Urazy Pozaklęciowe.
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACY16 lat
WYBRANY WIZERUNEKRobert Knepper


Wyglad

WZROST 175 cm
BUDOWA CIAŁA trochę mu chudo tu i ówdzie.
KOLOR OCZU  odcienie brązu
KOLOR WŁOSÓW czarne, powoli łysiejące.
ZNAKI SZCZEGÓLNE poparzona (nie zdeformowana) lewa ręka, od palców do łokcia. Zazwyczaj zakryta rękawiczką.
PREFEROWANE UBRANIA Nie spotka się go w krótkich spodenkach nigdzie poza ogrodem w domu. Pan Wykeham nosi się służbowo - szaty uzdrowicielskie na przemian z granatowym golfem/koszulą i dżinsami. Ubiera się, jakby nie znał innych barw i rodzajów ubrań.

Charakter


Z jednej strony Henry ma złożony charakter, z drugiej wydaje się całkiem prosty, książkowy. Ciężko jest podczas rozmowy określić jego intencje. Henry potrafi "wyluzować się" jak to mawia młodzież, pośmiać się i odpuścić. Jednak problem w tym, że nie chce. Do swojego życia i pracy podchodzi śmiertelnie poważnie. Uchodzi za surowego i wymagającego uzdrowiciela. Ciężko jest mu dogodzić,  dlatego wielu stażystów pracujących na jego oddziale czasami doprowadzał do załamania nerwowego. Podoba mu się perfekcjonizm w zawodzie, nawet jeśli ma aktualnie na myśli tylko zimną kawę czy brudną różdżkę. Wobec niedoświadczonych uzdrowicieli czy młodych mających zadatki do zawodu, Henry jest niezwykle surowy, wręcz nieprzyjemnie wymagający. Potrafi nawet ubliżyć młodemu,  jeśli widzi głupotę i skrajne zaniedbanie. Ciężko się z nim pracuje, jeśli się nie przykłada do swojego zadania.
Surowość na szczęście nie przekłada się do tego stopnia w życiu prywatnym. Jest chorobliwie nadopiekuńczy wobec swej córki,  Ettie. W domu, w Hogsmade zainstalował dwie pułapki chroniące -  alarm mugolski i zaklęcie ochronne. Nie ma problemów z łączeniem obu światów, szczególnie w zawodzie. Każdy sposób ratunku jest dobry. Ceni i szanuje za kreatywność, rezolutność i zaradność. Można zyskać sobie jego wsparcie, ale tylko w przypadku perfekcjonizmu stosowanym w wykonywanym zawodzie i czynności.
Potrafi być miłym, uprzejmym człowiekiem, szczególnie dla pacjentów, choć często tak jest, że mówi bez owijania w bawełnę o powikłaniach i szkodach. Nie lubi, gdy ktoś się nad sobą użala i mazgai, nawet jeśli ma odciętą nogę czy jelita włożone w słoik. Wytyka wówczas, że zachowanie życia jest stokroć cenniejsze niż zachowanie kończyn czy też narządów wewnetrznych. Je można odzyskać, przeszczepić,  a życia nie przywrócisz.
W młodości miał ciągotki do brutalności i okrucieństwa. Gdy był nastolatkiem trawiącym przez hormony, w przypływie irytacji zabił swojego pupila. Zrobił to ponownie z następnym, gdy nauczyciel go rozjuszył. Dwa małe incydenty poświadczające,  iż odebranie życia nie jest trudne. Nie znaczy to, że Henry jest pozbawiony skrupułów, wszak pracuje dla ludzi i ich leczy. W sytuacji wymagającej takiego zachowania, zabiłby bez problemu. Wie jak leczyć ciało i wie też jak je niszczyć.
Od szesnastu lat jest wdowcem. Był wierny pamięci swej żony, jednak przez pierwsze siedem lat. Później męskie potrzeby dały o sobie znać.  Miewa romanse, umie docenić kobiece ciało. Czyni to jednak zawsze poza wiedzą i wzrokiem Harietty. Dla niego córka powinna zostać dziewicą do trzydziestki, a jej chłopców nie lubi za samo istnienie i zainteresowanie córką.
Ważne są dla niego więzy krwi i staż w znajomości. Ciężko u niego z zaufaniem, jest człowiekiem dosyć mocno podejrzliwym. Niełatwo go sobie zjednać,  ma specyficzne podejście do życia. Warto jednak dodać, że byłby dobry z niego sojusznik. Może nie ma zbyt dobrze w głowie,  ale serce Henry'ego działa bez zarzutu.

Historia


Młodziutki Henry Wykeham był straszliwie nieurodziwy. Jak to wiadomo, dzieci są okrutne co młody Wykeham odczuł na własnej skórze wielokrotnie. Osiedlowi rówieśnicy,  później szkolni; dzieci nie miały litości. Gdy ktoś straszy swoją paszczą nawet stoickich dorosłych, to nie ma dlań usprawiedliwienia. Henry był zamknięty w sobie, w sercu zaś pielęgnował żal i smutek za tak niesprawiedliwe traktowanie. Uczucia z czasem przemieniły się w gorycz i złośliwość. W czasach szkolnych Henry należał do osób aroganckich, nieprzyjemnych, oschłych i złośliwych. Mścił się gorliwie za każde krzywe słowo wypowiedziane pod swym adresem. Dzięki swemu zachowaniu uzyskał sporą kartotekę przestępstw szkolnych, zapewne już zniszczoną. Żył od szlabanu do szlabanu, ale nie przestawał się mścić. Jego zaciekłość pozwoliła mu zyskać kilku gorliwych przyjaciół o podobnych poglądach. Niektórym podobały się zachowania Henry'ego szykanującego każdego,  kto choć krzywo na niego spojrzał. Niewiele osób rozumiało, że bronił się tym przed odrzuceniem.
Dlaczego więc poszedł w kierunku medycznym skoro tak bardzo nie lubił ludzi? Poszedł w ślady ojca, dobrego magomedyka. Oczekiwano tego od niego, żądano wyjścia na ludzi. Henry przytaknął,  bo widział po sobie zadatki magiczne. Doskonalił je przez całą naukę w Hogwarcie,  przesiadywał w skrzydle szpitalnym i zamęczał pytaniami uzdrowicieli. Traktował ludzi jako przypadki i choroby, jako wyzwanie a nie jak czujące stworzenie.
Okres dorastania wyszedł mu bardzo na korzyść. Z skrajnie brzydkiego nastolatka nękanego przez masę pryszczy,  z krzywą gębą i zębami wyrósł na młodego mężczyznę o regularnych kształtach twarzy i zaciętym spojrzeniu. Sporadyczne gry w quidditcha ulepiły jego sylwetkę. I dopiero wtedy Henry zakochał się na zabój. Imię jej brzmiało Bernadette. Kobieta potrafi wydobyć z rozgoryczonego człowieka wiele zalet. Zmieniła go. Henry polubił ludzi. Zaczął traktować ich jako osoby, a nie jako medyczne wyzwania. Zaczął się więcej śmiać, odświeżył kontakt z rodziną, przestał znęcać się nad swoimi "nieprzyjaciółmi ". Wzór człowieka.  
Byli tacy młodzi, mieli ledwie po dwadzieścia pięć lat, gdy Bernadette oświadczyła swemu ukochanemu, że będą mieć dziecko. Tak, była to wpadka ale czy to ważne? Henry w mig oświadczył się,  zorganizowano huczny ślub i wesele. Wykupili od razu dom w Hogsmade i czekali w napięciu na swą dziecinkę. Henry tymczasem nie przerywał studiów uzdrowicielskich. Udało mu się nawet otrzymać obietnicę umowy o pracę na dobre kilka lat. Czego było im więcej potrzeba do szczęścia? W końcu po dwudziestu paru latach życia,  Henry czuł,  że żyje, a świat jest piękny. Budził się przy ślicznej żonie, nabierał doświadczenia w nowej pracy w stażu, zapraszał teściów i rodziców na obiady, udzielał się towarzysko.
Pod koniec ciąży Bernadette poczuła się znacznie gorzej. Nadgorliwy już wówczas Henry niezwłocznie przetransportował żonę do szpitala. Nie czekał nawet chwili i w sumie dobrze - ocalił tym samym płód i matkę. Poród był długi i trudny, ale udało się - zostali rodzicami małej dziewczynki o bardzo pojemnych płucach. Krzyczała wniebogłosy, darła się tak, by świat ją usłyszał. Harriette, maleńka córeczka, panienka Wykeham.
Kilka dni później świat odebrał Henry'emu żonę. Brutalnie, nagle, gdy nikt się tego nie spodziewał. Bernadette zamknęła oczy na zawsze w wyniku infekcji, zaniedbania personalnego. Henry czuł, że traci grunt pod stopami. Spędził cały dzień przy ciele żony zanim go siła od niej nie odciągnięto. Teściowie musieli organizować pogrzeb i zająć się dzieckiem. Henry nie był w stanie,  przeżywał pół roku niepoczytalności. Nie próźnował jednak przez ten czas. Wszczął własne śledztwo i odnalazł osobę winną zaniedbania medycznego i dopuszczenia do infekcji. Był to jeden ze stażystów (jak sam Henry) pracujący wówczas na innym oddziale. Pod osłoną nocy, w zakapturzeniu, z dala od szpitala, Wykeham zaatakował owego uzdrowiciela. Walczył bardzo zaciekle jak osoba, która nie ma nic do stracenia. Rzucał klątwę za klątwą, jedno przekleństwo za drugim. Uzdrowiciel przeżył, ale ledwo. Otrzymał od Henry'ego wiele ran wewnętrznych. Sam Wykeham oberwał bezbłędnym zaklęciem podpalającym,  w efekcie parząc sobie lewa dłoń od czubka palców do łokcia. Coś wtedy go tknęło, gdy pokrwawiony stał nad ofiarą plująca krwią. Usłyszał w głowie płacz córeczki. Zobaczył przed oczami uśmiech Bernadette. Nie czuł ulgi, zrozumiał wówczas, że nigdy nie ukoi tego bólu. Dziecko go potrzebowało,  jego kochane dziecko.
Zamiast dobić przeciwnika,  Henry bez słowa przy nim uklęknął i rozpoczął leczenie jego ran. Jedna, za drugą. Potem teleportował ich do sąsiedniego miasta. Oddał go, już w stanie stabilnym, do tamtejszego szpitala. Nie pokazał nikomu swojej twarzy. Wrócił do dziecka.
Uzdrowiciel kilka miesięcy pozniej opuścił miasto. Henry że zdziwieniem obserwował młodzika, który nie zgłosił niczego prokuraturze ani aurorom. Nie miał w końcu zbytnio dowodów, poza tym przez napastnika prawie umarł i dzięki napastnikowi przeżył.
Ze spuszczoną głowa wrócił do Hogsmade,  do małej Ettie. Całe cierpienie przekuł w nadopiekuńczość i miłość do dziecka. Zapuścił korzenie w pracy, z pomocą teściów i rodziców wyszedł na prostą. Ciężko było mu samotnie wychowywać córeczkę, tak bardzo podobna do matki. Dziewczynka nie była łatwym brzdącem. Wiele razy doprowadzila Henry'ego do białej rozpaczy, ale odwzajemniala się bezgraniczną miłością. Co tydzień w niedzielę prowadził ją na cmentarz do grobu matki. Opowiadał o niej. Wszczepiał małej miłość do nieznanej rodzicielki. Henry żył dla córki. Dbał perfekcyjnie o jej bezpieczeństwo.  Wspiął się po szczeblach kariery. Wrócił w normalny rytm życia,  czerpiąc jego żar z uśmiechu Harrietty. Lata mijały. Dziewczynka stała się nastolatką,  wyjechała do Hogwartu. Henry został sam w pustym domu. Nie mogąc znieść tej ciszy i pustki, popadł w pracoholizm. Funkcjonował już wówczas na swoim wymarzonym stanowisku Uzdrowiciela Urazów Pozaklęciowych. Pracą i determinacją osiągnął coś, z czego mógł być dumny. Cały swój wolny czas i siłę przelewał na pracę,  dając sobie ulgę, gdy Harriette wracała na święta i wakacje. Nawet gdy jej nie ma, stara się kontrolować jej życie. Nie obce mu było nawiązywanie relacji z jej nauczycielami i dowiadywaniem się o jej osiągnięciach. Zasypuje ja listami i pytaniami.  Henry boi się,  że straci kiedyś córkę,  a wtedy jak nic bedzie musiał odebrać sobie życie.


Rodzina



♣Harriette Morana Wykeham - nastoletnia córka, przebywająca aktualnie w Hogwarcie.
♣Martin i Elise Dorren - teściowie. Pomagają mu przy dziecku i go skrajnie rozpuszczają. Kontakt względnie systematyczny.
♣Oswald i Elena Wykeham - jego rodzice, mieszkają w Glasgow. Kontakt dobry, ale sporadyczny.
♣ Harry Wykeham - brat bliźniak, o którym Henry nigdy nikomu nie wspominał. Nie widział go od trzynastu lat.


Ciekawostki


♣ Do czytania i operacji musi zakładać okulary.
♣ Jego motto "Potrafię złożyć pacjenta w całość. Potrafię rozłożyć pacjenta na części pierwsze".
♣ pali fajki i cygara.
♣ Jest świetnym tancerzem. Czasami organizuje dla młodzieży kurs tańca, choć zdarzają się i dorośli pragnący opanować sztukę ruchu tanecznego. Pan Wykeham chętnie dzieli się swoją umiejętnością.
♣ Jego hobby z młodości i z dnia dzisiejszego - pułapki i alarmy. Jest to powszechna informacja. Pan doktor w wolnych chwilach zanurza się w świecie pułapek, tworzenia i rozbrajania ich; pracuje nad stworzeniem zaklęcia tego typu. Jeśli ktoś ładnie się uśmiechnie albo mu zapłaci - poduczy tego i tamtego.
♣ Jest bardzo wyrozumiały, tj. nie obce są mu ludzie mniej czyści i mniej chwalebni. Mawia się, że Henry dogadałby się z diabłem.
♣ W domu za obrazem N. Scamandera na ścianie jest dużo kresek. Trzy obok siebie i przekreślone na skos. Jest ich dokładnie czterysta dwadzieścia jeden - liczba jego pacjentów.
♣ Ma córę wobec której jest nadopiekuńczy. Ettie jest jego światem,  mocą, życiem i walką,  miłością,  troską, darem i kłopotem.
♣ ma ciągotki do okrucieństwa. Wyzwala je tylko, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo Ettie czy beszczeszczenie pamięci zmarłej żony.
♣ Odkąd Harietta uczęszcza do Hogwartu, Henry stał się pracoholikiem.
♣ Przed swoim domem ustawił alarm na wypadek włamań.
♣ Ma słabą głowę i silnego kaca,  jeśli da się upić.
♣ Nienawidzi transmutacji.
♣ Posiada niezwykły talent do niszczenia swego obuwia. Jego stopy nie lubią butów, dlatego też Henry kupuje nowe choć raz w miesiącu.
♣ Reaguje ostro na zimną kawę, ignorancję, niedbalstwo, na Jadowite Tentaktule, złamane okulary, brudną różdżkę itp.
♣ Jest materialistą.



Ostatnio zmieniony przez Henry Wykeham dnia Sob Sie 12 2017, 12:21, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 42
Skąd : Glasgow, mieszka w Hogsmade.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 402
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14898-henry-wykeham#396743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14907-h-wykeham#397134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14906-sowie-e-maile-h-w#397133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14905-henry-wykeham#397129




Gracz






PisanieTemat: Re: Henry Wykeham    Pią Sie 11 2017, 14:14

Gotowe Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Kornwalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4015
  Liczba postów : 1809
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5500-isolde-bloodworth#159733
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5523-powiazania-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5520-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7230-isolde-bloodworth#204739




Moderator






PisanieTemat: Re: Henry Wykeham    Pią Sie 11 2017, 16:11

Jedno, co budzi moje zastrzeżenia, to jego silny związek ze światem mugoli (broń palna, mugolskie prawo jazdy), mimo że ma 75% czystości krwi. Skąd mu się wzięło to zainteresowanie, skoro rodzice są najwyraźniej czarodziejami? Uzasadnij to, proszę.

Ja mam jeszcze wątpliwości co do wieku - piszesz, ze Henry nie przerwał studiów, gdy ukochana żona oświadczyła mu, ze jest w ciąży, ale według karty miał on około 25 lat gdy na świat przyszła Ettie (a piszesz o dwudziestolatku), poza tym opisujesz to w taki sposób jakby w dniu narodzin Harriette Henry był już długo uzdrowicielem w Mungu.
Poza tym Twój wizerunek jest znacznie starszy od postaci, więc proszę pamiętaj o dobieraniu zdjęć, na których ta osoba wygląda młodziej.

______________________

But I still haven't found what I'm looking for...

I have climbed highest mountain,
I have run through the fields only to be with you.
I have run, I have crawled, I have scaled these city walls,
these city walls only to be with you.
But I still haven't found what I'm looking for.
But I still haven't found what I'm looking for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 42
Skąd : Glasgow, mieszka w Hogsmade.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 402
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14898-henry-wykeham#396743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14907-h-wykeham#397134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14906-sowie-e-maile-h-w#397133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14905-henry-wykeham#397129




Gracz






PisanieTemat: Re: Henry Wykeham    Sob Sie 12 2017, 08:48

Usunęłam te dwa aspekty odnośnie świata mugoli - w sumie nie ma co mieszać i dokładać. Niech będzie typowym nerdem czarodziejem : )
Odnośnie wieku - kierowałam się tutaj wiekiem matki i posiłkowałam KP córki, więc może być faktycznie jakiś błąd, który mi umknął.
Gdy matka oświadczyła mu o ciąży, Henry zaczynał studia jako dwudziestolatek (czy tam 21- latek). Zamieniłam już kilka zdań i podkreśliłam jego staż i 'obietnicę umowy o pracę', która zrealizowana była w trakcie życia. Gdy córka była już w Hogwarcie, Henry miał już dobre kilka lat swoją posadę.
Dobrze, że Knepper ma dużo 'młodszych' zdjęc : )

PS napisałam PW do MG kilka dni temu : x Gdyby ktoś miał czas czy coś : x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 454
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 457
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Henry Wykeham    Sob Sie 12 2017, 12:01

Nie wiem jak z resztą - to na razie pozostawiam w kwestii Isolde, ale w przypadku wieku wciąż jest błąd. Jeśli Henry dowiedział się o ciąży w wieku dwudziestu jeden lat, to zakładając, że córka urodziła się gdy miał dwadzieścia dwa lata, a Harriette ma niecałe 17 lat to Henry powinien mieć teraz 39, a nie 42. Popraw to albo zmień wiek w którym Henry dowiedział się o ciąży:)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 42
Skąd : Glasgow, mieszka w Hogsmade.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 402
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14898-henry-wykeham#396743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14907-h-wykeham#397134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14906-sowie-e-maile-h-w#397133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14905-henry-wykeham#397129




Gracz






PisanieTemat: Re: Henry Wykeham    Sob Sie 12 2017, 12:22

Poprawione, Henry dowiedział się o Herriette (ach, te dzieci!) jak miał jakieś dwadzieścia pięć. Poza tym życie zaczyna się po czterdziestce : D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Kornwalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4015
  Liczba postów : 1809
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5500-isolde-bloodworth#159733
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5523-powiazania-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5520-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7230-isolde-bloodworth#204739




Moderator






PisanieTemat: Re: Henry Wykeham    Sob Sie 12 2017, 15:54



DOROSŁY!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



______________________

But I still haven't found what I'm looking for...

I have climbed highest mountain,
I have run through the fields only to be with you.
I have run, I have crawled, I have scaled these city walls,
these city walls only to be with you.
But I still haven't found what I'm looking for.
But I still haven't found what I'm looking for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Henry Wykeham

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Henry Williams - Magia Bezróżdżkowa
» Henry McCoy (Bestia)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-