IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zaręczyny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 575
  Liczba postów : 719
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Zaręczyny   Nie Sie 13 2017, 16:28

First topic message reminder :


Retrospekcje

Osoby: Beatrice L. O. O. Dear, Maximilian Lamberd
Miejsce rozgrywki: Dom rodzinny Dear'ów.
Rok rozgrywki: 24.06.2017r.
Okoliczności: Zaręczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Londyn, magiczna ulica
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 575
  Liczba postów : 719
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5147-maximilian-lamberd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5148p15-serducha-maxa#256539
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9166-sowa-maxa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9158-maximilian-lamberd#256541




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaręczyny   Wto Wrz 05 2017, 10:30

To wszystko potoczyło się nie tak jak tego oczekiwali. To miał być ich dzień, ich zaręczyny. Romantyczny spacer, romantyczna kolacja. Przyniósł nawet wino którego nie otworzyli. Był nieco załamany i można powiedzieć trochę zły na siebie. Uznał się za winnego tej kłótni, bo jednak to przez niego ta kłótnia miała miejsce. Poniosły go emocje i co mógł zrobić? Może mógłby się opanować, ale naprawdę nie potrafił. Jej rodzina go denerwowała i chyba dziewczyna doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Nie rozumiał jej w gruncie rzeczy, że będzie sugerować się zdaniem matki na jego temat. A wiadomo jakie będzie miała zdanie. Na pewno nie pochwali go i nie będzie się cieszyła z zaręczyn. Jego matka natomiast siedziała cicho. Znała Beatrice, znała ich rodziców, rodzinę i też nie była zachwycona tym faktem, ale do dziewczyny nic specjalnego nie miała. Przecież nie musi być taka jest reszta Dear'ów, tak?
- Tak, właśnie. To było moje marzenie, a Ty mówisz tak jakbyś się wstydziła gdzie pracuje. Hogwart to mój dom i zawsze chciałem tam wrócić po szkole. Udało mi się i nie mam zamiaru się wycofać. - powiedział do niej.
Ona też dobrze znała plany Maxa, że może po jakimś czasie awansuje na jakiegoś nauczyciela czy coś? Co prawda chyba by się tego nie podjął, bo jednak to była już bardzo odważna i przede wszystkim sumienna praca, a Max wydawał się jeszcze za młody na to stanowisko, dlatego cieszył się z tego co ma.
Widział zachowanie Beti i był naprawdę cholernie zły na siebie, że doprowadził ją dzisiaj do takiego stanu. A co jak zaraz odda mu pierścionek? Do tego nie mógł dopuścić, dlatego wysłuchał ostatnie zdania przez narzeczoną i kiwnął jedynie porozumiewawczo głową. Może najwyższy czas opuścić to lokum. Beatrice musiała ochłonąć, i on musiał. Spojrzał jeszcze raz na nią i wypuścił głośno powietrze z ust, odwrócił się na pięcie i opuścił lokum dziewczyny.

/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Zaręczyny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Ustawione zaręczyny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
retrospekcje
-